czwartek, 8 maja 2014

Czas odkurzyć marzenia

źródło
Marzenia to realne cele z odroczonym terminem realizacji - autor nieznany.

Kiedy ostatnio odpowiadałam na pytania Liebster Blog Award, jedno z nich zapaliło przysłowiową lampkę w mojej głowie: "Czy Twoje marzenie się spełniło? (podaj proszę szczegóły)". Oczywiście, wiem jak ważne są marzenia w życiu człowieka, dużo o tym czytałam, ale z praktyką już znacznie gorzej bywało. Owszem, dawno temu, kiedy kładłam się do łóżka, to w mojej głowie natychmiast rozpoczynał się kolorowy film. W myślach przeżywałam swoje życie - to którego jeszcze nie było. Ale lata beztroski się skończyły, wyszłam za mąż, urodziłam dwójkę dzieci, studiowałam, pracowałam i zajmowałam się oczywiście rodziną i domem. Te wszystkie czynności były tak absorbujące, że wieczorem zwykle miałam jedno marzenie - SPAĆ!

I w taki sposób oduczyłam się marzyć, a już Freud powiedział, że bez miłości i bez marzeń człowiek umiera. Rzeczywiście, jakby na potwierdzenie tych słów, nie tak dawno przeżywałam "kryzys stulecia" i tak zwane odbicie się od dna, ponieważ moja wypełniona poważnymi sprawami i obowiązkami codzienność za bardzo mnie przytłoczyła. Teraz już wiem, że pojmowanie życia tylko w kategoriach "powinnam" i "muszę" zabija radość życia. Czas najwyższy odkurzyć marzenia, bo cele, plany i choćby najpiękniejsze zadania do wykonania to z pewnością nie to samo.

Marzenia to forma energii, tak jak dobre słowo, uśmiech czy miłość. Im więcej jej dajemy, tym więcej jej mamy. Ośmielmy się marzyć, to nie jest tylko domena zarezerwowana tylko dla małych dzieci, chociaż z natury, to właśnie one są najbardziej skłonne do marzeń. Dorośli często, tak jak ja, wpadają pułapki codzienności, albo czują się zbyt poważni na mrzonki - zupełnie niepotrzebnie. Kim chcieliśmy zostać w życiu, gdy byliśmy dziećmi? Większość z nas zaplanowała swoje życie, gdy byliśmy jeszcze mali, spróbujmy odnaleźć tamte marzenia, mogą stanowić cenny trop na naszej ścieżce życia.

źródło

A ponieważ marzenia się spełniają - czas na konkrety. Oto lista zaleceń, pomocnych w efektywnym marzeniu:
  1. Kiedy nasze marzenie jest jeszcze młode, lepiej nie rozpowiadajmy o nim na prawo i lewo. Na pewno znajdzie się kilka czarnowidzów i zazdrośników, którzy postarają sie przemówić nam do rozumu: to bez sensu, nikomu nie potrzebne, nie do zrealizowania.
  2. Czasami, kiedy mamy wielkie marzenie, a szanse na jego realizacje wydaję się nikłe, nie rezygnujmy z niego, a powierzmy je boskiej instancji i oczekujmy cudu - i tak nic nie tracimy, a cuda czasami się zdarzają. Możemy nasze marzenie zapisać na kartce, wkładając w tę czynność uczucia, następnie kartkę chowamy i zapominamy o niej. Do czasu, aż pewnego dnia otrzymamy od losu wspaniały prezent. Taki cud raz mi się przytrafił. Byłam młodą mamę z dwójką dzieci, mieszkaliśmy w dwóch małych, przechodnich pokojach. Nasza sypialnia była skrzyżowaniem dróg do pokoju dziecinnego, kuchni i wyjścia. Nie wyrabiałam już nerwowo, nie cierpiałam tego mieszkania, w którym nigdzie nie było spokojnego kąta. Szansy na przydział innego nie było. Pewnego wieczoru, postanowiłam wypróbować tę technikę, o której właśnie gdzieś przeczytałam (we Wróżce?...). Opisałam swoje wymarzone super mieszkanko ze szczegółami typu "garderoba", co na tamte warunki wydawało się nieosiągalne. Za dwa lata już w nim mieszkałam (!), była w nim nawet garderoba, co w służbowych mieszkaniach często się nie zdarza.
  3. Marzenia możemy porównać do wizualizacji, która jest wykorzystywana np. w psychologii sportowej. Polega ona na tworzeniu w mózgu wyraźnych i nasyconych szczegółami obrazów przyszłych osiągnięć. Takie treningi mentalne, to podobno podstawa osiągnięć wszystkich sportowców. My też możemy się stać reżyserami takiego obrazu, który umieszczony w naszej wyobraźni stanie się naszym podświadomym celem.
  4. Możemy również wykonać mapę marzeń w formie kolażu, przedstawiającego nasze marzenia za pomocą kolorowych zdjęć wyciętych z czasopism. Pięknie wykonany kolaż zawieszamy w zasięgu naszego wzroku, dzięki czemu nasz umysł ciągle będzie komunikował się z jego treścią i tym samym niezauważalnie dla nas ukierunkuje swoje działania na osiągnięcie celów.
  5. Warto też do marzeń dodać świadome, konkretne czyny. Ustanówmy cel i napiszmy plan. Wizualizujmy sobie jego wykonanie, oraz to jak żyjemy po osiągnięciu celu. Zapiszmy szczegóły. Przystąpmy do działań. 

źródło

Marzenia i działanie to najlepsze połączenie. Suche cele stawiane sobie do realizacji łatwo mogą stać się nieznośnymi obowiązkami, bo to właśnie marzenia są kołem zamachowym naszych sukcesów. Każdy wynalazca czy wielki przedsiębiorca na początku miał tylko wizję i są na to konkretne dowody. Dlatego nie zapominajmy marzyć, w autobusie czy przed zaśnięciem (te marzenia są podobno najskuteczniejszy, bo nasz umysł osiąga wtedy stan alfa - cokolwiek to znaczy). Ja na pewno będę pamiętać!

78 komentarzy:

  1. Masz całkowitą rację ! ja już nie mówię o moich marzeniach nikomu bo zawsze moja wiara w nie, zostaje mocno zachwiana . Teraz pielęgnuję marzenia swoje nikomu o nich nie mówiąc a kiedyś może jakies z nich sie spełni.
    Masz też racje z tym, że po jakimś czasie dorosłe życie i trudy z nim związane sprawiają , że człowiek po prostu czasami nie ma siły i czasu marzyc . Nie zapominajmy jednak o marzeniach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak powiedzieć o swoich "szalonych" pomysłach mężowi (w moim przypadku), on natychmiast obleje mnie kubłem zimnej wody i w jednej chwili udowodni, że się nie opłaca, bez sensu jest i nie warto zainwestować w to nawet złotówki. Ale znajomi też potrafią sprowadzić na ziemię - czy to dobrze, czy źle, trudno oceniać... ;)

      Usuń
  2. Bardzo lubię powiedzenie: ''Uważaj na marzenia, mogą się spełnić''

    Piękny wpis Gaju:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! W każdym powiedzeniu tkwi ziarno prawdy :-)

      Usuń
  3. Zgadzam sie z Tobą w 100%.
    Nie powinniśmy rezygnować z marzeń.Ja marzę... ale jak to sie mówi , nie opowiadam żeby nie zapeszać:)
    A Wróżka , to nie taka zła gazeta jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać, coś z tym zapeszaniem jest na rzeczy, a Wróżkę długo czytałam od deski do deski, ostatnio jakoś o niej zapomniałam - to przez te horoskopy, do których nie zamierzam nawet zaglądać. Ale artykuły są w porządku :-)

      Usuń
  4. Marzenia są fajne i trzeba je mieć. Skłamałbym gdybym napisał, że moje się nie spełniają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! Czyli posiadłeś wiedzę o mechanizmie doskonałym. Podzieliłbyś się swoimi sposobami :-)

      Usuń
    2. ... może kiedyś. Myślę, że najważniejsza jest konsekwencja w dążeniu i myśleniu o tym.

      Usuń
    3. I podobno jeszcze nie przywiązywanie się (takie chorobliwe) do obiektu marzeń. Pomyślałem, zawierzyłem i nie drżę czy to dostanę.

      Usuń
  5. Część moich marzeń spełniła się w tamtym roku. Czasem o czymś marzymy i nie udaje nam się tego spełnić, ale zawsze trzeba próbować, bo nigdy nie wiemy co nas czeka za pięć lat. W tamtym roku spełniły mi się dwa marzenia z przed 10 lat, czy warto było tyle czekać ? Oczywiście ! Czasem oczekiwanie i dążenie jest znacznie przyjemniejsze niż nam się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, dzięki marzeniom nasze dążenia wydają się o niebo lżejsze. Ale jak się okazuje na moim przykładzie można być zbyt zajętym by marzyć. Kiedy myślałam o tym, to wyraźnie sobie przypomniałam, jak czułam się kiedyś i to było bardzo przyjemne wspomnienie :-)

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się ta myśl, że marzenia to nie tylko suche cele :)
    Dziś żyjemy w przymusie stawiania sobie celów i zadań. I dobrze, bo to nas określa i rozwija.
    Ale zawsze myślę sobie, że marzenia są jeszcze czymś więcej. Są najskrytszymi pragnieniami naszej duszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to, że się spełniają - nie ulega wątpliwości, sama tego w przeszłości doświadczałam, choćby ten przykład z mieszkaniem.

      Usuń
  7. Jak się spełnią moje marzenia to o czym ja będę marzyć???
    Realizacja nadal trwa...:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś wymyślisz, ludzie są nieźli w generowaniu potrzeb ;-) no to spełnienia marzeń życzę!

      Usuń
  8. Muszę sobie jeszcze kilka razy przeczytać ten tekst, żeby mi sie wrył w pamięć, bardzo ciekawie napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Czyżbyś miała podobnie jak ja?...

      Usuń
  9. Tak to jest z tymi marzeniami ale czasem kiedy o nich zapominamy one same się spełniają albo przy pomocy innych i wtedy boimy się ich spełnienia:)))tak było w moim przypadku:))marzyła mi sie podróż najlepiej samolotem gdzieś daleko zobaczyć coś fajnego:)))ale zawsze były jakieś przeszkody(często finansowe a i sprawy rodzinne)Trzy lata temu w dzień moich imienin zadzwonił z życzeniami mój brat,który mieszka w Anglii i przekazuje mi prezent w formie biletów dla mnie i dla córki z tygodniowym wyjazdem do Anglii:)))i wtedy się zaczęło czy powinna.czy pod moją nieobecność dadzą sobie rady i wreszcie czy ja wsiądę do samolot:)))i już miałam zrezygnować ale moje dzieci się oburzyły i w końcu poleciałałyśmy:)))to było najlepsze spełnione marzenie:)))bardzo ciekawy post,przeczytałam z wielką uwagą:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A wiesz, że latanie to do chwili obecnej mój problem. Obiecałam sobie, że koniecznie zmądrzeję, bo rodzina ma mnie dosyć, ale czuję, że będę musiała przed podróżą wypić jakiś alkohol ;-)

      Usuń
  10. Zawsze chciałam nauczyć się grać na gitarze elektrycznej i założyć kapelę rockową :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to niedługo będziesz miała kapelę ;-) Ale jakiś czas potem życzę spełnienia marzeń!

      Usuń
    2. Taaaa... Rozdwoję się ;) Dwie Marin na jeden świat to za dużo :P

      Usuń
  11. Teraz jestem przerażona, bo w chwili obecnej nie mam marzeń :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak się poczułam kilka dni temu, kiedy robiłam Liebstera :-/

      Usuń
  12. Ja marze sobie cały czas i patrzę w przyszłość z wielką nadzieję na spełnienie tego wszystkiego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecałam sobie, że u mnie będzie tak samo. Chyba za bardzo byłam do tej pory układana - to okropne.

      Usuń
    2. Zawsze jest czas żeby to zmienić. Mam nadzieję, że Ci się uda. :)

      Usuń
  13. Jako młoda dziewczyna miałam mnóstwo marzeń i wiele się spełniło. Cudownie spełniło, ot tak. Teraz faktycznie zapominam o marzeniu i nic mi się nie spełnia ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli - witaj w klubie :-) Aż kusi, żeby powiedzieć "w kupie raźniej" ;-)

      Usuń
  14. Poruszyłaś mój ulubiony temat:) mimo swego wieku, zupełnie nie wyrosłam z moich, nie calkiem byc może rozsadnych marzeń, ale marzenia przecież moga byc nerozsądne, mało realne... Moj problem, jak większości z nas polega na tym, że nie przekuwamy ich w działanie, nie wizualizujemy, nie nadajemy im mentalnie pożądanego kierunku, by mogły złapać wiatr w żagle... i poplynąć odpowiednim torem. dlatego tak wazne jest wszystko o czym napisałas. mam jedno sekretne, cichutkie marzenie, gdy ono się zrealizuje to jak w efekcie domina, pociągnie one za soba realizację innych, posrednich, a zaleznych od tego jednego-marzeń. Na razie siedze cichutko, wydaje mi się, ze nie jestem gotowa, że jestem zbyt zmeczona codziennością, jak każda z nas: rodzina, praca, dom, dziecko, psy, blog... że... brzydko mówiąc - "zajeżdżam" swoje marzenie... Ale nad biurkiem w pracy i na lodówce w domu powiesiłam karteczkę z pewną data: 2015 rok, bo załozyłam tak na chybił trafił, że do tego czasu musze je zrealizować. I wiesz co sie dzieje? Na pewno cię nie zdziwię, bo wierzysz w takie rzeczy - po prostu sprawy powoli same się tocza, nabieraja rumieńców i wszystko wskazuje, ze zmaterializują się właśnie "w okoliczch" tej daty... Cóz nadałam memu marzeniu realny kształt, ubrałam je w ramy czasow- przyczynowo- skutkowe. Maszyna powoli się rozkręca, a ja wierze, że się spełni... pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie! Lubię czytać takie informacje, bo jeszcze bardziej utwierdzają mnie one w przekonaniu, że idę słuszną drogą :-) Wspominałam wyżej, że mi też pisanie pomogło.

      Usuń
  15. Wiesz...jestem w takim momencie swojego życia, że na marzenia brakuje mi czasu i chyba nawet siły...
    I tak sobie myślę, i doszłam do wniosku że to bzdura totalna!!
    Warto marzyc chocby przez ułamek sekundy...bo a noż widelec coś się spełni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach ta dorosłość, czy zawsze musi dla nas oznaczać to samo - koniec beztroski?... Czasami siedzę i myślę, co zrobiłabym inaczej, gdybym mogła przeżyć to jeszcze raz - oczywiście WSZYSTKO zrobiłabym inaczej, ale teraz to już musztarda po obiedzie. Mogę spróbować zapanować nad przyszłością, może z małą pomocą marzeń...

      Usuń
  16. Moje 2 ulubione powiedzenia to: "Cuda się zdarzają, ale trzeba na nie ciężko zapracować" oraz "Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to znaczy, że potrafisz to osiągnąć"
    Tak jak napisałaś, powołując się na Freuda - bez marzeń umieramy. Myślę, że nie tylko w przenośni, ale brak marzeń to szybka droga do depresji i uzależnień, a to bardzo skraca życie.
    Marzmy więc i działajmy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja znam powiedzenie "kto w co wierzy, ten tak ma" albo inaczej "każdemu dane jest wg jego wiary" i wolę myśleć, ze cuda się po prostu zdarzają, a ja nie muszę harować w pocie czoła na powodzenie ;-) I mam nadzieję, że tak się stanie. Ale oczywiście nie spoczywamy na laurach tylko działamy, moje zastrzeżenia odnoszą się tylko do słów "ciężko zapracować". Przecież życie wcale nie musi być ciężkie. Niektórzy pracują z największą przyjemnością, nawet nie czując wysiłku bo nakręca ich pasja czy marzenia.

      Usuń
  17. A ja mam wiele marzeń, oczywiście związane są z aranżacją mojego domu i ogrodu, ale także z podróżami:) Życie bez marzeń, pasji, zainteresowań byłoby rzeczywiście takie "puste"....

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje marzenia? Nie wiem czy można je nazwać marzeniami , chyba są zbyt przyziemne . Pobudzilas mnie do refleksji nad sobą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak samo poczułam się odpowiadając na pytanie z LBA. Owszem, siedzę i snuję konkretnie plany - to zrobię jutro, to za tydzień, ale o czym marzę, jakiego konkretnie życia bym chciała? I co ja mam otrzymać, skoro sama nie wiem, czego tak naprawdę chcę.

      Usuń
  19. Mapę życzeń, marzeń zrobiłam już jakiś czas temu ;) ale chyba za mało przykładam się do ich realizacji. W ogóle.. w moim przypadku większość marzeń ma własnie postać celów. Moje marzenia są chyba bardzo przyziemne..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała znów marzyć, jak kiedyś. Przyziemności mam już szczerze dosyć :-/

      Usuń
    2. A wiesz, że ja też mam jej już dość? :/

      Usuń
    3. Może załóżmy stowarzyszenie albo klub? ;-)

      Usuń
  20. człowiek bez marzeń jest strasznie biedny i nieszczęśliwy. Ja zakładam sobie cele - na spełnienie marzeń, rozmieszczam to w czasie, i robię wszystko aby się udało :) czasem wychodzi, czasem nie... ale takie jest życie - raz na wozie, raz pod wozem c'nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę prawisz ;) Powiedziałam, że na długi czas zapomniałam o marzeniach - w efekcie między innymi tego zaniedbania wylądowałam na przysłowiowej kozetce u psychologa. Nigdy więcej!

      Usuń
  21. Suche cele stawiane sobie do realizacji łatwo mogą stać się nieznośnymi obowiązkami- zgadzam się w pełni :) pozdrawiam i marzmy sobie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nawet wiem o czym, a co mi tam , jak szaleć to szaleć!

      Usuń
  22. często przy marzeniach pomaga wiara i modlitwa :) (znamy z autopsji) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wierzę w moc wiary i modlitwy. Aczkolwiek modlitwa tak jak i marzenia skutkuje pod pewnymi warunkami, prawda?

      Usuń
  23. Ja mam wiele marzeń, wiele z nich udało się spełnić :) Cieszę się, że papryczki się podobały. Zaraz wyślę do Pani maila :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, tak trzymaj, nie pozwól, żeby codzienne troski pochłonęły Cię bez reszty :-)

      Usuń
  24. Wiele z moich marzeń udało się spełnić, może dlatego, że jestem tak bardzo uparty momentami? Ale wiele jeszcze przede mną i na pewno się nie poddam, żaden ze sposobów:)I tobie też życzę marzeń jak najwięcej i odwagi w ich realizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-) Ja chyba w życiu za bardzo poświęcałam się dla innych - kobiety często tak mają.

      Usuń
  25. Ja się zastanawiam jak to jest? Mam marzenie spełnia się i zaraz po nim mam następne hmmm… :P
    p.s.
    Czekam na zdjęcia z marynarskimi bucikami:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobrze, prawda? :-) A buciki zamieszczę, przy okazji comiesięcznych postów o kosmetykach, teraz można odnaleźć je na stronie bloga na FB (pierwsze wpisy).

      Usuń
  26. Człowiek bez miłości i bez marzeń umiera....to najbardziej adekwatne zdanie do moich obecnych przemyśleń. Oczywiście cały wpis jak zawsze z przyjemnością przeczytałam.To takie krzepiące.

    Warto marzyć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Umiera, albo inaczej - staje się "robotem", też niewątpliwie dzięki marzeniom więcej się uśmiechamy.

      Usuń
  27. Warto marzyć, bo w końcu to dążenie do upragnionego celu nadaje naszemu życiu sens, napawa radością, a czasem i dumą :-) Lubię te chwile, kiedy mogę sobie pomarzyć przed snem, mam nadzieję, że nigdy tego nie zatracę... Życzę, by wszystkie Twoje marzenia się urealniły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja też najbardziej pamiętam marzenia przed snem :-) A od bardzo dawna usypiam nie wiadomo kiedy,zamykam oczy i już mnie nie ma. Czytałam gdzieś, że takie szybkie usypianie świadczy o przemęczeniu organizmu. Tak więc warto zwracać na ten sygnał uwagę.

      Usuń
  28. W 100% się z Tobą zgadzam, ja miałam marzenie zobaczyć Afrykę i choć nie miałam kasy na ten cel, moje marzenie się spełniło...
    Ja uwierzyłam że się spełni...
    Pisałam o tym wypadzie do Kenii tutaj :)
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2012/11/goracy-zapach-tropikow.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I rzeczywiście, dużo ludzi, którzy realizuję takie "niemożliwe" marzenia radzi, żeby nie zastanawiać się za dużo, nad racjonalnością przedsięwzięcia. Pieniądze podobno zawsze się znajdą, jeśli bardzo chcemy :-)

      Usuń
  29. Jako nastolatka marzyłam o miłości, o ślubie, o domku nad jeziorem, trójce dzieci i własnym ogrodzie. A teraz, kiedy mam z kim te marzenia realizować, wystraszyłam się, że pewnego dnia nie będę miała o czym marzyć. Ale to nieprawda - człowiek zawsze wymyśli sobie nowe marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi się wydaje, właśnie jestem na etapie - pomyśl o czymś miłym przed snem. Tak na dobry początek :-)

      Usuń
  30. będąc nastolatką miałam na prawdę przyziemne marzenia, takie jak mąż, dzieci, praca, a i tak sporo osób w to nie wierzyło i podcinało skrzydła... Mając niespełna 27 lat mam męża, córkę, fajne mieszkanie i całkiem dobrą pracę, teraz kolej na następne marzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myślę, że mąż, dzieci, praca wcale nie muszą oznaczać przyziemności. Mnóstwo ludzi spełnia się właśnie w rodzinie i super jeśli Tobie się udało, tym bardziej, że zawsze można poszerzyć krąg marzeń :-)

      Usuń
  31. Ja teraz jakoś muszę przeorganizować swoje marzenia. Więc z porad skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie marzmy o mężczyznach, oni sami się znajdą, sięgnijmy wyżej ;)

      Usuń
  32. Kochana, kto marzy ten żyje.Nigdy nie rezygnuję z marzeń, mimo prób zniechęcania. Jak ktoś mnie próbuje ściągnąć ,,na ziemię" uwalniam się od tej osoby, ograniczając kontakty. Nigdy nie zrezygnuję ze swoich marzeń, marzenia się spełniają. Nie pozwalajmy się ograniczać malkontentom. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej odciąga od marzeń osoba z którą kiedyś wzięłam ślub ;-) A może powinnam postąpić inaczej - marzyć mimo wszystko, kiedyś się ziści.

      Usuń
    2. Marzyć kochana marzyć. :D Nie słuchać ludzi którzy ściągają nas na ziemię. :)

      Usuń
  33. Oj tak - wielu jest morderców marzeń - lepiej siedzieć cichutko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy mówią - żeby nie zapeszyć, myślę, że w każdym powiedzeniu jest ziarnko prawdy ;-)

      Usuń
  34. Marzenia są naszym paliwem, dzięki któremu drogę przez życie pokonujemy z uśmiechem :) Warto marzyć, wtedy wszystko ma sens...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawsze miałam jedno marzenie - zamieszkać w domu z ogródkiem. Jak na razie mam mieszkanie z większym balkonem zwanym tarasem. Ale może kiedyś ;)
    Bieżące "marzenia" raczej nazywam "bieżącymi zachciankami" ;)

    OdpowiedzUsuń