środa, 2 września 2015

Zadbajmy o siebie we wrześniu

Wrzesień to ostatki lata i początki jesieni. W ogrodach pełno barw, upały odchodzą powoli w zapomnienie. Wakacje i urlopy też większość z nas ma już za sobą, nadszedł na czas na wznowienie pracy, nauki, przeglądu swoich postanowień. Dla mnie wrzesień to ten moment, by zmienić coś czy poprawić w swoim życiu, widocznie energia zatankowana w czasie urlopu domaga się ujścia.


Kilka luźnych myśli na ten piękny miesiąc:

1. Często my kobiety gubimy się w tym, jak rozumieć równouprawnienie, tymczasem to bierze swój początek w naszych głowach. Np. takie zwykłe prowadzenie domu i zajmowanie się dziećmi, jeśli spada tylko na kobietę - która w dodatku pracuje zawodowo - potrafi być bardzo wyczerpujące i zabija prostą radość życia. Zapamiętajmy na zawsze, że prowadzenie gospodarstwa domowego jest sprawą domowników, zamieszkałych pod jednym dachem. Obowiązki powinny być sprawiedliwie rozdzielone na wszystkich. Szanujmy siebie, bądźmy "twarde", nie kryjmy się ze swoimi wymaganiami i nie dajmy się udobruchać komplementami, jakimi to fantastycznymi "paniami domu" jesteśmy. "Pani domu" - za tym tytułem często czai się podstępnie zwykły wyzysk.

2. Bez względu na to, jaki charakter ma nasza praca i życie, zawsze istnieje możliwość podwyższenia swoich kwalifikacji, a wrzesień to dobry czas na takie decyzje. Ponadto nauka czegoś nowego zawsze sprawia przyjemność i utrzymuje mózg w należytej formie. Rozejrzyjmy się po organizowanych aktualnie kursach i zdecydujmy się na któryś - wcale nie musi być zbyt praco- ani czasochłonny. Po prostu cieszmy się nowym wyzwaniem, a także rozwojem własnych umiejętności.

3. Co mówi o nas nasza sylwetka? Prawidłowa postawa ciała wyraża pewność siebie i wiarę we własne siły. A wiec wyprostujmy się i zademonstrujmy cały swój wzrost, ramiona do tyłu! Nasz kręgosłup wypręży się, a my natychmiast poczujemy się silniejsze i lepsze. Warto pamiętać o tym "tricku" przed ważnymi rozmowami. 

4. We wrześniu komary ciągle wściekle atakują. Zamiast ganiać je nocą po całym domu, spróbujmy odgrodzić się od nich barierą zapachową. Niektóre naturalne zapachy zmuszają je do odwrotu. Źródłem ich są m.in.: goździki, cytryny, drewno cedrowe, pelargonia, eukaliptus czy cyprys. Podobno wystarczy rozpylić w sypialni czy bezpośrednio na pościel taki aromat (do kupienia w sklepach z naturalnymi produktami) i tym samym zapewnić sobie spokojny sen. Piszę "podobno", ponieważ sama wypróbowałam jedynie: olejek eteryczny Citronella (i komary dały mi spokój, działa na 100 procent), olejek eteryczny z eukaliptusa (też jest nieźle, ale Citronella była wobec nich bardziej bezwzględna).

5. Jak często porównujemy się do innych, niepotrzebnie komplikując sobie życie? Przecież nie istnieje coś takiego jak "normalne" lub "idealne" - na świecie żyją miliardy ludzi, którzy różnią się między sobą. Każdy człowiek jest jedyny w swoim rodzaju, każdy daje z siebie to, co może. Zamiast robienia porównań, lepiej jest dostrzec niepowtarzalność każdego człowieka. Nie powinno nas obchodzić, co robią nasi sąsiedzi ani co potrafią inne kobiety ani czego dokonują ich dzieci.
Jestem wspaniała, jaka jestem. Wspaniali są też inni ludzie.



Na zakończenie ponadczasowa złota rada:

Niezależnie od tego, jak się dziś czujemy - najpotężniejszą siłą w naszym życiu nie jest wcale los, lecz jesteśmy nią MY SAME. Trudno w to uwierzyć komuś, kto nie czuje się najlepiej, może nawet od wielu miesięcy, ale taka jest prawda. Życie nie toczy się za nami, lecz tu i teraz, możemy na nie wpływać w znacznie większym stopniu niż sądziliśmy do tej pory.

W głębi duszy WSZYSTKIE JESTEŚMY SILNE, nieraz jednak zapominamy o tym, zwłaszcza gdy pojawiają się problemy. Ta siła w nas tkwi, nawet jeśli w tej chwili tego nie czujemy. Tak więc - z czymkolwiek przyjdzie nam się zmagać - nie dawajmy nigdy za wygraną. Po trudnych momentach życie pokazuje nam swoje jasne strony, podobnie jak po zimie następuje wiosna. Uwierzmy w to!

Na podstawie książki "Zadbajmy o siebie. 365 porad i złotych myśli na każdy dzień roku" Christine Wagener-Thiele.





56 komentarzy:

  1. potwierdzam - Citronella naprawdę działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wierzyłam dopóki nie sprawdziłam, ale ten eukaliptus też odstrasza, tylko dodatkowo trzeba się nim jeszcze posmarować (rozcieńczam z olejem). Ponieważ schłodniało, położyłam się spać bez olejków, myślałam, że komary nie zaatakują. Zaatakowały. Szybko olejek eukaliptusowy na waciki + smarowanie i złowrogie bzyczenie nad moją głową od razu ucichło :-)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że i komary niedługo znikną. Niech tylko zrobi się zimno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taką nadzieję ostatniej nocy, ale widocznie musi być jeszcze zimniej :-)

      Usuń
  3. Sama nie wierzę w to, co teraz napiszę, ale taka jest prawda. Cieszę się na nadchodzącą jesień i cieszę się na wrzesień i październik. Po pierwsze, bo zapowiadają iż te miesiące będą wyjątkowo piękne jeżeli chodzi o pogodę. A po drugie, bo czeka mnie wiele zmian w życiu i nie mogę się ich doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba też czekają zmiany i to jest takie ekscytujące. Zmiany są fajne, dodają nam energii. No i podobno zawsze są na lepsze :-)

      Usuń
  4. Oh, jak ja kocham wrzesień!! I rzeczywiście w moim życiu więcej zmian przychodzi na jesień, niż wiosną.
    Dziękuję za kilka rad, te z komarami szczególnie biorę do serca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A największą stagnację przeżywam zwykle w lipcu i sierpniu. Wtedy jestem leniwa niczym wyleniały kocur. Mnie naprawdę lato i ciepełko rozwala i gdybym mieszkała w prawdziwie ciepłym kraju, to pewnie do niczego bym w życiu nie doszła ;-)

      Usuń
  5. Post na podstawie książki? W takim razie chyba będę musiała ją dorwać, bo bardzo mi się spodobało to, co przed chwilą przeczytałam :) Sama mam bardzo podobne odczucie co do września. Ponieważ studiuję, to dla mnie ostatni miesiąc wakacji i chciałabym go należycie wykorzystać. Wycisnąć z niego jak najwięcej, jak ja to mówię :) Jeszcze dodatkowo podładować bateryjki przed trudnym semestrem, ostatnim na tym stopniu studiów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanie się cud, jeśli uda Ci się znaleźć tę książkę w sprzedaży. Kupiłam ją może i ponad 10 lat temu (albo i więcej...), a w tym roku chciałam na początku roku podać na blogu link do jakiejś księgarni, gdzie byłaby w sprzedaży. Niestety, nie znalazłam jej nigdzie :-/

      Usuń
  6. Wrzesień nadal kojarzy mi się z nowym początkiem i ze skupieniem - taki szkolny nawyk;) Dlatego lubie zaczynac wówczas naukę, np. języka obcego, czy powziąć nowe postanowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc i ja mam chyba ten szkolny nawyk, bo lipiec i sierpień od zawsze spędzam leniwie, by we wrześniu rzucić się w wir życia :-)

      Usuń
  7. A u mnie nie ma w ogóle komarów w tym roku, to istny cud. Jest prawie idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może miasto wytruło... (W sensie Urząd Miasta zdecydował, że będą opryski.) Ale i tak jest ich mniej, widzę to po wsi. Wieczorem można wyjść na dwór i nie zostać natychmiast osaczonym przez te małe wampirki.

      Usuń
  8. Oj, tak czasami sama się dziwię ile kobieta "musi" tylko dlatego,że jest kobietą i całe życie pracuję na to, żeby obalić ten stereotyp. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile z nas jest dumnych z tego, że jesteśmy takie pracowite i czasu na odpoczynek nie mamy - prawdziwe bohaterki;-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. Właśnie się elegancko wyprostowałam, i jest dokładnie tak, jak napisałaś... A do tego czuję, że moja sylwetka opowiada teraz całkiem inną historię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to chyba muszę sobie za karę w pajączku pochodzić, bo często łapię się na wypiętym brzuchu i wciągniętej piersi, a powinno być przecież odwrotnie!

      Usuń
  10. Mobilizujący post. Ja w ramach dbania o siebie ruszam kupić karnet na siłownię. Nie tylko wyprostuje plecy, ale i wyrzeźbię się trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i u mnie będzie siłownia, ale trochę później, kiedy na dworze nie będzie już tak przyjemnie...

      Usuń
  11. Wszystko co dobre szybko się kończy, trochę żal, że te najcieplejsze dni już za nami, ale w końcu nasza polska złota jesień najpiękniejsza jest :) Mam nadzieję, że w tym roku ponownie nas oczaruje :) Wspaniałego września!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie! Byleby się tylko nie zaziębić podczas pierwszego zimnego uderzenia we wrześniu.

      Usuń
  12. właśnie zdałam sobie sprawę że w tym roku nie wiedziałam komara. ani jednego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara! Ja swoich też w sumie nie widziałam, bo w nocy mnie pokłuły.

      Usuń
  13. Wydaję mi się, że najgorszą zmorą jest porównywanie się do innych. O ile łatwiej by się żyło koncentrując się na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodzice też zwykle swoje dzieci porównują do innych dzieci, albo do jakichś niby-obowiązujących standardów. To udręka dzieciństwa.

      Usuń
  14. Złota rada jest złota. Nic dodać, nic ująć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubie te Twoje zadbajmy o siebie w .... To juz chyba kolejna edycja i zawsze mnie motywuje. To na pewno miesiac, kiedy warto pomyslec o wlasnym rozwoju, bo bycie Pania domu najbardziej wzorowa to nie zawsze zrodlo sameje satysfakcji, czasami i frustracji. Zwlaszcza jak zdarzy sie trafic na faceta, co to trzyma sie zasady, ze kobiete w domu dobrze trzymac na lancuchu, byle nie za dlugim, takim zeby z kuchni nie wychodzila. Nie wiem czemu przypomnial mi sie ten stary zart, ktory tak bardzo bawi panow ha ha ha .Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego panie na wyjazdach służbowych czasami zachowują się jak spószczone ze smyczy ;-) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Dla mnie wrzesień to niestety niesamowity natłok pracy, ale wierzę mocno, że znajdę mimo wszystko czas dla siebie, czas na bloga i na to, by wiele rzeczy zmienić na leepsze ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio na wizycie u pani od reiki, ta uczyła mnie, jak rozciągać czas lub skracać, w zależności od tego, co chcemy osiągnąć. Muszę to poćwiczyć ;-)

      Usuń
  17. Bardzo pomocy i inspirujący post :) Wrzesień to miesiąc w którym postaram się "dopieścić" siebie do granic możliwości! Później zaczyna mi się semestr na studiach i jak zwykle będę musiała ograniczyć dbanie o siebie - ale oczywiście nie zrezygnować!

    W wolnej chwili zapraszam do siebie :)
    http://www.lefffka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Wy studenci macie jeszcze miesiąc dla siebie, dobrze Wam :-)

      Usuń
  18. Nie los, tylko MY tworzymy swoje życie - każdy powinien o tym pamiętać.
    Zamiast porównywać dostrzegaç niepowtarzalniść człowieka - piękne napisane!
    Jeśli dochodzi o dzielenie się obowiązkami domowymi. Dzielę je z chłopakiem i uważam to za bardzo dobre rozwiązanie. Ale ponieważ mieszkamy w akademiku ludzie widzą, że to on zmywa w większości naczynia (ja gotuję, taki mamy układ). I uważają go za pantofla. A on potem przychodzi i mi o tym mówi... i już oburzenie, rozmowa robi się nieprzyjemna. A prawda jest taka, że ja studiuję dziennie, on zaocznie i pracuje jako trener judo prowadząc dzieciakom 2x w tygodniu zajęcia. Ja nie pracuję, mam stypendium. Oboje oprócz tego trenujemy codziennie. Więc porównywalnie w tygodniu on robi mniej. A ja i tak mam wyrzuty sumienia jak on mi mówi o tych opiniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli niewiele się zmieniło jesli chodzi o postrzeganie obowiązków obu płci. Jeśli chłopak pracuje więcej, to jest pantoflem, ale dziewczyna może zajmować się wspólnym gospodarstwem domowym do bólu. Hmmm :-/

      Usuń
  19. Zgodzę się Gaju - tylko my jesteśmy odpowiedzialne/lni za nasz los.
    Za pochwałą typu "Pani domu" czy "Nikt nie zrobi lepiej niż Ty" kryje się manipulacja i lenistwo - wszyscy co mieszkają - są odpowiedzialni za dom.

    Piękne zdjęcie wrzosów - a ja cieszę się na tą porę roku - co ma nadejść - chociaż dni coraz krótsze- lubię biegać jak jest chłodniej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolę biegać, kiedy chłodniej na dworze. Niestety, z powodu sierpniowych upałów zrezygnowałam z biegania, zresztą nawet nocami spać nie mogłam. Tak więc takie lato to dla mnie średnia przyjemność, niestety :-/ Pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. Nie wiem jak tam Citronella i eukaliptus, ale zdradzę, że odkąd raz na trzy dni na kilka godzin podłączam do kontaktu odświeżacz do powietrza o zapachu zielonego jabłka z lilią... w tym roku raz tylko uświadczyłam bzyczenia komara. Chyba jakiś biedaczek zbłądził i nie wiedział jak uciec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć :-) Ale te olejki też na bank działają, nie powinnaś się rozczarować. Myślę, że zawsze to lepiej niż coś chemicznego...

      Usuń
  21. O tak, zgadzam się ze wszystkimi punktami :) Porównywać siebie do innych przestałam już jakiś czas temu, bo wpędzało mnie to tylko w dołki. A w najbliższy poniedziałek mam w planach iść zapisać się na kurs :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zabieram się za język rosyjski :-)

      Usuń
  22. Ja dobrze po trzydziestce zrobiłam studium kosmetyczne i chociaż dzisiaj nie pracuję w tym zawodzie, nauka i lata pracy w kosmetyce i na rehabilitacji dały mi bardzo dużo, nie żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze jakieś nowe doświadczenia, bezcenne :-)

      Usuń
  23. oj tak każdy jest kowalem swojego losu, warto raz na zawsze odczepić się od innych i żyć własnym życiem, nie zazdrościć, doceniać to co się ma:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I też czas skończyć ze zwalaniem winy na innych :-)

      Usuń
  24. Ja właśnie też idę do szkoły. Na początku trochę mnie dołowało, że po studiach idę do szkoły policealnej, ale w zasadzie co z tego. Czasem trzeba się cofnąć, aby złapać rozbieg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Mam wrażenie, że w moim otoczeniu też każdy mówi tylko o studiach, a przecież to nie jedyna forma podnoszenia kwalifikacji. Co innego, jeśli tytuł mgr czy licencjata jest niezbędny do wykonywania danego zawodu.

      Usuń
  25. Gaju, czyżby nowy szablon bloga i nowe zdjęcie profilowe? Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;-) Już przejadły mi się te poprzednie kropki i ślimaki. Taki dość minimalistyczny - jak na mnie - szablon, ale w wolnej chwili pomyślę nad zdjęciem u góry.

      Usuń
  26. No właśnie....problemy potrafią skutecznie stłamsić.
    Wtedy chce się tylko spokoju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kiedy za dużo mamy tych problemowych spraw i za dużo się stresujemy, to później tylko o bezludnej wyspie marzymy, a przynajmniej ja tak mam :-)

      Usuń
  27. O, co za zbierznośc tematów! :) Tez pisalam o wrześniu w poprzednim poście, ktory zreszta skomentowałaś. Może troche pod innym kątem pisałam, ale zawsze - wspólny mianownik jest . Wrzesień :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak być silną dziękuje za odpowiedź. Będę szukać jeszcze odpowiedzi na to pytanie.:)

    OdpowiedzUsuń