wtorek, 25 marca 2014

Dłonie - wizytówka kobiety

źródło
Za wizytówkę kobiety uważa się różne części ciała czy sposobu bycia i niech tak będzie, ostatecznie na nasz zbliżony do ideału wygląd składa się mnóstwo detali, jednak dłonie wydają się być wystawione na szczególną i stałą ekspozycję - kiedy podajemy komuś dłoń, to tak, jakbyśmy wręczali swoją wizytówkę.

Dłonie zaniedbane łatwo zdradzają nasz wiek. Często już u kobiet po trzydziestce skóra rąk wiotczeje, a około czterdziestego roku pojawiają się przebarwienia i zmarszczki. Dzieje się tak między innymi dlatego, że jest ona pozbawiona gruczołów łojowych, włókien kolagenu i elastyny też występuje tu mniej niż w innych jej partiach. Mimo tego, dzięki odpowiedniej pielęgnacji możemy zachować piękne i młode dłonie aż do menopauzy, warto więc pamiętać o takich jej elementach jak:
  • używanie odpowiedniego mydła do rąk, wzbogaconego o substancje nawilżające lub tzw. mydła bez mydła;
  • smarowanie kremem rąk tak często, jak się da (najlepiej, żeby krem znajdował się w pobliżu miejsc, gdzie lubimy odpoczywać), oczywiście również po umyciu rąk;
  • kremy do rąk powinny być odpowiednio dobrane do pory roku, zimą lepszy będzie tłusty i gęsty kosmetyk, który obok rękawiczek będzie chronił skórę przed mrozem - typowy nawilżający krem może spowodować drobne odmrożenia;
  • noszenie rękawiczek ochronnych podczas prac domowych, a podczas mrozu - ciepłych rękawiczek.
Staram się dbać o swoje łapki i wynajduję coraz to inne kremy, żeby o nie zadbać. Mój ostatni wynalazek to Salon SPA Collection Krem do rąk odżywczy, który przeznaczony jest do ochrony skóry przed szkodliwym działaniem środowiska - służy jako niewidoczne rękawice. Nawilża i poprawia elastyczność skóry, wzmacnia paznokcie. Krem spisuje się na pierwszy rzut oka całkiem dobrze, ale muszę pamiętać o jego systematycznym używaniu, mam wrażenie, że moje dłonie dosłownie go piją. Oczywiście stoi przy moim ulubionym fotelu, nakładam go również przed pracami domowymi. Jego skład widoczny jest na zdjęciu lub TUTAJ.


Oprócz wyżej wymienionych, sposobów dbania o dłonie na co dzień, od czasu do czasu warto zrobić dla nich coś więcej. Spośród wielu zabiegów wybrałam te, które za bardzo nie obciążają kieszeni i na pierwszy rzut oka dają nadzieję na widoczne  gołym okiem efekty:

  • codzienna gruba warstwa kremu + bawełniane rękawiczki, tak na ok. 2 godzinki, zaleca się stosować przez 2 - 3 tygodnie;
  • kąpiele w lekko ciepłej oliwie, wzbogaconej witaminami A + E oraz sokiem z cytryny - zanurzamy w niej dłonie na kilka minut, a następnie osuszamy papierowym ręcznikiem, oliwę można używać kilkakrotnie, co 2 - 3 dni, sposób sprawdzi się, kiedy dłonie reagują alergią na kosmetyki;
  • kąpiel parafinowa - najskuteczniejszy zabieg przywracający prawidłowe nawilżenie i gładkość, zabieg można wykonać u kosmetyczki (25 - 35 zł) lub w warunkach domowych (parafinę kupimy w aptece, sklepie z naturalnymi kosmetykami albo w internecie - np. na allegro), dodatkowo parafina wpłynie pozytywnie na stan paznokci i skórek i rozjaśni przebarwienia, efekt utrzymuje się przez kilka następnych dni;
  • nawilżające żelowe rękawiczki, dostępne np. TUTAJ, koszt rękawiczek to ok. 60 zł, są one wielokrotnego użytku (wytrzymują do 40 prań), producent obiecuje, że wystarczy nosić rękawiczki 20 min. dziennie by skóra na dłoniach stała się gładka i głęboko nawilżona, są one nasycone odżywczymi, naturalnymi olejkami, które stopniowo uwalniają swoje właściwości lecznicze;
  • manicure japoński - odżywia płytkę paznokciową, przyspiesza wzrost paznokci oraz poprawia ich kondycję, dlatego zaleca się go przede wszystkim posiadaczkom paznokci kruchych i rozdwajających się, po zabiegu paznokcie są błyszczące, wyglądają na zadbane i zdrowe - płytka zyskuje różowo-perłowy połysk, który utrzymuje się do dwóch tygodni, po tym czasie kurację należy powtórzyć (kilkakrotnie), w czasie jej trwania nie malujemy paznokci (chociażby z uwagi na słabą przyczepność lakieru), zabieg możemy wykonać u kosmetyczki (ceny kształtują w granicach 60 zł za zabieg - zależy od salonu), możemy też kupić np. na allegro gotowe zestawy do robienia tego manicure za ok. 100 zł i wyżej, ale wystarczy nam na wykonanie wielu zabiegów;
zestaw do manicure japońskiego - źródło
manicure japoński - źródło
Manicure japoński robiłam u kosmetyczki kilka lat temu - złapałam korzystną ofertę na zakupach grupowych (Grupeo.pl), zainteresowanym również polecam przejrzeć zamieszczone tam oferty kosmetyczne w swoim mieście, jeśli nie ten manicure, to może coś innego sobie upatrzycie. Z łatwością wytrzymuję bez lakierowania paznokci, więc kilka tygodni z japońcem wcale mi nie ciążyły, a paznokcie wyglądały naprawdę ładnie i świeżo. W tym roku planuję powtórkę - kiedy tylko znajdę ofertę. Postaram się też wykonywać pozostałe zabiegi, jeśli będę zadowolona lub wybitnie rozczarowana, to na pewno się odezwę przy okazji któregoś kosmetycznego misz-maszu.


69 komentarzy:

  1. Gaja, po Twoim poście poszłam nakremować dłonie :-)
    mimo, że na co dzień o nie dbam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dbaj, dbaj! Nic nie jest dane raz na zawsze. Ja już coś o tym wiem ;)

      Usuń
    2. Oby to nie było jednorazowe zjawisko ;)

      Usuń
  2. Słyszałam właśnie, że kąpiel parafinowa jest skuteczna ale jeszcze nigddy nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobienie tego zabiegu u kosmetyczki nie jest wielkim wydatkiem. Tak na początku można zrobić to u kosmetyczki, żeby sprawdzić, jak wygląda profesjonalne wykonanie, a później kupić sobie jakąś fajną parafinkę. W tekście zostawiłam link do stronki, na której można zobaczyć takie cuda :)

      Usuń
  3. Ogólnie uważam, że dłonie to wizytówka każdego z nas. Kobiety, mężczyzny. Powinno się mieć czyste i zadbane dłonie.
    Miłego tygodnia, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie słabością są paznokcie, w tym sensie, że nie lubię ich malować i kiedy np. na spotkaniu służbowym widać dłonie wszystkich uczestników, to czuję się trochę jak sierotka Marysia. Dlatego manicure japoński to dla mnie idealne rozwiązanie :)

      Usuń
  4. Mi czasem na dłoniach pojawia się zapalenie skóry i trudno zadbać o ich wygląd w tym czasie. :/ Teraz całe szczęście wyglądają normalnie. Głównie dzięki rękawiczkom w czasie sprzątania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo długo sprzątałam bez rękawiczek i doprowadziłam tym swoje dłonie do katastrofy. Na ich wierzchu pojawiały się czerwone plamy i wysypka, szorstka skóra. Przecież większość chemii, której używamy do sprzątania jest dość agresywna. Nie wiem jak mogłam być tak głupia.

      Usuń
  5. Nigdy nie miałam problemów z rękami, ale teraz jak jestem w domu z dzieckiem moja prawa ręka nie wygląda ciekawie to od ciągłego mycia naczyń, co chwila coś myję, a nie mam czasu kremować - muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ręczne zmywanie, bez ochrony dłoni, to nie najlepszy pomysł. Też już to przerabiałam. Niestety wiele osób nie potrafi zmywać w rękawiczkach.

      Usuń
  6. Najważniejsze chyba to przestać kupować kremy które są istną bombą parafinową!
    A na grupony uważaj... bardzo często nie dostajesz tego za co płacisz. Ze smutkiem muszę wyznać iż panie kosmetyczki uwielbiają oszukiwać na takich zabiegach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znałam zakupów grupowych z tej strony... W każdym bądź razie manicure japoński był wg mnie zrobiony bez zarzutów. A tak w ogóle, to dużo weekendowych wyjazdów organizujemy przez zakupy grupowe i też wszystko OK do tej pory. Ale zawsze można trafić na nieuczciwą osobę czy firmę, oczywiście. Taki ryzyk-fizyk ;)

      Usuń
  7. Matko moja...przeczytałam post i spojrzałam na swoje dłonie! Z przykrością stwierdzam, że wołają o pomstę do nieba! Czas coś tym zrobić! Zacznę od kupna rękawiczek, bo od wszelkich kontaktów z chemią na dłoniach wyskakuje mi paskudne uczulenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie kup rękawiczki:) Moje ręce to nawet płynu do mycia naczyń nie tolerują (był dobry powód do zakupu zmywarki he he).

      Usuń
  8. Też się bałam przetłuszczenia i myślałam "jak to?", ale nic takiego się nie stało :)
    a dłonie kremuje zawsze przed spaniem, kiedy indziej nie mogę, bo jestem na studiach i długopis nie dałby rady pisać ze śliskimi rączkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiek studentki dopuszcza jednorazowe kremowanie, później zwiększysz częstotliwość, ale nie będziesz musiała już tyle notować ;)

      Usuń
  9. Przyznam bez bicia , że o niektórych rzeczach zapominam :) I mam też taki nawyk, że przy spotkaniu z różnymi osobami patrzę najpierw na ręce :) latem jeszcze na stopy, chyba jakies skrzywienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pomaluję sobie paznokcie i pozmywam naczynia raz drugi i znowu do zmycia człowiekowi się odechciewa. Ale masz rację po Twoim poście zrobiłam się czerwona bo nie mam czasu dla siebie dla swoich dłoni ajj poprawię się ;)

    Pozdrowionka
    kreska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, zawsze wzrok wędruje ku dłoniom! Wcześniej myślałam, że szyja jest taką wizytówką, ale szyja po prostu rzuca się w oczy, kiedy jest bardzo posunięta w czasie, a ręce to tak z automatu jakoś :) Chyba też mam to skrzywienie...

      Usuń
  11. To cała prawda, ale ja niestety mam taką pracę, że moje dłonie są ostatnio w opłakanym stanie i nic nie mogę zrobić aby poprawić ich stan :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to współczuję (aż jestem ciekawa, co robisz)...

      Usuń
  12. zgadzam się, ze dłonie są wizytówką, więc staram się aby zawsze były nawilżone, a paznokcie pomalowane i zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie malowanie paznokci leży i kwiczy, ale u innych kobiet bardzo podziwiam pomysłowe manicure, nawet ze dwa blogi paznokciowe obserwuję, tak z czystej przyjemności (a nuż kiedyś mi się zechce zrobić coś fajnego) :)

      Usuń
  13. No trudno, moja wizytowka jest do bani.
    Farby, lakiery, ogrodek to wszystko na nich widac. Do tego mam krotkie paluchy i nawet pomalowane sa bleeee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogródek faktycznie widać na paznokciach, kiedy mieszkałam u mamy, która ma ogród to zawsze pomagałam w rękawiczkach, bo nie znosiłam tego późniejszego uczucia wysuszenia i szorstkości. A mama zawsze kręciła głową, jak można w ten sposób pracować ;) Teraz poza kontaktem ze środkami do sprzątania, moim dłoniom nie grozi już nic, ale za 3-4 lata znów wracam na wieś i bardzo się z tego cieszę :)

      Usuń
  14. Co za kopalnia wiedzy!@ Dziękuję! O dłonie trzeba dbać bez dwóch zdań, nie wiedziałam natomiast, że aż tak!. Nawilżające żelowe rękawiczki są dla mnie bardzo ciekawym odkryciem. Jak to jest możliwe, że działają do 40 prań? Używałaś ich? Jestem ciekawa jak działają.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze - nie zawsze aż tak dbałam, ale ponieważ zdaję sobie sprawę (bo zauważyłam na swoim przykładzie), że w czwartej dekadzie życia żartów w tej kwestii nie ma, więc jeśli mogę przedłużyć ich dobry wygląd, to jednak chętnie to zrobię, a czytelnicy i tak zrobią co będą uważali za słuszne ;) Żelowe rękawiczki to sposób, który znam tylko ze słyszenia, później trochę o nich poczytałam i stwierdzam, że warto spróbować. Może sobie takie wkrótce kupię, producent obiecuje te 40 prań, wtedy nie byłby to aż taki wielki wydatek - ostatecznie nie będę prała po każdym noszeniu, bo to też bez sensu. A klikałaś w link? Może własnie na stronie sklepu coś więcej doczytasz?

      Usuń
  15. Ja jakiś czas temu odkryłam bardzo fajny krem Soraya Winter beauty ochronny krem do rąk na zimę ;) Bardzo gładka skóra a jaki zapach.. :) Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku specjalistycznego na zimę nie miałam niestety, bo mi rodzinka ten z mocznikiem zafundowała i jeszcze Oriflame. Tak już zostało, ale na przyszłą zimę wypróbuję na pewno.

      Usuń
  16. może opiszę Ci moje doświadczenia, używam ostatnio kremów do rąk firmy anida, są świetne, myję gary i używam do tego pura do delikatnych dłoni, bez agresywnych składników drażniących, wolę to niż rękawiczki, bo źle mi się w nich myje, ale kiedy np. czyszczę kuchenkę, zlew zawsze mam rękawice, moje dłonie zyskały kiedy przestawiłam się na ten płyn do delikatnych dłoni, nawet nie mam zaczerwienionych skórek, natomiast kiedy używam innego natychmiast dolegliwości wracają, pamiętam o używaniu kremu, kiedy widzę,że dłonie są wysuszone i tego potrzebują, wtedy smaruję kilka razy dziennie, obowiązkowo też krem nakładam na noc, ale nie trzymam w rękawiczkach, bo nie mam takiej potrzeby, kremy których używam są świetnie i bez nich, ale myślę, że to kwestia tego jak bardzo mamy zniszczone dłonie i czego potrzebują, paznokcie maluję tylko bezbarwnym lakierem, a od imprezy kolorem, dobrze mi z tym:) pozdrawiam, świetny wpis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) U mnie pazurki to też takim lakierem, żeby nie było widać, jaka nieudolna jestem w tym temacie. Mnie wykończały płyny do mycia naczyń, skóra na dłoniach wyglądała na chorą. W końcu zdecydowaliśmy się na zmywarkę, a sprzątam w rękawiczkach, bo środki czyszczące też nie są lepsze. Ale ja w ogóle mam wrażliwą skórę. Ostatnio na bloga robiłam zdjęcia jak wygląda kolorowy szampon Batista. Prysnęłam sobie kolorami (2 rodzaje miałam) z bliskiej odległości na przedramię, mija drugi tydzień, a ja ciągle mam ślady na skórze - przez pierwszy tydzień te miejsca były zaczerwienione.

      Usuń
  17. Jaaaki ciekawy post! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. moje rece sa dla mnie zagadka bo pracuje przy biurku a mam na dloniach odciski
    jakim cudem ja sie pytam?? od myszki chyba xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To możliwe ;) Ja na serio w szkole średniej miałam na środkowym palcu od długopisu.

      Usuń
  19. Moje dłonie są trochę niezadbane... dzięki za przypomnienie- dzisiaj się nimi zajmę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też muszę zadbać o dłonie, stosuję tylko kremy i właściwie to wszystko, a przydałaby się bardziej wnikliwa pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy jak skóra na dłoniach wygląda. Myślę, że około trzydziestego roku życia na pewno taka pielęgnacja nie jest przesadą :)

      Usuń
  21. Zastanawiam się zawsze nad tym czy są ludzie, którzy w taki sposób dbają o dłonie. Ja ograniczam się jedynie do kremów i nie wiem czy chciałabym się bawić w inne metody typu oliwa czy ziemniak. Z pewnością ma to wiele korzyści, ale jakoś to do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to też zależy od tego w jakiej kondycji są nasze dłonie. Dwudziestopięciolatka może nie zawracać sobie tym głowy, ale kiedy się widzi pierwsze oznaki starzenia skóry, wtedy pojawia się większa motywacja. Ostatecznie u kosmetyczki można sobie niektóre zabiegi zrobić, bez konieczności domowej zabawy z oliwą :) Również nie chce mi się zazwyczaj bawić w zbyt pracochłonne metody (z wykorzystaniem zapasów ze spiżarni). Wolę coś prostszego, np. takie żelowe rękawiczki zapowiadają się dobrze i książkę mogę w tym czasie poczytać ;)

      Usuń
  22. Odpowiedzi
    1. Ja nawet bardzo, przynajmniej dwa tygodnie do paznokci prawie nie muszę zaglądać :)

      Usuń
  23. :) a ja tak nieregularnie kremuję rączki... muszę o nie bardziej zadbać, bo bardzo je lubię :) wydaja mi się bardzo ładne :) jedynie ze skórkami miewam problemy... suche są.. znasz jakiś sposób?


    P.S. :) ja jestem początkująca w tworzeniu biżuterii, nie mam więc ulubionego sklepu :) mogę jedynie odradzić zakupu w Dekorynce... raz kupiłam... koraliki są po prostu brzydkie na żywo :( podniszczone, porysowane... nieładnie wykończone... reszta jak na razie się sprawdziła :) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W skórki zawsze przy okazji wcieram olejek, którego prawie codziennie używam do pielęgnacji, aktualnie to z czarnuszki do buzi, albo kokosowy do włosów, albo rycynowy do rzęs. Kremy do rąk również wcieram w paznokcie i skórki. Po prostu dosłownie ZAWSZE mam je na uwadze i kiedy tylko coś wcieram - to od razu i w skórki. Każdego wieczoru podsuwam je paznokciami, co po pewnym okresie powoduje, że praktycznie zanikają.

      Usuń
  24. Dłonie to mój wileki kompleks... Ostre Atopowe Zapalenie Skóry zniszczyło jej część bezpowrotnie, żaden dermatolog nie potrafi mi pomóc. Sama opracowałam metody na okiełznanie stanu zapalnego (lekarze potrafili dać tylko sterydy, którym powiedziałam stanowcze "nie"), jednak pewne zmiany pozostały, m.in. nierówna płytka paznokci.
    Boli mnie to tym bardziej, że dłonie są faktycznie naszą wizytówką, a ja moich się wstydzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję. Małą pociechą może być to, że my kobiety często widzimy więcej niż obserwator z boku, nieświadomy naszych problemów...

      Usuń
  25. zgadzam się ; ) mnie bardzo krępuje wyjście z domu bez pomalowanych paznokci. na szczęście zdarza mi się to baardzo rzadko. trafne porównanie - podawanie dłoni jako wizytówki! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei przyzwyczaiłam się do niemalowania paznokci, ewentualnie odżywka, ale wszystko dlatego, że nie znoszę czynności malowania. Może powinnam zacząć korzystać z usług kosmetyczki... Oczywiście bardzo mi się podobają kolorowe paznokcie.

      Usuń
  26. Przypomniałaś mi kochana o tym Japońcu, na którego już dawno miałam ochotę. Zawsze jednak coś przeszkodziło, a to remont, a to dziura w budżecie. :) Moje dłonie aż proszą o kremy i maseczki, wystają one z każdego miejsca w chacie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei marzec był zwariowany w pracy - prawie dwa tygodnie byłam poza domem, bo szef ciągle w teren mnie wysyłał i nie było szansy umówić się z kosmetyczką, ale teraz poluję na jakiś gruponik, różnie mówią, ale ja się jeszcze nie nacięłam :)

      Usuń
  27. A ja leń jestem jeśli chodzi o dłonie, muszę częściej używać kremu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej postaw go tam gdzie zwykle przesiadujesz, to nauczysz się sięgać po niego mimochodem :)

      Usuń
  28. Zaintrygowalas mnie tym kremem, nie znalam tej firmy, zazwyczaj uzywam tych tanszych:)
    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to za 1/3 tej ceny można kupić dobry krem do rąk. Chciałam go sprawdzić, bo skusiłam się terminem "niewidoczne rękawice", ale nie zauważyłam, żeby był lepszy od takiego np. Młode Dłonie aktywnie odmładzające serum do rąk (Eveline Cosmetics). Może i rzeczywiście chroni, ale na pierwszy rzut oka dłonie wyglądają tak jak po tym z Eveline no i nawilżenie też nie utrzymuje się nadzwyczaj długo. Taki krem-rękawiczki też widziałam w Eveline za ok. 7 zł.

      Usuń
  29. Oj to ja chyba nie podam Ci ręki. Mimo, że staram się dbać o siebie to o dłoniach często zdarza mi się zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie jest tak źle - jeśli nie pracujesz fizycznie, bo np. już od takiej pracy w ogródku ręce wyglądają odpowiednio dobrze ;)

      Usuń
  30. Kiedy ja czytam na blogach o tych wszystkich metodach dotyczących dbania o dłonie, włosy, rzęsy, stopy etc to wydaje mi się, że życia mi brakie (oraz przede wszystkim pieniędzy), aby to wszystko wprowadzić w czyn :) Oczywiście jakiś tam krem na ręce stosuję, nawet czasem olejek rycynowy jak już są w stanie suchości maksymalnej i to mogę z czystym sumieniem polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby każda blogerka robiła sobie wszystkie opisywane zabiegi, to jak najbardziej masz rację - należałoby tylko leżeć i pachnieć, bo na nic więcej nie wystarczyłoby czasu. Ale blogi to głównie inspiracja - nie sądzę, żeby ktoś tak szalał na punkcie pielęgnacji. Ja np. zmówiłam sobie te rękawiczki, bo mogę je mieć na rękach np. podczas czytania książki czyli dwa w jednym.

      Usuń
  31. Staram się dbać o swoje ręce :) Przyglądnęłam się swoim paznokciom i chyba najwyższy czas użyć pilniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z niewyjaśnionych bliżej powodów naprawdę nie znoszę pracować nad paznokciami, dlatego planuję ten manicure japoński. Oczywiście od pilniczka mnie to nie ochroni, ale przynajmniej ich płytka będzie wyglądała przyzwoicie bez wysiłku z mojej strony.

      Usuń
  32. wstyd mi. w ogólnie nie dbam o skórę dłoni... staram się tylko, żeby paznokcie były bez zarzutu (choć do doskonałości im daleko :) )
    używam kremu do rąk tylko podczas mrozów, gdy skóra błaga o nawilżenie ;) nawet mi do głowy nie przyjdzie, żeby fundować im specjalne kąpiele...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jakiś mały odsetek kobiet może i robi systematycznie coś takiego. Ja na pierwszy rzut wypróbuję te rękawiczki, one akurat nie są jakieś skomplikowane ;)

      Usuń
  33. Ogólnie kremowanie rąk rzadko kiedy mi się przypomina, ale tak szczerze nawet bez tego nie jest aż tak źle, tylko, że mam strasznie krzywe paluchy, ale z tym to już raczej nic nie da się zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze działamy prawie wszyscy w taki sposób, że dopóki ręce mają młodą skórę, to nie myślimy, że kiedykolwiek może być inaczej ;)

      Usuń
  34. Witaj to prawda że dłonie są bardzo ważne. Ja staram się mieć zawsze krem w pobliżu i smaruje często. Jak zawsze warto do ciebie zajrzeć ciekawe tematy.

    OdpowiedzUsuń