piątek, 1 stycznia 2016

Zwyczajne radości stycznia

Budujemy nasz dom na piasku,
cena nie gra roli dziś,
kupiliśmy prawie wszystko,
ale wciąż nie mamy nic.
Chcę pozbierać znowu myśli,
słyszeć bicie naszych serc,
widzieć ile szczęścia w sobie,
kryje każda mała rzecz
Cieszmy się z małych rzeczy, bo
wzór na szczęście w nich zapisany jest!
Sylwia Grzeszczak - Małe rzeczy

Wszyscy jak jeden mąż twierdzimy, że umiejętność dostrzegania małych rzeczy i cieszenia się nimi pozwala zachować doskonałą kondycję psychiczną. Ale dostrzeganie to mało, przecież sami możemy prowokować pojawianie się coraz to nowych powodów do radości! Dlatego dzisiaj i na początku kolejnych miesięcy przedstawię inspiracje na zwyczajne / niezwyczajne radości  do przetestowania na własnej skórze. Przeglądajcie i wybierajcie:

1. Zapiszmy pragnienia swego serca na początku Nowego Roku pod postacią mapy marzeń.

2. Odwiedźmy sklep papierniczy i poszukajmy pięknego notesu na dziennik wdzięczności.

3. Umieśćmy fotografie tych, których kochamy i jesteśmy wdzięczni za ich obecność, na wybranej ścianie w domu.

4. Kupmy tablicę do pisania kredą i zawieś w kuchni. Będzie doskonałym centrum komunikowania z bliskimi, którzy są w ruchu albo po prostu posłuży do ważnych kuchennych notatek.

5. Przygotujmy się do zimowych rozkoszy rozkoszy podniebienia - zaopatrzmy spiżarnię w czekoladę i kakao.

6. Jeśli mamy kominek, rozpalmy ogień. Z ognia bije specyficzna energia - uspokajająca i dająca radość. Lubię przebywać w pobliżu ognia jak i też wody. Mimo, że te żywioły potrafią być groźne, to opanowane, pozytywnie na mnie wpływają.

7. Kiedy spadnie duży śnieg, ulepmy z dziećmi bałwana, pozjeżdżajmy na sankach. Umiejętność cieszenia się ze śniegu bardzo ułatwia przetrwanie zimy!

8. Odwiedźmy sklep ze starociami i poszukajmy przedmiotu z duszą.

9. Upieczmy ulubione ciasto do popołudniowej herbaty. To chciałabym robić jak najczęściej, ale mówią, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane ;-)

10. Odwiedźmy pobliską bibliotekę i poczytajmy czasopisma, których nie kupujemy. Podczas każdej wizyty w bibliotece widzę te gazety i za każdym razem myślę: "innym razem, dzisiaj nie mam czasu". Szkoda, że w bibliotekach nie podają herbaty...

11. Odwiedźmy sklep ogrodniczy i popytajmy o cebulki tulipanów, hiacyntów, żonkili wcześnie kwitnących w doniczce. Napełni to nasz dom kolorami i zapachami w środku zimy.

12. Zaplanujmy swój ogród na papierze, nawet jeśli mamy do dyspozycji tylko te kilka metrów na balkonie, to też możemy całkiem dużo zdziałać. Zamówmy nasiona kwiatów, warzyw i ziół.

A w tworzeniu listy styczniowych radości inspirowałam się książką Sarah Ban Breathnach "Jak czerpać radość z każdego dnia. Odkryj swoje wewnętrzne bogactwo". Radosnego stycznia życzę!


95 komentarzy:

  1. A wiesz, że oprócz kominka i ogrodu to właściwie wszystko inne już mam...przyjemności dnia codziennego są ważniejsze chyba od spektakularnych uniesień.
    Gdybyś odwiedziła moją bibliotekę, dostałabyś nie tylko herbatę, ale i coś pysznego, tak już mamy od kilku lat. Nie jest to wprawdzie biblioteka publiczna, ale wiele osób gości...
    W księgarni Matras w Poznaniu piłam niejedna kawę, przeglądając spokojnie książki, a zwłaszcza piękne albumy, można?
    Życzę wielu zwyczajnych radości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to bardzo ciekawe :-) W mojej okolicy takich cudów w bibliotekach niestety nie wypatrzyłam, też mamy Matras i nie dają tam kawy :-/ Dziękuję i wzajemnie :-)

      Usuń
  2. Piękne plany :) Życzę Ci Bożenko w tym NR aby Ci się wszystko spełniło i dokonało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Chociaż to w sumie nie plany tylko inspiracje...

      Usuń
    2. Kochana nie bój się otrębów, wystarczy zachować umiar :) Więcej u mnie w komentarzu Pozdrawiam

      Usuń
  3. Wspaniałe inspiracje, myślę że każdy powinien przeczytać ten post!
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemne. Inspiracje są ważne, czasami tak trudno samodzielnie wpaść na prosty pomysł, który ułatwi czy uprzyjemni życie :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardziej inspiracje :-) Dziekuję!

      Usuń
  5. Gaju wszystkiego naj w nowym roku, ale fajna porcja inspiracji i pomyslow na rozbudzenie kreatywnosci i uczynienie bardziej kolorowym naszego zycia. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne plany. Szczególnie spodobały mi sie punkty dotyczące mapy marzeń i dzienniku wdzięczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez te same bardzo przypadly do gustu ;)

      Usuń
    2. I mapę i dziennik wdzięczności sama przerabiałam :-) Mapa ciągle stoi oprawiona w ramki na mojej szafce nocnej, ale dziennik już mi się przejadł, chociaż uważam, ze to dobre ćwiczenie pomagające dostrzec właśnie drobne rzeczy każdego dnia :-)

      Usuń
  7. Ja w tym roku marzę o tym by nauczyć się być szczęśliwą naprawdę. Wbrew pozorom nie przychodzi mi to zbyt łatwo mimo że mam mnóstwo powodów do radości to czasem jak ślepiec nic nie dotrzegam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam kiedyś taką radę: chcesz być szczęśliwa, to postanów, że jesteś i tak się poczuj. Jeśli będziemy zachowywać się jakbyśmy byli szczęśliwi, to wkrótce ten stan stanie sie naszym nawykiem. Owszem działa, pod warunkiem, że przypomnę sobie, że właśnie mam zamiar być szczęśliwą ;-) Czasami gdzieś koło południa coś mi przemknie przez głowę... Tak, łatwo powiedzieć.

      Usuń
  8. Oby wszystkie Twoje plany się ziściły. Życzę zaczytanego 2016 roku!!!! Oby był mega książkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat to dzisiaj to nie moje plany, ale dziękuję i życzę wzajemnie tego samego :-)

      Usuń
  9. Wszystkiego najlepszego w tym nowym roku, zdrowia i zrealizowania wszystkich planów :))) Uwielbiam siedzieć przy kominku, jak jest już ciemno i patrzeć na ogień. Całkowicie mnie to odpręża :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie posiadam kominka w swoim mieszkaniu, ale rozważam, czy nie zrobić sobie,kiedy już przeprowadzę się na wieś... Ogień jak dotąd konteplowałam jedynie przy ognisku :-)

      Usuń
  10. O! to coś dla mnie! codziennie się z czegoś cieszę i jak się okazuje- im zwyczajniejsze są to powody, tym bardziej się cieszę:)
    pomysł na zakupienie cebulek z kwiatami tak mi się spodobał, że jutro lecę do ogrodniczaka i kupię sobie ich trochę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy zwrócilaś uwagę na tytuł książki, którą się sama inspirowałam pisząc tekst. Myślę, że przypadła by Ci do gustu :-)

      Usuń
  11. To ważne u mieć cieszyć się z małych rzeczy, niektórzy ludzie po prostu mają ten dar Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak niektórzy po prostu nie zauważają nic szczególnego w codziennym życiu, tacy z reguły wyglądają poważnie i kostycznie, rzadko śmieją się swobodnie czy od serca uśmiechają, bo przecież życie to poważna sprawa i tylko "prawdziwe" sukcesy się liczą, więc należy bez przerwy porównywać sie z innymi,czy oby nie wypadają gorzej. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  12. Mapę marzeń robię co roku - bez tego ani rusz. Ten przedmiot z duszą mnie zaciekawił i książka. Zawsze ściągam od Ciebie tytuły polecanych książek. Lubie takie klimaty,. Pozdrawiam noworocznie i zycze realizacji wszystkich planów i marzeń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku nowej mapy jeszcze nie zrobiłam, jadę na starej :-) To przez to, że ostatnio mało kolorowych magazynów kupuję i brak mi wycinanek ;-) Ale stara mapa stoi na mojej szafce nocnej.

      Usuń
  13. Witaj! Od jakiegoś czasu podczytuję Twój blog i bardzo mi się podoba! Tak więc chyba zostanę i jeśli chcesz to zapraszam do siebie!
    Pozdrawiam noworocznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Również pozdrawiam!

      Usuń
  14. Hmmmmm Styczeń to chyba nie jest najmilszy miesiąc. A może to ja jestem ostatnio straszną malkontentką. Bardzo ciekawe te porady - może skorzystam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie najmilszy,ale przynajmniej dzień robi się coraz dłuższy i to napawa otuchą. szczerze nie przpadam za zimą, zwykle podmarzam, a z uwagi na problem ze śluzówką nosa muszę na siebie bardziej uważać, dlatego stosuję taktykę odwracania uwagi od niedogodności. To sparawia, że zima szybciej mija ;-)

      Usuń
  15. Piękne rady! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Herbata i kawa to super pomysł w bibliotece. Czemu tego nie robią?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie jak zwykle chodzi o pieniądze. Bibliotekarki narzekają,że pieniędzy na nowe książki nie mają, a co dopiero jeszcze na poczęstunek :-)

      Usuń
  17. ciekawe to wszystko, spróbować warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też wszystko ciekawi i przyznaję, że to czasami bywa zgubne, bo rozprasza :-)

      Usuń
  18. Żałuje braku kominka, bardzo lubie patrzeć w ogien

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że jak wiekszość, w tym i ja :-)

      Usuń
  19. Ja nie mam kominka, ale bardzo lubię ogień. Zawsze lubiłem ogniska, mają w sobie coś magicznego. Co do herbaty w bibliotece, to się nie spotkałem, ale są takie księgarnie, gdzie można się napić herbaty czy kawy i to bardzo fajna sprawa:)
    Cieszmy się więc z małych rzeczy, z różnych pierdółek, bo warto:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie mam kominka, wiem, że kominek to też dodatkowy obowiązek, ale wyobrażam sobie, że warto się wysilać. A jak kominek, to i fotel na biegunach ;-) Jeśli nie z pierdółek, to czasami długo nie ma z czego się cieszyć. I co wtedy, depresja?

      Usuń
    2. Depresja, picie, ćpanie, samobójstwa.
      Dlatego lepiej jednak cieszyć się z pierdół i drobnostek. Dla własnego zdrowia psychicznego i naszych bliskich:)

      Usuń
  20. Już nie mogę się doczekać śniegu! Zabawa w śniegu jest przecudowna!
    Gaju, Szczęśliwego Nowego Roku. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę??? Zazdroszczę trochę tego entuzjazmu, mimo starania by zmienić nastawienie, śnieg potrafię jedynie tolerować. Dlatego nawet w tekście dodałam, że szczęśliwi ci, którzy umieją cieszyć się śniegiem. Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  21. Mi się marzy kominek, ale jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w następną zimę będę go już w końcu miała.
    Wszystkiego dobrego w nowym roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się marzy i prowadzę rozmowy na ten temat z moim M. (nasz dom dopiero pojawi się na papierze). Dziękuję i wzajemnie!

      Usuń
  22. Zawsze mówiłam, że sposobem by poczuć szczęście jest docenienie tego, co mamy. Twoje pytania tylko to potwierdzają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :-) Podstawa to zadowolenie tu i teraz, a nie wyglądanie co takiego wydarzy się jutro, co nas rzekomo uszczęśliwi.

      Usuń
  23. Kiedyś, gdy byłam dzieckiem, lubiłam patrzeć w ogień - nieważne, czy w ognisku, czy w kominku. Choć teraz zdecydowanie preferuję centralne ogrzewanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi się, CO nie brudzi, nie dymi, nie trzeba go czyścić, w ogóle sama wygoda. Z tych powodów i u mnie są duże wahania odnośnie zaplanowania kominka w domu. Jest nawet taka wersja: będziemy coraz starsi i nie będzie nam się chciało koło tego kominka robić ;-)

      Usuń
  24. Zawsze nie lubiłam stycznia, jednak teraz coraz bardziej doceniam zimowe wieczory z książką i kubkiem herbaty z dodatkiem korzennych przypraw :) No i więcej czasu na pichcenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W styczniu już wyglądam po kryjomu marca ;-) Tak być nie powinno, ale zima to na pewno nie moja miłość, co najwyżej mogę siedzieć cicho i nie piszczeć, że mi źle, ale chwalić na pewno nie zamierzam!

      Usuń
  25. Ja tak bardzo czekam na ten śnieg :-) I mam nadzieję, że się doczekam :-)
    I uwielbiam rozpieszczać swoje podniebienie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może w Twoim rejonie spadnie, a mój ominie ;-) Chociaż bez śniegu też źle dla roślin podczas mrozów...

      Usuń
  26. Kominka nie mam, ale każdego wieczora zapalam świeczki - uwielbiam to. Po niedzieli idę właśnie zapisać się do biblioteki:) ale najbardziej spodobał mi się pomysł z żonkilami - zapożyczam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też na razie pozostają świeczki do palenia, w tym roku odkryłam te z prawdziwego wosku :-) Wiosenne kwiaty w lutym na pewno poprawią nastrój :-)

      Usuń
  27. Ja list na nowy rok nie robię, zwykle zaczynam realizować już pod koniec grudnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli tzw. postanowienia noworoczne? Ja robię od x lat (chyba od zawsze), taki nieszkodliwy konik.

      Usuń
  28. Zdjecia w domu na scianach, w ramkach jak obrazy ciagle pamietam. Jako dziecko i pozniej odwiedzalam moja bogata rodzine, mieli piekny dom, mieli rozne cuda ozdobne, podrozowali po swiecie, ale ja zawsze bylam zafascynowana jednym, wlasnie zdjecia. Jednego dnia ciocia powiedziala zebym sobie cos wybrala, jakas rzecz z jej domu, ale ja nie umialam, nie chcialam, bo tylko te zdjecia mowily do mnie, tylko te zdjecia chcialabym miec. Teresa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei do zdjęć zawsze przywiązywałam małą uwagę, a teraz mi żal i chciałabym to zmienić, ale wiem też, że pewne ujęcia minęły bezpowrotnie...

      Usuń
  29. Kilka tych punktów wdrożyłam sama z siebie, ale kilkoma się zainspirowałam i zamierzam dorzucić. Może poza tymi starociami - ja jakoś nie umiem się przekonać do starych przedmiotów, zawsze mi się wydaje, że maja energię poprzedniego właściciela, a nie wiadomo, kto to był i co to za energia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewykluczone, że masz rację... Ale czy masz też coś takiego, że patrzysz na dany przedmiot i czujesz coś pozytywnego albo negatywnego? Bo ja tak mam i to w pewien sposób rozstrzyga - biorę albo nie.

      Usuń
  30. Ja aktualnie kieruje się książką "Jutro zaczyna się dziś" i przyznam, że dzięki temu po raz pierwszy w życiu stworzyłam postanowienie noworoczne, zaczęłam panować nad myślami i emocjami, oraz projektować swoja przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tej nie znam, ale z tego co przeczytałam u Ciebie to taki bardziej rzeczowy poradnik :-)

      Usuń
  31. Te czynności są tak proste, a pewnie na większość sama bym nie wpadła :) Powieszenie zdjęć na ścianie chodzi mi po głowie od dłuższego czasu. Niestety w dzisiejszej dobie selfie i innych tego typu wytworów robienie zdjęć chyba dużo straciło ze swojej magii. Pstrykamy ich bardzo dużo, trzymamy je na dysku w komputerze, zamiast w albumach... A przez to też raczej rzadko do nich wracamy. Stąd chciałabym odpowiednio przystroić moją ścianę, tak by móc na co dzień pamiętać o pewnych chwilach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile zdjęć z wakacji spoczęło na płytach nigdy nie odtwarzanych. Te wydrukowane też leżą poupychane w albumach. A na ścianie - przynajmniej cieszą oko :-)

      Usuń
  32. Wiem, że dla wielu ludzi styczeń jest miesiącem ...trudnym. Przez wielkie oczekiwania, wypatrywanie zmian...a wielu z ludzi po prostu nie wie, że zmiany, dobre rzeczy, to najczęściej rzeczy małe:)
    Włączenie ulubionego energetyzującego kawałka i skakanie po mieszkaniu- niezawodne na dobry humor :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo podśpiewywanie ulubionych piosenek. To z kolei rozprasza złe myśli - spróbuj śpiewać i martwić się jednocześnie :-)

      Usuń
  33. Mam w planach stworzyć słoik wdzięczności :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, albo i słoik. Bardziej efektownie wygląda :-)

      Usuń
  34. Jakże często myślimy i planujemy rzeczy spektakularne a nie dostrzegamy tego co mamy obok a z takich obok składa się nierzadko nasze szczęście - mamy je na wyciągnięcie ręki. Dziękuję Ci Gaju za to zestawienie :) Wszystkiego co najlepsze w tym roku Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są to też jakieś pomysły na czas bez telewizora. W styczniu dużo czasu spędzamy w domu i trzeba sobie jakieś zajęcia wymyśleć, żeby nie skończyć przed szklanym ekranem. Oczywiście nie wspomniałam tutaj o czymś tak oczywistym, jak czytanie książek :-) Wzajemnie wszystkiego najlepszego w nowym roku :-)

      Usuń
  35. Dziennik wdzięczności - rewelacyjna sprawa! Ja sobie taki "rachunek sumienia" pod względem wdzięcznośći robię każdego wieczoru w myślach, ale notowanie tego wszystkiego na pewno bardziej to wszystko rozjaśni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pisanie pomaga, a w szczególności tym bardziej zdołowanym. Ja też już skończyłam z pisaniem tego dziennika i robię to w myślach :-)

      Usuń
  36. Jak czerpać radość z każdego dnia...hmm...świetne są te Twoje podpowiedzi...a dlaczego? Bo mają mnóstwo w sobie ciepła i rodzinnej atmosfery :)

    Zapominamy na co dzień, by być wdzięcznym za każdy dzień i po prostu zwyczajnie cieszyć się z niego :)

    Podoba mi się m.in pomysł z tablicą.. :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomysł właśnie niedawno zrealizowałam. Znalazłam sobie tablicę do kuchni w kształcie gara ;-)

      Usuń
  37. Jak zawsze, bardzo fajne porady. :)Dziennik wdzięczności kupuję :) A swoją drogą, kawiarenka w bibliotece to niegłupi pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie mało realistyczny... Kawy możesz się napić w bibliotece, owszem, jeśli masz koleżankę bibliotekarkę :-)

      Usuń
  38. Bardzo ciekawa lista :)
    Zapas czekolady mam, a jak spadnie śnieg, to na pewno ulepię bałwana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym miała swój ogródek to też bym ulepiła, a co! Ale tak pod blokiem to trochę sie krępuję - nie mam już małych dzieci pod opieką :-)

      Usuń
  39. Z wszystkim o czym piszesz zgadzam się w zupełności sama osobiści myślę o takiej ścianie w domu, na której zawiesiłabym zdjęcia wszystkich tych , którzy są dla mnie ważni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten pomysł muszę zrealizować :-)

      Usuń
  40. Pięknie napisane każdy punkt "czułam" :) Tobie też fajnego stycznia!

    OdpowiedzUsuń
  41. Dobre patenty! Na pewno część wykorzystam - aktualnie toczę walkę ze swoim przerostem ambicji i perfekcjonizmem... Przyda się docenienie drobnych dobrych rzeczy, które mnie spotykają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, kiedy pizę takie posty, sama dużo sie uczę :-)

      Usuń
  42. Świetnie tu u Ciebie! Co dzień zaglądam czekając na nową notkę :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-) Od tego roku zaczęłam publikować co 4 dni, zeby wygospodarować trochę czasu na priorytety. Również pozdrawiam :-)

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Fakt, nie jest to miesiąc cudnej urody (wg mnie!), mnie najbardziej rozwalają takie mrozy jak ostatnio. Mam nadzieję, że druga fala nie nadejdzie :-)

      Usuń
  44. Zaplanowanie swojego ogrodu to dla mnie wyzywanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 2015 po raz pierwszy robiłam ogródek na balkonie, był naprawdę minimalny - dwie skrzynki z ziołami i jedna donica z lawendą. W tym roku zamierzam to rozszerzyć :-)

      Usuń
  45. Właśnie spadł śnieg i jutro biegniemy na sanki :) Ja z synkiem na nich, a mąż ciągnie :) Będzie zabawa i radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To macie dobrze, że Wasz tata taki uczynny. A z górki też będzie? Pamiętam, że kiedy dzieci byly małe to sobie z nimi zjeżdżałam, niestety górka byla w lesie i nieraz rozwalaliśmy się o drzewa :-) Aż dziwne, że nikt wtedy nie zrobił sobie niczego złego :-) U nas jeszcze nie pada.

      Usuń