niedziela, 10 maja 2015

Skarby Maroka

Przedstawiam Wam moje małe, próbne zakupy w zrobione sklepie Skarby Maroka.pl. Sklep posiada szeroki asortyment „egzotycznych” produktów m.in. do pielęgnacji naszej urody, perfumy, biżuterię i produkty spożywcze - za tę mini reklamę mi nie płaci, piszę z własnej woli, ponieważ pomyślałam, że to ciekawe miejsce może jeszcze kogoś zainteresować czy zachwycić.

  
1. Patyczki Miswak do czyszczenia zębów (a konkretnie 1 patyczek o długości 13,5 cm – 11 zł).


„Od wielu stuleci miswak bedący korzeniem drzewa arakowego, używany jest do czyszczenia i naturalnego wybielania zębów, a także w profilaktyce wszelkich chorób jamy ustnej! Miswak stanowi bowiem naturalną szczoteczkę i pastę do zębów w jednym.
Nie wymaga użycia wody, pasty, a nawet spłukiwania po użyciu, gdyż wszelkie bakterie na jej powierzchni są niwelowane w naturalny sposób. Właściwości te czynią miswak niezwykle praktycznym w podróży, w szkole czy w pracy. Po jej użyciu zęby będą czyste i lśniące, a co najważniejsze, pozbawione bakterii, kwasów i zalegającego osadu. Długotrwałe stosowanie wybiela zęby, skutecznie chroni przed próchnica, paradontozą, kamieniem nazębnym i osadem niszczącym szkliwo. Ponadto aktywuje odnowę już uszkodzonego szkliwa.”
Owszem, czyszczenie zębów patyczkami daje efekt odświeżenia i oczyszczenia, ale o wszystkich cudownych właściwościach tego produktu ciągle się nie przekonałam, gdyż patyczek po prostu wydaje mi się bardzo nieporęczny w porównaniu ze szczoteczką do zębów, do której jestem przyzwyczajona. Z tego właśnie powodu nie wyrobiłam sobie nawyku czyszczenia nim zębów. Teraz zabrałam swój patyk do pracy i tam wycieram nim swoje ząbki (kiedy sobie o nim przypomnę).


2. Bio-szampon z glinką ghassoul i ekstratem z róż damasceńskich 200 ml (27 zł).

Mycie włosów tym szamponem to prawdziwy różany rytuał. Szampon przeznaczony jest to oczyszczania każdego rodzaju włosów. Delikatnie myje włosy, a ekstrat różany nawilża włos na całej jego długości. Glinka ghassoul zawarta w szamponie również oczyszcza skórę głowy. Jeśli Twoje włosy są pozbawione blasku i witalności ten szampon przywróci im równowagę i zdrowy wygląd. Szampon odświeża skórę głowy, wspomaga jej ukrwienie, łagodzi rany, podrażnienia i doskonale nawilża.”
A mnie po nim lekko swędzi głowa… (Ale mnie po wielu szamponach swędzi głowa, więc się nie sugerujcie). Składu nie mogę rozszyfrować, bo jest pisany „znaczkami”.


3. Naturalny olejek miętowy 30 ml (25 zł). I właśnie olejkowi miętowego poświęcę więcej uwagi, bo sama jestem zaskoczona co można z nim zrobić.
Kupiłam ten olejek po przeczytaniu artykułu na Poczcie Zdrowia (http://www.pocztazdrowia.pl/pozbadz-sie-bolow-glowy-dzieki-temu-olejkowi-eterycznemu/) z zamiarem wykorzystania go na ból głowy zamiast tradycyjnych pigułek przeciwbólowych.
„W przypadku bólu głowy nanosimy na palec wskazujący dwie krople olejku oraz wmasowujemy go w skronie i czoło. Trzeba przy tym uważać, by nie dostał się do oczu, ponieważ spowoduje podrażnienia (w takim wypadku obficie przemyj oczy zimną wodą i niezwłocznie skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą). Zwykle nie ma potrzeby rozcieńczania olejku z mięty pieprzowej. Jeśli jednak u osoby szczególnie wrażliwej spowoduje on podrażnienia, wystarczy rozcieńczyć go olejem roślinnym z dziurawca (w przypadku bólu głowy) lub stosowaną na co dzień oliwą z oliwek. Masaż wywołuje efekt rozszerzania naczyń krwionośnych: krążenie spowalnia, co działa uspokajająco. Już po kilku minutach pojawi się pierwsze wrażenie chłodu, a przede wszystkim ustąpi ból głowy.” W moim przypadku olejek nie likwiduje całkowicie silnego bólu (migrenowego), ale takie słabsze pobolewania uspokaja oraz pomaga na zatkany nos.




Ponieważ olejek bardzo wolno mi schodzi, zaczęłam szukać informacji, co jeszcze mogę z nim zrobić, żeby w ogóle zużyć całą zawartość, bo przecież głowa nie boli mnie na okrągło. Oto co wyszperałam w czeluściach internetu:


  • Nieprzyjemny oddech, nudności i wszelkiego rodzaju problemy z trawieniem (wymioty, wzdęcia, niestrawność…) zwalczymy, nakładając 1–2 krople na chleb pełnoziarnisty i zjadając całość (nie przekraczaj 3 dawek dziennie). Daje to niemal natychmiastowy efekt i zapewnia świeży oddech przez kilka godzin – dłużej niż jakakolwiek „miętówka” czy dowolny inny środek.

  • W przypadku kaszlu możemy wmasować 2 krople olejku miętowego w klatkę piersiową, aby uwolnić wydzielinę oskrzeli w wyniku działania zawartego w nim mentolu.

  • Masaż z zastosowaniem olejku eterycznego z mięty pieprzowej przydaje się przy łagodnych urazach.

  • Dodawany jest do olejku arganowego. Taka mieszanka działa tonizująco, antyseptycznie, przeciwzmarszkowo i orzeźwiająco.

  • Olejek miętowy stosowany podczas inhalacji udrażnia zatkany nos i zatoki, łagodzi ból głowy, działa wykrztuśnie.

  • Kąpiel z olejkiem miętowym: Kilka kropli olejku miętowego mieszamy z łyżką miodu lub mleka w proszku i dodajemy do wody w wannie. Kąpiel z dodatkiem olejku miętowego działa relaksująco, antyreumatycznie i uspokajająco. Łagodzi ból mięśni i stawów. Wzmacnia organizm, wpływa korzystnie na układ oddechowy i system nerwowy.

  • Kąpiel z dodatkiem olejku miętowego do stóp: Do miski z ciepłą wodą  (temperatura kąpieli nie powinna przekraczać 38 stopni) dodajemy garść soli morskiej, łyżkę miodu i kilka kropli olejku miętowego. W tak przygotowanej kąpieli moczymy stopy przez 20 minut. Olejek miętowy działa przeciwgrzybiczo i antybakteryjnie. Skutecznie odświeża i chłodzi stopy. Niweluje uczucie zmęczenia po ciężkim dniu pracy.


Olejek miętowy w domowych porządkach:

  • Wypełnić butelkę ze zraszaczem 1l wody i 10-15 kroplami olejku miętowego. Dokładnie zmieszać. Spryskiwać miksturą roślinki lub wzdłuż chodników, aby pozbyć się insektów takich jak mrówki, mszyce, żuczki, chrząszcze czy wszy roślin.

  • Dodać kilkadziesiąt mililitrów olejku z mięty pieprzowej do puszki z farbą. Dokładnie zamieszać. Zapobiegnie to powstawaniu oparów z farby.

  • Zmoczyć olejkiem miętowym płatki kosmetyczne i porozkładać je w miejscach, w których mogą być myszy. Porozkładać je również w pobliżu okien czy drzwi, czyli w miejscach, którymi myszy mogą się do domu przedostać.

  • Dodać kilka kropel mięty do jonizatora, a świeży jej zapach rozniesie się po całym domu.

  • Odstraszanie komarów olejkiem miętowym: kilkanaście kropli olejku miętowego i cytrynowego wlewamy do butelki ze spryskiwaczem napełnionej wodą, rozpylamy aromaterapeutyczną mgiełkę na dywany, tapicerkę mebli, zasłony i firany.


Olejku miętowego nie stosować w przypadku dzieci oraz osób cierpiących na astmę. Stosowanie w przypadku ciężarnych wymaga konsultacji ze specjalistą. Raczej nie stosować bez rozcieńczania (mój olejek nadaje się do stosowania na skórę bez rozcieńczania).


Macie swoje doświadczenia z wyżej wymienionymi produktami? Zapraszam do komentowania!

64 komentarze:

  1. Kurcze ja mam astmę!
    Spróbuję ten sposób z myszami . Dookoła mojego domu są same pola i na jesień myszy pchają sie drzwiami i oknami! Z łapek na myszy nic sobie nie robią .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wsi myszy to duży problem, w domu, gdzie mieszkają rodzice każdego roku była plaga myszy. Ojciec w końcu wpadł na "genialny" pomysł i zatkał na amen wywietrzniki na dole. Myszy nie wlazły, ale dla domu to też złe rozwiązanie...

      Usuń
  2. Natura to jednak mądre jest, ile ma w sobie bogactwa i sposobów na wszelakie niedogodności życia codziennego. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też potrzeba do niej cierpliwości, bo działanie może nie tak spektakularne jak przy chemii ;-)

      Usuń
  3. Też się czasem u nich zaopatruję, rzetelny sklep.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie asortyment oczarował! Pomadki, olejki, perfumy, przyprawy. Już planuję następne zakupy, chciałabym przetestować arabskie zapachy :-)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To rozejrzyj się u nich :-) Chyba, że nie lubisz tego typu produktów.

      Usuń
  5. Ja podobnie jak koleżanka powyżej wcześniej nie słyszałam o tym sklepie i produktach jakie oferuje, ale chyba to zmienię :)
    Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkryłam ich przez przypadek, to zdecydowanie moje klimaty :-)

      Usuń
  6. Jak radzisz sobie z migreną? Leczysz się farmakologicznie? Ja tak, zdecydowałam się na to, ale zastanawiam się, kiedy i czy to przerwać.

    Patyczek do zębów może być ciekawą alternatywą gumy do żucia w ciągu dnia! Natomiast olejek miętowy lubię wykorzystywać szczególnie latem, dodając kilka kropel do maski czy odżywki do włosów - przyjemnie chłodzi i włosy dłużej pozostają świeże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgłaszałam się do lekarza, samodzielnie biorę leki przeciwbólowe zalecane podczas minegreny. U mnie jest tak, że jeśli wezmę dużą dawkę już przy pierwszych objawach, to ból ustąpi. Kiedyś myślałam, żeby spróbować przetrwać bez lekarstw, to był pierwszy i ostatni raz. Bardzo głupi pomysł - mąż myślał, że schodzę i po karetkę chciał dzwonić ale przysięgłam, że dam radę. Najgorsze, że powrót do formy trwał przez dobę, tak byłam rozwalona bólem i mdłościami. Staram się mieć przy sobie lekarstwa, na szczęście często mnie nie dopada. Zauważyłam u siebie powiązanie z cyklem miesiączkowym.

      Usuń
  7. Ja jestem wielką, ale to naprawdę wielką fanką olejków. A o miętowym nigdy jeszcze nie słyszałam (jak to się mogło stać?). Bardzo chciałabym zobaczyć jak działa i czy się u mnie sprawdza, więc sklep mnie kusi :) Na przykład taka miętowa kąpiel- jak piszesz- super sprawa. Olejki są dla nas zbawienne, no i mają multum zastosowań. Pozdrawiam cieplutko. Miłego dnia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój na razie stosuję do udrażniania nosa i podczas lekkich bólów głowy, jest delikatny - bez rozcieńczenia używam na twarz (skronie, czoło, okolice zatok) i zero podrażnień. Nie wiem, czy w innych sklepach można dostać taki łagodny, bo generalnie wszędzie zalecają rozcieńczać... Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Gaja, nie używam prezentowanych ciekawostek. ale tym patykiem mnie zaciekawiłaś. sprawdza się w pracy ? smakuje jakoś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patyczek smakuje dziwnie, ale wg mnie nie obrzydliwie. W pracy na pewno się sprawdzi, bo idziesz sobie z takim patyczkiem do łazienki i w kilka minut oczyszcasz zęby. Po zużyciu końcówki, obcinasz korę i robisz kolejny pędzelek. To nie jest tak, że po każdym użyciu musisz obierać z kory kolejny fragment. Tylko widzisz, my tzw. cywilizowani ludzie, za bardzo przyzwyczailiśmy sie do wygodnego kształtu szczoteczki ;-)

      Usuń
  9. Jaki ciekawy artykuł :) Ten patyczek najbardziej mnie zaintrygował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój kupiłam z ciekawości - nie najdroższy, można spróbować czegoś nowego bez wielkiego uszczerbku w budżecie domowym :-)

      Usuń
  10. Ten "patyczek" do mycia zębów zawsze mnie interesował. Daj proszę znać jak się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak: gdybym nauczyła się go systematycznie używać, to na pewno byłabym zadowolona, bo po użyciu jest wrażenie idealnie czystych zębów, gładkich, jest też odświeżenie. Jednak tyle lat ze szczoteczką w ręku to moc przyzwyczajenia. Szczoteczka sama wpada do ręki ;-) W efekcie w razie potrzeby używam go w pracy. U mnie przeważyła niechęć do walki z wieloletnim nawykiem, ale patyczek jest w porządku :-)

      Usuń
  11. Mmmm naturalne olejki. Pięknie pachną i mają miliony zastosowań. Najlepsze kosmetyki jakie może podarować nam natura :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mój dopierodrugi olejek w życiu - wcześniej używałam jeszcze pomarańczowego. Z tym jest naprawdę wygodnie, bo nie robi mi krzywdy nie rozcieńczony :-)

      Usuń
  12. patyczaki to dla mnie totalna nowość - nigdy wcześniej nie widziałam!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W SKarbach znajdziesz jeszcze wiele takich nowości :-) Np. zwróć uwagę na pomadkę http://skarbymaroka.pl/pozostale-produkty/902-po.html

      Usuń
  13. intrygujące kosmetyki, a patyczki do zębów to już w ogóle odjazd, jestem tak zaintrygowana, ze chyba sama wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Ja ciągle poszukuję kosmetyków, które wydadzą mi sie wyjątkowe i akurat w tym sklepie zawsze coś wyszperam :-)

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. I ma lekką konsystencję, taką raczej wodnistą, więc łatwo się wchłania.Zresztą i tak nadmiar łatwo usunąć zwykłą chusteczką :-)

      Usuń
  15. zawsze byłam zdania, że dzisiejsza chemia kosmetyczna próbuje tylko nieudolnie naśladować Matkę Naturę!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, do mnie przemawia powiedzenie: nie smaruj się niczym, czego byś sama nie zjadła. Jednak z przyzwyczajenia kupuję jeszcze niektóre kosmetyki drogeryjne, czasami apteczne :-)

      Usuń
  16. Ciekawie :D ten patyczek jest intrygujący ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób, jak widzę, zaintrygował :-)

      Usuń
  17. Dla mnie olejek miętowy zawsze był wybawieniem na katar :) Ale nie wiedziałam, że ma jeszcze tak dużo zastosowań :D
    Za to zaskoczyłaś mnie tym patyczkiem do czyszczenia zębów :D Zastanawiałam się, jak spojrzałam na obrazek czy to się je. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patyk ma intensywny zapach, ale taki, który z niczym mi się nie kojarzy. Olejek pomoże na lekki ból glowy, takie bardziej ćmienie :-)

      Usuń
  18. Patyczek mnie tak zaintrygował, że się zastanawiam czy sobie nie kupić i nie sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie jest czasami spróbować czegoś innego, nawet jeśli miałoby się nie przyjąć :-)

      Usuń
  19. Mnie ten patyczek zaintrygował. Szczerze mówiąc też bardziej ufałabym chyba szczoteczce ;).
    pozdrawiam
    www.maciejko.eu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze to ciekawy produkt i gdybym tylko chciałą się przestawić, pewnie nie byłoby źle, ale wiesz jak to jest z wygodą - szczoteczka tak ładnie sama układa się w dłoni :-)

      Usuń
  20. Patyczek do mycia zebow? Zadziwilas mnie. Wcale sie nie dziwie, ze jest CI z nim nieporecznie. Samej tez by mi tak bylo. Kiedys mialam super maseczke zluszczajaca z glinka ghassoul na cere, niestety nigdy nie udalo mi sie ponownie jej znalezc (jezeli mozesz sprawdzc dla mnie w tym sklepie czy cos takiego z ghassoul maja na cere). Tyle rzeczy z olejkiem mietowym (ale jak mam alergie skorna na miete, to chyba nie dla mnie). Jak zawsze jestes skarbnica wiedzy i tylu pozytywnych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://skarbymaroka.pl/glinki/59-naturalna-glinka-ghassoul-200-gram.html - produkty mają wyczerpujące opisy, w tym np. są propozycje zastosowań glinki (przepisy na maseczki). Dziękuję za tę skarbnicę - po prostu mam charekter szperacza i może stąd lekki skutek uboczny ;-) Sklep opisuje produkty jako naturalne, ale kiedy Ci przesyłają to trudno sprawdzić skład, bo napisy w "robaczkach" i francuskim. Ty pewnie byś sobie poradziła :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Witaj serdecznie
    Bardzo ciekawe informacje o olejku i teraz jestem przekonana, żeby go kupić, podobnie z szamponem. Prowadzisz bardzo wartościowy Blog i dziękuję, że dzielisz się ciekawymi informacji, zdrowie i uroda to dla mnie bardzo ciekawe tematy...
    Dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak myślisz :-) Dziekuję.

      Usuń
  22. Patyczek do czyszczenia zębów - jak to działa? :D Musi być naprawdę nieporęczne w porównaniu ze szczoteczką do zębów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze zęby przednie czyści się nieźle, ale od wewnątrz czy z boku. Niewygodnie. Pewnie kwestia nawyku. Ale efekt naprawdę zadowalajacy :-)

      Usuń
  23. no tak przyzwyczajenie robi swoje... szczoteczka tyle lat a tu nagle jakiś patyczek i jak sie przestawić skoro pewne rzeczy są tak oczywiste:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, na razie czyszczę sobie ząbki w pracy i oczywiście wzbudzam sensację tym "przyrządem" :-)

      Usuń
  24. Widze, że zakupy były bardzo udane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, fajne zakupy, chociaż szampon trochę podrażnia... :-/ A myślałam, że jeśli BIO, to swędzenia nie będzie.

      Usuń
  25. Bardzo fajny sklep, podoba mi się zwłaszcza ten patyczek do czyszczenia zębów. Nigdy nie słyszałam o czymś takim:). Muszę koniecznie zajrzeć na ich stronę. A ja tradycyjnie jak w każdy czwartek zapraszam Cię serdecznie wraz z Twoim artykułem na moje Linkowe Party u Lifestylerki:). Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, czy Ci sie spodoba... Oczywiscie pojawię się z kolejnym linkiem :-)

      Usuń
  26. Zaintrygowała mnie ta mięta, nie wiedziałam, że może mieć tyle zastosowań. No i przy małych bólach lepiej czymś takim się ratować niż kolejnymi tabletkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to samo miałam na myśli. Przez swoje niedomagajace zatoki i tak dość często łykam tabletki z ibuprofenem, bo jeśli zaczynają boleć, to muszę reagować.

      Usuń
  27. Fajne zakupy, patyczek do zębów intrygujący ;) i fajne znalazłaś dla niego zastosowanie :)) jak on,, smakuje,,?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak on smakuje? Trudno określić, smak do niczego znanego mi nie podobny. Ale na pewno nie jest to wstrętny smak, nawet odświeża :-)

      Usuń
  28. uwielbiam wszelkiego rodzaju naturalne olejki. nie wiem, czy to moja wyobraźnia, czy rzeczywiście sprawdzają się u mnie zdecydowanie lepiej, niż jakiekolwiek sklepowe wynalazki, nawet te z wyższej półki. kiedyś natomiast, będąc zagranicą, kupiłam sobie krem różany - również podobno z naturalnych składników, i po dwóch tygodniach zaczął pokrywać się pleśnią! tłumaczę to sobie, że musiał być bardzo naturalny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może rzeczywiście? Przecież one mają krótki termin przydatności... Ale z drugiej strony - kto w dwa tygodnie krem zużyje? Nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z tak naturalnymi kosmetykami, ale czytałam, że kręcąc sobie kremy w domu, powinniśmy dodać kilka kropli konserwantu, jesli nie chcemy, żeby nam się zepsuł zbyt szybko. Może Twój konserwantów nie zawierał...

      Usuń
  29. Jakiś czas temu używałam olejku miętowego na bóle głowy, niestety mam zbyt wrażliwą skórę i strasznie ją podrażniał. Nie pomogło wymieszanie go z kremem, ani oliwką. Pozostali członkowie rodzinki korzystają z niego do dziś, świetnie się sprawdza na bóle głowy, zatok i katar. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy u mnie chodzi o to, że olejek pochodzi ze Skarbów, ale swój stosuję bezpośrednio na skórę twarzy i nie obserwuję niczego podejrzanego... A też jestem wrażliwcem :-)

      Usuń
  30. Hmmm... nawet nie wiedziałam, że olejek miętowy ma tyle zastosowań ... :) Dobrze, że o tym piszesz. Będę wracać do Twojego posta :) Pozdrawiam serdecznie Małgosia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet przydatny :-) Oczywiscie - jak zauważyłam - wszystko jest kwestią nawyku. Czy używanie patyczka zamiast sczoteczki, czy wcieranie w skronie olejku. Mamy swoje wyuczone zachowania np. boli łykam pigułkę, których ciężko sie pozbyć. Ale czasami warto spróbować czegoś nowego :-)

      Usuń
  31. Pierwszy raz czytam o tym patyczku do czyszczenia zębów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. olejek mnie szczególnie zainteresował. Tyle zastosowań, z pewnością warto mieć w domu.

    OdpowiedzUsuń
  33. To ja trochę lajtowo i z innej strony... Ostatnio znajomy wrócił z Maroka i przywiózł mi zieloną szminkę, która po użyciu daje na ustach mocno bordowy kolor :) magia!

    OdpowiedzUsuń