środa, 24 czerwca 2015

Nareszcie znam smak oskoły

W Biedronce, od pewnego czasu możemy się zaopatrzyć w sok z brzozy, zwany oskołą. Jest to naturalny sok z pnia brzozowego, nierozcieńczony wodą. Możemy kupić też oskołę wzbogaconą sokami (żurawina, malina - wtedy zawartość oskoły wynosi 70%) oraz miętą. Ponieważ interesują mnie naturalne i zdrowe produkty, więc i o oskole też kiedyś czytałam, a teraz - kiedy mam ją  pod ręką - wreszcie spróbowałam jak smakuje.


Oskoła działa wzmacniająco i uodparniająco, jeśli mamy skłonności do przeziębień, czy przebyliśmy przewlekłą chorobę, picie jej wzmocni i pobudzi naszą życiową energię, a także ureguluje przemianę materii. Dzięki zawartości naturalnych przeciwutleniaczy, oskoła  wspomaga także funkcjonowanie układu krwionośnego, m.in. zapobiega zakrzepicy i chorobom niedokrwiennym serca.

Skład oskoły: kwas cytrynowy, kwas jabłkowy, wapń, fosfor, potas, magnez, żelazo, witaminy z grupy B, miedź, związki żywiczne, garbniki.

Ale sok z brzozy pomaga przede wszystkim wydalić z organizmu niebezpieczne dla naszego organizmu jony sodu i chloru, które znajdują się w konserwantach i środkach chemicznych polepszających smak potraw. Ogólnie rzecz ujmując, wspiera procesy odtruwania organizmu i pozwala przywrócić jego równowagę i witalność. Wspomaga pracę dwóch organów odpowiedzialnych za usuwanie toksyn i odpadów z naszego ciała:
wątroby - ułatwia oczyszczanie krwi w wątrobie obciążonej przez toksyny, takie jak: nasycone kwasy tłuszczowe, alkohol, pestycydy czy sztuczne barwniki.
nerek - stymuluje proces filtracji układu moczowego, dzięki czemu usuwa piasek, złogi i inne odpady, takie jak: sól, kwas moczowy i lekarstwa, które znajdują się w przewodach moczowych.


Kuracje oskołą:

Kuracja młodości. Zaleca się spożywanie oskoły na czczo, każdego ranka przez 3 tygodnie. Kuracja ta polega na wypiciu co najmniej 3 litrów soku z brzozy w trakcie 21 dni (dawkowanie około 150 ml dziennie), a najlepiej 5 litrów (dawkowanie 250 ml dziennie).

Możemy też pić sok z brzozy przez 2-3 tygodnie, 2-3 razy dziennie. Soku z brzozy nie trzeba wypijać dużo, wystarczy ćwiartka szklanki każdorazowo. Dla osób szczególnie osłabionych można zastosować podwójną dawkę. Dla polepszania smaku możemy dodać odrobinę miodu lub soku malinowego.
Ze względu na składniki mineralne i witaminowe, soku z brzozy nie należy łączyć z niektórymi substancjami, szczególnie z:
- czarną herbatą,
- kawą,
- alkoholem,
- szpinakiem,
- czekoladą,
- szczawiem,
- w czasie kuracji ograniczyć ilość zjadanych wędlin.

Wymienione powyżej produkty zawierają w nadmiarze substancje, które mogą wchodzić w reakcje chemiczne i generować odkładanie toksyn w naszym organizmie lub po prostu działać niekorzystnie na ciało. Soku nie należy też podgrzewać, ani wystawiać na mocne działanie promieni słonecznych.

Sok z brzozy możemy kupić w sklepie z ekologiczną żywnością, ale też jak wspominałam, np. w Biedronce czy w Tesco - uważajmy jednak, co wybieramy, ponieważ w sprzedaży dostępne są soki pasteryzowane lub soki brzozowe, który nie są sokiem roślinnym pozyskiwanym z pnia brzozy, ale wyciągiem z jej liści.


Najlepiej oczywiście pozyskiwać preparat samemu - niestety pasteryzacja niszczy część składników, ale po szczegóły dotyczące upuszczania soku z drzew, zainteresowanych odsyłam chociażby tutaj: http://lukaszluczaj.pl/kiedy-spuszczac-soki-z-drzew-kilka-waznych-informacji/ .

Świeży sok jest w stanie wytrzymać w lodówce do 4 dni. Aby jednak przedłużyć jego walory zdrowotne możemy dolać do niego odrobinę spirytusu. Taka nalewka podobno zachowa na dłużej wartościowe składniki mineralne.

Soki z brzozy najlepiej smakują schłodzone, z dodatkiem np. soku z malin, mięty, czy żurawiny. Sok bez dodatków wg mnie nie posiada zachęcającego smaku – taka zwyczajna woda z cukrem, z lekkim posmakiem czegoś bliżej nieokreślonego.

Pomijając wyżej wymienione kuracje oskołą, warto ten sok pić cały rok, gdyż korzystnie wpływa na zdrowie i można go spożywać w każdym wieku bez ograniczeń ilościowych.


Pisząc ten artykuł, korzystałam m.in. z takich źródeł jak poradnik zdrowie.pl, poczta zdrowia.pl.

67 komentarzy:

  1. mam te same odczucia smakowe.
    ale pijam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artykuł pisałam wcześniej, jakiś miesiąc przed publikacją i przyznaję, że ciągle piję ten sok, ale zwykle już kupuję w sklepie z eko-produktami. Wychodzi mi taniej (11 zł z 1 litr) i sok nie jest słodzony.

      Usuń
  2. hmmm więc do biedronki mam po drodze, myślisz, że warto kupić,a i czy można łączyć z zieloną herbatą, bo pijam taką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czarną nie łączymy... hm... Ale myślę, że tu może chodzić o łączenie obu płynów, tzn. żeby nie spożywać ich w tym samym czasie i bardziej należy mieć na uwadze tzw. kurację, a wiec systematyczne spożywanie soku przez określony czas, co ma nas oczyścić z toksyn/śmieci. U mnie od soku z biedronki się zaczęło, ale lepszy znalazłam w sklepie z ekoproduktami, z tym, że ja nie robię sobie żadnej kuracji, po prostu mam sok w domu i codziennie sobie wypijam około szklanki :-) Skoro taki odżywczy, to czemu nie ;-)

      Usuń
  3. Lubię te soki, chociaż rzadko je kupuję. Są dosyć specyficzne i warte wypicia od czasu do czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są jednym z elementów zdrowego odżywiania :-) Równolegle ze mną córka cierpiąca na uporczywy trądzik zaczęła pić aloesowy i zdarzył się cud - buzia wreszcie wygląda zdrowo (po miesiącu picia zgodnie z zaleceniami na opakowaniu) :-)

      Usuń
  4. Nawet nie wiedziałam, że taki sok istnieje. Dzięki za ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zacząć od tych z Biedry, bo są dosmaczane, niestety też cukrem... Ale smak lepszy ;-)

      Usuń
  5. Na wiosnę mamie poleciłam, żeby spuszczała sok, bo mamy 10 brzózek na działce:) No i spuszczała, cały marzec i kwiecień praktycznie :) Jak wpadałam z wizytą, to zawsze się załapałam na butelkę.Faktycznie, w smaku taka lekko słodka woda :) nie pomyślałam jakoś, żeby mieszać go z czymś, a fajny pomysł! Kupię sobie ten biedronkowy na spróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z alkoholem może być dobry patent. Ja nie mam okazji sama pozyskiwać takiego soku, chociaż też może za rok mamę poproszę, bo brzóz u niej pod dostatkiem :-)

      Usuń
  6. Piłam go kiedyś ale mi nie smakował w ogóle :( ale ma tyle właściwości, że wypadałoby się przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też pierwsze wrażenie na NIE, ale myślałam sobie, że skoro taki zdrowy... I teraz naprawdę polubiłam jego delikatny smak. Można kupić naturalny i doprawić w domu po swojemu :-)

      Usuń
  7. No nie wiem, nie wiem. Znajoma namówiła mnie do napicia się wody kokosowej. Dużo o niej czytałam, też zbawienna na nasz organizm. Ale... Wzięłam łyk i wyplułam. Bleee... Do teraz mam dreszcze. A sok z brzozy... Może z sokiem z malin. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jak chcesz potraktować picie oskoły. Jako zwykłe gaszenie pragnienia, to trochę drogi interes, jako wzbogacenie diety - czemu nie, a sok z malin (ale taki prawdziwy, a nie syrop glukozowo-fruktozowy) czy napar z mięty na peno poprawią jego smak :-)

      Usuń
  8. Jutro wejdę do sklepiku eko, bo mamie muszę zrobić zakupy, a sobie kupię dużą butlę takiego soku. Obiło mi się o uszy słowo: oskoła, ale nie kojarzyłam go z niczym, wreszcie wiem, z czym to się je...
    Bardzo lubię Twoje wpisy:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :-) Ja teraz też kupuję w lokalnym eko. Wychodzi nawet trochę taniej i sok jest bez dodatku cukru :-)

      Usuń
  9. Soki, oliwy i inne produkty - czytałam, że najlepsze są bez dodatków :) U mnie w okolicy "chodzą" historie o tym - jak to paru śmiałków ze scyzorykami w ręku do lasu się udało i odpowiedniej porze roku korę brzozy nacinało i sok z drzewa "spuszczało"- taka samowolka - co nie zmienia faktu, że sok z brzozy wiele zdrowotnych właściwości posiada :)

    Koniecznie zajrzę do mojej Biedronki :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak jest, tyle, że nie rozumiem, w czym taki dodatek miałby zaszkodzić... Często funkcjonują różne skrajne opinie na temat spożywania tego, czy tamtego, ale czy ktoś naprawdę temat zbadał tak dogłębnie...? Jestem zwykle sceptyczna, jeśli coś kłóci mi się z moim zdrowym rozsądkiem, to nie zwracam na to uwagi i robię swoje. Ta cała biblia zasad w jaki sposób spożywać poszczególne produkty, w jakich zestawieniach, dawkach, porach... Nie ogarniam, chociaż z grubsza staram się ;-)

      Usuń
  10. Jak dla mnie sok ma specyficzny smak który trzeba polubić. Ja wypiję, ale nie jestem jego fanką. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi udało się olubić, ale na początku też nie byłam zachwycona. Ale ze mną jest tak, ze jeśli uprę się, to dam rady. Weźmy na przykład te goździki, nie znam osobiście nikogo, kto by przy nich wytrwał, a u mnie ciągle na wyciągnięcie ręki. Jeśli uwierzę, że dany produkt mi służy, to łatwo polubię :-)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Może i nie rewelacja, ale też na pewno nie ohyda. Ja polecam :-)

      Usuń
  12. Pijam te soki już od dawna, choć nieregularnie ale ogromnie je lubię, to taka słodka woda z dodatkiem malin czy mięty (dziką różę chyba najbardziej lubię) :) Wg mnie nie jest to specyficzny smak, jak np. wody kokosowej, tylko o wiele przyjemniejszy. No nie wiem, jak można go nie lubić :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wody kokosowej jeszcze nie piłam, chyba drożej wychodzi. Też uważam, że oskoła wzbogacona jakimś dodatkiem, smak ma zdecydowanie na plus. Bez dodatku - nie uważam, że jest zła, a po prostu wg mnie trochę nijaka... Kwestia gustu ;-)

      Usuń
  13. Nigdy nie piłam, ale kupię sobie :) Nie wiem czy od razu skuszę się na kurację, ale spróbować, czemu nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie piję sobie dziennie po szklance, nie w ramach kuracji, ale dlatego, że zawsze mam w domu. Na wiosnę może i ja spróbuję kuracji, jeśli do tej pory nie wpadnę na inny pomysł ;-)

      Usuń
  14. A ja nigdy jeszcze nie próbowałam soku z brzozy, choć jego smak trochę mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie ma się po co zastanowiać, tym bardziej, że do Biedry prawie wszyscy mają blisko ;-)

      Usuń
  15. piłam kiedyś taki sok z brzozy, kolega mojej mamy go zbierał (hmm nie wiem jak to określić!) i jej dał, smak taki nijaki, ale jak zdrowe to można pić, zwłaszcza, że ten smak nie zniechęca :)
    ale widzisz, nie wiedziałam z czym nie można go łączyć! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można :-) Takjak jogurt naturalny - bez dodatków nie przepadam, ale odrobina stewii (bo lubię kiedy jest słodki), wybrane płatki i otrzymujemy fajną przekąskę :-)

      Usuń
  16. Ja też całkiem niedawno oglądałam ten sok w Biedronce i ale jakoś nie byłam przekonana. Po przeczytaniu Twojego teksu widzę, że jednak warto byłoby go kupić i wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te smakowe są naprawda smaczne, ale i naturalny nie najgorszy, po prostu taki mało wyrazisty :-)

      Usuń
  17. Niedawno w sklepie z eko żywnością pani polecała mi brzozę z malinką. I tak się zastanawiałam czy kupić. Teraz myślę, że kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Próbowałam czystą brzozę,jednak te mnie ciekawią a dokładnie to smak.Zurawina najbardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie wspomina się o dodawaniu soku z cytryny, a też mógłby poprawić smak oskoły. Przecież nie zepsułby chyba jej walorów zdrowotnych...

      Usuń
  19. kiedyś piłam, ale niestety te z tej firmy odpadają bo zawierają cukier;/
    chciałabym znaleźć jakiś czysty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz piję sok z brzozy z Oleofarm (na etykiecie jest podana strona www.oleofarm.pl) i ten jest bez dodatku cukru. W moim sklepie eko kosztuje 11 zł za litr. próbowałam też ich soku z dziką różą, ale nie smakował mi. Ktoś, ktolubi bardziej słodki zawsze może dodać stewii :-)

      Usuń
  20. A ja pamiętam że moja babcia sama zbierała sok z brzozy i sosny:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak wolała, bo w sklepach mamy produkty pasteryzowane. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  21. Jakoś nie mogę przekonać się do smaku soku z brzozy, a robiłam wiele pochodów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa :-) Zawsze staram się coś zdrowego wynaleźć no i w ubiegłym roku zdecydowałam, że wprowadzam do diety olej lniany. Nie dałam rady, moze on i jest zdrowy, niestety - dla mnie nie do przełknięcia. Psuł smak każdej potrawy do której go dodawałam. Wreszcie zużyłam do olejowania włosów.

      Usuń
  22. O proszę :) Napiłabym się takiego soku. Tyle razy byłam w Biedronce, ale nigdy nie wpadł mi w oko. Jak będę następnym razem, to się lepiej rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżby nie w każdej był dostępny?... W mojej jest w stałej ofercie chyba, bo od miesięcy go widzę na półce z sokami. Tylko ten sok z Biedry jest słodzony.

      Usuń
  23. Próbowałam kiedyś, jednak smak mnie nie zachwycił ;) Zaskoczyłaś mnie tym szkodliwym działaniem w połączeniu z niektórymi produktami - nic o tym nie wiedziałam. Łatwo sobie zaszkodzić w taki sposób, więc moim zdaniem takie informacje powinnny być podawane przez producenta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, sama bym nie wpadła na szpinak, szczaw czy czkoladę... Może to nie łączenie nie jest aż tak kluczowe? Nie znam wyników jakichś bardziej szczegółowych badań, przyznaję dalej nie dociekałam. Mam nadzieję, ze chodzi tu o jednoczesne spożywanie soku i wymienionych pokarmów, ale z kolei w czasie robienia sobie kuracji, może lepiej byłoby je wyeliminować?... Tak, ta kwestia wymaga jeszcze zgłębienia ;-)

      Usuń
  24. Naturalnie i zdrowo - tak jak lubię! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Piłam kiedyś i nawet nie drażnił mnie jakoś smak tego soku, owszem dość specyficzny ale czego się nie robi dla zdrowia i urody .... muszę sobie strzelić znowu taką kurację :)
    Szkoda, że nie jest tańszy troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tych sklepach eko to w ogóle można stracił całą wypłatę. Gdybym mieszkała na wsi, to pewnie sama bym spuszczała taki soczek z brzozy i byłoby po krzyku ;-)

      Usuń
  26. Słyszałam dużo dobrego o soku z brzozy, teraz jestem przekonana, że musze spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już wcześniej słyszałam o soku, ale nie rzucał mi się jakoś w oczy, dopiero w tym roku dosłownie sam wpadl mi w ręce :-) Ale ten z Biedronki teraz piję tylko wtedy, kiedy kończy mi się tez ekosklepu. Jakbyś nie czytała komentarzy wyżej, to powtórzę jeszcze raz - jest słodzony.

      Usuń
  27. Witaj
    Jak dobrze, że odwiedziłam Twój Blog bo dowiedziałam się ważne rzeczy na temat czego nie należy pić jak stosuje się kurację sokiem z brzozy. Od pewnego czasu szukam czegoś co mogłoby mnie wzmocnić a sok z brzozy to jest to...
    pozdrawiam serdecznie.
    Ps. Tworzysz wartościowego Bloga
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję za miód na moje serce :-)

      Usuń
  28. Ostatnio się zastanawiałam czy sobie nie kupić, żeby się przekonać jak smakuje - z czystej ciekawości. Ale jednak nie miałam odwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np. sok z aloesu jest w smaku wstrętny, koleżanka wyrzuciła do kosza - szkoda, ze nie wiedziałam, mogła mi oddać, ja bym podołała ;-) A ten z brzozy możesz kupiś bez ryzyka, że nie dasz rady.

      Usuń
  29. Sok z brzozy to coś, o czym po raz pierwszy usłyszałam jakieś 5 lat temu (siedząc w restauracji i zastanawiając się co to u licha jest) i od tego czasu postanowiłam sobie tego spróbować (z ciekawości, by wiedzieć jak to smakuje). Jeszcze mi się nie udało, bo jak dotąd nigdzie tego nie widziałam (fakt faktem specjalnie się nie rozglądałam), ale teraz to już nie mam wymówki. W przyszłym tygodniu idę do Biedronki! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną było podobnie - wcześniej nie wpadł mi w ręce, a przez internet nie chciało mi się zamawiać. Teraz ta biedronka, no i sklepów ze zdrową żywnością sie namnożyło :-)

      Usuń
  30. Nigdy nie piłam, ale może kupię jak będzie okazja. Lubię próbować nowych rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, zawsze mam coś nowego na oku ;-) Teraz myślę nad spiruliną.

      Usuń
  31. Chętnie bym sobie zrobiła taką kurację młodości :) Tylko ciekawe czy przy kp można

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kp?... Osobiście nie wierzę, że to coś cudownego, ale przy systematycznym stosowaniu (jak z każdym naturalnym produktem), albo kiedy wiosną spuszczamy taki soczek z brzozy i tak z miesiąc będziemy popijać, to kto wie? :-)

      Usuń
  32. Piłam raz czy dwa, ale nie prowadzę kuracji z tym sokiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz piję już prawie dwa miesiące, ale nie pilnując się żadnych zaleceń, po prostu szklanka dziennie, raczej na czczo. Teraz myślę to przerwać i może wiosną zacznę znowu. Może kurację sobie strzelę ;-) Na razie koniec, zresztą to dość drogo wychodzi.

      Usuń
  33. Też mam ten sok, kupiłam go w Helfach, ale jeszcze nie otworzyłam :)

    OdpowiedzUsuń