wtorek, 4 sierpnia 2015

Sierpień - lato powoli słabnie

Jak ten czas leci - już sierpień! Niby to ciągle lato, ale już jakby słabsze, wieczory krótsze, noce chłodniejsze... Za to możemy cieszyć się do woli owocami lata, wakacjami, urlopami (ja na przykład!). Kto może niech zasuwa na łono natury, choćby na sobotę i niedzielę, jeśli urlop już za nim, by korzystać z jej kojącego wpływu.


Na sierpień wybrałam dla Was z książki "Zadbaj o siebie. 365 porad i złotych myśli na każdy dzień roku" Christine Wagner-Thiele kilka rad:

1. Latem lemoniada jest niezastąpiona. Zamiast coli, fanty i innych tego typu słodkości, przygotujmy sobie lemoniadę wg klasycznego przepisu:
- 1,5 litra niegazowanej wody źródlanej;
- 2 cytryny;
- 4 łyżki cukru (lub do smaku), ja zamiast cukru dodaję stewię;
- kilka listków mięty;
- lód.
Wodę przelewamy do dzbanka, słodzimy, a następnie dodajemy do niej sok wyciśnięty z jednej cytryny. Dodajemy lekko zgniecione listki mięty (żeby były bardziej aromatyczne) oraz lód. Drugą cytrynę dokładnie myjemy i kroimy w plasterki, a następnie także dodajemy do dzbanka. I gotowe!

2. Wypróbujmy coś nowego, coś, na co mamy ochotę. Wystarczą drobne zmiany, aby nasze życie ruszyło żwawiej z miejsca. Zmieńmy wystrój mieszkania, ustawmy inaczej meble. Zdecydujmy się na inny kolor zasłon czy poduszek. Zastąpmy dotychczasowe fotografie na ścianie nowymi. Może mielibyśmy ochotę sprawdzić się w innym stylu ubrań? Albo poznać smak potrawy, której jeszcze nigdy nie mieliśmy w ustach? Zająć się nowym hobby? Zróbmy to koniecznie, jeśli mamy wrażenie, że nasze życie toczy się zbyt schematycznie, albo jeśli potrzebujemy zmian. Kto próbował, ten wie, że każda wprowadzana zmiana doda naszej codzienności nowego blasku.

3. W ciepły, letni wieczór usiądźmy z kieliszkiem wina na balkonie, w ogrodzie, a w ostateczności - przy otwartym oknie swojego mieszkania. Kwiaty o tej porze pachną szczególnie intensywnie, a powietrze jeszcze dość ciepłe i jednocześnie rześkie. Może na balkonie znajdzie się miejsce na lampion? Jeśli umieścimy w nim świecę o zapachu cytrynowym albo pomarańczowym to jest szansa, że komary uciekną. Proponuję, żeby w tej wieczornej scenerii poczytać jakąś pogodną książkę albo usiąść po prostu i odprężyć się, wyobrażając sobie, że jesteśmy na urlopie - zrelaksowani i wypoczęci.

4. Moje sierpniowe myśli krążą wokół relaksu w ciepłym, letnim powietrzu. Tym razem coś dla szczęśliwych posiadaczy ogrodów - hamak (chociaż widziałam też hamaki zamontowane na balkonie!). Uwielbiam w nim leżeć i myślę, że prawdopodobnie każdy uwielbia. Zatem, kto może, niech położy się na godzinkę w ogrodzie - najlepiej w hamaku! I bez wyrzutów sumienia pozwoli, by szare komórki zatankowały świeżą energię. Ostatecznie chwila bezczynności pobudza kreatywność.

5. Jeśli lato, to koniecznie pyszne, dojrzewające w słońcu pomidory. Takie prosto z krzaczka to już prawdziwa rozpusta! Nie dość że pyszne, to jeszcze wybitnie zdrowe. Czego to one nie mają - witaminy, minerały, kwas foliowy i oczywiście likopen. Gdyby ktoś chciał przypomnieć sobie pomidorowe szczegóły, to zapraszam choćby TUTAJ. Zamierzam się nimi objadać, zresztą pasują do wszystkiego, a nawet bez dodatków są pyszną przekąską. Pamiętajmy, że likopen lepiej się wchłania z pożywieniem zawierającym niewielkie ilości tłuszczu, np. oliwy z oliwek.


6. I ostatnia, ważna dla mnie rada... Kto może, niech oddziela pracę zawodową od czynności domowych, tworząc jako przejście coś w rodzaju rytuału czasu wolnego od pracy. Pozwólmy sobie na pół godziny spokoju, tak aby stres minionych godzin poszedł w niepamięć. Czekają na nas jeszcze inne obowiązki, ale teraz należy nam się ta chwila wytchnienia. Co możemy zrobić w ciągu pół godziny?
- nalać sobie lampkę wina i zastanowić się przy okazji, co przygotować na kolację,
- pobawić się z psem czy kotem,
- podlać kwiaty na balkonie i posiedzieć sobie chwilę w ich towarzystwie, będą zadowolone (niektórzy rozmawiają z kwiatami i twierdzą, że dzięki temu te lepiej rosną!),

A najlepiej wybierzmy sobie ten dobroczynny rytuał według własnych upodobań, a gwarantuję, że po upływie pół godziny każda z nas poczuje się znowu jak człowiek, a nie robot. Powrócą myśli, które rozpierzchły się po świecie.

Nasze ciało i dusza mówią nam, kiedy chciałyby wypocząć. Wsłuchujmy się w ten głos, a wyjdzie to nam na dobre.
Amy Dean




68 komentarzy:

  1. dla mnie sierpień to nadal pełnia lata.
    i szczęścia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koło 15-stego lato jednak już w trochę uboższym wydaniu ;-) A ze szczęściem to się zgadzam.

      Usuń
  2. aż mi się zachciało lemoniady z rana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety....lato ma już z górki. Widać to nie tylko po kalendarzu ale i po drzewach...pierwsze pożółknięte liście, jaskółki już się grupują i tak to zaczyna nam się koniec lata... Ale jesień też piękna :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, pewne oznaki już są widoczne. Zieleń już nie taka soczysta, wieczory wyraźnie krótsze. Pewnie, że jesień piękna. W ubieglym roku było idealnie aż do 10-tego listopada i przynajmniej nie upalnie (co dla niektórych jest wadą, a dla mnie zaletą). Pozdrawiam!

      Usuń
  4. A u mnie dopiero zaczęły się upały!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, lato w tym roku działa na zasadzie kontrastów - albo zimno, ze bez bluzy nie wychodź, albo skwar, że bez butelki wody przy boku ani rusz, bo zaraz odwodnienie :-)

      Usuń
  5. Uwielbiam lato nawet z upałami i krótszymi nocami :) Wodę z cytrynka pije codziennie :) Pozdrawiam Gaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo przecież nigdy nie będzie dla wszystkich idealnie, ale ciepło i słońce to raj :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ja takie odczucia dopiero mam po 15 sierpnia, ale perspektywa jeszcze urlopu pod koniec września wydłuża mi w tym roku lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szczególnie, gdy wakacje w ciepłych krajach :-) Moje wakacje też dopiero przede mną.

      Usuń
  7. U mnie pogoda zrobiła się bardzo letnia i na lemoniadę w sam raz:) Żałuję tylko, że nie mam własnych pomidorków, ale z ryneczku przynoszę co tydzień kilka z farmerskiego ogródka:) Pyszne są:))
    Uściski!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie ma to jak malinowe, mniam :-) Szkoda, ze poza sezonem w tak szalonych cenach. Rodzice mówią, że malinowe trudne jest wyhodować, podobno zbyt delikatne, podatne na choroby.

      Usuń
  8. Heh, z dzisiejszym upałem nie czuje że lato słabnie, wręcz przeciwnie :D
    Jak dla mnie lato to czas na zrobienie kreatywnych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja mam inne podejście. U mnie kreatywność zaczyna się wraz z powrotem z urlopu (w tym roku wrocę na początku września!), a do tej pory zwolnione obroty i więcej realaksu :-)

      Usuń
  9. Chociaż w tej chwili nie pracuję zawodowo, to bardzo mi się 6 punkt spodobał.
    Latem uwielbiam zimną miętę z cytryną lub limonką. Mówię tu o dużej ilości wyciśniętej cytryny, jak do lemoniady. Kiedyś dodawałam miód. Teraz nie dosładzam. W upalne dni wspaniale orzeźwia i energetyzuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sobię cenię taką przerwę, teraz już mnie na nią stać. Kiedy dzieci były małe, zaraz po powrocie z pracy brałam się od razu za tzw. drugi etat, stad wiem, ze takie rady dla młodych matek mogą być irytujące ;-)

      Usuń
  10. Ja też uważam, że dobrze jest oddzielać pracę zawodową od odpoczynku. Przykre jest, gdy ktoś leży na plaży, opala się, a w ręce ma smartfon i załatwia służbowe sprawy.
    W lecie oprócz Słońca lubię leżenie na balkonie i czytanie książek. Nie trzeba mi nawet do tego żadnego alkoholu, by było świetnie:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takim ludziom wydaje się, ze są w swojej zawodowej roli nie zastąpieni, a to nie prawda - każdego w koncu ktoś zastępuje :-) Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Kiedyś miałam hamak w ogrodzie, cudownie się w nim odpoczywa, i niejedną upalną letnią noc nawet w nim spędziłam... jak dobrze, że mi przypomniałaś:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest przewygodnie i jeszcze to lekkie bujanie. Może życie płodowe nam się przypomina kiedy leżymy w hamaku?...

      Usuń
  12. Te coraz krótsze dni przypominają, że lato się kończy ale masz rację - możemy się jeszcze nim cieszyć - ja uwielbiam wyprawy na łono natury w nowe miejsca i ...wchłanianie tej cudownej atmosfery; cieszenie się zachodzącymi promieniami słońca :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy szczęście, że mieszkamy na wsi - moja miejscowość to też wieś, tyle, że leży na granicy z miastem. Słyszałam, że Bydgoszcz nawet miała na nas chrapkę. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. z chęcią czytam Twoje wpisy. Są wypełnione tak pozytywną energią, że nagle wszystko wydaje się prostsze i piękniejsze :) ja już odliczam dni do wyczekiwanego urlopu, nie mogę doczekać się totalnego resetu, jaki można przeżyć na górskich szlakach :)
    zapraszam Cię w wolnej chwili do odwiedzenia "mojego kawałka podłogi..." :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno :-) Tego lata mniej czasu spędzam przed laptopem, ale wkońcu dotrę gdzie powinnam :-) Ja też wybieram się w tym roku na górskie szlaki, lubię wędrówki po górach, plażing i smażing to nie moje klimaty.

      Usuń
  14. a ja właśnie piję taką lemoniadę ;) dodałam jeszcze pomarańcze i potwierdzam, nie ma nic lepszego na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę - pyszna i gasi pragnienie. Nie umiem napić się napojem ze sklepu, zreszta już nie pamiętam, kiedy ostatnio taki piłam, chociaż reszta domowników colę wali na okrągło i puka się na mój widok w czoło ;-)

      Usuń
  15. A ja właśnie siedzę na tarasie i piję kawkę. Celebruję taką chwilę. I jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to czeka - już za tydzień :-))

      Usuń
  16. Osobiście uważam, że każdy potrzebuje co najmniej 0,5 dziennie dla siebie. Z dala od komputera, telewizora, telefonu. Sam na sam, z dobrą kawą czy napojem - taki reset dla mózgu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż niektórzy uparcie twierdzą, ze ich to nie dotyczy... Znam kilka takich "egzemplarzy".

      Usuń
  17. Kiedy już dorobię się swojego domu to koniecznie chcę mieć hamak, a do tego muso być oczywiście ogród i hamak! Nie pijam słodzonych napoi, tylko wodę więc twoja propozycja do mnie przemawia. Dodatkowo zamist cukru ja dodałabym miodu. Najlepszy izotonik!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo, nie przepadam za smakiem miodu, zresztą do stewii też musiałam się przyzwyczajać, bo to zupełnie inna słodycz niż cukier :-) Korci mnie, żeby kiedyś szarpnąć się na miód Manuka, tak z ciekawości. Topodobno niebo w gębie.

      Usuń
  18. Co do krótszych dni się zgodzę, ale co do chłodniejszych nocy, przynajmniej teraz na początku sierpnia to już nie, u mnie gorąco, że aż spać się nie da :/ Popieram pomysł przyrządzania sobie lemoniady w domu, jest o niebo lepsza niż te wszystkie gazowane napoje. Wieczorami także lubię usiąść na balkonie, powdychać świeże powietrze, popatrzyć w gwiazdy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie jest w nocy takźle, serio, właśnie siedzę przy otwartych drzwiach balkonowych i miły chłodek czuję. Pomyślałam sobie, że dzięki tym miesięcznym "zadbajmy o siebie", chyba pierwszy raz od niepamiętnych czasom przyglądam sie tak uważnie poszczególnym miesiącom :-)

      Usuń
  19. letnia lemoniada to coś, na co czekam w te chłodne miesiące. zimą, oczywiście, mogłabym ją zrobić, ale smak już nie ten sam :) myślałam, że sierpień zniknie w strugach deszczu, jak to ostatnio miało miejsce, ale słońce powróciło, i mam zamiar korzystać z niego jak najwięcej, aby zimą nie żałować, że nie wykorzystałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet nie zamarudziłam jeszcze, że jest za gorąco - jest lato i ma grzać i świecić, ostatecznie mogę trochę zwolnić obroty jeśli nic mi się nie chce od upału :-)

      Usuń
  20. Ha! Ale mi się udało. Wczoraj zrobiłam lemoniadę (a dzisiaj mam zamiar to powtórzyć), w lipcu miałam malarza w domu i totalną zmianę kolorystyki wnętrz, wieczorami siedzę na tarasie lub balkonie i czuję pachnącą maciejkę posadzoną w ogrodzie. Nawet załapałam się już na te smaczniejsze pomidory od ulubionej sprzedawczyni ;-)
    A przy obecnych upałach jakoś nie odczuwam tego, że lato słabnie ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To słabnie to było w kontekście całego miesiąca, po 15-stym będzie to bardziej widoczne :-) I teraz pewne zmiany w przyrodzie można juz zauważyć, ale może lepiej ich nie wypatrywać :-)

      Usuń
  21. lato jest i pewnie bedzie jeszcze we wrzesniu. pczulam sie zmotywowana do przygotowania lemoniiady :) mniami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszyscy bardzo je kochamy i nie chcemy dopuścić do myśli znaków przyrody ;-) Mam nadzieję, że druga połowa roku będzie tak samo piękna jak w zeszłym roku, szkoda tylko, że jasne dni muszą sie tak konsekwentnie kurczyć...

      Usuń
  22. Trzeba przyznać, że tegoroczne lato rozpieszcza :) a kieliszek wina wieczorem i dobra książka - to połączenie idealne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na południu polski chyba bardziej, u nas lipiec był mocno w kratkę, a patrząc na mapy pogody, południe miało lepiej jak na razie. Może w sierpniu przynajmniej się to wyrówna :-)

      Usuń
  23. Sierpień jest dzwonkiem, że trzeba powoli przygotowywać się mentalnie na ciężką harówkę do końca roku. ;) Bo w święta znów jest czas, kiedy odpoczniemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż już się nie uczę, to też we wrześniu łapię drugi oddech po rozleniwieniu od letniego ciepełka i mam wreszcie ochotę zrobić coś nowego, więcej energii, pomysłów. Teraz jestem raczej ospała jak kocur w pelnym słońcu :-)

      Usuń
  24. a lato nadal trwa...i oby nadal trwało :)
    Pozdrawiam serdecznie i proszę Gaju oddanie głosu na mój przepis w Konkursie, szczegóły na moim blogu, zapraszam i dziękuję .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja już oddałam ten głos, tylko nie komentowałam akurat, ponieważ byłam w "niedoczasie" :-)

      Usuń
  25. Takie upały w tym sierpniu (przynajmniej nad morzem) więc mam wrażenie jakby się dopiero zaczęło hihi Lipiec był u nas dość zimny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - duża część lipca przechodzona w bluzie, kurtce. Teraz za to przypieka i końca nie widać. Masz szczęście, że jesteś nad morzem, bo ja w mieszkaniu w bloku czuję się jak w rozgrzanym piekarniku ;-)

      Usuń
  26. Bardzo ciekawy blog

    Zainteresował mnie :)

    Będę częściej zaglądać :)

    A w wolnej chwili zapraszam do siebie ;) :D

    http://blogowszystkimevi.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja mam wrażenie, że lato dopiero się zaczęło:) Te słoneczne i upalne dni przypominają mi wakacje z dzieciństwa:)
    Marzy mi się taki hamak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko taka malutka różnica - dzieci mają w obowiązkach głównie dobrą zabawę, a my dorośli, różne takie upierdliwe w upały czynności domowe i pracę - ta u mnie na szczęście w klimatyzowanym pomieszczeniu :-)

      Usuń
  28. U mnie bez roznicy czy to kwiecien, czy sierpien. W tym roku matka natura obrazila sie na Zielona Wyspe I lata w ogole nie bylo. Jest za to duzo wiecej deszczu I wilgoci.
    Oaobiscie lubie cieplo, wiec w marzeniach jestem znowu na wakacjach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, aż tak to też bym nie chciała :-( U nas, po nocnych burzach, wreszcie schłodniało. Jak przyjemnie!

      Usuń
  29. Ostatni punkt muszę koniecznie wdrożyć.
    A co do tych chłodniejszych nocy, to trochę przesadziłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To post na cały sierpień, więc należy wyciagnąć średnią ;-)

      Usuń
  30. Uwielbiam Twoje posty i Twoje rady, niby rzeczy ktore wiemy, ale czy stosujemy. Zmiany w wakacje nasz organizm sie az do nich rwie. Ja mysle ze stad taka popularnosc motywow egzotycznych w modzie. ja np lubie wszystko to, co indianskie, fredzle, poncza, indianskie wzorki typu Navajo. Moze podswiadomie przenosze sie do innych miejsc, na lonie natury, gdzie na pewno bylabym szczesliwa. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłabym szczęśliwa na łonie natury, chociaż nie wiem co by się stało, kiedy na łonie trzeba by było zarobić trochę pieniędzy ;-) Bez pracy nie ma kołaczy, a jak ta nie do końca do nas dopasowana to i równowaga zachwiana. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :-)

      Usuń
  31. Lato nie słabnie. Dalej jest tak przeraźliwie gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc tego posta być może się pomyliłam w ocenie, bo wg ostatnio usłyszanych prognoz pogody, tegoroczny sierpień cały ma być gorący. Tak więc tylko te coraz krótsze dni pozostają niezmienne ;-) No i upał wysuszył roślinność więc pewnie szybciej zniknie zieleń.

      Usuń
  32. Dziękuję za komentarz na moim blogu :)
    Lato pokazuje właśnie teraz pełnię swojej mocy. Jakoś ciężko się cieszyć latem jak trzeba codziennie śmigać do pracy, nawet w sobotę. Po 48 godzinach tygodniowo jedyne na co ma się ochotę to spać, chociaż tak bardzo chciałoby się cieszyć urokami lata.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ciężka praca odsuwa nas od natury :-( Ja na swój urlop wyruszam też dopiero w połowie sierpnia i liczę, że trochę schłodnieje na dworze, bo jak ja będę wędrować po górach calymi dniami??? Może i Ty znajdziesz chwilę wytchnienia...

      Usuń
  33. Najważniejsze by lato mieć w sercu przez cały rok:) Uwielbiam taką lemoniadę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście lato zamieniłabym na wiosnę ;-)

      Usuń