czwartek, 29 grudnia 2016

Nigdy nie mów nigdy!



Po pierwsze: kiedy czujemy, że utknęliśmy w miejscu, że robimy coś, co nie uskrzydla nas już tak jak kiedyś, zastanówmy - co jest nie tak? Ja zastanowiłam się i ostatecznie doszłam do wniosku, że Plantacja Pozytywnych Myśli już mi zobojętniała na tyle, że w ostatnich miesiącach nie chciało mi się tu specjalnie zaglądać ani pisać nowych postów mimo, że tematów na nie wystarczyłoby na wiele, wiele lat…

Od maja br. zaczęło się coś we mnie zmieniać. Pojawiło się praktycznie znikąd nowe/stare zainteresowanie magią tego pięknego świata i to zdecydowanie silniejsze niż przed laty, a ja coraz bardziej oddalałam się z Plantacji Pozytywnych Myśli.
 
W pierwszej kolejności stwierdziłam, że po prostu potrzebuję urlopu od blogowania – systematycznie publikuję posty od września 2013 r. i mogłam już poczuć się znużona. Nawet najprzyjemniejsza czynność wykonywana bez przerwy w końcu zaczyna być nużąca, zatem zaplanowałam sobie w styczniu 2017 r. urlop od blogowania, co miało podziałać na mnie odświeżająco. 

W połowie grudnia stwierdziłam, że od lutego będę prowadziła dwa blogi – obok Plantacji Pozytywnych  Myśli miała zakwitnąć Plantacja Magicznych Myśli, a w ostatnich dniach… poczułam tak wyraźnie, jak nigdy dotąd, że nie chcę już pisać na starym blogu. Zaskoczyłam tym przede wszystkim samą siebie!

Co jak co, ale własne odczucia bardzo szanuję i biorę je pod uwagę,  dlatego postanowiłam zakończyć działalności tutaj bez zbędnego oglądania się za siebie. Bloga nie likwiduję, gdyż dla mnie stanowi on sentymentalny dowód na moją wewnętrzną przemianę i kto wie, może jeszcze kiedyś na niego wrócę. Po drugie: nigdy nie mów nigdy! Wiele już razy przekonałam się na własnej skórze o prawdziwości tego stwierdzenia, mój plan założenia Plantacji Magicznych Myśli  także to potwierdza. 

Tak więc jest to ostatni wpis tutaj, a właściwie przedostatni, ponieważ zamieszczę tu
jeszcze link do nowego bloga, kiedy ten będzie już gotowy do użytku (planowane na 10.02.br.). Co prawda nie spodziewam się Waszych przenosin tam, gdyż zdaję sobie sprawę z faktu, jak bardzo niszowym tematem będę się zajmowała. Dla wielu temat ten z pewnością jest nie do zaakceptowania, jednak jeśli kogoś choćby przelotnie zainteresuje moja wizja świata pełnego magii to serdecznie zapraszam do odwiedzin.

Na zakończenie chcę Wam podziękować za towarzyszenie mi tutaj i za te wszystkie konstruktywne komentarze pod moimi artykułami :-) W zasadzie zamykam bloga na którym tętni życie, co – nie ukrywam – rodzi we mnie smutek, jednak wiem, że w życiu trzeba iść do przodu, a szczególnie jeśli czujemy, że stare wypaliło się, a nowe się rodzi.

Może jeszcze kiedyś się spotkamy :-) 

48 komentarzy:

  1. Przychodzi w życiu etap potrzeby zmiany. U Ciebie to nastąpiło. Życzę powodzenia w blogowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czasami dobrze jest coś zmienić w życiu, wprowadzić coś nowego, bądź spojrzeć na coś z innej strony :) I mam nadzieję, że nowy blog sprawi, iż będziesz mieć dużo chęci do pisania :) Pozdrawiam, Cracker

    OdpowiedzUsuń
  3. Doskonale Cię rozumiem - i z niecierpliwością czekam na namiar na Twoje nowe miejsce w Sieci! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie jestem taka empatyczna jak pozostali i czuję w sobie okrzyk NIE!

    OdpowiedzUsuń
  5. Doskonale rozumiem Twoje uczucia. Nadchodzą w naszym życiu momenty, w którym czujemy, że idziemy w złą stronę, że coś trzeba zmienić, coś przemyśleć, zmienić kierunek. Jeżeli to jest droga, która Cię uszczęśliwia i dodaje skrzydeł, to idź nią śmiało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z miłą chęcią na nowego bloga zajrzę. Jeśli czujemy, że utkwiliśmy w miejscu, chcemy iść do przodu... zmiana jest dobrym posunięciem. Trzeba realizować tematy, obszary, z którymi czujemy się mocno związani, które nas poruszają i chcemy je rozwijać. Super! Powodzenia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zmiany są potrzebne czasami, rozumiem więc Twoja decyzję. Dobrze, że nie likwidujesz bloga więc zawsze będziesz mogła kontynuować:) A na nowego chętnie zajrzę i myślę, że tematy też mnie zainteresują. Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gaju - wiesz, że ja zawsze chętnie z Tobą spędzam czas i myślę, że nowy blog będzie równie interesujący. Ta magia już mnie fascynuje. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Juz nie moge sie doczekac... ide tam, gdzie jestes Ty :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gaju, dopiero co się poznałyśmy, a ty uciekasz, szkoda wielka. Ale skoro tak czujesz, to trudno. Idź za głosem serca. Na pewno zajrzę na twoje nowe miejsce, ciekawi mnie twoja zapowiedź. Pozdrawiam serdecznie i życzę ci powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No popatrz, aż ciekawa jestem co to będzie...dobrze, że zamiana, a nie zniknięcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję wszystkim za wsparcie, bo decyzja jednak nie była łatwa i temat który chcę w nowym miejscu rozwijać też wymaga trafnego podejścia. To musi być klimat, który czuję ale czy uda mi się go odtworzyć na blogu... Zobaczymy. Łatwo będzie otrzeć się o "kicz" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zmiany są dobre :) Powodzenia i czekam na info o Twoim nowym miejscu w sieci :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na nowe miejsce i zajrzę z przyjemnością :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. jak to się mówi "nigdy nie mów nigdy" i "nigdy nie mów zawsze" :)
    powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zmiany w życiu są potrzebne, chociaż wielu ludzi bardzo się ich boi. Ja też się boję, ale czasami wychodzę poza strefę komfortu i ryzykuję.
    Co do blogów, to nie żałuję, że zlikwidowałem wcześniejszy blog. Ten jest moim drugim, ale nie mam pojęcia, czy ostatnim.

    Życzę Ci realizacji marzeń w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podobnie było ze mną. Też nie miałam ochoty wracać na bloga, dalej pisać... A tu ni stąd ni zowąd wszystko samo przyszło. Mam nadzieję, że wrócisz. Szczęśliwego Nowego Roku :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli nasz wewnętrzny głos chce zmiany, nie ma sensu walczyć ze sobą i robić coś na siłę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Z chęcią zajrzę do nowego bloga :) Sam też kilkakrotnie zmieniałem banery bloga, a raz zmieniłem nazwę bloga. Zasze coś mi nie pasowało, hehe ;)

    Serdecznie pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekam z niecierpliwością na link, jestem ciekawa:) Szczęścia w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem pierwszy raz na Twoim blogu i co czytam - że to koniec. Wiem jednak, że poszukiwanie siebie i dokonanie zmian w życiu to przejaw odwagi, na którą stać czasem niewielu.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia 🍀

    OdpowiedzUsuń
  22. Gaju rozumiem Cię...., czekam na nowy link. :) .

    OdpowiedzUsuń
  23. Oby nowy blog wypalił i prowadzenie jego sprawiało Ci przyjemność:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Taka mała propozycja na najbliższy rok: https://www.facebook.com/events/1905597636338985/ . Zawiera na przykład takie perełki w postaci pomocnika przy pisaniu powieści : http://bibisco.com/ , informacje jak samodzielnie wydać książkę itp . Akcja zaczęła się dzisiaj wieczorem i dopiero się rozkręca. Będzie trwała cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na pewno się spotkamy - bardzo polubiłam Twojego bloga i to, jak podchodzisz do życia, jakie masz spostrzeżenia. Zaglądałam tutaj z uśmiechem i na pewno nie odmówię sobie przyjemności czytania wpisów Twojego autorstwa. A że temat niszowy? Super, dowiem się czegoś nowego. Trzymam kciuki za powodzenie nowego bloga i czekam na link. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Rób to, co serce Ci podpowiada.
    Życzę, by nowy blog był dla Ciebie źródłem satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeśli stare wypaliło się, to nic na siłę..., ale przecież rodzi się nowe i jestem tego nowego ciekawa. Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  28. W takim razie życzę Ci powodzenia w nowym miejscu! :)
    Dobrego roku, Gajo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. W życiu powinniśmy słuchać siebie i podążać za tym głosem. Ty to robisz i jestem pewna, że prowadzenie nowego bloga przyniesie Ci wiele satysfakcji. Nie ma sensu ciągnąć czegoś, co przestaje sprawiać radość, a zaczyna nużyć.
    Życzę Ci wielu pozytywnych zmian w tym Nowym Roku i mnóstwa szczęścia :)
    A na nowego bloga na pewno zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pozdrawiam serdecznie i ślę moc życzeń na Nowy Rok, oraz melduję swój powrót do, mojego zacisza - zapraszam :-)http://moje--zacisze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Zupełnie Cię rozumiem. Mój blog już od dawna nie przynosi mi satysfakcji. Jak napisze jeden post na miesiąc to jest super. Niestety nie mam już do niego serca. Może nowy blog to jest jakiś pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratuluję odwagi . Koniec oznacza początek czegoś nowego. Życzę udanej podróży w głąb siebie i przebudzenia mocy, bo myślę, że właśnie tam zmierzasz😄Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję odwagi . Koniec oznacza początek czegoś nowego. Życzę udanej podróży w głąb siebie i przebudzenia mocy, bo myślę, że właśnie tam zmierzasz😄Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  34. ojej :) w takim razie powodzenia Ci życzę całym sercem i czekam :) do zobaczenia w internetach, oby, niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  35. ale mnie zaskoczyłaś....nie spodziewałam się, serio. Ale rozumiem decyzję i szanuję. Powodzenia :) I mam nadzieję do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też w tym roku zaczęłam nowego bloga. Ale nie jestem tak odważna jak Ty, aby zerwać ze starym :) Niemniej jednak Gaju czekam na link do nowego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze raz wszystkim dziękuję za budujące komentarze!

    OdpowiedzUsuń
  38. A tu mój nowy blog. :D http://malisiakowej.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  39. Zajrzałam w porę! Czekam na link do nowego bloga. Wypoczynku, nowej energii, wielu pozytywnych wrażeń. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Gaju, zostaw mi koniecznie link do nowego bloga jak będzie, u mnie w życiu też zrobiło się magicznie i bardzo chętnie będę czytać :) To na pewno dobra zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Powodzenia kochana ;* koniecznie napisz link do nowego bloga,chętnie zajrzę

    OdpowiedzUsuń
  42. Słowa "nigdy" i "zawsze" nie powinny funkcjonować, bo w wielu przypadkach okazują się niemożliwe do zrealizowania. Sami nie wiemy co nasz czeka i co nam przyniesie życie. Ja czekam na nowego linka i życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  43. Nigdy nie powiem nigdy ;)

    lub też powiem nigdy, kiedy wiem, że coś się na 100% nie wydarzy,

    jednak nigdy nie będe mieć tej pewności ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Szanuję Twoją decyzje i czekam na link do nowego bloga. Ja sama miałam dłuższą przerwę w blogowaniu. Dlatego ulżyło mi, gdy przeczytałam, że stworzysz inny blog. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Dobre podejście to podstawa. Sama do tego doszłam po wielu przeprawach, teraz czas na zmiany. Zaczęłam od stworzenia sobie własnego kąta. Bez względu na to czy ktoś będzie go dzielił ze mną czy nie, warto aby był. Mam na oku ładne mieszkanko, ogarniam drzwi, okna, farby do malowania i już nie mogę sie doczekać na efekt końcowy. Fajnie, że obecnie mamy różne udogodnienia, np konfigurator okien, drzwi i wszystko można wcześniej zaplanować. :-) I tak samo, koniec jednego jest początkiem czegoś nowego. :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Zajrzę z przyjemnością na nowe miejsce :)

    OdpowiedzUsuń