sobota, 28 marca 2015

Tej pasty do zębów jeszcze nie znacie!

(A przynajmniej taką mam nadzieję!) Ciągle szukam nowych, ciekawych kosmetyków, a swoje odkrycia prezentuję na blogu. Nie ukrywam, lubię przeczytać w komentarzach, że pierwszy raz widzicie na oczy taki kosmetyk. Dlatego, kiedy otrzymałam od Rafała Luberackiego - niezależnego partnera firmy RL Health & Baeuty - propozycję przetestowania Aloe Vera Żelu Do Zębów, zgodziłam się bez zastanowienia. Po pierwsze - to zupełnie nowy dla mnie produkt, po drugie - aloes budzi zaufanie. 

Co może aloes w paście do zębów?
1. Jego miąższ posiada właściwości antybakteryjne i łagodzące, co powoduje złagodzenie stanów zapalnych i zapobiega nawracającym infekcjom.
2. Aloesowa pasta do zębów jest łagodna dla szkliwa. Miąższ aloesu, bogaty w enzymy ma właściwości czyszczące, jego składniki penetrują wszelkie zakamarki między zębami, nawet tam, gdzie nie dociera szczoteczka.
3. Ponadto skutecznie zwalcza przykry zapach z ust (dzięki właściwościom bakteriostatycznym), a regularne używanie pasty wzmacnia dziąsła. Moje dziąsła są wymagające, często krwawią, dlatego zawsze starannie dobieram pasty do zębów. Podczas szczotkowania z Żelem Aloe Vera krwawienie dziąseł nie wystąpiło.

Aloe Vera Żel Do Zębów ma jasnozielony kolor i delikatnie pachnie i smakuje miętą. Na szczoteczkę nakładałam małą kulkę żelu (coś jak ziarnko grochu), szczotkowałam zęby około 2 minut. Żel dobrze się pieni, ma łagodny smak (nie wypala buzi) i naprawdę świetnie odświeża. Zęby wydają się idealnie doczyszczone.

Dla zainteresowanych podaję skład Żelu: Aloe Barbadensis Gel, Sorbitol, Hydrated Silica, Aqua (Water), Glycerin, Sodium Lauryl Sulfate, Cellulose Gum, Aroma (Flavor), Echinacea Purpurea Extract, Propolis (Propolis Cera), Alcohol, Sodium Saccharin, Sodium Benzoate, Caramel, Cl 19140 (Yellow 5), Cl 42090 (Blue 1).

Wszystko pięknie, tylko z dostępnością trochę gorzej, ale dla chcącego nie ma nic trudnego. Swoją pastę otrzymałam od Rafała Luberackiego - niezależnego partnera firmy RL Health & Beauty. Firma ta sprzedaje kosmetyki i suplementy diety, które można zamówić między innymi u Pana Rafała. Jest też możliwość zamówienia katalogu, w którym znajdziemy więcej kosmetyków LR.

Cena katalogowa Aloe Vera Żelu Do Zębów to 24,90 zł, ale pastę można nabyć z 30-procentowym rabatem, czyli za 17,43 zł, spełniony musi być jednak warunek: kupujący musi zostać klubowiczem, wtedy również pozostałe artykuły firmy LR otrzymamy z 30-procentowym rabatem.

Tu możemy znaleźć / zamówić Aloe Vera Żel Do Zębów:
e-Mail: rafal.luberacki@gmail.com
https://m.facebook.com/morequality4yourlife?_rdr
Strona internetowa: http://www.lrworld.com/pl/

Ja ze swojej strony pastę polecam i niewykluczone, że do niej wrócę, a tym samym zakończę na jakiś czas przygodę z moją Dabur Red, której ostatnio od wielu miesięcy używałam.
A Wy znacie pasty do zębów z aloesem? Jeśli nie, to zachęcam do spróbowania, nie powinniście się rozczarować!


68 komentarzy:

  1. ciekawa pasta mam bardzo wrażliwe zęby i wciąż szukam mojego ideału na prazie mam jakas rosyjską

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio przez wiele miesięcy myłam zęby pastą Dabur Red, ale kiedy otrzymałam propozycję przetestowania Aloe Vera pomyślałam,że czas na spróbowanie czegoś nowego :-) Jak siebie znam, to za jakiś czas znów rzuci mi sie coś w oczy i dobrze, bo po co zamykać się na nowe doznania ;-)

      Usuń
  2. Nie znam tej pasty, ale jestem zainteresowana wszelkimi bezfluorowymi. Szkoda tylko, że jest trudniej dostępna.
    Chociaż dla chcącego - wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn. nie znajdziesz jej w sklepie, a więc nie wrzucisz do koszyka przy okazji, ale możesz np. złożyć zamówienie na maila w wolnej chwili :-)

      Usuń
  3. Nie znam tej pasty, kto wie może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie jeszcze ją kupię, a może tym razem egzemplarz ze srebrem...

      Usuń
  4. znajoma mi firma:) poznałyśmy ją kiedyś na spotkaniu blogerek- był przedstawiciel:) mają ciekawy asortyment, taka pasta fajna sprawa, ja słyszałam też o tej ze srebrem na krwawienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niżej w komentarzu wypowiedział się Pan Rafał i też chciałabym jej spróbować. Trochę żal, że pozostałe kosmetyki LR są dość drogie, nie przywykłam wydawać na te sprawy zbyt dużo pieniędzy... Po prostu mam inaczej rozłożone priorytety :-)

      Usuń
    2. Tak jak Pani wspomniała - kwestia priorytetów :) w zamian otrzymujemy kilka korzyści :) m.in: wysoka jakość (poparta wieloma certyfikatami), naturalne składniki, możliwość kupowania z rabatem, a dla zainteresowanych nawet możliwość uzyskania dodatkowych dochodów :)

      Usuń
  5. I ja przyłączę się do litanii ;) pod tytułem : "Pierwszy raz czytam i słyszę o tej paście " :)

    Po przeczytaniu Twojego opisu powiem : "Brzmi ciekawie" i hm... może spróbuje ...? Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zazdroszczę trochę tym wszystkim, którzy używają powszechnie dostępnych kosmetyków i nic im sie nie dzieje. Ja jestem trochę taki "francuski piesek", do włosów muszę mieć kosmetyki szczególne, bo uczulenie i podrażnienie, do buzi też, dziasła krwawią, paznokcie nie pielęgnowane ale malowane lakierem łamią się i rozdwajają :-/

      Usuń
  6. ciekawostka :-)
    ja używam pasty, którą polecił mi dentysta. więc nie planuję zmiany. ostatnio - raz na tydzień - myję zęby glinką zieloną. rewelacja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi sie już obiło o uszy na temat mycia zębów glinką, muszę zgłębić temat...

      Usuń
  7. Nie używałam jeszcze takiej pasty, ale jestem otwarta na nowości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy tekst, ja czytałam sporo o aloesie ale nie wiedziałam o tej paście dziękuję za tak interesujące dla mnie informacje
    pozdrawiam
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wcześniej nie myślałam o paście z aloesem, aczkolwiek o pielegnacji twarzy czy ciała słyszałam. Ale tyle mamy tych rewelacyjnych skłądników w różnych kosmetykach, że trudno wszystkiego spróbować na własnej skórze :-)

      Usuń
  9. Muszę Cię zmartwić, bo tę pastę dosyć dobrze znam. W moim odczuciu wielkiej rewelacji nie ma. Ot, pasta jak pasta, na pewno nie może być stosowana jako jedyna. Najlepiej na przemian z innymi (w obrębie tego samego dnia, jasna rzecz).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmartwić? A dlaczego, co Ci się konkretnie po tej paście dzieje?.... Ja minusów nie zauważyłam - no chyba, że cena może wydać się zbyt wysoka... Pastę trudno jest może ocenić, dla mnie miarodajne jest zachowanie moich dziąseł. Nie krwawią, a kiedy używam zwykłych past drogeryjnych, np. colgate, to krwawią podczas każdego mycia. Oczywiście mam też inne namiary na odpowiednie dla mnie pasty, niestety, są to pasty o porównywalnej do Aloe Vera ceny... Za pastą przemawia też skład, a reszta to wiadomo, kwestia smaku :-)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawa jest ta pasta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, warto spróbować :-) W porównaniu z moją starą Dabur Red przyjemna w smaku, Dabur wypalał wręcz jamę ustną.

      Usuń
  11. faktycznie takiej pasty do zębów jeszcze nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kogoś udało mi się jednak zaskoczyć :-D

      Usuń
  12. no nie znam jej, ale może w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :-) niczego nienależy wykluczać ...

      Usuń
  13. Nie znałam tej pasty, ale wystarcza mi najzwyklejsza pasta więc raczej bym jej nie kupiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I się nie dziwię, bo jednak oszczędnosć pieniedzy też się liczy. Ja jednak i tak zawsze szukałam tych zapobiegajacych krwawieniu, a one do najtańszych nie należą...

      Usuń
  14. Pierwszy raz słyszę o takiej paście. Z aloesem zapowiada się ciekawie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego skusiłam sie na przetestowanie, choć kosmetyki to nie mój konik :-)

      Usuń
  15. Dla mnie też nowinka. Fajnie poczytać i dowiedzieć się coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak twierdzę, z tego powodu zagladam na blogikosmetyczne i dużo się tam dowiedziałam, co naprowadziło mnie na nowe sposoby pielęgnacji mojej wrażliwej skóry :-)

      Usuń
  16. Przyznaję, że o takiej paście jeszcze nie słyszałam.
    Z aloesem - ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tego aloesu jest dość dużo: 40 - 43 % :-)

      Usuń
  17. Z działania przeciwbakteryjnego to ten propolis z jeżówką wtrącają swoje 3 grosze :D
    Dabur RED - świetny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Propolisu z jeżówką nie miałam, a Dabur Red długo był ze mną. Ostry w smaku, ale znosiłam to dzielnie, bo wierzę w moc goździków i chwalę je wszędzie - naprawdę chronią przed pospolitymi przeziębieniami i stanami zapalnymi. Kiedy czuję, że coś zaczyna mnie brać przegryzam trochę większą ilość goździków i w nocy wypocę sie tak, jakbym pigułkę połknęła.

      Usuń
  18. Firma LR oczywiście posiada w swojej ofercie wspomniane przez jedną z Pań produkty ze srebrem gąbczastym. M.in pastę do zębów. Nadmienię jeszcze, że moja dentystka poleca właśnie żel Aloe Vera swoim pacjentom co mnie niezmiernie cieszy :)
    A ijeszcze chciałbym podzieliśc się z Wami moim doświadczeniem. Otóż mi osobiście po 3 miesiącach stosowania w/w żelu do mycia zębów zaczął odpadać kamień nazębny. Początkowo myślałem, że ukruszył mi się ząb ale okazało się, że to kamień właśnie :)
    A z ciekawostek to jeszcze napiszę, że od 1-go kwietnia tego roku będzie dostępny innowacyjny produkt do pielęgnacji jamy ustnej jakim jest specjalna pasta do zębów w postaci gumy do żucia, która to będzie zawierała wspomniane srebro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym kamieniem to ciekawe... Chyba coś podobnego zauważyłam u siebie (przy dziąśle, a wiem, że dentystka zdrapywała mi tam kamień) i zastanawiałam sie co to u licha jest, bo zbyt estetycznie to na pierwszy rzut oka nie wygląda... Ciekawa jestem jak dalej się ta sprawa potoczy, bo faktycznie wyglada to na ukruszenie...

      Usuń
  19. A nie znałam jej,warto poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam, ale nie próbowałam, trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lena, Mała Czarna: spróbować nie zaszkodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Od jakiegoś czasu szukam takiej dobrej pasty do zębów, ale wciąż nie wiem czym się bardzo kierować :) Odpowiedziałabyś mi na pytanie co wyróżnia tą pastę od innych? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość aloe vera i to 40 -43 %, brak fluoru (jeśli to dla Ciebie atut), właściwości łagodzące, u mnie dziąsła nie krwawią po tej paście, a to o niej dobrze świadczy. Łagodny smak, mam wrażenie że zęby ładnie trzymają biel. Reszta, to podobnie jak w innych pastach :-)

      Usuń
  23. A no nie znam, ale jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy nie słyszałam o tego typu pastach. warta uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  25. O proszę, nigdy o tym nie słyszałam, ale cena nawet przystępna, jak widzę. Wydaje mi się, że warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Veronme, Katarzyna O, Asik: pasta nie najtańsza, ale też nie na tyle droga, żeby nie móc spróbować. Czasami czytam recenzje kosmetyków, których cena zdecydowanie mnie odstręcza od zakupu choćby na próbę :-)

      Usuń
  26. Zachęciłaś mnie Gaju do spróbowania! ;)
    Szkoda tylko, że cena dość wysoka jak na pastę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, niestety - wiem, że inne pasty naprawdę chroniace dziąsła podobnie kosztują. Aloe Vera ma pojemność 100 ml, a za używaną przeze mnie ostatnią Dabur Red 100 g płaciłam 16 zł. W obu przypadkach jeszcze są koszty przesyłki.

      Usuń
  27. Brzmi ciekawie, ale cena niestety odstrasza, nawet po rabacie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda :-/ Jeszcze jedną pastę ostatecznie mogę sobie kupić, zresztą ten kosmetyk tak szybko nie schodzi, tylko nie należy przesadzać z nakładaniem na szczoteczkę, ale większe zakupy z katalogu LR raczej w moim przypadku nie wchodzą w rachubę :-)

      Usuń
  28. Zapowiada sie swietnie, ja ostatnio testuje paste z glinki zielonej i tez sobie chwale. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno z lepszych moich odkryć, na pewno nie można o niej powiedzieć, że zwykła pasta. Pasta z glinką? Ale, ale... chyba u Ciebie czytałam też o piciu glinki..., a Kate wspomina coś o myciu nią zębów :-)

      Usuń
  29. a to masz rację, nie znam owej pasty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam przedstawić :-)

      Usuń
  30. Gaju, zaglądam do Ciebie tak często... czy mogę zatem dodać Twój blog do ulubionych? Plantacja... to kopalnia wiedzy i pozytywnej energii! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :-) Pewnie, że dodawaj, jeśli tylko masz ochotę!

      Usuń
  31. No i ja też przyłączam się do listy nie znających, ale poznających :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ojj tak ja na chwilę obecną próbuje w całym natłoku produktów wybrać pastę dla siebie. Jednakże póki co same fiasko. Lubię aloes i chętnie przetestuje Twoje polecenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza pasta z aloesem i jestem zadowolona, żeby był wybór znalazłam jeszcze coś takiego: Pasta do zębów-Forever Bright Toothgel
      36,90 zł - forever-aloes.pl, ale jak widać jeszcze drożej wypada (do obu cen należy dodać koszty przesyłki!).

      Usuń
  33. pierwszy raz widzę tę pastę nie wiedziałam że można robić pastę do zębów z aloesu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to z dużą zawartością 43% :-)

      Usuń
  34. Tak zgadza sie, jak mam inną kupiłam z aloesem i jeszcze ma w składzie propolis pszczeli i nieścisła szkliwa - stosuje juz drugi miesiąc i jak narazie super bo wczesniej miałam takie zaczerwienione dziąsła a teraz mi to przeszło a pasta dokładnie ta : https://forever-polska.pl/29-aloesowa-pasta-do-zebow-forever-bright.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją wielokrotnie oglądałam, ale w końcu trafiła mi się ta prezentowana, a potem znalazłam aloesową w sklepie dr organic za ok. 20 zł a więc taniej trochę :-)

      Usuń