sobota, 3 stycznia 2015

Zadbaj o siebie przez 365 dni w roku

Na początku Nowego 2015 Roku zachęcam do dbania o siebie, a pomóc nam w tym mogą porady z książki Christine Wagener-Thiele "Zadbaj o siebie. 365 porad i złotych myśli na każdy dzień roku".

Jestem z zamiłowania kolekcjonerką "złotych rad", toteż w moim życiu były lata, podczas których szłam krok w krok z takimi książkami (mam podobnych w swoich zbiorach więcej). Lubię czuć równowagę i swoją wewnętrzną siłę, a żeby taki stan uzyskać wiem, że muszę o siebie zadbać, dać sobie prawo do nabrania tchu każdego dnia w roku. 

Bez względu na to, jak bardzo lubimy swoją pracę, czy też pragniemy być aktywni i staramy się wykorzystać na maxa każdą chwilę, warto znaleźć też czas tylko dla siebie. Odnajdźmy zatem chociaż na kilka minut zacisze, gdzie w spokoju możemy złapać kontakt z samym sobą, albo zróbmy dla siebie cokolwiek innego - byleby dzięki temu po prostu się zrelaksować.

Każda(y) z nas ma swoje patenty na dobre samopoczucie i ulubione czynności poprawiające humor: zakupy, godzinka w fotelu z książką i herbatą, joga. Ale jeśli chcielibyśmy doświadczyć czegoś innego, a zwyczajnie brakuje nam pomysłów, taka książka podpowie nam codziennie coś innego - wystarczy, że każdego dnia otworzymy ją na właściwej dacie, a uzyskamy podpowiedź, co dobrego moglibyśmy dla siebie zrobić, podsunie inspiracje do zmiany.

I tak, kiedy otwieram ją na 3 stycznia, czytam: "Spośród wszystkich osób, z jakimi zetkniesz się w życiu, jesteś tą, która będzie przy tobie najdłużej i której nigdy nie opuścisz ani nie utracisz." Jo Coudert 
"Dbaj o siebie, staraj się, aby dobrze Ci się wiodło! Nie myśl jedynie o zapewnieniu szczęścia rodzinie i przyjaciołom, nie tylko to się liczy. Jesteś odpowiedzialna przede wszystkim za samą siebie. Czy dbasz o siebie należycie? Troszczysz się o własne ciało i duszę, czy może tańczysz wyłącznie koło innych, nie myśląc o własnych potrzebach? Pamiętaj: stanowisz centrum swojego życia. Wszystkie inne osoby towarzyszą ci w życiu jedynie przejściowo... A więc: uważaj i zajmij się sobą."

Tak to wygląda od środka - od 1 stycznia do 31 grudnia

ZADBAJMY O SIEBIE W STYCZNIU!

  1. Początkowo nie lubimy chłodnych i ciemnych zimowych miesięcy, ale łatwo jest odkryć ich urok: długie wieczory przy kielichu grzanego wina i dobrej książce, układanie planów na przyszłość, robienie notatek w świeżutkich terminarzach. Nasze zaganiane życie ma szansę na zwolnienie tempa.
  2. Zróbmy mapę marzeń - za każdym razem, kiedy na nią spojrzymy, będziemy mieli przed oczyma swoje cele.
  3. Wysypiajmy się - czy tylko ja zimą potrzebuję więcej snu???
  4. Wyślijmy do bliskiej osoby list albo kartkę pocztową, ma to być coś ładnego, co w dobie e-maili wywoła w nas poruszenie. Może kupimy w tym celu ładny papier listowy?
  5. Odwiedźmy kwiaciarnie i nasyćmy zmysły feerią ciepłych barw. Może przy okazji wpadnie nam w oko jakaś wyjątkowa roślina, którą zabierzemy ze sobą do domu? Możemy też zasadzić w ładnych doniczkach cebulki kwiatów wiosennych, już w lutym dadzą znak życia.
  6. Biblioterapia to leczenie za pomocą książek (taki kierunek istnieje naprawdę!). Skupianie się na ciekawej książce odpręża, otwiera przed nami nowe perspektywy, ale ważne jest, by np. główny bohater wykazywał pozytywne i wyraziste cechy charakteru.
  7. Siadając do porannej kawy zarezerwujmy sobie dziesięć minut na zaplanowanie rozkładu dnia - więcej namysły to mniej wysiłku! Może przez styczeń uda nam się wypracować nowy, dobry nawyk.
  8. Jeśli się przeziębiliśmy, walczmy z tym np. pijąc mnóstwo płynów, w tym herbatki ziołowe i rosół z kury. Zraszajmy nos wodą morska w sprayu i używajmy olejków eterycznych do inhalacji. Jednak najważniejsza rada to: pozostańmy w domu przynajmniej przez dwa dni i spędźmy je w całkowitym spokoju - to może okazać się najlepszym lekarstwem.
  9. Zacznijmy dzień od przychylnego spojrzenia na siebie. Wyprostujmy się i unieśmy wyżej głowę, zdobądźmy się - mimo zaspania - na radosny uśmiech. Powiedzmy swojemu odbiciu w lustrze: "dzień dobry, moja piękna, dzisiaj będzie wspaniały dzień!"
  10. Pijmy rozgrzewające herbatki z dodatkiem cynamonu, goździków, kardamonu i imbiru.
  11. Wykreślmy ze swego słownika stwierdzenia "nie potrafię" i "nie dam rady". Po prostu zmieńmy sposób myślenia - większość barier istnieje w naszej głowie. 
  12. A może spróbujmy wstawać pół godziny wcześniej, przed resztą domowników? Wtajemniczeni twierdzą, że to doskonały sposób na zrobienie czegoś, na co w ciagu dnia nie starcza nam czasu - ja mogłabym robić wreszcie "powitanie słońca".
  13. Chodźmy na spacery i chłońmy urok zimowego krajobrazu, może przy okazji uda się złowić trochę słońca?
  14. Starajmy się robić coś innego niż zwykle, albo inaczej. Przełamujmy rutynę - ta w zestawieniu z ciemnem i zimnem ma wyjątkowo trujące działanie.
  15. Rano dobrze jest obmyć twarz i kark zimną wodą, pobudzi to krążenie, a nasza twarz wyraźnie się ożywi.
  16. Hobby to zajęcie, któremu oddajemy się tylko dlatego, że sprawia nam przyjemność - nie przynosi korzyści materialnych i nie wchodzi w zakres naszych codziennych obowiązków domowych. Dobrze jest mieć hobby, to klucz do prawdziwego wypoczynku i odprężenia.
  17. Skupiajmy się na bieżącej chwili, to pomoże w odczuwaniu smaku życia. Nauczmy się wykonywać wyłącznie jedną rzecz na raz.
  18. Postarajmy się o kosmetyki na zimę, aby w czasie mrozu czy śnieżycy porządnie chronić naszą twarz i dłonie.
  19. Sięgnijmy po gry, ale nie mam tu na myśli gier na laptopach czy smartfonach. Odkryjmy gry planszowe czy karciane, to może być ciekawe doświadczenie, a może i dobra zabawa...
  20. Idealnie byłoby sobie zrobić jeden dzień w tygodniu wolnym od pracy. Coś na kształt żydowskiego szabasu. Hmm... chrześcijańska niedziela też chyba ma podobne założenia - to przecież dzień, w którym Bóg zdecydował się złapać oddech po stworzeniu świata.
Moja Mapa Marzeń w wersji mini, ale dzięki temu zerkam na nią zaraz po przebudzeniu.

I już wiem, że styczeń będzie milutki :-)

85 komentarzy:

  1. Nr 12 to moja stała rutyna i rzeczywiście to dziala😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno ten poranny czas by się przydał, ale jednocześnie obawiam się czy nie byłoby to w moim przypadku błędne koło. I tak wstaję już o 6 rano, a więc muszę się kłaść najpóźniej o 23-ciej. Niemniej myślę o tym :-) Ale słyszę mnóstwo pochwał dla takiej metody.

      Usuń
    2. Potwierdzam - działa ; )

      Usuń
  2. Ciekawy post Ja nastawiam się już powoli na wszelakie zmiany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też chciałabym, zeby w tym roku coś drgnęło. 2013 to początek bloga i w ogóle przełom. 2014 po prostu prowadzenie bloga i różne okołoblogowe fajne doświadczenia. A w 2015 przydałoby się coś więcej :-)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pomysł :) Zapraszam do siebie gdzie pokazuję mój sposób na dobry obiad :D Pozdrawiam Serdecznie w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, rozgrzewające herbatki zawsze są u mnie mile widziane :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy to po imbirze, ale mniej marznę niż kiedyś :-)

      Usuń
  5. Biblioterapia - a gdzie można znaleźć taki kierunek? Chętnie zostanę studentką, ale w Polsce pewnie nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę Ci niczego polecać, bo nie znam się na tym za bardzo, ale o terapeutycznej mocy ksiażek sama przekonałam się nie raz :-) Natomiast, tak dla zaspokojenia ciekawości, jeśli wpiszesz w wyszukiwarkę biblioterapia kurs, to całkiem dużo wynków otrzymasz ;-) Są nawet studia podyplowe we Wrocławiu.

      Usuń
  6. Hm, a mi wpadł teraz do głowy pomysł, że przydałoby mi się takie coś ale w wersji mini, z samymi cytatami, nie takimi w stylu Paulo Coelho, tylko naprawdę CZYMŚ. I realne wypowiedzi i z książek i filmów i gier... znasz takie coś? :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chmm... Trudno powiedzieć... W domu mam mini wydania "Chwile skupienia na każdy dzień" Matthias Stobener format A5 ale dość grubiutkie, oczywiście myśli na każdy dzień typu: 16 lipca - Moja dewiza na dziś: nie dam sie dziś niczemu i nikomu poganiać. Ale są to raczej myśli autora. Mam też format A6 "Medytacje do rozmów z Bogiem ksiega II" (do ksiegi pierwszej komuś oddałam).

      Usuń
  7. świetny taki poradnik, może wiele pomóc w poprawie umoru i nastawienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealny dla ludzi, którzy szukają czegoś nowego, powiewu świeżości. Podpowiada tak naprawda proste rozwiązania na urozmaicenie każdego dnia, ale bez takiej ksiażki - kto by miał to wszystko w głowie? :-)

      Usuń
  8. Ciekawy post z konkretnymi poradami, które mogą umilić życie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, i tak będzie co miesiąc ;-) To dla mnie też będzie przypomnienie.

      Usuń
  9. Nie lubię poradników ale ten mnie przekonał szczególnie zdanie o tym że spośród wszystkich osób które spotykamy w życiu z samym sobą mamy najdłuższą relację 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten dziennik/poradnik stawia nas na pierwszym miejscu. Nie uczy jak urządzić przyjęcie, żeby okazać się perfekcyjną pania domu, ale każe za to traktować się po królewsku. Już podczas samego czytania tej ksiażki można odpocząć :-)

      Usuń
  10. Świetne są te porady. Mapa marzeń- muszę koniecznie stworzyć coś takiego :) Jejciu w zimę chyba każdy potrzebuje więcej snu- przynajmniej u mnie tak jest i staram się jakoś tak dopasować dzień, aby się wyspać. Tylko gorzej by było wstawać pół godziny wcześniej- nie wiem czy to możliwe :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to wstawanie pół godziny przed resztą to wg mnie też bardziej pasuje co najmniej na kwiecień. Ale na pewno są wśród nas i prawdziwe skowroneczki. Ja tam już wstaję o 6 rano :-/ A wyspać się należy koniecznie, sen naprawdę dodaje urody, a szczególne widać to w "pewnym wieku" ;-)

      Usuń
  11. Podoba mi się pomysł na mini wersję mapy marzeń :) Moja w trakcie realizacji ;)
    Bardzo podoba mi się ten poradnik :)
    Ściskam i przesyłam najlepsze życzenia Noworoczne :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:-) Kiedy miałam wielką mapę, leżała sobie w szufladzie zwinięta w rulon i wcale nie chciało mi się jej rozwijać. A ramka stoi na mojej szafce nocnej.

      Usuń
  12. To może być ciekawa książka. Gdzie ją kupiłaś Gaju? :)
    Hobby- jak najbardziej, więcej snu też. Ale jak spacery to tylko z psem :) Zimą jakoś nie lubię wychodzić bez przyczyny- tak jak kiedyś nie odczuwałam mrozów, tak teraz jestem strasznym zmarźlakiem :/
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę już nie pamiętam, ani gdzie, ani kiedy ją kupiłam. To nie jest świeżutka ksiażka, nawet nie wiem czy jest dostępna w internecie. Pod tym linkiem znalazłam, ale jest niedostępna... http://www.dobreksiazki.pl/b5638-zadbaj-o-siebie.htm
      Ja podczas mrozu też wręcz sama się wyganiam z domu, dobrze, że mąż czasami mi w tym pomaga, bo psa nie posiadam :-) Ale od mrozu drętwieją mi nogi i to jest bardzo nieprzyjemne. Mam już na stanie bieliznę termoaktywną i spodnie podbite polarem i dalej kiepsko kiedy chwyta mróz.

      Usuń
  13. wiesz Gaja, że tak czytałam te punkty i się bałam, a tu proszę nie jest ze mną tak źle, ponad połowa zaliczona:):)pozdrawiam ciepło! czekam na kolejny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama marzę o powrocie do starych dobrych czasów z grami na długie zimowe wieczory, chociaż tak szczerze mówiąc, to dla mnie te wieczory wcale za długie nie są... Prawdziwie wolna niedziela naprawdę by się przydała :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Jestem bardzo z siebie dumna, widząc, że sporo punktów spełniam zawsze i bez jakichś wielkich trudności ;) Mapę marzeń też mam i ciągle ją dopieszczam, no i z niej też jestem super dumna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzmy sobie, żeby naprawdę zadziałała, bo moje plany na ten rok są naprawdę ambitne, aż boję się czy oby mnie nie przerosną ;-) Skoro większość punktów zaliczona to na pewno jesteś zadbana :-)

      Usuń
  15. Wezmę sobie do serca te złote myśli i zacznę dbać o siebie, a nie o wszystkich wokół siebie stawiając na szarym końcu. nie będzie to łatwe ale spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy małym dziecku to nigdy nie jest latwe, ale taka kolej rzeczy, dziecko kiedyś urośnie i będziesz w takiej sytuacji jak np. ja :-)

      Usuń
  16. Fajna rozpiska i warto część z niej wprowadzić w życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie założenie sobie, co mogę zrobić, żeby było przyjemnie to duży plus, bo zawsze coś z tego, co sobie w głowie ułożymy, na pewno w nas zostanie :-)

      Usuń
  17. Ja w zimę też lubię dłużej spać :D prawię wszystkie punkty praktykuję więc jest dobrze :D Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tak, to naprawdę nieźle, znaczy, ze jesteś kobieta zadbana :-) Cała przyroda usypia na zimę, tylko my, stymulowani sztucznym światłem, biegamy jak nakręceni. Ale natury w 100% nie da się oszukać.

      Usuń
  18. Bardzo ciekawa pozycja:)) istotnie zawsze powinniśmy dbać o siebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygrzebałam tę książkę ze swoich zbiorów dosłownie po latach. Nawet nie wiem, czy jeszcze można gdzieś ją kupić :-)

      Usuń
  19. Rozgrzewające herbatki, książki i leniuchowanie wieczorami. <3 Ach..
    Takie chłodne i ciemne miesiące naprawdę mogą być fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że kiedy wiosną wieczory robią się krótsze, to aż mi smutno, że to już koniec przytulnego okresu? :-)

      Usuń
  20. Ta lista wyglądała dość przerażająco, ale po przeczytaniu śmiało mogę stwierdzić, że sporo z tych punktów mimowolnie realizuję, a te, których nie, są zastąpione czymś innym. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle, to się cieszę, że zagląda tu tyle zadbanych kobiet, serio, nie sądziłam, że aż tyle nas bedzie. Niestety znam jeszcze dużo typowych Matek-Polek, strażniczek domowego ogniska. Zresztą - sama przed kilku laty nie byłam dużo lepsza, ale to już inna historia ;-) Co było a nie jest nie pisze się w rejestr - prawda? :-)

      Usuń
  21. staram się dbać o siebie :-)
    choć - jak wynika z twojego posta - może być lepiej :-)
    dobrego roku i spełnienia mapy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziekuję :-) ZAWSZE może być lepiej :-)

      Usuń
  22. Bibliotekoterapia nie wiedzialam ze cos takiego istnieje. Pozdrawiam serdecznie w nowym roku wszystkiego naj Calusy Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuję, wzajemnie :-) Istnieje - są kursy i studia podyplomowe biblioterapii, też dowiedziałam się przy okazji pisania artykułu. I jak tu nie twierdzić, że blogowanie rozwija? ;-)

      Usuń
  23. Rzeczywiscie kazdy ma swoje patenty na dobre samopoczucie, ale nigdy nie zaszkodzi podpatrzec cos u innych i zastosowac u siebie. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wpuścić do swego życia powiew świeżości. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  24. oj, niestety... jestem w tym bezadziejna... za bardzo kocham pracować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to pewnie oznacza, że masz pasjonującą pracę - zazdroszczę! Chociaż każda praca wymaga przerw. Np. jeśli lubię pisać i robię to godzinami, to czuję jakby mój mózg uległ sprasowaniu, naprawde zaczynam czuć się zestrosowana.

      Usuń
  25. Strasznie dużo tych punktów, ale po przeczytaniu wychodzi, że większość realizuję albo przynajmniej się staram.
    Życzę Ci realizacji wszystkich marzeń i zamierzeń w 2015 roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i wzajemnie! Takie małe proste czynności pomogą przetrwać zimowy miesiąc :-)

      Usuń
  26. Odpowiedzi
    1. W sumie nic odkrywczego, ale warto sobie od czasu do czasu odświeżyć pamięć i tym samym przełamać rutynę :-)

      Usuń
  27. Ale super! Zaraz sobie to wydrukuję i przyczepię na lodówce. Będzie tak co miesiąc? Poproszę.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki mam plan :-) 12 miesięcy, a w każdym co innego. Aż sama jestem ciekawa, bo dawno już nie zaglądałam do tej książki :-)

      Usuń
  28. Spełnienia mapy i milutkiego stycznia!

    OdpowiedzUsuń
  29. W tym roku będę się obrzerac i grubnąć przynajmniej do lipca, potem będę szukać podobnych poradników :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem... Czyżby to było to wymarzone?...

      Usuń
  30. styczeń to dla mnie chyba najtrudniejszy miesiąc w roku. dobrze byłoby go czymś przełamać, w końcu nie chcę przez kolejne 27 dni ubolewać, że jeszcze tak dużo do końca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jeszcze luty, szczególnie kiedy ściśnie mróz, chociaż pod koniec lutego to już czuje się wiosnę w powietrzu. I tak mamy już z górki :-)

      Usuń
  31. Książka nie dla mnie :) chciałam Ci powiedzieć, że od dziś możesz mnie znaleźć na naczytane.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info. A u mnie tego typu książki zawsze mile widziane :-) Wiecznie poszukuję, co by tu jeszcze wymyślić ;-)

      Usuń
  32. Mama akurat w planach zadbać o siebie jeszcze bardziej :) Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  33. W tym roku chwilowo nie mam w planach siebie. Ja muszę poczekać na lepsze czasy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niebawem nadejdą :-)

      Usuń
  34. Podoba mi się to pozytywne spojrzenie. Co prawda nie przepadam za takimi poradnikami, ale jeśli na kogoś one działają, to super. :) Każdy sposób jest dobry, aby wyzbyć się negatywnych emocji i złych myśli.
    Podobają mi się te rady. Niektóre nie sprawiłyby mi przyjemności, ale przecież dlatego wypisałaś ich więcej, aby każdy mógł wybrać coś dla siebie. Wspaniały styczniowy post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie słuszne podejście, jeśli jakieś działanie pomaga tzn. cel zostaje osiągnięty. Oczywiście nie mam na myśli jakichś niemoralnych działań ;-)

      Usuń
  35. Ty to masz energię! Ja to mam średni styczeń jak na razie, ale też uwielbiam korzystać z takich złotych rad ;) ksiązka jakby stworzona dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Styczeń może sie jeszcze rozkręcić :-) Szkoda tylko, że ta książka jest obecnie trudno dostępna. Trzeba by było trochę poszukać. Ja ostatnio szukałam w księgarniach internetowych i nie znalazłam.

      Usuń
  36. Bardzo przydatne rady..przypomniałaś mi, że kiedyś wyleczyłam się z potwornego samopoczucia ( może to była depresja ), książką Chłopami Reymonta :) PS. Odnośnie książek, właśnie przeczytałam świetną książkę, ,,Więziona w Teheranie" Mariny Memat. Polecam i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopów również bardzo dobrze mi się czytało, ale chyba jesteśmy wyjatkami, bo wszyscy, których pytałam o tę ksiażkę, narzekali, że nudna. Kiedy czytam coś ciekawego, wtedy pojawia sie u mnie uczucie, jakby przeniesienia w świat książki. Zupełnie się wyłączam. Książki typu "Więziona" zawsze chętnie czytam :-)

      Usuń
  37. Ja również w zimie więcej sypiam. Ale idzie sesja, więc nadmiar snu nie jest mi groźny ;-) Punkt 19 zmodyfikowałam i zamiast gier planszowych poszłam w układanie puzzli - w przerwie świąteczno-noworocznej potrafiłam zniknąć na parę godzin dla otoczenia! Zajęcie z całą pewnością jest odprężające. W lutym planuję powtórkę z rozrywki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A moje 2 pudełka puzzli kupione na święta leżą nie ułożone! Myślałam, że fajnie będzie poukładać, może potem oprawić. Tymczasem minęły trzy tygodnie i nie mieliśmy czasu (tak się mówi) ;-)

      Usuń
  38. Od pewnego czasu sama często korzystam z rad podobnych poradników albo szukam ciekawych cytatów, jestem na takim etapie życia i wydaje mi się że potrzebuje tego porostu. A mapa marzeń już jest zapisana w notesie do zrealizowania w najbliższym czas ;)) dziękuję za pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już całe lata świetlne jestem na tym etapie ;-) Niestety, dopiero w ostatnich latach nauczyłam sie nie tylko czytać, ale i działać.

      Usuń
  39. Fantastyczne! proste, jasne i takie oczywiste, a jednak wiele osób dopiero po jakimś czasie uświadamia sobie, że prostymi, banalnymi, codziennymi nawykami może nadać swojemu istnieniu sens, wartość i przede wszystkim uczynić je spełnionym, ale tez bardziej sprzyjającym, bezpieczniejszym i spokojniejszym. Cudownie czytać takie mądre, pozytywne i budujące słowa jak Twoje, dziękuję Ci za ten tekst, za kolejny budulec do mojej lepszej codzienności, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie słowa to miód na moje serce :-) Dziękuję!

      Usuń
  40. Ale super, jestem Ci bardzo wdzięczna za to, że podzieliłaś się z nami tą książką, że nam poleciłaś i trochę pokazałaś co się tam znajduje. Lubię czytać takie książki z mądrymi, dobrymi radami i to jest strzał w dziesiątkę. Muszę ją mieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda Ci się ją gdzieś znaleźć, ja nie dałam rady. Książka pochodzi z moich starszych zbiorów, ale co jakiś czas do niej wracam :-)

      Usuń
  41. Jedna rzecz w jednym czasie. Tak, też słyszałam, że multitasking jest passe i nieefektywny, a potem... zostałam matką :D Multitasking albo umrzesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to, miałam dwa maleństwa swego czasu. Wypadało się pogodzić, że całą uwagę i czas pochłaniają dzieci. Szczególnie kiedy ze względów finansowych musiałam pójść wkrótce do pracy, a rodzina mieszkała daleko. Tak więc matki, niejako siłą rzeczy, są "wyjęte spod prawa" ;-)

      Usuń
  42. Bardzo ciekawe rady, kilka z nich na pewno wykorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jakiś czas dobrze jest sobie pamięć odświeżyć :-) Bo tak naprawdę, u mnie każda z nich gdzieś tam tkwiła w jej zakamarkach.

      Usuń