środa, 30 września 2015

Sposoby na październik

Październik jest w opinii wielu ludzi najpiękniejszym miesiącem roku. To przez kolory - okazuje się, że drzewa nie koniecznie muszą być pokryte zielenią, żeby prezentowały się dobrze. No i ten dywan z szeleszczących pod stopami liści. Gęba sama się śmieje :-)

1. W słoneczny weekend pójdźmy na spacer i przy okazji nazbierajmy darów natury. Kolorowe liście na bukiet i kasztany na odpromienniki - trzymane przy urządzeniach elektronicznych pochłaniają szkodliwe dla człowieka promieniowanie elektromagnetyczne. Swoją zdolność neutralizacji zachowują do miesiąca, po tym czasie należy je zastąpić nowymi. Ale nie przesadzajmy z ilością kasztanów, bo może się to negatywnie odbić na naszym zdrowiu! Nie zapomnijmy o dyniach, które mogą być naszym pożywieniem lub ozdobą, co kto woli.

2. Niektórzy już w październiku zaczynają odczuwać smutek duszy. Na niedostatek światła każdy reaguje po swojemu, jednak możemy chociaż trochę podkręcić energię, tak by na co dzień czuć radość życia - ta niczym słońce promienieje na otoczenie. Sposobów na podładowanie akumulatorów jesienią jest bez liku, wystarczy chcieć. Jeśli chcenie nie pomaga, to być może dzieje się z nami coś, co wymaga wizyty u lekarza. Radość życia jest sekretem urody, stanowi magnes, który działa na wszystkich. Nawet ładna kobieta nie będzie pociągająca, jeśli obnosi się ze złym humorem, to chyba wystarczający powód by nie poddawać się jesiennej chandrze. Macie swoje sprawdzone sposoby na tę sezonową dolegliwość?

3. Ostatnie dni października delikatnie zwiastują nieuchronne nadejście zimy. Żegnamy się na kilka miesięcy z lekkimi bluzeczkami, wieczorami na balkonie i pogawędkami przed domem z sąsiadami. Ale za to możemy się wreszcie nacieszyć swoim mieszkaniem. Zaczyna się sezon świeczuszek i wosków, ciepłych pledów, grzanego wina i nadrabiania zaległości w czytaniu. Lubię długie, ciemne wieczory i zawsze, kiedy nadchodząca wiosna coraz bardziej ten wieczór rozjaśnia, to w pierwszym odruchu żałuję, że to już na razie koniec przytulności jedynej w swoim rodzaju.

Zgodzicie się ze mną, że październik nie jest taki zły?

65 komentarzy:

  1. Na jesienne smutki najlepsza jest wielość zajęć:-) Stosuję to od lat i depresja mnie nie dopada!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kto ma dużo pracy, ten za dużo nie myśli i jego życie w pewnym sensie staje się prostsze :-)

      Usuń
  2. Bardzo mądre słowa z tą radością życia, to daje dużo do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno zauważyłam, że kiedy chodzę napuszona, to ludzie też wydają się niemili. Wystarczy, że zacznę sie uśmiechać i krok po kroku wszystko sie prostuje :-)

      Usuń
  3. jeżeli cały październik będzie taki jak dzisiejszy poranek - słoneczny i ciepły, to ja nie mam nic przeciwko takiemu miesiącowi. niestety często jesień daje mi się we znaki, dlatego przyjmuję odrobinę witaminy D, która ma mnie wspomóc w tym czasie :) radość życia, o której wspomniałaś jest jednak chyba receptą na wszystkie dolegliwości, choć nie raz trudno ją osiągnąć w dzisiejszych czasach, to mimo wszystko warto pielęgnować w sobie to uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja witaminy D jeszcze nigdy nie suplementowałam i też myślałam, żeby tej jesieni spróbować :-)

      Usuń
  4. Ja tam bardzo lubię całą jesień :) A spacer to mój ulubiony sposób na smutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podczas biegania świetnie się relaksuję. Kiedy bięgnę, nie myślę o głupotach. Szkoda, że zmrok zapada coraz szybciej, bo nie lubię biegać w ciemności :-)

      Usuń
  5. A ja lubię jesienne wieczory za kubek ciepłej czekolady i dobrą książkę. Doceniam takie chwile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letnie wieczory na pewno takiej magii nie mają :-) Dlatego, tak jak wspomniałam w tekście, żal mi, kiedy wiosną powoli odchodzą...

      Usuń
  6. Październik potrawi być piękny w naszym kraju! Jednak pierwsze przymrozki dobitnie uświadamiają z kolei, że lato dawno minęło :(
    Z drugiej strony mam ciągle skojarzenie z czasów studenckich chyba, bo w tym okresie mam dużo enrgii do działania, szczególnie w kierunku zdobywania nowych umiejętności. Stąd tez zapisałam się właśnie na potrzebne mi kursy (jeden - artystycznie, drugi - język obcy) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj widziałam pierwszy klucz odlatujących ptaków. Też zaczynam się uczyć, a właściwie przypominać sobie j. rosyjski. Pomyślałam, że znajomość innego języka niż angielski, może być jakimś atutem ;-)

      Usuń
  7. wiesz dla mnie jesień, zima też ma urok - czasem warto schować się pod kocem, gdy na dworze zimno, do tego herbatka z miodem i cytrynką, albo piwo z miodem - oczywiście gorące:) świeczuszki na stół, ciepła piżamka, kapcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wszystkie atrybuty latem traca swój urok :-)

      Usuń
  8. O ja z lekkimi bluzeczkami rozstałam się już z miesiąc temu, zaraz po tym jak dopadło mnie przeziębienie :/
    Październik nie jest taki zły, dla mnie bardziej przygnębiający był zawsze listopad, ale.. odkąd zaczęłam dostrzegać właśnie te dary natury, to już każdy miesiąc jest dla mnie piękny ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie teraz pociągam nosem - pamiątka z Gdyni przywieziona w ostatni piątek nie chce się odczepić. Że też nd morzem zawsze wieje,kiedy ja tam pryjeżdżam :-/ W listopadzie na zewnątrz naprawdę trudno jest mi dostrzec coś pięknego, wtedy to już tylko uroki wnętrz zostają i tzw.proste radości ;-)

      Usuń
  9. Właśnie skończyłam remont salonu, wprowadziłam mnóstwo ciepłej żółci, tak aby przypominała mi lato i rozweselała nostalgiczne październikowe wieczory. Pięknego miesiąca kochana Gaju! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja sypialnia jest w zwariowanym kolorze: żółty z takim liliowym wrzosem - kolory poprawiają samopoczucie. Wzajemnie :-)

      Usuń
  10. Październik ze swoimi kolorami jest super i często bywa jeszcze ciepły, najbardziej nie lubię listopada z jego mgłami i przenikliwym chłodem...ale na wszystko jest sposób: pasje, pyszności i witamina M w dużej ilości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I od listopada słońca tyle, co na lekarstwo. Wtedy to już naprawdę trzeba sobie życie intensywnie umilać, przydałaby się witamina M w większej ilości :-)

      Usuń
  11. Kocham październik za jego spokój i kolory. Nie ma robactwa w lesie i nie ma burzowych i gradowych zawirowań. Świat robi się taki ustatkowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle plusów! I jak tu nie kochać października? (w październiku komary zginą już na 100 procent i wreszcie przestają mnię kłuć po nocach!)

      Usuń
  12. Cieszę się, że już nastał październik, może będzie chłodniej. Nie znoszę jak jest rano zimno, w południe gorąco.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - koniec upałów to dla mnie też duży atut, ale we wrześniu też już da się wytrzymać, tylko rzeczywiście, wtedy trudno jest rano ubrać się stosownie do pogody :-)

      Usuń
  13. "Zaczyna się sezon świeczuszek i wosków, ciepłych pledów, grzanego wina i nadrabiania zaległości w czytaniu." - dlatego jesień nie jest taka zła. Warto znajdować jaśniejszą stronę w każej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jesienne smutki odczuwam już pod koniec sierpnia... Niestety, dla mnie pora mroku już trwa od ponad miesiąca i coraz bardziej się w niej pogrążam. Tak mi żal tych długich, ciepłych, słonecznych dni... I nic nie pomaga, jedynie na krótko dobra książka i kawa lub herbata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż Ci współczuję... Może jednak znajdziesz coś, co oderwie Cię od myśli o kończącym się lecie. Dla mnie też jaśniejsza pora roku mogłaby trwać na okrągło :-) Ale wiadomo, jest jak jest. Cieszyć się zimą za bardzo nie umiem, po prostu staram się przetrwać zauważając jak najmniej niedogodności.

      Usuń
  15. Dokładnie o podobnej tematyce jest mój ostatni artykuł...myślimy o podobnych sprawach w podobnym czasie, a takie chwile jak te, nastrajają do refleksji i zastanowienia się nad swoim życiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak, maj i październik to najpiękniejsze miesiące. Jeden się budzi drugi zasypia. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Staram się by w moim życiu często świeciło słońce, bez względu na miesiąc...chociaż czasami jest to niezwykle trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co wartościowe, zwykle wymaga wysiłku :-)

      Usuń
  18. Lubię w zasadzie każdą porę roku , może najmniej zimę, choć potrafi pięknie, bajkowo wyglądać.
    Jesień chyba jest najbardziej kolorowa i tajemnicza a wiosna budzi się pięknie ze snu zimowego i cudnie zakwita .
    Lato jest ciepłe i pełne niespodzianek.
    Jesień moim zdaniem jest majestatyczna. Lubię chodzić o tej porze roku na spacery i brodzić w stertach liści ;)
    Tak, jesień jest kolorowa i jak dla mnie wcale nie przyprawia o depresję a wręcz odwrotnie. Każde drzewo jest innego koloru, każda trawa ma inny odcień i gdybym tylko potrafiła coś namalować , pierwszym obrazem byłaby jesień w całej swej dostojności...ale nie umiem malować więc pozostaje mi robienie zdjęć. :)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, ten okres z zawieruchą kolorowych liści jest najpiękniejszym etapem jesieni :-)

      Usuń
  19. Powiem jak się skończy...na razie czekam na męża żeby iść co roku po kasztany i żeby zbierać go z chodnika (zawsze coś w nogę sobie zrobi :)), a ciągnie mnie w góry to piękna pora roku na taki wypad

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm... Bukowe lasy w Bieszczadach... Marzę o tym od lat, ale kiedy dzieci chodziły o szkoły, wyjazd o tej porze roku odpadał. Teraz jest możliwy, tylko kto mi da urlop w październiku, kiedy mamy sprawozdawczość za 3 kwartał i tym podobne atrakcje...

      Usuń
  20. Ja w tym roku obiecałam sobie ;) że nie będzie u mnie chandry i jesiennego doła! Jak tylko mam przebłysk takiego nastroju szybko zmieniam myślenie i zaczynam cieszyć się z małych rzeczy. Mówię sobie że jest super i jak może być jeszcze lepiej i to mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaga! Wystarczy chcieć, w ubiegłym roku postanowiłam to samo i zamiast jęczęć, że ciemno i zimno, zajęłam się życiem. W tym roku też to powtarzam :-)

      Usuń
  21. Akurat jesień uwielbiam, z jej kolorami i...piękną melancholią. Bo sama uznaję melancholię pewnego rodzaju i taki smutek zamierania, jaki wyczuwa się w październikowym nawet słońcu, za coś koniecznego. Jak to zawsze, równowaga w życiu musi być, uśmiech i łzy i...za to kocham jesień. Bo to miłość może trudna, ale dostarcza obu. Tak samo jak dostarcza wielu cennych lekcji. A kasztanów mam wiecznie pełne kieszenie:)
    Październik piękny jest, no!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zebrałam kilka kasztanów - do pracy na komputer :-)

      Usuń
  22. My Polacy powinnismy sie cieszyc, ze mamy tak piekne 4 pory roku. Kazda z nich niepowtarzalna I inna.
    Tutaj, gdzie mieszkam jest wiosno-jesien, temperatury max do 20'C "latem", "zima" kolo 0'C. Wszystko jest zielone az do znudzenia... polskiej jesieni zazdroszcze...
    Pozdrawiam z Irlandii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielone aż do znudzenia? Ja mam wrażenie, że zieleń nie mogłaby mi się znudzić :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Jedno wyrażenie spuentowało wszystko: "wystarczy chcieć".
    Wystarczy chcieć, a październik może okazać się równie udanym miesiącem, co te które ledwo minęły. Wszystko zależy jaki my mamy do tego stosunek. A ja pracuję nad tym, by mieć jak najlepszy. Wczoraj oddawałam się ostatnim pracom w ogródku, słoneczko świeciło i było nad wyraz przyjemnie - prawie letnie, bo i bluzę odrzuciłam gdzieś na bok. To był dobry początek tego miesiąca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzisiaj mamy prawdziwy jesienny upał :-) Myślę, ze to chcenie to kluczowy element. Czasami sprawy nie idą jak należy, kiedy przyglądam się temu z bliska, to widzę, że brakuje wtedy tego prawdziwego "chcenia", do końca nie zależy na efekcie.

      Usuń
  24. Ciemne wieczory nie na rękę mi...będę musiała mocno ograniczyć fotografowanie, bo przy sztucznym świetle wychodzi lipa, nie zdjęcia. Zachody słońca coraz wcześniej, a ja od poniedziałku idę do pracy. Ale w weekendy będę nadrabiać ;D
    A październik generalnie to piękny miesiąc:) oczywiście najpiękniejszy, gdy słoneczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, teraz zdjęcia już tylko w weekendy, a jeszcze trochę, kiedy dni będą najkrótsze, to w mieszkaniu ciężko będzie sfotografować jakiś przedmiot :-( Dzisiaj było prawie lato - dla równowagi uśmiech :-)

      Usuń
  25. Akurat październik jakoś średnio lubię. Wolę już listopad. Mimo wszystko w słoneczne październikowe czy ogólnie jesienne dni zdecydowanie warto wybrać punkt pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo w listopadzie to już żadnych darów natury nie będzie, a przynajmniej nic mi teraz na myśl nie przychodzi...

      Usuń
  26. Zawsze uwielbiałam październik za grzybobrania. W tym roku grzybów nie brakuje, więc ludzi w lesie jak mrówek. My niestety walczymy w domu z choróbskami. Mam nadzieję, że już nie długo je pożegnamy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy noszą grzyby, a w moich miejscach w tym roku grzybów brak :-/ Też katar przywiozłam z nad morza i do tej chwili w kościach czuję, bo nos to moja pięta achillesa.

      Usuń
  27. W październiku mam dwa powody do radości; rocznicę ślubu i imieniny. Nie mam więc powodów do smutku, pozdrawiam serdecznie Gaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie listopad taki imprezowy :-) I dobrze, bo październik sam w sobie mi się podoba, a z listopadem już gorzej bywa. Pozdrawiam!

      Usuń
  28. Uwielbiam tę porę ze względu na klimat, a mianowicie świeczki, koc, książka, domowe zacisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego klimatu w jasne i ciepłe wieczory nie sposób odtworzyć, więc cieszmy się póki trwa :-)

      Usuń
  29. mam nadzieję, że październik będzie cały czas taki przyjemny i słoneczny, jak na początku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zaczyna się kiepścić po zmienie czasu na zimowy, ale co tam! Niejedną szarugę już przetrwaliśmy, przetrwamy i nadchodzącą ;-)

      Usuń
  30. taki pogodny październik jest cudowny! spacery, grzyby ... :) a jak będzie brzydko to książka już czeka:)

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie nawet kilka zaległych książek czyta - latem kupione i nie było czasu przeczytać :-)

      Usuń
  31. Pewnie, że październik nie jest zły! Ja tam wolę długie wieczory, książkę i gorącą czekoladę. Jesień i zima to moje ulubione pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, jest jeszcze gorąca czekolada! Kilka miesiecy już jej nie piłam, podczas ubiegłej zimy dosypywałam do czekolady chili.

      Usuń
  32. Każda pora roku ma swoje uroki. Ja też o tej porze roku często zaszywam się pod kocem z książką. Jeśli tylko nie pada deszcz staram się jak najwięcej wychodzić, spacerować, jeździć na rowerze i korzystać z pięknej polskiej złotej jesieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po zmianie czasu na zimowy, po wyjściu z pracy będzie już ciemno. Ostatnie dni na zaliczenie popołudniowych promieni słonecznych - naturalnej wit. D ;-)

      Usuń
  33. Jak mam ciepły koc ,ulubioną herbatkę i dobrą książkę to lubię nawet jesień ;)

    OdpowiedzUsuń