piątek, 5 sierpnia 2016

Równowaga - jak to łatwo powiedzieć

Równowaga jest podstawą wszystkiego co dzieje się: z nami, w naszym otoczeniu i zapewne we wszechświecie. Kiedy jej brakuje, coś zaczyna szwankować: kłócimy się, chorujemy, giną gatunki zwierząt, topnieją lodowce.


Kiedy piszę na Plantacji o różnych metodach na zachowanie dobrego zdrowia, to często w komentarzach dostaję odpowiedź, że i owszem, coś w tym jest, ale najlepszym remedium jest równowaga. 

Oczywiście, zgadzam się z tym stwierdzeniem! Cudowna równowaga - tylko gdyby jej zachowanie było tak proste i oczywiste, to nie było kolejek do lekarzy, wypadków na drogach ani nienawiści aż po grób. Może nawet nie byłoby wojen, a nasza Ziemia nie byłaby zdewastowana. Życie każdego z nas też wyglądałoby zapewne inaczej, lepiej. 

Spójrzmy prawdzie w oczy, ogólnie rzeczywistość wygląda tak, że wydajemy się być równowagi pozbawieni. Każdego dnia szukamy mądrości na nowo, aż w końcu bywa, że głupi umieramy.


MORAŁ: o ile nie jesteśmy mnichami tybetańskimi, tej równowagi będziemy uczyć się codziennie od nowa. Sama już się z tym pogodziłam, a w nauce aktualnie najbardziej pomagają mi:
  • medytacja pod drzewem - jak na razie kontynuuję przytulanie drzew, chociaż wyzwanie już dawno za mną i nawet zdobyłam w nim nagrodę od Dotee (TUTAJ), nie ma to jak chwila sam na sam w ciszy ze swoimi myślami, w miłym okolicznościach przyrody ;-)
  • inspiracje - tutaj mam na myśli wszystko, co czytam, oglądam, słyszę i obserwuję, a co naprowadza mnie na właściwe tory, w tym artykuły na Waszych blogach :-)
Mimo, że może i codziennie przegrywamy swoją walkę o zachowanie równowagi, to jednak nigdy nie zamierzamy się poddać, prawda?

54 komentarze:

  1. Próbuję złapać tą równowagę i różnie mi wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy równowaga to coś bliskiego luzowi? Bo ja staram się żyć na luzie, tak slow...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slow, moje marzenie. Myślę, że właśnie w takim stanie najłatwiej złąpać równowagę. Mnie jeszcze trochę zaburza praca, nie zawsze potrafię się zdystansować. Trudno się zdystansować, kiedy wszyscy dookoła spięci, emocje niestety zarażają.

      Usuń
  3. Gaju, długo już u Ciebie nie byłam na blogu a jak tu pięknie!.
    Ładna nowa sukienka blogowa, śliczna!
    Z tą równowagą to różnie bywa ale masz rację, człowiek uczy się całe życie, równowagi też a może głównie jej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chyba zieleń Plantacji trochę mi się przejadła, czuję, że teraz w takim odcieniu mi dobrze ;-) Bardzo dziękuję!

      Usuń
  4. Jasne, że się uczymy i nie wolno się poddawać, a najlepiej chyba słuchać własnego organizmu i nie robić niczego wbrew sobie, ale i przeciw sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, słuchać własnego organizmu. Kiedy byłam młodsza i coś z moim ciałem było nie tak, po prostu łykałam pigułkę. Wszystko było do zaleczenia. Dopiero z czasem nauczyłam się, że te wszystkie dolegliwości to krzyk o należyte traktowanie się :-)

      Usuń
  5. Każdy powinien walczyć i się nie poddawać:-) Nawet, gdy po drodze upadamy to musimy się podnieść i pójść dalej. Ja zmagam się od wielu lat z chorobą przewlekłą, niejednokrotnie bywało źle, operacje, szpitale. Ale aktualnie wiem, że wszystko w naszym życiu jest "po coś". Tylko musimy walczyć o siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mówią, wszystko jest "po coś" tylko jeszcze należy zrozumieć, po co... :-)

      Usuń
  6. oj tak masz rację inspiracje - ja codziennie je znajduję, bez tego byłoby ciężko

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie napisane i bardzo prawdziwie. Wszedzie ta rownowaga jest niezbedna. Niestety w naszych czasach zostala strasznie zachwiana. Moze kiedy odnajdziemy ja w sobie to uda nam sie ja odzyskac na skale globalna?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie. Myślę sobie tak, że globalna równowaga to suma zrównoważonych jednostek ;-)

      Usuń
  8. Idealnie nigdy pewnie nie będzie, próbować jednak trzeba. Starać się. I tak do końca życia.

    Fotografia na górze strony tak bardzo mi się podoba. Uwielbiam taki klimat, tylko przekroczyć drzwi i można znaleźć wszystko dla duszy i ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdjęcie zrobiłam w tym roku w maju na warszawskiej starówce :-)

      Usuń
  9. Poddać się - to najprostsze rozwiązanie. Moim zdaniem trzeba walczyć do końca. Tak by patrząc wstecz nieczego nie żałować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wyobrazić siebie na łożu śmierci, co wtedy pomyślimy...

      Usuń
  10. Z równowagą jest tak jak piszesz -należy jej szukać każdego dnia. Sama wiele razy się o tym przekonałam. Nie jest łatwo zachować równowagę w życiu, ba! Jest bardzo trudno. Jednak warto. Bo dzięki temu nasze życie jest pełniejsze i bardziej szczęśliwe,a my zdrowsi i spokojniejsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy chociaż raz świadomie zaznamy stanu bycia zrównoważonym, to już zawsze będziemy do tego dążyć. Najgorzej jest odkryć o co chodzi w życiu. W różnym tempie się do tego dochodzi, sama raczej długo osiągałam w miarę wyraźną świadomość :-)

      Usuń
  11. Ze złapaniem równowagi nie jest łatwo, ale gorzej jest ją utrzymać, gdy już się ją ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przynajmniej wtedy wiemy, do czego dążyć :-)

      Usuń
  12. Myślę, że już samo dążenie do równowagi to dobra droga :) I też się staram jak mogę, żeby z niej nie schodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają lepsze i gorsze dni, czasami hormony potrafia nieźle namieszać, ale dajemy radę ;-)

      Usuń
  13. Ja caly czas probuje zeby dusza szla w parze z cialem. Daze do spokoju, do rownowagi ... ale ciezko mi to wychodzi!
    P.S wow, ale super widowisko w Bydgoszczy. Bardzo odwazny ten czlowiek przechodzacy po linie, szok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z małymi dziećmi trudniej :-) Chociaż nastolatki to dopiero potrafią wyprowadzić z równowagi. Ja już wszystko mam przerobione. W Bydgoszczy były mistrzostwa świata w przechodzeniu przez rzekę (na początku maja), super się oglądało.

      Usuń
  14. Bo równowaga to nie jest coś stałego i dlatego ciągle się do tego dąży. Raz się jest bliżej, raz dalej - grunt, żeby się nie poddawać i szukać dla siebie tego miejsca na linii równowagi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę to przypomina chodzenie po linie, jak na zdjęciu :-)

      Usuń
  15. Równowaga - łatwiej powiedzieć, ciężej zrobić. Kiedyś byłam bardzo nerwowa i pracując nad sobą widzę postępy. Da się, ale nic nie przychodzi samo. Życie czasem nas zaskakuje i całą równowagę coś trafia. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak myślę. Każdy wie i może powiedzieć, że grunt to równowaga, ale powiedzieć, a zrobić...

      Usuń
  16. To prawda- ciągle zauważam jak bardzo równowaga jest w życiu ważna,od zwykłego żywienia (bo warto się zdrowo odżywiać jednocześnie nie popadając w paranoje), po opalanie (bo UV szkodzi, ale 10 minut na słońcu i jest witamina D) i takich przykładów mogłabym mnożyć i mnożyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak łatwo ją zaburzyć, a zawsze powtarzam: co młodemu ujdzie na sucho, za to starszy już zapłaci ;-)

      Usuń
  17. Ogromnie zazdroszczę tej umiejętności medytacji, ciągle się uczę, ale to niezwykle trudne zadanie z resztą jak łapanie wspomnianej równowagi... Całe życie uczmy się tych zdolności i nigdy nie zostaniemy mistrzami, ale w końcu liczy się ta droga, to ona niesie spełnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja medytacja jest bardzo nieklasyczna, to po prostu trwanie w ciszy, pozostając w jakiejś wygodnej, niewymuszonej pozycji, może nawet nie powinnam nazywać tego medytacją. Ale dla mnie najważniejsze, że działa: wycisza, wzmaga koncentrację, porządkuje myśli :-)

      Usuń
  18. To jest niesamowite, że codziennie podejmujemy próbę utrzymania równowagi od nowa. Każda chwila, każde nasze działanie zmierza do tego, aby w tym stanie się znaleźć. I też pomału się godzę z tym, że ten proces trwać będzie przez całe życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy zdarzyło mi się puszyć z dumy, jaka to jestem już oświecona, to natychmiast wydarzało się coś, co dodawało mi pokory. Myślę, że taka szczypta pokory jest nam w życiu potrzebna :-)

      Usuń
  19. Oj racja - równowagi trzeba uczyć się codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami trudno ja zachować ale ważne by sie starać :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo spodobał mi się Pani post :) Zgadzam się, że równowaga jest ważna w naszym życiu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś przeczytałam na jakimś blogu, że powinniśmy przestać dążyć do równowagi a zamiast tego po prostu działać. A mi się wydaje, że bez równowagi działa się bardzo ciężko. Że to naturalne, że dążymy do spokoju i bezpieczeństwa i uciekamy od zbyt dużego stresu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Gaju masz rację ! Równowaga w życiu jest bardzo ważna, dobrze dążyć do tego złotego środka :D Puki jednak się chwiejemy i nie upadamy jest dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Pewnie, że nie zamierzamy się poddać :) Nie ważne ile razy przegrywamy, ważne że się staramy, a z każdej przegranej warto wyciągnąć wnioski, poznać błędy i starać się ich nie popełniać ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiem czy szukam równowagi, wiem natomiast iż szukam zadowolenia i satysfakcji z codziennych zajęć.

    OdpowiedzUsuń
  26. Równowaga w życiu byłaby super, ale na niektóre rzeczy jednak trzeba trochę poczekać, albo nawet i do nich dorosnąć.

    OdpowiedzUsuń
  27. Równowaga jest bardzo trudna do zachowania i zgadzam się z tym co piszesz. Że uczymy się jej codzienne na nowo. Tylko Mnichowie są w tym mistrzami.

    OdpowiedzUsuń
  28. Równowaga jest ważna, ale jak wspomniano niełatwo ją utrzymać, choć człowiek ciągle się stara. Właściwie czasem nie trzeba się starać, czasem samo się wszystko równoważy jakimś sposobem. Przychodzi coś dobrego, a potem coś złego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ma w razie czego zabezpieczenie :-P. Są ludzie, którzy robią takie rzeczy perfekcyjnie i bez tego i nie tłumaczą tego jakimiś mocami, mnichami itp. Po prostu tak jest, trening itd.

    OdpowiedzUsuń
  30. „Wytrącić z równowagi”... czasem wystarczy jedno niemiłe spojrzenie, lub słowo i zostajesz wytrącona z równowagi. Niby nic się nie wydarzyło, a potem sama w sobie długo do tej równowagi musisz wracać. Jak ja doskonale znam to uczucie. Chociaż się staram, a le nie zawsze wychodzi. Medycznie to się tak ładnie nazywa” homeostaza”. Stan w którym wszystkie trybiki naszego ciała, pracują jak dobrze naoliwiona maszyna. Tego wszystkim nam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Człowiek cały czas uczy się "złapać" równowagę ! u mnie różnie to bywa :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Złapana równowaga to jedno, a później żmudna praca - kontrola aby ten stan utrzymać i się niego cieszyć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja należę do żywiołowych i niecierpliwych ludzi, ale jestem zaskoczona że równowaga przynosi nawet problem spokojnym osobom.

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę, że wszystkiego można się nauczyć.
    Trzeba "tylko" ciężko pracować, a później to przychodzi samo, jakby od niechcenia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. z tą równowagą nie jest łatwo, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń