czwartek, 23 października 2014

W świecie kosmetyków

Lubię tematy kosmetyczne, szczególnie jeśli dowiaduję się czegoś nowego bądź mogę zaprezentować jakiś w miarę nietypowy produkt, który wzbudził moje zainteresowanie. Ponieważ w ostatnich tygodniach (astronomicznego) lata miałam okazję takich produktów używać, dzisiaj nadszedł czas na ich zaprezentowanie. Zapraszam na krótki przegląd!



O nawilżających rękawiczkach SPA marzyłam, ale kiedy wreszcie założyłam je na dłonie mój entuzjazm znacznie osłabł. Mam je od pół roku, a korzystałam może kilka razy ze średnim zadowoleniem - dłonie były lekko nawilżone, ale tylko przez godzinę czy dwie. Lepszy efekt uzyskuję za pomocą ulubionego kremu do rąk.

Nie lubiłam ich zakładać też z dwóch innych powodów:

  • wiosną, latem i wczesną jesienią było ciepło i zupełnie nie miałam ochoty na siedzenie w rękawiczkach,
  • mają uniwersalny rozmiar i moje drobne ręce (S) po prostu się w nich topiły, w okolicy wierzchu dłoni i nadgarstków zbyt dużo luzu - żel nie przylegał do skóry jak należy i ciągle musiałam przyciskać rękawice do dłoni, co uważam za upierdliwe.
Żelowa powłoka wewnętrzna rękawiczek zawiera olejek z jojoby, olejek lawendowy, oliwę z oliwek i witaminę E - wydziela przyjemny zapach. Nie należy nosić ich dłużej niż 20 minut, mogą wystąpić negatywne reakcje skórne (zaczerwienienie, swędzenie). Ja w swoich zdrzemnęłam się pół godzinki, a po przebudzeniu i zdjęciu rękawic czułam nienaturalne ciepło w dłoniach, coś jakbym trzymała bardzo ciepły przedmiot. Rękawice można prać ręcznie.

Podsumowując: to, że dla mnie rękawiczki z w/w powodów nie przypadły do gustu, nie oznacza, że nie mogą się podobać. Pewnie za rzadko je używałam, żeby cieszyć się dobrymi efektami, może zimą to się zmieni. Ostatecznie rękawiczki podobno zachowują swoje właściwości nawet do 40 prań. Osoby młodsze o dekadę i więcej na pewno będą z efektu nawilżania bardziej zadowolone, tak samo te z większymi dłońmi.



Puder Bambusowy FM to kosmetyk po który na pewno jeszcze nie raz sięgnę. Cytuję za producentem: "Transparentny puder idealny do wykończenia makijażu i poprawek w ciągu dnia. Stworzony na bazie ekstraktów roślinnych, naturalnych olejów oraz witaminy E. Ekstrakt z bambusa absorbuje nadmiar sebum, nadając cerze matowy wygląd i odczuwalną gładkość, a dzięki zawartości krzemionki, optycznie zmniejsza marszczki i rozświetla cerę. O doskonałą kondycję skóry dbają olej z nasion bawełny oraz ekstrakt z alg o właściwościach nawilżających. Odpowiedni do każdego rodzaju skóry."

Skład: Bambusa Arundinacea Stem Extract, Mica, Caprylic / Capric Trigliceryde, Isodecyl Neopentanoate, Gossypium Herbaceum Seed Oil, Cyclopentasiloxane, Cyclohexasiloxane, Algae Extract, Silybum Marianum Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Parfum.
Krótki nie jest i niewiele mi mówi, zostawiam jego analizę osobom wtajemniczonym w arkana czytania składów. Jeśli coś z niego wyczytacie, dajcie znać.

Pomijając kwestię składu, w codziennym stosowaniu puder bambusowy świetnie się sprawdza, chociaż na początku bałam się, że będę wyglądała jak gejsza, niepotrzebnie - puder idealnie matuje moją niezbyt wymagającą w tym zakresie cerę, ale nie bieli jej. No chyba, że nie zrobiliśmy peelingu i mamy suche skórki na nosie. Mam wrażliwą skórę, a po bambusku nie zauważyłam żadnych niepożądanych objawów. 

Według informacji zamieszczonej na Biochemii Urody, puder bambusowy zawiera ponad 90% krzemionki, dzięki której otrzymujemy transparentne wykończenie makijażu bez bielenia skóry oraz efekt matowania i wygładzania. Działa antybakteryjnie i łagodząco, reguluje aktywność gruczołów łojowych. Nie powoduje zatykania porów. I jeszcze coś - na Biochemii Urody jest dwa razy tańszy niż w FM. Chyba w przyszłości to rozważę...

68 komentarzy:

  1. W tym temacie jestem " mizerniutka" :-) więc z chęcią poczytałam:-))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem minimalistką kosmetyczną, a przynajmniej od roku, kiedy to zdecydowałam, że przestaję ładować kasę w kolejne słoiczki stojące i czekające na swoją kolej w łazience. Teraz zamiast wieczornego kremu jakiś dobry olej, rano też minimum, nie zauważyłam, żeby moja twarz na tym ucierpiała, wręcz przeciwnie, zniknęły czerwone plamy z którymi od lat walczyłam :-)

      Usuń
  2. uśmiechnęłam się na wspomnienie efektu gejszy :-) był taki czas, gdy starałam się maksymalnie rozjaśnić twarz :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei kiedyś miałam manię opalania na czekoladkę i ciągle przesiadywałam w solariach, teraz mam nadzieję, że mi nie zaszkodziło :-)

      Usuń
  3. Nie znam tych produktów ale puder mnie zaciekawił :). Nie miałam do czynienia z kosmetykami FM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one są raczej trudno dostępne, ja znam konsultantkę, na stronie internetowej też można zamawiać.

      Usuń
  4. Ja w ogóle nie lubię nic na dłoniach więc u mnie by się nie sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam :-) Okazało się, że ciągle nie mam czasu, żeby w nich siedzieć, ale to nie o czas chodziło, tylko bardziej o niechęć. Zimą będę sobie w nich książki czytała :-)

      Usuń
  5. rękawiczki też mnie zupełnie nie przekonują
    za to puder brzmi ciekawie, miałam kiedyś bambusowy, ale u mnie się nie sprawdził-za mało matował, ciekawe, że piszesz, że ten świetnie matuje, kiedyś raz jeszcze wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadomiłam sobie, że wydałam taki werdykt, a nie wspomniałam, że moja cera nie jest tłusta, w zasadzie bez pudru też nie ma większej tragedii. To ważne, bo nie wiadomo, czy sprawdzi się na skórze problemowej...

      Usuń
    2. Teraz poszperałam sobie w necie i dowiedziałam się, że bambusowy jest dedykowany właśnie dla skóry przetłuszczającej się i mieszanej :-)

      Usuń
  6. Mało używam kosmetyków ze względu na moje uczulenia:Pozdrawiam bardzo serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wlasnie zabralam sie za ich kupowanie. W duzych ilosciach, na poprawe nastroju !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nastrój poprawiają,byle się nie zagalopować, bo to całkiem niezła skarbonka ;-)

      Usuń
  8. Ja szukam teraz jakis skarpetek do stóp, które by mnie poratowały bo po prostu to jest strasznie co się stało na moich piętach po lecie. :/ Takie rękawiczki to w sumie wolałabym kupić zwykłe bawełniane i po prostu nasmarować ręce zwykłym kremem na noc i założyć rękawiczki. Efekt jest bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też jest pomysł, pamiętam, ze miałam i bawełniane, ale oczywiście też za długo nie ponosiłam. Po prostu chyba nie mam serca do pielęgnacji, wszystko robię byle szybciej :-)

      Usuń
  9. Ciekawy tekst, świat kosmetyków bardzo mnie interesuje, o rękawiczkach spa myślałam dlatego Twoja opinia jest dla mnie ważna....
    pozdrawiam cieplutko
    dobrycoach.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt nawilżania mnie nie zachwycił. Skoro po kremie mogę mieć równie dobry, to po co siedzieć latem w rękawicach? Może teraz będę je zakładała do czytania książek :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię produkty z Biochemii Urody :) Szkoda, że rękawiczki się nie sprawdziły,
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie jeszcze nie kupowałam na Biochemii, ale kolejny puder chyba właśnie tam wezmę i wtedy przy okazji coś jeszcze. Ja nie mam ochoty robić samodzielnie kosmetyków, interesują mnie produkty, które mogę stosować bez mieszania. Pozdrawiam :-)

      Usuń
  11. obecnie szukam dobrych rękawiczek i skarpetek Spa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie trochę przerażają efekty po złuszczających skarpetkach...

      Usuń
  12. Ten puder mnie zainteresował :) Szkoda tylko, że to FM ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rękawiczek bym nie wypróbowała. Takie nowinki to nie dla mnie. Ale ten puder wygląda super. Gdzie go nabyłaś i za ile? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam chętkę na ten puder. Czy jest w regularnej sprzedaży, czy też trzeba go specjalnie zamawiać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rita Raga, Marin S, Najdzela, errata: Być może można dostać w sprzedaży regularnej puder bambusowy, mój pochodzi z firmy FM, czyli można go kupić w ich internetowym sklepie fmgroup.pl, ale trzeba się zarejestrować jako członek klubu. Można też kupić u konsultantki (partnera tej firmy). Niestety, nie jest to produkt łatwo dostępny. Albo można kupić po prostu na Biochemii Urody :-)

      Usuń
  15. W ogóle nie wiedziałam, ze takie rękawiczki istnieją. Il ciekawych rzeczy można dowiedzieć się buszując po blogach takich jak Twój:) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo dowiaduję się dużo oraz inspiruję się czytając Wasze blogi. Nie uważam, żeby to była słabsza lektura niż książki :-)

      Usuń
  16. Właśnie na początku zastanowiłam się jak się pierze te rękawiczki. 40 prań to dużo nie sądziłam, że mogą tyle wytrzymać nie tracąc właściwości. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na opakowaniu było napisane, żeby prać ręcznie delikatnie, w chłodnej wodzie, a suszyć rozłożone w cieniu. Ja swoich jeszcze nie prałam, ostatecznie nie dotykam w nich do niczego, więc nie powinno być źle :-)

      Usuń
  17. Oooo, ten puder mnie zainteresowal. Bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się do niego przyzwyczaiłam, nie tęsknie za brązującymi odmianami :-) A kiedy wpisze się w google "puder bambusowy" to okazuje się, że w innych internetowych sklepach też jest dostępny.

      Usuń
  18. Kiedyś pewna pani kosmetyczka w TV pokazywała test na sprężystość skóry dłoni. Kładziemy dłoń płasko na stole, łapiemy w dwa palce skórę na grzbiecie i unosimy do góry, a następnie puszczamy. Jeśli po 5 s nie ma znaku po uszczypnięciu tzn skóra dobrze nawilżona.
    Co się zaś tyczy rękawiczek....mam swój patent. Smaruję grubą warstwą kremu, zakładam dobre gumowe rękawice i zmywam w dość gorącej wodzie. Oj jakie cudne spa....i do tego gary pozmywane. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe informacje :-) Moja skórka może i nawilżona, ale jakaś taka cieniutka, znak upływu czasu... Pomysł na spa też fajny, na pewno działa, ja niestety bardzo rzadko zmywam (zmywarka), teraz nie wiem, czy się z tego cieszyć ;-)

      Usuń
  19. Też mam produkt z rękawiczkami ale są bawełniane i do tego jest krem ale na razie jestem w trakcie testowania. Takich rękawiczek które przedstawiasz nie miałam ale tak myślę, że dobre by były zimą na rozgrzanie dłoni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że teraz częściej będę je zakładać :-)

      Usuń
  20. Puder to mój odwieczny problem. Na ten mam chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale warto poszukać tańszej wersji, mój ok. 30 zł kosztował, konsultantka mnie naciągnęła mnie na zakupy ;-)

      Usuń
  21. Nawet nie wiedziałam, że takie rękawiczki istnieją, całe życie człowiek się uczy ;) Co do pudru, wciąż nie znalazłam swojego idealnego, więc moze czas wypróbować Twój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno warto spróbować, to produkt, który może zainteresować :-)

      Usuń
  22. Dla mnie to też są nowości, nigdy nie miałam drygu do kosmetyków. Ale często z blogów blogów dowiaduję się na jaki kosmetyk warto zwrócić uwagę i wtedy kupuję, ale czy używam to już inna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że ja też nie jestem taka bardzo "kosmetyczna. Lubię sobie pooglądać nowości, znaleźć coś oryginalnego, ale od dłuższego już czasu jestem kosmetyczną minimalistką, zresztą ciągle zapominam o robieniu peelingów czy maseczek :-)

      Usuń
  23. Ciekawa sprawa z tymi rękawiczkami, nie powiem... A ten puder... Drogi jest? :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. (Porcelanovvy)

    OdpowiedzUsuń
  24. O istnieniu tych rękawiczek nie wiedziałam ;]
    A co do pudru, to zamawiałam z tej strony, którą podałaś - z tym, że sypki puder. Jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. tematy kosmetyczne jakoś nie dla mnie... ale fajnie napisane. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki to nie mój konik, ale jeśli wpadnie mi w ręce coś nowego, coś mało znanego, a ciekawego to zawsze się nad tym lubię porozczulać. Dziękuję :-)

      Usuń
  26. Ja ograniczylam kosmetyki do minimum ze wzgledu na chemie, ale puder bambusowy? CIekawe Pozdrawiam serdecznie BEata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zbiory kosmetyczne też minimalistyczne, zresztą widać to chyba po treści postów kosmetycznych :-)

      Usuń
  27. Heh, moja mama czasem na noc zakłada rękawiczki. Mi by się tak nie udało zasnąć :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja usnę bez problemu, ale w tych nocy bym nie spędziła, to raczej niewskazane ;-)

      Usuń
  28. rękawiczki zdecydowanie mnie zaciekawiły. z natury dłonie mam dość suche, co uważam za nieprzyjemne i mało atrakcyjne, ale po prostu nie lubię smarować ich kremem, bo mam wrażenie, że ten nie wsiąka i niezmiernie towarzyszy mi uczucie tłustych dłoni. ten uniwersalny rozmiar uważam za pomyłkę - w tym wypadku akurat fakt ich przylegania jest przecież niezmiernie ważny!

    OdpowiedzUsuń
  29. Również interesowałam się tymi rękawicami, gdyż mam strasznie suche dłonie (szczególnie jesienią/zimą), ale po Twojej recenzji chyba się nie zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simply Lifetime, Tośka - dla mnie rękawiczki spa to rzeczywiście żadna rewelacja, przede wszystkim za wielkie, powinny przylegać, wtedy nie musiałabym ich ciągle przyciskać do skóry. Chyba że to przyciskanie nie jest konieczne, bo olejki uwalniają się i w ten sposób działają. Takich informacji jednak na opakowaniu brakuje, dosłownie przed chwilą na to wpadłam ;-)

      Usuń
  30. Pierwszy raz słyszę o tego typu rękawiczkach. Ja używam jak do tej pory tylko kremu różanego i sprawdza się całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nazwa krem różany już wzbudza u mnie pozytywne odczucia. Kocham zapach róż dosłownie zawsze, wszędzie, w różnych produktach :-)

      Usuń
  31. Ja już rękawiczki wyciagnęłam, bo ostatnio bardzo zimno mi w dłonie:)
    ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest trochę chłodniej, może chętniej będę je zakładać :-) Pozdrawiam!

      Usuń
  32. A ja myślałam, że te rękawiczki, które leżą w sklepach kosmetycznych (różnokolorowe, dość popularne chyba ostatnio) to po prostu są zwykłe bawełniane lub podobne rękawiczki, które się zakłada, gdy robi się domowe maseczki czy zabiegi na dłonie! :-)

    O nawilżających, nasączonych czymś rękawiczkach nie słyszałam. I szczerze mówiąc, dla mnie brzmi to trochę jak "naciągana ściema" :-)

    No, ale i tak warto śledzić nowości.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że warto próbować na własnej skórze, w ogóle doświadczanie czegoś nowego działa ożywczo ;-)

      Usuń
  33. Tak mi się jakoś z tym pudrem skojarzyło, że ostatnio widziałam majtki bambusowe (cokolwiek to jest;D). A o rękawiczkach też jeszcze nie słyszalam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są majtki, a nawet skarpetki bambusowe. Te ostatnie podobno zmniejszają chorobliwą potliwość stóp ;-) Właśnie dlatego o tym piszę, z nadzieją, że dla kogoś to będzie nowością. Sama też lubię odkrywać nowości.

      Usuń
  34. nie słyszałam o takich rękawicach, bo o pudrze już bardziej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje kupiłam w Super-Pharm, ale w sklepach internetowych też można :-)

      Usuń