środa, 30 listopada 2016

Język miłości

Czasami ludzie są ze sobą tak długo, że ich związek wydaje im się czymś oczywistym i nie pamiętają już, że miłość należy ciągle pielęgnować. Bo nic nie jest dane raz na zawsze.

Uważam, że bez okazywania miłości daleko nie zajedziemy. Nasz związek pozbawiony czułych gestów, dotyku, uśmiechu, czasu tylko dla siebie - po pewnym czasie (jego długość zależy od wytrzymałości partnerów) zacznie usychać jak nie podlewana roślina. 

I nie chodzi mi tutaj o interpretowanie pewnych zachowań jako sposobu okazywania uczuć, dajmy na to: partner chętnie wyrzuca śmieci, więc pewnie kocha, bo przecież gdyby nie kochał, to palcem w bucie by nie kiwnął, by pomóc kobiecie. Mam tu na myśli wyraźne gesty i słowa świadczące o wciąż żywym uczuciu. 

To bardzo ważne, by w tej całej codzienności nie zapomnieć się, nie zacząć traktować swego związku wyłącznie jak dobrze działającej firmy. Kiedy zabraknie między partnerami chemii, wkrótce zapragną oni urlopu od codziennych wyzwań, zaczną marzyć o chwili zapomnienia - tylko czy ze sobą, czy też może z kimś innym...?

Miłość napełnia nas poczuciem własnej wartości, spokojem i dobrym samopoczuciem. Jeśli czujemy się kochani, życie staje się łatwiejsze. Przypomnijmy sobie jak jeszcze - oprócz słów "kocham Cię" - możemy wyrazić swoją miłość, tak aby druga strona dobrze to zrozumiała:

1. Dotyk. Wszyscy go potrzebujemy, a szczególnie cenny jest ten, podarowany przez osobę, którą darzymy uczuciem. Zazwyczaj "świeża" para bardzo chętnie dotyka się i przytula, spaceruje trzymając się za ręce. Z biegiem lat, po wielu wojnach domowych, zapominamy o dotyku, a stąd już blisko do poluzowania więzi łączących partnerów, do unikania seksu i traktowania się jak starzy dobrzy znajomi. Zawsze bardzo  wzruszają mnie starsi ludzie trzymający się za ręce, myślę, że dla nich starość wydaje się mniej straszna, niż dla tych samotnych. 

2. Czas. Potrzebujemy dla siebie czasu jakościowo najlepszego, może to być jedna godzina, ale godzina poświęcona tylko dla siebie, bez rozpraszania uwagi. Warto wyciszyć telefon, zamknąć laptopa, wyłączyć telewizor (jeśli odrywa nas od bycia razem) i po prostu pobyć ze sobą.

3. Prezenty. Nie tylko podarunki z okazji świąt i urodzin, ale też drobne codzienne niespodzianki, świadczące o tym, że o partnerze ciepło myślimy. Jak często kobiety marzą o tym przysłowiowym kwiatku od partnera, a przecież nie jest jakimś problemem dla mężczyzny, by wracając z pracy zatrzymać się w kwiaciarni i kupić tego wyczekiwanego kwiatka. Kobieta może na kolację przyrządzić ulubione danie partnera (jeśli to ona gotuje, jeśli nie, będzie to jeszcze bardziej rozczulające!) i zaserwować ukochanemu ze słowami: zrobiłam to specjalnie dla Ciebie. To tylko przykłady wymyślone na potrzeby posta, każdy zna swoją drugą połówkę i wie (albo domyśli się), jak ją miło zaskoczyć.

4. Słowa. Oczywiście wyznania miłości nic nie pobije, ale ponadto dobrze działają pochwały, komplementy i tzw. czułe słówka. Natomiast wystrzegajmy się niespójności, ta - często niezamierzona - po cichu rujnuje nasz związek. Jeśli przez cały dzień krzyczymy na siebie, denerwujemy się, wzrokiem, gestem czy słowem wyrażamy swoją dezaprobatę dla partnera, to jak ma on uwierzyć, że go kochamy? Nawet jeśli mleko się już rozlało, to nie zostawiajmy tego tak: zawsze przeprośmy za to, co było złe i zapewnijmy o uczuciu. 

5. Gotowość do praktycznej pomocy. Jak zaznaczyłam na wstępie, może to i mało wyraźny przekaz, to jednak lata praktyki podpowiadają mi, że partner, który ma nas w tzw. "wysokim poważaniu", rzeczywiście nie wyrywa się do pomocy. Kobieta może padać na twarz z przemęczenia, a ten będzie beztrosko przełączał przyciski na pilocie. Kobiety z kolei zupełnie nie przejmują się niedbałym wyglądem partnera, nie pomogą mu w sprawach "garderobianych", których on sam nie ogarnia, bo nie zależy im, żeby ten atrakcyjnie się prezentował. To tylko wyrwane przykłady, ale chyba dobrze obrazują, co miałam na myśli.


I mały bonus - niezwykłe są zwyczaje "samców", którzy przez cały dzień burczą do swojej partnerki, traktują ją jak pomoc domową i generalnie są niemili, a wieczorem... pomalutku, po cichutku włażą pod naszą kołdrę, bo im się przecież należy!

Właśnie! Nie traktujmy niczego ani nikogo tak nonszalancko, jakby nam się należało. Należy nam się więc bierzemy, a tymczasem do pełni harmonii potrzebna jest równowaga w dawaniu i braniu. CO DAJESZ, WRACA DO CIEBIE (JAK MAWIAJĄ CZAROWNICE) - WRACA PO SIEDMIOKROĆ.

Za oknem "szaleje" jesień, życzę więc Wam moi drodzy pięknej miłości ładnie okazywanej, rozgrzewającej Wasze serca i domy w ten mroczny czas!

27 komentarzy:

  1. Obecnie niestety cierpimy na deficyt czasu.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie to już nawet zima szaleje. Bardzo trafne refleksje zebrałaś, dodam jeszcze, że oprócz miłości ważna jest przyjaźń i należy też o nią dbać, a jeśli w partnerze mamy przyjaciela, to nie boimy sie chwilowego ochłodzenia w miłości...

    OdpowiedzUsuń
  3. O jejku, opisałam się tyle i gdzieś komentarz przepadł...
    Napiszę jeszcze raz. Warto jest zwracać uwagę na drugiego człowieka. Nie należy poddawać się rutynie. Każdy dzień jest ważny i powinniśmy go celebrować wspólnie. Problemy rozwiązywać na bieżąco, przegadywać je. Potem piętrzą się i rosną do rangi kłótni, wzajemnego obwiniania.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. miłość potrzebuje energii...a tymczasem tyle osób olewa temat, bo zawsze jest cos wazniejszego

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko się zgadza. Nie zawsze jednak pamiętamy o drobiazgach, jak dotyk ręki, czy przytulenie. Za szybko życie mknie do przodu, potem dziwimy się, że związek stygnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie napisane. O miłość trzeba dbać zawsze, nie ważne czy jesteśmy ze sobą miesiąc, rok czy dłużej. Bez odpowiedniej pielęgnacji związku, poświęcania czasu partnerowi, odpowiedniej troski i okazywania uczuć związek nawet wieloletni może się rozpaść. Czasami wystarczą nawet niewielkie gesty, słowa i czyny i naprawdę ciężko mi uwierzyć, że na takie rzeczy brakuje czasu. Kilka minut dziennie dla drugiej osoby to naprawdę niewiele, a może przynieść naprawdę dużo dobrego w naszym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak, związek należy pielęgnować. Dzisiaj niestety wszyscy są zaganiani i nie mają za dużo czasu dla siebie. Najgorsze w związku jest paniczna zazdrość o drugiego partnera ;)
    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  8. Cała prawda, nic dodać nic ująć. To tak jak z kwiatkiem którego trzeba podlewać i pielęgnować aby nie uschła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mama mi zawsze powtarzała, że o przyjaźń i miłość trzeba dbać, trzeba te uczucia pielęgnować. Dziś sama wiem to bardzo dobrze. Zgadzam się z każdym słowem, które napisałaś. I jeszcze dodam - jeśli chcesz brać, musisz też dawać; chcesz usłyszeć, musisz sama mówić; chcesz być przytulana, przytulaj. I tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Święte słowa! Co do zwyczajów,, samców,, im się jedno z drugim nie kłóci a u nas babeczek to działa zupełnie inaczej ;) u mnie to nawet zima na całego!:D Pozdrawiam 💜

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko się zgadza. Jak nie dbamy to nie mamy. I tak jest ze wszystkim. Ostatnio uwielbiam przytulanie. Jest fajne na dobry dzień. Kiedyś tego tak nie doceniałam.
    Pozdrawiam Gaju. :) .

    OdpowiedzUsuń
  12. Cenne rady! W natłoku spraw codziennych ludzie zapominają nieraz okazywać uczucia, ale i tak uważam, że jak się prawdziwie kocha to zawsze się o tym pamięta bo to wypływa z nas spontanicznie. Jeśli istnieje silna więź emocjonalna między ludźmi nie trzeba wcale jej sztucznie podsycać bo te gesty słowa i gotowość do pomocy drugiej osobie wypływają z nas naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. z definicji jestem pieszczoch, więc wszystkich przytulam kiedy się da! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ah.. gdyby tka nasi faceci wiecej rozumieli...

    OdpowiedzUsuń
  15. Często po prostu nie ma czasu. Jednak warto przemyśleć to, co napisałaś.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój tak ma. I ja też. I jest pięknie już tyle lat...

    OdpowiedzUsuń
  17. Po przeczytaniu Twojego postu wypada uderzyć się w piersi i pomyśleć, co można poprawić w swoim związku.
    W moim związku nie jest najgorzej, ale wiele spraw mógłbym poprawić. Najgorsze jest chyba to, że każdy człowiek chciałby mieć rację. I myśli, że to, co jest dobre dla niego, jest dobre dla partnera..
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. "co dajesz, wraca do ciebie" to w ogóle powinna być dewiza życiowa

    OdpowiedzUsuń
  19. To bardzo ważne, by w tej całej codzienności nie zapomnieć się, nie zacząć traktować swego związku wyłącznie jak dobrze działającej firmy. - To zdanie jest świetne, trafia w samo sedno. :) Okazywanie uczuć na co dzień jest bardzo ważne. Dodałabym do tego jeszcze poczucie humoru, bo dobry związek to dla mnie także umiejętność niemal podskórnego rozumienia tych samych żartów, śmiania się z siebie nawzajem i tej naszej niekiedy szarawej codzienności we dwoje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Marna to pora na miłość, gdy ludzie rozkaszleni, a z nosa kapie, ale...Przypomniał mi się wiersz Gałczyńskiego pt. "Rozmowa liryczna". Warto sobie go przypomnieć na tę okazję:

    http://wiersze.doktorzy.pl/rozmowa.htm

    Pozdrowienia ślę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ważne to, co napisałaś! Wszystkie relacje międzyludzkie należy pielęgnować, bo inaczej słabną każdego dnia, a w końcu powolutku gasną. Tak jest z miłością, ale tak też bywa z przyjaźnią.

    OdpowiedzUsuń
  22. dokładnie :D ze wszystkim się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tak na ogół się z Tobą zgadzam, ale z drugiej strony... Moi dziadkowie są ze sobą jakieś 60 lat, dokładnie 58 lat, jeśli dobrze liczę. Chyba żaden z wymienionych punktów w ich małżeństwie nie był spełniony, oprócz tej gotowości do praktycznej pomocy. Na pewno nie byli najszczęśliwsi na świecie, ale wytrwali razem wiele dłużej, niż przeciętne małżeństwo. I teraz, gdy tracą siły, wciąż są blisko, wspierają się, to co ich łączy jest piękne i głębokie.
    Chociaż na ogół się z Tobą zgadzam, to myślę, że nie ma jednej recepty na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo dobry post! Nawet jak związek wydaję się być idealny, to musimy go ciągle pielęgnować, bo wtedy będziemy szczęśliwi. A jak tylko go zaniedbamy, to już trudno będzie wrócić to tych ciepłych uczuć :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mężczyźni chyba nie potrafią wyrażać uczuć, dla nich oznaką miłości są czyny. Sam fakt, że są ze swoją kobietą świadczy o tym, że ją kochają.

    OdpowiedzUsuń