poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Sen mara - Bóg wiara

"Sen mara - Bóg wiara!" - powtarzała moja babcia, kiedy opowiadałam jej swoje koszmarne sny. Po latach obserwacji zauważyłam, że część snów z całą pewnością rysuje mi przyszłe wydarzenia. Dzisiaj, kiedy budzę się, a w pamięci ciągle przesuwaja mi się wyraźne kadry ze snu, to wiem, że COŚ się wydarzy.

Mój pierwszy "proroczy" sen miał miejsce tuż przed maturą ustną z biologii. Mieliśmy do nauczenia coś około 150 zestawów pytań, a nauka szła mi opornie, bo ponad wszystko kochałam imprezować. W efekcie na blaszkę miałam wykute pierwsze 30, a reszta... modliłam się, żeby nie wpadły w moje ręce. W nocy przed maturą śni mi się, że wchodzę na salę i widzę stolik na których leżą zestawy pytań, słyszę głos "weź trzeci od brzegu" i ja w tym śnie go wyciągam. Kiedy nadszedł czas losowania pytań już w realu, weszłam do klasy, a tam leżą te pytania poukładane jak we śnie, z młodzieńczą beztroską myślę "biorę trzeci od brzegu, co mi tam!". Otwieram swój zestaw i okazuje się, że to jeden z pierwszych na liście, a więc odpowiedzi mam wyuczone na piąteczkę. I tak właśnie zdaję tę maturę z biologii. 

Ktoś może powiedzieć - to zbieg okoliczności, ale takich zbiegów pamiętam całkiem dużo, nie będę ich tu opowiadać, bo na pewno każdy z Was ma swoje ciekawe sny do opowiedzenia i zastanawia się co mogą one oznaczać. Powstało wiele senników, a w nich znajdziemy szczegółowo opisane znaczenia symbolów sennych. Matkę widzieć płaczącą = nieszczęście. Ujrzeć matkę gdy jeszcze żyje = szczęśliwe zdarzenie. Kłócić się z matką = najwyższy czas, abyś zaczął decydować o sobie. Tak, zapewne są symbole o uniwersalnym znaczeniu dla wszystkich, nie będę się z tym spierać, jednak dla mnie najważniejszym wskaźnikiem do interpretacji snu są emocje, które odczuwam.

Jeśli budzę się i pamiętam bardzo wyraźnie sen oraz emocje mu towarzyszące, to znak, że wydarzy się coś - negatywnego lub pozytywnego - w zależnosci o moich odczuć. Mogą mi się przyśnić straszne obrazy, ale jeśli odczuwam spokój czy ulgę, to wiem, że to był dobry sen.


Nie każdy sen coś oznacza. Te nijakie, które ledwie pamiętam i z którymi nic mi się nie kojarzy, to naprawdę "mara". Twierdzi się, że najważniejsze są sny powtarzające się, sny w postaci serii, oraz sny śniące się w momentach przełomowych. Podobno można nauczyć się śnić świadomie, znalazłam nawet bloga, na którym znajdują się szczegółówe wskazówki (elementami nauki świadomego śnienia są m.in. dziennik snów czy wypowiadanie przed snem specjalnych afirmacji), TUTAJ podaję do niego link.

W każdym razie uważa się, że sny są niezbędne dla zachowania zdrowia psychicznego. Śnienie, to takie nocne sprzątanie zapracowanego w dzień mózgu - wyrównuje dysproporcje między stroną logiczną - lewopółkulową mózgu, a stroną kreatywną - prawopółkulową. Sny są niezbędne dla zachowania zdrowia psychicznego, dr Abram Hoffer stwierdził, że pacjenci cierpiący na depresję, lęki czy napady paniki najczęściej nie pamiętają swoich snów. Takie osoby zwykle też cierpią na niedobory witamin z grupy B (szczególnie B6). Nawet jeśli jesteśmy zdrowi, a przez długi okres nie pamietamy swoich snów to oznacza, że brakuje nam tych właśnie witamin.


Macie podobne do moich doświadczenia ze snami? Opowiedzcie o tym! A dla wszystkich sennych sceptyków mam słowa Ferdka Kiepskiego: "są na tym świecie rzeczy, które się fizjologom nie śniły" ... ;-)

81 komentarzy:

  1. nie umiem interpretować swoich snów. może dlatego, że nie jestem uważna. zaobserwuję je :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie, gdyby coś ważnego przyśniło Ci się coś ważnego, na pewno byś pamiętała - tak mówię ja, która nie zajmuję się jakoś specjalnie tematyką snów i jak wspominałam, od najmłodszych lat mam wyraźne sny. Ale znawcy uważają, że można nauczyć się śnić. Może warto spróbować? Chociaż tak wyraźne podpowiedzi jak w przypadku mojego "maturalnego" snu trafiają się pewnie rzadko :-)

      Usuń
    2. Takie sny są rzeczywiście rzadkie :D

      Usuń
  2. Ja czasami odczuwam takie dziwne deja vu, i potem wiem, że kiedyś mi się to zwyczajnie śniło. Coś w tym jest, ja wierzę w takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam taki nacisk, żeby wszystko jakoś wytłumaczyć, każde zjawisko nazwać, zaszufladkować, opisać, wyjaśnić działanie. Jednak niektóre zjawiska wymykają się naukowcom :-)

      Usuń
  3. Z tym deja vu to coś jest...też czasem mam takie odczucie, że...ale to już było. Tylko nie wiem gdzie i kiedy.
    Co do snów...po śmierci teścia, gdy tylko mi się śnił zawsze zdarzało się coś złego...
    Aż pewnego dnia nie wytrzymałam i mu wykrzyczałam ( jeśli tak to można nazwać) ....po co do mnie przychodzisz jak nie masz nic dobrego do zaoferowania, wolę cię nie widzieć więcej niż żyć w takim strachu. A muszę dodać, że z teściem byliśmy bardzo zżyci i lubiliśmy się. Od tamtej pory nigdy więcej mi się nie śnił....minęło kilka dobrych lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam podobnie ze zmarłą babcią. Przez około 10 lat jeden z bliskich członków mojej rodziny miał poważne problemy ze zdrowiem. Zawsze przed kryzysem miałam sen z babcią, która leżała w trumnie martwa i czekała na pochówek, aż tu nagle zaczynała się poruszać coraz mocniej, a w koncu wstawała z tej trumny taka straszna, a ja od razu się budziłam. Pewnej nocy udało mi się wreszcie pochować babcie, w śnie bylo słoneczne i spokojne popołudnie, a ja powiedziałam: "nareszcie koniec". I to rzeczywiście był koniec koszmaru w obu wymiarach: sennym i w realu :-)

      Usuń
  4. Też uważam, że najważniejsze są emocje...pamiętam, że często długo nie mogłam się pozbierać po jakimś śnie, w sumie nie koszmarnym, ale z tym jakimś złym elementem. A w ogóle to teraz zacznę zaopatrywać się w witaminy z grupy B, ostatnio wcale nie pamiętam snów. I popatrzę w linki, bo w komplecie chciałoby się jeszcze mieć miłe sny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość długo nie zauważałam witamin z grupy B, ale jestem wierną czytelniczką Akademii Witalności i tam w końcu coś wyczytałam, co mnie przekonało.

      Usuń
  5. Świetny post Gaju, mi pewnie brakuje tej witaminy bo ostatnio często zapominam o czym śniłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Miałam taki okres, kiedy nie łykałam syntetycznych witamin, bo uważałam, że tylko z jedzeniem powinnam je sobie dostarczać. Badania krwi pokazały, że mimo pełnego brzucha nie jestem zbyt dobrze odżywiona (stres tez miał w tym swój udział z pewnością). Różnie piszą o witaminach syntetycznych, ale zaryzykowałam i łykam co nie co, zwłaszcza, kiedy coś zaobserwuję u siebie.

      Usuń
  6. Ja uwielbiam sny z jakimś przystojnym księciem z bajki w roli głównej :) A co do proroczych snów, mojej siostrze śniła się kupka pieniędzy, następnego dnia wygrała w Lotto 47 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I własnie takiego snu już dawno nie miałam! Cholerka, czyżby wszystko już za mną...? ;-)

      Usuń
  7. Ja mam sny jak ktoś z rodziny ma umrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja przed śmiercią swoich babć nie miałam najmniejszego przeczucia.

      Usuń
  8. Mam podobnie Gaju z tymi,, proroczymi,, snami.... ale też częściej niż sen jest to
    ,,zwykła,, przelotna myśl czasem powracająca kilkakrotnie.....u mnie niestety zawsze to wieści coś złego: choroba, śmierć... lub bardziej przyziemnie, że coś zgubię, zapomnę, że coś się zepsuje. Nie umiem tego wytłumaczyć ale to się dzieje naprawdę.
    Co do snów to tęsknię za tymi z dzieciństwa, pięknymi i beztroskimi....wtedy tak miałam, że gdy śniłam coś pięknego i budziłam się nagle...mogłam potem zamknąć oczy i ,, skupiwszy się,, wrócić do kontynuacji pięknego snu :) teraz już tak nie umiem...
    Pozdrawiam i miłych snów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdumiewające, że możemy wyczuwać przyszłe wydarzenia. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  9. W niektórych snach jest rzeczywiście coś co można nazwać "ukazywaniem się przyszłości". Nie zawsze pamiętam sny, chyba jestem zbyt zmęczona albo zbyt szybko wstaję. Pamiętam tylko te szczególne, te które jakby ostrzegały mnie przed jakimiś zdarzeniami. Najczęściej śni mi się wtedy mój ojciec (który już nie żyje) w sytuacjach, które nauczyłam się już chyba odczytywać. Niedawno usłyszałam, że być może to mój Anioł Stróż, który w takiej formie stara się mi coś powiedzieć.. Hmm, wierzę w Anioła Stróża więc może wybrał najbardziej zrozumiałą dla mnie formę przekazu?
    Niedawno też czytałam książkę, gdzie sny są określane jako pewna forma wędrówki duszy w różne możliwe warianty przyszłości ... ciekawy temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też większość snów zwiastuje raczej szarpaninę emocjonalną. Czasami przypominam sobie o nich, dopiero, kiedy coś się wydarzy - kropla w kroplę - jak we śnie :-)

      Usuń
  10. Nie wierzę w sennik. To zbyt ogólne :) Miewam bardzo dziwne sny i czasami, gdy siedzi mi mocno w głowie, nawet kilka miesięcy później, musi coś znaczyć.
    Tydzień temu miałam dziwny sen. Umarłam . Teraz wiem jak czuje się dusza, co jest dla niej najważniejsze i czego pragnie. Takie emocje, że słowami nie da się nigdy opisać tego , co przeżywamy :)
    Też zdawałam biologię, i też trafiłam na pytania , które zdążyłam przyswoić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku sennik też się nie przydaję, sama muszę wydedukować, co sen oznacza. Taki sen jak Twój na pewno jest ważny, ale co oznacza? Czyżbyś we śnie niechcący przeszła na drugą stronę? ;-)

      Usuń
  11. Mi się śnił temat na maturę z polskiego, we śnie ją napisałam. A rano na sali myślałam,że zemdleję jak zobaczyłam ten sam temat, ale niestety więcej proroczych snów nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ma całe masę takich "proroczych" snów. Tylko zazwyczaj przypominają mi się one tuż przed danym zdarzeniem. Ale dzięki temu np udało mi się uratować moją mamą przed pędzącą blachą z wypadku samochodowego a innym razem nie przypaliłam ciasta. Czasem śnią mi się błahe rzeczy, a czasem poważne.
    Sennik nigdy mi się nie sprawdzał.
    A co do zdrowia psychicznego... Odkąd zaszłam w ciążę, aż do teraz może miałam trzy noce kiedy nic mi się nie śniło. A tak ciągle mam jakieś obrazy senne i szczerze, męczy mnie to okropnie. Kładę się zmęczona i wstaję zmęczona.
    Co do kontroli snów. Kiedyś często miałam koszmary. Horrory to przy tym był pikuś. Ale nauczyłam się na tyle to kontrolować, że teraz praktycznie wcale nie mam koszmarów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe z tą kontrolą... Ja nie osiagam żadnych wyników. Podobno przed uśnięciem należy intensywnie myśleć o pytaniu, na które chcemy poznać odpowiedź i nakazać, żeby we śnie przyszła odpowiedź. Niestety, usypiam bardzo szybko. Ledwie pomyślę, że mam myśleć i już mnie nie ma :-)

      Usuń
  13. Czasem zdarzy mi się coś wyśnić, ale nie przywiązuje do tego większej uwagi. Jakbym miała na każdy sen patrzeć jak na proroczy to bym oszalała. Często mi się śni wygrana w totolota :P Ach jaka szkoda że to mi się nie chce spełnić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to tak wygląda, że budzę się i prawie natychmiast sen mi się rozmazuje w pamięci. Kiedyś nawet bawilam się w zapisywanie ich zaraz po przebudzeniu, ale w końcu swierdziłam, że nie jest mi to do niczego potrzebne. Sen ważny zawsze pamiętam, nie rozpływa się w blasku dnia.

      Usuń
  14. Ja kiedy kładę się spać zmęczona albo mam jakiś problem to mam okropne sny:mam nadzieję że nie są prorocze)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w takim przypadku jak Twój, sen po prostu może być odbiciem przeżytego intensywnie dnia. Pozdrawiam również :-)

      Usuń
  15. Gdy byłam młodsza to starałam się zapamiętywać sny i sprawdzałam w senniku :) Niektóre sny z dzieciństwa do dziś pamiętam, jak przerażające cienie chciały zabrać mi babcię.
    Aktualnie też zapamiętuję sny i są takie momenty, że nie mogę pozwolić by płynęły jak chcą - sama zmieniam scenariusz snów. Świadome śnienie jest bardzo interesującym tematem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wychodzi mi ze świadomym śnieniem, wcześniej pisałam, że to chyba wina zbyt szybkiego zasypiania. Tylko się położę i już mnie nie ma ;-)

      Usuń
  16. bardzo mnie zainteresowałaś,

    "Mogą mi się przyśnić straszne obrazy, ale jeśli odczuwam spokój czy ulgę, to wiem, że to był dobry sen."

    nigdy tego tak nie odbierałam, ale możesz mieć rację

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sny to bardzo indywidualna sprawa, u mnie tak to właśnie działa :-)

      Usuń
  17. miałam kiedyś sny zwiastujące jakieś wydarzenie, ale ogólnie wolę ich nie interpretować, bo nie chce się niepotrzebnie stresować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, bez tego można żyć. Dlatego specjalnie nie trudzę się, by cokolwiek zapamiętać. Po prostu te ważne sny same zostają mi w głowie bardzo wyraźnie :-)

      Usuń
  18. ja chyba boję się w to wszystko wierzyć, ale niewątpliwie coś w tym musi być ; )

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakoś wolę nie interpretować snów.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy mi to jakoś samo wychodzi...

      Usuń
  20. Mało śpię, jak już śpię, to snów zazwyczaj nie pamiętam. Zazwyczaj, bo kilka razy w życiu miałam sny bardzo wyraziste, które pamiętałam z każdym detalem i każdy z nich był "proroczy". Wyśniłam rzeczy dobre i niestety te najgorsze. Nie wiem jak i dlaczego. Nic z tych rzeczy, że jak śnią się buty, to coś tam, a jak robaki, to coś innego. Moje sny były realistyczne i pokazały wszystko wprost. Nic nie musiałam interpretować, wszystko wiedziałam. Teraz czekam na spełnienie najnowszego snu, który przyśnił mi się dwukrotnie i wróży dobrą rzecz.
    Zastanawiam się, czy podczas snu znika czasoprzestrzeń??? Przyśniły mi się rzeczy, o których nie miałam pojęcia albo które wydarzyły się kilka tygodni po moim śnie. I to nie mnie, więc sam sen nie mógł wpłynąć na wydarzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to bardzo dziwne, sama miałam nie raz sny, w których miały miejsce sceny, które potem co do joty odzwierciedlone były w realu, np. we śnie, w jakiejś sytuacji zerkam na zegarek i widzę godzinę 14-stą, potem następnego dnia dokładnie o 14 ma miejsce coś, co sen symbolizował... Jestem w szoku, kiedy widzę ile szczegółów ze snu przejawia się później w realu. Jak to działa??? Jak to możliwe...

      Usuń
  21. Ja też mam na swoim koncie kilka snów proroczych, więc wierzę w to, co piszesz. Nigdy jednak nie sięgam do senników, bo to własna interpretacja jest najlepsza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie samo zdanie na temat senników! Dla mnie są zupełnie nie przydatne.

      Usuń
  22. podobno zawsze coś śnimy ale nie zawsze pamiętamy, gdyż pamiętamy to co było na jakiś czas przed przebudzeniem. Ja też miałam sny które okazywały sie potem jawą... czasem były tak dziwne że w senniku szukałam rozszyfrowania i.... często sie zgadzało
    pozdrawiaam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałaś kiedyś sytuację, że budzisz się w środku nocy pod wpływem snu (rozumianego jako marzenie senne oczywiście)? Bo ja tak. Pewnie, gdybym się nie obudziła, rano nie pamiętałabym tego snu.

      Usuń
  23. Często w swoich snach odnajduję swoje emocje, to o czym myślę ale nie koniecznie mówię i wówczas sprawdza się to z sennikiem. Świadomym snem, podróżami astralnymi interesuję sie od lat (Pierwszymi ksiażkami jakie wpadły w moje ręce w tej dziedzinie były " Podróże poza ciałem "- Robert Monroe i D. Sugiera od nich się zaczęło ) Jak dla mnie bardzo intrygujący temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to intryguję, chociaż wiem, że wyjaśnienie tak naprawdę znajduje się w sferze domniemań. A jak działają wróżki, w które większość ludzi nie wierzy? Fakt, w tym zawodzie pełno osób improwizujących, ale są i takie, które wiedzą o nas dużo, chociaż nigdy nas nie wcześniej nie widziały, a ich przepowiednie sprawdzają się co do joty.

      Usuń
  24. Ja wierzę w prorocze sny, bo sama takie miewam. Uwielbiam książki, ale nigdy nie przepadałam za lekturami (poza niektórymi wyjątkami). Przed maturą przyśniło mi się, że będzie "Lalka" - dlatego ją przeczytała. I była!
    Wyśniłam sobie, że będę chrzestną (nie wiedząc jeszcze o ciąży kuzynki), wyśniłam też płeć dziecka (mimo, że wszyscy uważali inaczej). Za każdym razem, gdy owa kuzynka była w ciąży (nawet, gdy poroniła) śniłam jeden sen.
    Po śmierci przyjaciela miałam kilka snów z nim związanych, ale mogłabym o tym pisać i pisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a więc jesteśmy w tym do siebie podobe :-) Też mam dużo takich historii w zanadrzu, ale mimo prób, jeszcze niegy nie udała mi się sztuka śnienia świadomego. Skoro tyle faktów potrafię wyśnić, to chciałabym wykorzystać to i przyśnić sen, który mnie interesuje. I nic z tego jak na razie :-/

      Usuń
  25. Przypomniał mi się mój zbieg okoliczności jak na zoologii, zaliczeniu ustnym ze ssaków, bardzo chciałem m.in. pytanie o fokę szarą i jest, pierwsze pytanie było o fokę szarą :-P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jak klasyczna manifestacja marzeń ;-)

      Usuń
  26. Ja nie mam raczej "proroczych" snów. Kiedyś bardziej interesowałam się świadomy śnieniem i do dziś nie wiem, czy kilka razy mi się udało, czy tylko mi się śniło, że mi się udało :)
    Zawsze też jak mam jakiś koszmar, to potem jakoś tak nieswoje się czuję przez część dnia, dlatego współczuje wszystkim, którym się częściej trafiają, bo to bardzo wyczerpujące.
    Za to uwielbiam takie sny z bardzije rozwiniętą fabuła, jakie czasem miewam po wieczornych seansach filmów, albo książek, gdy śni mi się różnie pozmieniana akcja z filmu, zawsze potem rano, staram się nie otwierać oczu, tylko wymyślałam dalszy ciąg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo chwilowo brak znaczących czy poruszających zdarzeń :-)

      Usuń
  27. To znaczy, ze masz prorocze sny. Ja sama rzadko swoje sny pamietam, najczesciej te dziwaczne, ktore bardzo mnie przestraszyly, tak ze obudzilam sie zlana potem, ale na szczescie jak dotychczas nie okazaly sie prorocze. Uffffff Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami po emocjonującym dniu mamy podobnie emocjonujące sny, a czasami odwrotnie, aczkolwiek zapanować nad tym nie sposób :-)

      Usuń
  28. Ja pamietam doskonale moje sny. Najczesciej sni mi sie matura ,ze nic nie umiem,a tyle sie uczylam (od matury minelo 11 lat). Czesto snia mi sie tez moje leki ( boje sie wysokosci, chodzeniu po moscie czy jazda winda przezroczysta). Czasami poswiadomie spotykam mezczyzne , z ktorym chcialabym cos wiecej,ale juz w snie trapia mnie wyrzuty sumienia i do niczego nie dochodzi (dodaje - jestem szczesliwa w zwiazku). Dziwne to wszystko ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jakbyś miała coś nieodgadnionego pod skórą ;-)

      Usuń
  29. ja miałam sen dotyczący mojego męża...gdy śniło mi się to miałam kilkanaście lat, byłam oburzona, że jak, że on, przeciez nawet sie nie lubimy, niemozliwe. tak silne emocje mi towarzyszyły, że zapisałam wszystko w pamiętniku...podsmiechujac sie z tego...jakie było moje zaskoczenie, gdy po 10 latach znalazłam pamiętnik i to przeczytalam....musialam o tym powiedziec meżowi, tak temu męzowi ;) dotad nie moge wyjsc z podziwu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, no, to prawdziwy przebłysk, jestem pod wrażeniem. Powtarza Ci się to czasami?

      Usuń
  30. wierzę w prorocze sny... mam niestety kilku sprawdzonych"bohaterów" moich snów, których obecność zawsze zapowiada przykre wydarzenia. Nie wiem w czym tkwi ta przypadłość, ale zawsze kiedy śnią mi się te konkretne dwie, nieżyjące już osoby to obrywam od życia, może dlatego, że i za ich życia obrywałam od nich... nigdy nie lekceważę snów, są cenną informacją. pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawienie się we śnie ś.p. teścia też przynosiło jak dotąd nieciekawe wydarzenia.

      Usuń
  31. Ale Ci się ta biologia wyśniła, super :) !
    Ja sny miewam różne. Często na jawie miewam wrażenie deja vu i wtedy dochodzę do wniosku, że miałam bardzo podobny sen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że ten sen uratował mi tyłek ;-)

      Usuń
  32. Hej! Na kilka komentarzy odpowiedziałam jako Alicja, ale to przez wakacje. Muszę teraz korzystać z laptopa córki i zapomniałam przejść na swoje konto :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. matura z biologii pięknie Ci się wyśniła! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że takie śnienie bywa pomocne, o ile uda się w porę wywnioskować o co chodziło :-)

      Usuń
  34. Fajny temat, lubię takie :D
    Ja raczej proroczych snów nie miewam, ale mam za to przeczucia, które zazwyczaj mnie nie mylą i intuicję, która rzadko mnie zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie takie sny pojawiają się zazwyczaj, kiedy szykuje się prawdziwa burza emocji, albo coś ważnego ma się wydarzyć. Tak na co dzień, kiedy życie jest dość monotonne, nie śni mi się nic istotnego :-) A intuicja dobra rzecz, sama jej ufam, chociaż i trochę przy okazji kalkuluję ;-)

      Usuń
  35. Ja uwielbiam spać, bo uwielbiam śnić... ^^ Niestety nie zauważyłam, żeby moje sny były prorocze. Przeważnie śnią mi się rzeczy związane z książkami, które czytam, a zatem dużo magi i innych fantastycznych zdarzeń, czasem są to też awantury z moich chłopakiem, ale te ostatnio coraz rzadziej i co zabawne, na co dzień bardzo rzadko się kłócimy, za to w moich snach zawsze dzieje się to "ca całego", przeważnie ze zdradą w tle. Może właśnie tego podświadomie się obawiam?
    W każdym bądź razie bardzo lubię śnić i wyraźnie pamiętam sen po obudzeniu, a także kilka dni po nim, niestety z czasem on blaknie i w pamięci zostają mi jedynie "obrazy" tych co ciekawszych snów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego, był taki okres, kiedy prowadziłam dziennik snów, jednak zbyt mało mnie to fascynowało i stwierdziłam, że raczej wytapiam czas niż mam z tego jakikolwiek pożytek. Tak jak pisze w tekście - jeśli sen jest ważny, na pewno zapamiętam co powinnam :-)

      Usuń
  36. Słyszałem o świadomym śnieniu, ale nie próbowałem stosować. Pamiętam intensywne sny, ale tylko wtedy, jeżeli zapiszę je zaraz po przebudzeniu. Moje sny nie są prorocze - w dzieciństwie wyśniłem śmierć rodziców, kilkakrotnie, a oni na szczęście nadal żyją, chociaż oboje są już po 80.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo sen o czyjejś śmierci (osoby bliskiej) raczej świadczy o tym, że obawiamy się tę osobę stracić, a tradycyjnie mówi się, że taka wyśniona osoba będzie długo żyła. Ja tak miałam z babcią - ciągle we śnie odchodziła, a dożyła 90-tki. A kiedy już zmarła, to przychodziła do mnie w snach, by ostrzegać przed złymi wydarzeniami.

      Usuń
  37. Zdarza się, że śnią mi się osoby, których dawno nie widziałam i spotykam je w najbliższych dniach, nie rzadko na następny dzień ( może przypadek??? ) Ja również na biologii wycelowałam świetnie w pytania i zdałam na piątkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy istnieją przypadki... ja bym raczej obstawiała, że to prorocze sny :-)
      A sukces, to zwykle nie sama wiedza, ale też szczypta szczęścia :-)

      Usuń
  38. Ja bym chciała zwracać większą uwagę na swoje sny. Niestety, wielu z nich nie pamiętam i nie umiem ich odtworzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj poćwiczyć, może się uda, przecież tak naprawdę wszyscy możemy czerpać wiedzę ze snów, ale część z nas po prostu żyje szybko, nie zatrzymuje się nad takimi aspektami na co dzień, może nawet niechętnie przebywa sam na sam ze sobą, a więc umysł wtedy jest przepełniony gwarem rozmów i niezałatwionych spraw. Może to niezbyt sprzyja snom?... Nie wiem, to tylko moje "gdybanie" ;-)

      Usuń
  39. Mi też niektóre sny się sprawdziły - więc coś w tym jest - często w szkole średniej przed klasówkami śniło mi się, że moja praca w tym i w tym miejscu na kartkach jest pokreślona i ... to się sprawdzało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - jak zresztą pewnie da się zauważyć - daleka jestem od stwierdzenia, że w życiu liczy się tylko "szkiełko i oko" :-)

      Usuń
  40. Miałaś szczęście z ustną maturą z biologii :)
    Dziękuję za informację o witaminach B, od kilku lat nie pamiętam swoich snów, właściwie nie pamiętam nawet, żeby coś mi się śniło :)

    OdpowiedzUsuń
  41. warto jest przyjrzeć się symbolom zawartym we śnie - dobry sennik online pomoże je wyjaśnić i zrozumieć, warto również zapisywać sny w dzienniku

    OdpowiedzUsuń