wtorek, 6 września 2016

Wyobraź sobie swoją twarz... w podeszłym wieku

"W wieku 20 lat masz taką twarz, jaką dała Ci natura, w wieku 30 lat - jaką wyrzeźbiło Ci życie, a po 50-tce - na jaką sobie zasłużyłaś." - Coco Chanel.

Każda twarz opowiada nam jakąś historię, wszystko jest na niej wypisane, wnikliwy obserwator wyczyta z twarzy przeszłość człowieka, jego charakter. 

To, jak myślimy i czujemy wpływa na wygląd naszych twarzy, a tym samym na to, jak postrzega nas otoczenie, bo przecież czytamy z twarzy spotkanych ludzi, chociaż nieświadomie. Jednym ufamy, innych się boimy - każdy spotkany człowiek wywołuje w nas instynktowne uczucia. 

Na twarzy wypisane są emocje i kłamstwo, oczy to zwierciadło duszy, ale patrząc na uśmiech człowieka czy na to jak marszczy brwi, też możemy o nim dużo powiedzieć. Każda zmarszczka coś mówi.

Czasami bywa tak, że kobieta wygląda jak siedem nieszczęć, nie widać po niej śladu urody, ale to wcale nie znaczy, że nie jest ładna, ona po prostu związała się z niewłaściwym mężczyzną. Podobnie może wpływać otoczenie, do którego nie pasujemy. Zmiana środowiska czy mężczyzny może zadziałać lepiej niż operacja plastyczna. 

Bywa też, że kobieta rodzi się szczęściarą - olśniewa urodą i dostała od matki natury wszystko co ta miała najlepsze, poza mądrością. Kobieta ta, mimo zewnętrznego piękna, z czasem może zniknąć w cieniu tej, która nauczyła się, że nie warto płynąć pod prąd i uczyniła ze swej inności atut.

Na dowód tego, że wiem o czym mówię, prezentuję Wam swoje zdjecie z czasów przedblogowych, które znalazłam podczas sprzątania szuflady. Jedno zerknięcie na nie przypomniało mi jakie smutne życie wtedy wiodłam, a smutek ten wyraźnie maluje się na twarzy ze zdjęcia. Dla porównania proszę zerknąć w prawy górny róg... 

I tak płynie życie: raz jest lepiej, raz gorzej, radość przeplata się ze łzami, kochamy i nienawidzimy, boimy się, żyjemy w ciągłym stresie, a latka lecą. Z każdym rokiem nasza twarz jest starsza, przybywa jej zmarszczek, bywa, że zastyga w dziwnym grymasie, jakby wszystko dookoła nas mierziło, ale bywa też, że maluje się na niej uśmiech, a ludzie chętnie do nas podchodzą, by ogrzać się w jego cieple.

Twarze i postawy osób starszych ukazują ich życiowy wzorzec myślenia, charakter. Jak myślicie, jaką będziecie wyglądali w podeszłym wieku?


52 komentarze:

  1. O jeny jak zwykle u Ciebie tekst, który daje do myślenia... nawet nie wiesz jak bardzo.
    Zdjęcia są bardzo różne, na pierwszy rzut oka pomyślałabym, że akurat masz taką minę, a tutaj proszę ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. apropo wyglądu, ja mam bardzo mocne wyraźne rysy więc czasem ludzie niezbyt mnie oceniają, dopiero rozmowa ich przekonuje
      może dlatego, że nie lubię udawać i szczerzyć się do ludzi :):)

      Usuń
    2. I pomyśleć tylko, że z jakąś miną można zastygnąć na lata! A z czasem porobią się do niej zmarszczki w odpowiednich miejscach. Czasami obserwuję twarze starszych ludzi i wtedy widzę wyraźnie, to o czym tutaj piszę :-)

      Usuń
  2. Na pewno warto nie palić, nie ćpać, nie pić często alkoholu.
    Nie stresować się i dobrze sypiać, ale to raczej niemożliwe, jeśli ktoś pracuje zawodowo, wychowuje dzieci, utrzymuje mieszkanie itd.
    Nie warto też robić botoksów i operacji plastycznych, bo później możemy wyglądać gorzej niż przed.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż tutaj głównie chodziło mi o to, jak nasz charakter czy postawa wpływa na wygląd naszej twarzy, to przyznaje - masz rację. Te czynniki o których wspominasz też odciskają swoje piętno i bynajmniej nie wygląda to uroczo ;-)

      Usuń
  3. Już jestem w ...no... w dojrzałym wieku, i zwykle nawet lubię patrzeć w lustro. I, moim zdaniem, warto spojrzeć na swoich rodziców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też. Mnie chodziło bardziej o wpływ naszej postawy życiowej :-)

      Usuń
  4. Gaju - niedawno znalazłam zdjęcie z początku mojego „nowego życia” , ok 10 lat temu i przestraszyłam się sama siebie. Wyglądam na nim jak własna ciotka i do tego smutna do potęgi. Mój mąż ma rację, że mnie trzeba było odpowiednio „zagospodarować” :) To co przy nim ze mnie dobrego wyszło - widać też na mojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc masz z tym również osobiste doświadczenie :-) Warto dbać o pozytywne nastawienie, a ściślej mówiąc - o własne szczęście.

      Usuń
  5. Im czesciej patrze w lustro, tym czesciej widze w nim moich rodzicow. Po ojcu mam zmarszczki z boku oczu, gdy sie usmiecham. Po mamie odziedziczylam "kartoflany" nos. Przeraza mnie starosc... a twoje zdjecie rzeczywiscie bylo otoczone smutkiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, aż przykro mi na nie patrzeć, ale to już przeszłość, patrzę na nie jak na eksponat xD Fakt, starość nie wydaje się atrakcyjna, ale jest nieuchronna (o ile dożyjemy) i nastawiam się na wyciągnięcie z niej wszystkiego co najlepsze (o ile zdrowie dopisze). Dużo niewiadomych, ale bądźmy dobrej myśli ;-)

      Usuń
  6. Aż strach pomyśleć jak będę wyglądać na starość, choć moja mama do końca miała młodą twarz. Nie doczekała też późnej starości. Ostatnio brakuje mi radości, mam nadzieję że to się zmieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi się zmienić! Przecież nie będziemy niczym starzy, zgryźliwi tetrycy, prawda? ;-)

      Usuń
  7. Ja wole o tym nie myślec choć już widzę pierwsze zmiany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się ten temat nasunął, ponieważ pierwsze zmiany mam już za sobą haha!

      Usuń
  8. Dotknęłaś tematu nad którym nieraz się zastanawiałam. Mam pewien "dar" (choć to nazbyt wygórowane słownictwo co do mojej przypadłości) - mianowicie bardzo łatwo mi wyobrażać sobie młodych ludzi, jako starszych. Widzę już ich twarz w zmarszczkach, poważniejszą - tak, jakbym potrafiła sobie wyobrazić jak będą wyglądali za kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Nie u wszystkich takie wizualizacje posunięte w przyszłość mi się kłębią przed oczami. Czasem też działa to u mnie w drugą stronę - widząc starszą osobę bez problemu wyobrażam ją sobie jako młodą... Łatwiej mi o takie wizualizacje w przypadku kobiet niż mężczyzn ;)
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to całkiem fajny dar ;-) Sama widziałam tylko taką aplikację, gdzie wrzucało się swoje zdjęcie, a ta odpowiednio nas postarzała. Jakoś specjalnie dobrze nie wyglądałam po obróbce :-P

      Usuń
  9. Ten cytar jest świetny, daje dużo do myślenia ! Masz rację, dużo widać po twarzy. Ja lubię czasem obserwować ludzi i często myślę co w ich głowie siedzi, kim są i co przeżyli. Ja ciągle wyglądam dziecinnie, czasem mnie to bardzo denerwuje, może kiedyś będę się z tego cieszyć ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz się cieszyć! Niektórzy otrzymują prawdziwy dar w postaci dziecinnie wyglądającej buzi. W pierwszych dwudziestu latach życie jest to nawet deprymujące (wtedy chcemy wyglądać jak prawdziwe laski, a tu twarz dzieciucha!), później coraz bardziej doceniamy swoją przypadłość. Sama miałam "problem" z taką twarzą i dopiero po czterdziestce zaczęła mi się "deformować" ;-)

      Usuń
  10. Nie muszę sobie wyobrażać, zmieniam się ciągle i jestem w dojrzałym wieku, ale masz rację - stres, choroba i koleje losu zmieniają nas bardzo. Gdy mam 3- dniową migrenę, to nawet nie patrzę w lustro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo wystarczy zwykle niewyspanie i już zombi patrzy na nas z lustra. Pamiętam, ze kiedyś bardzo śmieszyły mnie historyjki, jak to ktoś się kobiety w łóżku rano wystraszył, bo była bez makijażu. Jakoś przestaje mnie to bawić ostatnio :-))

      Usuń
  11. Faktycznie, te dwa zdjęcia pierwsze z postu, drugie profilowe to ogromna zmiana... Wcześniej bije ze zdjęć smutek, teraz widać radość, a to pokazuje tylko, że wszystko jest możliwe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest możliwe, jeśli powiemy sobie, że damy radę. Nawet nasza frakcja rządząca korzysta z tego hasła nader chętnie ;-) Ciekawe, czy im się uda....

      Usuń
  12. Nie znałam wcześniej tych słów Coco. Początkowo rozbawiły mnie, a potem zmusił do refleksji. Myślę, że na nasz odbiór czy wygląd ma duży wpływ uśmiech lub jego brak oraz oczywiście geny. Świetny wpis, który przenosi nas delikatnie w przeszłość (wracając do wspomnień, które mogły nas jakoś zmienić) oraz przyszłość - zastanawiając się jak będziemy wyglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Mnie to zdjęcie zmusiło do refleksji. Nawet nie myślałam wtedy, że tak źle można wyglądać przez smutek. Piszę niejako ku przestrodze - nie smućmy się, cieszmy się życiem, a wszystko się jakoś ułoży.

      Usuń
  13. Gaju potrafisz wyciągnąć ciekawy temat. Masz rację, nasze twarze są jak zapisane książki. Też zauważam takie zmiany u siebie, kiedy przeglądam zdjęcia, wiedząc w jakich okolicznościach były robione, po jakich przeżyciach. Ale myślę, że na twarzy odzwierciedla się także charakter człowieka, nie tylko jego przeżycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiści, i jedno i drugie. Ale te dwa czynniki też niejako się przenikają. Na pewno charakter determinuje jakość przeżywania, a zbyt dramatyczne przeżycia mogą zmienić nasz charakter, dosypać do niego goryczki.

      Usuń
  14. Nie ma co sr....ć żarem kochane kobietki, starość jest nieunikniona, należy pamiętać że pogodni udzie wyglądają lepiej.
    Moja mama wygląda dużo lepiej w wieku 70 lat, niż jej mama w wieku 55. A więc mam nadzieję że i ja będę wyglądać lepiej niż, co się mam zamartwiać. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to właśnie mi chodziło: pogoda ducha to świetny kosmetyk :-)

      Usuń
  15. Mam nadzieję, że na mojej twarzy będzie można wyczytać radość i zadowolenie z życia:)
    Z uśmiechem Ci do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-) To chyba każdy tak ma :-)

      Usuń
  16. To fakt, gdy jesteśmy zakochani, wyglądamy o wiele piekniej. Fakt też, że źli ludzie, nawet przystojni, na starość wygladaja przerażająco. A jak ja będę wygladać za 20 lat? No cóż, czy zestarzeję sie ładnie czy brzydko, i tak będę starą babą i to nie jest fajna wizja, ale mimo wszystko chciałabym jej doczekać i zobaczyć, jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, zakochani też od razu wyglądają korzystniej, no ale ile razy można zakochiwać się we własnym mężu (!!!), a w cudzym, to już w ogóle niepotrzebne komplikacje ;-) Musi mi wystarczyć zwykła pogoda ducha :-)

      Usuń
  17. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Czasem ludzie mówią mi, że wyglądam jakbym się cały czas uśmiechała. Mam nadzieję, że to prawda i że tak mi zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko przybędzie ci kilka zmarszczek od uśmiechu, ale taką cenę można zapłacić, w końcu i tak wszyscy pomarszczymy się tak samo ;-)

      Usuń
  18. Pamiętam moją mamą gdy miała 30-kilka, 40-kilka i teraz gdy ma 50-kilka lat i jest tak samo piękna, mimo lat, które nieubłaganie uciekają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i córka tak będzie miała :-)

      Usuń
  19. Ciekawe te Twoje przemyślenia. Dopiero po Twoim wpisie popatrzyłam pod tym kątem w lustro. Faktycznie, kiedy człowiek wesoły, twarz pogodna, a kiedy niepowodzenia, to i na twarzy smutas.
    Zasyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze to wziąć pod uwagę i wypędzić z siebie smutasa, jeśli jakiś w duszy drzemie :-)

      Usuń
  20. W sumie ciekawe pytanie. Nie mam pojęcia, co będzie pokazywać moja twarz, ale sama często patrze, jaką minę mają starsze panie i czasami się boję, że sama będę mieć taką, jakbym nie lubiła tego świata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak mam. Niektóre starsze twarze są jak wykrzywione maski, niestety. To powinno być dla nas przestrogą...

      Usuń
  21. Faktycznie teraz wyglądasz na bardziej radosną osobę - cieszę się z tego! Mam dwa swoje zdjęcia zrobione w odstępie dwóch miesięcy po zakończeniu studiów. Pierwsze to zdjęcie do dyplomu, bardzo wtedy stresowałam się brakiem pracy i wieloma innymi trudnymi rzeczami. Widać to wyraźnie na mojej twarzy - jest skrzywiona i smutna. Kiedy sytuacja się ustabilizowała zmuszona byłam zrobić drugie zdjęcie do innych dokumentów i tam wyraźnie widać, jaka jestem radośniejsza, ładniejsza nawet i młodsza.

    Chciałabym kiedyś wyglądać tak, jak jedna z moich ciotek, której twarz nawet gdy jest poważna ma w sobie zapisany uśmiech. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pamiętam też, że z ludźmi też tak sobie mi się układało. Nic dziwnego, przecież wszyscy unikają smutasów. Po co ktoś miałby sobie zawracać głowę taką osobą? Przecież to wcale nie jest zabawne.

      Usuń
  22. Takie życie, że jego trudy i niepowodzenia bardzo szybko przekładają się na naszą twarz. I nie ważne jakich kremów się używa to jednak będzie ciągle zmęczona szara twarz. Szkoda, że tylko łatwo jest powiedzieć, żeby się nie przejmować troskami życia. Bo znacznie trudniej wprowadzić to w życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co naprawdę ważne przychodzi niełatwo...

      Usuń
  23. Hm, wiadomo, że wszyscy się starzeją, bo takie jest nasze życie. Ja tam nigdy dobrze nie wychodziłem na zdjęciach do dokumentów ;) Nie jestem fotogeniczny :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na aktualnie obowiązujących zdjęciach do dokumentów chyba nikt chyba dobrze nie wychodzi ;-)

      Usuń
  24. Niestety, ale faktycznie życie bardzo odbija się na naszej twarzy i nie pomogą na to żadne kremy. Czasami sami się niepotrzebnie zamartwiamy, ale często są to sprawy, na które nie mamy wpływu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się mówi - nie mam wpływu i tak bywa, ale przynajmniej możemy chociaż ociupinkę zmienić myślenie...

      Usuń
  25. Tez chciałabym pięknie się zestarzeć, ale czas pokaże jak będzie...

    OdpowiedzUsuń