wtorek, 1 marca 2016

Zwyczajne radości marca

"Opuścił rano gniazdo swe ptaszek,
trochę pośpiewam by wiosnę zbudzić.
Spojrzał na budkę, pod śniegiem daszek,
i zapał nagle mu się ostudził."

Jak to w marcu - Grand


I tak w marcu zwykle bywa, że wszyscy wyglądają wiosny, a ona bawi się z nami w ciuciubabkę. To nic, my i tak czujemy w sobie budzącą się nadzieję na widok gałęzi wypuszczających pierwsze pączki.

Przeglądam książkę Sarah Ban Breathnach (zobacz) i zastanawiam się, co mogę wam zaproponować na marzec - bo chcę, żeby to było coś, co i u mnie wywoła uśmiech na ustach ...

1. Pierwsze wiosenne kwiaty - narcyzy, żonkile, hiacynty, krokusy. Jeśli nie wyhodowaliśmy ich sami z cebulek, to nic straconego, na pewno nie zabraknie ich w sklepach i na straganach. Na pewno poprawią nam humor i zapomnimy o pogodzie jeszcze trochę w kratkę.

2. Kiedy mieszkałam na wsi, to wiosną zwykle ściągałam do domu gałązki kwitnących krzewów czy drzew owocowych. Postawione w wazonie zakwitną po około tygodniu, pamiętajmy tylko, żeby gałązki przyciąć po skosie i co 2-3 dni wymieniajmy im wodę. W marcu jednak łatwiej nam będzie rozbudzić do kwitnienia krzewy tj. wierzba czy forsycja.

3. Co prawda nie świętowałam dotąd Dnia Świętego Patryka (17 marca), jakoś nie udało mi się zarazić nikogo tym pomysłem, ale z daleka zawsze mi się to święto podobało - bo wyraziste i radosne. Pewnie dlatego Dzień Świętego Patryka tak chętnie obchodzony jest także poza Irlandią. Najważniejszymi tradycjami kultywowanymi tego dnia są: noszenie ubrań w zielonym kolorze oraz szklaneczka whiskey. Inne to: serwowanie zielonego piwa, pokazy tańca i muzyki irlandzkiej, farbowanie znanych miejsc i rzek na kolor zielony, szukanie czterolistnej koniczyny (źródło). 

4. Zrównanie dnia z nocą czyli Pierwszy Dzień Wiosny - w 2016 roku nastąpi to 20 marca. Co ciekawe, w XX wieku wiosna w strefie czasowej Polski rozpoczynała się zwykle 21 marca, jeszcze w 2011 r. było to 21 marca, zaś wszystkie kolejne Pierwsze Dni Wiosny do 2043 roku będą obchodzone wyłącznie 20 marca (link). Jak można uczcić ten dzień, jeśli nie jesteśmy poganami albo uczniami (wiadomo, ci mają swój Dzień Wagarowicza)? Proponuję wyjście jej na spotkanie czyli wybranie się na spacer albo zrobienie wiosennego obiadu: młode ziemniaki z sosem ze zsiadłego mleka z ogórkiem, rzodkiewką i zieleniną. Co prawda, o tej porze roku zielenina nie jest najzdrowsza, więc większość z Was pewnie z takiej propozycji nie zechce skorzystać... Ale wtedy można znaleźć coś innego, spełniającego Wasze wymagania, tutaj macie trochę propozycji (link). 

5. W tym roku w marcu przypada też Wielkanoc (27 marca), a więc zgaduję, że znakomita większość z nas będzie miała zagwarantowane zajęcie przy organizacji Świąt Wielkanocnych. Z tej okazji możemy już dzisiaj zasiać rzeżuchę, kryjącą w swych drobnych listkach moc pierwiastków i witamin. Powiecie - skoro to taka zdrowa roślinka, to po co czekać na Wielkanoc? Hmmm... Zdrowa, ale jakoś mi nie zasmakowała i przyznaję ze skruchą, że nawet kiedy mam ją na Wielkanoc, to zazwyczaj służy jako łączka dla baranka z cukru, którego również nie jadam.

Tyle ja, a może i Wy dorzucicie od siebie do tego "koszyczka" jakieś pomysły na marcowe radości?

67 komentarzy:

  1. Nie mogę doczekać się wiosny. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak samo, tym bardziej, że zimę miałam wyjątkwo chorowitą - zlekceważyłam alergię i się dorobiłam kłopotów na kilka miesięcy. Na szczęście nie jest to alergia na pyłki, więc wiosna oczekiwana bez strachu :-)

      Usuń
  2. Uwielbiam te wpisy u Ciebie,
    bo nastrajają bardzo optymistycznie ;)
    pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, jeśli ktoś dzięki nim się uśmiechnie, to moje serce rośnie :-) Dziękuję :-)

      Usuń
  3. Dla mnie największą radością są Święta i czas je poprzedzający i Wnusio, który pojedzie ze święconką:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę drażni fakt, że w tydzień poprzedzający święta pracodawca wysyła mnie w podróż służbową. Dopiero w piątek będę w domu :-(

      Usuń
  4. Swieto Patryka jest dniem wolnym od pracy. W kazdym wiekszym miescie organizowane sa parady. Chlopcy zawsze maluja w przedszkolu irlandzkie flagi I zielone koniczynki.
    Wiosna, ach ta wiosna. U Nas zawsze wiosennie I niestety mokro, za mokro.
    W Wielkanoc nie zostajemy w domu, a jedziemy sie goscic do hotelu,azeby Nam smutno nie bylo, ze bez rodziny... lubie marzec, bo coraz blizej lata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ja czasami chciałabym - na przekór tradycji - spędzić święta w jakimś nie zobowiązującym miejscu chociaż jeden raz... Tak z ciekawości, jak bym się z tym czuła. Nie wykluczam, że źle, ale spróbować bym chciała. Często mam dość tego całego zamieszania, ale wiem, że to ma swoje źródło w fakcie, że nie jestem religijna. Słyszałam, że u nas na święta może popadać śnieg... Świeto Patryka musi być radosne w odbiorze, tak na żywo :-)

      Usuń
  5. Zgadzam się z Basią Święta Wielkiej Nocy to najwspanialszy czas, począwszy już od Niedzieli Palmowej na którą, obowiązkowo robimy palmy własnoręcznie i z materiałów zebranych na wcześniejszych spacerach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy mieszkałam na wsi, to właśnie te wyprawy po bazie do "palmy" bardzo lubiłam :-)

      Usuń
  6. Nie mam kwitnących kwiatów, ale za to...posiałam rzeżuchę i parę innych rzeczy i czekam, aż wykiełkują:)
    Dla mnie marzec wyjątkowy, bo to kolejne moje święto właśnie, w dzień zwany przesileniem wiosennym:) I to czas ciężki, pewnego przejścia ale...przejścia ku życiu:) Kolejny wspaniały cykl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest nadzieja :-) Na wiosnę zawsze dostaję zastrzyk energii. Wcale nie patrzę na prognozę pogody, dla mnie najlepsze to, że koniec z mrozami i śniegiem i można wreszcie biegać wieczorami (bo w ciemnościach zwyczjanie się boję). A swoje skrzynki przygotuję po powrocie z krótkiego urlopu :-)

      Usuń
  7. Pierwsze kwiaty - to uwielbiam, i Wielkanoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzisiaj - w drodze do pracy - widziałam jak w czyimś ogródku wychodzą z ziemi jakieś pąki kwiatów - coś jak krokusy... Od razu banan na twarzy, mimo, że tego ranka zimny wiatr porządnie zacinał :-)

      Usuń
  8. Kochana kocham wiosnę, mój syn przyniósł mi w zeszłym tygodnie bazie, uwielbiam żonkile, śpiew ptaków, chce się żyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, każdym dniem coraz bardziej :-) Widziałam w tym roku już kilka kluczy ptaków.

      Usuń
  9. Dzień Świętego Patryka bardzo mi się podoba :) Zielonym piwem nie pogardzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda tak radośnie, na pewno też przez magię zieleni :-)

      Usuń
  10. Wiosna to cudowny okres, na razie jednak mierzę się ze śniegiem za oknem, który niestety wygląda nieco groźnie i uniemożliwia normalne funkcjonowanie, ale ja próbuje mimo to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, marzec zawsze taki pokręcony, chyba przysłowie w "marcu jak w garncu" nie wzieło się z nikąd... :-)

      Usuń
  11. zdecydowanie kwiaty ☺
    ale też wiosenne porządki. krótka spódnica i obcasy w dniu kobiet. nowa pomadka ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O patrz - jak mogłam zapomnieć o wiosennych porządkach! Pewnie wszystko przez to, że w tym roku w marcu niewiele dni roboczych spędzę w domu, a weekendy będę chciała odpocząć. Dla mnie ten marzec zdecydowanie nie sprzyja pracom domowym :-)

      Usuń
  12. I od razu świat staje się bardziej kolorowy. Szkoda, że nie obchodzimy Dnia Patryka tak hucznie jak inne kraje. Super święto. Jest tyle radości wokół, tylko nie zdajemy sobie z sprawy z ogromy szczęścia, jakie nas otacza, także z tych małych rzeczy, minimalnych uśmiechów losu. Przede wszystkim marzec nieodłącznie kojarzy mi się z wiosną, marzanną, dniem kobiet, zwykle też w marcu przerzucam się na mój jednoślad - rower i od razu świat staje się piękniejszy, bo podziwiam świat, a nie gniotę się w tramwaju ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj wracałam z pracy autobusem, około 6 km. Tak się złożyło, że na przystanku zauważyłam sąsiada na rowerze, jechał równolegle z autobusem. Okazało się, że przyjechaliśmy do domu w tym samym czasie :-) Mam wrażenie, że my Polacy to tak niechętnie pożyczamy od innych święta, zaraz zaczyna się zdziwienie - "A po co? Mamy tyle pięknych polskich świąt".

      Usuń
  13. Ja mam zamiar w tym roku jakoś wyjątkowo uczcić pierwszy dzień wiosny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i mi się uda, chociaź tego dnia akurat czeka mnie podróż.

      Usuń
  14. Rzeżuchę jem już od jakiegoś czasu - jedna zjedzona, to już druga rośnie:-).
    Hiacynty zakupiłam już jakiś czas temu, lubię też kupić pęczek tulipanów.
    Nie ma co się dziwić, taki to już urok ma ten miesiąc,że z jednej strony nadzieja bo już, już wiosna, a z drugiej i zimno i śniegiem przysypać może :-).

    Jednak byle do wiosny - pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od rzeżuchy wolę jakiekolwiek kiełki, dla mnie ma dziwny smak. Jak wyrośnie na łączkę to może znów skubnę. Bywa, że po jakimś czasie smak się zmienia. Dzisiaj jem wiele produktów, które kiedyś mi nie smakowały, np. oliwa z oliwek, jajka, czarna czekolada, kasze, placki ziemniaczane :-)

      Usuń
  15. Zatrzymałam się w oczekiwaniu na zimę i nie zauważyłam, że to już wiosna nadchodzi. Trzeba chyba się przestawić, choć dziś za oknem biało - i bądź to człowieku mądry ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby na święta zima nie wróciła. Niby nic wielkiego, to jeszcze marzec i różnie może być (zresztą zawsze bywało), ale mamy te swoje skojarzenia i jak wielkanoc to żółto a nie biało :-)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. U mnie są zawsze, nawet zimą. Poprawiają nastrój :-) Czasami po prostu kwitnące doniczkowe.

      Usuń
  17. Mimo śniegu już pojawiły się szpaki, a ja wolno planuję prace w ogrodzie.. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj po śniegu nie ma już śladu, powietrze naprawdę wiosenne i ptaki coraz śmielej śpiewają :-)

      Usuń
  18. Nie mogę się doczekać wieczornych spacerów z moim pieskiem, Doretą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rozpoczęcia biegania. Zimą byłam za słaba :-/

      Usuń
  19. Marzec to już nie brzmi nawet zimowo, dni są o wiele dłuższe, przyroda wyłazi z ziemi i już się chce wiosennych kolorów i lżejszych ubrań, chociaż dziś zaskoczył wszystkich śnieg...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie jeszcze nie raz zaskoczy, ale wiadomo, że taki śnieg to już długo nie poleży :-)

      Usuń
  20. dobrze, że mi przypomniałaś o rzeżuszce :) u nas te ptaki mieszkają w pobliskim lesie, i przychodzą na żołędzie jesienią. Straszne z nich krzykacze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te, które mam na zdjęciu? Ale był ruchliwy, musiałam się napracować, żeby go uchwycić :-)

      Usuń
    2. Te, które mam na zdjęciu? Ale był ruchliwy, musiałam się napracować, żeby go uchwycić :-)

      Usuń
  21. Ja w marcu mam urodziny wiec po części to daje mi jakaś radość w marcu, po mimo doła kilka dni przed.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak mnie moje listopadowe urodziny :-)

      Usuń
  22. Rzeżuchę u mnie skubią wszyscy, bez względu na porę roku - ale najbardziej smakuje własnie w czasie Wielkanocy. Co by tu dorzucić - może tyle, żeby wpuścić słońce do naszych myśli. I wszystko będzie od razu bardziej kolorowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słoneczne myśli to napewno! Kiedy ma się dobry nastrój to zawsze łatwiej cieszyć się z małych codziennych rzeczy :-)

      Usuń
  23. Jeśli chodzi o rzeżuchę to u mnie też robi za łąkę dla baranka ;) Marzec to dla mnie przede wszystkim miesiąc, w którym staram się jak najwięcej spacerować i podglądać przyrodę. Pierwsze kwiatki już zaczynają kwitnąć, więc można pooglądać, porobić ciekawe zdjęcia itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacery i ja zamierzam wreszcie rozpocząć, tegoroczna jesień i zima przygniotły mnie bardziej niż zwykle - nie humor, a problemy zdrowotne. Czasami przez to czułam się jak gdybym miała ze 100 lat. Dlatego na tę wiosnę już bardzo czekam :-)

      Usuń
  24. Nie wiem, czy Ci zazdrościć czy współczuć świętowania dnia Św. Patryka. Zabawa jest super, ale efekty następnego dnia ... tego nikt nie chciałby przeżyć. Irlandczycy z reguły zawsze 18 marca nie spodziewają się tłumów w pracy, więc sama widzisz jak to wygląda. A mówi się, że piwo jest całkiem dobre dla organizmu.
    Z kolej bardzo lubię wiosenne kwiaty, choć sama Wielkanoc wydaje mi się przy Bożym Narodzeniu raczej mniej rodzinnym świętem, choć z punktu widzenia religijnego powinna być bardzo ważna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nigdy nie miałam okazji uczestniczyć w takich obchodach z prawdziwego zdarzenia, więc nie mam pojęcia jak z tym bywa. W TV to wygląda bardzo zachęcająco ;-)

      Usuń
  25. Nie wiem czy jest tu dla mnie miejsce zeby sie wypowiadac, bo u mnie marzec to poczatek jesieni, ale jest ciagle jak w lecie, goraco, prawie kazdego dnia 30st.C.
    Sw. Patrick bedzie hucznie obchodzany, bede tylko obserwatorem, Wielkanoc u mnie zupelnie na luzie, kwiaty uwielbiam miec w domu, o sa takie tanie i piekne ze kupuje namietnie, uwielbiam mlode ziemniaczki, wiec hoduje w donicach zeby wiedziec ze sa mlode, koperek i maslanka, pychota. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w gruncie rzeczy Wielkanoc też na luzie, im więcej mam lat tym bardziej nie trawię wszelkiej spiny :-) Pomysł z ziemniakami w doniczce całkiem całkiem :-)

      Usuń
  26. Jakoś z marcem zawsze mam więcej nadziei, czekam już na wiosnę, zieleń, szukam kwiatów i pierwszych oznak cieplejszych dni;)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zupełnie jakby ktoś nam wstrzyknął energię :-)

      Usuń
  27. Gaju, rzeczywiscie wiosna bawi sie z nami w ciuciubabke. U mnie na emigracji pelno obkwieconych galezi drzew, a co rusz wraca sniezyca (oby to nie popsulo plonow). Nie znalam swieta sw Patryka, ale takie noszenie zielonych kolorow na sobie, to pewnie swietny sposob na poprawienie sobie samopoczucia. Musze wyprobowac i zaczac ubierac sie bardziej kolorowo, bo w tym roku jakos zima mocno podkopala mi samopoczucie. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To obie miałyśmy zimę nietęgą :-/ U mnie też zawsze coś, przez głupią alergię.

      Usuń
  28. Dla mnie wiosna ZAWSZE zaczyna się 1 marca, bez względu na pogodę. Jak już na kalendarzu pojawia się on to ja już o zimie nie myślę.
    Dziś nad ranem tak pięknie i głośno śpiewały ptaki, ze aż mnie obudziły. 4 rano, a ja leżę sobie w ciepłym łóżeczku, patrzę na powoli robiące się szare niebo i słucham ich treli. Toż to przecież jest piękne, to cud, że mogę ich słuchać mieszkając praktycznie w centrum miasta:)I to jest właśnie wiosna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz szczęście z tymi ptakami :-) Ja mieszkam na wsi pod Bydgoszczą, ale wsi to nie przypomina, nawet w bloku mieszkam i nie mam tak słodko. Jednak mnie już samo wiosenne powietrze podnosi na duchu. Jest takie świeże, pachnące i wilgotne.

      Usuń
  29. Przyznaję, że marzec rani mnie bardziej od września (a nadal dzielnie rozpoczynam nim rok szkolny) bowiem po trzecim miesiącu roku oczekuję już iście wiosennej aury, a nie pluchy jaką nam zafundował na dzień dobry. Moja mama cały czas wypatruje pierwszych pąków forsycji i każdego rana informuje ze smutkiem, że jeszcze się nie pojawiły. Och mam nadzieję, że tegoroczna wiosna nie każe nam na na siebie zbyt długo czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moich obserwacji wynika, że brak zimy zwykle przeciąga wiosnę w czasie :-/ W moich stronach zimy praktycznie w tym roku nie było.

      Usuń
  30. Heh, apropo Wielkanocy, dzwonię dziś by się na koniec marca gdzieś umówić i babka mówi o terminie w Wielki Czwartek. Nie wiedziałem, że ludzie jeszcze w ten sposób określają daty, sam nie wiedziałem co to za dokładnie dzień, w sensie w miesiącu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz "jeszcze", jednak wygląda na to, że tradycja chrześcijańska w Polsce ma się dobrze, a ostatnio jakby jeszcze lepiej. Absolutnie mnie to nie dotyka, jednak w kontekście państwa, które powinno być świeckie trochę dziwi.

      Usuń
  31. Oj, ja w marcu zdecydowanie stawiam na wiosenne kwiaty do wazonu. Swoją drogą trudno mi uwierzyć, że już za chwilę Wielkanoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też zaskakuje jak ten czas gna :-)

      Usuń
  32. Czekam na wiosnę z utęsknieniem! Cieszę oko każdym napotkanym przebiśniegiem. Podobno na Pomorzu są już biciany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie widziałam bocianów, ale kilka razy przelatujące klucze jakichś ptaków - i to już od trzech tygodni :-)

      Usuń
  33. Piękne zdjęcia sójki. Rzeżuchę wysiewam cała zimę na bieżąca. To taki mój suplement diety. Pozdrawiam. :) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Ile musiałam się wyczekać, żeby złapać ją w chwili względnego bezruchu! W tym roku spróbuję ponownie skubnąć rzeżuchy, może smak mi sie zmienił? Tak przecież bywa.

      Usuń