niedziela, 14 czerwca 2020

Wolność przede wszystkim

Dzisiaj nie wysilę się zbytnio, po prostu wklejam tu znaleziony obrazek z tekstem tak wymownym, że mój komentarz wydaje się zbędny, napisze jednak kilka słów, tak dla formalności.
Jak cudownie byłoby pozbyć się każdej z niepotrzebnych, przeszkadzających rzeczy... Kiedyś, w czasie ubywającego księżyca prosiłam o odejście wszystkiego, co zbędne i przeszkadzające. I tak się stało, dzięki czemu mogłam rozpocząć nowe życie. Ale nie jestem naiwna, wiem, że my ludzie żyjąc ciągle coś zbieramy i takie oczyszczenia trzeba sobie robić co jakiś czas. Żeby poczuć się lekko.


21 komentarzy:

  1. No właśnie. Taka prosta prawda, a tak trudno samemu to wymyślić, trzeba usłyszeć lub przeczytać, dopiero dociera.....Dzięki, Bożena:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dociera, by za jakiś czas znów zblednąć w naszej pamięci... Tak to jest - tak dużo czytamy, oglądamy, dużo treści przepływa przez mózg, codziennie coś nowego. Takie treści, jak te w poście, to trzeba sobie codziennie rano jak w pacierz odmawiać :-)

      Usuń
  2. Uwolnić się przed tym co nam nie służy jest potrzebne jeśli chcemy być szczęśliwi ale czasem także niezwykle trudne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnoszę wrażenie, ze wszystko, co naprawdę ważne wymaga proporcjonalnego wkładu energii. Kiedyś przeczytałam takie oto porównanie. Jeśli budujesz byle jaki dom, to płacisz jak najmniej, ale na budowę solidnego domu dla pokoleń, musisz zainwestować więcej czasu i uwagi :-)

      Usuń
    2. Porównanie jest zdecydowanie w punkt :)

      Usuń
  3. Jest to takie mądre i cenne, że pozwoliłam sobie zapisać ten obrazek i podać dalej Bożenko , mam nadzieje że nie masz nic przeciwko temu. Tak mi się skojarzyło odnośnie tej prośby pozbycia się tego co zbędne, że czasem możemy się zdziwić 😀 bo coś lub ktoś wcale nam się zbędny może nie wydawać , a tu nagle znika z naszego życia . I taka refleksja mnie naszła , że jak już zniknie - to pozwólmy na to - bo widać tak miało być ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mądre rady, których każdy powinien się trzymać 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Łatwo mówić, gorzej uczynić.
    Ja nie zagracam miejsc, ale wyrzucić słowa, z tym nie zawsze lekko.
    Serdeczności zostawiam 🌸🤗

    OdpowiedzUsuń
  6. Ba! przedmioty, przeszkadzajki łatwo wywalić na śmietnik, gorzej z ludźmi czy własnymi ograniczeniami, ale próbować warto, próbuję i robię postępy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Komentarz pod tekstem budzi pewne wątpliwości, bo podobno na zmiany NIGDY nie jest za późno.;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zauważyłam, że z wiekiem samo mi się tak zrobiło, że trzy czwarte zaleceń wprowadziłam w życie:) bez wysiłku.
    Znajomości nie odrzucam, nawet jeśli troszkę uwierają,bo skoro jestem komuś potrzebna, to zniosę drobne niewygody.
    Strach przed choroba zostawiam - on mi jest potrzebny, aby mobilizować się do dbania o zdrowie.
    Wiele mądrości jest w tym tekście, choć moim zdaniem nie w stu %%:)

    OdpowiedzUsuń
  9. I już wiem, że będę wracać do tego posta niejednokrotnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O wow, dopiero teraz zrozumiałam, że minimalizm dotyczy także duszy :D. Niestety mam wrażenie, że z nim jest o wiele trudniej niż w przypadku rzeczy. Ja na pewno nie jestem duchową minimalistką, za duży bałagan mam w sobie i w głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bożenko, wstrzeliłaś się z tym postem akurat na 100%!!!
    Pozdrawiam :))) anka

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda,że tak mało osób potrafi to zrozumieć..

    OdpowiedzUsuń
  13. Mocny tekst, ale jakże prawdziwy; aż ciary na plecach.
    Wiele z tego odnoszę do siebie. Każdy znajdzie tu wiele tematów dla siebie.
    Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podpisuję się pod każdym słowem, które tu padło. Od kiedy zaczęłam wprowadzać minimalizm w moim życiu w każdym jego aspekcie, wokół mnie zapanował większy spokój i harmonia. 😊

    OdpowiedzUsuń
  15. Minimalizm i włączona olewka na oczekiwania innych bez uwzględniania własnych pragnień... Najlepsze pod słońcem. Święty spokój jest bezcenny. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  16. W samo sedno. Ile kajdan na siebie niekiedy nieświadomie nakładamy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za odwiedziny Bożeno na moim blogu. Będę odwiedzać. Księżyc właśnie zmierza do Pełni, a ta w niedzielę. Czekam na życiodajne burze :)

    OdpowiedzUsuń