piątek, 21 października 2016

Co z tym chlebem

Kiedy mój metabolizm zwolnił, okazało się, że muszę przede wszystkim zweryfikować swój sposób odżywiania. Jedna z rad, jakie wtedy usłyszałam brzmiała: "musisz skończyć z jedzeniem chleba, tylko wtedy zapanujesz nad swoją wagą". 

Zrezygnować z chleba? Nigdy! Wychowywałam się na wschodzie Polski, gdzie chleb stanowił podstawę niemal każdego posiłku i był uważany za główne źródło energii. Pamietam jak stara babcia powtarzała mieszaniną białoruskiego języka, coś co brzmiało mniej więcej tak: "hde chlib i woda, tam ny ma hołoda" (rozszyfrowaliście ? ;-)).

Tak mi to weszło w krew, że do dzisiaj dbam, żeby chleb w domu zawsze był, bo jeśli nie zjem go na śniadanie, to wiem, że będę czuła się komfortowo przez minimum trzy godziny. A więc chleb - TAK! Ale jak najlepszy, nie chemiczny, a na zakwasie. Część producentów chyba zauważyła wzrost prozdrowotnego trendu w społeczeństwie, bo dziś jest łatwiej kupić chleb na zakwasie niż choćby przed dwoma laty.

Twierdzi się, że dobry chleb na zakwasie jest dla nas lekiem, gdyż zawiera bakterie kwasu mlekowego, które eliminują związki rakotwórcze z pieczywa (azotany, azotyny, pleśnie). We właściwie funkcjonującym jelicie, bakterie kwasu mlekowego powinny stanowić nie mniej niż 10% ogólnej liczby drobnoustojów. 


Dzisiaj w sklepach często możemy spotkać chleb na drożdżach. Piekarnie pieką taki chleb, ponieważ proces jego produkcji jest łatwiejszy do przeproadzenia na skalę przemysłową i zdecydowanie szybszy - a czas to pieniądz! Niestety, wytwarzanie pieczywa wyłącznie na zakwasie, bez drożdży, polepszaczy i przyspieszaczy, jest bardzo czasochłonne i bardziej kosztowne.

Tylko fermentacja mlekowa (z udziałem zakwasu) trwajaca wiele godzin, powoduje rozkład kwasu fitynowego, co umożliwia powstawanie wchłanialnych form mikroelementów zawartych w ziarnach zbóż. W pozostałych przypadkach produkcji chleba tworzą się niewchłanialne związki, które są wydalane z organizmu.

Inne pozytywy zakwasu to:
  • chleb na zakwasie, z mąki razowej, ma mniej węglowodanów, niski indeks glikemiczny i nie jest tuczący;
  • zakwas naturalnie konserwuje - pieczywo na zakwasie pozostaje długo świeże.
Pieczywo razowe dłużej utrzymuje uczucie sytości oraz reguluje cukier we krwi.


Aktualnie nie mam w domu warunków do samodzielnego wypieku chleba na zakwasie (albo przynajmniej tak mi się wydaje), zresztą nigdy nie próbowałam tego robić i trudno jest mi teraz zabrać się do tej czynności w 9-metrowej kuchni w bloku. Kupuję więc taki chleb piekarniach lub w sklepach (czytam wtedy etykiety, mam nadzieję, że nie kłamią - słyszałam, że zakwas też może być oszukany, czyli fermentacja zbyt szybko przeprowadzona...). Ostatnio wypatrzyłam piekarnię internetową "Na zakwasie" i pewnie niedługo tam coś zamówię. 

A jak u Was z tym chlebem? Jesteście za, a może przeciw jedzeniu chleba? Jak rozwiązujecie problem zakupu dobrego pieczywa?

33 komentarze:

  1. kupuję w lokalnej piekarni, ale i tak pewności nie ma, niestety wszyscy kłamią, by zarobić - oczywiście to tylko mój pogląd, jak jest naprawdę nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę sie obawiam tego oszukiwania. Niby wszystko cacy, a chleb poddawany jest zbyt krótkiej fermentacji. Twierdzę - mniejsze zło.

      Usuń
  2. Chleb tez uwielbiam i gdyby mi kazano zrezygnować, byłaby to największa kara. Staram sie chleby wybierać starannie, kiedyś kilka upiekłam eksperymentowałam z mąką i dodatkami. Może na emeryturze do tego wrócę. W piekarniach trudno dostać dobry chleb, czasami trzeba się naszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedy przeprowadzę się na wieś, inaczej poukładam dzień... Dzisiaj nie wyobrażam sobie tego pieczenia. Pamiętam jak babcia piekła i ile było z tym pracy. Z tym, że babcia piekła kilka blach w piecu chlebowym (mieliśmy taki specjalny), po prostu full wypas :-)

      Usuń
  3. Kupuję wyłącznie chleb na zakwasie, w sprawdzonej piekarni. Służy nam i nie mamy nałogu, jak po pszennym drożdżowym, kiedy to nie można przestać jeść, dopóki pół bochenka na raz nie zostanie pochłonięte:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I brzuch nie robi się okrągły jak po pszennym!

      Usuń
  4. Mimo dużego wyboru ciężko kupić ten dobry, nawet ci niby uczciwi też oszukują...a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale trzeba szukać wytrwale dobrych źródeł :-)

      Usuń
  5. Ja mam ulubione piekarnie i tylko tam kupuję, mają prawdziwy smak. Chleb kupiony w markecie smakuje jak papier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, w marketach to nie jest to. Kiedy już jadło się dobry produkt, łatwo wyczuć podróbę :-)

      Usuń
  6. Ja zamówiłam mieszanki chlebowe - są całkiem fajne :D Dobrze, że mi przypominałaś bo muszę je zużyć do końca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te z mieszanek są smaczne. Koleżanka przywoziła do pracy maszynę do chleba i mieszanki. Z tym, że to znów bez zakwasu, na którym mi zależy...

      Usuń
  7. Ja jem pieczywo chrupke ze wzgledu na to ze jem malo generalnie chleba wiec pieczywo bardziej sie oplaca dluzej stroi ,ale tkaim swiezym polskim chlebmiem nie pogardze.. choc tu ciezko dostac taki porzadny..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście sytuacja się chyba poprawia (jeśli chodzi o dostepność), a przynajmniej w swoich stronach zauważyłam poprawę.

      Usuń
  8. My kupujemy chleb u nas na wsi w sklepie z lokalnej piekarni. Niebo w gębie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to znaleźć dobrego, uczciwego piekarza, jeśli sami nie chcemy się tym parać :-)

      Usuń
  9. Ja też się wciąż przymierzam do samodzielnego wypieku chleba, ale póki co kupuję też właśnie taki na zakwasie. Choć muszę przyznać, że chleba wiele w domu nie jemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też nie wychodzi wiele. Mieszkamy teraz we dwójkę. Mąż nie je chleba wcale -zrezygnował. Ja zjadam 2 - 3 kromki dziennie razowego na zakwasie. I dlatego pomyslałam o zakupach w internecie, bo taki litewski za 6 zł (+ przesyłka) na długo mi wystarczy. Pieczywo można też ewentualnie zamrozić...

      Usuń
  10. Ja tam dobre, ciemne pieczywo lubię. Nie zamierzam się z nim rozstawać. Takie z pestkami dyni, słonecznika i siemieniem lnianym jest najlepsze. Białego pieczywa nie jem prawie wcale. Pozdrowionka weekendowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jadam białego pieczywa. Tzn. kiedyś było na odwrót, ale zmieniłam nawyki i teraz białe zwyczajnie mi nie smakuje, ponadto po zjedzeniu tego czuję, że nie trawię go jak należy. Wyżej w komentarzach niektórzy białe pieczywo zachwalali. Nie wiem, może na swój sposób mają rację, sama jednak piszę na podstawie doświadczeń i zupełnie nie rozumiem co dobrego w tym białym...

      Usuń
  11. Ja piekę sama chleb na zakwasie (to naprawdę nic trudnego) i w zasadzie nie kupuję już chleba w piekarni. Domowy jest przepyszny i może leżeć długo, nie psuje się. I nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie jeść chleba, to mi zakrawa na herezję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też to brzmi jak herezja. Mój M. rzucił chleb i mi bez przerwy truje, ale nie uważam, żeby to było konieczne. U mnie jest tak, że nawet jeśli nie mam czasu na robienie posilku to chwytam kromkę takiego chleba, smaruję olejem kokosowym, na to szybko przyprawy (pieprz, kurkuma) i już jestem bezpieczna. W sumie to podzielam zdanie mojej nieżyjącej już babci (to po pseudo-białorusku).

      Usuń
  12. Gaju, najprostszy chleb na zakwasie robie - rano mieszam skladniki a wieczorem wstawiam do piekarnika, pieke w garnku zeliwnym. Fermentuje 12h co najmniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam, że najpierw jeszcze musimy albo zrobić albo zdobyć gdzieś zakwas... Raczej potrzebowałabym do tego mentora ;-)

      Usuń
  13. Wiesz Gaju, ja mam w piwnicy najprawdziwszy piec chlebowy, ale ile musiałabym upiec tych chlebów, żeby warto go było rozpalać... Piekę w piekarniku chleby na zakwasie lub drożdżach i są wyśmienite. Po pieczywie z ulepszaczami mam ulepszona akcję serca - pędzi jak szalone. P.s pierniki toruńskie już w domu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Domyślam się, że nauczyć się pieczenia chleba to wyższa szkoła jazdy. Z dugiej strony, pamiętam jak robiła to babcia - zupełnie bez celebracji. Raz - dwa i zrobione. Ale to pewnie lata doświadczeń...

      Usuń
    2. Jeśli chcesz Gaju podeślę Ci przepis na najprostszy chleb a zarazem najsmaczniejszy. zaraziłam już nim wszystkich swoich znajomych

      Usuń
  14. Gaju, smaku chleba juz nie pamietam. Po pierwsze dlatego ze na wyspie nie mam dostepu do prawdziwego polskiego chleba a po drugie i chyba wazniejsze ze jako osoba "uczulona" na gluten nie moge jesc nic co pochodzi od ziaren. Za chlebem oczywiscie teskinie, ale jesli ma sie zdo wyboru zdrowie lub chleb to zdrowie i dobre samopoczucie wygrywa. To co sie teraz robi z ziarnem i jak sie produkuje chleb i produkty zbozowe wola o pomste do niebios. Zostaja mi wiec chleby bezglutenowe (smakujace jak gabka do zmywania naczyn) oraz chrupki ryzowe (smakujace jak karton) jest to cena jaka place za dobre samopoczucie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja piekę własny chlebek na zakwasie, to naprawdę bardzo proste:) Ale drożdżowe tez piekę, jesli akurat mam ochotę, w każdym razie domowe pieczywo najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z wielką przyjemnością zjadłabym taki chleb - Pamiętam jak babcia taki robiła - był wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej lubiłam chleb mojej babci. Teraz rzadko kupuje, wolę upiec. Roboty nie jest aż tak dużo, jakby się wydawało. I najważniejsze, wiesz co jesz:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Odkąd mieszkam w dużym mieście zakup dobrego (czyli zdrowego i smacznego chleba) to prawdziwe wyzwanie. Często jesteśmy zaopatrywani w niego przez rodziców, ale najczęściej po prostu jemy chleb z naszego lokalnego sklepiku, który ma przyzwoity skład i jest dość smaczny. Podobny problem mam z warzywami i owocami kupowanymi w mieście - cóż... Coś za coś.

    OdpowiedzUsuń