piątek, 16 września 2016

Nominacja LBA od Mirożycia

https://3.bp.blogspot.com/-B0tQhh45FQA/V4KRvNAuZKI/AAAAAAAABOg/CvhEktEZcNQf22Ys6kWndFry21eu3A48wCLcB/s248-c/1111111111.JPG
źródło
Dzisiaj zamiasta artykułu, moje odpowiedzi na 11 pytań w ramach nominacji do Liebster Blog Award, którą otrzymałam od Marty z Mikrożycia:
http://mikrozycie.pl/liebster-blog-award-mikrozycie/
Bardzo dziękuję, jest mi niezmiernie miło :-) Starałam się odpowiedzieć jak najciekawiej!


1. Jaka jest Twoja ulubiona postać z Harry’ego Pottera i dlaczego?
Niestety, nie czytałam Harry'ego Pottera :-( Przypominam sobie, że coś z Pottera podpatrywałam w TV, ale historia mnie nie wciągnęła i żadna z postaci nie wywarła na mnie większego wrażenia. Pozwolę sobie odbiec lekko od pytania... Ostatnio zaczytuję się serią z Anitą Blake. Czytał ktoś? Jak wrażenia? Co do mnie, to jeszcze dwa miesiace temu nie myślałam, że mogę wciągnąć się w książki z wampirami i innymi takimi w tle, a więc sama siebie zaskoczyłam.

2. Kim chciałaś zostać w przyszłości jako dziecko?

Głównie pisarką, już kiedyś o tym wspominałam na blogu. Ciągle coś pisałam, a potem paliłam swoje "dzieła", bo wydawały mi się słabe. Trwało to praktycznie od kiedy nauczyłam się sprawnie czytać i pisać. Nawet wydawałam gazetkę dla koleżanek z podstawowki. Nie śniłam wtedy o komputerze i drukarce, siedem egzemplarzy gazetki przepisywałam ręcznie! Czyż to nie prawdziwe szaleństwo? ;-)

3. Gdybyś mogła posiadać jakąś supermoc, co byś wybrała? Dlaczego?

Może... podróżowanie, a właściwie cudowne przenoszenie się w wybrane miejsce za pomocą wypowiedzianego życzenia. Nie mogę sobie przypomnieć jak to się nazywa fachowo (teleportacja???), wytłumaczę więc, co mam na myśli. Chcę znaleźć się w Nowym Yorku? Myślę o tym i przenoszę się tam fizycznie, bez biletów i innych kosztów podróży. Takie czary-mary.

4. Jaki film zawsze poprawia Ci humor?

Niewiele filmów oglądam, ale na poprawę humoru zawsze wybiorę komedię, może "Goście, goście", albo "Kogel-mogel"... O wiem, z czego ostatnio się śmiałam: "Zgon na pogrzebie" - są dwie wersje: z aktorami białoskórymi i z aktorami czarnoskórymi. Niby ta sama historia, ale każda wersja zagrana inaczej i można śmiać się od nowa. To raczej czarny humor, ale ja za nim przepadam.

5. Czy masz jakiś własny sposób na to, jak się zrelaksować po trudnym dniu? Co to takiego?

Po trudnym dniu jak najszybciej biorę kąpiel i staram się nie myśleć o obowiązkach. Pomaga lampka wina, wygodny fotel i książka albo coś w TV. Czasami lubię się zdrzemnąć, a jeśli nie drzemka to na pewno wczesne pójście spać. Jednak sen to najlepsze lekarstwo na wszelkie trudy i niedomagania.


6. Gdybyś mogła urodzić się w innej epoce, jaką byś wybrała?
O nie, żadnej innej epoki! Uważam, że teraz żyje się najlepiej. Czasami zastanawiam się jednak, czy reinkarnacja naprawdę istnieje, a jeśli tak, to kim byłam w poprzednich wcieleniach. Wiem, że są osoby, które takim przywracaniem wspomnień z poprzednich wcieleń zajmują się profesjonalnie (regresing), oczywiście nie za darmo. Ale ja raczej nie za bardzo w to wierzę i w związku z tym żal mi pieniędzy...


7. Czy wierzysz w przesądy? Jeśli tak, to w jakie?

Przesądy to kule u nogi i nawet jeśli kiedyś jakieś plątały mi się po głowie, to z premedytacją wykrzewiłam je ze swojego umysłu. Za to wierzę, że w co wierzymy tak mamy i to akurat mi sprawdza się w stu procentach.

8. Jakiego koloru nigdy, przenigdy na siebie nie założysz?

Lubię kolorowe ubrania, wcześniej mogłam nosić każdy kolor, za wyjątkiem czerni. Teraz noszę czerń bez problemu, za to nie ubiorę się z przewagą żółtego, krzykliwej czerwieni czy fioletu (takiej barwy jak ma denturat). Nie założę też ubrań w kolorze cukierkowego różu, pomarańczowym czy też takiej wściekłej żółci jak na kamizelkach do jazdy rowerem. 

9. Koty czy psy?

Tutaj też mi się pozmieniało: kiedyś tylko koty, dzisiaj coraz przychylniej zerkam na psy, ale do mieszkania raczej psa bym nie wzięła, tylko do domku z ogrodem. Jak już wspominałam na blogu, przeprowadzę się za 3-4 lata na wieś i wtedy na pewno zamieszka z nami i pies i kot. 

10. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku? Dlaczego?

Zdecydowanie wiosna: miesiące kwiecień, maj, czerwiec. Mam wtedy najwięcej energii, a budząca się przyroda daje kopa do działania i przyprawia o lepszy humor. Wszędzie kwiaty i ich upajający zapach, długie, coraz dłuższe dni. Bardziej niż zwykle ŻYĆ SIĘ CHCE!

11. Twój ulubiony film na Boże Narodzenie to…?
Jeśli mam wybrać jeden to będzie "W krzywym zwierciadle: Witaj Święty Mikołaju".

I to już wszystkie pytania i odpowiedzi. Wybaczcie, że łamię zasady tej blogowej zabawy i nie wymyślam swoich pytań ani nie nominuję kolejnej jedenastki blogów. Na swoje usprawiedliwienie podaję, że robiłam to już wiele razy, więc poczułam, że moja nieodparta chęć by odpuścić, jest prawie, prawie uzasadniona. Tym bardziej, że dla mnie wszyscy jesteście wspaniali, więc jak wybrać?

43 komentarze:

  1. Z przesądami to jest tak, że się niby nie wierzy, ale nikt pod drabiną przejść nie chce:)
    Jeśli chodzi o porę roku to wiosna jest super, ale jesień... to jest niebo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na wszelki wypadek ;-) Jesień jest piękna z tymi swoimi kolorami, owszem, ale wiosną czuję się jednak najlepiej. Wyraźny przypływ energii.

      Usuń
  2. Ja tez bym chciała się umieć teleportować 😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka oszczędność czasu i pieniędzy :-)

      Usuń
  3. Ja bym nie potrafiła wybrać kota i psa. Mamy w domu i psy i kota, i kocham te zwierzaki po równo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kiedyś byłam 100%-wą kociarą, dopiero teraz sympatia powoli zaczyna się dzielić na dwa :-)

      Usuń
  4. Fajne pytania i fajne odpowiedzi:)))Miło jest dowiedzieć się coś nowego Tobie:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ja tylko w tym roku oglątałam to dwa razy :-) Ciągle dają to w TV. Trochę za często. Czasami jak sie czegoś czepią, to aż do obrzydzenia.

      Usuń
  6. Na pytanie 3 wybrałabym podobnie, nie lubię męczących aspektów podróżowania...a z kolorami też mi się pozmieniało już parę razy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Napisałam wcześniej, że teleportacja to oszczędność czasu i pieniędzy, ale jeszcze możemy sobie oszczędzić męki (mnie też męczy) i kłopotów związanych z przygotowaniami.

      Usuń
  7. Fajnie dowiedzieć się o Tobie czegoś nowego. Ja też nigdy nie chciałabym się urodzić w innej epoce. Nie wyobrażam sobie siebie w innych czasach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co by krytycy nie mówili - dzisiaj jest najlepiej!

      Usuń
  8. "oczywiście nie za darmo" - to jest sedno. Szukają naiwniaków...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tak? A może nie? Właśnie ta niepewność. Niczego nie wykluczam, nie jestem osobą stąpającą twardo po ziemi, ale i "twardych" dowodów w sprawie też nie widziałam :-)

      Usuń
  9. U mnie tez sen jest rozwiazaniem na wszystkie troski I smutki lub zle samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na chorobę też pomaga :-) Szkoda tylko, że ciągle nie nauczyłam się grzecznie iść do łóżka o tej co należy godzinie :-/

      Usuń
  10. Nie znałam tego świątecznego filmu :) chyba muszę koniecznie nadrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To komedia z Chevy Chase'm, który wyjątkowo mnie w niej śmieszy. Chociaż jego sąsiedzi też mnie śmieszą :-)

      Usuń
  11. Podbudowałaś mnie! Myślałam, że jestem ostatnią osobą na ziemi, która nie czytała Harry'ego Pottera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest nas przynajmniej dwie :-)

      Usuń
  12. Z ta teleportacja to strzal w 10! tez bym tak chciala :) Z tymi innymi czasami to sie zgodze ze wzgledu na lazienki ale z drugiej strony teraz zyjemy w czasach gdzie czlowiek sam zatruwa swoje srodowisko naturalne i az przykro na to patrzec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatruwa, ale jeśli na ten aspekt przymknę oko, to żyje się całkiem przyjemnie. Sama robię co mogą, żeby nie zatruwać, ale na ogół wpływu nie mam, więc nie chcę bez przerwy tym się martwić. Chociaż to mocno smutne, ale obok przecież więcej smutnych rzeczy i zawsze coś było smutnego. Jak nie to, to coś innego. A świat prze do przodu i pokolenia przemijają... No i refleksyjnie się zrobiło.

      Usuń
    2. Gaju, to sa wlasnie moje mysli ostatnio. O tym przemijaniu i ze wszystko tak naprawde trwa tylko chwile. Wiec trzeba sie tym cieszyc poki mozna. Sama staram sie nie zatruwac, tylko roznie z tym bywa....

      Usuń
  13. Dziękuję za odpowiedzi! :) Bardzo miło to przeczytać i dowiedzieć się czegoś o Tobie (no i teraz już koniecznie muszę się dowiedzieć, o co chodzi z Anitą Blake!). :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż ciekawa jestem, czy Ci się spodoba (?) :-)

      Usuń
  14. Znów się czegoś o Tobie dowiedziałam. Ja też lubię takie zabawy - jest to jedna z możliwości, aby w tej blogowej rzeczywistości poznać się bliżej. Chyba że ktoś bardzo nie chce - wtedy... nie pojechałabym na jego zaproszenie tak chętnie jak do Jotki np. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Też na poprawę humoru zawsze mogłabym oglądać "Goście..." lub "Kogel-mogel". Teraz coraz mniej jest tak fajnych komedii, które naprawdę potrafią rozbawić do łez i sprawić, że uśmiech nie znika z twarzy.
    Ja z a kolei nie umiałabym odpowiedzieć czy pies czy kot. Jak się mieszka z przedstawicielami psiaków i kociaków to samemu się widz, że nie da się któregoś bardziej wyróżnić. Są inne, ale tak samo oddają nam swoje serducho, więc jak można by wybrać? ;) Zresztą przekonasz się jak już się przeprowadzisz i będziesz miała swoje... :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie ostatnio oglądałam "Goście Goście". Za każdym razem wydaje mi się śmieszniejszy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ile to można się dowiedzieć z tych lba ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie: te pytania do nominacji zmuszają do szczerych odpowiedzi i odsłaniania swoich preferencji. Wybory między pies a kot nie do przejścia, jeśli lubi się jedno i drugie zwierzę. Gaju, a piszesz ciekawie.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam serii z Anitą Blake. Tez wydawałam gazetkę dla koleżanek z podwórka :) strasznie mi się to podobało :) tak, sen działa cudownie na wszelkie trudności :)
    Ciekawe odpowiedzi i gratuluję nominacji ! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie czytałam czegoś o wampirach. Ostatnio zaczytuje się za to w kryminały Camilli Lackberg. Ekstra. Cały czas czuć ten dreszczyk emocji. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham moje zwierzaki i psy i koty, a na poprawę humoru zawsze Bareja . :)

    OdpowiedzUsuń
  22. tak, teleportacja! też to wybrałam :D ogólnie odpowiedziałam podobnie na część pytań, np. 6 i 7 ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Patryk | Blog o żywieniu zbiorowym19 września 2016 22:50

    Ja też lubię Kogel-Mogel :) Mam to na płycie :) Najbardziej to ja lubię Kevin sam w domu lub w Nowym Yorku oraz Nie lubię poniedziałku :) Ja nie wierzę w żadne wróżby, horoskopy, przesądy itp.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam Zgon na pogrzebie,ale wersję angielską oczywiście:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. O przenoszeniu się, teleportacji marzyłam jak byłam dzieckiem :) Tak bardzo chciałam być w jednym miejscu, a za chwilę w drugim :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czyli w sumie w przesądy wierzysz. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam je. Ale nie wierzę. Piszę to z całą powagą!

      Usuń
  27. A ja chciałbym, wskoczyć do każdej epoki, tak na krótko z możliwością powrotu oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń