środa, 4 listopada 2015

Nieuniknione



Kto czyta Plantację regularnie, ten wie, że interesuje mnie działanie mózgu, sposoby na zwiększenie jego efektywności oraz przedłużenie młodości tego organu. Przedłużenie, ponieważ – trzeba powiedzieć sobie tę niewygodną prawdę – nieważne, jak bardzo dbaliśmy o siebie, mózg i tak w końcu zacznie słabiej pracować. Zdaniem psychologa Ulmana Lindenbergera, pierwsze problemy z wiekiem zaczynają się już około czterdziestki, a proces starzenia się przez wiele lat postępuje - na szczęście w sposób niemal niezauważalny. Tutaj natknęłam się na ciekawą rozmowę o mądrej starości:
http://www.marhan.pl/index.php/ciekawostki/zdrowie/362-starzec-zaczynamy-si-ju-w-koysce?tmpl=component&print=1&page=



Stawanie się starszym na początku oznacza jedynie upływ czasu, chociaż tak naprawdę starzeć się zaczynamy już w kołysce - ten proces trwa przez całe życie, zmienia się tylko jego ciężar gatunkowy. Jednak każdy we właściwym dla niego czasie zauważy objawy świadczące o tym, że znajduje się na równi pochyłej. Czego więc możemy się spodziewać po magicznej „czterdziestce”? Zapraszam do ciekawej lektury streszczenia wybranych fragmentów rozmowy…


Im jesteśmy starsi, tym trudniej przychodzi nam robienie kilku rzeczy jednocześnie. Możemy to udowodnić na przykładzie naszych ochotników, poddawanych testom w tzw. podwójnych zadaniach. Mają, na przykład, idąc po wąskiej ścieżce zapamiętać słowa w określonej kolejności. Okazuje się, że sprawność pamięci u osób po 40. roku życia zmniejsza się, jeśli muszą równocześnie uczyć się słów i stawiać ostrożnie jedną stopę przed drugą, zamiast siedzieć wygodnie na krześle. Ludzie w wieku dwudziestu i trzydziestu lat mają z tym znacznie mniej problemów.”

W eksperymentach prowadzonych na myszach można wykazać, że w niektórych rejonach mózgu przez całe życie tworzą się nowe komórki nerwowe. Działo się tak, gdy zwierzęta uczyły się czegoś nowego. Nazywa się to neurogenezą. Jeszcze 15 lat temu powiedzenie czegoś takiego graniczyłoby z herezją, dziś jednak wiemy to na pewno: u myszy w bardzo podeszłym wieku, które stale musiały na nowo odnajdywać drogę w labiryncie, tworzyły się neurony w hipokampie. Nie dość na tym - te zwierzęta potrafiły rozwiązywać skomplikowane zadania ze znacznie większą łatwością niż ich rówieśnicy, w których mózgach nie powstały nowe neurony. Analogicznie można więc założyć, że trening intelektualny i fizyczny sprzyja tworzeniu się nowych połączeń nerwowych również u ludzi.

Mózgi się kurczą. Naukowcy z uniwersytetu w Detroit zmierzyli mózgi osób w wieku od 20 do 70 lat. Okazało się, że proces ten postępuje już od 20. roku życia, jednak mózg nie kurczy się jednakowo we wszystkich regionach. U ludzi proces ten dotyczy głównie hipokampu oraz części przodomózgowia. Właśnie te dwa regiony mają jednak znaczny wpływ na ludzką osobowość. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że z wiekiem stajemy się innymi ludźmi i czasami tak się rzeczywiście dzieje. Generalnie jednak osobowość pomimo pewnych deficytów poznawczych pozostaje stabilna, podobnie jak zdolność logicznego myślenia.



„U niektórych ludzi wzrasta z wiekiem upór, trzymają się wyuczonych schematów myślenia i postępowania. Ale być może jest to strategia kompensacji: w zależności od stopnia zmniejszenia własnej sprawności fizycznej człowiek mniej lub bardziej uczepiony jest tego, co sprawdzone. Ale są też osoby, które aż do późnego wieku szukają nowych doświadczeń, poddają stale w wątpliwość różne zjawiska i chcą dowiedzieć się rzeczy nowych. Zwłaszcza w starszym wieku różnice między ludźmi są szczególnie duże.”

Za charakterystyczną cechę starości uważany jest upór, ale często w obliczu własnego przemijania pojawia się wielki spokój. „Niektórzy zajmują się przyszłością swoich wnuków lub wspierają innych, znajdujących się trudnej sytuacji życiowej, służąc im radą. Przeżywają piękne strony swojego wieku, ponieważ udaje im się uporać z wyzwaniem uważanym przez psychologów za ostatnie zadanie rozwojowe człowieka: jest to zainteresowanie losem kolejnych pokoleń. Tacy starzy mężczyźni i kobiety często uważani są przez swoje otoczenie za mędrców.”

Kolejny stereotyp to mądrość starych ludzi. „Mądrość to rozumienie fundamentalnych problemów życia. Pomaga w tym doświadczenie życiowe, jednak refleksyjność, empatia i żywy umysł to czynniki niezbędne. Samo starzenie się jeszcze nie czyni człowieka mądrym.”

Istnieje jeszcze trzeci stereotyp, który często wiąże się ze starością: zgorzknienie. „To uwidacznia się najlepiej we spojrzeniu danej osoby na swoje życie. Czy wspomina tylko zaprzepaszczone szanse? Głównie narzeka?”


Mówi się, że obecnie żyjemy w czasach szaleństwa na punkcie młodości. Czy dziś rzeczywiście ludzie starzeją się wolniej? „Nie ma wątpliwości, że statystycznie rzecz biorąc, osoby starsze są obecnie bardziej sprawne niż kiedyś. Coraz więcej z nich dożywa bardzo późnego wieku, a jednocześnie duża część staje się coraz bardziej niedołężna pod względem fizycznym i psychicznym. Ale ta faza coraz bardziej się opóźnia. Dzisiejszy 85-latek czuje się tak, jak niegdyś 70-latek.”

Przykład wyznaczania nowych celów w kontekście starzenia się organizmu, które mimo słabnących sił dają radość życia: „młody człowiek przeprowadza selekcję mając do dyspozycji wiele możliwości, starszy zaś zmuszony jest dokonywać wyboru raczej poprzez straty. Tak jak w historii, jaką Orville Brim, badacz problemów starzenia się opowiadał o swoim ojcu, który kochał swój ogród, zawsze strzygł starannie trawnik i sadził rośliny. Kiedy się zestarzał, nie był już w stanie tego robić - założył więc niewielki ogródek różany. Pod koniec życia, gdy miał 103 lata, troszczył się już tylko o jeden jedyny kwiat stojący u niego w oknie. Wiedział, że musi dopasować swoją pasję do ubywających sił.”
 


I na zakończenie wisienka na torcie: 
„Mózg to nie okablowany na stałe komputer. Dobrze mu robi, jeśli od małego wymagamy odeń elastyczności. Ten, kto dopiero w wieku 70 lat zaczyna stawiać sobie zadania umysłowe, ma mózg niewytrenowany. Jeśli ktoś natomiast zawsze był aktywny intelektualnie, poszczególne rejony jego mózgu również w starszym wieku przejmują nowe funkcje. Oczywiście mózg nie dokona cudu, jeśli na przykład w wyniku udaru uszkodzony zostaje ośrodek mowy. Ale przez odpowiedni trening ów brak może zostać przynajmniej częściowo zniwelowany.”


57 komentarzy:

  1. Świetny temat. Proszę o więcej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. I teraz myślę... jak to jest z tym moim mózgiem. 40 - tka minęła już - dobry - jakiś czas temu i faktycznie trzeba się jemu z bliska przyjrzeć. A tak poważnie, wiem o czym piszesz, opiekowałam się tatą chorym na Alzheimera. Mamy czas na dbanie o figurę, paznokcie, twarz, kondycje fizyczną a po co nam to wszystko, kiedy centrala zawiedzie?Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! A prawda jest taka, że na początku każdy myśli "mnie to nie dotyczy" :-)

      Usuń
  3. Najważniejsze żeby nie usiąść na starość w fotelu i zrezygnować z życia. Każda aktywność trenuje nasz mózg. Jest teraz tyle możliwości rozwoju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jest tak trochę, że na starość procentuje, jakie wiedziemy życie wcześniej. Bo im jesteśmy starsi, tym mniej się chce - jakby mniej energii. Jeśli nie wiedziemy ciekawego życia za młodu, to małe prawdopodobieństwo, że zechce nam się ruszyć tyłek na starość ;-)

      Usuń
  4. Nie bez kozery mówi się, ze mózg jest jak mięsień i trzeba go trenować. Z moich obserwacji wynika, że najszybciej starzeją się ludzie bez pasji czy jakichkolwiek zainteresowań, jak choćby krzyżówki, działka itd. Dopóki pracują zawodowo, to jeszcze jakoś funkcjonują, ale po przejściu na emeryturę, usychają...A niektórzy rodzą się już starzy i zmęczeni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim świetnym przykłądem była moja babcia. Jej jedyną rozrywką po wykonaniu obowiązków były spotkania z koleżankami i babskie ploteczki. Potem koleżanki umierały jedna po drugiej, babcia przestała sprawnie się poruszać, skończyły się "kółka różańcowe" i z babcie zaczęła uchodzić para. Cały czas się nudziła. Niczym nie potrafila się zainteresować.

      Usuń
    2. To podobnie jak moja. Gdy mogła chodzić do kościoła i gotować obiady, jakoś funkcjonowała. Potem zachorowała, odpadły jej obowiązki domowe, przestały przychodzić sąsiadki i demencja pogalopowała w zawrotnym tempie....

      Usuń
  5. No proszę, same pozytywy wynikają z tego artykułu!! Ja lubię rutynę, ale lubię też zmiany. Lubię się uczyć, lubię się rozwijać:) Wygląda na to że na starość będę kolorową wiedźmą, czyli kobietą wszechstronną, mądrą:):), ha, ha:)
    Bardzo ważny artykuł!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno tak będzie :-) Świetnie brzmi - kolorowa wiedźma. A na starość ludzie zwykle zaczynają ubierać się beznadziejnie i szaro (bo wiesz, nie wypada), tak więc będziesz może stała na czele kolorowej rewolucji seniorów :-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Trochę pada, jutro zacznie wiać, ale co tam - liczy się pogoda ducha. Wzajemnie :-)

      Usuń
  7. Organ niećwiczony zanika. A więc bierność szkodzi wszystkiemu....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość życia to też dobra cecha :-) Nakręca nas do działania, a nie każdy ją ma.

      Usuń
  8. Tak, to prawda. Mozg z wiekiem sie kurczy. Sama bylam swiadkiem, gdy radiograf pokazal mi obraz trzech roznych kobiet w wieku 50, 60 I 70 lat. Roznica pomiedzy mozgami byla znaczaca. Mozg najstarzej pani ewidentnie sie skurczyl w porownaniu do tej , ktora byla najmlodsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, to daje do myślenia! Jest to nieuniknione, ale żyjąc ze świadomością tego faktu możemy ten proces wyhamować.

      Usuń
  9. Ja nawet nie chcę myśleć o starości. To straszne co mnie czeka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie obserwacja co niektórych uświadomiła mi, że niekoniecznie musi być źle. Np. z Twojego podwórka - taka Joanna Chmielewska. Do końca pisała książki i nieźle jej to wychodziło. Akurat jestem w trakcie wyzwania pt. "Przeczytać całą Chmielewską" ;-)

      Usuń
  10. Ja o się chyba szybko starzeję, bo w kościach łupie i pamięć szwankuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, jeśli to Cię pocieszy, to po tym jak wczoraj układałam przez 3 godziny puzzle na dywanie, też dzisiaj łupie mnie w krzyżu (w kupie raźniej!) ;-)

      Usuń
  11. bardzo ciekawy temat. Niestety takie sa realia i wszyscy sie starzejemy, trzeba potrafic podejsc do tego z godnoscia (mam tu na mysli starzenie sie ciala nie umyslu), mozg cwiczymy cale zycie i mam nadzieje, ze moj z biegiem lat bedzie mial sie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mózgi blogerów powinny mieć się dobrze :-)

      Usuń
  12. Ciekawy post. :) Co powiesz na wspólną obserwację. Jeżeli jesteś zainteresowana to zacznij i daj mi znać, a ja się odwdzięczę... :)
    http://ola-watala.blogspot.com/2015/11/shein-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy temat. Mnie też fascynuje działanie naszego mózgu i jego możliwości. To trochę przerażające, że z biegiem lat nasza "wydolność" umysłowa się zmniejsza. Ja jednak wierzę w to, że ćwicząc swój mózg przez całe życie da się dłużej zachować jego sprawność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też w to wierzę i dlatego tak chętnie zbieram wszelkie nowinki na ten temat :-)

      Usuń
  14. Witam Panią :)
    Niestety widać jak z wiekiem ludzie są coraz bardziej uparci, niektórzy bardziej zamknięci na świat i zgorzkniali ale to zależy od człowieka :)
    pozdrawiam i obserwuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od jego spojrzenia na życie - tu zyskują ludzie patrzący na świat pozytywnie :-)

      Usuń
  15. Razem z moim tatą zastanawialiśmy się, co będzie robił po przejściu na wcześniejszą emeryturę. Ja mam trochę strach w oczach, bo wiem, że ludzie kończący życie zawodowe, szybciej się starzeją. Mój tatko uwielbia czytać książki i mam nadzieję, że w końcu odwiedzi antykwariat i znów wpadnie w wir książkowy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ojciec właśnie po przejściu na emeryturę czyta dużo i został nawet raz czytelnikiem roku ;-) Mojemu to się świat otworzył, kiedy wreszcie przestał wykonywać pracę, do której był zmuszony poprzez dziedziczenie.Takie uwolnienie z kieratu :-)

      Usuń
  16. świetny post, dał mi wiele do zrozumienia ;) najlepiej już od młodości współpracować z mózgiem, aniżeli zacząć kiedy już będziemy starzy...
    healthybeautylifestyle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo z ciałem. Np. gdybym wiedziała, że stanę się taka pozciągana i teraz muszę się naprawdę męczyć, zeby to odkręcić, to pewnie nie rzucałabym lekkomyślnie jogi kilka lat temu. A teraz - mjak to mówią - mądry Polak po szkodzie. Ale prawda też jest taka, że raczej niewiele młodych osób rozważa, co z nimi będzie (w kwestii zdrowia) za 10-20 lat :-)

      Usuń
  17. ja słyszałam, ze wykorzystujemy zaledwie mały procent możliwosci naszego mozgu, to wydaje sie az niemozliwe haha :D przydatny post, powinnismy jak najwczesniej zaczac cwiczyc nasz mozg/K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też słuszałam o tym, dlaczego nie...? Pomyślmy... ilu studentów po ukończeniu studiów wykonuje dalej czynności, które stymuluj mózg? Praca, rodzina, zwykłe codzienne czynności. Kiedy po pięciu latach pomyślimy o podyplomówce z przerażeniem stwierdzamy, że trudno jest wgryźć się w naukę ponownie. Bo odzwyczailiśmy mózg od konieczności zapamiętywania, rozwiązywania trudniejszych zadań :-)

      Usuń
  18. Mądrośc ludzi starych - to to co mnie niezmiernie fascynuje! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zawsze starość to mądrość, ale znam kilka starszych osób, których widok napawa mnie nadzieją, że starość może być też piękna :-)

      Usuń
  19. Ja swego czasu interesowałam się mózgiem, aczkolwiek w aspekcie szybkiego uczenia się i stosowania rożnych mnemotechnik, które ułatwiają zapamiętywanie. Tak więc fragmenty tej książki przeczytałam z wielką uwagą i zaciekawieniem. Od siebie mogę jeszcze dodać, że proces starzenia mózgu u osób po 60 roku życia opóźnia rozwiązywanie różnego rodzaju krzyżówek, sudoku, łamigłówek, zagadek logicznych czy nawet gra w szachy, czyli wszystko to, co sprawia, iż nasz mózg ma lekki "fitness" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po ostatnich doświadczeniach stwierdzam, że ułożenie puzzli 1000-elemetowych też potrafi zmęczyć ten narząd :-)

      Usuń
  20. No to się podowiadywałam nowych rzeczy. Muszę większą wagę przywiązywać do takich spraw. Krzyżówki, sudoku, na pewno pomogą w utrzymaniu sprawności mózgu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz, to nawet bez bólu się obędzie. Najgorzej będą mieli Ci, których jedyną miłością jest telewizor ;-)

      Usuń
  21. Oj, teraz to mnie wystraszyłaś. Czas chyba wrócić do sudoku, które swojego czasu rozwiązywałam pasjami. A może prowadzenie bloga wystarczy jako gimnastyka intelektualna? Jak myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że prowadzenie bloga to świetne ożywienie dla naszego mózgu :-) Sama za sudoku nie przepadam, bo i za cyferkami nie przepadam, ale są inne rzeczy - takie języki obce na przykład :-)

      Usuń
  22. Do 40-stki jeszcze mi daleko, ale i tak mnie zmartwiłaś tym, że mój mózg już rozpoczął proces kurczenia się... Z drugiej strony, wspomniałaś o współczesnych 80-latkach, którzy nie wyglądają na swój wiek, nie czują się tak i nie zachowują. To daje nadzieję na długie i sprawne życie, a to chyba jeden z lepszych prezentów od losu (bo tylko w niewielkiej części mamy na to wpływ) ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję na pozostanie "dziarską babcią", czego i Tobie życzę ;-)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Tak :-) Stąd dramatyczny tytuł posta - nie ucieknie nikt, chyba, że zejdzie przed czasem, ale to wg mnie nieciekawa opcja, bo mimo pewnych uniedogodnień kocham życie :-)

      Usuń
  24. Ciekawy post :) Ja, wiekowa (dla niektórych), prawie czterdziestolatka, donoszę, iż starość i jej forma zależy od nas; jeżeli człowiek zdziadzieje to nic nie pomoże; znam osoby po 70-tce, którym zazdroszczę werwy i radości życia, ale znam też takie po 20-tce - stare i zmęczone życiem z wyoranymi zmarchami na całej twarzy; poza tym podstawa to poczucie humoru i pozytywne zakręcenie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niewątpliwie starość zaczyna się w głowie. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  25. Ważny tekst o tym, co jest nam tak bardzo potrzebne, a o co trzeba każdego dnia dbać, aby się tym cieszyć przez długi czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też dlatego musiałam go mieć na blogu, dla utrwalenia w swoim mózgu ;-)

      Usuń
  26. Upor, to mam od dziecka, i chyba stepilo mi sie to z uplywem czasu, bo po prostu nie raz zycie dalo po lapach i nauczylam sie akceptowac czesciowe rozwiazania. Fakt, ze widze po sobie, ze do pewnych rzeczy nie mam juz glowy. To tak jak w tym kawale zapytano profesora ile czasu mu potrzeba na nauczenie sie chinskiego, ten odpowiedzial 20 lat, potem to samo pytanie do doktoranta, ten odpowiada 3-5 lat, a na koncu do studenta, a ten tylko pyta; No a kiedy egzamin? Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :-) Ja np. mam problemy z uczeniem się na pamieć, kiedyś to był pikuś, poźniej miałam przerwę w pamięciówce, a w końcu, kiedy znów zaczęłam się uczyć, to widzę, że tempo znacznie zwolniło. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  27. nasze sprawność umysłowa w dużym stopniu zależy od naszych starań - karmienie mózgu serialami w telewizji na pewno nie pomoże w zapamiętaniu kolejności przedmiotów jednocześnie idąc wąską ścieżką :)

    OdpowiedzUsuń
  28. starość zazwyczaj jest przykra....rzadko godna. niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też i wielu z nas starzeje się w sposób dramatyczny - choroby, fatalna sprawna fizyczna i umysłowa. Już to stawia niektóre starsze osoby w głębokim cieniu. Osoby, które starzeją się "ładniej", często mimo skromnych środków są w stanie zachować pogodę ducha - zakładam, że masz na myśli niskie emerytury... Faktycznie, to też dramat :-/

      Usuń