niedziela, 16 października 2016

Brzuch to nie śmietnik

Biały cukier, biała mąka, biała sól. Pamiętam z czasów dzieciństwa i młodości, że znajome kobiety tym bardziej były zadowolone im bardziej białe udało im się kupić te trzy produkty, co w tamtych czasach nie zawsze było proste. Dzisiaj jest inaczej, produkty te, nazywane "białą śmiercią" dietetycy radzą wyrzucić z codziennego jadłospisu.

Ale też dużo zmieniło się od tamtych czasów (lata 70-te, 80-te) na niekorzyść, a wszystkiemu winna jest produkcja żywności na masową skalę.

Biały cukier rafinowany (kiedyś nie tak krystalicznie biały) uważany jest za jedną z największych trucizn:
  • zaburza równowagę mineralną organizmu, przez co w końcu tracimy zęby;
  • osłabia pracę nerek;
  • karmi drożdżycę, grzybicę i inne pasożytnicze organizmy;
  • powoduje otyłość
i...
jest wszechobecny. Jeśli stawiamy na gotowe jedzenie ze sklepu, kupujemy soki i napoje, to prawdopodobnie spotkamy w nich cukier rafinowany. Ten brązowy wcale nie jest dużo lepszy, zawiera melasę (a wraz z nią, niewielkie ilości minerałów) ale to ciągle sacharoza - cukier prosty przetworzony, który zdecydowanie nie służy naszemu ciału. 

Cukier nie jedno ma imię i posiada też dobre właściwości: poprawia nastrój, dodaje energii i jest przyjemny w smaku. Szukajmy takiego cukru w owocach, miodzie, ziarnach, marchewce. Lubimy słodzone napoje? Wybierzmy do słodzenia stewię. To akurat i mój wybór, ale jest jeszcze ksylitol, miód czy melasa.

Trochę statystyki: w Polsce średnie spożycie cukru wynosi 108 g dziennie (19% zapotrzebowania kalorycznego) i jesteśmy pod tym względem w czołówce Europy, WHO zaleca spożywanie cukru w ilości mniejszej niż 10% (link).

Biała mąka - dlaczego stała się zła? Dawniej zboża uprawiane były naturalnie, bez sztucznych nawozów i oprysków. Pola nawożono obornikiem, a zwierzęta karmiono naturalnym pokarmem, a nie gotowymi paszami. Dzisiaj jest inaczej, producenci chcąc osiągnąć wysoki zysk pomagają sobie chemią. Ponadto, w sklepie kupujemy mąkę oczyszczoną z otoczki (samą skrobię), a w właśnie w otoczce znajdują się witaminy, substancje mineralne i fermenty. Zawartość otoczki biologicznej ziarna umożliwia przyswojenie skrobi, która jest dla nas bez tego trudna do strawienia - nasz organizm, żeby strawić skrobię, pobiera minerały ze swoich zasobów. Istnieje też temat nie/szkodliwości glutenu, o którym nie wypowiem się w żaden sposób, gdyż po prostu nie mam zdania, jednak na wszelki wypadek rzadko jadam pszenne wypieki.

Jeśli chcemy jeść chleb i inne produkty z mąki, możemy wybrać te z mąki z pełnego przemiału i na zakwasie. Jest też wiele innych mąk niż pszenna, więc jest z czego wybierać. Myślę, że lepiej dokonać takiego wyboru niż całkowicie z mąki zrezygnować. Słyszałam już opinie, że mąka to samo zło, a przecież mąka to węglowodany, które dostarczają nam energii (niczym tak się nie nasycę jak razowym chlebem na zakwasie), a ta z pełnego przemiału to także błonnik.

Biała sól czyli sól przemysłowo oczyszczona (rafinowana i przetwarzana - podgrzana do 584 stopni C, przybiera formę soli chemicznej czyli chlorku sodu, wzbogaconego związkami jodu i przeciwzbrylaczami), podobnie jak cukier, dodawana jest do wszystkich sklepowych produktów spożywczych. Nawet jeśli nie kupujemy takiej, to i tak trudno na nią nie "wpaść" chyba, że gotujemy w domu wszystko sami, od podstaw.  Ta sól, jako środek spożywczy jest niewiele warta, ponadto, nadużywanie soli podwyższa ciśnienie, co jest prostą drogą do chorób krążenia i nerek.

Natomiast sól nieoczyszczona jest bogata w minerały i pierwiastki śladowe (m.in. magnez, jod, potas), których spożywanie sprzyja zdrowiu. Sól jest potrzebna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, dlatego nie rezygnujmy niej, ale nie wybierajmy tej najtańszej, zwykłej białej soli kuchennej, wybierzmy sól morską lub himalajską. 

Sól morska jest suszona bez użycia chemikaliów, znajdują sie w niej mikroskopijne żyjątka morskie, będące naturalnym źródłem jodu. Ta sól jest szara i lekko wilgotna, ma także mocniejszy smak. Natomiast sól himalajska to prawdziwa skarbnica minerałów i pierwiastków śladowych - zawiera 84 pierwiastki niezbędne dla naszego organizmu (link).

Niektórzy czytelnicy takie artykuły przyjmują jako straszenie bez sensu, bo przecież wszyscy dookoła to jedzą i żyją, a choroba i tak nie wybiera. W ten sposób można odnieść się do każdego artykułu o zdrowym odżywianiu, jednak słowo "żyć" może oznaczać dla każdego, co innego. Najlepiej jest spróbować i przekonać się samemu, co lepsze. 

Ktoś, kto nauczył się mądrze wybierać swoje pożywienie, z pewnością nie wróci do "niby-jedzenia", chyba, że okazjonalnie, bo jeśli na co dzień nasza dieta będzie przemyślana i zrównoważona, to nic się nie stanie, jeśli raz na jakiś czas odrobinę "zgrzeszymy".

(Do napisania posta zainspirował mnie artykuł zamieszczony w miesięczniku SENS z kwietnia 2014.)

54 komentarze:

  1. Cukier biały nie jest trucizną i błędnie mówimy, że to biała śmierć. Cukier biały spożywany w umiarkowanych ilościach nie zaszkodzi. Podkreślam, że umiar jest najważniejszy. Osoby zdrowe nie powinni eliminować cukru całkowicie z naszej diety, ale spożywać w "umiarkowanych ilościach".
    Wszystko należy jeść w umiarkowanych ilościach. Podobnie jest z mąką pszenną. Owszem, często powinniśmy przyrządzać potrawy z mąki pełnoziarnistej, ale od czasu do czasu nie zaszkodzi, jak zrobimy np. pierogi z mąki pszennej. Podobnie jest ze solą. Dopuszczalna dawka dzienna soli to 5 mg. Jeżeli będziemy na potęgę solić potrawy i jeszcze spożywać produkty spożywcze, które zawierają sód to rzeczywiście będzie szkodliwe dla naszego organizmu.
    Generalnie to żywienie powinno nie polegać na zakazach i nakazach, a urozmaiceniu diety i aktywności fizycznej.
    Wracając jeszcze do cukru białego, cukier biały nie jest trucizną. Jak Paracelsus (niemiecki lekarz) powiedział: wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo tylko dawka czyni truciznę". Jaki jest sens czegoś unikać z życiu? Żaden sens. Kwestia jest to, ile jemy i w jakich ilościach. Jeżeli dbamy o dobrą dietę, to łyżka cukru do kawy, czy batonik nikomu nie zaszkodzi.
    Niestety, w Polsce nie ma dobrej edukacji żywieniowej, dlatego też w Polsce nie edukuje się zdrowego żywienia, tylko straszymy, że to jest szkodliwe i koniec. Problem jest taki, że my wyszukujemy wszędzie szkodliwość na każdym kroku zamiast edukować zdrowe żywienie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jeśli mamy do wyboru produkt bardziej wartościowy, to dlaczego go nie wybrać? Sól przecietnie schodzi dość wolno, dlaczego zatem nie kupić himalajskiej tylko tę najtańszą, o której wiemy, jak jest produkowana. To samo z innymi produktami. Pewnie, że na miejscu nie padniemy trupem po zjedzeniu pierogów, zwykłego makaronu, bułeczki, nie mówię nie, ale niech takie potrawy będą "od święta", a na codzień wybierajmy lepsze produkty. O to mi chodziło. Tym bardziej, że jak wspominałam, cukru i soli to wszędzie producenci dosypują (a już szczególnie syropu glukozowo-fruktozowego).

      Usuń
    2. Patryk | Blog o żywieniu zbiorowym20 października 2016 22:12

      Należy kontrolować spożywanie cukru, soli, tłuszczu itd., dlatego też należy kierować się GDA, które jest umieszczone na opakowaniu każdego produktu spożywczego. Każdy nadmiar soli jest niekorzystny dla naszego zdrowia, nie ważne, jaką sól spożywamy. Po prostu nie możemy przekroczyć 5 mg soli dziennie. Nie mówię, że mamy rezygnować z wartościowych produktów spożywczych, ale najważniejszy jest we wszystkim umiar. I jeszcze jedna ważna rzecz. Takie obsesyjne dbanie o zdrowe żywienie też nie jest dobre i można wpaść w ortoreksje, więc nie możemy aż tak wszystkiego unikać (mowa o osobach zdrowych), bo to jest bezsensu. Po prostu należy zachować umiar we wszystkim, a jeszcze raz podkreślam, że po prostu kontrolujmy spożywanie soli, cukru itp. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Słodzę tylko kawę jedną łyżeczką cukru. Białego nawet nie kupuję, od dłuższego czasu używam trzcinowy. Staram też się ograniczać białą mąkę i sól. Jeśli kupuję makaron to z ciemnej mąki, chleb i bułki też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, z tym, że sama słodzę stewią albo miodem, albo i wcale. Cukier tylko do ciasta, ale tutaj też bez szaleństw - nie znoszę przesłodzonych ciast. Sól mam himalajską, jest niezbyt droga i świetna także do kąpieli. Też jem razowe pieczywo, bułeczki białe uważam za niesmaczne po prostu, tak się odzwyczaiłam. W ogóle zauważyłam, że przyzwyczajenia grają w naszym odżywianiu ogromną rolę. Siła nawyku działa zawsze i wszędzie :-)

      Usuń
  3. Ja w ogóle nie słodzę kawy ani herbaty, ale za to uzupełniam sobie poziom cukru, słodyczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ma skłonność do ciast, ale za ch....ę nie mogę częściej tego jeść niż dwa razy w tygodniu, bo od razu w biedra idzie :-(

      Usuń
  4. Ja nie słodzę już od kilku lat i kupuję ciemne pieczywo oraz makarony. Słyszałam że niektóre produkty są chemiczne barwione aby wydawały się zdrowe bo ciemne ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O barwionym chlebie słyszałam, później sprawdzałam składy i dało się takie kwiatki barwione karmelem rzeczywiście znaleźć. Najsmutniejsze jest to, że ludzie rzeczywiście się nabierają. Pamietam, ze sama wcześniej byłam jedną z naiwnych i ciemny kolor chleba był dla mnie wystarczającym kryterium decydującym o zakupie.

      Usuń
  5. Ja mam teraz napady na sól, kupiłam morską, ale na sam widok ślinka mi cieknie :P ale ogranicznik włączony ile się da, mąka pszenna ze sklepu a z młyna to calkiem co innego, kiedyś tata woził od swojej ciotki gdzie sami uprawiali zboże, a potem do młynarza wozili, z tą mąką wszystko wychodziło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy czytam artykuły o zdrowym jedzeniu, todochodzę do wniosku, że tyle tych zależności występuje... Kiedyś ludzie robili pewne rzeczy intuicyjnie, później wkroczyła technologia, produkcja na masowa skalę - byle więcej, szybciej i dłuższ termin przydatności. Np. zakwas w chlebie jest niezbędny, aby chleb przynosił nam pożytek, a teraz idź i znajdź w sklepie dobry chleb na zakwasie. Tak samo ogórki kiszone, jajka od kur w klatkach, ostrzykiwane mięso itd. itp.

      Usuń
  6. Akurat soli i cukru używam niewiele, przy czym cukier trzcinowy, a sól morską lub właśnie tę uroczą, różową z Himalajów. Natomiast z mąką to o tyle dziwnie dla mnie, że nie mogę jeśc tak zwanego zdrowego pieczywa typu ciemny chleb, a jeszcze w dodatku z ziarnami... strasznie wtedy cierpi mój żołądek, jedyne co mi wchodzi bez problemów dla zdrowia to pszenne, białe bułki... a napoje słodzone są dla mnie askudne, piję wodę lub niesłodzoną kawę albo herbatę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W niektórych schorzeniach żołądkowych właśnie białe pieczywo jest najbardziej preferowane. Warunkiem jest, by było czerstwe. No i w niewielkich ilościach.

      Usuń
    2. Zgadzam się z Erratą. W chorobach układu pokarmowego zaleca się stosować dietę lekkostrawną zw. łatwostraną, gdzie w niej zaleca się spożywać jasne pieczywo, gdyż pieczywo pszenne jest łatwostrawne, co nie obciąża ukł. pokarmowego u osoby chorej. Tak jest w przypadku zaleceń dietetycznych w diecie lekkostrawnej w szpitalach. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Nie wiem Patryk, czy dla każdego, mnie białe bułeczki naprawdę nie służą, a z kolei po chlebie na zakwasie nie dzieje się nic złego i przynajmniej czuję, że się najadłam. Tutaj będę się spierać - może po prostu nie ma jednego dobrego dla wszystkich...

      Usuń
    4. Patryk | Blog o żywieniu zbiorowym20 października 2016 22:02

      W diecie lekkostrawnej zaleca się spożywać pieczywo pszenne, bo szybciej jest trawiony niż pieczywo razowe. W tej diecie chodzi o to, aby nie obciążyć układu pokarmowego u osoby chorej. Tą dietę, o którym jest mowa, to dieta zalecana w chorobach m.in. układu pokarmowego, gdzie nie wolno obciążać układu pokarmowego produktami, które są ciężkostrawne. Pieczywo razowe jest dłużej trawione niż pieczywo pszenne, więc przez jakiś czas osoba chora z zaleconą dietą lekkostrawną musi przestrzegać tej diety.

      Usuń
  7. No właśnie, potwierdza się stara prawda, że umiar najlepszy. Poza tym , jeśli coś komuś szkodzi, to dieta sama narzuca, co mamy jeść. Ta motywacja jest chyba najlepsza, chociaż znam osoby, które wolą wziąć tabletkę na wątrobę i dalej jedzą to, czego powinny unikać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak w reklamie - weź odpowiednia tabletke i dalej szalej: jedz jak świnia, przepracowuj się, nie zwracaj uwagi na grypę, przecież bliscy cię potrzebują :-)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Tak w ogóle to ja też, zresztą jesli chodzi o białasa, to przecież i tak się go nie uniknie. A może inaczej, da się uniknąć, ale to wymaga pracy.

      Usuń
  9. Ja używam cukier brązowy, ale generalnie teraz wszystko co kiedyś było dobre ,nagle staje się złe.. Niedługo biały chleb też będzie be i trza będzie się przerzucić na pieczywo chrupkie, a co najbardziej wkurzające, że im coś zdrowsze, tym droższe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staje sie złe, fakt. Producenci nie idą na jakość tylko na ilość i zyski. Kiedy z bliska przyjrzymy się towarowi na płkach, to w każdym coś jest nie tak, w każdym masa dodatków. A biały chleb, ten biały popularny puchatek leciutki, o konsystencji gąbki to już w ogóle bubel. Ale masz rację, jak tu się zdrowo odżywiac, kiedy producenci drogo sobie cenią zdrowe produkty :-( To trochę chore.

      Usuń
  10. Cukier to jak narkotyk. Probowalam odstawic czekolade na miesiac... I chociaz mi sie to udalo to byl nielada wysilek. Najwazniejsze to umiar - we wszystkim. My juz dawno solimy sola himalajska, slodkosci ograniczyc do minimum, a biala make? Kupujemy czasem bialy chleb, chociaz ten na zakwasie ewidentnie najsmaczniejszy I zdrowszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cukrem mam podobnie. Teraz na przykład (od powrotu z urlopu) jem słodycze w stopniu bardzo ograniczonym (do kawy w weekend), na początku nęciło mnie okrutnie, do południa w zwykłe dni potrafiłam zjeść ciastko czy kostkę czekolady, później głód ustał i już patrzę na czekoladę beznamiętnie. Jednak wiem, że wystarczą imieniny w pracy i znów mnie zassie ;-)

      Usuń
  11. Warto dodać ze osoby często i bardzo aktywnie uprawiające sport wysiłkowy mogą spożywać i cukier i sól

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno, mi chodziło jednak o to, że są bardziej wartościowe zamienniki tych popularnych produktów spożywczych.

      Usuń
  12. Oj tak... Ten biały cukier. Jest niemal wszędzie. Odkąd mam większą świadomość - staram się wszystko przyrządzać sama, zwracam dużą uwagę na to, co jem. Wdrożyłam do swojej diety więcej orzechów, pestek dyni, chia, morwy białej i wiele, wiele innych zdrowych składników. Mąkę pszenną staram się zastępować żytnią lub kokosową. Pozdrowionka ciepłe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam w domu kokosową,ale jest ona trochę "trudniejsza" w obróbce... Skończyło się, że dodaję do jogurtów, albo robie naleśniki z dodatkiem mąki kokosowej.

      Usuń
  13. Faktem jest, że smakuje nam to, co słodkie, słone i tłuste. Taki paradoks - nie powinno smakować to, co szkodzi. W tym przypadku organizm jest ślepy na informacje płynące z organizmu ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ...a miało być informacje płynące z ciała, a wyszło masło maślane ;)


    Miłego wieczoru, Gajo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wyszło przynajmniej zabawnie i też dobrze, bo śmiech jeszcze nikomu nie zaszkodził, a szczególnie zasmarkaną jesienią ;-)
      Chińczycy mają swój ukochany smak mięsny czyli glutaminian sodu...

      Usuń
  15. Pamiętam czasy gdy mama była zadowolona gdy kupiony produkt był biały, te ciemne miały miano....dla świń. Ta moda, nie da się tego inaczej nazwać zatoczyła koło jak każda moda i teraz w cenie to co ciemne...
    Uważam że najważniejszy umiar, zachować zawsze i we wszystkim. Nasze powietrze jest zanieczyszczone, ale czy czysty tlen byłby dla nas dobry? W nadmiarze na pewno by nam zaszkodził. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam, u mnie kiedyś też była moda na białe. Babcia przynosiła ze sklepu te produkty i wydziwiała, że do niczego. Umiar na pewno, powiem tak - kto jest piekny i młody, temu jeszcze niewiele szkodzi, je wszystko i ma sie dobrze. Problemy przychodzą z czasem i wtedy zmiana żywienia, zwracanie uwagi na takie sprawy poprawia jakość życia. Piszę to w oparciu o własne doświadczenia. Dopóki nie zaczęłam uważać na to, co jem, brzuch miałam bez przerwy jak balonik, coraz wiecej kilogramów i coraz mniej energii. Musiałam zabrać sie za siebie i problemy powoli stają się wspomnieniem. Ale powszechnie wiadomo, że np. wątroba z czasem zaczyna być bardziej wymagająca.

      Usuń
  16. Ja staram się ograniczać biały cukier i białą mąkę, zastępując ją zdrowszymi zamiennikami. Warto wybierać mądrzej i zwracać uwagę na to, co się je. Dzięki temu naprawdę poprawia się samopoczucie i wyglądamy lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie TAK! Węglowodany i sól są nam potrzebne, ale jeśli mamy wybór lub jeśli nas stać, wybierzmy te lepszej jakości, a nie najtańsze.

      Usuń
  17. U mnie w domu kilogram cukru starcza na naprawdę długo :) aż znajomi mi nie wierzą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie pół kilograma stewii starcza od października 2013 i jest już na krańcu terminu ważności, nie dam rady zużyć ;-) Stewia jest tak słodka, że ilość równa główce (może dwóch) szpilki wystarczała mi na posłodzenie kubka kawy.

      Usuń
  18. Zdaje sobie sprawę z tego, że moja dieta powinna zostać zmodyfikowana. Najtrudniej byloby mi zrezygnować wlaśnie z cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z białego, rozumiem :-) Wiesz, tego od najmłodszych lat pewnie każdy miał dość dużo w diecie... Stąd nawyki. Już widzę jak wszystkie mamusie restrykcyjnie pilnują ile dziecko zjada tego cukru. A kiedyś to jeszcze było modne hasło "cukier krzepi"!

      Usuń
  19. Ooo widzę fragmenty Wrocławia na zdjęciach :))

    Mój tato z kolei przyniósł ostatnio rewelację z jakiegoś artykułu, że sól morska wcale nie jest zdrowa, bo morza są tragicznie zanieczyszczone itd. Prawdę mówiąc idzie dzisiaj zwariować, to co zdrowe i nie zdrowe przeplata się z prędkością światła tak samo było z masłem i margaryną, które naprzemiennie były od siebie lepsze... Chyba trzeba stosować się do słynnego "zachowania we wszystkim umiaru" i powinno być dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, idzie zwariować od tych coraz to nowych odkryć :-( Jak sie tak dobrze przyjrzeć to wszystko jest "be". O himalajskiej słyszałam z kolei, że oprócz cennych minerałów zawiera również te szkodliwe. Zachowanie umiaru, ale też kierowanie się intuicją - coś tam każdy z nas potrafi wyczuć nosem ;-) Można też wybierać mniejsze zło, ewentualnie, hehe...

      Usuń
  20. A ja uważam że cukier jest zły ! i jest ojcem wielu chorób! mam nawet ksiązkę o tym!
    ja używam tylko soli himalajskiej - jest lepsza.
    Mąka biała też nie jest zbyt dobra - ale ja mam za mało zaparcia w sobie żeby zmienić ten nawyk żywieniowy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dobrze, ja też tak uważam ;-) Tzn. cukier jest nam potrzebny, ale są inne, lepsze źródła niż ten biały.

      Usuń
  21. Fajny wpis. Herbaty nie słodzę, kawę tylko z mlekiem. Używam ksylitolu lub kokosowego. Jeśli chodzi o sól to oszalałam na punkcie różnych himalajskich, czarnych, wulkanicznych, z morza Martwego, wędzonej ...przy takim wyborze kto by używał białej :D Wracając do cukru ( bo ktoś tam wcześniej twierdził, że cukier biały nie jest trucizną i że nie powinniśmy go unikać..) musimy pamiętać, że to nie tylko to co bierzemy łyżeczką do herbaty.To przecież wszystkie soki, napoje, dżemy,gotowe słodycze itp. Robiąc domowe mamy na to jakiś wpływ można ograniczać, zastąpić miodem, chociaż już taki syrop nawet domowy bez cukru nie ma szans. No chyba, że nie używać syropu ;) Ostatnio oglądałam super program na temat wszechobecnego cukru i to nawet w tzw. zdrowych produktach typu soki, jogurty, mieszanki śniadaniowe. Nawet domowy wyciskany sok ma wiecej cukru niż cały zjedzony owoc, bo w tym pierwszym przypadku wyrzucamy do kosza cały błonnik. Panadto udowodniono i napisano nie raz, że cukier to pokarm dla komórek rakowych. A mąka? Biała przy tych wszystkich gryczanych, jaglanych, orkiszowych,kokosowej,z pestek dyni,z migdałów,z kasztanów, żołędzi,z amarantusa,z topinamburu...też jakoś przestaje być atrakcyjna ;) niestety w przeciwieństwie do tych wymienionych jest na wyciągnięcie ręki w każdym sklepie... Pozdrawiam Gaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest na wyciagnięcie ręki i dużo też robi siła przyzwyczajeń. Trzeba wyjść z zakletego koła, zobaczyć inne, lepsze produkty. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  22. Jeśli chodzi o mnie, to już od ponad 1,5 roku nie używam cukru w codziennym życiu. Jednak nie jestem osobą, która popada w skrajności. Także zdarzy mi się, że zjem od czasu do czasu ciasto domowej roboty u kogoś. Kiedy ja piekę, to staram się raczej dodawać miód. Białej mąki też staram się unikać. Jednak jeśli czasem najdzie mnie ochota na chrupiący chlebek, to go kupuję. Jednak jest to chleb z tradycyjnej piekarni, która dba o jakość składników, anie z Bagietki, czy Lidla. Z solą nigdy nie miałam problemu. Zawsze bardzo mało soliłam. Od kiedy bardzo zwracam uwagę na to co jem, to jestem coraz bardziej przerażona zwyczajami żywieniowymi ludzi. Znam na przykład dziecko, które na śniadanie przed szkoła je ciasto, a do picia dostaje kakao ......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lidlu i Biedronce świeże pieczywo jest oczywiście świeże, ale z ciasta głęboko mrożonego. I w dodatku całkiem niedawno na to wpadłam, ja naiwna!

      Usuń
  23. Dobrze, że poruszyłaś ten temat. Ja również patrzę na to co jem, bo faktycznie jestem tym, co jem. Dodatkowo, karmię jeszcze moją półroczną córeczkę, więc ona tak de facto je to co ja - więc tym bardziej trzeba uważać;) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dodatkowo, dziecko otrzymuje dobry przykład od rodzica :-)

      Usuń
  24. To ja się zaliczam do grona osób, których hasło "biała śmierć" nie rusza. :P Nie neguję cukru, bo jako sportowiec doskonale wiem, że jest mi potrzebny - niekoniecznie w tej naturalnej i owocowej postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patryk | Blog o żywieniu zbiorowym20 października 2016 22:23

      Dodam jeszcze, że dieta lekkostrawna jest stosowana różnych jednostkach chorobowych, a nie u osób zdrowych. Pieczywo razowe można jeść w diecie podstawowej każdego zdrowego człowieka. Są diety w różnych jednostkach chorobowych, gdzie koniecznie należy unikać pewnych produktów spożywczych ze względu na stan zdrowia pacjenta w szpitalu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Patryk | Blog o żywieniu zbiorowym20 października 2016 22:26

      Komentarz ww. odnosi się do mojego komentarza ;)

      Usuń
  25. trzeba swoje ciała traktować z szacunkiem i troską...zmiana podejścia do odżywiania to pierwszy poważny krok, by być zdrowszą...niestety chyba najtrudniejszy

    OdpowiedzUsuń
  26. staram się zwracać uwagę i kontrolować ile w czym jest cukru, wybieram produkty bez syropu gluk - frukt ( to dopiero jest g....)
    natomiast co ja mogę powiedzieć jako maniaczka słodyczy....

    OdpowiedzUsuń