piątek, 31 października 2014

5 rzeczy... interesujących i dziwnych

Jutro 1 listopada, z doświadczenia wiem, że atmosfera takich dni jak ten nie sprzyjają czytaniu postów, więc dzisiaj będzie tu więcej zdjęć i minimum słów. Życzę ciekawego oglądania! Nie ukrywam, że chciałam tymi zdjęciami wywołać Wasze zdziwienie, zaskoczenie, tylko czy mi się udało...?



źródło
"Miasto umarłych" w Kairze to dzielnica najuboższych powstała na terenie dwóch zabytkowych miejskich nekropolii. 2-3 mln Egipcjan żyje i pracuje między grobami, zamieszkując mauzolea i inne zabudowania cmentarne. Mają podciągnięte z miasta wodę i prąd całkowicie za darmo. Są tam sklepiki, bary, punkty usługowe, a nawet szkoły.



źródło
Ganges - święty ściek Indii. Wyznawcy hinduizmu wciąż obmywają się w Gangesie, świętą wodą płuczą usta, a do rzeki spychane są często niedopalone szczątki zmarłych, co widać na załączonym obrazku. Więcej drastycznych zdjęć można obejrzeć po kliknięciu w link ale ostrzegam, że to dla ludzi o mocnym nerwach. Mówi się już o ekologicznej tragedii Gangesu. Pływające w nim zwłoki i padlina, a także toksyczne odpady zagrażają zdrowiu i życiu ludzi, a ci jak się pluskali przez lata tak samo i dzisiaj, nic sobie z zagrożenia nie robiąc. Bóg ich strzeże???



źródło
Harpia Wielka jest uważana za największego ptaka drapieżnego na świecie ze względu na rozpiętość skrzydeł wynoszącą od 176 do 224 cm . Od 2002 r. symbol Panamy. Jest to gatunek znajdujący się pod ścisłą ochroną, występuje od południa Meksyku do Argentyny.



źródło
Wiszące trumny na skałach w Sagadzie (Filipiny) to atrakcja dla turystów podróżujących po tamtej części Azji. Na taki pochówek mogą liczyć jedynie małżonkowie posiadający wnuki, a trumny wykonywane są własnoręcznie przez osoby starsze przed śmiercią - coś jak "oswajanie ze śmiercią".


źródło
Kevin Richardson "Zaklinacz lwów" pochodzi z Johannesburga w RPA. Jego unikalne relacje z tymi drapieżnikami (dorosły samiec lwa może ważyć 150 - 250 kg) są znane i podziwiane na całym świecie. Kevin uważa, że kluczem do do poskromienia zwierzaka jest miłość, zrozumienie i zaufanie, a nie wiązanie, klatka czy pejcz. Jest autorem książki pt. "Zaklinacz lwów. Historia najniebezpieczniejszej przyjaźni na świecie". Książki nie czytałam, za to oglądałam o nim film i przyznaję, wygląda to niesamowicie.

Znacie to? A może obiło Wam się o uszy coś równie niesamowitego? Podzielcie się, proszę - takie historie to moja pasja!


61 komentarzy:

  1. Fragment o Gangesie sprawił, że aż mi ciarki przeszły po plecach.. Indie nigdy mnie nie pociągały, wielki brud i ubóstwo, a teraz jeszcze mniej mi się podobają.
    Za to pomysł na własnoręcznie zrobioną trumnę uważam za ciekawy i takie coś mogłoby istnieć także u nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie marzę o samodzielnym poznawaniu Indii od środka, jeśli już to z biurem podróży. Nie wiem czemu, kiedy o tym mówię, wszyscy mnie krytykują, w każdym nagle rodzi się wielki odkrywca. O trumnach dowiedziałam się z TV, wiesz ile przy tym pracy, ile czasu to wymaga? Kto u nas miałby ten czas?;-)

      Usuń
  2. udało Ci się (!)
    najbardziej zaskoczyły mnie wiszące trumny.
    bo np. o gangesie sporo czytałam. mało tego: mam znajomych, którzy się kąpali i uważają to za najlepszą kurację antytrądzikową. zastanawiam się, czy sama bym się odważyła ...
    miłego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega w tym roku był w Indiach no i nie dojechał. W dwa tygodnie nie da się wszystkiego zobaczyć, szczególnie, że to również duże odległości. Woda w rzece nie stoi, jest w ruchu, może to w jakiś sposób wpływa na to, że można się tam taplać bezkarnie... Kiedy natrafiłam na te zdjęcia(nawet nie wiem, czego szukałam, może znów jakiś dokument w TV zobaczyłam, dużo takich oglądam), to wiedziałam, że to nie dla mnie. Gnijące trupy w rzece na pewno by mi przeszkadzały, to niefajne sąsiedztwo. Kiedyś wymieniałam poglądy z Kordianem Królikiem na ten temat i on powiedział, że my za bardzo jesteśmy przywiązani do ciała, a dla nich ciało to puste opakowanie, które się wyrzuca. No dobrze, ale wyrzuca tak po prostu, za plot? Kolega który odwiedził Indie w tym roku, stwierdził, że oni właśnie takie mają podejście do śmieci - byle za płot.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zwyczaje pogrzebowe są ciekawe, może kiedyś pokuszę się o takiego posta ;-)

      Usuń
  4. Dla jednych to normalne innych zadziwia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie i my moglibyśmy niejednym zadziwić np. takich Filipińczyków :-)

      Usuń
  5. Aż mi ciarki przechodzą, jak czytam o niektórych rzeczach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dość plastyczną wyobraźnię i zaraz widzę siebie w takich miejscach. Brrr... Cóż, człowiek do każdych warunków potrafi się przystosować z chęci przeżycia.

      Usuń
  6. o kurcze bardzo ciekawe i trochę przerażające fakty... zwłaszcza z Gangesem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O syfie pływającym w Gangesie rzadko wspomina się w programach podróżniczych, gdzie tylko mowa o zwyczajach pogrzebowych w Waranasi, ale o dalszym ciągu już cisza.

      Usuń
  7. Wow, zaraz zobaczę ten link o Gangesie :D. Zaklinacz lwów bardzo mi się spodobał. Muszę poszukać i książkę i film :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też po książkę muszę sięgnąć :-)

      Usuń
  8. Aż mi oczy na wierzch wychodziły jak czytałam!
    Czego to ludzie nie wymyślą....o maaatko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drugą porcję ciekawostek zachowałam na później ;-) Łatwiej przetrawić piątkę niż dziesiątkę.

      Usuń
  9. Znakomity post, jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaskoczyłaś, tak zaskoczyłaś - wiszące trumny, zupełnie nie miałam pojęcia, że taki zwyczaj istnieje na Filipinach...

    ps. ale Ty lubisz zaskakiwać i muszę powiedzieć, że dobrze to Tobie wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Obejrzałam z wielkim zainteresowaniem! Najbardziej podziwiam " zaklinacza lwów" !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśleć, że są ludzie, którzy boją się domowych kotów, serio :-)

      Usuń
  12. Mieszkać wśród grobów, troszkę ciarki przeszły. Mówią jednak, że umarły krzywdy nie zrobi, raczej odwrotnie. Wiszące trumny też mnie zadziwiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, umarli krzywdy nie zrobią, ale kiedyś czytałam książkę o slamsach w Manili("Eli, Eli" - W. Tochman) i tam jest wzmianka, że kontakt ze szczątkami nie jest zdrowy (bakterie).

      Usuń
  13. o Kairze wiedziałam, za to ten Ganges to jakiś koszmar!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy natknęłam się na zdjęcia o Gangesie, to chyba ze dwa dni to przeżywałam. Mieszkanie w grobach to również koszmar, ale w mojej świadomości jednak widok porozrzucanych, gnijących szczątków trudniej się przyjmuje, a właściwie to jest nie do przyjęcia. To nie oznaka jakiejś kultury (tak próbuje się to wytłumaczyć), ale barbarzyństwa (wg mnie).

      Usuń
  14. Rzeczywiście ten Ganges to koszmar ;/ Indie nigdy z czystością mi się nie kojarzyły, ale teraz przeszły mi jakiekolwiek chęci ewentualnego wyjazdu tam.
    Reszta funeralnych ciekawostek nie jest aż tak szokująca, natomiast przyjaźń ludzko-lwia jest rozczulająca i zapewne bazuje na ogromnym zaufaniu obu stron.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wycieczka z biurem podróży pewnie pozwala uniknąć koszmaru :-)

      Usuń
  15. Oglądałam kiedyś program o harpiach, cudne ptaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że zauważyłaś harpię :-) Może oglądałyśmy nawet ten sam program, niestety nie pamiętam już na którym kanale. To było naprawdę fascynujące, te ich gniazda na szczycie najwyższych wzniesień, no i rozmiar ptaka - dwa metry z rozłożonymi skrzydłami!

      Usuń
  16. Dla nas dziwne i zaskakujące. Dla ludzi żyjących w innej kulturze to codzienność. Wiszące trumny u nas by się przydały bo za chwilę zabraknie miejsc na cmentarze. Albo pozwolimy na cmentarzach mieszkać ludziom. Czy u nas by tak się dało? Ciekawe to co opisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas niewiele takich nagrobków, do których można wejść, a oni właśnie w takich mieszkają ;-) Tak sobie "po cichu" myślę, że dawne mogiły usypane z ziemi były jednak w porządku, po latach, kiedy nie było już chętnych do zajmowania się nimi, one po prostu były "wchłaniane" przez cmentarz...

      Usuń
  17. O tym ptaku i tym wieszaniu trumien to nie wiedziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbierałam te newsy przez pół roku ;-)

      Usuń
  18. No proszę! Taki Kair dba bardziej o swoich najuboższych niż Polska, dając im prąd i wodę. Kliknęłam w odnośnik o Gangesie - największe wrażenie wywarł na mnie facet pijący wodę z tej świętej rzeki... - wszystko wszystkim ale to było mega!
    Wiszące trumny na skałach w Sagadzie na Filipinach - to faktycznie ciekawostka nie lada, rok temu pisałam o rozmaitych alternatywach pochówku:))
    O Kevinie czytałam jakiś czas temu, większość mnie zaskoczyła:)) także udało się:))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze drugi odcinek newsów :-) A wiesz, że alternatywach pochówku też chciałam pisać, to bardzo ciekawy temat. Spotkałam się np. z takim "dziwolągiem" jak coroczne przebieranie zwłok bliskich w nowe ubrania, odświeżania ich. niestety nie pamiętam już gdzie to się działo :-/

      Usuń
  19. Wchodzę na chwilę, a tu taka kumulacja ciekawostek i jeszcze bardzo adekwatnie osadzonych w czasie, synchronizują się dobrze z dzisiejszym świętem. Jedno wiem na pewno: gdybym wybrała się na Filipiny to sagardzka atrakcja chyba nie byłaby dla mnie :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy byłam w Kudowie, zwiedzałam kaplicę czaszek, tu cytuję za Wiki, żeby było dokładniej: "Ściany i sklepienie wnętrza kaplicy pokrywa ok. 3 tys. ciasno ułożonych czaszek i kości ludzkich, ofiar wojen oraz epidemii chorób zakaźnych. Dalsze 20–30 tys. szczątków leży w krypcie pod kaplicą. Na ścianie głównej znajduje się niewielki skromny ołtarz z barokowym krucyfiksem, na którym leżą ciekawsze okazy czaszek. Wśród piszczeli i czaszek ułożonych warstwami przy ścianach kaplicy z...". Nie powiem, że pobyt w kaplicy należał do przyjemności, na szczęście w środku ze mną było tyle ludzie, że aż ścisk powstał, więc wrażenie się lekko rozmywało. Ale doświadczenie ciekawe...

      Usuń
  20. Slyszalam o kobietach z doliny hunza gdzieś w pakistanie które zyja do 150 lat i wygladaja mlodo za sprawa cudownej wody i prostszego blizszego naturze stylu zycia. Pozdrawiam serdecznie beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie na nasz grunt i tak się nie da przenieść tych mądrości, mamy zbyt dużo trucizny w powietrzu, otoczeniu. Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Mnie ciekawi obrządek meksykański przy Święcie Zmarłych. Jest dość osobliwy, ale nikt nie ma o to pretensji, a Meksykanie są przecież chrześcijanami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cygani też mają dość osobliwy zwyczaj ucztowania na grobach :-) Ale Meksyk rzeczywiście otoczkę ma specyficzną, choć to kraj katolicki.

      Usuń
  22. Te wiszące trumny najbardziej mnie zaskoczyły..
    Wczoraj trafiłam przypadkiem na program, w którym była mowa o mieszkańcach jakiegoś kraju (zabij mnie, ale nie pamiętam jakiego), w którym całe rodziny mieszkały na cmentarzu, gdzie domownicy spali nad pochowanymi zmarłymi, nad głowami dyndały im tablice nagrobne. Coś strasznego.. Ale oni wychodzili z założenia, że bać się należy żywych a nie zmarłych..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo przecież nie tylko w Kairze najbiedniejsi mieszkają na cmentarzach. Ostatnio czytałam "Eli, Eli" Tochmana i tam było dużo napisane o mieszkańcach cmentarza w Manili. Bieda, taka prawdziwa, zmusza do różnych zachowań, dlatego lepiej nigdy nie mówić nigdy...

      Usuń
  23. O wiszących trumnach nie słyszałam. Co do Indii, ja od wielu lat nie mogę wyjść z podziwu, jak oni mogą funkcjonować w takich warunkach sanitarnych i to przeżyć. W głowie mi się to nie mieści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, to naprawdę zakrawa na cud, my dawno byśmy się już wytruli przeniesieni w takie warunki.

      Usuń
  24. Ten zaklinacz lwów robi wrażenie...niesamowite! o tych cmentarzach i zamieszkujących tam ludzi słyszałam za sprawą programu tv, który prowadzi Martyna Wojciechowska. Ciekawe z czym ludzie potrafią się oswoić...ale najbardziej imponująca jest ta Harpia jak dla mnie:) przepiękna:) lubię takie ciekawostki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Harpia robi wrażenie, kiedy oglądałam o nie program, to na myśl przychodziły mi jakieś mityczne stwory nie z tego świata. Jest wielka, ale podobno wagowo już nie aż tak się wyróżnia, tylko te gabaryty. No i jej naturalne siedlisko, trudno ją obserwować w naturalnym środowisku :-)

      Usuń
  25. niesamowite! te trumny na skale robią wrażenie!

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnych kulturach obcowanie ze śmiercią wydaje się czymś naturalnym, u nas zupełnie odwrotnie...

      Usuń
  26. Hmm..., udało Ci się trafić z tym postem. Zmusza do myślenia, a ja czytając popadłam w zadumę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak trafiłam wymową w atmosferę tych dni :-)

      Usuń
  27. Są miejsca, gdzie z uwagi na ciasnotę ludzie żyją na cmentarzach, w towarzystwie ludzkich szczątków...brrrrr, kliknęłam w link i żałuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego Gangesu w TV nie zobaczymy...

      Usuń
  28. Trumny na skale, facet od lwów robią wrażenie ale ten Ganges i ci biedni ludzie tam to doprawdy coś strasznego.... podobnie jak Małgosia żałuję, że zajrzałam pod link.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że oni z tym swoim Gangesem wcale nie czują się biedni, a wręcz przeciwnie, to dla nich bóstwo i dla nich taki widok pewnie nie jest odrażający, bo inaczej po co by włazili do tej wody. To część ich kultury, dla mnie na dzisiaj nie do przyjęcia - w sensie, że nie mam ochoty jechać tam i tego doświadczać. Pozdrawiam!

      Usuń
  29. fantastyczna harpia, a wiszące trumny chciałabym zobaczyć na własne oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wyżej wspominałam, że my nie mielibyśmy czasu na takie oswajanie śmierci jak własnoręczne struganie trumny ;-)

      Usuń
  30. Czytałam gdzieś, że pod Gangesem są pokłady siarki i ona trochę dezynfekuje wodę:) Ciekawe zdjęcia i opisy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. PS. Kiedyś oglądałam film o harpiach. Baaardzo ciekawe ptaszyska :)

    OdpowiedzUsuń