sobota, 10 grudnia 2016

Sprzątanie w trybie awaryjnym

Myślę, że nikogo nie trzeba przekonywać o tym, jak ważny jest porządek w naszym domu. Wierzę w to, że wygląd mojego otoczenia odzwierciedla to, co mi w duszy gra, a kiedy porzadkuję swój dom, jednocześnie poprawia mi się samopoczucie i przybywa życiowej energii. To działa jak naczynia połączone.

Utrzymujemy porządek w domu z tych albo innych pobudek - może jesteśmy perfekcjonistami w każdym calu i choćbyśmy działali resztką sił, nie spoczniemy dopóki nie będzie można jeść z podłogi. Jeśli brak nam takiego samozaparcia, a na dodatek większość czasu spędzamy w pracy, zdarza się, że nasz dom nie lśni czystością na codzień. Generalnie jest OK, ale wzdrygamy sie na myśl, że ktoś szczególny mógłby wpaść niezapowiedziany. 

Dzisiaj zaprezentuję wam poradnik w kilku krokach, jak szybko zaprowadzić w otoczeniu porządek, kiedy przytrafia nam się coś niezapowiedzianego (nagła wizyta rodziny, spontaniczne zaproszenie znajomych kolację). Podobny schemat sprzątania możemy wykorzystać w weekend albo przed Świętami - zakładam tutaj, że pozostałe prace porządkowe wykonujemy systematycznie, na bieżąco (w wolnych chwilach, w przypływie energii), a nie dwa razy do roku, czyli przed Świętami. 

Oto co możemy zrobić, by nasz dom dobrze się zaprezentował:

1. Przede wszystkim nie panikujmy! W strachu i nerwach każda czynność wydaje się nie do wykonania. Wyrównajmy oddech i zabierzmy się do pracy. 

2. Przez cały czas działania pamiętajmy, że naszym celem jest zmniejszenie ogólnego bałaganu. Nie czas by rozmieniać się na drobne, tracić energię np. na porządkowanie szafki pod zlewem, kiedy żaden gość prawdopodobnie tam nie zajrzy.

3. Wyłączamy komputer, telewizor. Włączamy muzykę do sprzątania - zakładam, że to dobrze działa na wszystkich. Ubieramy się wygodnie i przygotowujemy potrzebne akcesoria (worki na śmieci, papierowe ręczniki, ścierki, mop, wiadro, środki czystości). 

4. Taktyka: przerwy w pracy są ważne! Wydaje mi się to szczególnie ważne dla osób, które sprzątać nie lubią (tak jak ja). Kiedy działam w blokach czasowych, mniej nuży mnie to zajęcie, w czasie przerw łapię energię do ponownego natarcia, nawadniam się. W zależności od ograniczeń czasowych lub osobistych upodobań może to wyglądać następująco: praca 20 min. - przerwa 10 min. Chyba, że ktoś lubi maratony sprzątania - wykonać zadanie i ze zmęczenia paść na łóżko. 

5. Pościelenie łóżek. Od tego zaczynamy i od razu uzyskujemy lepszy wygląd pomieszczeń. Widok rozbebranego łóżka działa na nas osłabiająco, nic tylko się położyć i dać sobie spokój ze wszystkim. Sama zazwyczaj ścielę łóżko z rana, chociaż mąż zawsze dziwi się po co, przecież wystarczy złożyć ładnie kołdrę. Jednak zaścielenie narzuty od razu powoduje, że pokój wyglada jak spod igły, no i pościel się nie kurzy. 

6. Następnie przechodzimy się po wszystkich pomieszczeniach z workiem na śmieci i zbieramy do niego wszystko, co leży na widoku i nadaje się do wyrzucenia.

7. Przeprowadzamy atak na porozrzucane ubrania i buty.

8. Zbieramy wszystkie brudne naczynia, pakujemy zmywarkę albo zmywamy ręcznie (co kto woli). Tym samym zlew kuchenny zostaje pusty, teraz szybko przecieramy zlew gąbką z płynem, możemy też na koniec przetrzeć ściereczką z odrobiną oleju (znikną plamy czy zacieki od wody). Myślę, że zawalony brudnymi naczyniami zlew kuchenny działa na mnie równie obezwładniająco jak niepościelone łóżko.

9. Czas na powierznie płaskie: blaty, stoły, komody, parapety itp. Usuwamy z nich paprochy, przecieramy ściereczką zwilżoną odpowiednim środkiem. 

10. Czas na łazienkę: wlewamy płyn do muszli klozetowej, kiedy ten "pracuje", w międzyczasie przecieramy lustro, zlewy, prysznic. Odkurzamy dywanik łazienkowy i zmywamy podłogę.

11. Odkurzamy i zmywamy podłoge w kuchni.

12. W końcu odkurzamy pozostałe podłogi, dywany, chodniki.

13. W miarę możliwości wyjdźmy na krótki spacer, który nas odświeży, odświeży tez nasze spojrzenie - po powrocie ze spaceru sprawdźmy, czy coś jeszcze przyciąga naszą uwagę. 

14. Na kuchence, na małym ogniu, postawmy garnek z wodą i dodajemy trochę owoców cytrusowych (albo tylko skórek), cynamonu, wanilii - to jeden ze sposobów na przyjemny zapach w domu.

15. Wreszcie weźmy prysznic, przekąśmy coś i zrelaksujmy się. Ostatecznie przed nami miłe chwile w dobrym towarzystwie, a chyba większość z nas wpadła chociaż raz w szał sprzątania i gotowania na ostatnią chwilę, by w efekcie przy gościach padać ze zmęczenia i marzyć tylko o tym, żeby sobie poszli.

Oby Wasze przygotowania do Świąt okazały się lekkie i przyjemne - to już tylko dwa tygodnie! Święta w naszej tradycji to czas spędzony z rodziną, zazwyczaj poprzedzony ciężką pracą. Cóż, samo się nie zrobi, jednak mimo wszystko dbajmy o siebie, nasze wnętrze jest ważniejsze niż te wszystkie MUSZĘ, POWINNAM czy TAK WYPADA.

39 komentarzy:

  1. Najważniejsze napisałaś na końcu - nieważne, że muszę, bo to wypada, co ludzie pomyślą. Goście przychodzą spotkać się ze mną a nie z moim zlewem czy wanną. Kiedyś też szalałam, sprzątałam jak najęta przed wizytami. Teraz owszem, ogarniam mieszkanie, ale nie wariuję. Szkoda życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda życia na coś tak mało istotnego. Tzn.też i dla mnie. Może ktos ma inne priorytety. Wtedy niech się spina ale nie krytykuje tych co spinać się nie chcą:-)

      Usuń
  2. Nie znoszę sprzątania w trybie awaryjnym, zwłaszcza po - nawet małym - zaniedbaniu w tej kwestii. Stresuje mnie to i źle czuję się w bałaganie. Czasem jednak z powodu braku czasu zdarza mi się dopuścić do małych niesystematyczności. Lubię gdy porządki świąteczne są organizowane dużo wcześniej, z wyprzedzeniem, a nie, że większość prac zostaje na ostatnią chwilę i zamiast się cieszyć Bożym Narodzeniem jest przepracowanie i nerwy.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech ja w ogóle nie lubię sformułowania "porządki świąteczne", od razu przeczuwam ogromne zmęczenie i nawał wszystkiego na raz. Od dawna już sprzątam kiedy tylko nadarza się okazja i czuję się lżej.

      Usuń
  3. Lubie sprzątać przy muzyce. To dodaje mi energii i poprawia nastrój. Też wolę sprzątać etapami z chwilami odpoczynku. Twoje rady bardzo przydatne. Wykorzystam ten pomysł na przyjemny zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zapach to przynajmniej coś naturalnego. A nie gotowy spray powiedzmy z Biedronki.

      Usuń
  4. Ja miałam dwa dni intensywnego sprzątania, ale z powodu stresu. Trzeba przecież z każdej sytuacji znaleźć pozytyw. U mnie było to solidne posprzątanie połowy domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U niektorych stres się tak właśnie rozładowuje i taki z niego przynajmniej pożytek. U mnie stres to bezruch, spanie.

      Usuń
  5. Ja lubie maraton. Jak sie wrece w sprzatanie to nie skocze dopoki wszystkiego nie "ogarne". W sprzataniu pomaga mi muzyka . To tako moj maly odstresowywacz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też popełniałam maratony sprzatania ;-)

      Usuń
  6. Ja w tym roku, pierwszy raz w życiu spędzę święta po za domem rodzinnym więc sprzątania nie będzie! Z drugiej zaś strony to nie ma się z czego cieszyć.. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjęło się u nas, że to Święta rodzinne. Ja z drugiej strony też nie lubię takiego rygoru świątecznego, że cała Polska Świętuje. Są ludzie, którzy czują inaczej, którzy są niepraktykujący itd. Jednak, jeśli czujemy, ze powinno być tradycyjnie, rodzinnie, to i smutek się pojawia i jest uzasadniony. Może będzie mimo wszystko bardzo miło :-)

      Usuń
  7. Sprzątam cały rok, nie tylko z okazji świąt :D Sprzątam tylko przy muzyce, a ta leci tylko z lapka, więc nie mam wyjścia, nie wyłączę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dlatego przed świętami nie dostajemy szału ;-)

      Usuń
  8. Ja żartuję, co do sprzątania, że u mnie święta są cały rok.
    Pozdrawiam Gaju. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie :-) Tzn. nie jestem maniakiem sprzątania, ale zawsze wykorzystuję chęci, energię dnia. Nie mam dni czy okresów na sprzątanie. Robię codziennie po trochę, a jeśli nie codziennie, to kiedy mam warunki.

      Usuń
  9. Podczas porządków, zawsze robię przerwy na kawę. No i muzyczka też musi być :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba przecież jakoś obłaskawić "demona niechęci" jaki w człowieku siedzi, albo dać sobie czas na oddech. Wszystko w życiu ma być przyjemne, sprzątanie również! :-)

      Usuń
  10. Nie podchodzę metodycznie do porządków, a poza tym mamy prace podzielone, część ja, część mąż. Kiedyś robiłam wszystko szybko i z dużą energią, teraz rozkładam na raty...
    Porządki świąteczne dobrze, że są, przynajmniej niektórzy dwa razy w roku w ogóle sprzątają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba znak upływającego czasu (to rozkładanie na raty). Powinnam zaakcentować w tekscie, że ważne od określonego progu wiekowego ;-) Kiedy mniej energiito działąnie w blokach czasowych jak najbardziej wskazane :-)

      Usuń
  11. Ja jeszcze muszę tylko umyć okna. Miałam dzisiaj ale pada deszcz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mycia okien to już naprawdę nie cierpię:-( ale czyste okna też mają symboliczne znaczenie...

      Usuń
  12. Ciekawe pomysły i bardzo pomocne Ja osobiście nie szaleje ze sprzątaniem bo przecież sprzątam caly rok i nie mam specjalnych zaleglosci Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też uważam, że sprzątanie mieszkania pomaga zaprowadzić porządek też w życiu - i dlatego całkiem je lubię, choć są pewne czynności, których nie znoszę. Należy do nich zmywanie naczyń, ale masz rację, że przepełniony zlew, rozgrzebane łóżko i ubrania porozkładane na wszystkich powierzchniach użytkowych działają jak tabletka nasenna... Poradnik jest świetny, skoncentrowany i dobrze przemyślany, na pewno bardzo dobrze się sprawdzi przy porządkach. :) Ja ze swojej strony mogę polecić jeszcze posiadanie pudełek na drobiazgi w różnych częściach domu. Dzięki temu jestem w stanie szybko zniwelować bałagan w postaci rozrzuconych małych drobiazgów typu klucze, portfele czy ładowarki do telefonu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To skojarzenie ładu wewnętrznego z zewnętrznym najbardziej motywuje mnie do działania. Dzięki za propozycję!

      Usuń
  14. ja jestem pedantką, na co dzień mi to nieco przeszkadza, ale przed świętami jak się przydaje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niezły poradnik na nadchodzące święta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) oby tylko tyle było do zrobienia!

      Usuń
  16. Ja mam wyznaczone dni co kiedy robię i przeważnie mam porządek, ale kiedy nadchodzi weekend to luzuję i wstawiam tylko zmywarkę i ścieram blaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię mieć luźniejsze weekendy. Czasami to nie wychodzi, ale do tego dążę, bo chcę naprawdę wypocząć a przy sprzątaniu jednak nie wypoczywam.

      Usuń
  17. Chyba nam się zmienia mentalność, a także inaczej dbamy o dom niż kiedyś. Ostatnio byłam u fryzjerki i kilka pań zgodnie stwierdziło, że nie mają czegoś takiego jak kiedyś generalne porządki. Są lepsze środki, lepsze sprzęty i ma się zawsze czysto. Zostają tylko dekoracje.
    Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealne poraday da mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie lubię sprzątać niestety, no ale niestety trzeba :D Bałagan mi zupełnie nie przeszkadza, wręcz lubię nieład, ale nie lubię brudu i kurzu...

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię ład, więc staram się sprzątać na bieżąco - w bałaganie nie umiem odpoczywać. Nie jestem jednak niewolnikiem swojego domu. Znam osoby, które dom traktują jak muzeum, nie mogą się opanować nawet w obecności gości, wstają podczas rozmowy i przecierają coś - cokolwiek. To jest straszne! Jak choroba.

    OdpowiedzUsuń
  21. Najważniejsze żeby robić sprzątanie w ten sposób, żeby nie tracić czasu na czekania, aż coś namoknie, czy płyn zacznie działać, tylko w tym czasie robić co innego.

    OdpowiedzUsuń
  22. nie lubię bałaganu, dużo lepiej czuję się w uporządkowanej przestrzeni...samo sprzątanie to dla mnie często relaks, choć wielu osobom trudno to zrozumieć...możliwość pozbycia się rozgardiaszu uspokaja mnie

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdecydowanie nie można dać się ponieść nerwowej atmosferze, bo szkoda nerwów, tylko sprzątać z przyjemnością np podśpiewując sobie ;)

    OdpowiedzUsuń