czwartek, 13 marca 2014

Kosmetyczny misz-masz

Kosmetyczny misz-masz to co miesięczna notka o kosmetykach, których ostatnio używałam, a które wydają mi się godne zainteresowania z jakichś szczególnych powodów. W tym miesiącu wspominam tylko o czterech kosmetykach, chociaż zużyłam ich więcej, jednak z uwagi na zawartość treści - pozostałe opiszę innym razem.



Organiczna pasta do zębów Agafji - solna - świeży oddech. Opis producenta TUTAJ. Wysoko zmineralizowana sól wchodząca w skład pasty, pochodzi z jeziora błotnego Ostrownoje, położonego w zachodniej Syberii. Ma ona działanie przeciwbólowe, przeciwzapalne i bakteriobójcze.
Pasta ziołowa do zębów Meswak. Opis producenta TUTAJ. Roślina Meswak (drzewo arakowe) na południu Afryki i we wschodniej części Indii wykorzystywana jest do pielęgnacji jamy ustnej, gdzie jej gałązki od wieków służyły jako rodzaj szczoteczki do zębów. Drzewo arakowe zwalcza bakterie i zarazki, pomaga zachować zdrowe dziąsła i zapobiegać próchnicy.
Obie pasty łączy bardzo dobra skuteczność w likwidacji nieświeżego oddechu oraz brak fluoru w składzie.

O fluorze różnie się mówi. W reklamach zapewnia się nas o jego pozytywnym działaniu na zęby, z drugiej strony, łatwo można znaleźć informacje o szkodliwym wpływie tego pierwiastka na nasz organizm, jeśli zostanie on przedawkowany. W przypadku osoby dorosłej odpowiednia dawka dzienna wynosi od 3 mg (kobieta) do 4 mg (mężczyzna), u dzieci od 1 do 2 mg. Taką porcję łatwo dostarczyć organizmowi, chociażby wypijając kilka filiżanek herbaty. Co prawda, czytałam również uspokajające informacje o tym, że pasty z fluorem stosowane w dawce zalecanej na opakowaniu, a potem dokładnie wypłukane - nie trują, nie zaleca się ich jednak osobom, które  mogłyby się nimi posługiwać w sposób niekontrolowany (dzieci, osoby niepełnosprawne). 
Z uwagi na ewentualne skutki przedawkowania fluoru oraz szeroki wybór i dobrą dostępność past nie zawierających tego pierwiastka w swoim składzie, zdecydowałam, że - na wszelki wypadek - będę używała właśnie takich produktów i jak na razie jestem zadowolona. 

Skutki przedawkowania fluoru:
  • fluoroza (pierwsze objawy to białe plamy na zębach, które później znacznie ciemnieją, a szkliwo się kruszy), w wyniku tej choroby kości tracą wapń, a u dorosłych powstają uszkodzenia nerwów;
  • trądzik fluorowy, łatwo sprawdzić, czy zmiany na skórze spowodowane są właśnie przez ten pierwiastek - skupienie objawów trądzikowych następuje wokół nosa, ust, na brodzie i na czole, a także zaostrzenie trądziku po umyciu zębów;
  • niedobór magnezu, którego przyswajanie blokowane jest przez fluor (niedobór magnezu to przewlekle zmęczenie, skurcze mięśni, rozdrażnienie, lęki i trudności w koncentracji;
  • ciekawostka: podawanie fluoru było praktykowane w obozach koncentracyjnych przez Rosjan i Niemców, odkryto bowiem, że fluor kumulując się również w mózgu, powoduje skrajną pasywność wśród ludzi, przez co była mała ilość prób ucieczek.


Młode Dłonie aktywnie odmładzające serum do rąk (Eveline Cosmetics). Opis producenta TUTAJ.

Stop Rogowaceniu krem maska 2 in 1 (Lirene). Opis producenta TUTAJ.

Oba kosmetyki kupiłam z uwagi na wyróżnioną na opakowaniu zawartość mocznika, o którym słyszałam same dobre słowa. Działa on na skórę zmiękczająco, przeciwświądowo i nawilżająco, powoduje, że skóra staje się gładka i jędrna. Jest również wykorzystywany przy leczeniu łupieżu i rozstępów. Kremy sprawują się dobrze, a ten do stóp bardzo polubiłam i pewnie jeszcze do niego wrócę (co u mnie jest sytuacją wyjątkową, gdyż lubię "testować" nowe dla mnie kosmetyki). W tym przypadku, tak bardzo spodobała mi się miękkość i gładkość moich stóp po jego użyciu, że ciągle jestem tym kosmetykiem zachwycona. Oba kremy trochę dziwnie pachną, próbowałam wyczuć zapach moczu, ale raczej jest to zapach taki bardziej apteczny.

Mocznik jest naturalną substancją uboczną przemiany białek w organizmie, wydalany jest z moczem i potem. To pewnie dlatego osoby lubujące się w naturalnych metodach leczeniach, na problemy skórne zalecają smarowanie świeżym moczem. 
Do produkcji kosmetyków podobno używa się mocznika pochodzącego z laboratorium i to już od 40 lat, ale ze względu na źle kojarzącą się nazwę wcześniej nie był zamieszczany w składzie produktów. 
Mocznik w zależności od stężenia wykazuje różne właściwości:
  • w stężeniu do 10% przyspiesza podział komórek warstwy ziarnistej skóry, a tym samym jej regenerację;
  • w stężeniu powyżej 10% działa złuszczająco oraz reguluje proces rogowacenia naskórka, tonik z 10% mocznika ma właściwości przeciwbakteryjne, co wykorzystuje się przy cerze trądzikowej;
  • preparaty z zawartością mocznika około 50% zalecane są przez dermatologów do leczenia skóry łuszczącej się, atopowego zapalenia skóry, łuszczycy oraz dla cukrzyków.
Działanie mocznika porównywane jest do działania kwasu hialuronowego. Jeśli jest umieszczony na początku składu, to możemy mieć pewność, że kosmetyk ma działanie silnie nawilżające.




79 komentarzy:

  1. Gaju, dziekuje, mam problem ze stopami, wiec ten krem na pewno zakupie.
    Ach pojechac ndad morz, wymoczyc te girki w slonej wodzie, pochodzic po piachu i bylyby jak nowe;) Pozdrawiam goraco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak duże masz te problemy, bo jeśli np. pękające pięty, to pewnie nic nie da... Czytałam, że bardzo zdrowo jest pochodzić sobie co dzień na bosaka, gdybym miała przynajmniej ogródek, a mieszkając w bloku trudno jest znaleźć warunki do biegania na boso. Po trawie też jest przyjemnie, tylko na pszczoły trzeba uważać :)

      Usuń
  2. Pasty- ciekawe, pierwsze widzę i na pewno spróbuję. A co do stóp to tak,tak wakacje tuż, tuż- muszę go mieć- dobrze że go opisałaś, bo nie znajduję się w kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem na ile historia z fluorem jest poważna, ale biorąc pod uwagę, że te bez fluoru naprawdę dobrze odświeżają (rano budzę się i czuję się dość świeżo) i nie kosztują drożej od "tradycyjnych", nie ma nic do stracenia.

      Usuń
  3. Wszystko widzę pierwszy raz, ale po opisie stwierdzam, że warto byłoby wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się ciągle szukać czegoś dla mnie nowego, ciekawego. Wiem, że to skrzywienie, ale np. zwykły krem Nivea mnie nie bawi :)

      Usuń
    2. Apetyt rośnie w miarę jedzenia? chociaż w tym przypadku raczej w miarę używania :D

      Usuń
  4. Z tym fluorem to mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak piszą, ale ile w tym chwytów marketingowych - trudno wyczuć. Jednak w domu miałam już przykład fluorozy, córka miała białe plamy na zębach i zakaz od dentysty używania past z fluorem.

      Usuń
  5. ciekawe, nigdy nie słyszałam o takich pastach do zębów :) chyba akurat nie dla mnie te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dabur.com.pl jest większy wybór takich past - są naprawdę świetne, zęby mi od nich nie zżółkły, utrzymują świeżość. Czego więcej chcieć? W komentarzu wyżej wspomniałam, że córka miała fluorozę (początki - szybko zareagowała).

      Usuń
  6. nie jest łatwo o dobry krem do stóp :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ten to krem-maska. Nasmarować grubo stopy, założyć skarpetki i dobranoc :)

      Usuń
  7. żadnego produktu nie miałam, słyszałam tylko o tym kremie do rąk z eveline i on ciekawi mnie najbardziej
    świetne recenzje

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobry, a skórę mam wymagającą, bo nie pierwszej młodości ;) Gdybym tylko nie zapominała nakładać go systematycznie. Ustawię go tak jak kiedyś, przy fotelu, w którym najczęściej koczuję.

      Usuń
  8. niestety u mnie zbyt intensywne nawilżanie wysusza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O...??? Tzn. wiedziałam, że tak działa zwykła woda na skórze, dlatego lepiej się powycierać do sucha, nie czekać, aż samo wyschnie. Mocznik niby nie powinien powodować wysychania...

      Usuń
  9. Nie wiedziałam, że fluor można przedawkować w ten sposób...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użytkowanie pasty zgodnie z zaleceniami z pewnością nie wywoła negatywnych skutków i nie ma potrzeby się jej wyrzekać. Chciałam tylko pokazać inną alternatywę :)

      Usuń
  10. Kurczę, większość jest dla mnie nowością :)
    Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, może i Tobie się spodoba? Chociaż powinnam ostrzec, że zapach kremu do rąk do przyjemnych raczej nie należy :)

      Usuń
  11. Zainteresowałaś mnie tymi informacjami na temat fluoru i troszkę przestraszyłaś...muszę się temu bliżej przyjrzeć i może zmienić pastę na tę bez fluoru...swoją drogą, tak z innej beczki...kremy do stóp z Lirene są super, nie dziwię się, że go polubiłaś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy krem z Lirene, muszę przyznać, że do tej pory traktowałam stopy balsamami do ciała :) Pasty bez fluoru są równie dobre jak te z fluorem, a zresztą twierdzi się, że w wieku dojrzałym fluor i tak już nie pomaga zębom, a już na pewno ich nie wybiela.

      Usuń
  12. z Eveline stosowałam serum do stóp ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie z kolei, ten krem to pierwszy produkt od dłuższego czasu.

      Usuń
  13. Zdałam sobie właśnie sprawę, że kompletnie nie wiem co zawiera moja pasta... a zwykłam czytać składy... ;) jakoś mi w paście umknęło...


    P.S. Oj nie tylko Ty kraczesz :) zapowiadają deszcz ze śniegiem na ten weekend ;D

    Bardzo Ci dziękuję za komentarze ;) zwykle czytelnik czyta tylko ostatni tekst :) tylko nieliczni czytają więcej i do tego komentują ;) Doceniam to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, po prostu lubię sprawdzić co mnie ominęło. Ja aż tak bardzo się nie znam na składach, tylko niektóre składniki rozróżniam. Ze względu na niewyuczalnych mogliby by je drukować po polskiemu ;)

      Usuń
    2. Mogliby! Zdecydowanie :) ale oni wolą napisać tak, żebyśmy nie rozumieli, bo inaczej byśmy nie kupowali :)


      P.S. Bardzo Mądry Mężczyzna też tak robi! Kiedy nie może czegoś znaleźć mówi, że odłożył to na moje "swoje miejsce" i od razu widać, że było do kitu ;D bo okazało się miejscem niewłaściwym... eh... ;)

      Usuń
  14. z tego wszystkiego znam krem z Eveline i bardzo sobie cenie te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolei to mój pierwszy krem Eveline od dłuższego czasu. Ciągle zmieniam kosmetyki :)

      Usuń
  15. Nigdy nie używałam innych past niż tych drogeryjnych, więc tym bardziej jestem ciekawa tych naturalnych :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogeryjne są zawsze pod ręką, a tu trzeba zwykle w sklepie internetowym poszukać, ale dzisiaj i tak wszyscy kupują przez internet :)

      Usuń
  16. Gratuluję wielkiej odwagi kupowania i testowania na sobie takich niekomercyjnych past. Kosmetyki naturalne do pielęgnacji ciała są jak najbardziej ok, ale do past jakoś nie mogę się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego "odwagi"? Przecież to nie są jakieś eksperymentalne produkty sprzedawane spod lady czy na bazarze nie wiadomo od kogo. Ich sprzedaż prowadzą znane sklepy internetowe np. takie jak Helfy.pl, Dabur.com.pl, Bioarp.pl i nie słyszałam, żeby komukolwiek zaszkodziły. Sama używam ich od wielu miesięcy.

      Usuń
  17. Dla mnie to totalne nowości, szczerze przyznam że żadnego z produktów nie stosowałam ale poważnie zainteresował mnie kremem do stóp...
    Pozdrawiam :-)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie na "Urodzinowe Rozdanie", w którym jest 10 nagród do zgarnięcia: http://mamablogujepl.blogspot.com/2014/03/urodzinowe-rozdanie-czyli-urodziny.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że tyle tych kosmetyków mamy do wyboru, że nie sposób wszystkich ogarnąć ;)

      Usuń
    2. Co prawda to prawda :-) Czasami ciężko się zdecydować...
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. mam ten krem maskę:), dobrze działa na stopy tylko zapaszek...

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam produkty z mocznikiem i nakładam je na każdą część ciała ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie tylko na kończyny, na pozostałą część to coś od cellulitu ;)

      Usuń
  20. Co do fluoru - nie zrezygnowałabym z niego. Bałabym się. :) Na zastosowaniu mocznika się nie znam. Dziękuję zatem za tę informację. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspomniałam w tekście, o fluorze można przeczytać naprawdę biegunowe opinie. Może i część z nich to zwykłe chwyty marketingowe, tylko które? Skąd ja, przeciętny konsument mam to wiedzieć? Np. na eioba.pl czytam: fluor chroni zęby tylko do 20 roku życia. Na innym portalu wprost przeciwnie. Takie czasy, że konsumentów bombarduje się całkowicie sprzecznymi informacjami, a nam się wydaje, że znamy prawdę. Mój wybór padł na pasty bez fluoru, wcześniej kupowałam taką pastę Ziai :) Pozostaje nadzieja, że był dobry...

      Usuń
  21. przez chwile myslalam, ze na drugim zdjeciu sa batoniki ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zaskoczyłaś mnie z tymi pastami. Nie wiedziałam, że stosowali fluor w obozach. Poza tym z objawów pasuje do mnie niedobór magnezu. Jednak zmęczenie i brak koncentracji to pewnie przede wszystkim niedobór snu a nie pasta do zębów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasty bez fluoru to myślę ciekawa alternatywa dla tych drogeryjnych. Ja akurat lubię takie odkrycia i u mnie się sprawdziły, ale nie myśl, że uważam, że pasta z fluorem to samo zło. Ta garstka informacji na temat fluoru, która brzmi przerażająco, w praktyce może nie być aż tak groźna. Ostatecznie nikt nie obżera się na co dzień pastą ;)

      Usuń
  23. Akurat nic z tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przy okazji coś Ci wpadnie w łapki :)

      Usuń
  24. Czytałam kiedyś, że co jakiś czas trzeba robić sobie przerwę od past z fluorem używając tych bez. Jestem bardzo ciekawa, jakie w użyciu sa te, o których piszesz.
    A kremy z mocznikiem naprawdę działają fantastycznie na skórę. Do stóp używam kremu dla diabetyków z serii AA (choć nie mam cukrzycy), ma w składzie mocznik, ponadto jest bardzo tłusty i dzięki niemu pozbyłam się suchych pięt :)
    Muszę przetestować ten krem do rąk, o którym piszesz, lubię takie kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W smaku OK choć nie miętowe to jednak znakomicie odświeżają i rano nie czuję w ustach ani cienia trampka :)

      Usuń
  25. Właśnie zastanawia mnie ta sprawa z fluorem. Co chwilę dowiaduję się o nowych rewelacjach względem czegoś, ale nigdy nie wiadomo ile w tym prawdy. Jak zaczęłam używać pasty bez fluoru to koszmarny osad odkładał mi się na zębach. Orientujesz się w tej kwestii? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy z mojej pozycji da się dowiedzieć całej prawdy o fluorze. Informacje ogólnodostępne są po prostu sprzeczne. Zaczęłam czytać między słowami, np. ten fragment, kiedy nie zaleca się dzieciom i niepełnosprawnym, którzy mogą użytkować niezgodnie z zaleceniami. Czyli, że można jednak przedawkować. Trzeci raz się powtórzę, ale mogłaś nie czytać wszystkich komentarzy: moja córka miała początki fluorozy w wieku 10 lat, białe plamy na zębach. Lekarz zabronił używać past z fluorem. Z kolei producenci zawsze zachwalają produkty, nie wspominając o szczegółach które mogłyby zaszkodzić sprzedaży. Nie takie rzeczy się skręca dla interesu. Ciągle słyszy się o takich czy innych spiskach, chociażby to słynne nakręcanie na szczepienia przeciw grypie.

      Usuń
  26. Cieszę się, że taki kosmetyczny misz-masz znalazł się u Ciebie. Ciekawi mnie to serum Eveline. Chyba skuszę się na niego po wykorzystaniu mojego kremu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez cały czas o kosmetykach bym nie mogła pisać, choćby dla tego, ze aż tyle ich u mnie nie schodzi, ale od czasu do czasu wypatrzę coś innego i aż żal się nie podzielić ;)

      Usuń
  27. Przeraziłam się jak przeczytałam o tych skutkach przedawkowania fluoru ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obserwuj, czy nie masz białych plamek na zębach, jeśli nie, to powinno być OK. Pasty po prostu lepiej nie połykać.

      Usuń
  28. Bardzo ciekawie to wszystko opisałaś. :) Wiedziałam że z tym fluorem coś nie teges, a pamiętam jak w szkole to paskudztwo nam też dawali do mycia zębów brrrr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te fluoryzacje dzisiaj przez niektóre źródła są mocno krytykowane.

      Usuń
  29. Fluor niby ma takie właściwości? No kto by pomyślał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie zainteresowałam się tymi pastami po przeczytaniu wpisów u blogerek "naturalnych" i wtedy zaczęłam drążenie tematu dlaczego właściwie one wolą takie a nie inne.

      Usuń
  30. Słyszałam co nie co o tym kremie do stóp:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo jestem ciekawa naturalnych past do zębów, musze się za nimi rozejrzeć:) Niczego z powyższych kosmetyków nie testowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto spróbować czegoś nowego, nawet jeśli się nie spodoba to i tak zostanie doświadczenie :)

      Usuń
  32. Chyba nie umiałabym korzystać naturalnych past do zębów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie poczułabyś różnicy, chyba że koniecznie lubisz czuć w buzi miętę.

      Usuń
  33. O fluorze to nie znałam takich informacji :). Warto się czasem doedukować. A co do mocznika, to on rzeczywiście czasem cuda działa. Podobnie zresztą , jak wspomniany też przez Ciebie kwas hialuronowy. Miałam ten krem z Eveline i byłam z niego bardzo zadowolona :).
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet po pojedynczym zastosowaniu tego kremu skóra na rękach wygląda lepiej, a co dopiero po systematycznym, o czym czasami zapominam. Jednak krem już ustawiłam obok ulubionego fotela i jest lepiej :)

      Usuń
  34. Zapraszam cie do zabawy :) http://zakladnicycodziennosci.blogspot.com/2014/03/liebster.html#more

    OdpowiedzUsuń
  35. Zainteresowałaś mnie tymi pastami do zębów. Przyjrzę się im bliżej na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też Ci się spodobają...

      Usuń
  36. Bardzo ciekawy post! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. w życiu nie słyszałam o takiej paście do zębów :) Na świecie jest tyle rzeczy, kktóre powinno się wiedzieć, czasem mam wrażenie, że jestem tak głupia i że życia mi braknie, żeby chociaż móc powiedzieć, że coś o tym świecie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak to już nie mów, bo żaden mądry człowiek nie powie o sobie "ja wiem wszystko". :)

      Usuń
  38. skad wytrzasnelas te pasty? bo w sklepach ich raczej sie nie dostanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo kupuję w sklepach internetowych. Tego typu pasty można znaleźć na helfy.pl, bioarp.pl, na allegro też można spróbować :)

      Usuń