wtorek, 21 kwietnia 2015

Wspólne cechy ludzi, którym się udało




Akcja ostatnio przeczytanej przeze mnie powieści "Okruchy raju" rozgrywa się w Indonezji i innych krajach Azji Południowej, a rozpoczyna się w 1965 r., kiedy to pięcioletnia Meila traci ojca w czasie czystek prowadzonych na komunistach (rodzice Meili byli komunistami), a wraz z nim całe dotychczasowe, luksusowe życie. Matka Meili na rowerze wywozi córkę z ogarniętej rewoltą Dżakarty na początku chroniąc się u mieszkającej na wsi, siostry zabitego męża, a kiedy i tam zostają odnalezione przez wrogów komunistów (a wieś zostaje spacyfikowana), uciekają daleko w góry, do zapadłej wioski, w której kiedyś mieszkała matka Meili. 

I tak mogłabym jeszcze długo opowiadać, historia Meili jest barwna i obfitująca w dramatyczne momenty. Przy okazji poznajemy dużo ciekawostek związanych z realiami życia w tej części świata oraz wachlarz emocji i pobudek psychologicznych zamieszkujących tam ludzi, które znacznie różnią się od europejskich standardów w tym zakresie. Jest to lektura wciągająca, czas płynie przy niej szybko, tak wiec zachęcam gorąco do poznania dalszych losów Meili.

Zdradzę jeszcze tylko, że w pewnym momencie życia, bohaterka jest zmuszona opuścić wioskę w górach – znów ucieka, tym razem dlatego, że jest w ciąży i boi się, że z tego powodu mogłaby zostać ukamienowana podobnie jak przyjaciółka, która chciała wieść tak swobodne życie, jak rówieśnice w Europie. Meila wsiada do autobusu jadącego w stronę Dżakarty. Chociaż wraca na stare śmieci, w zasadzie jest to podróż w nieznane, gdyż dziewczyna będzie musiała zacząć od zera (w dodatku spodziewając się dziecka), znajduje się więc na skraju rozpaczy.
W autobusie zaczepia ją starsza kobieta, zadając mnóstwo pytań i Meila początkowo nie ma ochoty z nią rozmawiać. Wkrótce okazuje się, że ta właśnie kobieta jest pierwszym stopniem do poprawy losu dziewczyny. Gdyby Meila zdecydowanie odmówiła rozmowy ze starszą panią, straciłaby szansę na rozwój wypadków, które doprowadziły ją w końcu do wielkiego bogactwa.

Książka to ciekawie ujęta historia życia Meili, które splata się z losami innych ludzi, ale nie tylko wartka akcja zasługuje tu na uwagę - w moje oko wpadły też mądrości, jakie prawiła Meili starsza kobieta w autobusie jadącym do Dżakarty. Warto je zacytować, bo są ponadczasowe:

1. „Czemu od razu się denerwujesz i  jesteś opryskliwa? Tak nie można! W mieście nie rozmawiaj tak z ludźmi, moja panno, bo krzykiem niczego nie osiągniesz – pouczała surowo, ściągając przy tym usta w ciup. – Nigdy nie wiadomo, czy ktoś chce ci dokuczyć, czy pomóc, więc lepiej uzbroić się w cierpliwość i poczekać”.

2. „Towarzyszka wcisnęła do jej zatłuszczonej dłoni małą zielonkawą pomarańczę.
- Ale przecież pani to wiezie dla rodziny – wzbraniała się Meila. – Jakżebym śmiała.
- Jak dają, to bierz”.

3. „… w ciężkiej sytuacji żaden Bóg mi nie pomoże.
- Trzeba w coś wierzyć, moje dziecko. Łatwiej się wtedy żyje. Bóg czuwa nad człowiekiem i dobremu nie da zginąć. Ot co! Dlatego spotkałaś mnie moja duszko.”

4.Nie zamykaj się w sobie, nie odgradzaj od świata, tylko go chłoń i wychwytuj każdą okazję. Inaczej zginiesz…. Kiedy jesteś w dołku, nigdy nie pokazuj tego, co czujesz, co cię żre i gryzie, smutku, rozpaczy, załamania…. Ludzie tego nie lubią, nie chcą mieć kontaktu ze smutasami i zrzędami. Zawsze miej pogodne liczko. Choćby nie wiem co!”

5.Nie musisz być wesoła, nie musi ci być do śmiechu, masz mieć miłą buźkę, bo tylko taka optymistyczna facjata sprawia dobre wrażenie i wzbudza w otoczeniu ciepłe uczucia, radość i życzliwość. Rozumiesz w końcu?”

Czy Wam również się wydaje, że właśnie takie zachowania są wspólną cechą ludzi sukcesu?....

59 komentarzy:

  1. zaciekawiłaś mnie tą książką.
    chętnie po nią sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bibliotece widziałam różne ksiażek tej autorki, może następnym razem...

      Usuń
  2. Świetne cytaty, może skuszę się na tę książkę :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka na pewno nie jest nudna, a co do filozoficznych cytatów, to chyba więcej takich bym w niej nie znalazła - to książka w której dużo się dzieje, ale bez zbędnego filozofowania :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie powinnaś się przy niej nudzić :-)

      Usuń
    2. tak kocham czytac ze nigdy sie przy tym nie nudze ale niestety ostanio nie mam czasu i tylko zapisuje na liscie co mam przeczytac i licze ze w koncu zaczne ją realizowac:)

      Usuń
    3. Nie ma lekko... Mój M. nie znosi czytać, dosłownie ani jednej ksiażki nie przeczytał, od kiedy jesteśmy małżeństwem i też trochę mnie odciąga i wyciąga na różne sposoby. Np. na urlopie, kiedy razem wyjeżdżamy, nie poczytam sobie, bo on sie wtedy nudzi :-)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawie piszesz o tej książce i mnie zaintrygowała. Lubię czytać o historiach ludzi osadzonych w pewnych momentach historycznych. Akurat kończę pewną biografię i póki co nie mam książkowych planów. A co do ludzi sukcesu to zgadzam się z powyższymi cechami- dodałabym jeszcze pracowitość, wytrwałość i odrobinę szczęścia naturalnie. Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A smaczku tutaj dodaje to, że akcja książki toczy się w bliżej nie znanym kręgu kulturowym (a przynajmniej dla mnie!)

      Usuń
  5. Myślę, że niektóre z tych zachowań na pewno. Interesująca książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka trochę grubawa ;-) Ale ja lubię grube ksiażki, kiedy widzę "szczupłą", to nawet nie chce mi sie z nią zaczynać.

      Usuń
  6. to prawda, ludzie na całym świecie nie lubią smutnych osób, tylko u nas wszyscy narzekają i wszędzie widać smutne miny; może ta książka czegoś nas nauczy! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że mam też wrażenie, że bywamy smutnawi i trochę tacy... zamknięci w sobie. Nie mówię, że 100% społeczeństwa, ale dużo osobników nadąsanych osobników widać... A może to traktowanie siebie zbyt poważnie?

      Usuń
  7. Śwetne te mądrości :) bardzo praktyczne dla nas wszystkich :)
    Jest tyle wspaniałych książek do przeczytania, a czasu tak mało :D muszę chyba przejść jakiś kurs szybkiego czytania, bo z książek ni zrezygnuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że ja też myślę tak samo? Najchetniej przeczytałabym WSZYSTKO. A ile czasopism, blogów czy portalimnie nęcii? Zdecydowanie za wolno czytam. Z kolei słyszałam, że szybkie czytanie spowoduje, że mniej zapamiętamy, bo za dużo materiału na raz wchłoniemy. A gdyby tak móc zarabiać na czytaniu.... ;-)

      Usuń
  8. Fajne cytaty, mają w sobie pozytywne przesłanie i warto je zapamiętać.
    Byłam na spotkaniu z tą panią w bibliotece, ale wstyd,żadnej książki wciąż nie przeczytałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jescze nigdy nie byłam na spotkaniu z autorem, a bardzo chciałabym pójść, ale z kimś, kogo znam i lubię. Z tą autorką nawet chętnie :-)

      Usuń
  9. Po przeczytaniu Twojej recenzji wpisuję na listę książek do przeczytania. Także może za pół roku uda się dotrzeć i do tej. A odnośnie cytatów, na pewno ludzie którzy osiągnęli sukces inaczej patrzą niż reszta. Warto porozmawiać i z takimi i z takimi i przekonać się na własnej skórze, gdyż czasami wielkie mądrości znamy, tyle że ich nie używamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie tak jest. Dyskusyjną jest też kwestia, co dla kogo oznacza sukces. Ja użyłam sformułowania "ludzie sukcesu" myśląc wyłącznie o tych, którzy zrealizowanli marzenia, co przyniosło im radość, spokój i pieniądze, ale myślę, że część osób marzy o czymś skromniejszym, np. szczęśliwej rodzinie i to dla nich oznacza cały świat, nie potrzebują robić niczego wiecej :-)

      Usuń
  10. Racja....ludziom cierpliwym, serdecznym, pogodnym i wyrozumiałym żyje się lżej. Przecież zawsze jest czas na to aby się pociskać...nie ma co się śpieszyć :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lżej, bo nie denerwują się co chwila sprawami na ktore nie mają wpływu. Ja jeszcze do takiej doskonałaości nie doszłam, ale oczywiście idę w tym kierunku ;-) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Ciekawa recenzja, bardzo zachęcająca :) To już druga dzisiaj, którą chcę przeczytać :) muszę sobie jakoś dobę wydłużyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia czasu ciągle żywa - u mnie również ;-)

      Usuń
  12. bardzo mi się podoba ten tekst! :-) super napisany - masz ogromny talent i bardzo lekkie pióro :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tak niewiele czasu na pisanie... Bardzo dziekuję za te krzepiące i zachęcające do dalszej pracy słowa :-D

      Usuń
  13. Gaju, swietna recenzja!
    Punkt numer jeden, absolutnie kluczowy w moim zyciu. Zwykle spotykam na swojej drodze wspanialych ludzi, a moja mama.. glownie zlych.
    Pozdrawiam cieplo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, i skąd się to bierze?... Ja np. miałam tak, że dotyczas spotykałam samych skrzywionych księży (alkoholików, macaczy, hazardzistów, wyciskaczy ostatniego grosza itp.). Kiedyś rozmawiam z koleżanką, a ta podaje wprost przeciwne przykłady i zastanowiłam się, jak to jest? Przez 40 lat nie spotkałam żadnego wzorowego. Przyciagamy takich, a nie innych osobników swoimi przekonaniami? Wiem, ze odbiegłam od tematu, ale tak się troche zainspirowałam Twoim komentarzem... Pozdrawiam :-)

      Usuń
  14. Myślę, że ludzi sukcesu najbardziej charakteryzuje punkt 4. Nieraz można przeczytać, że po prostu wykorzystali nadarzającą się okazję; podjęli się zrobienie czegoś, czemu inni nie dawali wiary. Sztuką jest nie przegapienie takich szans we własnym życiu i to nie tylko dlatego, żeby zostać nazwanym "człowiekiem sukcesu", ale i po to, by urozmaicić sobie własne życie i sprawić sobie trochę szczęścia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i działanie, działanie! ;-) Część społeczeństwa dużo mówi, a nic nie robi, tymczasem same marzenia to nie wszystko...

      Usuń
  15. Genialne cytaty wybrałaś! Zgadzam się, że to wspólne cechy ludzi sukcesu :)) Koniecznie muszę sięgnąć po tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterka oczywiście w końcu osiaga ogromny sukces i jest to mieszanina cieżkiej pracy oraz szczęśliwych zbiegów okoliczności i okazji, których ta nie zawahała się wykorzystać :-)

      Usuń
  16. znakomite sentencje do zapamiętania i wdrożenia w życie:) "trzeba w coś wierzyć", a ja powiem wprost należy wierzyć w siebie, absolutnie ta pewność i wiara nadaje Nam moc i dzięki temu możemy się spełniać i ciągle rozwijać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wiadomo, jak należy wychowywać dzieci :-)

      Usuń
  17. Witam
    Bardzo ciekawy tekst, a myśli z książki są rzeczywiście wartościowe. Mnie podobała się ta myśl o Bogu i jego opiece, warto w to wierzyć, szczególnie gdy ma się dołek...
    pozdrawiam ciepło
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka wiara zawsze trzymała mnie przy zdrowych zmysłach w najgorszych chwilach mego życia. Wierzyć, że jutro wstanie nowy dzień, że będzie dobrze, że jesteśmy bezpieczni. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. Odbiegając od książki, mam wrażenie, że główną cechą ludzi sukcesu jest ponuractwo. Może nie wszystkich, ale w większości odnoszę takie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że nigdy nie jest jednolicie, tak samo, jak biedak niekoniecznie musi być gnuśnym pijakiem...

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Bo i ksiażka jest interesująca :-)

      Usuń
  20. Książka z Twojego opisu wydaje się ciekawa. Ja obecnie czytam Cmętaż Zwieżąt Kinga, potem mam w kolejce Park Jurajski Crichtona. Odznaczę na lubimy czytać :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei Twoich nie znam, ale Kinga juz coś czytałam, na tego autora muszę mieć natchnienie...

      Usuń
  21. Czytałam jedną książkę tej autorki - podobała mi się :)
    A te punkty.. czasami i ja dostaję takie porady od różnych osób. (Zwłaszcza punkt 4 i 5).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać masz swoich Aniołów Stróżów :-) W swojej bibliotece też widziałam inne książki tej autorki.

      Usuń
  22. Ciekawe spostrzeżenia, zachecasz do przeczytania, a uśmiech zawsze wędruje daleko jak to powiedział James Joyce, i pewnie też pomaga odnodnieść sukces.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co by nie powiedzieć o uśmiechu (szczerym - oczywiście!), na pewno nie będzie to nic negatywnego :-)

      Usuń
  23. Nigdy nie wiadomo, czy ktoś chce ci dokuczyć, czy pomóc, więc lepiej uzbroić się w cierpliwość i poczekać”.
    Zgadzam się z tym i dodam od siebie, że uważam, że dla każdego należy być uprzejmym, nawet jak się go nie lubi, bo tak na prawdę nie wiemy, jaką kto ma historię i dlaczego jest taki, jaki jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyjęłaś mi to z ust. :) Czasem jednym uśmiechem, czy też miłym słowem można sprawić komuś wiele radości :)

      Usuń
    2. Ja też się zgadzam, czasami ludzie są niesympatyczni w odbiorze, bo przeżywają czy przeżyli coś bolesnego. Kiedy mimo wszystko podejdziemy do nich przyjaźnie, okaże się, że jednak coś dobrego spod skorupy przebija.

      Usuń
  24. Bardzo pozytywny wpis, usmiechnij sie do zycia, a ono usmiechnie sie do Ciebie. Zgadzam sie z Toba, ze trzeba w cos wierzyc, wtedy po prostu latwiej sie zyje; Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie w Boga, to chociażby w moc umysłu czy w oklepane prawo przyciągania :-)

      Usuń
  25. Ponadczasowe rady :) Z tym spokojem to różnie u mnie bywa i przeklinam się w myślach, kiedy reaguję emocjonalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię sobię wiązankę puścić pod nosem, od razu mi lżej ;-) No cóż, nie każdy jest z urodzenia mistykiem...

      Usuń