sobota, 5 listopada 2016

Kto nam pierze mózg



Termin "pranie mózgu" jest tłumaczeniem terminu hsi nao (prać mózg) i został zaczerpnięty z języka chińskiego. Osobą odpowiedzialną za wprowadzenie tego terminu do potocznego języka jest korespondent wojenny Edward Hunter. Posłużył się nim po raz pierwszy, opisując sposoby, którymi Chińczycy doprowadzali do całkowitej zmiany poglądów i systemu wartości amerykańskich jeńców wojennych wziętych do niewoli podczas wojny w Korei. Powracający po zakończonej wojnie synowie narodu amerykańskiego nierzadko okazywali się zagorzałymi komunistami.
Źródło: http://www.psychologia.edu.pl/czytelnia/131-przemoc/1448-pranie-mozgu-tomasz-witkowski.html


Część znawców problematyki uważa, że istnieje zasadnicza różnica pomiędzy "praniem mózgu" a tzw. kontrolą świadomości. Różnica między tymi technikami ma dotyczyć jawności ingerencji w psychikę innych. W przypadku prania mózgu mamy do czynienia z brutalnym procesem indoktrynacji, natomiast w przypadku kontroli umysłu z zabiegami realizowanymi nie wprost. Inni podkreślają, że nie istnieje technologia trwałej zmiany postaw i poglądów, opierająca się tylko i wyłącznie na przymusie, groźbach i torturach. Zawsze nieodłącznym jej elementem będą metody łagodne, manipulacje subtelnie kontrolujące myśli.


Tyle teorii, a w praktyce pranie mózgu i próby łamania naszego charakteru mogą spotkać nas wszędzie: od szkoły poczynając, poprzez pracę zawodową, politykę, a na rozrywce kończąc. Czy to w rodzinie, czy w pracy, czy ogólnie rzecz ujmując, w społeczeństwie, zawsze znajdzie się ktoś chętny do narzucenia nam swojej ideologii, poglądów i zmanipulowania nas zgodnie ze swoimi celami. Takich właśnie zabiegów wymaga wyprodukowanie zdyscyplinowanej jednostki żyjącej tylko po to, aby pracować i konsumować. 


Główną rolę w praniu mózgu odgrywa reklama, której masowego oddziaływania doświadcza każdy z nas na co dzień, a chodzi o to, aby wpoić przekonanie, że ten kto nie gromadzi przedmiotów i usług, nie goni z najnowszymi modelami sprzętu, czuł się gorszy i nie należał do grupy wybrańców mających: najszybszy Internet, Windows 8 lub telefon, który sam gotuje, obiera ziemniaki i zabawia rodzinę opowiadaniem kawałów przy obiedzie.


Tak więc codziennie ktoś próbuje prać nasz mózg, chociaż my sami możemy tego nie zauważać. Kiedy już to sobie uświadomimy, możemy się bronić:


1) Mózg jest zawsze przez kogoś prany, rzecz w tym, komu pozwalamy to robić i tutaj warto kierować się swoim instynktem zachowawczym mimo przeżywanego lęku czy poczucia bycia w opresji. Interesy manipulatora tak naprawdę nie tożsame z naszymi, choć najczęściej chce, abyśmy tak myśleli.


2) Dobrze jest zadbać o krzepiące przemyślenia wewnętrzne. Wiktor Frankl, twórca logoterapii, w obozie koncentracyjnym rozmawiał w myślach z żoną, mimo że nie wiedział nawet, czy ona żyje.


3) Ani na pracy ani na dobrach materialnych świat się nie kończy. Bardzo pomocne jest znalezienie sobie wsparcia przyjaciół i kolegów, którzy mogą pomóc nie dać się sterroryzować przez media, nastawioną wrogo grupę, czy szefa mobbera w pracy.


4) Wyobraźnia może nam czynić różne niespodzianki więc warto czuwać nad nią i kontrolować myśli, jakie na przychodzą do głowy.


5) Najbardziej pomaga solidny system wartości na którym można się oprzeć.

Nie dajmy sobie prać mózgu, pozostańmy świadomymi w każdej sytuacji, pomimo rozlicznych pokus czyhających dzisiaj na każdym kroku. Zauważyliście, że czasami sami produkujemy swoje potrzeby tak skutecznie, że wydaje nam się niemożliwe życie bez tego czy tamtego przedmiotu? Już nie chcę nawet zagłębiać się w temat, jak bardzo manipulują nami (wpływają na nasz światopogląd) media. Co o tym myślicie? Nie dajecie się?

24 komentarze:

  1. Najważniejsze, byśmy zdawali sobie sprawę, że jesteśmy manipulowani przez media. Wszyscy bez wyjątku.
    Tak jak piszesz, ważne jest, żebyśmy mieli bliskie i życzliwe osoby.
    Ja bym dodał, by czytać różne książki, różne gazety, oglądać różne programy i samemu wyrabiać sobie opinie.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteśmy manipulowani przez media, ale często też przez bliskich którzy próbują nam coś narzucić, wmówić poczucie winy i kontrolować, kontrolować. Musimy być sami świadomi naszych myśli i nie poddawać się manipulantom. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą, że media manipulują nami, ale najważniejsze to nie dać się zwariować i zawsze postępować zgodnie ze sobą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlatego nie ogladam telewizji prawie wcale , nawet bajki są niebezpieczne. Dzisiaj robiłam zakupy i w każdym skklepie pytano mnie o kartę klienta, aż sie zapytalam czy to konieczne. Niby nie ale to zmierza do totalnej kontroli nad wszyskim co robimy. Co bedzie dalej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mózg piorą nam wszyscy; rodzina, znajomi, media - zwłaszcza w reklamach, politycy, religie... Kto wie, czy także im nie pierze ktoś mózgu, bo za dużo chaosu jest wśród ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Najgorzej, że nie ma reguły na to, komu mózg wyprać najskuteczniej, bo ani wykształcenie ani miejsce zamieszkania, ani wiek nie mają chyba na to wpływu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudno jest uniknąć reklam, ale można je zmniejszyć do minimum. Zadbałam o to i nie męczą mnie w takich ilościach jak dawniej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na szczęście prawie w ogóle nie oglądam telewizji. Żyję książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, wiesz, ciekawe - to jest taki temat, nad którym nigdy jakoś wiele nie rozmyślałam, a przecież to wręcz oczywiste, że nasz mózg tapla się w przeróżnych proszkach do prania. Chyba łatwiej zauważyć tę konsumpcyjną stronę manipulacji, bo w końcu wszyscy jesteśmy świadomi tego, czemu służą reklamy i większość z nas wie, jakie techniki wykorzystują, aby nakłonić nas do kupienia produktu. W relacjach międzyludzkich jest znacznie trudniej to dostrzec.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętamy szał jaki panował z ptasią grypą, później się okazało, że media miały cichą umowę z koncernami farmaceutycznymi aby nam podkręcać śrubkę. Wiadomości są ważne, ale ważne aby nie dać się zwariować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na takie techniki podatne są osoby, które nie potrafią samodzielnie myśleć i potrzebują kogoś, kto im wszystko wytłumaczy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem, czy się daję, czy nie, ale:
    - telewizji oglądam tyle, co muszę
    - z przymrużeniem oka traktuję reklamy
    - moda jest dla ludzi, a nie ludzie dla mody - noszę to, w czym mi wygodnie
    - brukowców nie czytuję
    - polityka mnie nudzi
    Czy jestem odporna? Na pewno nie na czytanie. To pewnie zostanie przy mnie już na zawsze ;)


    Miłego dnia, Gajo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam pojęcia, że zwrot "pranie mózgu" zaczerpnięty jest z języka chińskiego. Wiadomo, że nie da nam się zupełnie oderwać od prania mózgu. Codzienni jesteśmy narażeni na informacje płynące z różnych źródeł, manipulacje. Nie mamy pełnej wiedzy, abyśmy mogli we właściwy sposób interpretować każdy fakt. Zresztą - czy istnieje jedyny, właściwy sposób? Nie...
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nawet jakbym coś chciała, np nowy super hiper wodny odkurzacz lub wymarzoną ławę, to mnie nie stać. :P Do parteru sprowadza mnie stan mojego konta. A na resztę, to kto by słuchał telewizji. Każdy ma swoją własną głowę od myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. pranie mózgu rozumiem jako agresywną technikę mającą na celu wymuszenie na nas pewnych działań. dla mnie to trochę co innego niż "zwykła manipulacja"

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli chodzi o nowości techniczne typu smartfon to osobiście uważam, że nikt mi nie sprał mózgu, że uważam iż mi się on przydaje, bo to naprawdę wygodne mieć możliwość kontaktu ze wszystkimi cały czas, mieć przy sobie zawsze aparat fotograficzny i odtwarzacz mp3 na godzinne wycieczki do pracy ;p
    Jeśli mowa o praniu mózgu, to najbardziej byłam tego świadkiem w kancerlarii finansowej, której miałam pracować. Autentycznie i ze skutkiem próbowano mi tam wmówić, że kasa w pracy jest nieważna ;p Teraz wydaje mi się to śmieszne i z jednej strony czuję się głupia, że udało mi się w to jakiś czas wierzyć, a z drugiej mądra, że ostatecznie mnie oświeciło ;p Jak widać każdą ideologię można przedstawić wiarygodnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam przyjaciółkę, wiele wiele lat. Dzień , noc wzajemna pomoc, wzajemne wspieranie się... prawdziwa przyjaźń na dobre i złe. I pewna firma wyprała jej mózg. Dostała marchewkę na kiju w postaci fruwających na tym kiju banknotów. Przyjaźń zakończyła się, bo nagle brak czasu, a jeśli nawet był dla mnie czas to z tabletem ( służbowym) na kolanach i dokładnie wyliczony był ten czas, bo w samochodzie( służbowym) był służbowy gps , który odmierzał czas pracy i przebyte kilometry, i żeby spotkanie ze mną się opłacało, to musiałam podpisać parę papierków, że niby zareklamowała mi „produkt”. A potem chwaliła sie, że z zimną krwią doniosła na koleżankę i na służbowej wigilii koleżankę zwolnili a ona zajęła jej miejsce. To już nie była moja przyjaciółka -bo właśnie wyprano jej mózg...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe - zgadzam się z tym co piszesz :) Ja się raczej nie daję i staram się racjonalnie myśleć :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Solidny system wartości to podstawa :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Istnieją takie techniki manipulacji, że często nawet nie uświadamiamy sobie, że jesteśmy manipulowani, ale solidny system wartości rzeczywiście może nas uchronić. Obserwuję bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Istnieją takie techniki manipulacji, że często nawet nie uświadamiamy sobie, że jesteśmy manipulowani, ale solidny system wartości rzeczywiście może nas uchronić. Obserwuję bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mediom się nie daję, bo sama pracowałam w mediach i mam świadomość tego, jak nam narzucają światopogląd. Niestety zdarza się, że ulegam jakimś osobom, którym niekoniecznie powinnam. Choć z wiekiem mam chyba większy dystans do wielu spraw.

    OdpowiedzUsuń