wtorek, 24 maja 2016

Ulubione miejsca - księgarnia z duszą

To zdjęcie obok, przedstawia wejście do księgarni w moim Osielsku. Zdziwiłam się, że ktoś chce tu prowadzić księgarnię, kiedy po sąsiedzku, w Bydgoszczy jest ich bez liku. Zapytałam sprzedawcę, czy opłaca im się ta księgarnia - przecież Polacy rzekomo prawie nie czytają. Odpowiedział mi, że dane o naszym marnym poziomie czytelnictwa chyba są przesadzone, bo oni mają się nieźle. 

Księgarnia 63 to nie tylko szybkie zakupy. Możemy sobie upatrzone książki przejrzeć w kąciku kawowym, delektując się przy tym kawą od Auduna Sorbottena (Norweg, Mistrza Świata Coffee Roasters 2015). Znawcy tematu wiedzą, że to znak najwyższej jakości. Audun Sorbotten swoją palarnię kawy ma właśnie w Bydgoszczy (Tutaj wywiad z Sorbottenem). Ponadto Księgarnia 63 organizuje wydarzenia angażujące lokalną społeczność, a na jej ścianach możemy podziwiać prace bydgoskich artystów. Jednym słowem - miejsce z duszą!

Kącik kawowy w Księgarni 63. Skorzystałam ze zdjęcia zamieszczonego tutaj.
Lubicie takie księgarnie, czy może wolicie szybkie zakupy w sieciówkach lub w zatłoczonym Empiku? Ja zdecydowanie jestem ZA takimi inicjatywami. Świadczą one o tym, że wśród nas są jeszcze ludzie wrażliwi i wysmakowani, dla których ksiażki to nie tylko towar, ale i pasja. A kiedy ktoś w swojej pracy kieruje się pasją, dzieje się magia.

Cieszę się, że w mojej małej miejscowości powstało takie właśnie magiczne miejsce. Myślałam, że jedynie w wielkich miastach możemy spotkać wyjątkowe księgarnie. Pewnie większość z Was zna choćby ze słyszenia takie lokale jak Massolit w Krakowie, Mito w Warszawie czy Czuły Barbarzyńca - również w Warszawie. Co prawda, Księgarnia 63 nie prezentuje się tak wspaniale jak najpiękniejsze księgarnie świata, takie jak Lello w Porto czy El Pendulo w Meksyku (ich zdjęcia poniżej), ale i tak jest jednym z moich ulubionych miejsc, w których zatrzymuje się czas. 

Lello Bookshop w Porto 

El Pendulo w Meksyku
Zdjęcia jednych z najpiękniejszych księgarni na świecie pochodzą stąd. Jeśli klikniecie w link, będziecie mogli obejrzeć więcej podobnych zdjęć i przeczytać coś na ich temat.




48 komentarzy:

  1. Bardzo fajna ta księgarnia. Taka przytulna. Jest klimat :) Lubię miejsca z duszą. Zwłaszcza, gdy chodzi o dobrą książkę. Księgarnia w Meksyku jest urzekająca. Taka duża, przestronna. Wygląda jak kard z jakiegoś niesamowitego filmu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli miałabym się czepiać tej u mnie, to do wejścia - po wejściu klimatu nie czuć, moim zdaniem :-)

      Usuń
  2. Jestem w szoku. U mnie księgarnie się zamykają i zdecydowanie nie mają duszy. Zero kreatywności. W takiej, jak u Ciebie często robiłabym zakupy. Na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że aż się chce tam wejść, choćby poprzeglądać książki? :-)

      Usuń
  3. Pamiętam jak dziwiłaś się, że piłam kawę w księgarni... fajne są takie miejsca, bo przecież nie da się szybko wybrać książki ani dla siebie, ani tym bardziej na prezent.Widuję też czasami inne miejsca z książkami w wystroju np. butik,kawiarnię... podoba mi się to i fajnie, że masz taką u siebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my nie o bibliotece wtedy rozmawiałyśy przypadkiem...? Zresztą, nie miałabym też nic przeciwko uatrakcyjnieniu miejscowej biblioteki :-)

      Usuń
    2. O bibliotece też, z tym, że u mnie kawę serwuję gościom ja, a w Matrasie w Poznaniu możesz wypić kawę, zjeść ciacho i poczytać...

      Usuń
  4. bardzo lubię takie miejsca, oby było ich więcej, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że takie miejsca powstają, kiedy ich właściciel nie myśli tylko i wyłącznie o nabiciu kabzy :-)

      Usuń
  5. Świetnie, że są takie księgarnie, i że są ludzie, którzy czytają i którzy kupują książki. A takie miejsca mają niesamowity klimat.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwalają trochę zwolnić. Dzisiaj wszystko chcemy robić szybko i sprawnie, z zegarkiem w ręku, żeby być bardziej produktywnymi, a to męczy :-)

      Usuń
  6. Pochwale sie, bo jestem dumna, ze moje miasto Melbourne zgarnelo nagrode dla najlepszej ksiegarni na swiecie, na Londynskich Targach Ksiazki w tym roku.
    Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkasz w Melbourne? A prowadzisz może bloga? Chętnie bym zajrzała, ale nie mam linka... To ja gratuluję :-) Sprawdzę w sieci jak to wyglądało :-)

      Usuń
    2. Gaju, nie mam bloga, z kilku powodow nie zalozylam mimo namawiania wielu osob, po pierwsze az tak bardzo nie lubie pisac, po drugie wiem ze zabralo by to duzo mojego czasu, bo z natury jestem odpowiedzialna i obowiazkowa, a chyba najwazniejsze uczucie utraty spokoju, a to sobie cenie najbardziej w moim zyciu. Teresa

      Usuń
  7. Może i u nas kiedyś powstanie taka przytulna księgarnia. Lubię mieć czas na przeglądanie książek, lubię nawet przeczytać fragment, pomacać, powąchać i zastanowić się. Stojąc w kolejce przed panią ekspedientką, która niecierpliwie czeka za ladą, i do tego jeszcze musi podawać każdy egzemplarz.. Odechciewa się. Wolę sama wybierać. A takiej księgarni u nas akurat nie ma. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak wolę kupować książki (pomacać, powąchać ;-)), tym bardziej, ze zwykle sama szukam jakichś perełek, nie zdając się na informacje o bestsellerach :-)

      Usuń
  8. I takie miejsca sprawiają, że czujemy się w nich dobrze i bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prferuję w życiu taką przytulność :-)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie miejsca z dusza. Moze to tez przy okazji najlepszy sposob, by przyciagnac i zatrzymac klienta, ktory w dzisiejszych czasach juz nie wie co wybrac, taki wszystkiego przesyt. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zresztą, czy mi sie wydaje, że ostatnio dużo mówi się o slow life? Nie ma co, księgarnia wpisuje się wten trend. Niespodzianką jest to, że pojawiła się w tak małej miejscowości, właściwie w sypialni Bydgoszczy ;-)

      Usuń
  10. To miejsce nie tylko ma duszę, ale cały zastęp dusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toteż po powrocie z urlopu idę sie uduchowić :-)

      Usuń
  11. Wygląda na cudowne miejsce... chyba dobrze, że mam daleko, bo pewnie traciłabym tam czas i pieniądze... chociaż to nie strata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to w pewnym sensie inwestycja w siebie ;-)

      Usuń
  12. Uwielbiam takie miejsca z książkami z duszą. Sama chcę takie miejsce w przyszłości stworzyć.

    OdpowiedzUsuń
  13. Takie miejsca z duszą bardzo lubię i mam tutaj na myśli nie tylko księgarnie, ale ogólnie wszystkie takie miejsca. Szczerze powiedziawszy to ja też myślę, że te statystyki mówiące, że Polacy tak mało czytają są przesadzone :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kilka kawiarni w Krakowie wpadło na podobny pomysł: pod ścianami postawili regały z książkami i ludzie raczej chętnie po nie sięgają. Też mi się wydaje, że te dane statystyczne z czytelnictwem Polaków są na wyrost.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie w mieście pozostały już niestety tylko sieciówki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tą drugą chciałabym mieć i mnóstwo czasu na czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze marzyła mi się praca w księgarni albo takiej starej bibliotece. :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. jak zobaczyłam tytuł to sobie pomyślałam ile ja nie byłam w księgarni o zgrozo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię takie klimatyczne miejsca, gdzie można zwolnić, poczytać i pobyć sam na sam z kulturą. Wspaniałe miejsce masz blisko siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O wiele bardziej wolę takie zaciszne miejsca niż zapchany po brzegi Emmpik czy Matras. A co do statystyk- ja na szczęście jestem tą, która podbija poziom czytelnictwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. A to nie czasem biblioteki? Ja w sumie do księgarni rzadko chodzę, odkąd pozakładałem sobie karty biblioteczne i praktycznie wszystko idzie wypożyczyć :-).

    OdpowiedzUsuń
  22. Super księgarnia. Niektóre biblioteki już próbują robić coś więcej niż wypożyczanie książek. Bardzo to popieram, bo to fajne miejsce, miejsce gdzie można pobyć w fajnym towarzystwie. Mam tu książki na myśli.
    pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaka szkoda, że u mnie nie ma nic podobnego :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Takie księgarnie zachęcają do odwiedzania:) Powinno być ich znacznie więcej.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny pomysł. Ja, choć raczej kręcę się po bibliotekach niż po księgarniach, jako mól książkowy bardzo doceniam takie inicjatywy :) Co prawda w Łodzi w sumie częściej natykam się na klimatyczne antykwariaty niż księgarnie z nowościami. Cóż, dobre i to ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Popieram takie inicjatywy!

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś bardzo lubiłam chodzić do księgarni, teraz raczej korzystam z zakupów internetowych lub zaglądam do antykwariatów- tam to jest atmosfera:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wydaje mi sie, ze ludzie zmeczeni sa sieciowkami. Bardzo podoba mi sie ta ksiegarnia... I ja pomimo dostepnych ebookow , nadal z przyjemnoscia siegam tylko po wydania drukowane. Ksiazka musi zostac ksiazka, inaczej sobie czytac nie wyobrazam :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam ksiegarnie, które mają niepowtarzalny klimat. Które maja duszę. Szkoda tylko, że jest ich tak mało.

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie miejsca z duszą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Takie miejsca są wspaniale i jeszcze pracują w nich często fajni ludzie pasjonaci czytania. Szkoda, że Czuły Barbarzyńca się przeniósł, tak bywa... oby jak najwięcej takich miejsc bo one wspierają kulturę czytania...
    pozdrawiam serdecznie
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Od razu przypomniał mi się film. "Masz wiadomość" :) Taką księgarnię znalazłam będąc kiedyś w Przemyślu, bardzo mi się to miejsce spodobało. A szczerze? Zamawiam książki przez internet - tracę magię - wiem, ale względy ekonomiczne...

    OdpowiedzUsuń
  33. Z wielką chęcią udałabym się do takiej księgarni z klimatem. U mnie takiej nie ma ;(
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń