wtorek, 20 grudnia 2016

Magia Świąt

Magia Świąt – im bliżej Święta, tym częściej o niej wspominamy, lecz  często w kontekście utraty. „Już nie jest tak jak kiedyś, nie czuję atmosfery zbliżających się Świąt”. Przemierzamy w pośpiechu rozświetlonymi kolorowymi światełkami ulice, mijamy pełne świątecznego przepychu sklepowe wystawy,  i co? Wszystko na próżno, żeby poczuć magię świąt, potrzeba z naszej strony większego wysiłku w kierunku - BYĆ TU i TERAZ.



Odpowiedzmy sobie na pytanie, co to właściwie jest „magia świąt”?  Według mnie to uczucie, które zapamiętaliśmy z dzieciństwa, kiedy to za oprawę świątecznych dni odpowiedzialni byli dorośli, a my – dzieci – nagle przenosiliśmy się w zaczarowany świat pełny innych niż na co dzień zapachów, światełek na choince, gwaru gości, Mikołajów, prezentów i łakoci. Dodatkowo mieliśmy dłuższą przerwę od szkoły, a w domu wszystko stawało na głowie w pozytywnym tego stwierdzenia znaczeniu. Szczęśliwe dzieciaki, które doświadczyły magii Świąt!



Kiedy dorośliśmy, ale ciągle byliśmy w domu przy mamie, coraz więcej świątecznych tajemnic odsłaniało się przed nami, a my sami też w coraz większym zakresie pomagaliśmy w przedświątecznych przygotowaniach, lecz ciągle nie czuliśmy na sobie brzemienia odpowiedzialności za całokształt.



Wreszcie nadszedł czas, kiedy opuściliśmy dom rodzinny, by założyć własną rodzinę, a po pewnym czasie zaczęliśmy samodzielnie organizować święta, często dodatkowo mając na głowie cały świat i szybko zbliżające się terminy. Magia zaczęła ulatywać…



Bo jak tu odczuwać magię, kiedy w przedświątecznych  tygodniach  mamy tyle na głowie? Wracamy z pracy po ciężkim dniu, a w domu, zamiast odpoczynku i tych co zwykle czynności domowych czekają na nas dodatkowe, przedświąteczne obowiązki (sprzątanie, zakup i pakowanie prezentów, strojenie domu, gotowanie i pieczenie, wysyłanie życzeń…). Oczywiście wszyscy sobie z tym w końcu radzimy, jednak łatwo nie jest, a ceną za idealnie zrobione święta jest utrata odczuwania magii Świąt. Każda potrawa na stole, ubrana choinka, nakarmieni goście – to wszystko nasza praca! Jesteśmy zadowoleni, że udało się wszystko ogarnąć, a jednocześnie tak zmęczeni, że ledwie siedzimy na Wigilijnej kolacji. Co w tym magicznego?



Po tych rozważaniach wnioski nasuwają się same: ŻEBY POCZUĆ MAGIĘ ŚWIĄT
MUSIMY ZWOLNIĆ! Jak? Recept jest mnóstwo, a i tak każdy będzie musiał znaleźć tę idealną dla siebie – może podział obowiązków między domowników albo mniejszy rozmach? Jedno jest pewne, magia sama się nie zrobi, to my musimy znaleźć w sobie moc i stworzyć w sobie przestrzeń do jej odczuwania. W biegu nam się to nie uda!



Święta obchodzą prawie wszyscy: i ci chodzący do kościoła, i ci wierzący, a nie praktykujący, a nawet niewierzący, dla których zwyczaj świętowania służy do kultywowania spotkań rodzinnych w blasku  choinkowych światełek. Sama jednak uważam, że Święta mają najwyższy wymiar dla tych,  którzy aktywnie uczestniczą w życiu kościoła. Pamiętam czasy, kiedy kościół odgrywał dużą rolę w moim życiu, a Święta tak ładnie wpasowywały się w to, co słyszałam od księdza - miały wtedy dla mnie głębszy sens. Jednak po drodze dużo się zmieniło i pewnie tak jak część z Was, zostałam z samą wiarą i tradycją. Mimo tego, nie rezygnuję z możliwości odczuwania magii Świąt – ostatecznie Bóg się rodzi dla wszystkich, bez względu na wszelkie różnice między nami. 

W związku z powyższym życzę Wam, aby ten cudowny okres, kiedy to Bóg znów się rodzi i dzień znów staje się coraz dłuższy, obfitował w niezapomniane, przyjemne doświadczenia oraz aby stał się punktem wyjścia do odnowy Waszego życia. Kochani, wszystkiego najlepszego na te Święta!

25 komentarzy:

  1. Ja w tym roku nie mam właśnie wielkiego ciśnienia. Powoli sobie sprzątam, staram się wszystko ogarnąć. Ale czasu z roku na rok jest coraz mniej bo dochodzą człowiekowi nowe obowiązki. Naprawdę nie mogę się doczekać aż usiądę na podłodze i zacznę pakować prezenty. Może jutro wieczorem mi się to uda :). A Wigilia w gronie rodziny jest dla mnie zawsze magicznym czasem.
    Ja również życzę Wesołych, Spokojnych i Rodzinnych Świąt :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację we wszystkim w tym temacie. Każdy z nas nosi obraz świąt z dzieciństwa i tę magię w sobie i chce stworzyć ją na nowo każdego roku, ale kiedy wszystko spoczywa na naszych barkach ta magia gdzieś zanika w pośpiechu i stresie przedswiątecznym. Boimy się czy zdążymy na czas, czy nie zapomnimy o czymś. Sama mam teraz wielki chaos w domu i w głowie bo zawsze sama przygotowuję Wigilie i wszystkie potrawy, ale postaram się zwolnić, nawet jeśli wszystko nie miałoby być zapięte na ostatni guzik, to warto żeby potem poczuć tę magię, a nie tylko zmęczenie. Pozdrawiam i życzę zdrowych i spokojnych świąt;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może faktycznie dorastanie i większa świadomość ma na to wpływ. Ja jednak bardzo odczuwam brak śniegu. Śnieg był dla mnie zawsze wyznacznikiem okresu świątecznego. Jak śniegu nie ma, to nie czuję, że to grudzień, więc tym bardziej nie czuję świąt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzisz Gaju znowu uprzedziłaś moje myśli, bo ja postanowiłam w tym roku nie wspominać, nie myślec o tym co by było gdyby. Postanowiłam cieszyć się tym co mam, a nie myśleć o tym czego nie mam. I tego Tobie i nam wszystkim życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam w głowie jakiejś wyidealizowanej wizji świąt. Jest, jak jest. Moja rodzina zawsze potrafi świetnie tworzyć ten klimat świąt, więc akurat o to się nie martwię. W tym roku po raz pierwszy pracuję prawie do samych świąt, to dla mnie nowość i troszkę zabiera to cieszenie się ubieraniem choinki, pieczeniem ciast, przygotowaniami. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magia świąt pewnie dla każdego oznacza coś innego, każdy ma inne wspomnienia z dzieciństwa, ale dla wielu z nas to tradycja, czas wyciszenia i spotkań rodzinnych.
    Dla Ciebie Gaju w takim razie radości w sercu i wielu wzruszeń spowodowanych magią świąt :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magia świąt? Dla mnie zaczęły mieć prawdziwą magię w dorosłym życiu, gdy szykowałam wszystko dla swojej rodziny. Tą magią jest właśnie to, że moi najbliżsi się cieszą wraz ze mną. To prawda, bywam zmęczona jak nie wiem co, ale chcę żeby było miło, ładnie i smacznie. Zresztą nie wysilam się ponad swoje możliwości. Ważne, że gromadzę wokół siebie najbliższą rodzinę. Naprawdę to dla mnie ważne. Gaju, pięknych świąt Ci życzę, w spokoju i miłości. Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tą magią to tak różnie bywa...Zwolniłam, ale do magii mi daleko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Magia świąt to dla mnie w tym roku abstrakcja, gdyby nie wolne to nie zarejestrowałabym nawet, że jakieś święta są. Więc w tym roku najprawdopodobniej spędzę je inaczej, bez tej całej otoczki związanej z choinką, wigilijnym stołem i życzeniami, ale za to ze świętym spokojem i bez rodziny załamującej ręce nad moim "przypadkiem". Coś kosztem czegoś. Ale Tobie życzę, żebyś w tym natłoku obowiązków znalazła chwilę odpoczynku i takiej świątecznej refleksji oraz radości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli się zwolni, dostrzeże się plusy z istnienia świąt ;)
    Zresztą wtedy też dostrzega się inne pozytywne aspekty życia.
    Ja zwolniłam ;)

    Zdrowych wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Magia świąt to możliwość bycia razem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Od kilku lat nie czuję świątecznej atmosfery..

    OdpowiedzUsuń
  13. oj tak...można stawać na głowie, a magia świąt będzie poza naszym zasięgiem...rzeczywiście trzeba zwolnić i myślę, że znaleźć w sobie radość dzieci, pozwolić sobie na naturalność, spontaniczność, odrzucić nieco to, co wyuczone i zaplanowane

    OdpowiedzUsuń
  14. Już dawno zwolniłam. Rzeczy do zrobienia rozkładam na raty, a magię czułam zawsze, nawet pomimo zmęczenia(kiedyś). Zdrowych, spokojnych, radosnych świąt Gaju:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Tobie również życzę wszystkiego dobrego na święta. Kiedyś też myślałam, że już nie czuję magii świąt, a teraz wiem, że tę magię trzeba sobie samemu stworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny tekst,w dzieciństwie odczuwałam magię Świąt natomiast będąc w małżeństwie
    zaczęłam ją tracić by po iluś minionych latach znowu ją poczuć.życzę Pani spokojnych ,miłych,ciepłych świąt jola

    OdpowiedzUsuń
  17. Prawdziwą magię świąt odczuwałam w dzieciństwie.
    Gaju radosnych, spokojnych a przede wszystkim zdrowych Świąt Ci życzę. :) .

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja to akurat nawet w dziecinstwie nie czulm magii świat ale prawdą jest ze w tym okresie, bedac na emigraji najbardziej tesknilam..

    OdpowiedzUsuń
  19. Magia świąt zależy od nas samych niezależnie od wieku. Zależy jakie mamy ku temu nastawienie

    OdpowiedzUsuń
  20. Dla mnie najbardziej magiczne święta były w czasach mojego dzieciństwa.
    Życzę Ci radosnych i spokojnych świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię święta, bo na co dzień rzadko spędzamy wspólny czas z rodziną.
    Czego mi brakuje na święta? Śniegu. Tego mi bardzo brakuje, bo kiedyś pamiętam, jak padał śnieg, dzieci zjeżdżały na sankach lub lepili bałwana ze śniegu. Babcie własnoręcznie przyrządzały potrawy wigilijne i ciasta, ubierano choinkę, która była ozdobiona łańcuchami papierowymi.

    Życzę Tobie zdrowych, pogodnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.

    Serdecznie pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałych Świąt, takich powolnych, rodzinnych i spokojnych:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Wam serdecznie za wszystkie życzenia 🌟

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystkiego najlepszego! :) Fajny wpis i super, że zwróciłaś uwagę na to, jak łatwo jest czuć magię świąt, kiedy jest się dzieckiem. Dla mnie do dzisiaj to taki magiczny czas, nawet jeśli mam przedtem wiele na głowie, ale może wiąże się to właśnie z wyjazdami do rodziny, rytuałem pakowania prezentów itp.? Jedno jest pewne, w święta na pewno da się zwolnić - może przygotować 5 potraw zamiast 12tu albo kupić prezenty dużo wcześniej?

    OdpowiedzUsuń