niedziela, 27 grudnia 2015

Do zrobienia w życiu

Z końcem roku zawsze nachodzi mnie chętka na podsumowania  - co zdziałałam, czy był progres, co zamierzam robić w roku nadchodzącym. Pewnie większość tak ma i jakby nie krytykować noworocznych postanowień, te mocno są zakorzenione w naszych umysłach. Tej jesieni, w poszukiwaniu inspiracji przeglądałam pojawiające się na blogach listy „do zrobienia przed śmiercią” – słowo „śmierć” nadaje sprawie należytej powagi, ale dzisiaj wolę trochę tej powagi ująć i przewrotnie nazwać swoją listę „Do zrobienia w życiu”. 

Odważyłam się tutaj napisać o wszystkim, co sprawi mi radość, bez oceny jaką mam szansę na realizację niżej wymienionych marzeń, bo tego dzisiaj nie wie nikt. Miło jest wierzyć, że wszystko zależy ode mnie. A więc jedziemy z listą:

1) Zaprojektować i stworzyć własny ogród na wsi. Będą w nim rosły kwiaty, ale przewiduję też miejsce na warzywa. A z tych warzyw oczywiście będę robiła przetwory na zimę. Na pewno będzie w moim ogrodzie miejsce na hamak, huśtawkę i ognisko – pyszny jest smak ziemniaków pieczonych w ognisku, ciągle pamiętam to z dzieciństwa.

2) Jak najdłużej utrzymać fryzurę z długich włosów, które będą wyglądały pięknie i zdrowo. Wiele kobiet po 40-stce rezygnuje z długich włosów – z wygody albo z konieczności, w tym wieku nie każda z nas ma szansę na utrzymanie włosów w dobrej kondycji, różne czynniki o tym decydują.

3) Nauczyć się w końcu wstawać codziennie o tej samej porze, powiedzmy o 6 rano. Spotkałam się z twierdzeniem, że nauczenie się spać – powiedzmy – 8 godzin na dobę, polega właśnie na codziennym wstawaniu o tej samej porze. Czyli przykładowo: nie koniecznie chodzimy spać codziennie o 22-giej, ale koniecznie wstajemy o 6-stej.

4) Zobaczyć swoją książkę(i) w księgarni. Ciągle piszę wytrwale i odpowiedziałam sobie na pytanie czy tego naprawdę chcę twierdząco. Więcej ani słowa - żeby nie rozpraszać energii ;-)

I dalej na szybko:

5) Wyjeżdżać na wakacje z Ajurwedą.

6) Przebiec się boso po śniegu albo i zostać morsem.

7) Zaprzyjaźnić się z końmi, nauczyć się jeździć konno, a może nawet mieć konia...

8) Zwiedzić Włochy jak najdokładniej.

9) Udekorować dom fotografiami rodzinnymi, a co się z tym wiąże – przykładać większą wagę do robienia zdjęć! Ile chwil umknęło mi na zawsze, bo nie chciało mi się wyjąć aparatu, a dzisiaj myślę – szkoda…

10) Zobaczyć na własne oczy zorzę polarną, najlepiej na specjalnie zorganizowanej wyprawie pt. „Polowanie na zorzę polarną”. W sieci można sobie w takich wycieczkach przebierać. Równie chętnie odwiedzę Petersburg w czasie białych nocy (maj - lipiec).

11) Pisać do gazety, albo i szerzej – zarabiać na życie pisaniem, mimo że w naszym kraju wydaje się to dość trudne.

12) Zwiedzić Polskę rowerem.

13) Brać udział w organizowanych biegach długodystansowych, na razie nie wspominam nawet o półmaratonie.

14) W swoim domu mieć pomieszczenie na bibliotekę, będące jednocześnie miejsce pracy, a co się z tym wiąże – wyremontować dom na wsi tak jak sobie wymarzyłam.

15) Stworzyć drzewo genealogiczne.

16) Biegle władać językami: włoskim, rosyjskim, angielskim.



I jak tam moja lista - chyba nie za bardzo zwariowana? Czy któreś punkt zwróciły Waszą uwagę? Jeszcze tylko dodam, że czuję się wspaniale wyobrażając sobie, że te wszystkie sprawy już istnieją w moim życiu, a czy zaistnieją naprawdę...? Na pewno nie warto z marszu odpowiadać "NIE, NIE MA SZANS". Wszystko się może zdarzyć :-)

99 komentarzy:

  1. 1,2,3,4,9,10, już wykonałam:-)15 mam tyle ile to było możliwe, ale niezbyt daleko!
    11 robiłam ale bez pieniędzy:-))) a na najbliższe dni planuję zrobić porządki w tysiącach fotografii, kartek, pamiątek etc...Muszę, bo moje zdrowie coraz bardziej szwankuje...
    Życzę Ci realizacji wielu tych ciekawych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w takim razie poprawy stanu zdrowia życzę, jesteś tak pozytywną i ciepłą osobą, że musi się udać. Ale zbieżność pomysłów zaskakująco wysoka :-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kiedy? Już 40 lat czekam... :-/ W zasadzie powinnam wyłączyć z rachuby okres dzieciństwa.

      Usuń
  3. tyle planów! życzę powodzenia, najgorszy zawsze pierwszy krok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Postaram się dobrze bawić :-)

      Usuń
  4. wszystkie punkty, które spisałaś są interesujące, jeśli chociaż część zrealizujesz to będzie super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę! Jestem przeciwniczką punktów honoru w takim wypadku, może za 5 lat będę marzyła o czymś innym. Jak mówi stare przysłowie pszczół: tylko krowa nie zmienia poglądów :-)

      Usuń
  5. Piękne plany i rzeczy do zrobienia :) zorze polarną i ja chętne bym zobaczyła. O włosy też chciałabym bardziej dbać :D numer 16 też jest na mojej liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grudniu widziano zorzę na naszym Podkarpaciu, co zgodnie uznano za anomalię przyrody. Włoski zaczęłam w tym roku i nawet sprawnie mi szło, jednak od połowy grudnia musiałam zrobić przerwę świąteczną, co nie jest dobre podczas nauki języka. Niech kwadrans dziennie, ale codziennie.

      Usuń
  6. Gdy przeczytałam wszystkie punkty jednym tchem, wydały mi się niebotyczne! Za drugim podejściem już mniej, ...więc wydaje mi się, że Ty, która po przemyśleniu stworzyłaś dla siebie tę listę już zrobiłaś pierwszy gest i krok!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętajmy, że to plany na resztę życia, a wiadomo, chciałoby się pociągnąć jeszcze co najmniej drugie tyle ile się ma i oczywiście w dobrej kondycji, a nie w pieluchach i na balkoniku...

      Usuń
  7. Piękne plany!http://virgo1982.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Pod kilkoma punktami mogłabym się podpisać.. np. chciałabym się nauczyć jeździć konno, mieć bibliotekę w domu - też super sprawa, no i to zwiedzanie.. Ach :D
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle mieć marzenia to super sprawa, ilekroć czytam swój tekst, to aż mi się lekko robi na duszy i umyśle :-D

      Usuń
  9. Bardzo ambitnie ale tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze od Nowego Roku miałam przypływ chęci do działania! I chyba nikt mnie nie jest w stanie zniechęcić do robienia w tym okresie planów :-)

      Usuń
  10. Piękne i ambitne postanowienia. Z całego serca życzę Ci, aby wszystkie udało się choć w części zrealizować. Sama co roku robię sobie postanowienia (choć wolę je nazywac planami do zrealizowania), w ubiegłym roku niestety nie udało mi sie wszystkich wypełnić. Mam nadzieję, że w 2016 bedzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście te na 2016 r. nie są tak wypasione, marzenia są dobrą sprawą, ale trochę logiki też wskazane ;-)

      Usuń
  11. Ja sama dopiero przymierzam się, by usiąść i na spokojnie zastanowić się nad tym, co chciałabym osiągnąć w nadchodzącym Nowym Roku :) Planuję sobie tego typu post stworzyć również u siebie, moja lista będzie jednak na pewno zdecydowanie dłuższa, gdyż będą to tylko cele na 2016 rok.
    Wiele Twoich punktów zwróciło moją uwagę. Sama bardzo chciałabym zobaczyć zorzę polarną i nauczyć wstawać się o konkretnej godzinie. A nie tak jak teraz, przez te święta, z trudem zwlekać się z łóżka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda moje tu opisane dotyczą reszty życia, więc mam jeszcze trochę luzu, ale jestem od wielu lat fanką planowania i 2016 też mam już obmyślany. Nie rozumiem, jak można żyć bez postanowień, porównałabym to do okrętu bez nawigacji :-)

      Usuń
  12. sama chętnie zwiedziłabym Polskę na rowerze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż akurat to może być jeden z cięższych punktów mego programu na resztę życia. Będę zadowolona, jeśli chociaż trochę sobie pojeżdżę... Przede wszystkim - trzeba mieć do tego partnera, a mój nie chce o czymś takim słyszeć :-/

      Usuń
  13. Podsumuję tym: "Twoje marzenie jest tyle warte, ile się dla niego poświęcisz" :) Więc trzymam kciuki i liczę na to, iż Twoje uda się zrealizować :) Może nie w całości, ale choć cząstkę z nich :)
    Wszystkiego najlepszego i mnóstwa pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym pomyślałam (mam na myśli cytat). Najbliższy jest mi punkt dotyczący wstawania, bowiem sama staram się wprowadzić to w życie :)

      Usuń
    2. Dziękuję Wam :-) Właśnie, chociaż cząstkę :-) Zobaczymy, jak będzie, choć nie uznaję takiej myśli - to się nie uda. Życie czasami pozytywnie zaskakuje, dajmy mu szansę :-)

      Usuń
  14. Swietne plany...pomalu kroczkami kazdy jeden doczeka sie spelnienia. Trzymam kciuki !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Małe kroczki to dla mnie metoda idealna :-)

      Usuń
  15. Nie jest zwariowana :) część z tych punktów to również i moje zamierzenia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem Ci, że całkiem spoko, wcale nie zwariowana! Trzeba planować ambitnie, żeby było z czego rezygnować(czego nie życzę). Nie mamy jedynie wpływu na p.3, bo spanie lub nie - zależy od wielu rzeczy, na pewno nie od naszej woli czy planów. Jeszcze 10 lat temu nie miałam ze spaniem żadnych problemów, mogłam spać od 21 do 7 rano, teraz jestem szczęśliwa, gdy śpię bez przerwy 5 godzin, nieważne od której do której...
    Piękne pierniki:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trochę jak z targowaniem - wyznaczamy taką cenę, by mieć z czego dać upust ;-) Ze spaniem sprecyzuję: wstawać o 6 rano i być wyspana, a już liczbę godzin snu odpuszczam. Np. moja mama wcale już nie musi spać 8 godzin i czuje się z tym dobrze. To się zmienia. Grunt to nie złapać jakichś zaburzeń snu :-)

      Usuń
  17. No pięknie, większość planów pokrywa mi się z tymi Twoimi, ja bym tylko kolejność odwróciła :))) Realizację paru już rozpoczęłam, zobaczymy co z tego będzie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze takie utożsamienie się poprawia humor :-) Dlatego mimo wszystko lubię czytać posty z Liebsterem.

      Usuń
  18. Ja też chcę zobaczyć zorzę polarną i mieć ogromną bibliotekę w domu :-)
    Z tym wstawanie to nie jest takie trudne do zrealizowania. Ja mam nastawiony budzik codziennie na tą samą godzinę i muszę wstać, bo inaczej przychodzą do mnie 4-nożne budziki a z nimi nie da się wygrać ;-)
    A co do drzewa genealogicznego, moja kuzynka znalazła program na internecie, który do któregoś pokolenia za darmo pomaga stworzyć takie drzewo. Jak sobie przypomnę jak się nazywa to Ci napiszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest taki program? Super, jakby co, to czekam na podpowiedź, sama też pewnie z ciekawości pogrzebię w sieci. Ja mam prawie codziennie na 6 ustawiony, za wyjątkiem dni wolnych od pracy. Wtedy to właśnie mój plan "szyszka" sypie się ;-)

      Usuń
    2. Wydaje mi się, że jest to strona myheritage.pl :)

      Usuń
  19. A jak już będziesz przez Polskę pedałowała, to koniecznie zajedź do mnie na nocleg:)
    (okolice Kołobrzegu)- zapraszam! Niedaleko znajomi mają konie, pojeździmy.
    Trzymam kciuki za realizację wszystkich zamierzeń i dziękuję za inspirację.
    Pozdrawiam Ciebie i odwiedzające Twój blog Dziewczyny
    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie fajnie :-D Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  20. Życzę aby wszystko się spełniło i zrealizowało :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wytrwałości życzę. Piękna lista :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, kiedy na nią patrzę ;-) Dziękuję!

      Usuń
  22. Chcesz wstawać o 6 rano???
    Masakra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz chcę, chociaż jeszcze trzy lata wstecz nie chciałam. Zmieniło mi się. Polubiłam wczesne ranki, są takie przyjemne, a o wschodzie słońca piękne i spokojne. I ptaki jak śpiewają!

      Usuń
  23. Zwiedzić Polskę rowerem? Ale super! Też chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, aktualnie szukam śmiałka, który by mi towarzyszył - w pojedynkę to trochę ryzykowne, a przynajmniej dla kobiety :-)

      Usuń
  24. Ambitna lista, życzę oczywiście powodzenia! Sama chciałabym zobaczyć kiedyś swoją książkę... ach marzenie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam swoją ciągle skrobię wytrwale i choć czytałam o udomowionych kobietach, które pisały po nocach, żeby napisać, to ja niestety nie daje rady zarywać nocy :-/

      Usuń
  25. Trzeba mieć duże plany i marzenia bo jak planować to na całego. Twoje są ambitne i ciekawe. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z takiego założenia wyszłam :-) Dziękuję :-)

      Usuń
  26. Oby jak najwięcej tych planów się ziściło :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 3 punkt to dla mnie killer, moja największa słabość - niemożność wstania wcześniej niż o 9... I choćbym się położyła odpowiednio wcześniej i przespała 10 godzin to i tak nic to nie da. To jest dopiero spaczenie umysłowe!
    Moim postanowieniem będzie przede wszystkim nie traktować siebie samej i wszystkiego wokół tak bardzo serio, bo poza mną i tak nikt tego nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, umiejętność zdystansowania to jest coś! Czasami jeszcze i mi tego brakuje, chociaż jest lepiej i na pewno można to opanować, tylko trzeba się nauczyć nad sobą panować, ujarzmiać krnąbrne emocje :-)

      Usuń
  28. Ja tez ostatnio tworzylam liste 100 rzeczy, ktore chce zrobic w 2016, a planuje jeszcze stworzyc taka, co chce zrobic przed smiercia :) obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są na "przed śmiercią", więc czuję pełny luz :-)

      Usuń
  29. Widzę że wiele nas łączy choć jak myślę o sobie to i tak zapewne to wiele nie zmniejsza przepaści między na mi :) Ale z drugiej strony tacy jak ja też muszą być :) Dziękuje za podzielenie się z nami swoimi marzeniami. Nie wiem czy umiałabym stworzyć taką listę....Życzę spełnienia tych marzeń jak nie wszystkich to choć tych w zasięgu ręki. Są tacy, którzy twierdzą że jeśli się czegoś bardzo chce to się to w końcu osiąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że można mówić nawet o przepaści?... Mimo wszystko za mało się znamy by tak twierdzić, kto wie, może to wcale nie przepaść a zwykły rów melioracyjny ;-)

      Usuń
  30. Trzeba wierzyć i dążyć, a wtedy wszystko staje się w jakimś stopniu możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak będę starała się postępować :-)

      Usuń
  31. Bardzo ambitne i śmiałe plany, będę kibicować.pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Czy takie ambitne, to bym polemizowała... ;-)

      Usuń
  32. Ależ się tego uzbierało. Lista jak się patrzy. Powiem Ci w sekrecie, że żałuję moich loczków, które obcięli mi w pamiętnym programie :) teraz nie mogę sobie poradzić z włosami. Postanowiłam wrócić do poprzedniej długości.
    Metamorfoza była dobra dla telewizji kiedy wszystko było ułożone na baczność. Nie obcinaj !!! Co do książki to - mam podobnie :) Konie może nie specjalnie ale WŁOCHY JUŻ TAK:) Powodzenia trzymam kciuki -grunt do mieć dobry plan. Pozdrawiam serdecznie
    Wstawanie hmmm - wolę jednak długie wieczory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze wolałam długie wieczory, ale widać człowiek zmienia się i w ostatnich dwóch latach zachwycam się porankami. W dodatku zauważyłam, że jeśli pośpię dłużej niż do 7-mej, to czuję się rozmemłana. Jednak ciągle trudno jest mi tak się zorganizować po powrocie z pracy, żeby załatwić wszystko to, co chciałabym załatwić i w efekcie w łóżku ląduję później, niż bym sobie życzyła. Po prostu błędne koło z którego powinnam wyjść w jeden sposób - muszę z czegoś zrezygnować :-) Tylko ciągle nie zdecydowałam, z czego...

      Usuń
  33. Miło poznać Kogoś kto również nie boi się Swoich marzeń i kto w dodatku spisuje je. Dla mnie to cudowne poznawać, czy choćby czytać o ludziach, którzy wierzą w swoje marzenia i w dodatku je realizują. Jestem przekonana, że jeśli będziesz tych "rzeczy" pragnęła to one się spełnią w odpowiednim czasie. Trzymam kciuki. Będę zaglądać z kubkiem kawy i napełniać się Twoimi pozytywnymi myślami:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzymaj się idei "Yesmana" i mów na wszystko tak, a z pewnością uda Ci się osiągnąć wszystkie te plany :) Jestem ciekawa co uda Ci się wykreślić z tej listy już pod koniec przyszłego roku? Wiem, że część planów jest długodystansowa, ale nie wszystkie.
    Co do takich planów i marzeń to zauważyłam, że ich spisywanie nadaje im bardziej realną postać i nagle wiadomo do czego warto w życiu dążyć.
    Trzymam mocno kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Yesmana" mówisz? Nie myślałam o tym w ten sposób, tzn. wcale nie pomyślałam, że mogłabym tak. Zobaczymy jak będzie, spisanie tego już mnie napełniło energią, to też takie uporządkowanie myśli nieuczesanych :-) Dziękuję!

      Usuń
  35. Świetne plany, trzymam kciuki! Co do punktu czwartego to na własnym przykładzie muszę potwierdzić, że się sprawdza. Aktualnie nad nim pracuję i z każdym dniem jest coraz lepiej. Już nawet budzę się sama automatycznie, przed dzwonieniem budzika. I to dodaje mnóstwo czasu do życia. Bo jak człowiek się tak zastanowi to marnujemy mnóstwo czasu na rozregulowanym spaniu. Nigdy nie pomyślałabym, że można wstać dużo wcześniej, na przykład przed pracą i zrobić jeszcze mnóstwo rzeczy! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Szczególnie widzę to rozregulowanie w weekendy, kiedy odsypiam np. oglądanie filmów do późna w nocy. Dlatego wiem gdzie tkwi błąd - właśnie w weekendach. Nie ma to-tamto, wstajemy CODZIENNIE o tej samej porze. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  36. Kurcze, zainspirowałaś mnie i chyba sama zrobię sobie taką listę. Tylko nie na całe życie, ale na rok i co roku nową listę. To wcale nie taki głupi pomysł! Dzięki!

    Komentarz u mnie = Komentarz u Ciebie
    http://bieganiejestspoko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że nie głupi, bo porządkujący nasze myśli, dzięki temu trickowi wiemy bardziej czego chcemy na tę chwilę. A dalsza realizacja to rozpisanie tych mniejszych celów na etapy i przypisanie ich jakichś dat. To dobra teoria, sprawdza się w praktyce :-)

      Usuń
  37. Gaja, życzę Ci, żeby nadchodzący rok pozytywnie Cię zaskoczył.
    a raczej Ty samą siebie w nowym roku :-)
    najlepszego :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Gajko, ja mam taki pogląd, ze marzyć trzeba, ale co się spełni to już wola nieba. Wiem doskonale, że jestem odpowiedzialna za swoje życie, że jestem jego twórcą, ale wiem też, przekonując się już nieraz, że czasem lepiej żeby pewne marzenia się nie spełniły, po prostu- dla naszego dobra.
    Gajko- życzę ci cudów i cudowności na ten przyszły rok, i dalej też. I duuuuuużo pozytywnej energii- dziel się potem nią z nami, to nam dobrze robi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli - uważaj o czym marzysz :-) Będę uważała, już miałam przygodę ze zwariowanym marzeniem nie tak dawno, które tylko wniosło trochę chaosu w moją głowę. Boże chroń mnie przed głupimi pomysłami! Dziękuje za krzepiące słowa i życzenia, i wzajemnie - Najlepszego w 2016!

      Usuń
  39. Gaju - trzymam kciuki za spełnienie Twoich postanowień w przyszłym roku :) Niechaj ten Nowy Rok będzie dla Ciebie szczęśliwy i owocny :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie! Pozdrawiam :-)

      Usuń
  40. Stworzyć drzewo genealogiczne! Wspaniały pomysł! Poznać swoje korzenie... :) Lubię historię i zawsze lubiłam jak moja mama opowiadała mi o rodzinie. O moich pradziadkach, których nie poznałam, o historii dziadków podczas II Wojny Światowej, o jej dzieciństwie i młodości...

    WSZYSTKIEGO DOBREGO W NOWYM 2016 ROKU CI ŻYCZĘ. TRZYMAM KCIUKI ZA SPEŁNIENIE TEJ LISTY, A SZCZEGÓLNIE ZA DRZEWO! ZDROWIA I WSZELKIEJ POMYŚLNOŚCI :)

    DO SIEGO ROKU!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie ciekawe zajęcie - dla moich dzieci też. Szkoda, że dziadkowie już nie żyją, trochę późno o tym pomyślałam. Do siego roku :-) Wzajemnie, wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku!

      Usuń
  41. Strasznie tego dużo, ale życzę Ci realizacji wszystkich tych marzeń i zamierzeń:)
    Wiele z nich mam takich samych jak Ty, ale nie będę się rozpisywał, bo brak miejsca.
    Najprostsze chyba jest wstawanie o tej samej godzinie. Musimy przecież wstawać do pracy;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo, ale też myślę, że jeszcze trochę czasu mam... W dni robocze wstawanie jest proste, ale co z dniami wolnymi? Ja tutaj mam duże potknięcia, myślę, że to istotne, by wstawać o tej samej porze właśnie codziennie. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Ja mam trochę inne zdanie. Myślę, że po kilku dniach wstawania wczesnego do pracy można pozwolić sobie na dłuższy sen.
      Kiedyś walczyłem, by nie spać pół godziny czy godzinę w ciągu dnia. Bałem się, że mnie to rozleniwi. A teraz to godzę i nieraz śpię po pracy pół godziny, a później idę na ćwiczenia. Wszystko jest potrzebne:)

      Usuń
    3. Albo jeszcze inaczej: nie ma dwóch takich samych osób i każdy musi znaleźć swój sposób na siebie. Ja po prostu lubię poranki i zawsze żal mi ich tracić :-)

      Usuń
  42. Też mi się marzy zwiedzić Włochy :) W ogóle chciałabym podróżować :)Szczęśliwego Nowego Roku ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwego Nowego roku! Podróże to na pewno nie strata pieniędzy, po każdej podróży zostaje coś cennego w nas na zawsze :-)

      Usuń
  43. Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Szczęśliwego Nowego Roku 2016 :)

    http://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Ogrom planów, marzeń, pragnień przed Tobą do realizacji, trzymam kciuki by Ci spełniło to wszystko, co jest w sferze Twoich oczekiwań :) Moim planem jest tylko życie, ten rok gnałam szybciej niż pendolino, teraz chce żyć i w końcu móc zadbać o siebie... Życzę Ci dobrego, spokojnego i bogatego wyłącznie w pozytywne i miłe wydarzenia Nowego Roku 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie - Szczęśliwego Nowego 2016!

      Usuń
  46. Jeśli chodzi o 11, przerobiłam na własnej skórze i wyżyć się z tego nie ma. Ale może trafiłam na lichą redakcję.
    Jeśli chodzi o punkt 3 chętnie się dołączę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie właśnie opinie spotykam. Może lepsze stawki są dla znanych nazwisk, które publikują w danym czasopiśmie regularnie swoje artukuły...

      Usuń
  47. Jestem zaskoczona pod iloma punktami z Twojej listy mogłabym dopisać - marzę o tym samym :)

    OdpowiedzUsuń