czwartek, 15 stycznia 2015

Dzień pikantnych przypraw - już jutro!

źródło
Już jutro, czyli 16 stycznia obchodzimy Dzień moich ulubionych Pikantnych Przypraw. O swojej słabości do dań przyprawionych na ostro pisałam TUTAJ. Szczególnie podoba mi się zestawienie słodyczy czekolady i palącego "smaku" chili, ten gorący napój zawsze wraca do mnie zimą.

Podobny duet wygrzebałam na blogu paletasmaku.blogspot.com (wpis ze stycznia 2011 r.) - czekoladowe muffiny z chili, autorka bloga poleca jeść je w towarzystwie kawy z bitą śmietaną lub lodami:

CZEKOLADOWE MUFFINY Z CHILI
  • szklanka mąki pszennej,
  • 1/2 szklanki cukru (może być brązowy, jeśli ktoś wierzy w jego wyższość nad białym - moja uwaga),
  • 2-3 łyżeczki cukru waniliowego,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki chili,
  • 3 łyżki kakao,
  • 1 jajo
  • 2 łyżki oleju lub rozpuszczonego masła,
  • 3/4 szklanki mleka,
  • lukier czekoladowy (2 łyżki cukru pudru, łyżeczka kakao, odrobina wrzątku),
  • płatki migdałów.
Wszystkie suche składniki (mąka, cukier, kakao, chili, proszek do pieczenia i soda oczyszczona) wymieszać w jednej misce. W drugiej wymieszać mokre składniki (jajo, masło, mleko). Mokre składniki wlać do suchych, wymieszać dokładnie, w razie potrzeby dodać więcej mleka. 
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni.
Kokilki wysmarować masłem (porcja na 4 duże lub 6 małych, papierowych) i napełnić ciastem. Piec 15 - 20 minut. 
Pod koniec pieczenia wykonać lukier - w dwie łyżki cukru zalać odrobiną wrzątku, dodać kakao i wymieszać. Polać muffinki od razu po wyjęciu z piekarnika.

Właśnie takie muffinki sprawię sobie w tym roku na Dzień Pikantnych Przypraw. Proste, szybkie w wykonaniu, a więc w sam raz dla takich cukierników jak ja. Może wcześniej uda mi się wyciągnąć męża na sushi - wasabi również wypala kubki smakowe jak należy!

Ale uwaga - ostrych przypraw powinny używać jedynie osoby dorosłe, które nie mają problemów gastrycznych. Zbyt duża ilość kapsaicyny może też nieodwracalnie uszkodzić kubki smakowe, co szczególnie groźne może okazać się u starszych osób, u których regeneracja błony śluzowej odbywa się znacznie dłużej, a także u dzieci - mówi się, że poniżej 3-go roku życia - jednak lepiej nie ryzykować, takie przyprawianie może u dziecka uszkodzić śluzówkę nosa czy jamy ustnej, a nawet zakłócić odbieranie smaku.

Ci którzy mogą bezkarnie przyprawiać na ostro, z pewnością, oprócz ulubionego pieczenia w jamie ustnej, doświadczą też innych korzyści, ale nie będę się powtarzać, ponieważ już o tym kiedyś pisałam TUTAJ. Dzisiaj przypomnę tylko, że pikantne przyprawy przyspieszają metabolizm, co pomaga w utrzymaniu zgrabnej sylwetki. Czy słyszeliście o diecie 3D chili? Ta dieta jest wprost stworzona dla osób, które nie cierpią się głodzić - chudnie się dzięki odpowiednio dobranym przyprawom poprawiającym przemianę materii.


W diecie 3D chili stosuje się trzy grupy przypraw:
  • przyprawy czerwone, przyspieszające metabolizm i niszczące tkankę tłuszczową - curry, pepperoni, pieprz czarny, papryka, chili;
  • przyprawy żółte, ułatwiające trawienie, poprawiające krążenie oraz hamujące apetyt - kardamon, imbir, cynamon;
  • przyprawy zielone, działające stabilizująco i łagodząco na układ pokarmowy - mięta, tymianek, szałwia, oregano, bazylia.
Oprócz tego, stosuje się także mieszankę oleju lnianego (omega-3) i kapsaicyny, której nie musimy przechowywać w lodówce, co jest wygodne - zwykle olej lniany w przechowujemy w lodówce. Ci którzy wykupią dietę, mogą liczyć na przesyłkę z zapasem powyższych specyfików w formie kapsułek do połknięcia, a także jadłospis i wskazówki. Po szczegóły odsyłam zainteresowanych na stronę diety, ale ostrzegam, to nie są małe pieniążki, ja nie zamierzam ich wydawać. Znając główne założenia diety, sami możemy sobie skomponować odpowiednie posiłki, albo skorzystać z inspiracji, których pełno w internecie.
Nie będziemy mieli wtedy do dyspozycji gotowych do połknięcia preparatów, ale nic straconego, ponieważ przyprawy są ogólnodostępne, a olej lniany z chili to też nie problem - możemy z łatwością zamówić go w sklepie internetowym (dostępny jest pod nazwą Kapsalen i zapłacimy za 0,5 l ok. 40 zł + koszty przesyłki kurierem - dostarczany jest przez kurierów w opakowaniach termicznych). 

Nie dbam o diety, ale o zdrowe odżywianie już tak, a jeśli mogę w granicach rozsądku skorzystać z takich pomocników w utrzymaniu prawidłowej wagi, to nie muszę sobie robić wyrzutów - wszystko to przecież naturalne i zdrowe. Tak więc może Dzień Pikantnych Przypraw stanie się dla kogoś inspiracją do wprowadzenia takich przypraw na stałe do swojego menu? Przyprawiajmy na zdrowie!






81 komentarzy:

  1. Mnie skład tego suplementu 3d chili nie zaciekawił. Małe dawki moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdzie wyczytałaś jakie tam są dawki, bo ja na tych opakowaniach nic nie widzę.... Może to jakieś wyciągi?

      Usuń
  2. Ale fajny dzień! I świetny przepis. Połączenie czekolady z ostrym smaczkiem chilli jest zaskakująco przyjemne. Ale ja i tak pozostanę fanka imbiru, zwłaszcza tego świeżo startego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie imbir też ma swoje honorowe miejsce, niestety ostatnio wyczytałam (chyba u Polowanie na zdrowie), że jakiś składnik imbiru hamuje porost włosów i już zaczynam wątpić, czy dobrze robię pijąc codziennie swoje herbatki imbirowe...

      Usuń
  3. u mnie dzień na ostro jest praktycznie przez cały rok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie! Mówi się, że takie chili rozgrzewa, ale to chyba na odwrót :-)

      Usuń
  4. Uwielbiam połączenie chili i gorzkiej czekolady:) Preferuję jednak naturalne składniki niż stosowanie suplementacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno naturalne lepiej, ale ostatnio przychylniej myślę też o suplementacji. Nie jestem przekonana, czy dzisiejsze pożywienie dostarcza nam wszystkiego, czego potrzebujemy. Mówi się, że można być niedożywionym nawet mając nadwagę.

      Usuń
  5. moje kubki smakowe nie są gotowe na pikantne ekstrema :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może skok na głęboką wodę? ;-)

      Usuń
  6. mmm jak zwykle smaczka narobiłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już gorącą czekoladę z chili dzisiaj zaliczyłam :-)

      Usuń
  7. Kiedyś uwielbiałam wszystko to, co ostre :)
    Doprawiałam na potęgę, teraz z racji problemów żołądkowych ograniczam się do minimum. Stawiam raczej na zapach, on mi nie szkodzi :)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, "żołądkowcy" są poszkodowaną grupą, współczuję :-)

      Usuń
  8. Ojej, to mój luby będzie świętował taki dzień, ja raczej nie...;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, zawsze to powód do świętowania :-)

      Usuń
  9. Ja nie lubię pikantnych przypraw. Ale mój narzeczony uwielbia takie ostre dania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekolada z chilii, super, muszę skosztować, przyznam że lubię ostro przyprawione potrawy.
    Dzień pikantnych przypraw ? nawet nie wiedziałam, że istnieje taki dzień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych świąt mamy zatrzęsienie, kto to wszystko wymyśla? Nawet mamy Światowy Dzień Drzemki w pracy (w marcu) :-)

      Usuń
  11. Uwielbiam potrawy przyprawione na ostro, tak aby nie zabić smaku jedzenia. Niestety moje kubki smakowe odrzucają mieszankę słodkiego i ostrego, więc czekolada i chilli niestety nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie - u mnie tak samo - ostro, ale nie ogień!

      Usuń
  12. Mniam, czekoladowe muffiny z chili? Chętnie upiekę, tym bardziej że lubię takie połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie muffinki to nawet po pracy w pół godzinki można upichcić :-)

      Usuń
  13. Nie zdawałam sobie nawet sprawy, że istnieje taki dzień! A akurat jutro mam zajęcia na pracowniach gastronomicznych, więc wezmę górę i osobiście wezmę się za przyprawianie! :)
    Świetne te podpunkty o przyprawach - co która ułatwia. Cieszę się, że w każdym z tych punktów jest choć jedna z moich ulubionych przypraw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle przyprawianie jest super! U mnie w kuchni zawsze pełno przypraw i ciągle wynajduję coś nowego. Ostatnie "wynalazki" to czosnek niedźwiedzi i czarnuszka :-)

      Usuń
  14. Nie wiedziałam o tym dniu, fajny :) Niestety ja za bardzo nie mogę jeść pikantnych przypraw ze względu na żołądek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wspominałam, zawsze to dodatkowe święto. Nie martw się jest ich tyle, że na pewno znajdzie się inne ciekawe - np. w niedzielę będzie Dzień Kubusia Puchatka :-)

      Usuń
  15. Chętnie zrobię takie babeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię czerwony pieprz, imbir, cynamon....itd. Ostre przyprawy w kuchni naprawdę się sprawdzają, jakoś nie jestem przekonana do tyk zapuszkowanych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, ja na pewno diety nie kupię, bo szkoda mi pieniędzy, chociaż nie sądzę, żeby to było coś szkodliwego. Uważam tylko, że bez płacenia dodatkowych pieniędzy mogę w ten sposób się odżywiać :-)

      Usuń
  17. To jutro świętujemy, bo w moim domu jada się bardzo ostro!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje plany babeczkowe dzisiaj dopiero będą realizowane, mała niedyspozycja położyła mnie wczoraj do łóżka, a dzisiaj mam cały dzień, a nie tylko popoludnie :-)

      Usuń
  18. My po rewolucjach żołądkowych, więc jutro raczej spokojnie, ale odbijemy sobie :)
    Świetny dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówią, że na rewolucje żołądkowe to wódka z PIEPRZEM najlepsza ;-)

      Usuń
  19. Nie wiem czy chciałabym spróbować muffiny z chilli, choć zapewne są pyszne. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia smaku :-) Nie każdemu jedno smakuje, dla mnie chili idealne przełamuje słodycz czekolady.

      Usuń
  20. Uwielbiam pikantne przyprawy! Kapsaicyna, moja bogini. :D O diecie nie słyszałam. Ale wiem, że poprawia metabolizm.
    Jaka była prawidłowo odpowiedź na egzaminie? "Jak najwięcej"? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście opinie w sieci co do diety są pozytywne, tylko czytajac je, zawsze się zastanawiam, na ile są one obiektywne. Tajemnicą poliszynela jest to, że siedzą ludki z firmy (jakiejkolwiek) i piszą pod przybranymi nikami, jakie to wszystko cacy ;-)

      Usuń
  21. Uwielbiam ostre przyprawy :D
    A muffina z chili- ciekawe ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie o idelne zestawienie. Dodatkowo jeszcze wynalazłam w Biedronce czekoladę deserową z chili i pomarańczą, tyle, ze chili tam jest malutko...

      Usuń
  22. Zapisuję sobie to zestawianie przypraw i postaram się je wprowadzać do diety jak najczęściej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie sobie uświadomilam, że kiedy piję taką "herbatkę": imbir + kardamon + cynamon + goździki, to czuję się jakbym była najedzona, chociaż nie jadłam. A więc kiedy nasz apetyt zwyżkuje to można spokojnie taką popijać :-)

      Usuń
  23. To ja gapa jestem, bo nie wiedziałam o takim dniu :( też lubię ostre smaki... połączenie czekolady i chili może zaprezentuję do,, czekoladowego konkursu,, niebawem :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czekałam na niego prawie rok- w ubiegłym roku zbyt późno go odkryłam i już nie mogłam niczego naskrobać. Pomysł czekał aż do "dzisiaj" :-)

      Usuń
  24. Nie wiedziałam :) Ale przepis na muffinki i na czekoladę z chili baaardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jadłam jeszcze pierniczki z chili i muszę przyznać, że tam ta przyprawa również idealnie pasuje :-)

      Usuń
  25. Lubię ostre jedzenie, choć nie ekstremalnie ostre... bo wtedy w ogóle nie czuć smaku. Połączenia chili i czekolady nigdy nie próbowałam, choć o nim słyszałam. Chyba czas się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, ciekawa jestem jakie będzie wrażenie. Z tego co wiem, nie wszystkich powala to na kolana :-) A z ostrością u mnie tak samo - smak potrawy musi zostać zachowany.

      Usuń
  26. Nie ma to jak pod koniec dnia przeczytać, że mogłam sobie dzisiaj poużywać z ostrymi przyprawami... :( A lubię je, więc tym bardziej żałuję. Może jutro zrobię sobie swój własny dzień ostrych przypraw ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :-) Ja też jednak dopiero dzisiaj mam czas na babeczki, wczorajsze popołudnie okazało się za krótkie.

      Usuń
  27. Babeczki z chili, świetny przepis. Ja niestety nie lubię ostrych przypraw:)), ale kiedyś jadłam czekoladę z chili nawet mi smakowała. Jak ktoś lubi takie ostrości, to ta dieta jest idealna:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze tę ostrosć możemy wyregulować wg własnych upodobań, ja też za ogniem w buzi nie przepadam :-)

      Usuń
  28. Ja również uwielbiam jeść na ostro, wiem, że to niezbyt zdrowo, ale lubię pikantne dania o każdej porze dnia i roku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy niezdrowo? Zależy, czy my jesteśmy zdrowi :-)

      Usuń
  29. Muszę spróbować tych muffinek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są niezłe, aczkolwiek moim zdaniem, do pierniczków chili bardziej pasuje...

      Usuń
  30. ciekawa jestem smaku ostrych słodyczy :) do tej pory używałam takich przypraw tylko do obiadów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze są jakieś bariery do przekroczenia. U mnie taką barierą są owoce, które są dodawane przez wiele osób do dań mięsnych :-)

      Usuń
  31. Bardzo lubię ostre przyprawy, pasują mi do wszelkich potraw - słodkich, słonych, kwaśnych... po prostu uniwersalne ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. cynamon i chilli zdecydowanie wolę w naturalnej formie niż w tabletkach! Regularne stosowanie tych przypraw, tak jak napisałaś wpływa na redukcję masy tłuszczowej. Więc po co łykać?

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Ja np. codziennie gotuję sobie herbatkę: imbir + kardamon + goździki + cynamon + goździki. Do tego jeszcze sok cytryny (po wystudzeniu).

      Usuń
  33. Ciężko byłoby mi się przekonać do spróbowania takiej babeczki :)
    Stosując kapsułki bądź saszetki z kapsaicyną należy pamiętać, by być dobrze najedzonym treściwym pokarmem bo cały żołądek nam wypali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co sobie poczytałam na stronie diety, to kupujący otrzymuje kompleksową obsługę, w tym porady. Może gdybym miała pieniądze na zbyciu, to kupiłabym sobie u nich taką dietkę, tak na próbę ;-)

      Usuń
  34. Lubię ostre przyprawy, a babeczki kuszą :) Jestem ciekawa jak smakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie mogą być, ale jestem mniej zachwycona niż czekoladą z chili na gorąco.

      Usuń
  35. Ale nam ciekawostki zaserwowałaś :) Zacznę zwracać większą uwagę na przyprawy :)
    A też lubię ostre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, skoro mamy pod ręką, to tylko korzystać. Myślę jednak, że taka dieta musi być wprowadzona na dłużej, żeby odczuć skutki, a już na pewno nic nie zastąpi biegania i ograniczenia słodyczy :-)

      Usuń
  36. Z ostrych zielonych przypraw uwielbiam marynowane papryczki Jalapeno - świetnie komponują się z waflami ryżowymi.
    Jestem miłośniczką ostrych potraw <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O też fajna podpowiedź, chyba raz jadłam, później zniknęły mi z oczu, ale myślę, że chętnie kupię je ponownie :-))

      Usuń
  37. wszystkie przyprawy które lubię są w tej diecie:) ale mało ostrego odczuwam, chipsy po ktorych inni zioną ogniem ja odczuwam jedynie jako lekko pikantne... Trzeba sypać więcej;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostre przyprawy są bardzo zdrowe na serce :) Chili dodaje prawie wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja także lubię ostre i słone jedzenie:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj ja jestem z tych co ostre i pikantne zostawiają na talerzu ;-) jestem świadoma ich właściwości, ale po prostu nie przechodzą mi przez przełyk...

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam dobrze przyprawione potrawy. Właściwie to nie używam soli i pieprzu, zastępuje to innymi przyprawami :)

    OdpowiedzUsuń