piątek, 12 czerwca 2015

Umysł bez tajemnic



Czy na pierwszy rzut oka nie przypomina H. Forda...?
W części "O mnie" możemy przeczytać, że wierzę w moc naszych myśli i robię wszystko, by nauczyć się nad nimi panować tak, by dobrze mi służyły. Z tych samych powodów lubię zgłębiać temat zagadek umysłu. Tutaj natknęłam się na ciekawy wywiad z z prof. Jerzym Vetulanim, wybitnym naukowcem, specjalistą w dziedzinie neurobiologii i biochemii. Niżej prezentuję wybrane myśli prof. Vetulaniego, zaś zainteresowanych odsyłam do oryginału.

To od mózgu zależy to, czy czujemy się szczęśliwi, atrakcyjni, mądrzy. To, jak się starzejemy i czy uda nam się zrobić karierę. Okazuje się, że dzięki odpowiedniemu stylowi życia możemy przedłużać jego sprawność i żywotność. Prof. Vetulani w wywiadzie podpowiada nam jak to zrobić, a ponadto przedstawia kilka zastanawiających ciekawostek:

1. W okolicach 40-stki zaczynamy zauważać u siebie problemy z koncentracją i pamięcią, pojawia się wrażenie, że nasz mózg nie pracuje już tak sprawnie jak kiedyś. W jaki sposób poprawić jego funkcjonowanie? Czy przestrzeganie jakiegoś konkretnego trybu życia pomoże nam zachować bystry umysł do późnej starości? Otóż są na to sposoby:

  • nie objadanie się na co dzień, warto też raz na jakiś czas zastosować głodówkę;
  • regularne picie niewielkich ilości czerwonego wina (kieliszek dziennie), co zwłaszcza w przypadku starszych kobiet, działa na mózg odmładzająco;
  • stosowanie diety bogatej w kwasy tłuszczowe omega-3, które stanowią budulec mózgu;
  • jedzenie owoców i warzyw, które zwierają powstrzymujące starzenie flawonoidy;
  • co najmniej pół godziny ruchu każdego dnia;
  • stymulowanie swojej pamięci poprzez różnego rodzaju aktywność, jak trening pamięci, nauka języków obcych, rozwiązywanie krzyżówek, czytanie, gry planszowe i grę w karty, czy też wyjście do teatru lub do opery (w wywiadzie nie wymienione, ale uważam, ze ważne);
  • każdego dnia w regularnych odstępach róbmy sobie małe przerwy na odpoczynek, nawet pięć minut potrafi zdziałać cuda (jak wyżej).

2. Mówiąc "sprawny umysł", zwykle mamy na myśli umiejętność analizowania czy logicznego rozumowania, jednak w życiu liczą się też inne umiejętności - te, które składają się na inteligencję emocjonalną, bo dopiero ona daje nam szansę na powodzenie w życiu. Możemy mieć wybitną inteligencję matematyczną, lingwistyczną, przestrzenną. Albo kinestetyczną, ruchową, którą powinien mieć doskonale rozwiniętą tancerz (to ona pozwala mu błyskawicznie zapamiętać sekwencję kroków). Podobnie rzecz ma się z inteligencją emocjonalną, w obrębie której wyróżniamy dwie zasadnicze części: intrapersonalną i interpersonalną.

Inteligencja intrapersonalna jest tym, co wiemy o sobie, własnych emocjach. Gdy zrozumiemy, co czujemy, łatwo możemy tak rozładować gniew, frustrację, smutek, żeby nami nie kierowały poza udziałem świadomości, czyli wyłączamy automatycznego pilota - jestem zły, więc nie będę podejmował ważnych decyzji, tylko pójdę na spacer i się zastanowię, jak poradzić sobie ze źródłem mojego gniewu. 
Natomiast inteligencja interpersonalna pozwala wnioskować, jak działa mózg naszego rozmówcy. Istnieje coś takiego jak teoria umysłu, dzięki której mogę przewidzieć, co zrobią i powiedzą inni ludzie. Osoba, która nie ma wykształconej teorii umysłu nie będzie mogła np. zrobić kariery w korporacji.

3. Umiejętność odczytywania emocji łączy się z inteligencją intra- czy interpersonalną. Chociaż jest mniej uzależnione od naszego doświadczenia. W rozpoznawaniu uczuć ważną rolę odgrywają tak zwane neurony lustrzane - na skutek ich działania ludzie mają tendencję do imitowania cudzych ruchów, także mimicznych. Istnieje związek pomiędzy naszą mimiką a nastrojem i jest to sprzężenie zwrotne: z jednej strony uśmiechamy się, bo mamy humor, z drugiej, sam uśmiech wywołuje uczucie zadowolenia, a to oznacza, że można poprawić sobie nastrój, uśmiechając się na siłę. Skłonność do powtarzania min i gestów, którą zawdzięczamy neuronom lustrzanym, pomaga nam także zbudować porozumienie z drugim człowiekiem.

4. Dowiedziono też, że istnieje silny związek pomiędzy długością palców - wskazującego i serdecznego - a temperamentem. Osoba, u której palec wskazujący jest dłuższy niż serdeczny, charakteryzuje się łagodnością. Jeśli jest odwrotnie, jest dosyć agresywna.

5. W każdym wieku, jeśli zrobimy w życiu miejsce dla sztuki, wszystko jedno, czy będzie to pisanie, rysowanie, czy branie udziału w przedstawieniach, wywrze to fantastyczny wpływ na nasz umysł. Bardzo wielu wybitnych uczonych miało i ma hobby artystyczne. Najczęściej jest to muzyka, ale też malarstwo.  Dzieje się tak dlatego, ponieważ sztuka angażuje naszą uwagę poznawczą. Gdy jesteśmy głęboko zaangażowani czy to w tworzenie, czy w analizowanie sztuki, skupiamy się na konkretnym przekazie intelektualnym, intensywnie myślimy, przetwarzamy informacje. Angażujemy pamięć roboczą, dzięki czemu cała wiedza się utrwala.
 
6. U mężczyzn ogólna żywotność silnie związana jest z poziomem testosteronu. Kiedy się kończy wiek reprodukcyjny i poziom hormonu spada, mężczyźnie przestaje się chcieć, kapcanieje. Na uniwersytetach trzeciego wieku może jest pięć procent mężczyzn, a może i mniej. Proces starzenia się możemy mierzyć ilością ginących neuronów. Pomiędzy 65. a 75. rokiem życia u mężczyzn wymiera ich około 30 procent. A u kobiet? Jeden procent! 

Jednak pewna rzecz działa na niekorzyść kobiet. Ze względu na ogólnie mniejszą masę ciała mają też mniejsze mózgi. I kiedy zachorują, choroba postępuje bardzo szybko. Mężczyzna jest w stanie znieść dużo większe straty. Dlatego gdy kobieta zapadnie na alzheimera, to zwykle jej stan pogarsza się w krótkim czasie. Ogólnie jednak kobiety starzeją się wolniej.

Jerzy Vetulani jest autorem książki "Bez ograniczeń", w której "w przystępny, zabawny, a czasami kontrowersyjny sposób opowiada dziennikarce Marii Mazurek o tajemnicach skomplikowanego i wciąż nie do końca poznanego organu: ludzkiego mózgu. Podejmuje pytania, takie jak: jak pomaga nam w poruszaniu się w przestrzeni? Czemu mężczyźni nie są monogamistami, a kobiety szukają na ogół jednego partnera? Co dzieje się w mózgu seksoholików? Co się dzieje w naszym mózgu kiedy śpimy? Co rządzi naszymi działaniami? Emocje czy rozum? W jaki sposób narkotyki uzależniają? Czy marihuana ma właściwości lecznicze? PO co nam ból? Czy w mózgu znajdziemy kiedyś odpowiedź na pytanie, czy Bóg istnieje? Czemu tak lubimy jeść, a nawet się opychać?  I po co nam właściwie mózg?".

W artykule wykorzystałam fragmenty wywiadu z profesorem Vetulanim, zamieszczonego na Styl.pl

67 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post.
    chyba się powtarzam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to bardzo ciekawa książka. A rady, które przytoczyłaś należy stosować, w szczególności tą z czytaniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomość o działaniu czerwonego wina też brzmi optymistycznie :-)

      Usuń
  3. ruch, właściwa dieta i dobry humor to rzeczywiście najlepsze i najskuteczniejsze sposoby na zachowanie młodości i jeszcze kontakt z młodymi ludźmi bardzo odmładza zwłaszcza naszą duszę :)
    myślę, że z tymi palcami jest odwrotnie, jak wskazujący jest dłuższy to jest się bardziej agresywnym?

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomyliłam się, na początku masz odnośnik do artykułu źródłowego. Właśnie tam zajrzałam i w moim tekście jest tak jak napisał szanowny profesor ;-) Kontakt z młodymi - jak najbardziej, bardzo odświeżający. Zresztą wystarczy przyjrzeć się naszym matkom - te, które mają możliwość obcowania z młodszymi są lepiej zachowane.

      Usuń
  4. Wszystko to żywo mnie interesuje, bo jestem po 40 i rzeczywiście zauważam, że jest ciut gorzej z moim mózgiem ;)
    Bardzo ciekawy i przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z powodów, dla których zgłębiam ten temat. Drugim jest moje zainteresowanie faktycznym działaniem myśli na nasze życie. Wierzę, że to one tak naprawdę je kreują, nawet ekstremalne przypadki można na tę "mańkę" przetłumaczyć...

      Usuń
  5. Od dzisiaj będę uśmiechać się nawet na siłę mam nadzieje, że pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno, tylko sie nie zniechecaj :-) Ja na serio tak robię.

      Usuń
    2. Mi czasem taki uśmiech na siłę nie wychodzi, wychodzi natomiast sztuczny i ponury, co czasem denerwuje innych. :D

      Usuń
    3. Bo to lepiej ćwiczyć w odosobnieniu. W domu, kiedy mamy zły humor, to możemy się śmiało wykrzywiać ;-)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Na pewno nie można go rozleniwiać, naprawdę dobrze jest uczyć sie nowych rzeczy, język obcy to dobry pomysł :-)

      Usuń
  7. Wiesz, że to prawda z uśmiechem na siłę, wiem po sobie! szkoda, że mamy po kobiecemu małe mózgi, ale tym bardzie musimy o nie dbać; no ale o czerwonym winie to jest bardzo przyjemna wiadomość:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po przeczytaniu artykułu od razu zaopatrzyłam się w butelkę :-) Teraz mąż się martwi, że jeśli będę piła codziennie, to jeszcze wpadne w nałóg, ale bez przesady - taka mała lampeczka, nawet się jej nie czuje ;-)

      Usuń
  8. O tak, inteligencja emocjonalna, ważna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo - zapewnia poczucie szcześcia :-)

      Usuń
  9. Uśmiechanie sie na siłę działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, ale jeszcze bardziej działa widok uśmiechniętej buzi. Tak więc lepiej jest szukać towarzystwa pozytywnie nastawionych do życia :-)

      Usuń
  10. Baaardzo ciekawy wpis, rzeczy o których się wie, ale ze stosowaniem zwłaszcza systematycznym, to już gorzej, więc zebranie tego w tzw. kupę przyda się bardzo. Od pół roku zbieram się do systematycznego, co ja mówię!, jakiegokolwiek ruchu na świeżym powietrzu i nic:((( zawsze mam albo coś do zrobienia, albo sto wymówek, że od poniedziałku. Więc może teraz, bo ten alzheimer brzmi straszno...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twierdzisz, że nie mozesz sie zebrać do aktywnosci fizycznej, bo na pewno nie masz problemów z utrzymaniem porządanej wagi ciała ani z kondycją - te dwa czynniki to idealna motywacja :-)

      Usuń
  11. Ciekawy post! Ja się bez przerwy śmieję i mimo trzydziestki czasem nie chcą mi sprzedać piwa ;) Oczywiście żartuję, ale dużo zależy też od genów. Artystyczne zainteresowania mam od dziecka, inspirują jak mało co!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geny na pewno, ale też n swoim przykładzie zauważyłam, że za dużo złych przeżyć osłabia. Jeszcze ponad 10 lat temu wszyscy mówili do mnie "ty to jesteś zawsze uśmiechnięta", a później spadło na mnie trochę za dużo i w pewnym momencie (tak około roku przed założeniem tego bloga) zobaczyłam w lustrze swoją stara i zmęczoną twarz. Wtedy przypomniałam sobie słowa swoich starych znajomych i podjęłam jedyną słuszną decyzję - odzyskać dawna siebie :-) Ciągle o to walczę, raz na wozie,raz pod wozem, ale ogólnie cieszę się, że zauważyłam problem. Bo przecież mogłam nie zauważyć i zostać taką stetryczałą staruchą wkrótce ;-)

      Usuń
  12. Ciekawe. Na co dzień nie zastanawiam się nad siłą naszych myśli i panowaniem nad nimi. Interesująca mogłaby być książka napisana przez profesora. A swoją drogą nawet mi umknęło, że masz tak ciekawe zainteresowania :) A co do sztuki to chyba muszę znaleźć sobie bardziej artystyczne hobby :) :) Pozdrawiam :) Miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat mysli jest bardzo pajonujący, myśl to energia, podobno najmniejsza cząstka, a cały wszechświat zbudowany jest - i tu znowu - podobno z energii. Przykłady wskazuja, że to działa, ale wbrew pozorom, nie łatwo jest panować nad swoim umysłem, a szczególnie, kiedy mamy dużo negatywnych doświadczeń czy bzdurnych przekonań. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  13. Organizm ludzki jest niesamowitym mechanizmem, a mózg takim komputerem, który wszystkim steruje.
    Muszę wykorzystywać tę sztuczkę z uśmiechem na siłę, skoro to rzeczywiście działa, to przyda się w wielu sytuacjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie sztuczki to dobra rzecz, czasami zamiast łamać ręce, mozna po prostu nasz mózg przechytrzyć :-)

      Usuń
  14. Ciekawe, chyba jestem agresywna haha xD

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje są idealnie równe, a u mojego M. z kolei serdeczny dłuższy od wskazującego na długość paznokcia! I z kim ja muszę się mierzyć na codzień... ;-)

      Usuń
  15. Też wierzę, że nasze myślenie wywiera wpływ na naszą rzeczywistość. Nie w sensie, że myślę sobie "jestem bogata" i puff! z nieba spada mi worek pieniędzy. Raczej chodzi o wypracowanie w sobie pewnego nastawienia do życia, problemu, celu, marzenia.
    Mniej więcej ze wszystkim co opisałaś, już się spotkałam. Rozbawił mnie jedynie fragment o zależności długości palców a temperamentem... Nie sądziłam, że jestem agresywna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój M. palec serdeczny ma dłuższy od wskazującego o długość paznokcia! I to się faktycznie sprawdza, nie w tym sensie, że mnie tłucze, ale zawsze ma ten niezdrowy pęd, zeby we wszystkim mieć rację, żeby jego decyzja była ostateczna. Jeśli wpadnę na jakiś pomysł to zawsze słyszę "bzdura, niepotrzebne". Za jakiś tydzień sam wpada na identyczny pomysł i oświadcza mi o tym jak gdyby nigdy nic. Po prostu musi sobie porządzić, inaczej jest autentycznie głęboko nieszczęśliwy. Nie powiem, że to jest dla mnie łatwe, tymbardziej, że jestem fanką partnerstwa. Cóż, kiedy człowiek się zakochał, to takimi zagadnieniami sobie głowy nie zawracał...

      Usuń
  16. Kolejna ciekawa książka! Twój blog jest skarbnicą wartych uwagi lektur :)
    Też staram się edukować w kwestii kontrolowania swojego ciała poprzez umysł, jednak praktyka wcale nie jest łatwa.
    A co do długości palców, to czytałam, że wynika to z poziomu testosteronu (im więcej tego hormonu, tym dłuższy palec serdeczny - zgadzałoby się to z powyższym;) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myslę, że to z długością palców to prawda (patrz - komentarz wyżej!). I również zgadzam sie, ze praktykowanie tzw. "czystych myśli", to żmudna robota, zwykle codzień od nowa. Jednak, jeśli ktoś doświadczył różnicy pomiędzy życiem z negatywnymi, a pozytywnymi myślami, ten z pokorą podejmuje każdego dnia ten trud :-)

      Usuń
  17. Ostatnio czytałam wywiad z profesorem, fantastycznie się go czyta, więc pewnie książka jest wyjątkowa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mnie korci żeby kupić, tylko, że ciągle spotykam jakieś super tytuły i już nie wiem od czego zacząć...

      Usuń
  18. Witam Gaju! Bardzo ciekawe in formacje. Pozdrawiam :) . Zabieram link do ulubionych. Ujęłaś mnie tym, że Bóg jest wszędzie......... w jednym z komentarzy, chyba u Kr ólowej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, to było u Królowej. Już kiedyś czytałam recenzję tego filmu i właśnie przez te elementy kościelne nie przypadł mi do gustu. Nie rozumiem, dlaczego niektórzy zachowują się "albo kościół, albo nic, próżnia". Na pewno spotkałaś się z powiedzeniem, że jest wiele ścieżek na szczyt :-)

      Usuń
    2. Tak spotkałam się i jak najbardziej jest mi ono bliskie. A tych ludzi, co tak ślepo trzymają się kościoła, to po prostu mi żal.

      Usuń
  19. Witaj!
    Ciekawe to wszystko, jak cała kognitywistyka. Już ją sobie zamówiłam .
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo to ciekawe, o tym że sami możemy sprawić, że nastrój się podniesie nawet na siłę uśmiechając się, czytałam bo mózg nie rozpoznaje prawdziwego i sztucznego uśmiechu, dla niego jest to sygnał do radości....
    Ciekawie napisałaś i Twój Blog jest świetny. Myślę też, że jesteś Osobą ciekawą świata i to widać po doborze tematów na Bloga
    pozdrawiam ciepło
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję po raz kolejny za miłe słowa :-)) Fakt, jestem ciekawa świata, a może nawet zbyt ciekawa, bo trudno mi się skoncentrować na konkretnym działaniu, tyle spraw dookoła, tyle słów do przeczytania... Fakt - prowadzenie bloga uczy dyscypliny i sama widzę jak się, że powoli się zmieniam.

      Usuń
  21. Tak jesteśmy skonstruowani - fajnie, że napisałaś o neuronach lustrzanych i uśmiechaniu się - wypróbuję :) O neuronach lustrzanych słyszałam w przypadku ziewania a i zaobserwowałam też, że ludzie naśladują innych często nie świadomie- np. dostosowując tempo wypowiedzi czy ton głosu czy nawet pozycję siedzenia do rozmówcy :)
    Jeśli chodzi o zdolności intrapersonalne - kiedyś robiłam sobie bardzo szczegółowy test dotyczący predyspozycji zawodowych i wyszło mi, że mam ich bardzo dużo.procentowa ilość zdolności interpersonalnych również wyszła u mnie wysoka.
    Zgodzę się z tymi wynikami zwłaszcza że w zyciu często bywa - że kieruję się intuicją. Jeszcze w wynikach tego testu było napisane,że osoby kierujące się intuicją mają w zwyczaju zapisywać swoje przemyślenia i prowadzą pamiętniki :)
    Widać to po przypadku osób prowadzących blogi :)
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też intuicja zawsze pierwsza :-) A ziewaniem to nawet przez telefon można się zarazić, podobno chorzy na autyzm nie mogą zarazić się ziewaniem...

      Usuń
  22. Ja też wierzę w moc myśli, więc ta notka dużo wniosła do mojej świadomości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat ciekawy i złożony, mam "w rękawie" kolejne wpisy na temat umysłu ;-)

      Usuń
  23. Sporo tych rzeczy wiedziałam, ale nie do końca zdawałam sobie z tego sprawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten wywiad też "olśnił" na nowo :-)

      Usuń
  24. Przyda się. Pomimo 23 lat, Hashimoto też miesza w pamięci i koncentracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiedziałam. Chociaż zauważyłam, że wiele osob uskarża się na tę chorobę.

      Usuń
  25. mam ochotę na tę książkę! a wszystko dzięki Twojemu wpisowi.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa ile więcej ciekawostekznalazłabym w książce... hmm... W zasadzie powinnam ją dopisać do kolejki książek czekajacych na kupienie :-)

      Usuń
  26. Ciekawe informacje nam zafundowałaś :D Powinniśmy wziąć je sobie do serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie chcemy na starość zostać zgryźliwymi tetrykami i nikim ponadto! ;-)

      Usuń
  27. Słyszałam gdzieś o tym, o czym pisałaś mi w komentarzu - tylko w tym przypadku chodziło o wyleczenie choroby ;) Ludzki mózg ma ciekawe właściwości i fajnie ich używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też choroby i innych spraw może dotyczyć ;-) To w zasadzie także wiąże jakoś tam się z mózgiem...

      Usuń
  28. Ta ksiazka to dla mnie. Musze wrocic do nauki slowek i utrzymac w formie umysl. Chociaz staram sie sporo ruszac (przy dzieciach nie ma wyboru). Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogowanie też rozwija, taką mam nadzieję przynajmniej... ;-)

      Usuń
  29. Chyba zacznę się nad tym zastanawiać bliżej czterdziestki :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdzieś w necie spotkałam informację na temat tej książki, ale Twój "wstęp" do niej naprawdę zachęca :)
    Trochę się przeraziłam tym "kapceniem" facetów... mam tylko ciszą nadzieję, że nie dotyczy to wszystkich :)

    serdeczności przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkich chyba nie dotyczy, można zaobserwować całkiem żwawych seniorów, a śp. Bartoszewski, to już w ogóle był cudowny przypadek :-)

      Usuń
  31. Punkt 4 i 6 bardzo mnie zaskoczył, nie wiedziałam. Ciekawy artykuł :)

    OdpowiedzUsuń