niedziela, 11 września 2016

Kto z nas jest szczęśliwy

Szczęście wg Encyklopedii PWN to pojęcie niejednolicie definiowane, używane w znaczeniu: zdobycia najwyżej cenionych społecznie dóbr i przymiotów, trwałego zadowolenia z życia połączonego z pogodą ducha i optymizmem, poznawczej oceny własnego życia, jako udanego, wartościowego i sensownego, pomyślnego bilansu doświadczeń życiowych.

Szczęście to stan, do którego powinniśmy dążyć w każdej minucie swego życia, zamiast liczyć na raj po śmierci, który nam się powinien należeć po ziemskich cierpieniach. Serio, taką opowiastkę słyszałam z ust religijnych kobiet - kto wycierpi się za życia, przed tym niebo stoi otworem. A więc chwała cierpiącym!

I faktycznie, z obserwacji otoczenia wynika, że część społeczeństwa chętnie się w swoim cierpieniu zasklepia, obnosi się nim, licytuje, kto cierpi bardziej. Oczywiście, życie bywa kapryśne, jednakże szczęścia można i trzeba sie nauczyć, dla dobra nas samych ale i ogółu, gdyż tylko szczęśliwi ludzie potrafią tworzyć dobre i piękne rzeczy. 

"Większość ludzi ma tyle szczęścia, na ile sobie pozwoli." Abraham Lincoln

"Zdradzę Ci tajemnicę szczęścia. Jeżeli chcesz być szczęśliwy - BĄDŹ SZCZĘŚLIWY." Najlepiej od zaraz.

Jeżeli jeszcze nie doświadczamy pełni szczęścia, poznajmy cechy szczęśliwych ludzi (znalezione na Omsica.pl) i żyjmy tak jakbyśmy już byli szczęśliwi, to podobno najlepsza droga do osiągnięcia sukcesu. Szczęśliwy człowiek, żyje tak, by na codzień doświadczać:
  1. Więcej miłości, mniej strachu.
  2. Więcej akceptacji, mniej oporu.
  3. Więcej przebaczenia, mniej rozpamiętywania.
  4. Więcej zaufania, mniej zwątpienia.
  5. Więcej odpowiedzialności, mniej obwiniania.
  6. Więcej wartości, mniej ambicji - "robienie tego, co się kocha jest kamieniem węgielnym dla pomyślności w życiu" dr Wayne Dyer.
  7. Wiecej pochwał, mniej krytyki.
  8. Że nie istnieją problemy, tylko wyzwania.
  9. Wdzięczności.
  10. Uczynności - ma na uwadze dobro otoczenia.
  11. Marzeń, podążania za głosem intuicji.
  12. Zaangażowania w obecny moment, doceniając to, co przyniosło życie i nie porzucając ekscytujących planów na przyszłość.
  13. Pozytywnego myślenia.
Nie zrażajmy się niepowodzeniami, codziennie walczmy o to, by już dzisiaj doświadczać nieba. Tu, na ziemi! 


50 komentarzy:

  1. Słuszna uwaga, tzn. po prostu więcej pozytywnych uczuć, a mniej zawiści, zazdrości i pogardy do innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak, taka higiena umysłu. Uczy się dzieci o higienie ciała, a o higienie umysłu już nie.

      Usuń
    2. Hm, w pewnym sensie uczy się tego na niektórych zajęciach. Np. lekcja wychowawcza czy zajęcia antydyskryminacyjne powinny być od tego. Choć w praktyce...

      Usuń
  2. i oby więcej szczęścia w życiu...

    OdpowiedzUsuń
  3. To najważniejsze - jeśłi chcesz być szczęśliwy, to bądź. A reszta...co ma być, to będzie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczęście to stan umysłu. Dla każdego to coś zupełnie innego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gaju, powiem z czystym sercem - jestem szczęśliwa! Żyję mniej więcej tak, jak ujęłaś to w 13 punktach. Co do cierpiących... myślę, że to wina religii. Kościół wpajał ludziom(może nadal tak jest), że każdy ma (dostał) swój krzyż do dźwigania na ziemi. Znam ludzi, którzy mówią "jak wszystko idzie mi dobrze dłuższy czas, to aż się boję..." Czyli, że czekają na karę, bo nie ma nic darmo. I mają za złe tym, którzy nie martwią się na zapas. Niestety, sami się krzywdzą i jeszcze dużo czasu potrzeba, żeby takie myślenie się zmieniło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zwalałabym chociaż po części na religię. Kościół jakieś takie dziwne wartości wpaja(ł) wiernym: ubóstwo, przesadzona pokora, chwała cierpiącym jak nasz Pan itp. Pamiętam, jak moja babcia natychmiast reagowała, kiedy miałam zbyt dobry (jej zdaniem) humor: nie śmiej się tak, bo kto rano skacze, ten wieczorem płacze.

      Usuń
  6. Bardzo lubię Twoje posty, są takie podbudowujące :) Bardzo lubię się uśmiechać, nawet kiedy nawarzę sobie piwa ;) Bywa, że czuję się gorzej, że mi tyle brakuje ale wtedy szybko przychodzi mi na myśl, że tyle dobrego mnie spotyka, że nie cierpię głodu czy ciężkich chorób, że mam dach nad głową i kochającą rodzinę :) Szczęście trzeba umieć dostrzec. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się cieszę :-) Kiedy po jakimś czasie wreszcie nauczymy się, żeby przywiązywać swoją uwagę do pozytywów, to i szczęście się pojawi.

      Usuń
  7. Czasem mam jakiś gorszy dzień. Wydaje mi się, że jestem nieszczęśliwa i tyle jeszcze jest mi do tego szczęścia potrzebne. Na szczęście umiem się szybko reflektować, palnąć się w głowę i pomyśleć: "Ty głupia". Jestem względnie zdrowa, realizuje marzenia, mam wspaniałe osoby wokół, a reszta? Jakieś mrzonki mają mi przesłonić codzienne szczęście? Wypieram je jak najdalej ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I myślę, że prawidłowo. Czasami to, co nas smuci to tylko nasze ponure myśli - rzeczywistość z nimi nie musi mieć nic wspólnego. I zwykle bywa lepiej, niż sobie wyobrażamy. Wystarczy pozbyć się niepożądanej myśli.

      Usuń
  8. To, co jedną osobę uszczęśliwia, wcale nie musi cieszyć kogoś innego, więc w sumie nie wiem, czy powinno się to szczęście definiować. Często to, co niektórych uszczęśliwia, dla nas jest czymś normalnym i niewzbudzającym żadnych emocji. Spójrzmy choćby na osoby dotknięte jakimiś chorobami, gdzie każdy oddech jest na miarę złota. Dla zdrowych ludzi oddech jest odruchem automatycznym. Szczęście szczęściu nierówne. Ale to prawda, sami się czasami odgradzamy od tego do nas raduje i dopóki sami sobie nie pozwolimy na trochę radości w życiu, to o szczęściu możemy co najwyżej czytać w książkach.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością szczęścia nie da się zaszufladkować. Bywa, że im człowiek więcej dóbr posiada, tym trudniej jest mu skoncentrować się na szczęściu...

      Usuń
  9. Bardzo ciekawy post i podejście do tematu. Myślę, że warto to szczęście odszukać w sobie na ziemi. Warto być szczęśliwym, tu i teraz, bez oczekiwań, bez wątpliwości, bez fałszu. Prawda, dobro i miłość - jak dla mnie fundamenty szczęścia. Do tego punkty, które wspomniałaś w tekście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jak potem już nic nie będzie??? Jak nie teraz to kiedy? ;-)

      Usuń
  10. Jak się licytować, to najlepiej co kogo boli, na co jest chory etc.:D
    A tak na serio – nigdy nie zrozumiem tej potrzeby cierpiętnictwa – życie w szczęściu jest przecież takie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż gęby powykrzywiane od tego cierpiętnictwa u niektórych.

      Usuń
  11. Pozytywne myślenie, nastawienie do życia to klucz do własnego szczęścia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego powinno się uczyć od małego, a znasz kogoś, kto o takich sprawach mówi swoim dzieciom?... Bo ja nie.

      Usuń
  12. Muszę przyznać, że ciekawe te zestawienie :) Ludzie ponadto nie doceniają tego, co mają :) I najważniejsze jest to, aby cieszyć się z tego, co mamy :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszyć się z tzw. małych rzeczy.
      "Chce pozbierać znowu myśli,
      słyszeć bicie naszych serc,
      widzieć ile szczęścia w sobie,
      kryje każda mała rzecz
      Ciesz-my się z małych rze-czy, bo
      wzór na szczę-ście w nich zapisa-ny jeest!"
      czyli Sylwia Grzeszczak :-)

      Usuń
  13. Nad wszystkimi pracuję wytrwale, ale już bez podliczania czuję się szczęśliwa, przynajmniej w dużej mierze :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię czasem ponarzekać, ale od zawsze czułam się szczęśliwa i nadal tak mam :) Problemy, trudne dni, jakieś przeszkody będą zawsze, ale umartwiać się całe życie - bez sensu! Rady jak najbardziej trafione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też zauważyłam, ze niektóre problemy żyją tak długo, jak o nich mówimy :-)

      Usuń
  15. czasem tak ciężko po prostu przebaczyć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale trzeba. Jeśli chcemy iść dalej, do przodu.

      Usuń
  16. Co to jest szczęście? Dla każdego będzie to coś innego, ale na pewno jest to zewnętrzna radość z sytuacji, która nas otacza. Wielu ludzi ma szczęście. Wszystko przychodzi im łatwo. Inni na szczęście muszą sobie zapracować. Każdy stara się o nie inaczej, bo każdy ma swoje wyobrażenie na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest. Każdy ma swoje szczęście i nie ma lepszych i gorszych szczęść :-)

      Usuń
  17. Bardzo fajny wpis. Właśnie tego wszystkiego potrzeba nam, żeby poczuć się bardziej szczęśliwymi. Ja wierzę, że każdy z nas może być szczęśliwy, jeśli tylko sobie na to pozwoli i jeśli otworzy się na szczęście w swoim życiu.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo mi sie podoba Twój wpis:)))moim zdaniem szczęście oznacza brak wielkich nieszczęść,reszta zależy od naszego nastawienia:)))są osoby które wiecznie narzekają nawet jak nie mają na co a znam i takich,którzy cieszą się z każdego drobiazgu:)))bardzo dawno u Ciebie nie byłam a zawsze piszesz coś ciekawego:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasami naprawdę wiele do szczęścia nie potrzeba, bo ostatnim weekendzie - jestem szczęśliwa każdego wieczora, że nie musiałam wzywać karetki, lub nie jechać z mężem na izbę przyjęć. Jestem szczęśliwa, jak mu serce równo bije :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te podpunkty są fantastyczne, muszę je zapamiętać! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiecej odpowiedzialnosci, mniej obwinienia. Zauwazylam, ze kiedy obwiniamy innych czujemy sie bardziej nieszczesliwi, bo wtedy mamy wrazenie, ze wszystko jest w rekach innych osob, a my tylko jestesmy biednymi ofiarami. Czy jest cos bardziej przygnebiajacego i zniechecajacego do dzialania? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  22. W wirze pracy i obowiązków często nam umykają takie chwile szczęścia - nie zauważamy ich albo świadomie ich sobie odmawiamy. A życie płynie szybko...
    Pozdrawiam i życzę jak najwięcej szczęśliwych chwil! :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Do mnie szczegolnie przemowił ten punkt: Więcej odpowiedzialności, mniej obwiniania. Wiem po sobie. Kiedy obwiniamy innych, czujemy się jeszcze bardziej nieszczęśliwi, bo mamy wrazenie, ze wszystko jest w rękach osob trzecich. A my tylko jesteśmy biednymi ofiarami. Czy jest coś bardziej przygnębiającego i zniechęcającego do działania?

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem szczęśliwa!:) Po prostu nie patrzę na innych, tylko robię swoje. Nie zazdroszczę, tylko cieszę się szczęściem innych :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam podobne podejście do szczęścia co Ty. Również o tym pisałem, szkoda że tak mało ludzi zdaje sobie sprawę z tego jak łatwo być szczęśliwym. Szczęśliwe życie leży na wyciągnięcie ręki, a nikt nie chce się po nie schylić. Szkoda

    OdpowiedzUsuń
  26. Niestety nie ma chyba jednej, prostej recepty na szczęście. Ja bym powiedziała rób to, co kochasz i dziel się tą radością ze swoimi bliskimi.

    Zapraszam na swojego bloga izabiela.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja definicja i recepta na szczęście zarazem, to umieć cieszyć się z małych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Wbrew pozorom bycie szczęśliwym wcale nie jest takie trudne:)
    Z tej lisy mam tylko problem z 3 punktem.
    Bądźmy szczęśliwi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak to zaśpiewała Sylwie Grzeszczak: "Cieszmy się z mały rzeczy, bo..." :D
    Świetny blog, obserwuję a w wolnej chwili zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo się staram by być szczęśliwą;)

    OdpowiedzUsuń
  31. trzeba mieć odwagę, by być szczęśliwą. nic nie jest za darmo

    OdpowiedzUsuń