niedziela, 31 maja 2015

Ubranie na całe życie

"Ubranie na całe życie" - tak mówi się o skórze i myślę, że to dobre porównanie. Pomyślmy, co zrobilibyśmy wiedząc, że mamy tylko jedną wyjściową sukienkę, a na drugą nie będzie nas stać... Na pewno pilnowalibyśmy jej jak oka w głowie! Tak samo należałoby podejść do skóry, bo troska o nią, to też troska o zdrowie.


Nasza skóra, jako największy narząd ciała, odzwierciedla stan jego zdrowia, świadczy też o stanie nawodnienia organizmu, który na początku swojej drogi życiowej składał się w 75-80 procentach z wody, jednak im więcej ma za sobą lat, tym wody zawiera mniej - po prostu się starzeje. Co się dzieje wewnątrz naszego ciała, można zaobserwować z zewnątrz: kiedy jesteśmy przeziębieni, wyglądamy na osobę chorą, mimo iż infekcja rozwija się w środku - jesteśmy bladzi, mamy ziemistą cerę z oznakami odwodnienia. I odwrotnie - zdrowa skóra pełni prawidłowo swoją funkcję ochronną i utrzymuje możliwie największą ilość wody wewnątrz komórek.

Tak ujmując sprawę, wyraźnie widać, że dbanie o urodę wcale nie musi się wiązać z próżnością, gdyż ładny wygląd to przede wszystkim przejaw zdrowia. Przede wszystkim każda skóra potrzebuje nawilżania, musi też tę wilgoć zatrzymać. Letnie upały, zimą - przegrzane i suche pomieszczenia, złe nawyki żywieniowe i wreszcie upływający czas, powodują, że wilgoć ze skóry nam ucieka. Przykładowe czynniki negatywne:

  • kawa - trwają dyskusje "odwadnia czy nie", niektórzy twierdzą też, że kawa szkodzi na cerę, gdyż zatrzymuje wodę w organizmie, co powoduje odkładanie toksyn, inni - że kofeina powoduje rozszerzanie porów oraz szarzenie i matowienie cery, więc na wszelki wypadek  lepiej kawą  delektować się, a nie opijać;
  • alkohol - odwadnia, wskutek czego szybko powstają zmarszczki, niezdrowy kolor i przebarwienia, wypłukuje z organizmu cenne składniki;
  • papierosy - palenie ich niszczy włókna kolagenu, a im mniej kolagenu, tym szybciej powstają zmarszczki;
  • nadmierne opalanie - również niszczy włókna kolagenowe;
  • zanieczyszczone środowisko - może ograniczać zdolność skóry do utrzymywania odpowiedniego poziomu nawilżenia, pył znajdujący się w powietrzu zatyka pory i zwiększa ilość bakterii na powierzchni skóry;
  • stresujący tryb życia bez chwili odpoczynku, zmęczeni wyglądamy na +10.

Niewłaściwe nawilżenie sprawia, że skóra staje się mało elastyczna, spada jej zdolność ochronna, a jest przecież naszą tarczą od zewnątrz i wewnątrz. Oto przykładowe działania pielęgnacyjne (nie wspominam o kosmetykach, gdyż mnóstwo blogów kosmetycznych podejmuje ten temat):
  • picie wody od 1,5 do 2 l (wspomaga usuwanie toksyn i szkodliwych produktów przemiany materii), jednak picie jeszcze większej ilości wody działa już niekorzystnie;
  • mgiełka w atomizerze - uwaga, pozostawienie na skórze wody do wchłonięcia przyspieszy przesuszenie skóry, dlatego nadmiar wilgoci po chwili zbieramy chusteczką;
  • skóra broni się przed utratą wody wytwarzając na swej powierzchni powłoczkę z tłuszczu i potu czyli sebum, zatem należy tak ją pielęgnować by nie zaburzać tego naturalnego procesu, np. stosując olejowe oczyszczanie twarzy, które hamuje nadmierne wydzielanie sebum i nie zaburza naturalnego pH skóry;
  • szczotkowanie skóry na sucho - sposób złuszczania skóry na całej powierzchni ciała, za wyjątkiem twarzy, za pomocą szczotki wykonanej z naturalnego włosia np. dzika lub z materiałów roślinnych, szczotkujemy ciało przed kąpielą, zawsze w kierunku serca, regularne szczotkowanie nie tylko usunie martwe komórki naskórka, ale też pobudzi krążenie krwi i zdolność układu limfatycznego do usuwania zgromadzonych toksyn (jestem fanką szczotkowania na sucho i każdemu polecam - naprawdę da się przyzwyczaić!)
Piling domowej roboty i kąpiel odtruwająca wg Murada:
Peeling - łączymy brązowy cukier z olejem (kartamusowym lub organicznym kokosowym) i grubo zmieloną kawą.
Kąpiel - ciepła z solą z Epsom (rozgrzewa mięśnie i likwiduje opuchlizny), po peelingu.
Po wyjściu z kąpieli wcieramy więcej oleju kartamusowego (zawiera kwas linolowy który m.in. wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej i posiada właściwości antyoksydacyjne) w wysuszone partie skóry.

Piękna zadbana skóra, włosy i paznokcie dodają nam urody i są oznaką dobrego zdrowia. Co prawda nie możemy zatrzymać upływającego czasu, ale możemy się z nim skutecznie ścigać, wystarczy wiedzieć, jak można o siebie zadbać. Myślę, że w tym dbaniu o siebie liczą się nie tylko kosmetyki, ale też prawidłowe odżywianie, wspomaganie się w razie potrzeby suplementami diety, ruch, relaks i sen. Jeśli zabraknie któregoś elementu skóra, włosy i paznokcie wyraźnie stracą na wyglądzie i niech to będzie dla nas sygnałem, żeby zabrać się do pracy nad sobą.

64 komentarze:

  1. Wszystko jest bardzo istotne i przecież samo picie "hektolitrów" wody nie pomoże. Masz rację, że trzeba uważać, nie przesadzać z tym, co odwadnia. Ale jak to mówią dobra kawa nie jest zła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kawie bardzo sprzeczne opinie można przeczytać, niektórzy widzą w niej samo zło i chlubią sie tym, że oduczyli sie ją pić zupełnie. Nie wiem, czy to takie ważne, dlamnie na pewno nie. Jeśli smakuje mi kawa, to dwie filiżanki dziennie na pewno mi nie zaszkodzą i nie zamerzam ćwiczyć swej silnej woli pozbawiając się jednej z przyjemności. Zresztą smak kawy lubię też w czekoladkach czy niektórych ciastach :-)

      Usuń
  2. Zgadzam się w 100%, sam muszę przestać się 'opijać' kawą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja, wypijając przesadną liczbę filiżanek kawy, czuję "palpitacje" serca ;-)

      Usuń
  3. Muszę przestać pić tak dużo kawy i na pewno muszę pić więcej wody. To podstawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pracy staram sie bardzo pilnować i zawsze mieć przed sobą szklankę z wodą. W domu to jakoś tak naturalnie mi to przychodzi :-)

      Usuń
  4. To wszystko prawda, muszę pamiętać o tym szczotkowaniu na sucho i wypróbować je.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet do kalendarza google sobie to wpisałam - dwa razy w tygodniu szczotkowanie na sucho i nie ma że boli ;-) Zresztą za tylko pierwszym razem jest trochę nieprzyjemnie, później takie drapanie jest nawet fajne.

      Usuń
  5. Bardzo przydatne porady - Bożeno. U mnie też kawa w nadmiernych ilościach ostatnio gości. Peeling wg Murada wygląda ciekawie bo o mieszance zmielonej kawy z olejem i brązowym cukrem jeszcze nie słyszałam. Dotąd - stosowałam z samej zmielonej kawy więc czeka mnie wypróbowanie teraz czegoś nowego :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np. nigdy jeszcze nie używałam oleju kartamusowego, z opisu widać, ze ma dobre właściwości. Pozdrawiam Małgosiu :-)

      Usuń
  6. Cenne porady. Swego czasu próbowałam tego szczotkowania, lecz umarło śmiercią naturalną:)). Może teraz, wiosną, będę bardziej wytrwała:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo z tymi nawykam i to prawda - trzeba pilnować się przez określony czas, a potem to już z górki. Zawzięłam się na to szczotkowanie w tym roku i jak na razie idzie mi sprawnie, ale znam siebie i wiem, że najgorsze co mogę zrobić, to odpuścić sobie dwa szczotkowania :-)

      Usuń
  7. Świetny post Bożenko i cenne porady :) z tą kawą są rożne teorie ale przydatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - różni pseudonaukowcy serwują nam coraz to nowe rewalacje. Czytając o kawie sama się pogubiłam w różnych biegunowych opiniach. Chyba trzeba sie zdać na intuicję ;-)

      Usuń
  8. Świetny wpis! Ubranie na całe życie to porównanie trafiające w samo sedno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najgorsze jest to, ze pewne zaniedbania zostawiają ślady już na zawsze: rozstępy, blizny, przebarwienia - można usunać, ale jakim kosztem? To nie jest tanie i przyjemne. Młode dziewczyny, które dużo palą niewidzą zmiany natychmiast i myślą, że tak będzie zawsze, ale nie będzie...

      Usuń
  9. Nadmiar wszystkiego szkodzi tak wody, jak i pielęgnacji czy kosmetyków. Kiedyś spotkałam się z wpisem kobiety która robiła piling 4 razy w tygodniu aby jej twarz zrobiła się gładka. Gdzieś usłyszała że zmarszczki to nic innego jak rogowaciejący naskórek. Ok...ale to się robi systematycznie, według zaleceń od początku, a nie jak twarz już ma bruzdy. Wtedy już się nie wyprasuje, nie nadrobi straconych lat.
    A co do wody....nawet nie zdajemy sobie sprawy z jej mocy. Namówiłam kiedyś znajomą na eksperyment...pije 2 l wody dziennie przez miesiąc i porównujemy jej twarz po tym czasie. Dokumentacja foto przed i po....wiecie jaka była różnica w skórze? Jakby jej ubyło z 10 lat...gadka, sprężysta, promienna...i tylko więcej wody. Ale bez szaleństw. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo pilnuję się z piciem wody, naturalnych soków, jedzenia owoców. Muszę przyznać, że mimo wielu krzyżyków na karku mam jeszcze dość porządną skórę, ale może też pomaga trochę łykanie kolagenu i kosmetyki z komórkami macierzystymi... Jeszczę lecytynę planuję wprowadzić do diety. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  10. Staram się dbać o swoją skórę, ale niestety czasami traktuję ją po macoszemu, muszę sobie wziąć do serca twoje rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, bo latka lecą, chociaż na początku nie jest to aż tak odczuwalne, i to bywa mylące ;-)

      Usuń
  11. Kawa pita w rozsądnych ilościach nie odwadnia...tylko co to są te rozsądne ilości?! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbyś była kawoszem? ;-) Dla mnie to dwie filiżanki, trzecia to gwarantowane gorsze samopoczucie (mdłości, a jeszcze więcej filiżanek - serce szybko bije).

      Usuń
  12. jestem dobra dla swojej skóry :-)
    choć mogę być lepsza :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy może :-) [Każdy ma coś za uszami ;-)]

      Usuń
  13. Bez kawy nie da rady :( To nałóg od dobrych (bardzo wielu)lat. Ale wody pilnuję :) Z tym łykaniem kolagenu to myslałam,ze przesada, ale jak widać jednak nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łykam od 3 miesięcy i skóra wygląda lepiej, ale też kremy czy serum stosuję z komórkami macierzystymi, a więc wpływające na produkcję kolagenu...

      Usuń
  14. Ja też bez kawy nie ogarnę, bo jestem niskociśnieniowcem. Natomiast dobrą alternatywą dla niej są herbaty np. zielona, czy biała. Cudnie smakują, cudnie pobudzają i nie przynoszą takich negatywnych efektów, jak kawa.
    Choć w rozmowie z pewną p.dietetyk usłyszałam, że kawa i herbata nawadniają organizm, pod warunkiem, że pijemy je w czystej postaci, bez dodatku cukru, słodzików, mleka, zabielaczy itd.
    Pięknego tygodnia Gaju! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na podniesienie poziomu energii polecam guaranę - kupuję taką w proszku, do rozpuszczania w czym tam sobie wymyślę. I to rzeczywiście orzeźwia, ale tak łagodnie, bez żadnych akcji ze strony serca czy układu krążenia. Również życzę miłego tygodnia Aniu :-)

      Usuń
    2. A to muszę wypróbować. Zwł. że bez dziwnych fiksacji rytmu serca. Dziękuję za radę.
      Gaju, będzie mi niezmiernie miło, jeśli pomożesz mi podjąć decyzję. Z góry dziękuję :)
      http://konwenanse.blog.pl/koniec-ze-starociem

      Usuń
  15. Super rady i ostrzeżenia. Byłam zaintrygowana tytułem o tym ubraniu na całe życie. Zaciekawiło mnie to - jasne, chodzi o skórę. Jestem jak najbardziej za tym, żeby o nią dbać. Niezależnie od wieku, płci, pracy. Każdy powinien znaleźć chwilę na własną pielęgnację. Jest to poniekąd przecież inwestycja w siebie.
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwestycja, którą najbardziej doceniamy po latach ;-) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Ja sama mam z kawą problemy, pije jej za dużo. Na cere też dobrze robi wysypianie się i spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Wiele osób o tym zapomina ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, niedostatek snu bardzo (i od razu) odbija się na cerze. Tak bardzo, że na zarwanie nocy trudno mnie namówić, jeśli nie mogę tego rano odespać ;-)

      Usuń
  17. Picie 2l wody, peelingi, nawilżanie skóry i koniecznie kremy z filtrem na lato to podstawa. Ciekawy wpis i dobre rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie najbardziej zaniedbuję filtry :-/ Ale tez czytałam, że filtry musimy ponawiać co jakiś czas, a kto robi sobie co chwilę kremowanie buzi... I tego właśnie w tej całej historii z filtrami nie rozumiem. Bo przecież krem wklepujemy rano i wieczorem, wiec jakim cudem filtry niby działają tak długo...

      Usuń
  18. Ja właśnie rozpoczynam walkę o skórę i włosy. Obecnie są w kiepskim stanie, prawdopodobnie od antybiotyków (tak myślę, ponieważ odżywiam się zdrowo, piję wodę itd.) które lekarz przepisał mi 4 razy w ciągu dwóch miesięcy. Zmasakrowały moje włosy, skórę i paznokcie a naprawdę miałam już ładne:) I zaczynam wszystko od początku. Mam nadzieję, że pojawią się się efekty pod postacią bujnych włosów i ładnej skóry. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po tych elementach (skóra, włosy, paznokcie) widać kondycję naszego ciała, u mnie też nie wygląda to kwitnąco, np. paznokcie - kiedy tylko przez tydzień są pod lakierem - zaczynają się rozdwajać, no i mają podłużne bruzdy - czytałam, że to niedobór cynku, a też wydaje mi się, że "wiem co jem"...

      Usuń
  19. Podoba mi sie to porównanie skóry do jedynej wyjściowej sukienki:) szkoda, że nie myślę o niej w ten sposób na co dzień. Muszę przede wszystkim zacząć więcej wody pić, bo z tym słabo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami każdemu zdarza się nie myśleć, ale z reguły, jeśli dostrzegamy defekty, to trudno nie myśleć ;-)

      Usuń
  20. To chyba musze więcej kawy pić i więcej się stresować może dołożą mi w końcu te 10 lat i przestaną o dowód pytać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się cieszyła, gdyby ktoś zapytał mnie jeszcze o dowód, oczywiście wyłącznie podczas zakupu alkoholu :-D

      Usuń
  21. Dbanie o siebie to nie jest próżność, bardzo dobrze, że o tym wspomniałaś:) A peeling zdecydowanie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy ktoś używał oleju kartamusowego, ja nigdy z takim się nie spotkałam, ale przepis jest autentyczny - z książki Murada :-)

      Usuń
  22. Bardzo podoba mi się to stwierdzenie, że skóra to ubranie na całe życie:). Ja o moją staram się w miarę racjonalnie dbać. Nie pije kawy, alkoholu, ani nie palę papierosów. Jeśli chodzi o opalanie, to w sezonie unikam "smażenia się" godzinami, a jak już to z filtrem, ale przyznam się że teraz kiedy ciepłych dni mamy jak na lekarstwo, to jak pojawią się promyki słoneczne, to wystawiam do nich twarz. Co tam zmarszczki, muszę się wygrzać:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o opalanie, to wolę się nie smażyć, ale też mam naczynka :-/ Jednak myślę, że trochę demonizuje się słońce. Tak jak piszesz, wystarczy się nie poparzyć, a le żeby zupełnie unikać czy nie wychodzić bez filtra, to już mam mieszane uczucia do takiego podejścia :-)

      Usuń
  23. Ubranie na cale zycie - fajne stwierdzenie. Ostatnio odkrylam fajny domowej roboty peeling z miodu z cynamonem. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cynamon na pomarańczową skórkę podobno świetny, ale jeszcze nie próbowałam. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  24. Bardzo pożyteczny wpis z dobrą, widać, że sprawdzoną wiedzą, a peeling brzmi interesująco i kusi by spróbować. Tak, trzeba dbać o siebie kompleksowo, dusz+ciało= jedność, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki za tak świetną ocenę wpisu :-) Miałam dużo czasu, żeby przekonać się na własnej skórze ;-)

      Usuń
  25. Bardzo podoba mi się porównanie skóry do sukienki na całe życie :) wpis jak zwykle trafiający w samo sedno. Staram się dbać o,, tę jedyną sukienkę,, jak mogę, suplementy,mazidła, picie wody - to przyszło mi dość łatwo i często wypijam tej wody wiecej niż 2 litry. Kawę kocham i nie zrezygnuję z tej przyjemności ( chyba,że okresowo jak w przypadku detoksu) ale też te dwie filiżanki dziennie to podobno,, dla zdrowotności,, dobrze jest wypić. Dodatkowo z fusów po kawie robię sobie peeling i bardzo go sobie chwalę :) ale muszę wypróbować Twój przepis. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja kupiłam sobie ksiażkę "Happy detoks" i spróbuję jeszcze raz podejść do detoksu, tylko wiedzy więcej przyswoję :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  26. Gaja, nominuję Cię do Liebster Blog Award :) Szczegóły tutaj :) http://odchudzaniemotywacja.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award-czyli-kilka.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja ostatnio piję dużo (w porównaniu z tym jak było kiedyś) wody więc jestem już z tego zadowolona ;] No ale można by jeszcze nad czymś popracować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zawsze coś się znajdzie, ja też tak mam ;-)

      Usuń
  28. Mi po ciąży skóra zaczęła się strasznie przesuszać i swędzić. Więc teraz smaruje się co dziennie po kąpieli. Plus staram się odpowiednio nawadniać organizm.

    Zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie coś związanego z hormonami... Na pewno zajrzę :-)

      Usuń
  29. a ja nie słyszałam o szczotkowaniu skóry na sucho- dla mnie to totalna nowość.

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony polecam :-) Nie należy zniechęcać się pierwszym wrażeniem, za każdym razem będzie lepiej.

      Usuń
  30. Sama pisałam niedawno o skórze, bo miewałam z nią problemy.
    Warto o nią dbać, bo faktycznie, jak ładnie to ujęłaś, skóra to taka nasza sukienka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dodatkowo mogę pisać już z pewnej perspektywy ;-) i o ile w młodszym wieku zmorą były pryszcze, to teraz w grę wchodzą zupełnie inne czynniki i naprawdę widać na skórze jak działają kosmetyki. Te odpowiednie powodują, że skóra jest gładka, nie obwisa, nie widać zmarch i mogę ciągle pokazywać sie bez pełnego makijażu ;-)

      Usuń
  31. Jeśli o mnie chodzi, to porady bardzo na czasie - ostatnio staram się pić więcej wody, a mniej kawy, bo moja wątroba już zaczęła się buntować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że wg mnie pobudzajacewłaściwości kawy są mocno przereklamowane. Ja np. nie mogę wypić więcej niż dwie filiżanki kawy, bo mnie od razu mdli.Próbowałam już kawy z kawiarki (ostatnio leży zapomniana) i kawy gotowanej, jednak siła nawyku jest silna i jakoś najprościej jest kawę sypaną zalać wrzątkiem ;-) W ekspres nie inwestuję, bo za mało jednak tej kawy pijemy i bez sensu kupować.

      Usuń
  32. świetne porównanie! okazuje się, że całkiem dobrze dbam o swoje ubranko, choć mozna nad niektórymi punktami jeszcze popracować :)

    OdpowiedzUsuń