piątek, 5 czerwca 2015

Jak zadbać o siebie w czerwcu

Co można powiedzieć o czerwcu? Może to, że oddziela wiosnę od lata, że jego dni są długie i słoneczne, a ogrody i balkony wreszcie rozkwitają wszystkimi barwami. Życie pokazuje się teraz ze swojej najlepszej, słonecznej strony - doceńmy to!



Zadbajmy o siebie w czerwcu:

1. Wiecznemu pośpiechowi mówimy zdecydowane NIE. Zredukujmy tempo, póki jeszcze czas. Aby zachować zdrowie również w trakcie ewentualnego stresu, nauczmy się żyć na zwolnionych obrotach. Zachowajmy spokój, nawet gdy inni skaczą sobie do oczu. Starajmy się nie dopuszczać do siebie niepokoju, który kłębi się wokoło. Zajdziemy daleko jedynie spokojnym, równym krokiem. "To łatwe działać szybko - sztuką jest śpieszyć się powoli".

2. Czy potrafimy dotknąć dłonią stopy, robiąc skłon na wyprostowanych nogach? Albo "świecę" czy "mostek"? Siedząca praca i brak zwykłej gimnastyki, aż tu nagle uświadamiamy sobie, jacy jesteśmy pościągani, nasze stawy "zardzewiały", straciliśmy dawną zwinność. Rozciąganie przez 5-10 minut dziennie daje niesamowite korzyści: jesteśmy mniej narażeni na kontuzję, szybciej się regenerujmy, utrzymujemy mięśnie w dobrej kondycji (są wydłużone i giętkie). Jeśli pracujemy zbyt długo w pozycji siedzącej, co pewien czas wyciągnijmy ręce przed siebie, zegnijmy je w łokciach i wykonujmy ramionami okrężne ruchy.

3. Jeśli zaczynają nam dokuczać lekkie bóle głowy, a dłonie wydają się suche, jest to oznaką niedoboru wody. Nie pijmy jednak zbyt dużo kawy ani czarnej herbaty - te napoje jeszcze bardziej odwadniają organizm. Oprócz wody, herbat ziołowych, owocowych i soków, latem mamy do dyspozycji obfitość owoców i warzyw o dużej zawartości wody (melony, pomidory, ogórki). Odpowiednia ilość wody w organizmie działa korzystnie na wygląd skóry i prawidłowe krążenie.

4. Starajmy się poświecić codziennie chociaż kwadrans swojemu partnerowi. Bywa przecież, że każdy robi swoje, mija dzień, i okazuje się, że nie mieliśmy czasu na prawdziwe bycie ze sobą. Po pracy usiądźmy razem, opowiedzmy sobie, jak minął dzień. Zjedzmy razem kolację, wypijmy po lampce wina. Te wspólne chwile dodadzą nam sił i pomogą podtrzymać miłość / więź.

5. Dzień leniuchowania to też dobry pomysł. Spędźmy całe popołudnie w ogrodzie lub w ulubionym fotelu. Kiedy pozwoliliśmy sobie na to ostatnio? Postanówmy, że dzisiaj świat może obejść się bez nas i odgońmy precz wyrzuty sumienia. Należy nam się co jakiś czas słodkie lenistwo - świadomość, że przez resztę dnia już niczego nie MUSIMY, świetnie naładuje nam akumulatory.

6. W piękny, letni dzień wstańmy o świcie i rozkoszujmy się tą prawdziwie rajską chwilą: z filiżanką kawy usiądźmy na balkonie, w ogrodzie, albo po prostu przy otwartym oknie i oddychajmy bogatym w tlen, rześkim powietrzem. Chyba o żadnej innej porze dnia ptaki nie śpiewają tak głośno, a może dlatego tak je słychać, bo ludzie przeważnie jeszcze śpią?... 

7. Wnośmy w swoje życie więcej radości i zabawy. Przypomnijmy sobie, że życie jest piękne i możemy czerpać z niego wiele przyjemności, np: spędźmy wieczór z przyjaciółmi na jakiejś banalnej grze, wybierzmy się do cyrku, pohuśtajmy się na huśtawce, zjedzmy śniadanie i poczytajmy książkę w łóżku. Będąc dorosłymi często spędzamy czas wyłącznie na poważnych czynnościach, aż w końcu zapominamy o uśmiechu. 


Niedługo zacznie się lato, najkrótsze noce, najdłuższe dni, a nam wszystko mija jak z bicza trzasł. Mijają tygodnie wypełnione pracą, mamy wrażenie, że za szybko. Wyjmijmy z szafy seksowną sukienkę, która wisi tam nienoszona już za długo i włóżmy ją dzisiaj. Te książki, które zamierzamy przeczytać w czasie urlopu, zacznijmy czytać już teraz. Przyjaciółka też nie powinna dłużej czekać na spotkanie z nami. Nie odkładajmy niczego na specjalną okazję, przecież jest nią każdy dzień. Nacieszmy się do syta latem, które jest tuż tuż, za rogiem...

Niech każdy dzień będzie niezwykły!
Na podstawie książki "Zadbaj o siebie - 365 porad i złotych myśli na każdy dzień roku" Christine Wagener-Thiele

88 komentarzy:

  1. Ja dziś mam dzień leniuchowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda, nie przepracowuję się, ale obiad muszę zrobić i to nie koniecznie mnie raduje, ale staram się podejść do tego optymistycznie ;-)

      Usuń
  2. Czerwiec to początek pięknego okresu - zresztą tak też się zaczął. Słoneczny, pogodny, ciepły. Tak, trzeba zwolnić, bo w końcu mamy tak niewiele czasu by naładować akumulatory przed zimą :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli temperatury będą przekraczały 25 stopni, to ja wysiadam! Nie dziwię się mieszkańcom ciepłych krajów, że żyją na zwolnionych obrotach. Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Następna! Muszę sobie bardziej logicznie te kuchenne zajęcia planować :-)

      Usuń
  4. Dzień leniuchowania-bardzo mi się to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak narzekam, że w kuchni musiałam postać, ale ostatecznie po obiedzie też miałam labę, więc dzień leniuchowania w zasadzie zaliczyłam :-)

      Usuń
  5. ja dzisiaj mam dzień leniuchowania, ale już mnie nosi z nudów hehe i chyba wybiorę się z rodzinką na rowery :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam na szybkim spacerze w pobliskim parku, ale tyle ludzi przyjechało, że szło się dosłownie jak w procesji na Boże Ciało :-)

      Usuń
  6. Potrzebowałam takich rad :) Ostatnio pokochałam picie porannej kawy na ławce przed domem :) Jakiś czas temu doceniłam też spacery boso po trawie. Wreszcie nadszedł czas, kiedy znów mogę do tego powrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała boso po trawie, ale u nas naprawdę się nie da i z tym muszę poczekać, aż pojadę do siebie na wieś, bo aż takim hardkorem jak Cejrowski nie jestem ;-)

      Usuń
    2. Haha, no nie, chodzenie po miejskich chodnikach boso zdecydowanie mija się z celem :D

      Usuń
  7. Ja zdecydowanie muszę zwiększyć ilość wypijanej wody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to są nawet aplikacje służące nam do przypominania o wodzie :-)

      Usuń
  8. Ja mam w tym miesiącu urodziny i planuje tego dnia odpocząć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak zawsze kombinuję na swoje urodziny - moje w smutnym trochę listopadzie...

      Usuń
  9. Myśląc o sobie zawsze załącza mi się odrobina zdrowego egoizmu :) Pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też - nawet jeśli chodziło o dzieci, bo i w tym często my matki przesadzamy. Na szczęście moje już dorosły i mam jeszcze więcej czasu na swoje sprawy :-)

      Usuń
  10. Czerwiec, to dla mnie taki miesiąc przejściowy. Z wiosny do lata. Zaraz po nim już lipiec, a potem sierpień i już wiadomo... krótsze dni, chłodniej i ku jesieni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, jeszcze lato w pełni, a nasz umysł już wędruje do przodu... Dlatego spróbujmy inaczej w tym roku - cieszmy się tymi najdłuższymi, ciepłymi dniami i nie myślmy co potem. Czy stać nas na takie szaleństwo?... ;-)

      Usuń
  11. Jak dobrze, że przeczytałam tych siedem rad! czerwiec dopiero się zaczął, więc mogę sukcesywnie i bezboleśnie je wprowadzać w życie. Najtrudniej będzie postawić się punktowi pierwszemu, bo jak tu nagle przestać się nie spieszyć???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pośpiech dzisiaj jest przez wielu (a może i większość) traktowany jako styl życia związany z osiąganiem sukcesu. Czy można odnieść sukces nie żyjąc w biegu? Bo pośpiech NA PEWNO stresuje i nikt mi nie wmówi, że to nieprawda! To zależy, co dla kogo jest sukcesem...

      Usuń
  12. Mam podobne plany na czerwiec. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie świetny miesiąc :-) Jakbym nie miała czasu wyjść z bloku, to zawsze mogę posiedzieć z książką na balkonie.

      Usuń
  13. Punkt pierwszy to zdecydowanie dla mnie, bo ostatnio takie tempo życia mam, że przestałam ogarniać rzeczywistość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A naprawdę szkoda wiosny i lata! Zwalniamy!

      Usuń
  14. Ta 5, to zdecydowanie dla mnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak to dobrze robi na psychikę! Jeden wolny od obowiązków wieczór, robisz co chcesz, albo i nic nie robisz i od razu mózg odpoczywa, ciało się rozluźnia :-)

      Usuń
  15. nie odkładajmy niczego na potem...doceńmy teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma pisia w starych kubkach, których żal wyrzucić, każdy ładny przedmiot, który nas cieszy, jest właśnie dla nas TERAZ.

      Usuń
  16. Dbać powinniśmy cały czas, jeśli ktoś o tym zapomina to czerwiec może być dobrą okazją do rozpoczęcie pracy nad tym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam na wstępie dodać, że ja tak każdego miesiąca wymyślam te złote rady ;-) Bo też myślę, że dobrym dla siebie trzeba być, bo jeśli nie my to kto? Kto o nas zadba, kto pomyśli?

      Usuń
  17. Widzisz, mi ostatnio strasznie dokucza sucha skóra na dłoniach. A pije sporo kawy a mało wody... teraz już wiem co jest tego przyczyną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie już gdzieś czytałaś, że niedobór wody w organizmie pojawia się wcześniej niż uczucie pragnienia...? Teoretycznie nie powinno być tak, że ciągle przy wodopoju stoimy, bo to wydaje mi się nienaturalne, podobno ubytek wody z ciała zależy od przepuszczalności naszych błon komórkowych. Naczytałam się "Tajemnicy wody" Murada i teraz powtarzam, ale treść książki wyjątkowo trafiła w moje przekonania :-)

      Usuń
  18. "Nie odkładajmy niczego na specjalną okazję." Zostałam wychowana w odwrotnym przekonaniu: buty na specjalną okazję, sukienka na specjalną okazję, paznokcie pomalowane tylko od "święta". Na studiach zaczęłam się buntować, bo taki dzień nigdy nie nadejdzie. A dzięki zmianie podejścia każdy dzień można uczynić tym specjalnym i poczuć się naprawdę świetnie we własnej skórze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja tak samo byłam wychowana. W domu zawsze chodzenie w najgorszym ubraniu, którego nie wyrzucamy, bo mimo, że wygląda jak szmata, to po domu się nadaje itp. moim zdaniem bzdury. Dobrze, że człowiek lubi sam pomyśleć i w końcu wykombinowałam, że do bani z takim życiem :-)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Tylko zacząć tak żyć i uśmiech na buzi :-)

      Usuń
  20. Co do wiecznego pośpiechu muszę się zgodzić - nie dość, że czyni z nas osoby nerwowe to jeszcze życie przemyka nam przez palce. Jeśli chodzi o drugi punkt kiedyś dużo ćwiczyłam i byłam naprawdę rozciągnięta, więc pewnie bym podołała wyzwaniu. Ale, ale... co z tego, że bym podołała teraz jak nic już w tym kierunku nie robię. Muszę zacząć się znów rozciągać, ćwiczyć. Dawało mi to dużo radości, a z braku czasu (i nadmiaru wymówek) porzuciłam to. W ogóle ten weekend zamierzam spędzić aktywnie i na świeżym powietrzu. Wczoraj już zaczęłam od wycieczki rowerowej :) Dzięki za ten wpis, bo pozwolił mi się troszkę otrzeźwić, że takie życie w pędzie zabija w nas to, co nas cieszy, a powoduje fizyczne i psychiczne zmęczenie. Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknego, udanego dłuższego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest zaleta tych, wydawałoby się, płytkich wpisów. Wszyscy powyższe punkty znają i wydaja się one oczywiste, ale codzienność sprawia, że schodzą one do podziemi, gdzie rzadko zaglądamy. Dopiero, kiedy zobaczymy u kogoś inspirację, znów możemy sobie o nich przypomnieć i przez jakiś czas żyć inaczej :-) Sama jestem mało porozciągana. Aktualnie tylko biegam i ćwiczę na klatkę, żeby biust jakoś się trzymał, ale to nie czyni ze mnie kobiety kota i kombinuję gdzie tu wcisnąć jakieś "powitanko słońca" - na dobry początek. Bo ja wprowadzam nowe rzeczy małymi krokami :-)

      Usuń
  21. Cud rady, a mostki czy inne rodzaje rozciągania uwielbiam. Do tego głębokie oddechy i rozmyślania. Może to taka moja... prywatna joga? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatecznie joga to też rozciągania :-) Prywatna joga to dobry pomysł dla mnie, bo ja akurat nie przepadam za ta całą otoczką duchową jogi. Hmm... chyba mimo wszystko jestem umiarkowanie uduchowiona, na Boga też mam swój prywatny pomysł.

      Usuń
  22. Super rady. :) Cieszy mnie czerwiec i te wysokie temperatury. Najchętniej cały dzień spędzałabym na zewnątrz, ale niestety muszę zrobić prezentację na obronę i trochę mi przez to mina rzednie. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam za dużo do zrobienia w mieszkaniu :-/ Wyglądam za okno i żal mi słonecznego dnia, ale przynajmniej popołudnie będzie moje!

      Usuń
  23. Uwielbiam Twoje posty z tego cyklu:) ja lato spędzam u rodziców na wsi, jestem tu od kilku dni a już czuję się jak nowo narodzona. Rano siadam na tarasie, jem śniadanie z dużą ilością świeżej zieleniny z ogródka, spędzam więcej chwil sama z sobą. Na łonie natury, bez telefonu, bez laptopa. Idę na działkę, zachodzę do babci pogadać, przyglądam się kwiatom...jakoś tak wolniej tu życie płynie:) W mieście większość czasu spędzałam w bloku, przed komputerem.
    Dobrego czerwca Ci życzę, niech każdy dzień będzie niezwykły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie :-) Też zauważyłam, że na swojej wsi staję się spokojniejsza, jednak ja dopiero w połowie sierpnia będę mogła tam pojechać, kiedy już najpiękniejsze lato będzie za nami.

      Usuń
  24. Zdecydowanie powinnam poświęcić więcej czasu na wysiłek fizyczny. Wiąże się to oczywiście z punktem pierwszym:-) Akurat - taki będzie mój weekendowy plan.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nareszcie ciepły i słoneczny weekend, u mnie to ostatnio rzadkość - wraz z nadejściem soboty zazwyczaj psuła się pogoda :-)

      Usuń
  25. sztuką jest spieszyć się powoli

    powaliło mnie. to jak dedykacja. postaram się pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe! Ja to jeszcze może i bym potrafiła, ale mój mąż zawsze nakręca tempo. Ten to całe życie się spieszy, ciągle w biegu, jeśli pracuje, to aż spłynie potem, bo musi zrobić jak najszybciej. Męczy mnie to, ale na szczęście z czasem coraz mniej sie przejmuję ;-)

      Usuń
  26. Ja wczoraj zrobiłam sobie dzień leniuchowania, wody też piję coraz więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Letnie upały wymuszają na nas taki tryb życia :-)

      Usuń
  27. Ja przez wiele lat byłem bardzo leniwy. Lubiłem telewizję, gry komputerowe, drzemkę w ciągu dnia. Parę lat temu zmieniłem zupełnie myślenie. Prawie z dnia na dzień. Teraz nie wyobrażam sobie tygodnia bez książki (w tym roku już prawie 30), bez kilku wyjść na ćwiczenia, bez komentowania blogów, bez seksu, bez spacerów itd. A i tak uważam, że za mało robię. Jeszcze z 30% aktywności mógłbym wyciągnąć.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale, żebyśmy sie źle nie zrozumieli - dzień lenistwa to nie leżenie do góry brzuchem, tylko uwolnienie na jakiś czas od obowiązków. Spacery czy czytanie książek wg mojej "filozofii" jest jak najbardziej jest elementem leniuchowania :-)

      Usuń
    2. Niektórzy czytają książki raz na kilka lat, a spacer to wyjście do sklepu po piwo, więc może to być jak najbardziej aktywność, a nie lenistwo;)

      Usuń
  28. Oj tak zdecydowanie dzień leniucha muszę wprowadzić :) Bo nawadnianie i sport to już wprowadzone od jakiegoś czasu :)
    Pozdrawiam i zapraszam również do mnie: www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień, czy przynajmniej popołudnie - to naprawdę pozwala odpocząć :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  29. Pośpiech wszechobecny, pośpiech przytłaczający - na dłuższą metę dla nas toksyczny i niewskazany.
    "Nie odkładajmy życia na specjalną okazję "- bardzo refleksyjne uczucia wzbudziłaś we mnie akapitem z ostatnim cytatem. Masz rację - ciągle przekładając życie - tak naprawdę nie żyjemy.ŻYCIE polega na tym aby żyć tu i teraz. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teżtrochę wiążę się z takim powiedzeniem: będę szczęśliwa jeśli... i tu każdy wstawia sobie jakiśwarunek. A przecież to tak nie działa, jeśli nie zdecydujemy być szczęśliwymi tu i teraz, to prawdopodobnie w przyszłości też nam się nie uda, bo ten koniec marchewki zawsze będzie się oddalał... Pozdrawiam :-)

      Usuń
  30. piękne rady! Pozostaje wcielić w życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cykl "Zadbajmy o siebie" piszę na podstawie książki, którą wymieniam na końcu post. Niestety, to tak stare wydanie i nie udało mi się znaleźć w księgarniach wznowienia :-)

      Usuń
  31. Oj jakbym choć trochę się powyginała :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo dobra lista! Tylko na tę sukienkę w Danii jest wciąż za zimno... Ale nowy zakup już poczyniony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też tak naprawdę dopiero w czerwcu przygrzało, tzn. w moich stronach, bo na południu Polski było lepiej :-)

      Usuń
  33. Każdy dzień w naszym życiu jest niezwykły, musimy to tylko dostrzec :))
    Bardzo, bardzo mądra lista. Wystarczy kilka małych kroków, np. dodatkowa szklanka wody, zwolnienie tempa wieczorem, 15 minut, aby z całą uwagą posłuchać partnera i popatrzeć mu w oczy. Nie potrzeba na to dużo czasu, wystarczy chcieć, a życie zmienia się ogromnie. Tak jest w moim przypadku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka, na podstawe której robię tę serię postów zawiera 365 takich rad, ale na potrzeby bloga wybieram te, moim zdaniem, najbardziej niezwykłe, a jednak zwykłe. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  34. Oj musze sie troche porozciagac. Kiedys probowalam i rzeczywiscie po jakims czasie widac efekty. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać i czuć :-) Ja niestety aktualnie w skłonie rąk na podłodze nie położę... Nie wiem jeszcze gdzie wcisnę to rozciąganie, bo aktualnie na więcej czynności nie mam energii, ale muszę to sobie w przyszłości poukładać. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  35. Ja to dzisiaj mam taki dzień leniuchowania, tak bardzo mi się nic nie chce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się często nie chce, z samodyscypliną u mnie nie najlepiej, dopiero prowadzenie bloga przez dwa lata trochę ten stan rzeczy naprostowało :-)

      Usuń
  36. Ja jestem dzisiaj mocno nakręcona od samego rana, w sensie negatywnym, może popołudnie przyniesie jakąś poprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. W lipcu może będzie lepiej, ale czerwiec to sesja, więc raczej nie ma czasu na odpoczynek. Trzeba się spiąć i wszystko pozdawać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tu taka pogoda... Chciałoby się powiedzieć "współczuję", ale nie wiem, czy nie zazdroszczę tego bycia studentem.. :-)

      Usuń
  38. Chyba większość ludzi odkłada życie "na potem" i jeśli się tak robi, okazuje się, że to "potem" nie nadchodzi. Ile razy słyszałam od starszych ludzi, że życie im zleciało nie wiadomo na czym. Nie jest łatwo w codziennym kołowrotku zatrzymać się, ale staram się, ze skutkiem...zmiennym, ale próbować trzeba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, starsi ludzie, tacy "normalni" - sąsiedzi z naprzeciwka, zawsze tak mówią. Życie zleciało na... "zwykłym" życiu, a najbardziej smutne jest, jeśli pamietają tylko, że ciągle musieli tylko pracować.

      Usuń
  39. Ba, żeby tak zawsze można, nie tylko w czerwcu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość punktów można zawsze, szkoda tylko, że lato takie krótkie u nas...

      Usuń
  40. Wczoraj miałam ciężką noc, zjadłam coś ciężkostrawnego, nie mogłam spać - 3 nad ranem, wyszłam na balkon odetchnąć świeżym powietrzem i po prostu się zasłuchałam... nie wiedziałam, że mimo tak wczesnej pory, ptaki już śpiewają swoje trele! Taki mały trening - chłonąć tu i teraz. Ale musiał mnie rozboleć żołądek, żebym to zauważyła;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, o 3 nad ranem już śpiewają! I to jak! Też to zauważyłam którejś bezsennej nocy :-) Zaczynają, kiedy tylko za czyna sie rozwidniać.

      Usuń
  41. O, dziękuję za cenne rady! zwłaszcza o tej uwadze partnerowi podoba mi się, jakos tak nieraz się o tym nie mysli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę :-) Czasami mężów traktujemy wręcz jak sprzęt domowy i jak on mają się czuć? ;-)

      Usuń
  42. Dzień leniuchowania miałam w zeszłym tygodniu i stwierdzam, ze bardzo był mi potrzebny.
    Jeśli chodzi o punkt pierwszy... widać, ze stres to 'choroba' XXI wieku, bo coraz to więcej na blogach czyta się, by zwolnic, odpocząć, docenić chwile.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj widać tak... Sama często czuję się zaganiana i marzę o tym, by wyjechać na bezludną wyspę ;-)

      Usuń