środa, 29 czerwca 2016

Koncentracja - sposób na sukces

Koncentracja to ważny czynnik, ułatwiający osiąganie szeroko pojmowanych sukcesów (sukces nie jedno ma imię!), ale czy zawsze o niej pamiętamy? Czasami dużo łatwiej jest nam powiedzieć "a, bo ja już taka jestem roztrzepana", niż wziąć się w garść i po prostu wykonać trudne czy nielubiane zadanie. 

Nie lubię czegoś, to tego nie robię! Łatwo powiedzieć, jednak nawet kiedy pracujemy w wymarzonym zawodzie, może sie zdarzyć, że częścią naszych obowiązków będą upierdliwe i żmudne czynności, przez które musimy przebrnąć. Poza tym, koncentracja pozwala nam czytać "grube" książki, uczyć się, osiągać sukcesy w sporcie czy prowadzić poprawnie samochód. Jeśli mamy problem z tymi czynnościami, prawdopodobne jest to, że koncentracja jest naszą słabą stroną. 

Mało tego - sama zauważyłam, że kiedy przytrafia mi się tzw. pechowy dzień, to ma to zwiazek z faktem, że tego dnia jestem wyjątkowo rozkojarzona. To nie żaden pech, to brak koncentracji!

Koncentracja to zdolność skupienia uwagi i energii na czynnościach, które prowadzą do zakończenia zadania. Wymaga ona bycia myślami w teraźniejszości i radzenia sobie z przeszkadzaczami. 

Wokół koncentracji narosły mity, brzmiące bardzo wiarygodnie i przez wielu powtarzane.

Po pierwsze: przekonanie o wrodzonej predyspozycji do koncentracji. To, o czym wspominałam na wstępie, czyli przykładowe stwierdzenia: "jestem taka roztrzepana" czy "mam ADHD". Tymczasem badania dowodzą, że nie ma osobowości, której cechą jest brak koncentracji (mam na myśli osoby zdrowe), koncentrację musimy ją u siebie wypracować, ponieważ jest to umiejętność możliwa do wyćwiczenia. Czy ktoś Wam o tym mówił w czasach szkolnych? Bo mnie nie.

Po drugie: przekonanie, że nie możemy się skoncentrować na czymś, co nas nudzi. Na odparcie tego również mamy naukowe stwierdzenia: otóż nasz mózg jest zwyczajnie ekonomiczny. Mózg podczas koncentracji używa przede wszystkim kory przedczołowej, której praca wymaga dużo glukozy i tlenu, natomiast, gdy zajmujemy się zadaniem typu 2+2, to uruchamiają sie starsze pokłady mózgu, których działanie jest automatyczne i zużywa mniej zasobów tych "surowców". Stąd opór przed trudnymi zadaniami.

Odpowiedź na ten problem brzmi: dopamina, która jest dla mózgu jak paliwo. Mózg syntetyzuje dopaminę właśnie w korze przedczołowej, gdy coś jest dla nas nowe, przyjemne, pasjonujące. Wystarczy więc, żebyśmy jak najwięcej rzeczy robili z pasji, działając spójnie z naszymi życiowymi wartościami. Zadbajmy o swoje zaangażowanie i motywację do wykonywania zadań trudnych i monotonnych, sprytnie łącząc je w głowie z zabawą, pasją, naszymi wartościami.

Ciekawostka: dojrzałe banany zawierają chininę dopaminową, która jest naturalnie występującą formą dopaminy. Najlepiej jest sięgać po banany z brązową skórką, bo w nich znajdziemy dopaminy najwięcej!

I wreszcie, po trzecie: multitasking, czyli podzielność uwagi. Badania nad mózgiem wykazały, że nie istnieje podzielność uwagi, a jedynie szybkie jej przerzucanie. Podczas wykonywania prostych czynności, mózg radzi sobie z nadmiarem bodźców, jednak do bardziej skomplikowanych potrzebne jest skupienie na jednej rzeczy. "Mózg to procesor sekwencyjny, niezdolny do zwracania uwagi na dwie rzeczy równocześnie. Szkoła i biznes lansują wielozadaniowość, ale zmniejsza ona produktywność, zwiększa liczbę błędów." (cyt. John Medina, badacz mózgu, autor książki "12 sposobów na supermózg") 

Ciekawostka: żeby działać efektywnie, pracujmy w małych blokach, między którymi koniecznie odpoczywajmy. Idealny układ to 15 minut pracy i 10 minut przerwy.

Już nie raz pisałam na blogu o moim szczególnym zainteresowaniem działaniem mózgu. Myślę, że mózg to ośrodek wszystkiego, co dzieje się w naszym życiu, mechanizm, który działa wg określonych zasad, ale musimy je znać, żeby w pełni to działanie wykorzystać. Poszukuję ich, sprawdzam, czy mózg faktycznie da się oszukać, tak by działał spójnie z naszymi potrzebami, które ostatecznie też w nim są zakodowane. Inspiracją do tego artykułu była (wg mnie) fantastyczna strona szybkanauka.pro. Moje wszystkie domorosłe przemyślenia na temat działania mózgu znajdziecie klikając w etykietę "umysł".



55 komentarzy:

  1. Super artykuł :) Podoba mi się :) Mózg to jeden z najważniejszych narządów w naszej budowie anatomicznej. Zapamiętywanie, widzenie itp. zawdzięczamy naszemu mózgowi. Nawet i żywienie człowieka zaczyna się od mózgu, bo to on daje nam znać, kiedy jesteśmy syci, kiedy głodni itp. Często naukowcy zajmują się badaniami nad naszym mózgiem. Koncentracja jest bardzo ważna, bo to ona odpowiada za dążenie do sukcesu, tak jak piszesz na samym początku :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuły o działaniu mózgu są bardzo interesujące. Przeczytałam wszystkie komentarze i zauważyam, że wymieniane są czynniki niesprzyjające koncentracji, oczywiście to prawda, ale na szczęście istnieją też czynniki koncentrację pogłębiające :-)

      Usuń
  2. Myślę że to nie o brak koncentracji chodzi ale o brak chęci do niej. Dla chcącego nic trudnego, nic samo nie przyjdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To coś na kształt pytania, co starsze, jajko czy kura ;-)

      Usuń
    2. Ja się zastanawiam czy to przez brak koncentracji nie zdawałam prawa jazdy :P Mam nadzieję że jak nad nią popracuje będzie mi łatwiej :D Grunt to się wyciszyć i skupić nad tym co się robi

      Usuń
  3. Koncentracja zależy od wielu rzeczy, przynajmniej w moim przypadku: od wyspania się, od ciśnienia i pogody ogólnie, od warunków pracy(hałas nie sprzyja skupieniu), od terminu i wielu innych.
    Gdy ktoś stoi mi za plecami lub naciska i ciągle przerywa, to nie potrafię sie skupić, ale są osoby, którym pomaga presja lub słuchanie głośnej muzyki lub robienie kilku rzeczy na raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może te czynniki (przynajmniej niektóre!), o których piszesz, dałoby się trochę zniwelować, gdyby trochę nad naszą koncentracją popracować... Mnie osobiście rozwala niewyspanie - w takim wypadku nie potrafię się skoncentrować, natomiast kiedyś deprymowało mnie działanie na czas czy z szefem za plecami, a dzisiaj udaje mi się nad paniką w takich sytuacjach zapanować.

      Usuń
  4. Znowu się zgrałyśmy tematycznie. Słucham obecnie darmowego fragmentu audiobooka "Obudź w sobie olbrzyma" i chyba się skuszę na zakup całości. Audiobook to doskonałe wypełnienie mojego czasu szydełkowania - i zajęcie dla ...mózgu. Od jakiegoś czasu prześladuje mnie ta książka, ale myślę, że w tej formie będzie doskonałym prezentem dla samej siebie. I odeszłam od tematu - tam sporo o koncentracji. Pozdrawiam przedsanatoryjnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej książce tylko słyszałam, jeszcze się nie skusiłam, ale może dlatego, że właśnie bardzo dużo recenzji czytałam i mam wrazenie, że już ją poznałam w dużym procencie. Miłego pobytu w sanatorium ;-)

      Usuń
  5. Żeby się z koncentrować trzeba się wyłączyć, nie ma innego sposobu. Mam podzielną uwagę nawet bardzo, ale jak piszę artykuł, albo post na bloga całkowicie się wyłączam. Nic do mnie z zewnątrz nie dociera, wtedy mam dopiero możliwość napisać coś z sensem Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli potwierdza się teoria, że mózg łatwo przenosi uwagę w obrębie łatwych tematów, ale już przy trudniejszych zwyczajnie się się wykłada :-)

      Usuń
  6. Ja od roku walcze z nawracajacymi zawrotami. Niestety kiedy sie pojawiaja moja produktywnosc strasznie maleje, bo wlasnie nie jestem w stanie w pelni skoncentrowac sie na danym zadaniu. To bardzo uciazliwe. Na szczescie kiedy mam "lepsze" dni - jestem obrotna I dzialam szybko (niekoniecznie bezblednie :-)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj z tą bezbłędnoscią :-) Nie myli się ten, kto nic nie robi ;-)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy wpis. O bananach nie wiedziałam. Na pewno nie zaszkodzi jeść ich więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wybierajmy te z brązowymi plamkami - zresztą te i tak najbardziej mi smakują :-)

      Usuń
  8. Interesujący i wartościowy wpis. Z tą koncentracją to niestety różnie bywa, często zależna od pory dnia. Jedno jednak jest pewne. Aby nasza praca czy nauka były efektywne konieczne jest robienie przerw. U mnie jeszcze w trakcie studiów najlepiej sprawdzał się system godzinnej nauki i 30 minut przerwy. Po godzinie już trudniej było utrzymać koncentrację na przerabianym materiale i myśli krążyły gdzieś daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bloki czasowe i jeszcze odpowiednia motywacja są super pomocne :-)

      Usuń
  9. Ważne i ciekawe - kto chciałby dowiedzieć się więcej w sposób prosty o tym, jak uczy cię i działa nasz mózg, powinien poszukać w sieci artykułów i filmików Marka Kaczmarzyka i Marzeny Żylińskiej, naprawdę ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za podpowiedź, wykorzystam :-)

      Usuń
  10. Koncentracja jest bardzo ważna, aby móc efektywnie się uczyć, pracować... Jesteśmy dużo wydajniejsi, kiedy się koncentrujemy. Dlatego jestem za tym, aby stwarzać sobie najbardziej optymalne warunki do pracy i wypracować dla siebie idealny model, który pozwala nam na najlepszą koncentrację. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie, jeśli marzą nam sie sukcesy. Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Najtrudniej mi przekazać wagę koncentracji innym osobom. Zgadzam się z Tobą i na co dzień staram się skupiać nawet przy codziennie wykorzystywanych czynnościach. :)

    Przyjemnie mi się czytało Twój post. I multitasking - też dobrze, że o nim mówisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Zauważyłam, że głównie kobiety cieszą się, że potrafią tyle rzeczy na raz robić, że niby takie gospodarne i pracowite. Skąd sie to bierze???

      Usuń
    2. Ja też się nad tym zastanawiam.
      Ale też prawdą, a nie tylko stereotypem jest, że kobiety mogą robić wiele rzeczy naraz, a faceci koncentrują się tylko na jednej czynności.
      Widzę to na przykład w swojej pracy. Ja robię tak, że kończę na przykład pisanie wywiadu i dopiero wtedy piszę notatkę, a gdy skończę notatkę, to wpisuję do komputera. A koleżanki z pokoju napiszą część notatki, w tym samym czasie kończą wywiad i inne pisma, a później kończą notatkę.

      Co do samej koncentracji, myślę, że jest bardzo ważna. Bardzo. I konieczna, by osiągnąć sukces.
      Mam napisany na kartce post, który niedługo dodam. Akurat na podobny temat:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  12. Koncentracja jest bardzo ważna. Ja ostatnio popełniam ten błąd, że pracuję za dużo i nie robię przerw. Jak zabiorę się za pracę to mogę tak 3-4 godziny bez przerwy. Szkoda mi czasu nawet żeby nalać sobie wody. Do tego robię po dwie rzeczy naraz. I coraz bardziej widzę, że to nie służy mojej koncentracji ani wydajności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, sama w takiej pułapce byłam nie raz i ciagle mi sie to zdarza, aż muszę stuknąć się w głowę i zapytać się - "zgłupiałaś kobieto?" Przecież tak naprawdę nie stanie się nic jeśli czegoś z listy na dzisiaj nie wykonam. Zresztą, od dzisiaj (dosłownie dzisiaj rano postanowiłam!), że koniec z wypasionymi listami zadań, czas wreszcie zacząć się wysypiać.

      Usuń
  13. zgodzę się z Panią kilka komentarzy wyżej, koncentracja zależy od wyspania się, ciśnienia, samopoczucia, jest mnóstwo rzeczy, które mają na to wpływ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapomniałam dodać wcinajmy brązowe bananki:):)

      Usuń
    2. Tak, oczywiście, pewne czynniki są nie do pokonania. Dla mnie niewyspanie, do którego non stop u siebie dopuszczam, skutecznie rozkłada mnie na łopatki :-)

      Usuń
  14. Ostatnio jestem raczej zdekoncentrowana. Powodem jest to, że chcę zrobić kilka rzeczy na raz. Ale dochodzę do wniosku, że jednak lepiej się skupić na jednym zadaniu, a dopiero na następnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja też rzucam sie nie raz w popłochu na kilka czynności na raz. Najczęściej zaraz po powrocie z pracy, kiedy szybko chcę ogarnąć mieszkanie. Z kolei, kiedy czytam albo piszę, to wtedy wszystko dookoła przestaje istnieć i tracę poczucie czasu, ale to chyba świadczy o tym, ze to moje ulubione zajęcia i podczas ich wykonywanie czuję flow :-)

      Usuń
  15. mi w koncentracji pomagają szczegółowo rozpisane plany - lubię mieć wszystko uschematyzowane, wtedy właśnie jest mi najprościej.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie taka jestem, nawet mam trochę do siebie o to planowanie, a potem skreślanie wykonanych czynności z listy, pretensję. Chociaż jeden dzień w tygodniu bez listy rzeczy do zrobienia by mi się przydało, serio!

      Usuń
  16. Chwilowy brak koncentracji nie jest zły, przynajmniej pomaga się odprężyć po wysiłku. Gorzej, jeżeli przerodzi się to w stan przewlekły. Przez ostatni tydzień pracowałam z dziećmi podczas półkolonii i naprawdę, bywało ciężko. W dużej mierze kulała koncentracja dzieciaków podczas wykonywania zadań. Niektóre z nich w ogóle może i ciałem były w salach, ale duchem na pewno gdzieś daleko. A wiadomo, że z takim rozkojarzonym dzieckiem po stokroć trudniej się rozmawia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Karolino, nawet o tym wspominam w komentarzu wyżej: dzień bez listy zadań, całkowicie na luzie, kiedy nie muszę na niczym się koncentrować. To prawdziwy wypoczynek :-)

      Usuń
  17. ja mam czasami mocne problemy z koncentracją, a to dlatego,że zaczynam naraz 10 spraw, i potem wszystko chcę robić naraz, i cóż, łatwo się zniechęcam i bach, koncentracja mi znika.....
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na bezuzyteczność multitaskingu! Nie cierpie tego, bo kojarzy mi się z tymi wszystkimi perfekcyjnymi paniami domu, idealnymi matkami, kochankami i pracownicami - wszystko w jednej osobie. Dla mnie postać niedościgła ;-)

      Usuń
  18. Ciekawych rzeczy można się od Ciebie Gaju dowiedzieć. Z moją koncentracją jest nie najgorzej, jednak bywają dni, kiedy niby jestem wyspana, wypoczęta..., a w głowie pustka.
    Czy mózg da się "oszukać"? Tak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mózg da sie oszukiwać, ale przedtem należy poznać siebie dobrze, być niestrudzonym obserwatorem siebie samej :-)

      Usuń
  19. Łatwiej przychodzi się skoncentrować na nauce, gdy uczymy się w różnych miejscach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a ja myślałam, że jeśli uczymy się w tym samym... Właśnie ja lepiej uczę się ciagle w tym samym kącie, ale słyszałam, ze wyjątek potwierdza regułę ;-)

      Usuń
  20. Mam niestety bardzo smutny wniosek z tego co piszesz. Zauważ, że mnóstwo nastolatków jak i nieco młodszych dzieci, siedzi cały czas na internecie wykorzystując czy to telefony komórkowe czy zwykły komputer. Zamiast rzeczywiście spędzić te 15 minut w całości na uczeniu czy poznawaniu jakiegoś zagadnienia oni uważają, że mogą robić kilka rzeczy równocześnie.
    Poza tym nie sądzę, żeby każdy nastolatek wiedział, że tylko przez pierwsze 15 minut jest w stanie dobrze efektywnie uczyć się czy skoncentrować na jakimś zagadnieniu. Oni się uczą po kilka godzin krótko przed sprawdzianem lub zaliczeniem, nie patrząc, że wiedza, którą posiedli to tylko wiedza krótkotrwała. Mam wrażenie, że dzisiejsza szkoła powinna tego uczyć jak się skoncentrować i jak nabywać wiedzę. Niestety następne pokolenia będą miały z tym problem.
    I na koniec, jak miałam trudny egzamin przed sobą to budziłam się ok 4 lub 5, kiedy mój mózg był wypoczęty i wtedy uczyło mi się najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - pamiętam swoją córkę. Niby wkuwa do matury, w tle włączony telewizor, a w tzw. miedzyczasie oczywiście pisanie z kumpelą na FB. Byłam pełna podziwu, że coś jej w głowie zostało. Może dzieciaki dzisiaj są do czegoś takiego przyzwyczajone? Może w ciszy i skupieniu nie umieją pracować? Albo spanie w słuchawkach na uszach (!!!!).

      Usuń
  21. Niestety we współczesnym świecie sztuka koncentracji zanika... Chociażby zamiast napisać porządny list, co wymaga conajmniej godziny skupienia, można napisać 10 smsów i poświęcić na to 5 minut. Ale za to prawdziwą zapłatę poniesie najmłodsze pokoleniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, lubimy, żeby wszystko szybko się działo i narzekamy, że czas za szybko leci, a to my pędzimy :-)

      Usuń
  22. Ja jestem osobą dość skoncentrowaną i na co dzień działam wielozadaniowo i trudno mi się skoncentrować. Ale faktycznie jest to umiejętność, którą można wypracować, bo jak muszę coś zrobić szybko, to potrafię odłączyć wszystko inne i się skoncentrować na tym najważniejszym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można sie nauczyć, mi też już idzie o niebo lepiej. Kiedyś np. kiedy dostałam od szefa polecenie tzw. "na wczoraj" to głupialam, byłam w rozsypce, zapominałam jak działają funkcje w programie z tego stresu. Dzisiaj potrafię wyłączyć emocje i wykonać takie zadanie w miarę szybko i poprawnie. Fakt, są gorsze dni, ale nie oszukujmy, przecież nie codziennie coś się z nami dzieje. A jeśli codziennie, to czas najwyższy udać sie do lekarza.

      Usuń
  23. Fakt, że jak mam wykonywać zadanie, których nie lubię to o wiele trudniej mi się na nich skoncentrować. Zawsze wtedy próbuję się zrelaksować i skupić od nowa na zadaniu. Im szybciej zrobię to czego nie lubię, tym szybciej będę mieć to z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to podejście mi się podoba :-)

      Usuń
  24. Następnym razem zanim zabiorę się do sprzątania, to spróbuję oszukać mój mózg - zjem banana i nastawię się na świetną zabawę;). A tak na serio, to staram się tez pracować według bloków czasowych i przyznam, że bardzo się to u mnie sprawdza. Tylko, że moje bloki są dłuższe, bo 45 minutowe i 15 minut przerwy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo co można zrobić w 15 minut??? Człowiek ledwie się rozkręci i już przerwa. Nawet kiedy uczę sie języka, to po 15 minutach akurat jestem "rozgrzana" ;-) Ale co tam będziemy z badaniami dyskutować.

      Usuń
  25. Świetny tekst, w którym poruszyłaś naprawdę ważną kwestię, nad którą bardzo mocno się ostatnio zastanawiałam, a zwłaszcza w czasie sesji. Zgadzam się z tym, co napisałaś, bo sama na sobie to przerabiałam i wszystko zależy od nas i nie ma miejsca na wymówki i mity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Większość z tych "nie dam rady", to zwykłe lenistwo :-)

      Usuń
  26. Bardzo lubię Twoje artykuły, zawsze coś ciekawego napiszesz. Ja ostatnio jestem bardzo rozkojarzona, aż czasami mam ochotę się kopnąć w tyłek. Przez to często tracę, na przykład wczoraj zostawiłam ulubiony kubek na parapecie, bo nie chciało się od razu po wyjęciu z suszarki schować do szafki i koty mi zrobiły "porządek". :) Zawsze mi zrobią, kiedy ja o nim zapomnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale co za pogoda ostatnio! Jesteś usprawiedliwiona :-) (Dziekuję, dziekuję, dziekuję za słowa otuchy)

      Usuń