czwartek, 7 maja 2015

Oszczędzanie czasu w domu

Powiedzenie "nie mam czasu" ciągle na topie. Wszyscy, na czele ze mną oczywiście, nie wiedzą co to nuda i brakuje im czasu na sen. Tymczasem są tacy, którzy twierdzą: brak czasu nie istnieje, wszystko jest kwestią jego właściwej organizacji. Jeżeli przytaknę temu twierdzeniu, to tym samym przyznam się, że jeszcze dużo muszę się w kwestii organizacji nauczyć.

Jestem kobietą pracującą - w swojej pracy spędzam 5 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. Po pracy zajmuję się domem, który nieustannie zarasta kurzem, gotuję, piorę itd. Nie mam pod opieką dzieci. Ponadto (wymieniam tylko główne czynności): piszę prawie codziennie, ćwiczę 4 dni po niecałej godzinie, czytam (książki, czasopisma, ciekawe strony internetowe), bloguję, robię zakupy, mam jeden dzień w tygodniu, kiedy przypominam sobie angielski, zajmuję się na odległość swoim drugim domem na wsi (mieszkają tam co prawda rodzice, ale wszystkie formalności należą do mnie), robię zdjęcia, no i planuję (zadania, jadłospis i co się da)...

Kiedy powyższe czynności wpiszę w 24-godzinne koło czasu, to widzę, że nie mam kiedy się nudzić i nie uważam się też za wyjątek - wiem, że kobiety, które chcą od życia czegoś więcej, nie pamiętają już, co to nuda, a te z maluchami u boku, to już w ogóle tytany pracy! Dlatego musimy być sprytne i nauczyć się kilku sztuczek, które pomogą nam oszczędzić czas.

Byłoby miło, gdybyśmy w domu mogli po prostu odpocząć po pracy, ale nie! Ten czas jest zwykle wypełniony po brzegi rzeczami, które pożerają nasze cenne minuty. Jak je uratować? Oto kilka niezawodnych sposobów:

1. Przygotowanie jedzenia, tak, aby było pyszne i pełnowartościowe wymaga własnoręcznego przygotowania, ale nie zawsze musimy stać po dwie godziny każdego popołudnia (po powrocie z pracy) przy kuchence. Szukajmy przepisów, które możemy wykonać w 30 minut, a przygotowanie dań bardziej złożonych zostawmy na dni wolne od pracy.

2. Poświęćmy czas na planowanie posiłków, a na podstawie tych planów twórzmy listy zakupów.

3. Niektóre potrawy możemy przygotować w podwójnych porcjach - do zamrożenia.

4. Telewizja - jeśli ją mamy i chętnie oglądamy, to wiemy, że jest to popularny złodziej czasu. Zatem planujmy, co będziemy oglądać. Przez np. tydzień spontanicznego oglądania telewizji obserwujmy ile czasu nam to zajmuje i w razie potrzeby ograniczmy ten czas. Do takiego postępowania motywuje wyliczanka: jeśli dziennie spędzamy przed telewizorem 3 godziny, tygodniowo będzie ich 21 (3 popołudnia!), a jeśli założymy życie do 80-tki, okaże się, że na wpatrywanie się w TV minie nam 10 lat życia.

5. Komputer - NIE: dla luźnego przeglądania stron godzinami (przecież tak lubimy czytać!), czczego gadania przez komunikatory, oglądania kolejnych śmiesznych filmików. Te czynności na pewno relaksują, ale zaczęte, trwają godzinami, wciągają niczym studnia czasu...

6. Telefon komórkowy - NIE: dla wciągających gier, plotkowania czy SMS-owania bez poczucia upływu czasu.

7. Zmywarka naprawdę ułatwia życie, jednak warto nauczyć domowników wstawiania brudnych naczyń od razu do niej, zamiast do zlewu.

8. Posiadanie samochodu oszczędza nam masę czasu, tylko żebyśmy przy okazji nie oduczyli się chodzić ;-)

9. Internetowe konto w banku to już prawdziwy rarytas, od kiedy je mam (od lat...) zapomniałam, co to kolejki na poczcie czy w banku.

10. Zakupy online - moje ulubione! Kupuję przez internet większość produktów, za wyjątkiem żywności, ale gdybym nie miała samochodu, to pewnie i żywność kupowałabym przez internet. Np. Tesco czy Alma oferują taką opcję.

11. Korzystanie z czasu przeznaczonego w TV na reklamy na wykonanie szybkich czynności typu: opróżnienie zmywarki, rozwieszenie prania, podlanie kwiatów.

12. Używanie minutnika kuchennego do kontrolowania czasu wykonywania  poszczególnych czynności, które zamiast pół godziny, mogłyby się ciągnąć dwa razy dłużej.

13. Rano dobrze jest poleżeć w łóżku, jeśli dysponujemy wolnymi "pięcioma minutami" , jednak przedłużanie w nieskończoność czasu wyjścia z łóżka potrafi rozwalić każdy dzień.

14. Sprawdzanie skrzynki mailowej tylko o wcześniej określonych porach, wiadomości na które musimy zareagować albo załatwiamy od razu, albo przeciągamy do folderu np. "Do zrobienia" i zajmujemy się nimi we właściwym czasie.

15. Miejmy w pobliżu notes, w którym zapiszemy wpadające nam do głowy pomysły. Nasza głowa będzie przez to zdecydowanie lżejsza.

16. I na koniec... znajomi ze zbyt dużą ilością wolnego czasu. Z obserwacji otoczenia wiem, że istnieją ludzie, którzy po powrocie do domu nie mają żadnych pomysłów na spędzanie czasu i tylko czekają z kim by tu przegadać kolejny wieczór. Kiedy nie znajdą nikogo w naturze, to dzwonią do bliskich i rozmawiają godzinami, a potem o 21 idą spać, więc rano zawsze są wyspani. Pomimo, że z reguły jestem za kontaktami ludzkimi w naturze, to jednak nie uważam, że przegadanie każdej wolnej chwili to spełnienie moich marzeń. Jeśli mamy inne marzenia, warto jest takich ludzi zdyscyplinować, żeby nie weszli nam na głowę i dalej robić swoje.

Widzę dom jako miejsce, w którym naprawdę mogę odpocząć i zrelaksować się, zatem skupiam się na tym, co naprawdę ważne, zamiast trwonić cenne godziny, robiąc rzeczy, których robić nie muszę i nawet nie lubię, a tym samym marnując czas, który mogłabym przeznaczyć na coś ważnego czy przyjemnego. Założę się, że macie swoje sposoby na oszczędzanie czasu w domu - podzielcie się nimi w komentarzach!

(Plannery kupiłam w sklepie u Dobrze Zorganizowanej.)

77 komentarzy:

  1. nie jestem w tym dobra, ale:
    zrezygnowałam z tv, a w trakcie rzadkiego zerkania kątem oka - prasuję,
    najlepiej przy meczu piłki nożnej: dostaję ducha sportowego, czy coś ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też rzadko zdarza się samo oglądanie TV, chyba, że coś wyjątkowego jest do obejrzenia, a tak to również prasuję, albo pisząc czy czytając coś w między czasie wyłapuję. U mnie telewizor ciagle włączony, bo mój M. MUSI oglądać bez przerwy.

      Usuń
  2. Dokładnie jest wiele trików które ułatwiają organizację czasu :) Sama gotuję obiady nie więcej niż 15-30 minut. I nie są to fast foody :) Dojazdy w różne miejsca wykorzystuję na odpisywanie innym na wiadomości. Czas na naukę- to czas na naukę i tak dalej. Dla chcącego nic trudnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mnóstwo smacznych i szybkich przepisów, po co robić sobie pod górkę i wymyślać skomplikowane potrawy - w żołądku i tak wszystko się wymiesza. Wykwintne dania niech zostaną na przyjęcia :-)

      Usuń
  3. Praca i prowadzenie domu to naprawdę wyzwanie, a nawet ci, którzy nie pracują też pewnie ciągle coś w domu muszą robić. Widzę, że intuicyjnie wprowadziłam w życie wiele z opisanych przez Ciebie metod :) Telewizję oglądam tylko wieczorami, bo i tak nic w niej nie ma ciekawego. Ale jak już siądę do komputera... No z tym mam problem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet zostałam posądzona o uzależnienie od komputera, ale jak tu prowadzić bloga, nie siedząc przy nim przynajmniej godzinę dziennie, a przydałoby się niestety więcej...

      Usuń
  4. najwięcej czasu jednak kradnie mi internet, TV nie oglądam w ogóle juz od 2 lat i nie ciągnie mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, internet kradnie czas, ale też nie wyobrażam sobie, jak to kiedyś bez niego było. Dla osoby ciekawej świata internet to fantastyczna sprawa, niestety - zasiadajac do niego lepiej włączać minutnik i grzecznie go słuchać :-)

      Usuń
  5. Jesteś zorganizowana na maxa! I świetnie sobie radzisz. Ja muszę wprowadzić dopiero część Twoich pomysłów, min notes świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kochana, różnie to bywa, fakt, że znam te wszystkie triki nie oznacza, że zawsze jest doskonale ;-) Ale faktem jest też to, że lubię organizację - nie pamietam czy przeżyłam kiedyś rok bez kalendarza w ręku...

      Usuń
  6. Ja na szczęscie nie pracuję na etacie to mi łatwiej. Kiedyś gdy pracowałam o nie miałam na nic czasu i byłam skonana...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :-) Znajomi, którzy wiedzą o naszych wiejskich planach dopytują się, gdzie ja tam będę do pracy chodziła. "Jak to, tacy młodzi jesteście, będziecie siedzieć w domu?". A kto powiedział, że usiadę i będę siedzieć? Może znajdę sposób na życie, niekoniecznie w czterech ścianach biura.

      Usuń
  7. Ja im mam więcej na głowie tym lepszą organizację, gorzej jak mam wolny dzień, wtedy marnuję czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób twierdzi, że tak właśnie ma, może i jest w tym coś...Jednak mnie męczą takie napięte dni, ze szczelnie wypełnionym grafikiem, nie cierpię tak funkcjonować.

      Usuń
  8. Telewizji nie oglądam własciwie wcale. Dzięki temu mam czas na czytanie i blogowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, w tym przypadku, "albo rybki, albo akwarium"... Ja czasami robię 2 w jednym - mąż stale ogląda telewizję, a ja robię swoje i jednym uchem/jednym okiem coś tam zawsze uchwycę z TV ;-)

      Usuń
  9. Oj tak, brak czasu to choroba naszych czasów ;) A organizacja - świetna sprawa, tylko ciężko się zorganizować żeby zacząć organizować ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakiś specjalnych list nie robię, choć wierzę, że są bardzo przydatne. Za to staram się być zorganizowana, nie zawieszać na jednej czynności, zwłaszcza, gdy mam jeszcze wiele do roboty. Zawsze myślę sobie, że im szybciej skończę z obowiązkami, tym szybciej będę miała czas na to, co lubię, to mnie motywuje do szybszego wykonywania czynności. No i zwracam też uwagę na dokładność, nie lubię po sobie poprawiać, wolę robić coś raz, a porządnie do końca. Ale czasem też zdarza mi się, że zwycięży we mnie leniuszek i zostawiam co nieco na następny dzień ;) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leniuszek i mi nie jest obcy, a bez list ja bym chyba zginęła... tak przyzwyczaiłam mój mózg, że jeśli nie zapiszę to uleci. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. Robię listy zadań, są bardzo pomocne. Oprócz tego trzeba też umieć zadania delegować, a nie brać wszystko na siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A muszę przyznać, że umiejętność delegowania to nie jest moja najmocniejsza strona, przez co domownicy ładnie umywają rączki. Bycie zosią samosią nie popłaca. Teraz mam za karę tak, że muszę ze trzy razy głośno powtórzyć, żeby ktoś tyłek zechciał ruszyć.

      Usuń
  12. Jesteś bardzo zorganizowana :) Ja też się staram, wczoraj właśnie wysłałam wypowiedzenie umowy na polsat :) Myślę, że nie będzie mi jej brakowało ( tam właściwie same negatywne wiadomości i dołowania). Zakupy on-line też uwielbiam :) tym bardziej, że teraz w niektórych sklepach można za darmo odsyłać rzeczy :D Gaja sama prawda, zauważyłam że są ludzie, którzy nie potrafią spędzać czasu sami ze sobą i nie pozwalają na to innym ehh, robiąc fochy jak tylko człowiek odmówi. Jak zwykle świetny post :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz dużo się mówi, ze każdy woli robić coś sam w domu niż spotykać się z ludźmi, ja jednak myślę, że i jedno i drugie jest rownie potrzebne. Ludzie dają nam emocje, zwykle rozmawiamy... godzinami. 1-2 dni w tygodniu to miłe, ale jeśli ktoś pracuje, a po pracy też naokrągło rozmowa, to przecież na nic innego już czasu nie starcza. To zależy jakie mamy cele :-)

      Usuń
  13. ja na razie mam urlom macierzynski ale z rad skorzystam jak w pazdzierniku wrócę do pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze wiosna i lato jesteś wolniejsza, najlepsze miesiące, szczęściara :-)

      Usuń
    2. oj tak teraz jest rok macierzynskiego :)

      Usuń
  14. Skusiłaś mnie. Zajrzę do ich oferty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To blog o takiej tematyce ze swoim sklepem :-)

      Usuń
  15. To ja ostatnio narzekam na nadmiar czasu, z wszystkim się z rana wyrabiam i mam popołudnia i wieczory wolne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę sprawdzić co u Ciebie nowego, bo aż mnie zaciekawiłaś...

      Usuń
  16. A ja nie mogę powiedzieć, że nie mam czasu, bo mam go ostatnio spooooro :)

    OdpowiedzUsuń
  17. "nie mów, ze nie masz czasu. Nie pytam czy masz czas, ale na co poświęcasz ten, który masz?
    Czas jest klejem który łączy wiele elementów"

    nie pamietam gdzie ten cytat zapisałam dla siebie, na pewno na którymś z blogów

    witam się i pozdrawiam
    Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh wystarczyło zapytać google: cytat z tego postu: http://mimo-za-monika.blogspot.com/2015/01/kulinarne-haiku.html

      Usuń
    2. Dzieki za fajnego linka :-)

      Usuń
  18. Dużo osób ma czas tylko mówi, że nie ma, by zbyć daną osobę :-P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też może być prawda, przecież w tym czasie planują pewnie coś ciekawszego ;-)

      Usuń
  19. Nie mam takiego sposobu. Ale jak teraz się zastanowię, to abym miała więcej czasu to muszę dać Julkę pod czyjąś opiekę. No a jak jest weekend lub w ciągu tygodnia po 19.00 to w ogóle mam czas. Bo dziecko ma też tatusia i się nią zajmuje. ;)

    Zapraszam do mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tatuś się spisuje, dobrze wybrałaś :-)

      Usuń
  20. Ja powolutku uczę się gospodarować czasem - z różnym skutkiem . Ale jestem na dobrej drodze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jeszcze zależy od osobowości, jedni są z natury bardziej, inni mniej zdyscyplinowanie, a z naturą trudno walczyć :-)

      Usuń
  21. Podpisuję się pod tym w 100% Oprócz zakupów online, bo za tymi nie przepadam. Reszta punktów absolutny kodeks, dla tych którzy nieustannie powtarzają-nie mam czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w sumie zakupy online pozwalają oszczędzać czas, bo wędrowanie po sklepach dużo czasu zajmuje, a jeszcze jak umęczy ;-)

      Usuń
  22. Tv oglądam sporadycznie, wolę radio daje więcej "wolności". Konto bankowe fakt, ułatwia życie, zakupy przez internet to też fajna sprawa. Jeśli się nie chce być niewolnikiem trzeba mieć zaplanowaną organizację. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, jeśli mamy przed sobą cele, to nie ma co się zdawać na nadzieję, że jakoś sie zrobi. Ale mimo wszystko, czasami trzeba sobie dać dzień wolnego od terminarza. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  23. Grunt, to dobra organizacja. Jeśli spisze sobie na kartce co mam zrobić i rozplanuję co w jakiej kolejności, o której i przez ile czasu, to udaje mi się większość planów elegancko zrealizować. A jak wstaję ez gotowego planu i tylko myślę sobie, że mam zrobić to czy tamto, to potem jest klapa, bo nie wiem za co się najpierw zabrać:). A ja zapraszam Cię dzisiaj do wzięcia udziału w moim Linkowym Party:). Mam nadzieję, ze wpadniesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postępuję dokładnie tak samo, chyba że robię sobie wolne od wszelkich obowiązków, wtedy nie patrzę w harmonogramy. Bo luz też miło jest czasami poczuć :-)

      Usuń
  24. A mnie nie można ująć w żadne ramy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Już dawno zauważyłam, że im mniej wolnego czasu mam, tym więcej w tym wolnym czasie jestem w stanie zrobić. Najgorzej to uwierzyć w zdanie "mam jeszcze dużo czasu" bo to gwarancja robienia wszystkiego na ostatnią chwilę. I oczywiście obiecywanek: następnym razem zacznę wcześniej. I tak w kółko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mniej jednak wolę kiedy dni są mniej napięte...

      Usuń
  26. Zdecydowanie najwięcej czasu kradnie mi internet. Pomysł z minutnikiem kuchennym - bezcenny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jest aplikacja, która wspiera tę technikę zwaną pomodoro :-)

      Usuń
  27. Mam problem z zakupami ciuchowymi przez internet...często natrafiam na miny, które inaczej wyglądają w rzeczywistości niż na zdjęciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie odwrotnie, praktycznie wszystko kupuję przez internet, jakoś łatwiej się płaci...

      Usuń
  28. Szanowanie siebie i ASERTYWNOŚĆ, a reszta to oczywiście dokładnie określone priorytety i cele w życiu. Nie tylko te górnolotne, dalekosiężne cele, również te małe, codzienne, drobiazgowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma celów, nie ma do czego dążyć i organizacja czasu nie potrzebna ;-)

      Usuń
  29. Rzeczywiscie tekst NIE MAM CZASU jest na topie. Do tego jest jeszcze drugi NIE MAM KASY. Hihi jak ktorys z nich slysze dostaje bialej goraczki. Swietnie opisalas. Pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, kasy też nikt u nas nie ma, to prawda ;-)

      Usuń
  30. Ja jestem mało zdyscyplinowana czasowo i latem mam dzień wypełniony po brzegi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dyscyplinuję się z konieczności - jeśli wiem, że mam coś do zrobienia, to nie ma wyjścia...

      Usuń
  31. Stosuję wiele metod, o których piszesz. Rzadko oglądam TV (czasami mecze, czasami wiadomości, czasami dobre filmy), nie mam smartfonu, więc odpadają gry i net w telefonie, nie mam Fejsa ani Twittera, więc nie marnuję czasu na jałowe rozmowy.
    Też mam konto internetowe i 90% rachunków płacę przez Internet.
    Mam tylko pewne wątpliwości co do zakupów internetowych. Kilka razy było tak, że doszło coś uszkodzone albo w innym kolorze, dlatego rzadko kupuję online.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Internetowe konto w banku i karta płatnicza to ogromna oszczędność czasu, pamiętam jeszcze czasy sprzed, te kolejki na poczcie... Pozdrawiam!

      Usuń
  32. To prawda dobra organizacja pozwala nam oszczędzać czas. Odkąd mam dzieci to stałam się tym mistrzynią. Na szczęście telewizję mało oglądam, komputera używam do blog0wania. Dlatego codzienne udaje mi się uszczknąć trochę czasu na moje ulubione ćwiczenia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na samo blogowanie, my pracujace kobiety musimy niemało czasu oszczędzić ;-)

      Usuń
  33. Dobra organizacja to podobno podstawa :)
    Ja czasem odnoszę wrażenie, że jestem zacofana :P
    Telewizji nie oglądam, bo nie mam czasu :P
    Komputer potrzebuję do pracy i do odwiedzania Waszych blogów, ale nawet na to ostatnio brakuje mi czasu :(
    Rzadko kiedy kupuję przez internet, niestety wiele razy felerny produkt.
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie jestem na wyjeździe i prawie wcale nie mam czasu na blogowanie, a w maju tyle wyjazdów :-(

      Usuń
  34. Naprawdę jestem pod wrażeniem tego ile rzeczy robisz w ciągu tygodnia :-) Jako dziecko, mieszkające z rodzicami większość czynności, które opisujesz mnie nie dotyczą. Stosuję zasadę planowania dnia jakiś czas wcześniej, bo to organizuje mi życie na uczelni. Poza tym również jestem fanką spisywania wszystkich pomysłów od razu - moja głowa czuję się z tym znacznie lepiej. A Ootatni punkt o osobach z nadmiarem czasu spowodował u mnie uśmiech na twarzy. Kiedyś rozmawiałam z koleżanką i mówię jej co zrobiłam w ciągu dnia (a wtedy lista była naprawdę spora) i w odpowiedzi usłyszałam "Fajnie. Ja się trochę ponudziłam." Ręce mi opadły, bo na dobrą sprawę nie chodzi o to, że ktoś zabiera Ci Twój czas, ale... o czym z kimś takim rozmawiać kto nie rozumie, że od życia można chcieć czegoś więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a ja szczerze myślałam, że to niewiele w porównaniu z innymi zorganizowanymi kobietami, chociażby z blogosfery. Ale może nie wszystko jest takie jak się wydaje :-) Też znam taką panią, jeździmy razem do pracy i ona prawie codziennie mówi, że "padła" o 20-stej. To na dobrą sprawę odpoczęła po pracy i poszła spać. Nuda? nie pamiętam co to takiego. Najgorzej, że nadmiar zainteresowań wpływa na długość snu, a sen to naturalny kosmetyk :-)

      Usuń
  35. Masz świetna organizację czasu. Ja często mam wrażenie, że dopiero wstałam, a już jest wieczór i nic nie zrobiłam. Powinnam popracować nad swoim czasem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli musisz ;-) Mówi się, ze szczęśliwi czasu nie liczą... Szczęśliwi, czyli? Ci co nie gonią już za żadnym kroliczkiem?...

      Usuń
  36. Witam! Świetny artykuł. Znalazłem w internecie i przeczytałem od a do z :)
    Polecam także: http://www.jakoszczedzacczas.pl do poczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na pewno zajrzę na link - to dla mnie ciekawy temat :-)

      Usuń
  37. taki organizer to świetne rozwiązanie. ja sama wiecznie narzekam na brak czasu, ale tak naprawdę często jest to spowodowane faktem, że nie określam sobie dokładnie codziennych obowiązków (lub przyjemności do zrealizowania) i w efekcie czas przelatuje mi przez palce, a ja wieczorem przypominam sobie, co miałam zrobić. od jakiegoś czasu stosuję taki organizer i bardzo, ale to bardzo pomogło mi to w uporządkowaniu mnie samej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ważne jest, by określać czas dla każdej czynności i ściśle tego przestrzegać. Ja np. właśnie przekroczyłam czas przydzielony na blogowanie o 17 min! Niby nic, ale w skali wieczora - to już coś ;-)

      Usuń
  38. Zapisywanie gdzieś w notesie wszystkich pomysłów zdecydowanie uwalnia nam głowę, bo wiemy, że już to jest zapisane i nie zapomnimy, a tak to w głowie tylko powtarza się co chwila całą listę :)

    OdpowiedzUsuń