poniedziałek, 22 grudnia 2014

Trochę inny TAG

Temat dzisiejszego posta może wydać się zbyt ciężki jak na przedświąteczny czas, ale wtedy spróbujmy spojrzeć na sprawę inaczej. Nie skupiajmy się na ponurych myślach, skupmy się na swoim doskonałym zdrowiu i postanowieniu żeby zachować je jak najdłużej - to z pewnością będzie najpiękniejszy prezent dla naszych bliskich i dla siebie.

Do antyrakowego posta zostałam zainspirowana, a właściwie - nominowana przez Zdeterminowaną Anę,  która również brała udział w wyzwaniu związanym z propagowaniem Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem. Ideą wyzwania jest zastanowienie się nad swoim zdrowiem i postępowaniem - czy zawsze zmierzamy w kierunku zdrowia, czy może już dzisiaj pracujemy na jakieś g...o, które się do nas  kiedyś przyklei i sprawi, że życie straci swój dyskretny urok?

Europejski Kodeks Walki z Rakiem jest zbiorem zaleceń wskazującym, które czynniki wywołujące procesy rakotwórcze należy wyeliminować, aby ograniczyć ryzyko zachorowania na nowotwory. Przede wszystkim zdrowy tryb życia jest pierwotną profilaktyką. Kodeks zawiera kilka prostych zasad, które dotyczą stylu życia oraz rekomendacje dot. uczestniczenia w populacyjnych badaniach przesiewowych.

http://www.kodekswalkizrakiem.pl/

Oto zasady EKWzR:
  1. Nie pal. Jeśli już palisz - przestań. Jeśli nie potrafisz przestać, nie pal przy niepalących.
  2. Wystrzegaj się otyłości.
  3. Bądź codziennie aktywny ruchowo, uprawiaj ćwiczenia fizyczne.
  4. Spożywaj więcej różnych warzyw i owoców: jedz co najmniej 5 porcji dziennie.
  5. Jeśli pijesz alkohol (piwo, wino lub napoje wysokoprocentowe) - ogranicz jego spożycie.
  6. Unikaj nadmiernej ekspozycji na promienie słoneczne.
  7. Przestrzegaj ściśle przepisów dot. ochrony przed narażeniem na znane substancje rakotwórcze.
  8. Kobiety po 25. roku życia powinny uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy.
  9. Kobiety po 50. roku życia powinny uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka piersi.
  10. Kobiety i mężczyźni powinni uczestniczyć w badaniach przesiewowych w kierunku raka jelita grubego.
  11. Bierz udział w programach szczepień ochronnych przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.
Po więcej informacji zapraszam na stronę: http://www.kodekswalkizrakiem.pl

Co robię dla swego zdrowia?

Po pierwsze! Kilka lat temu, nawet nie potrafię powiedzieć kiedy to było - rzuciłam palenie. Bardzo się z tego cieszę, bo to było diabelnie trudne. Pierwszego tygodnia bez papierosa, czułam się jak ryba wyrzucona na brzeg, dusiłam się. Następny kryzys przyszedł po miesiącu, potem było już tylko lepiej. Miałam szczęście, bo palenie rzucał razem ze mną mąż, który palił już wtedy ponad paczkę dziennie i zaczął tracić głos. Jego krtań była w fatalnym stanie, na szczęście szybko się zregenerował. 
W krajach rozwiniętych 25-30% przypadków śmierci z powodu nowotworów ma związek z paleniem papierosów, tak samo około 90% przypadków raka płuc u mężczyzn. Ponadto kobiety, które palą nałogowo, w wieku 40-stu lat mają o wiele gorszą cerę od tych niepalących, a papierosy są koszmarnie drogie.

Po drugie! Około dwa lata temu wreszcie przejrzałam na oczy i zobaczyłam jak naprawdę wyglądam i jak w związku z tym się czuję - brak oddechu podczas wspinania się na swoje drugie piętro. Dzisiaj jestem na dobrej drodze - sylwetka odzyskała właściwe proporcje, a kondycja przestała szwankować. Wszystko to dzięki zmianie nawyków żywieniowych, a także aktywności fizycznej, niestety wykonywanej w porywach. Na przykład grudzień mnie dopadł, jestem taka ospała, brak mi energii, a ta jest mi bezwzględnie potrzebna, żeby ogarnąć święta, więc postanowiłam być dla siebie dobra inaczej i zamiast biegania funduję sobie popołudniowe drzemki. No i przez to w styczniu znów będę musiała od nowa przyzwyczajać się do biegania! Na pewno nie odpuszczę i znów zacznę, tak jak robiłam to już wiele razy. Moim marzeniem jest też rozciąganie, a jeszcze lepiej joga...

Punkty 4, 5 i 6 również w normie. Nie potrafię określić, jak jest z 7.

Czego nie robię? Punkty 8, 9, 10 i 11 właściwie leżą u mnie odłogiem, bo tylko cytologię staram się realizować systematycznie. Odczuwam jakąś bliżej niewyjaśnioną i nieodpartą niechęć do zakładów opieki zdrowotnej, zdarzają mi się nawet cudowne ozdrowienia na myśl, że powinnam udać się do lekarza. Kiedy rodziłam swoje dzieci, to akcja porodowa za każdym razem się cofała zaraz po przekroczeniu progu szpitala ;-) Tak więc tutaj mam pole do popisu, nie ma siły, trzeba będzie coś przedsięwziąć...


Zachęcając Was do wprowadzenia zasad z Europejskiego Kodeksu Walki z Rakiem nominuję 5 osób, które na swoim blogu  wymienią zasady z kodeksu i wskażą do których się stosują lub dzięki temu wpisowi będą się stosować. Bądźmy świadomi i odsuńmy od siebie zagrożenie - daleko, jak najdalej!:
Małgorzata B. z  http://dziendobrypani.blogspot.com
Agnieszka z  http://cudownieniedobrani.blogspot.com
Czerwona Filiżanka z http://czerwonafilizanka.blogspot.com
Ava Valk z http://mystylemyeveryday.blogspot.com
Dorota Zalepa z http://kameralna.com.pl

A korzystając z okazji, że to ostatni wpis na tym blogu przed Wigilią, 
składam Wam NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!
 

59 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego i Tobie.Niech te święta będą dla wszystkim , przyjemnym spędzeniem czasu wraz z rodziną i bliskimi.
    Gratuluję rzucenia palenia. Ja na razie ograniczam. Jedna paczka starcza na 3 dni, dla mnie to duzy sukces :) Wspomagam się elektronikiem ale widzę, że idzie mi coraz lepiej. Po prostu mam coraz dłuższe okresy bez nikotyny.
    Z lekarzami mam podobnie. Jakaś niechęć ogarnia mnie gdy trzeba stać w kolejkach, czekać na wizyty, które są dostępne za kilka miesięcy. Co jakiś czas usg piersi sobie robię. I chyba tylko tyle :) Niedobrze. Po nowym roku trzeba będzie uporządkować to wszystko i wziąć sie za siebie.
    Zdrówka dla ciebie Gaja. Wszystko inne jest do zdobycia, nie takie najważniejsze.
    Dlatego może tak zwyczajowo, mało ciekawie ale właśnie zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie! A ten elektroniczny papieros to mi się nie spodobał, już wolałam wcale nie palić. Strasznie ciężko się tym było zaciągnąć, byłam przyzwyczajona do zaciągania, a przy nim żylaków gardła można było dostać ;-)

      Usuń
  2. najlepsze życzenia i wielu inspiracji w Nowym Roku:) WESOŁYCH!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ważny post. Przyznam nie lubię szpitali i wszelkich wizyt lekarskich, ale jestem narażona genetycznie. Więc...czas wykorzystać abonament na usługi medyczne.
    Życzę Tobie wspaniałych Świąt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, róbmy przynajmniej tyle ile się da, żyjmy świadomie :-) Wesołych Świąt!

      Usuń
  4. Zdrowia i wewnętrznej równowagi.
    Dasz radę:))).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i wzajemnie :-) Równowaga to jest to, a czasami tak trudno ją zachować, ale na początku roku zawsze jest mnóstwo dobrych chęci ;-)

      Usuń
  5. Trochę punktów mam na + ale i tak co ma być- będzie. Znam osoby, które szalenie wszystkiego pilnowały i dawno ich nie ma wśród żywych. Niestety nadal jesteśmy bezradni wobec tego potwora!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie są i takie przypadki, trudno powiedzieć... Wierzę tylko, że odrobina zdrowego rozsądku w odżywianiu czy w ogóle cale te w/w zasady to przecież nic wielkiego, wydumanego, po prostu rozsądne życie...

      Usuń
  6. Profilaktyka jest bardzo ważna i trzeba o tym przypominać.
    A przy okazji zdrowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia Gaju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak, zresztą tak jak wyżej wspomniałam, wystarczy odrobina rozsądku, bo np. co wielkiego jest w zakazie smażenia się godzinami na słońcu, wręcz przeciwnie? Przecież taki zakaz to po prostu coś, co powinno być normą dla rozumnego człowieka. Wesołych Świąt!

      Usuń
  7. zasady bardzo cenne i dobrze byłby gdyby każdy ich przestrzegał.
    Wesołych i spokojnych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesołych Świąt :-) Może dzięki takiemu tagowi, ktoś sobie o nich przypomni?

      Usuń
  8. Już widziałam na jednym blogu ten tag - i dobrze, o tym trzeba pisać i mówić jak najwięcej! Mnie też trzeba siłą do lekarza ciągnąć, wciąż odkładam badania, muszę to zmienić a i Tobie tego życzę;) i wesołych świąt rzecz jasna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sprawa badań najgorzej wypada :-/ może to przez te tłumy w kolejkach? Nie lubię.

      Usuń
  9. Lubię takie zdrowe tagi i nie palę przy niepalących :)
    Zdrowych, pogodnych Świąt Gaju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My przez wiele lat kopciliśmy w mieszkaniu, nasze biedne dzieci to musiały znosić.
      Wzajemnie Wesołych Świąt!

      Usuń
  10. A ja znam ludzi, którzy całe życie chlają wódę, kurzą jak huta i jedzą byle co, po czym dożywają 90-tki. Znam też 37-letnią babkę, która w domu nie ma maggi i vegety, całe życie kupowała w sklepach ze zdrową żywnością, a teraz jest poważnie chora. Nie ma reguły. Gdybyż to było takie proste: zdrowo żyjesz = długo żyjesz. Wielkie g... prawda - kwestia genów i tego co nam pisane.

    Palę nałogowo, mam 44 lata, cerę jak u 30-latki, włosy liche i beznadziejne. Takie geny. Nie ma sensu doszukiwać się czegoś głębszego.

    Ale to tylko i wyłącznie moja opinia :)
    proszę nie hejtować :D

    A co do życzeń - wzajemnie :)
    Zdrowych i pogodnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie zgodzę się, ale z prawdą jest jak z d...ą - każdy ma swoją ;-) Po prostu napiszę tak - gdybym nie widziała po sobie ile znaczy zmiana "chorych" nawyków, to nie zabierałabym głosu, a tak powiem, że z pewnością masz nie najgorsze geny, skoro mimo nałogowego palenia nie uskarżasz się na nic. Ja widzę różnicę między przed, a po. Mam też równolatkę szwagierkę (zresztą jestem w tylko roczek od Ciebie młodsza), która ma cerę jak 55 co najmniej.

      Wesołych Świąt :-)

      Usuń
  11. Nowotwór jest coraz bardziej przerażający, właśnie dzisiaj dowiedziałam się o tej chorobie w rodzinie bliskiej mi osoby...
    Przykra sprawa, tym bardziej w przedświątecznym okresie ale mając na myśli życzenia to życzę Tobie i sobie tylko jednego i najważniejszego... ZDROWIA!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ostatnio były takie lata, że rok w rok ktoś z mego otoczenia odchodził przez raka, nawet 12-letnia córeczka przyjaciółki, to było naprawdę smutne. Mimo tej całej profilaktyki, która na pewno jest ważna, nie rozumiem skąd takie coś u dziecka...
      I wzajemnie! bo bez zdrowia nic nie cieszy tak jak powinno.

      Usuń
  12. Przypomniałaś mi że powinnam się w końcu umówić na badania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sobie przypomniałam przy okazji też, hehe ;-)

      Usuń
  13. ważne jest wspominać o takich kwestiach, nawet w okresie świątecznym kiedy tak naprawdę wielu ludzi zatrzymuje się na chwilę, i uświadamia sobie jak bardzo tęsknili za bliskimi i nie chcieli by ich stracić... ważne aby pamiętać o sobie, i wzajemnie sobie przypominać o pewnych zasadach i profilaktyce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zresztą czasami tak jest, że słowo pisane dociera do nas we właściwym momencie, może okazać się inspiracją do zmiany. Między innymi za to kocham blogosferę - tu bezdenna studnia z inspiracjami :-)

      Usuń
  14. teb rałam udział w tymprojeckcie i wiemjak ważny jest ten temata jak dużo ludzi przechodzio bok niego obojętnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet w komentarzach różne postawy się przewijają. Ja myślę, że po prostu warto żyć z głową. To nic nie szkodzi, a może pomóc w wielu przypadkach, np. są też jeszcze tzw. choroby cywilizacyjne.

      Usuń
  15. Wiesz ja myślę, że powinniśmy przede wszystkim pracować nad profilaktyką, dokładnie nad badaniami, a raczej dostępem do nich. Bo dlaczego trzeba być w średnim wieku żeby zrobić mammografię? Teraz przyjechałam do domu na święta i dowiedziałam się, że jedna z dziewczyn z naszego miasta ma właśnie raka piersi w wieku 25 lat. Założę się, że takich osób jest więcej tylko wykrywalność jest w opłakanym stanie, ponieważ lekarze myślą, że młodzi nie chorują. To samo można powiedzieć o przypadku Ani Przybylskiej, przecież jej lekarz mówił, że się nie spodziewał takiej diagnozy bo rak trzustki to choroba starych ludzi. Jeśli medycyna przestanie myśleć stereotypami, że młodzi nie chorują rak będzie mniejszym problemem. A tak to nic nam nie pomoże, bo wiadomo, że trzeba uważać na pewne rzeczy, ale jak ma nas dopaść to dopadnie, możemy tylko liczyć na to, że szybko wykryją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To myślenie stereotypami może po prostu wynikać z problemu starego jak świat, po prostu brak kasy, więc tną koszty gdzie się da. Pierwotna profilaktyka myślę ma sens, ale to oczywiście nie 100% ochrony, bo inaczej dlaczego chorują dzieciaki? One jeszcze chyba nie są w stanie zrujnować swego organizmu przez złe odżywianie itd.

      Usuń
    2. Pelna zgoda, ze względu na koszty młodych,, się jeszcze,, nie bada a starszych ( powyżej 70),, się już,, nie leczy. Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Ważny post.
    Najlepsze życzenia i wielu inspiracji w Nowym Roku :)Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego najlepszego, Gaju na święta :))
    Na pewno umiarkowany ruch i niepalenie nikomu nie zaszkodziły ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie! A to na pewno, więc nie wiem dlaczego się niektórzy się tak trzęsą i wzbraniają ;-)

      Usuń
  18. Ja też kiedyś paliłam, ale bez żalu rozstałam się z papierosami, to nie dla mnie.
    Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie żałuję, a zresztą pewnie widziałaś zdjęcie płuc palacza...
      Wesołych Świat!

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Dobrze, że się przewija, zawsze jakaś lampka komuś może się zapalić ;-)

      Usuń
  20. Ważny wpis. U nas, (poza oczywiście samokontrolą i badaniami,, które się należą,,) służba zdrowia w tym temacie szwankuje: ja kiedyś usłyszałam od lekarki, że,, profilaktyka jest płatna,, i że badania,, na fundusz,, można zrobić dopiero wtedy jak,, coś się dzieje,, Tak się składa, że w pewnym temacie,, zaczęło się dziać,, i miałam okazje sprawdzić jak to wtedy wygląda z naszą służbą zdrowia. Zrobiona pierwszy raz w życiu mamografia wykazała guzka ; poszłam sama z własnej nie przymuszonej woli, pewna, że wszystko będzie ok. (starsza siostra, mama w tej kwesti,, czyste,,)
    W ramach funduszu wygląda to tak, że po,, wykryciu,, w mamografii jest jeszcze usg, potem pierwsza biopsja, potem ( dla pewności) druga grubo igłowa a na końcu klasyczne chirurgiczne usuwania ( ból, szwy, blizny i zniekształcenia...) Oczywiście między jednym a drugim badaniem czekanie na termin, po badaniu czekanie na wizytę do lekarza, który skieruje na kolejne badanie....itd. Czas leci a człowiek nerwowo,, wysiada,,. Zaczęłam więc czekając na terminy i zanim,, się na dobre do mnie dobrano,, w ramach funduszu szukać informacji i alternatyw. Zabieg zwany mamotomią trwający w sumie 10 minut, w znieczuleniu miejscowym, który usuwa guzka w całości i dopiero potem się go bada. Ranka wielkości pestki od wiśni a po całkowitym zagojeniu zero śladu..... zabieg robiony już,, w świecie,, u nas niestety nie refundowany więc trzeba zapłacić bagatela 3 tyś. złotych. Warto, ale to pokazuje jaką,, nędzę,, dostajemy w ramach ubezpieczenia. Guzek był łagodny, wszystko jest Ok :)
    Wesołych Świąt Gaju :) Zdrowia....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wesołych Świąt! Jak dobrze, że ta historia zakończyła się pozytywnie :-) Ja nie miałam do czynienia z bliska z takimi sprawami, nie sądziłam nawet, że takie dziadostwo nam się proponuje, a w dodatku, w wielu przypadkach zmniejsza szansę na wyzdrowienie. Ten upływ czasu, każe się czekać na szereg badań, a tymczasem można inaczej! Najgorsze, że samodzielnie trzeba szukać alternatywy, to lekarz powinien powiedzieć co i jak, skąd przeciętny pacjent ma się orientować w tych sprawach? Dobrze, że chociaż internet i dr google (na którego tak się narzeka) jest zawsze pod ręką ;-)

      Usuń
  21. Cieszę się, że wzięłaś udział w zabawie. :)
    Zabawa z morałem. Jak widać. :)
    Mimo świąt trzeba poruszać takie tematy, w święta łatwiej pomyśleć nad własnym zdrowiem, bo właśnie wtedy mamy więcej czasu na myślenie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie miałam wątpliwości, że to słuszna sprawa! Czasami w takich wypadkach tak łatwo powiedzieć "po co to, co to da? Co ma być to będzie". Taka postawa kojarzy mi się z fatalizmem. Wiem, że 100% osób może nie uzyskać satysfakcji, ale jakiś odsetek na pewno odniesie korzyść. Może porównanie wydać się nie na miejscu, ale to przypomina mi też sytuację żydów w czasie choćby ostatniej wojny - ci którzy pokornie czekali na swój los, w końcu się doczekali, a dla walczących mimo beznadziejnej sytuacji, czasami oczekiwane ocalenie nadchodziło...

      Usuń
  22. Takie wpisy są potrzebne nawet przed świętami :) Radosnego świętowania i pomyślności w Nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Gaju,
    Radosnych Swiatecznych Dni!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie mądre i ważne tematy poruszasz Gaju. Przyznaję, że często nie przywiązuję zbyt dużej uwagi do badań profilaktycznych, a to źle! Nie palę, ale mój mąż tak i to dużo... Masz rację, trzeba zdawać sobie sprawę z tego wszystkiego, za nim bedzie za późno. Wszystkiego dobrego kochana ci zycze na te święta i Nowy Rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie :-) Temat, że tak powiem,sam wpadł mi rączki ;-) Ale też uznałam, że warto podjąć wyzwanie i napisać co myślę :-)

      Usuń
  25. Temat ktorego sie boje. Ja przeczytalam kilka lat temu ksiazke Davida Servana Schreibera Antyrak i zmienilam wiele rzeczy w moim zyciu. Bo dzieki tej ksiazce zrozumialam, ze nie jestesmy bierni w walce z rakiem, nawet osoby, ktore maja zle rokowania moga sie mu dluzej opierac. Po pierwsze wszystko zalezy od naszego ukladu odpornosciowego, naszej woli zycia i tego, co robimy na codzien. Ja staram sie wiecej ruszac, ograniczyc cukier (bo rak zywi sie cukrem), myslec pozytywnie (to motywuje uklad odpornosciowy choc nie zawsze mi sie to udaje), no i jesc wiecej przeciwulteniaczy (kurkuma, czerwone owoce, wszystko co zawiera barwniki naturalne). A przy okazji chciałam złożyć Ci lekko spóźnione życzenia Wesołych świąt, spełnienia marzeń, dużo zdrowia i samych dobrych rzeczy w nadchodzącym roku. Pozdrawiam serdecznie Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Święta ciagle trwają :-) Działanie zawsze ma sens, jeśli na czymś nam zależy, a na zdrowiu mi np. zależy, bo nawet zraniony palec psuje nastrój. Pozwalam sobie na odpuszczenie, jeśli na czymś do końca mi nie zależy - to może się zdarzyć lub nie. Wtedy mówię - wszystko mi jedno, będzie co ma być. Ale kiedy czegoś bardzo chcę to wolę nie zdawać się na ślepy los :-)

      Usuń
  26. Wesołych!

    Zasadniczo cwiczenia codziennie nie są zdrowe. Codziennie można spacerować, ale nie ćwiczyć. Czy zauważyłaś, żeby sportowcy żyli dłużej? Nie, bo ich ciała są zmęczone i prawie cały czas coś ich pobolewa. Dlatego ruch po godzinie 3 razy w tygodniu jest zdrowy. Częściej nie. :)

    Ja nie mam jeszcze 25 lat i przyznam że nie robię co roku badań. Tylko wybiórczo.

    No i problem sprawia mi rozszyfrowanie na etykietach produktów spożywczych co jest rakotwórcze a co nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie jestem fanką ćwiczeń, myślę, że w zasadach chodzi właśnie o taki umiarkowany ruch typu - spacer do sklepu po chleb zamiast wożenie tam tyłka samochodem. Kiedyś czytałam, że nas organizm potrzebuje raz dziennie się spocić, może i coś w tym jest...

      Usuń
  27. Moja mama jeszcze je pestki moreli ( jak dobrze kojarzę) niwelują prawdopodobieństwo powrotu raka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że coś kojarzę... Tyle tych cudownych produktów, a wśród nich rzeczywiscie mignęły mi pestki :-)

      Usuń
  28. Dziękuję, że Jesteś :) Radosnych Świąt Bożego Narodzenia!

    OdpowiedzUsuń