wtorek, 15 listopada 2016

Myśl to potężna siła - jak wykorzystać to w praktyce

Czy dzisiaj ktoś jeszcze zaprotestuje przeciwko stwierdzeniu, że myśli to potężna siła, z której można zrobić dobry lub zły użytek? Myśli mogą nam pomóc albo zaszkodzić. "Wszystko, czym jesteśmy, jest rezultatem naszych myśli" - powiedział Budda. Pokuśmy się zatem o znalezienie kilku praktycznych przykładów na wykorzystanie potęgi myśli w życiu. Oto moje propozycje...


1. Obsesyjne myślenie. Szczęśliwy ten,kto go nigdy nie doświadczył. Jest takie porównanie obsesyjnego myślenia do trzymaniu w ręku szklanki z wodą. nieważne jest ile ona waży, ważne jak długo będziemy ją trzymać: jeśli minutę - nie ma problemu, godzinę - ręka zacznie boleć, cały dzień - ręka w końcu straci czucie. Szklanka ciągle waży tyle samo, jednak im dłużej ją trzymamy, tym cięższa się staje. Pamiętajmy by odłożyć szklankę!



2. Jeśli w naszym działaniu brakuje radości, nie róbmy tego dłużej. Niby łatwo powiedzieć, ale trudniej wykonać, czasami w swoim czynnościach czujemy się na tyle zniewoleni przez różne życiowe okoliczności, że trudno nam się tak po prostu wycofać. Często praca staje się naszym więzieniem, albo małżeństwo. Jeśli czujemy się jak w więzieniu, z którego nie da się uciec, to znak, że z nami źle. Musimy na siłę znaleźć chociaż małe radości w swojej codziennej, ponurej egzystencji, coś co rozjaśni mrok naszej duszy - dosłownie na siłę. Takie znalezione na siłę radości mogą -przy odrobinie zaangażowania z naszej strony - stać się odskocznią do życia lepszej jakości. Czasami wystarczy zrobić mały wyłom w murze, by zobaczyć światło dnia.





3. Życie w strachu, lęku paraliżuje nasze działania, niszczy nas. O tak, nic tak nie potrafi nas stłamsić, zniszczyć fizycznie i psychicznie, jak lata spędzone w strachu/lęku (nie będę się teraz rozwodzić nad różnicami - oba uczucia wyniszczają organizm, jeśli doświadczamy ich wystarczająco długo). Strach, lęk czasami bywają zupełnie irracjonalne, jednak my tego nie zauważamy - nasze ciało na każdy strach reaguje tak samo. A przecież niezliczona ilość rzeczy stanowi dla nas powód do strachu/lęku: praca (lęk przed utratą, przed nieudolnością w pracy, przed szefem), rodzina (lęk przed rozbiciem, chorobami, śmiercią, niepowodzeniem), samochód, podróże, ubóstwo, pogoda, przestępcy... Katalog pozostaje otwarty. Uczucia te, doświadczane w nadmiarze, potrafią sparaliżować nas, boimy się ruszyć, boimy się żyć, myślimy tylko o zachowaniu status quo. Pozbądźmy się ich - samodzielnie albo z pomocą specjalisty (to nie wstyd!), byle skutecznie.



4. Nie życz nikomu niczego złego - to może się spełnić, a w końcu wróci do nas. Nie mów: "niech to wszystko szlag", "wszystko jest do dupy". Brzmi to trochę egzotycznie, może trochę jak porady wróżki, jednak dzisiaj coraz więcej naukowców zaczyna głośno mówić o tym, że energia podąża za uwagą, a złe emocje dotykają w ostateczności samego złośliwca. Fizyka kwantowa się kłania.



Higiena umysłu. Tak jak pamiętamy o higienie ciała, powinniśmy też pamiętać o higienie umysłu, to podstawa szczęśliwego życia. Jeśli w głowie mamy chaos, to jak możemy usłyszeć głos swojej natury? Zapanujmy nad nieustannie galopującymi myślami i nauczmy się kierować właściwie swoją uwagę - na to, co dla nas najważniejsze i najpiękniejsze. Koniecznie znajdźmy coś, co daje nam radość!

W naszych czasach higiena umysłu jest bardzo ważna, a to z uwagi na ogrom informacji i bodźców, jakie codziennie do nas docierają. Myślę, że jest ich nieporównywalnie więcej niż jakieś tylko dwadzieścia lat temu, kiedy sama byłam młodą dziewczyną. Telewizja, radio, smartfon, laptop, rozmowy na żywo i inne, gwar, hałas, muzyka, reklamy, plakaty, ludzie, samochody, ulica, książki, newsy itd. Za tym wszystkim idą nasze myśli. Chwile spokoju i ciszy są nam niezbędne, a ile mamy ich w ciągu doby? Nawet noc za krótka jest na sen.

Higiena umysłu, czyli skupienie i wyciszenie to podstawowa sprawa. Jeśli będziemy tego przestrzegać, szybko nauczymy się myśleć pozytywnie i koncentrować się na pozytywach, co z kolei pozwoli nam panować nad wybujałymi emocjami.

Zdaję sobie sprawę, że to nie wszystko, co można powiedzieć o sztuce umiejętnego myślenia, jednak artykuł kiedyś musi się skończyć, a i Wam chciałam zostawić pole do popisu w komentarzach. Dodawajcie swoje sposoby, może wspólnie uda nam się stworzyć małe vademecum używania mózgu na co dzień.


49 komentarzy:

  1. Zgadzam się ze wszystkim :) zwłaszcza z tym, że wszystko do nas wraca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Higiena umysłu... No właśnie. Tak bardzo chcielibyśmy ją zachować. Jest nam potrzebna do równowagi wewnętrznej, wyciszenia, posiadania poczucia bezpieczeństwa. Niestety w tym pędzie, jaki narzuca na nas świat jest to trudne. Ciężko się zatrzymać, powiedzieć stop, wyciszyć. To bardzo ważne, a na co dzień o tym zapominamy. Biegniemy, odhaczamy kolejne zadania do wykonania na wczoraj, a brakuje nam czasu dla siebie, dla oddechu, zachowania wewnętrznej równowagi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Pęd jest wszechobecny. Już od dłuższego czasu przeszkadza mi to ale tak trudno jest całkowicie się uwolnić, wycofać z dotychczasowego życia...

      Usuń
  3. Wierzę w to, że nasze myśli kreują naszą rzeczywistość. Widzę to sama po sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to bardzo motywuje do zmiany siebie. Zawsze na lepsze!

      Usuń
  4. Higiena umysłu i wyciszenie to bardzo ważne sprawy, zwłaszcza gdy stykamy się z toksycznymi ludźmi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tych nie da się zawsze ominąć. Czasami trzeba z nimi żyć i to dość blisko.

      Usuń
  5. Też tak uważam. Z tymi myślami, trzeba je gonić bo czasami nie chcą nas opuścić :) Najgorzej mam po rozmowie z pewnymi osobami, tak potrafią człowieka przygasić, że sam siebie nie poznaje..

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietny post. Wszystko sie zgadza. Zycie w ciaglym leku moglabym przypisac wlasnej osobie, chociaz ostatnio potrafie walczyc ze strasznymi myslami I je skutecznie od siebie odcinac. Poza tym przestalam pracowac w miejscu, ktore mnie "wyniszczalo" I zauwazam, ze z dnia na dzien zyje mi sie latwiej.
    Wierze w sile podswiadomosci, wierze, ze jesli czlowiek do czegos dazy to jest w stanie to osiagnac w odpowiednim czasie I miejscu.
    Nad higiena umyslu panuje,chociaz w naszych czasach to trudne, ale nie niewykonalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też zmorą są negatywne myśli ale staram się skierować je na coś pożytecznego. Modny teraz coaching podkreśla, że żyjemy za szybko, żeby wsłuchać się w siebie. Dlatego podejmujemy wiele nietrafnych decyzji, jesteśmy przy tym czego nie chcemy. Nie sądzę, żeby to mogło się zmienić, choć coraz częściej mówi się o tzw. slow down, czyli zwolnieniu, we wszystkim. Bo jeśli ktoś nie wie, nie pamięta co jadł na obiad to jest to bardzo duży problem.

      Usuń
    2. Chciałabym zwolnić, żyć zupełnie po swojemu. Chyba są tacy, ktorym to się na 100% udało (?) więc i dla nas jest nadzieja ;-)

      Usuń
  7. Staram się znaleźć drobne radości w codziennym życiu. Dzięki temu obowiązki stają się łatwiejsze i przyjemniejsze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam sie z tym, że myśl to potęga. Od tego jakie są nasze myśli zależy nasza przyszłość bo w myśli wszystko się zaczyna. Czasem problemem jest to, że myślimy w ramach jakiś stereotypów albo przekonań nabytych w dzieciństwie, które nijak się mają do prawdy i to nie pozwala nam iść do przodu. Warto się więc wyciszyć i zastanowić, które myśli nam nie pomagają i odrzucić te negatywne, choć czasem nie jest to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie latwo jest zmienić się z dnia na dzień. Potrzebna jest świadomość, że to będzie trwalo dłużej i nie poddawać się.

      Usuń
  9. Tak, strach paraliżuje i z reguły statystycznie to czego się obawiamy nie następuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najgorsze jest czekanie na to, co rzekomo ma się wydarzyć ☺

      Usuń
  10. Myśl jest potężną siłą i wierzę w jej stwórczość. Wszystko, o czym myślimy, do nas wraca. Dlatego trzeba kontrolować myśli i słowa, myśleć świadomie. Umysł trzeba oczyszczać jak najbardziej, a jeśli dopadnie nas zła myśl, to na jej miejsce przywołujmy od razu kilka dobrych. Piękny temat Gaju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękny i powiedziałabym kluczowy dla udanego życia. Dzieci powinniśmy uczyć myśleć we właściwy sposób, a nie bez przerwy porównywać je do bardziej "udanych" kolegów.

      Usuń
  11. I o to właśnie chodzi Gaju - odkąd poznałam to o czym piszesz, moje życie zmieniło się o 180 stopni. Stłamszona lękiem, że znów na pewno coś zrobiłam żle, doszłam kiedyś do ściany. I po prostu ją przeskoczyłam, a tam czekał zaczarowany ogród. Nad higiena umysłu pracuję - fascynuje mnie samo słowo i sztuka medytacji , ale kiedy to osiągnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta ściana albo jal inni mówią - dno, najwyraźniej jest nam potrzebne by rozwijać się dalej... Trochę przykre ale prawdziwe (?).

      Usuń
  12. Kurde! wszystko już mam ogarnięte. Poza punktem 1. Zaprawdę - szczęśliwy, kto nigdy nie doświadczył obsesyjnego myślenia. Oj szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam mistrzynią w obsesyjnym myśleniu. Aż do bólu, do obłędu. To konieczne jest do opanowania jeśli mamy coś więcej w życiu do roboty nad jeczeniem i strachem.

      Usuń
  13. Ja ciągle się uśmiecham. Nawet do swoich myśli. :) .

    OdpowiedzUsuń
  14. Najbezpieczniej jest nie życzyć nikomu tego, czego byśmy sobie sami nie życzyli.
    To zasada naprawdę ułatwia życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ale czasami trudno się powstrzymać (niektórym!) 😜

      Usuń
  15. Potęga podświadomości uczy jak myśleć pozytywnie i przestrzega jak nie myśleć. I to są moim zdaniem trafione rady, nad którymi warto się zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekceważyć potęgę myśli równa się byle jakie życie. Zresztą, jak wspomniałam, temat ten przestał być magiczny.

      Usuń
  16. Trudno się nie zgodzić z tym co napisałaś. Dlatego warto myśleć pozytywnie,choć czasem naprawdę ciężko odpędzić złe myśli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpędzamy zle myśli i problemy robią się lżejsze 💃

      Usuń
  17. Oj przydałoby się takie zwolnienie:-) I pozytywne myślenie. Ale co robić jak lęk i złe myśli nijak nie chcą odejść...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaję w takim razie i mam nadzieję na zarażenie pozytywną energią:-)

      Usuń
    2. Bardzo się cieszę 😍

      Usuń
  18. O matko, jak ja bym się chciała tak wyciszyć..

    OdpowiedzUsuń
  19. I potwierdza się to, co wiadomo nie od dziś, że od sposobu myślenia naprawdę wiele zależy. Niestety wszystko to nie jest takie proste, bo często nasza wola sobie, a myśli sobie. Trzeba wiele nad sobą pracować, żeby nad swoją głową zapanować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo złych nawyków myślowych zdobywamy jako dzieci, pod skrzydłami naszych rodziców, bo nie każda rodzina przecież potrafi dobrze wychowywać swoje dzieci: krzyki, ocenianie i porównywanie, zwstydzanie itp. Także patologia w rodzinach. I dlatego to nie jest proste.

      Usuń
  20. Twój artykuł skłonił mnie do myślenia.
    Bardzo się cieszę, że już wiele lat temu udało mi się uwolnić od toksycznych myśli religijnych. Bo kiedyś byłem bardzo religijny. To nic złego ani szkodliwego dla psychiki. Ale szkodliwe było to, że ciągle czułem się brudny, grzeszny, ciągle chodziłem do spowiedzi, do kościoła. Na szczęście mam to już za sobą, bo rujnowało mi to psychikę.
    Udało mi się też nauczyć odmawiania. Bo kiedyś dawałem się wykorzystywać, pożyczałem pieniądze, jeździłem na każde zawołanie. Teraz mam trochę więcej zdrowego egoizmu.
    Co bym poprawił w swoim myśleniu? Na pewno to, by nie szukać wad tylko u innych, a nie u siebie. Albo to, by mniej przejmować się opiniami innych.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę, że religia podawana dorastającym ludziom w nierozsądnych dawkach, składzie czy przez osoby nie czujące jej ducha, może im porządnie namieszać w głowach, a nawet sprać mózg. Niestety, znam to z własnych obserwacji.

      Usuń
  21. Higiena umysłu .... bardzo podoba mi się to okreslenie. Ja czesto uwielbiam sie wyciszyć z dala od wszystkich i wszystkiego. Następuje takie oczyszczanie a czasem zimny prysznic, który naprawde jest potrzebny aby zdrowo myslec! Świetny post! Totalnie sie z nim zgadzam! I jest bardzo w moim stylu! Pozdraiwam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń
  22. Obsesyjne myślenie to moja słabość, z którą w dużym stopniu się już uporałam. Ale kiedyś... Nawet nie chcę wspominać. Wszystko o czym piszesz bardzo mi się podoba, tylko nie bardzo jeszcze wiem, jak wdrożyć w życie. Chociaż, jak z jednym się udało to może i reszta pójdzie. Na pierwszy ogień biorę teraz higienę umysłu - zbyt wielu rzeczy się chwytam, rozdrabniam się, myśli ciągle szaleją od jednej rzeczy do drugiej. Muszę nad tym zapanować bo czuję już zmęczenie. Dziękuję za podpowiedzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę mogła powiedzieć, że panuje nad moimi myślami tak na 100%. To bardzo trudne zadanie, ale myślę, że powinniśmy się cieszyć nawet z najdrobniejszych codziennych sukcesów w tym temacie. Nawet to, że potrafimy dostrzec u siebie minusy, jest sukcesem. Wyobraź sobie ile ludzi używa myśli zupełnie nieświadomie i nie zdaje sprawy, skąd u nich to złe samopoczucie, niezadowolenie. Tak myślę :-)

      Usuń
  23. Ja również uważam, że każda nasza myśl jest potężną siłą. Wiem z własnego doświadczenia, że to jak myślimy, o czym myślimy i jak często ma wpływ na nasze życie. Dlatego myślmy dobrze, jedna pozytywna myśl przyciąga ogrom podobnych myśli. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsza rzecz, to dokonać wyłomu w dorychczasowym, negatywnym widzeniu świata i przekonać się, że to naprawdę działa!

      Usuń
  24. Do walki z negatywnymi myślami przydaje się umiejętność dystansowania się od nich - ilekroć czuję, że przytłaczają mnie czarne myśli przypominam sobie, że wcale nie muszą być prawdą i stanowią tylko obraz tego, jak ja odbieram daną sytuację. Potem pozwalam im odpłynąć. Bardzo pomaga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. I jeszcze to stwierdzenie: to tylko myśl, zastapie ją inną myślą, która też wpłynie na rzeczywistość. Bo jesli wiemy, że to myśli wpływają na rzeczywistość, a nie odwrotnie, to jesteśmy w domu 😎

      Usuń