piątek, 13 czerwca 2014

Ostatnio przeczytane

DZIESIĘĆ PRAW CZYTELNIKA 
wg. Daniela Pennac (franc. pisarz, Paryż 1992) 

      1. Prawo do nie czytania.
      2. Prawo do opuszczania stron.
      3. Prawo do nie kończenia książki.
      4. Prawo do czytania byle czego.
      5. Prawo do czytania byle gdzie.
      6. Prawo do czytania raz tego, raz owego.
      7. Prawo do ponownego przeczytania.
      8. Prawo do czytania na głos.
      9. Prawo do nie mówienia o lekturze.
    10. Prawo do zatopienia się w lekturze, uznania świata fikcyjnego za realny. 

Nie skorzystam z prawa wymienionego w punkcie 9 i jak co miesiąc, podzielę się z Wami swoją opinią na temat książek ostatnio przeczytanych.


"Jak zaoszczędzić godzinę dziennie" - Michael Heppel


Chętnie sięgam po książki o organizacji czasu, ponieważ ciągle mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tę sztukę opanować. Jak na razie mam więcej zajęć niż czasu i często idę spać z wrażeniem, że doba jest za krótka. Ku mojemu zdziwieniu i lekkiej zazdrości stwierdzam, że istnieją osoby, które zaraz po powrocie z pracy kładą się do łóżka, bo są znużone, a następnie budzą się w środku nocy po to, żeby stwierdzić, że już nie opłaca się wstawać. Zmarnowany dzień? W sumie, nic lepszego nie ma do roboty... Trochę zazdroszczę, bo też bym tak chciała od czasu do czasu, ale wiem, że bez sensu jest ta zazdrość - decyzja jak zawsze należy do mnie.

Książka nie jest szczególnie odkrywcza, bo co więcej można wymyślić w kwestii oszczędzania czasu, niż to, co opublikowali już inni autorzy, jednak ma swój klimacik i gładko się ją czyta. A więc w jaki sposób najlepiej oszczędzać czas? Najpierw należy znaleźć dobry powód do oszczędzania - np. postanawiamy, że będziemy w tym tym czasie pisać książkę. Warto przez kolejne 7 dni prowadzić obserwacje swojego dnia i notować wszystkie wykonywane czynności w tabeli zwanej miernikiem czasu. Na podstawie wypełnionej tabeli ocenimy, ile minut dziennie marnujemy na czynności zbyteczne i połowę sukcesu mamy za sobą.

Oczywiście autor standardowo wspomina o wywalaniu zbędnych przedmiotów do śmieci, sprzątaniu, walce z odwlekaniem, listach zadań po swojemu (np. listy z rzeczami, których nie robić), walce z "przeszkadzajkami". Uczy jak oszczędzać czas w domu i w pracy. Na koniec podaje zaawansowane techniki oraz 25 dodatkowych pomysłów pochodzących od swoich czytelników. 

Książkę czyta się przyjemnie, ponieważ jest napisana mimo wszystko przejrzyście i ciekawie oraz daje motywację do pracy nad sposobem spędzania swojego dnia.

"Czas = życie. Dlatego albo marnuj swój czas i marnuj swoje życie, albo panuj nad swoim czasem i panuj nad swoim życiem."
Alan Lakein (także cytat z książki)





"Blog pisz kreuj zarabiaj" - Tomek Tomczyk


Kolejna książka Kominka o blogowaniu (po "Blogerze), jako zajęciu które może  przynieść duże pieniądze, a tym samym stać się poważnym źródłem utrzymania. Czytając ją myślałam, że też bym tak chciała. Zakładając bloga nie brałam pod uwagę możliwości zarabiania za jego pomocą, tymczasem kilka godzin spędzonych z tymi książkami uruchomiły moją wyobraźnię. Bo czy to nie byłoby piękne? Robiłabym to co lubię najbardziej i  mogłabym poświęcać ulubionemu zajęciu tyle czasu ile potrzeba, zamiast tak jak obecnie zarywać noce i czuć się notorycznie niedospaną. W najbliższą niedzielę znów muszę się przyjrzeć swojemu rozkładowi dnia, w kierunku działania zdroworozsądkowego. Co jakiś czas robię taki remanent, bo chyba mam tendencje do autodestrukcji. Np. po raz trzeci w bieżącym roku będę starała się przyzwyczaić do jednego dnia w tygodniu bez internetu - już dwa razy mi nie wyszło!

Ale do brzegu. Treść książki "Blog pisz kreuj zarabiaj" nie wywołała we mnie tyle chęci do polemiki co treść "Blogera" a wiele stwierdzeń nawet bardzo mi się spodobało. Oto niektóre z nich:
  • żeby nasz blog żył i był źródłem przychodu musi być nasycony emocjami;
  • jeśli umiemy pisać to lepiej piszmy bloga i bądźmy na swoim, zamiast pisać dla kogoś za marne i pieniądze i na czyichś warunkach;
  • "Nie bój się mieć wielkich planów, nie bój się marzeń, nawet tych banalnych o milionie dolarów na koncie i domku na egzotycznej wyspie. Otaczający cię ludzie nie zrozumieją ich, bo przeciętny człowiek jest od tego, by wieść przeciętne życie.";
  • o hejterach: "Od 2006 prowadzę politykę kasowania każdego hejtera. Miałem ich wtedy tysiące........ Wybiłem ich wszystkich. Sporo czasu to zajęło, ale dziś moi czytelnicy i komentatorzy rzygają  tęczą." Typowe dla autora dosadne sformułowanie ;-)
  • dobry blog nie powinien być taki jak inne, on powinien wyróżniać się z tłumu;
  • bloger jest najważniejszym elementem bloga i powinien czuć się tam dobrze, a poza tym powinien także zaufać swojej intuicji, a nie ślepo patrzeć w wywody Kominka.

Obie książki polecam i bez naciągania stwierdzam, że są inspirujące!


100 komentarzy:

  1. drugą pozycję widziałam w księgarni ostatnio i się zastanawiałam czy jest warta uwagi:) Pozdrawiam Cię serdeczne i przepraszam jednoczesnie za moje zaniedbania ostatnie wizyt tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty z tymi przeprosinami! Wiadomo, że współczesny człowiek czasami miewa za dużo na głowie, ja sama czasami myślę, że nie kontroluję już zaplanowanych wizyt i dlatego należy pójść za radą Kominka i zacząć blogować w pełnym wymiarze czasu pracy ;-)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tylko po co one komu ;-) Ale wpadły mi w oko, to zrobiłam podaj dalej, jako ciekawostkę.

      Usuń
  3. Dlatego albo marnuj swój czas i marnuj swoje życie, albo panuj nad swoim czasem i panuj nad swoim życiem- w pełni się zgadzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami myślę, że mój czas nie należy tylko do mnie, albo to tylko mylne wrażenie - on jest MÓJ, tylko ja nie zawsze umiem bronić swoich granic...

      Usuń
  4. druga książka mnie zainteresowała i pewnie po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że to przydatna pozycja, na pewno każdy rozwijający się blogujący może czegoś ciekawego z niej się dowiedzieć.

      Usuń
  5. Cholerka jutro wybieram się do empiku w poszukiwaniu tych książek, zaintrygowały mnie! :)
    A prawa super! Trzy razy przeczytałam :)
    Ściskam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej pierwszej może w empiku nie być... Ale Tomczyka poczytaj sobie, choćby tak z ciekawości :-)

      Usuń
  6. Wiele osób w tych czasach zaoszczędza swój czas robiąc wszystko na "odwal się" ;-) Szkoda tylko, że później muszą poprawiać, tracąc czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej metody w książce nie było ;-) Czasami zdarza mi się sprzątać na odwal...

      Usuń
  7. Przeczytałam książkę Kominka już jakiś czas temu i też uważam ją za inspirującą! :)
    A co do organizacji czasu - jeszcze nie mam z tym problemu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami problem tkwi w łapaniu zbyt wielu srok za ogon ;-)

      Usuń
  8. Nie znam tej książki ale ja bloguję dla siebie dla zabawy i żeby być przy was.Dobrze że jest to darmowe.Buziaki i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie, cieszmy się, ze mamy to za darmo, tyle, że za internet coś tam trzeba zapłacić. Ja też ciągle robię to dla zabawy, dla przyjemności i cieszę się, że mogę spędzać w ten sposób czas, chociaż mój M. czasami próbuje mnie przekonywać, że to już uzależnienie :-)

      Usuń
  9. Ja chyba kiedyś zahaczyłam o tę książkę :) fajne te przykazania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jest prawo do nie czytania, a więc nie muszę sobie wyrzucać słabych wyników w czytelnictwie ;-)

      Usuń
  10. prawa czytelnika bardzo do mnie mówią :-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Też te prawa mi się podobają.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, jaką perełkę niechcący znalazłam :-)

      Usuń
  12. Prawa czytelnika są super, wyznaję je od dawna :))
    Natomiast pana Kominka omijam z daleka, nie mam o nim najlepszego zdania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie byłam czytelniczką jego blogów, nie chciało mi się w nie zagłębiać, ich tematyka raczej nie "leży", pierwsza książka kilka razy mnie "uruchomiła", ale ta dla mnie jest w porządku. Jednym słowem - nie mam uwag ;-) Jak to mówią - każdy orze jak może, Kominek tak samo.

      Usuń
  13. Kiedyś uważałam, że jestem świetna w 'multitaskingu', ale z czasem, nomen omen, doszłam do wniosku, że właśnie wtedy marnuję czas.
    Często kładę się z poczuciem, że nie zrobiłam wszystkiego tego, co chciałam, ale może po prostu za dużo sobie wyznaczam...w każdym razie jestem pełna podziwu dla osób, które po dniu pracy, ogarniają dom, obiad, często też dzieci, są w stanie zrobić jeszcze coś dla siebie i np. stworzyć post na bloga.

    Drugą książkę Tomczyka przeczytałam jakiś czas temu i faktycznie warta jest przeczytania, chociaż duża część mnie nie dotyczy, to może, kiedyś coś się odmieni ;) Najbardziej podobało mi się podejście do marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ten niedosyt. A może nie ma osób, które wszystko perfekcyjnie ogarniają? Może to tylko złudzenie, a w rzeczywistości, ludzie o których tak myślimy zazdroszczą nam? ;-)

      Usuń
  14. Prawa to chyba będę musiał sobie wydrukować i oprawić w ramkę. Albo wiem, mojej czytelniczej rodzinie przywieszę to na lodówkę, będą zachwyceni XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio myślałam o plusach posiadania czytelniczej rodziny - bo minusów nie widzę ;-) Otóż to musi być piękne móc poświęcać książkom tyle czasu ile by się chciało, kiedy nikomu z otoczenia to nie przeszkadza, bo wszyscy robią to samo. W przeciwnym wypadku trudno jest znaleźć jakikolwiek czas na książki... Chyba, że w nocy.

      Usuń
  15. Gaju, lepiej mieć za mało czasu, niż przychodzić codziennie z pracy i przesypiać swoje życie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno! Ale taki jeden przespany dzionek mógłby mi się przytrafić, tak, żebym wyspała się na zapas ;-) A do urlopu jeszcze 2 miechy...

      Usuń
  16. czytałam książkę kominka i również mi się podobała, tylko za dużo tam gadania o pieniądzach : ) no, ale w końcu sugreuje to już sam tytuł!

    natomiast na pierwszą pozycję póki co spoglądam z zainteresowaniem : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej książce Kominek i tak trochę wydaje mi się bardziej... ludzki (?) W Bloggerze były fragmenty o pomiataniu czytelnikami, żeby wiedzieli kto tu rządzi itp. Oprócz tej całej gadki o pięciocyfrowych sumach można coś tam znaleźć dla siebie, do wykorzystania w praktyce. I wydaje mi się, że ta kasa to też nie taka łatwizna. Na pewno nie dla kogoś kto ledwie znajduje czas na to zajęcie.

      Usuń
  17. Kominka oczywiście przeczytałam i znalazłam tam dla siebie trochę wskazówek. Z organizacją czasu natomiast leżę, więc może i sięgnę po drugą pozycję, choć bardziej by mi się przydał poradnik, jak rozciągnąć dobę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, i jeszcze czasami mogę sobie planować,a włączy się rodzinka i plan leży, bo wiadomo jaka jest rola kobiety w rodzinie. Jeśli taka chce czegoś więcej niż tylko realizować się jako matka, żona i pani domu to zaczyna być ciasno... Szczególnie,kiedy jeszcze do pracy się chodzi. Stąd u mnie to zaganianie.

      Usuń
  18. Z chęcią zajrzę do tej książki, przydałaby się dodatkowa godzina czy nawet dwie lub więcej. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha, dopiero teraz zauważyłam Kominka. Jeszcze go nie przeczytałam, ale czytam po kawałku na innych blogach. Jakby on był bliżej mojego wieku, mogłabym się nawet zainteresować. ;) W końcu chyba ma już te miliony? ;))))

      Usuń
    2. Tylko żeby jeszcze samo przeczytanie gwarantowało sukces, ale nie, ile konsekwencji potrzeba. U mnie sprawa jest prosta. Jest takie powiedzenie: jeśli nie masz czasu dla siebie, to kto jest na tyle ważny, że poświęcasz mu swój czas? I od tego powinnam zacząć.
      A co do milionerów, to chyba lepiej starszy niż młodszy, bo pomyśl - młodszy będzie rozglądał się za młodszymi prędzej czy później, a my szybciej się zestarzejemy niż on. A starszy to wiadomo, nie kończę, bo to będzie wredne hehehe ;-)

      Usuń
  19. Fajne te prawa ;) a tą książkę o blogowaniu chciałabym przeczytać :D zaciekawiła mnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie chodzi od razu o te tysiące, ale po prostu o to, co może nam się przydać teraz :-)

      Usuń
  20. Przydatne w zyciu wydają się te książki ;) Jak tylko odkopię się z zadań repontowo pzrzeprowadzkowych z chęcią zasiąde do jakiejś lektury ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio preferuję takie przydatne w życiu książki :-) Przeprowadzka pochłania dużo czasu i energii, już trzy razy się przeprowadzałam, a jeszcze jedna mnie czeka za około trzy lata.

      Usuń
  21. Jeśli chodzi o pierwszą książkę. Mama mi kiedyś kupiła podobną, kilkanaście lat temu, gdy jako nastolatka z czasem kompletnie sobie nie radziłam. Chociaż mamie pewnie chodziło o to, że jeśli nauczę się zarządzać swoim czasem, to będzie to się przekładało na moje oceny. ;) Książka gdzieś jest... u mojej mamy. ;)
    Druga książka. Wszystko zależy do czego nam ma służyć blog. Jeśli chcemy na nim zarabiać, no to musi wyróżniać się z tłumu i w jakiś sposób trzeba go tworzyć pod publikę. Ale jak nam na tym nie zależy... To róbmy wszystko po swojemu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście, nie każdy zakłada z bloga z myślą o zarabianiu, ja też założyłam swego dlatego, że lubię pisać.

      Usuń
  22. do Kominka przymierzam się od jakiegoś czasu - w końcu to zrobię !!! :D

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób to! Wato przeczytać właśnie tę książkę, bo poprzednia w zasadzie zawiera się w tej :-)

      Usuń
  23. Prawa mnie rozśmieszyły, a książki zaciekawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię bardzo czytać o organizacji czasu, ciągle mam nadzieje że coś wykorzystam z tych cennych rad w moim codziennym życiu, a potem się okazuje że codzienność pisze swoje własne zasady, a dziecko ma jeszcze swoje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie same odczucia, ale mimo wszystko ciągle sięgam po książki i artykuły o organizacji czasu, i myślę, że dzięki temu jakoś się pilnuję i nie przesypiam czasu po powrocie z pracy :-)

      Usuń
  25. Dla mnie zdecydowanie pierwsza i druga książka, odkąd zaczęłam pisać bloga, zdecydowanie brakuje czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brakuje :-/ A ja dodatkowo, chcąc brać życie pełną gębą, założyłam konto na Przepis na Kobietę, gdzie trzeba publikować i najlepiej również brać udział w życiu portalu i stwierdzam, że nie pociągnę dwóch wózków. W pewnym momencie trzeba wybrać to co wydaje się ważniejsze...

      Usuń
  26. no mnie też chyba nie wyjdzie, bo nawet na wakacjach mam telefon i choć na 5 minut znajdę wi-fi;)
    hehehe
    Kominka bym poczytała - może jeszcze zostaniemy blogowymi busines - women;)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg Kominka z takim szablonem jak mój daleko nie ujadę, gdyż nie najlepiej świadczy on o blogerze, a-ha i jeszcze konieczna jest zakładka pt. współpraca, której też na razie się nie dorobiłam... Może na urlopie będę miała więcej czasu :-)

      Usuń
  27. W wakacje czyt. w lipcu mam zamiar ostro ruszyć z czytaniem. Kominek - lektura obowiązkowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jego historii najbardziej podoba mi się przesłanie, że jeśli czegoś bardzo chcemy, to jednak musi się udać!

      Usuń
  28. Fajne te prawa czytelnika i widze, ze czytujesz ksiazki, ktore sama chetnie bym przeczytala. Pozdrawiam Beata (tez prawie Bydgoszczanka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja PRAWIE na granicy mieszkam :-) Co do książek, to myślę, że na wakacjach może wreszcie jakąś powieść przeczytam.

      Usuń
  29. Też zdarza mi się marzyć o takim błogim lenistwie. Kiedy jednak wyobrażę sobie takie życie na co dzień, to od razu nabieram wręcz chęci do działania, bo taka wegetacja mnie przeraża.
    Odnośnie książki o blogach, to bardzo podoba mi się cytat o wielkich planach: podsumowuje moja filozofię życiową ;) Wiem, że ci "przeciętni" patrzą na mnie czasem jak na wariatkę. Ale gdy odnoszę kolejne małe sukcesy na drodze to realizacji tych wielkich marzeń, mają już całkiem inne miny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieróbstwo na co dzień wykluczam, ale takie jednodniowe czasami jest mi potrzebne, to się zresztą w kościach czuje :-)
      A określenie "przecietny" już na wejście mnie odrzuca. Zdecydowanie mówię przeciętności NIE, niestety na razie nie mam problemów z nadmiarem pieniążków ;-)

      Usuń
  30. witaj moja ulubiona kobieto-blogerko rzadko odwiedzana z braku czasu, więc- od razu zamówię sobie te dwie książeczki... oczywiście na temat walki z uciekającym czasem przeczytalam już tony książek, niektóre rady udalo mi się wprowadzić w zycie, przy niektorych poległam, ale zawsze na nowo wstaje, otrzeouje kurz z kolan i kombinuje jak tu ten czas przechytrzyć, bo jest tyle niezrealizowanych pasji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :-) Ja też wytrwale wracam do lektury książek o oszczędzaniu czasu. Podejrzewam, że mogę się tak jeszcze długo dokształcać ;-)

      Usuń
  31. Książkę Tomka Tomczyka sam zakupiłem i też nie jestem rozczarowany : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja skorzystałam z biblioteki :-) Ta jego pierwsza książka gorzej wg mnie wypada.

      Usuń
  32. Dziesięć praw czytelnika musze chyba przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale już przeczytałaś :-) bo to nie jest książka! (Dobrze zrozumiałam?...)

      Usuń
  33. Witaj :) prawa czytelnika bardzo mi się podobają i czasem z nich korzystam :))
    Co do kwestii zarabiania na blogu to..... czarno to widzę, propozycji brak więc daleka i wybiosta droga przede mną.... by dorobić się pierwszej złotówki :)))
    Miłego wieczoru....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem w barwach zieleni jeśli chodzi o zarabianie, ale w sumie nie z tego powodu założyłam bloga, więc jakiegoś wielkiego parcia nie mam. Hehe, złotówkę to chyba można zarobić na AdSense ;-)

      Usuń
  34. nie czytałam tych książek ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam tych pozycji, czytam teraz natomiast "Grand" Wiśniewskiego. Byłam też dzisiaj na kiermasz książek, żeby coś "złowić", ale dzieci latały i nie mogłam się skupić i nic nie kupiłam:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z kolei nie znam Twojej :-) Ostatnio niewiele kupuję książek, najwyżej jedną w miesiącu, za to korzystam z biblioteki.

      Usuń
  36. Ojej, ile komentarzy. A mój będzie kolejny. Właśnie się zawsze zastanawiam czy jak opuszczę stronę czy to nie będzie grzech. Bo wychodziłem z założenia, że Czytelnik powinien być wierny książce i czytać ją od początku do końca. Nie ukrywam, że zdarza mi się ominąć, bo po prostu jest nudno czy coś w tym rodzaju. A co do ostatnio przeczytanych to "Etat w chmurach" - ze względu na zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze parę lat temu czytałam od deski do deski, nawet jeśli szło to jak po grudzie. Na szczęście udało mi się zmienić to dziwne przekonanie, że muszę. W ogóle nie wiem, skąd mi się to brało, przecież to w gruncie rzeczy głupie - tkwić w sytuacji, która mi nie pasuje, nawet do życia można by to było odnieść.
      Takie czytanie od deski do deski to sprawdza się tylko w przypadku podręczników szkolnych ;-)

      Usuń
  37. Z blogerskich książek czytałam tylko "Zorkownię " :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli autorki tego bloga: http://zorkownia.blogspot.com/ ?

      Usuń
  38. Obie czytałem, obie mam ; ) Dzięki za odwiedziny - pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie czytałam żadnej z tych książek. Obie pozycje bardzo mnie zaciekawiły. Chętnie bym się nimi zajęła w wakacje ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię taki książki autorów Dobra Rada :-)

      Usuń
  40. Ja ostatnio mało czytam ze względu na stan oczu:))ale książki zapowiadają się ciekawie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję i życzę wyzdrowienia oczek :-)

      Usuń
  41. Ze mna jest troche inaczej, nie pracuje, dzieci poza domem, znaczy jedno dziecko. Wiec czasu mam sporo. Zarabiac na blogu i owszem, ale na razie jakos mi to nie wychodzi:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idea jest dobra, warunki masz niczym sam Kominek, może jeszcze wyjdzie :-)

      Usuń
  42. Takie poradniki :) Bardzo fajne i ciekawe książki, aczkolwiek z organizacją czasu nigdy nie miałam problemu, zaś blog mój już jest taki, jak bym chciała :P Gdyby to się zmieniło to sięgnę po wskazane przez Ciebie pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślę nad zmianą repertuaru, jeśli chodzi o książki. Ugrzęzłam w tych poradnikach, a żeby to się jeszcze przekładało na jakość życia, ale skąd - u mnie to nauka najlepiej wychodzi na własnych błędach ;-)

      Usuń
  43. Jeden ze sprawdzonych sposobów na zaoszczędzenie czasu to zrezygnowanie z czytania poradników o organizacji czasu:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre :-) Niestety, chyba jestem nieuleczalną poradnikomanką...

      Usuń
  44. Bardzo podobają mi się prawa czytelnika:) Niestety nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na czytanie... może zimą znajdę go trochę więcej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na czytanie nie mam zbyt dużo czasu, postanowiłam sobie, że po wieczornym prysznicu, czas przeznaczam tylko na czytanie książek i dzięki temu ze dwie książki w miesiącu dam radę pokonać :-) Ale chyba już czas na dobrą powieść.

      Usuń
  45. Może zabrzmi to dziwni, ale jak czytam coś co napisał Kominek to zaczynam się bać :) :) jego determinacja w dążeniu do sukcesu jest porażająca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Na razie to ostatnie z jego dzieł, ale jak sam wspomniał, pieniądze ze sprzedaży książek są marne w porównaniu do tych, które wyciąga z blogowania, więc pewnie więcej książek nie będzie :-)

      Usuń
  46. A ja chyba jestem jedyną, która książek Kominka nie przeczytała... W sumie ciekawa jestem ich :-) Ta pierwsza o zarządzaniu czasem też by mi się przydała, tym bardziej ze mam tendencję do marnowania go na głupoty, ewentualnie "nic nie robienie", może jakoś bardziej bym się po niej zmotywowała ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszą kupiłam w formie elektronicznej, a drugą z biblioteki wypożyczyłam, tak więc nie wydałam za dużo, ale ciekawość zaspokoiłam, bo przyznaję, też mnie trochę męczyła.

      Usuń
  47. powinnam przeczytać "Jak zaoszczędzić godzinę dziennie";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej przeczytanie zajmuje właśnie godzinę, może dwie :-) Ech, zawsze to człowiek trochę zmotywuje się od nowa, potrzebuję takich "pisanych" bodźców.

      Usuń
  48. Podejrzewam, że masz sporo czasu na to czytanie... ja nie mogę zabrać się za jedną-dwie konkretne pozycje, co dopiero mieć za sobą aż tyle. Ale to dobrze - przynajmniej spędzasz chwile tylko dla siebie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem tak - pewne sprawy są już poza mną, ale mimo tego czytam zwykle jedynie wieczorami, już w piżamie :-)

      Usuń