poniedziałek, 20 lipca 2015

Takie tam lanie wody


I znów mamy kolejny suchy rok, widać to chociażby po kurczących się zbiornikach wodnych czy wyschniętych na pieprz trawnikach. Patrząc na to zadałam sobie pytanie: czy ktoś w naszym pięknym kraju, korzystając z wody myśli, żeby robić to oszczędnie?
 
Korzystamy z wody codziennie w różnych celach: do picia, prania, kąpieli, sprzątania domu, podlewania ogródka, mycia samochodu, a ogromne jej ilości zużywane są przez przemysł i rolnictwo. Dla większości z nas swobodny dostęp do wody pitnej jest czymś oczywistym.
 
Dlaczego w ogóle powinniśmy oszczędzać wodę? Na pierwszy "rzut oka" nie widzimy deficytu w tym obszarze, a okazuje się, że jednak Polska ma bardzo skromne zasoby wody, i pod tym względem nasz kraj ma zbliżone warunki do Egiptu. Jesteśmy zaliczani do państw o ubogich zasobach wody, które szacuje się na ok 187 mld m3, co w przeliczeniu na jednego mieszkańca daje 1800 m3 rocznie (22 miejsce w Europie).


Kiedy mieszkałam na wsi, jeszcze przed włączeniem jej do sieci wodociągu, nieraz byłam zmuszona oszczędzać wodę, bo nasza studnia od czasu do czasu przeżywała kryzys. Dzisiaj i na wsi, i w moim mieszkaniu w mieście, korzystam z wodociągu i raz tylko zdarzyło mi się nie mieć wody w pełni lata – posiadacze działek w czasie suszy troszczyli się o swoje rośliny. Jednak to, że większość z nas ma na co dzień pod dostatkiem wody, nie zwalnia nas z myślenia podczas codziennych czynności z jej użyciem.


A wiec, wodę możemy oszczędzać ze względu na obniżenie rachunków, ale też mając na uwadze nasze środowisko naturalne. To, że teraz mamy wody pod dostatkiem, nie oznacza, że mamy jej nie szanować - warto zapamiętać, że wiele osób na świecie nie ma dostępu do bieżącej wody i że nam również kiedyś może jej zabraknąć…





PORADNIK - JAK OSZCZĘDZAĆ WODĘ?




W pierwszej kolejności sprawdźmy stan instalacji wodociągowej w naszym domu:


- zlokalizujmy i zlikwidujmy przecieki; aby sprawdzić czy przecieki są, odczytajmy stan liczników wody przed i po dwugodzinnym nie korzystaniu z wody;


- zlokalizujmy i naprawmy kapiące krany i nieszczelne spłuczki, które można sprawdzić dodając do zbiornika barwnik spożywczy - jeżeli występuje przeciek barwnik pojawi się w ciągu 30 minut;


- zamontujmy dodatkowe urządzenia ograniczające zużycie wody, jak np. perlatory i spłuczki w toalecie z funkcją spłukiwania 3/6 litrów;




W DOMU:


- nie wylewajmy niepotrzebnie wody, kiedy można ją użyć np.: do podlewania kwiatów, ogrodu, czy sprzątania;
 
- przygotowując posiłki czy wodę na kawę, herbatę, starajmy się używać tyle wody, ile to jest konieczne (moje dzieci nieprzypilnowane potrafią zagotować pełny czajnik wody na kubek herbaty!), w czasie gotowania używajmy pokrywek, co zapobiega parowaniu;


- gdy gotujemy jajka, schłodzoną wodę możemy wykorzystać do podlania kwiatów – substancje uwolnione ze skorupek podczas gotowania dobrze zrobią naszym roślinom;


- unikajmy zbędnego spłukiwania toalety - chusteczki, owady i inne tego typu śmieci wynieśmy raczej do kosza na odpadki, niż do toalety;


- bierzmy szybki prysznic - zastąpmy natrysk wersją oszczędnościową, z małym strumieniem;


- do kąpieli napełniajmy wannę w 1/3, a przedtem zatkajmy odpływ korkiem - początkowy napływ zimnej wody może być ogrzany przez dodatnie później gorącej;


- zakręcajmy kran, kiedy myjemy zęby, (kiedy mężczyźni się golą) lub myjemy twarz, do mycia zębów można przygotować wodę w kubku, do płukania maszynki w zlewie;


- używajmy zmywarki i pralki tylko wtedy, gdy są pełne lub ustawmy program oszczędnościowy, zużywający wodę w ilości adekwatnej do wielkości załadunku;


- kiedy zmywamy naczynia ręcznie napełnijmy jedną komorę zlewu, a następnie spłukujmy szybko pod niewielkim strumieniem bieżącej wody;


- nie używajmy bieżącej wody do rozmrażania mięsa lub mrożonek - odmrażajmy jedzenie przez noc w lodówce lub mikrofalówce;


- rozważmy zainstalowanie natychmiastowego podgrzewacza wody do kuchni, aby nie odkręcać wody, czekając na jej podgrzanie;


- zamontujmy baterie jednouchwytowe - kran jednouchwytowy reguluję temperaturę  wody natychmiast;




W OGRODZIE I NA PODJEŹDZIE:


- trawnik podlewajmy oszczędnie, trawa potrzebuje podlewania latem co 5 - 7 dni, obfity deszcz eliminuje konieczność podlewania nawet do 2 tygodni;


- podlewajmy trawniki wczesnym rankiem lub późnym wieczorem, kiedy temperatura
i prędkość wiatru są najniższe - to redukuje straty wynikłe na skutek parowania;


- nie moczmy ulicy, podjazdu i chodnika - ustawmy zraszacz tak, aby podlewać tylko trawnik i kwiaty, a nie miejsca wybetonowane;


- unikajmy zbyt dużej ilości nawozów, gdyż zwiększają one zapotrzebowanie trawy na wodę, stosujmy te, które zawierają wolno uwalniające się nierozpuszczalne w wodzie formy azotu;


- okrywajmy ziemię korą dla zachowania wilgotności, a dodatkowo możemy kontrolować chwasty, które konkurują z roślinami o wodę;


- niektóre trawy, skalniaki, krzewy i drzewa nie potrzebują zbyt częstego podlewania i zazwyczaj mogą przetrwać okresy suszy bez podlewania, grupujmy razem rośliny o podobnym zapotrzebowaniu na wodę.

- nie myjmy wężem wjazdu czy chodnika - używaj szczotki i wiadra z wodą, co zaoszczędzi setki litrów wody;

- nie zostawiajmy węża i zraszacza bez obsługi, używajmy chociażby przypomnienia w telefonie, aby przypominać sobie o wyłączeniu podlewania trawnika;

- myjmy samochód w myjni, która stosuje recykling wody, a jeśli wykonujemy to na swojej posesji - wykorzystajmy wiadro z wodą i gąbkę zamiast bieżącej wody z węża;

- jeśli mieszkamy w domu jednorodzinnym, zastanówmy się nad założeniem zbiornika na wodę deszczową - z powodzeniem można ją wykorzystywać do podlewania ogródka.
 
Jeśli będziemy myśleć o naszej ziemi z miłością, wtedy te wszystkie, wymienione wyżej czynności przyjdą nam naturalnie, bez wyrzeczeń. Bo do czego w końcu doprowadzi życie w stylu „liczę się ja, a po mnie choćby potop”?...

68 komentarzy:

  1. Święta racja, wodę należy oszczędzać podobnie jak prąd czy gaz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślenie "po nas choćby potop" wg mnie jest nieodpowiedzialne. Już zapracowaliśmy sobie na pogorszenie naszego stanu zdrowia (alergie, choroby autoimmunologiczne), co dalej?

      Usuń
  2. To mój mąż- myje naczynia a woda leci. Teraz na szczęście mamy zmywarkę, ale wcześniej były o to sprzeczki. Sknerą nie jestem, ale marnotrawienie wody mnie wkurza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój goli się - woda leci. Potem wychodzi z łazienki i zapomina ten kran zakręcić. Wrrrr! Za wodę się płaci dość drogo, szczególnie za ścieki...

      Usuń
  3. Bez wody nie byłoby nas i życia na Ziemi. To masz obowiązek, aby ją oszczędzać. Z jednym wyjątkiem: składamy się głównie z wody więc nie oszczędzajmy jej pijąc :)) Pijmy wodę na zdrowie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle powinno nam spokojnie wystarczyć :-)

      Usuń
  4. U mnie aż za mokro, cały weekend lało. Ale wodę w domu oszczędzamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę ostatnio popadała, ale wystarczy tydzień bez opadów i znów będzie sucho. To chyba przez te bezśnieżne zimy (w moich stronach taka była), cieszymy się, kiedy zimą jest przyjemnie cieplo i sucho, ale to zawsze zaburzenie jakiegoś rytmu natury.

      Usuń
  5. ciekawe i praktyczne te porady, jeśli chodzi o oszczędzanie wody w domu, jestem za!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli chodzi o same kwestie finansowe - po co płacić niepotrzebnie? Lepiej na coś potrzebnego te pieniądze przeznaczyć :-)

      Usuń
  6. Kiedyś podlewałam trawnik i roślinki w ogrodzie. Teraz już, od dłuższego czasu nie robię tego. Może to dziwne ale rośliny nauczyły się przeżywać suszę. Zaaklimatyzowały się i radzą sobie bez wody. Prędzej czy później jest deszcz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podlewanie trawników na działkach potrafi duuużowody pociągnąć. Czasami godzinami leje się woda.

      Usuń
  7. Zgadzam się co do oszczędzania wody i drażni mnie jej marnotrawienie. Właściwie to stosuję te wszelkie programy oszczędnościowe, które wymieniłaś - ogrodu nie mam ;) ale w domu to i owszem.
    Mój piec gazowy nie podgrzewa wody od razu, więc żeby nie spuszczać zimnej bez końca, to w kuchni podgrzewam w czajniku, a jeśli chodzi o prysznic - wlewam tę zimną wodę do miski, którą mam w wannie, a potem spłukuję nią toaletę. I stwierdzam, że widać mniejsze zużycie wody w domu. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację z tym prysznicem, bo w wannie to za chcwilę się wyrównuje, a tutaj chwilę trzeba poczekać. U mnie na sczęście to trwa najwyżej minutę - mój Wolf jest zadziwiająco szybki :-)

      Usuń
  8. W łazience i kuchni naprawdę staram się oszczędzać wodę. Chociaż zdarzyło mi się wylać zapomnianą, ostygniętą herbatę... Trzeba dbać o środowisko, doceniać i myśleć o przyszłych pokoleniach- w zupełności się z Tobą zgadzam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np. zawsze pilnuję, żeby nie gotować zbyt dużo wody na herbatę, jeśli za dużo wyjdzie, to coś dodatkowo zaparzam, albo do dzbanka przelewam. Mój ojciec doszedł w odmierzaniu wody do czajnika do perfekcji - chce dwa kubki herbaty i tyle dokladnie wlewa ;-) Na początku mnie to irytowało, ale z czasem stwierdziłam, że takie do końca głupie to nie jest.

      Usuń
  9. Też staram się oszczędzać wodę i energię generalnie, jednak wiele rad mi się przyda, np. nie wpadłam na wykorzystanie wody z gotowania jajek! Świetne pomysły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to świetny patent, sama poznałam go przygotowując się do artykułu - oto przykład jak kształci blogowanie ;-)

      Usuń
  10. Od dawna mam taką przypadłość, że gdy widzę, jak z kranu niepotrzebnie leje się woda, zwyczajnie zwracam ludziom uwagę. Przecież w Afryce każda kropla jest na wagę złota...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i u nas z wodą nie jest tak wesoło. Wczoraj znów obserwowałam naturalne oczka wodne w pobliskim parku - malutkie jak nigdy wcześniej.

      Usuń
  11. Jestem wyczulona na umiejętne korzystanie wody, dobrze, że o tym piszesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze na śmieci w krzakach :-/ Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Cenne rady, do wielu się stosuję. Fajny patent z tą wodą po jajkach, akurat wylewałam :( teraz będę podlewać kwiatki :) pozdrawiam Gaju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko - jak Sylwia słusznie zauważyła - nie należy jej solić. Pozdrawiam!

      Usuń
  13. Szanuję wodę instynktownie, ale oprócz szacunku trzeba jeszcze mądrze nią zarządzać! poprawię, co można (widzę, że dużo by jeszcze można...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby KAŻDY tak podszedł do problemu przelewania, to zrobiła by się z tego poważna oszczędność :-)

      Usuń
  14. Kilka patentów używam, ale na pewno zwiększę ich ilość! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nieźle się sprawuję, jeśli chodzi o ten rodzaj oszczędzania. W ogóle, to powiem Ci, że chyba to mieszkanie na wsi nauczyło mnie sporo, bo w takim zamkniętym obiegu jednego gospodarstwa szybciej widać efekty indywidualnych działań. Np. dużo przelewasz, szambo szybko do wybrania, a jeśli miało się na dodatek płytką studnię;-) Dzisiaj co prawda już inna bajka - są szamba ekologiczne i wodociągi...

      Usuń
  15. Fajny temat poruszyłaś. To prawda niewiele osób zwraca uwagę na oszczędzanie wody. Mycie naczyń pod bieżącą wodą, odkręcona woda podczas mycia zębów, zbyt obfite podlewanie trawników, to chyba najczęstsze grzeszki w tej dziedzinie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panuje beztroska. W pracy np. zostaje pół czajnika wody, można do kwiatków dać, albo ponownie zagotować, a skąd - stara woda do zlewu. Tak trochę bez wyobraźni.

      Usuń
  16. Warto pamiętać, żeby jajek nie solić:) a mięso można włożyć do garczka z wodą i też dobrze się rozmrozi.
    Oszczędzanie wody jest ważne, a niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze mówisz z tą solą. Ja nie solę, ale wiem, że niektórzy solą - ma to ułatwiać obieranie jajek..?

      Usuń
    2. Podobno tak, ale ja nie zauważyłam większej różnicy.

      Usuń
  17. Mamy wiatę, z dachu której wyłapujemy deszczówkę, idealne rozwiązanie na wodę do podlewania ogródka, jak beczka się napełni przepompowujemy ją do drugiej. Myślimy też o wykopaniu studni. Dobry pomysł na wykorzystanie wody po jajkach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też zbiera deszczówkę - z rynny na domu ;-) i ma wodę do podlawania ogródka. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. Bardzo dobry temat poruszyłaś, niestety wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy jakie mają szczęście, że odkręcają kran i woda z niego po prostu się leje, ale żeby cieszyć się tym jak najdłużej musimy nauczyć się jak oszczędzać wodę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, nawet sobie głowy tym nie zawraca, przecież woda była zawsze. Odrębną kwestią jest jeszcze jej zanieczyszczanie :-( Ostatnio coraz częściej myślę o neutralnych środkach czystości w domu, przyznaję, że tutaj jeszcze za wiele nie działałam.

      Usuń
  19. Mieszkając w mieście w ogóle o tym nie myślałam. Ale teraz, kiedy mam mnóstwo kwiatów przed domem, nauczyłam się zmywać w misce zamiast w zmywarce i całą wodę wylewać kwiatom. Często też zdarza mi się, zwłaszcza podczas suszy, że wieszam niewirowane pranie i dzięki temu trawa dostaje swoją porcję wody ;) Poza tym mocno pilnuję dzieci, zwłaszcza podczas mycia zębów, mam perlatory. Na podwórku zawsze grzeje się woda w wiadrach do pobieżnego opłukania rąk podczas zabawy, do schłodzenia nóg podczas upału itd. Staram się nauczyć dzieci, że dbanie o zasoby naturalne jest konieczne. Nie tylko o wodę, ale także drzewa, ziemię, energię... Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam, że mieszkanie na wsi jakby bardziej uwrażliwia na tę kwestię. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  20. No wlasnie niby mamy w miare chlodny klimat, ale wcale nie mamy duzych zasobow wody i troche olewamy to. A np moj maz ktory jest Iranczykiem, na takie tematy jest bardzo czuly, niedokrecony kurek w kranie to dla niego nie do pomyslenia i na kazdym kroku tropi kazda strate wody. Moze czesciej powinnismy o tym przypominac i to od dziecka. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tą wodą to chyba coraz słabiej, ciągle słyszymy, że poziom rzek się obniża, nawet w bezpośrednim otoczeniu można zaobserwować, że wody jest mniej. I rolnicy narzekają. Na pewno od dziecka takie zachowania należy wpajać, chociaż są ludzie, którzy sami potrafią się "obudzić z letargu". Pozdrawiam :-)

      Usuń
  21. Ważny temat, niestety lekceważony przez większość... Ja w swojej okolicy codziennie obserwuję ceremonię podlewania szeroko pojętej zieleni (z drzewami włącznie) i aż mnie trzęsie. No ale raz się odezwałam, to prawie mnie panie podlewające zeżarły żywcem. Bezmyślność level master.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co to za podlewanie - u niektórych zraszacz pracuje przez całe dnie!

      Usuń
  22. Zgadzam się w 100%! Sama widziałam fajny system w którym woda z mycia rąk służyła do spuszczania wody (specjalna instalacja). Fajnie że ludzie coraz częściej inwestują również w przydomowe oczyszczalnie ścieków, zyskując przy tym mnóstwo wody do podlewania kwiatków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę fajne sposoby, można? - Można! Wystarczy pomyśleć i zadać sobie trud :-)

      Usuń
  23. Kiedyś tam w czasach licealnych jedna z koleżanek miała do przedstawienia referat na temat zasobów wody i potrzeby ich oszczędzania. Od tego czasu uwrażliwiłam się na działanie "prooszczędne". Z rad, które napisałaś sama wiele stosuje (nie)świadomie, ale w szczególności zaciekawił mnie punkt z wodą po ugotowanych jajkach... Nie miałam o tym pojęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkryłam go pisząc artykuł i już nawet wypróbowałam na swoich roślinkach :-)

      Usuń
  24. W tym temacie mam czyste sumienie. Mam to wpojone od dzieciństwa, bo w harcerstwie realizowaliśmy taki program "Woda jest życiem". Więc wodnych oszczędności pilnuję w domu jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam czyste sumienie - też nawyki z dzieciństwa, tatuś w domu bardzo pilnował ;-) Chociaż to są teraz moje poglądy, nie czuję się w żaden sposób zmuszana.

      Usuń
  25. strasznie wkurza mnie, kiedy ktoś np. myje zęby i odkręca kran, a woda leci podczas całego, zwykle 3-minutowego procesu. leci, leci i leci. po co? dlatego tak jak mogę, staram się oszczędzać wodę. pewnie nie zawsze o tym pamiętam, ale myślę, że większość tej zużywanej przeze mnie jest doceniana i nie trwoniona na darmo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja druga połowa tak ma! A przecież po to są kubki.

      Usuń
  26. Ja mam wpojone od dziecka, że wodę należy oszczędzać i staram się to robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie w dzieciństwie kształtują się takie nawyki... :-)

      Usuń
  27. małymi kroczkami możemy nie tylko zaoszczędzić, ale również pomóc naszej planecie :) świetne porady!!! podoba mi się zwłaszcza ta z wodą po jajkach. Teraz na pewno będę ją wykorzystywać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji mamy odżywkę dla kwiatów ;-)

      Usuń
  28. oszczędzam. staram się.
    i doceniam jak-nie-wiem-co że leci z kranu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nie jest takie do końca oczywiste, że zawsze będzie leciało. Zachowanie niektórych ludzi jeśli chodzi o środowisko naturalne przypomina mi głupca, który wygrał miliony w lotto i zachłysnął się bogactwem.

      Usuń
  29. Ja także staram się oszczędzać - pod domem mamy zbiornik na deszczówkę, którą także wykorzystujemy do mycia podłóg lub do prania a kapiące krany - mnie denerwują - już samym odgłosem tego charakterystycznego : kap, kap, kap.
    Przydatne porady, Gaju :) Serdecznie pozdrawiam i miłego weekendu Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo cieknącą spłuczkę jak słychać! Na wsi to macie dobrze z tą deszczówką :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Jeśli chodzi o mnie, to nie mam najmniejszego problemu, żeby oszczędzać wodę, ponieważ w mojej spółdzielni jest cholernie droga - zwłaszcza koszt podgrzania metra kwadratowego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za ścieki też nie mało liczą, a przecież należność za ścieki obliczają na podstawie pobranej wody.

      Usuń
  31. Naprawdę świetny post, niby te zasady są oczywiste ale jak ma się je wypisane czarno na białym dają do myślenia. Postaram się zmienić swoje postępowanie w niektórych kwestiach by było lepiej nie tylko dla mojego portfela ale i dla środowiska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak z większościa znanych zasad sie dzieje, potrzebne są nawyki :-)

      Usuń
  32. My raczej oszczędnie podchodzimy do tego tematu, choć nigdy nie jest tak by nie mogło być lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, zawsze można coś poprawić ;-)

      Usuń
  33. Nie mam ogrodu, więc tak wody nie marnuję :)

    OdpowiedzUsuń