czwartek, 13 lutego 2014

Przesuwamy granicę młodości

elfograd.nmj.pl
- Jaka jest różnica między czarownicą a czarodziejką?
- ???
- Jakieś 20 lat.

Co prawda nie wiadomo dokładnie, jaki przedział wiekowy autor(ka) suchara miał(a) na myśli, ale na podstawie wieloletniej obserwacji męskiej logiki, mogę wywnioskować, że niestety bliżej mi jest do czarownicy, stąd coraz częściej moją głowę zaprzątają myśli, co mogę zrobić, żeby jak najdłużej zachować urodę oraz sprawność fizyczną i umysłową.

Ustalmy więc, na co rzeczywiście mamy wpływ, bo jeśli mamy, to niemądrze byłoby tego nie wykorzystać. Temat ten jest tak naprawdę aktualny w każdym wieku, ponieważ w tym wypadku, im wcześniej zaczniemy zbierać punkty, tym lepiej dla nas, do surowej postawy jest mi jednak daleko - młodość rządzi się swoimi prawami, tym bardziej, że wtedy szaleństwa uchodzą nam niemal bezkarnie.
Tak więc, jeśli czujecie się na siłach myśleć o tym, co czeka prędzej czy później każdą istotę na ziemi, zapraszam do wspólnych rozważań.

Istnieje wyraźny podział na tych, którzy starzeją się zaskakująco dobrze, i tych, którzy zdecydowanie potrzebują pomocy. Długowieczność i choroby są w dużej części dziedziczne, dlatego warto przeanalizować choroby rodziców i dziadków oraz ich długość życia, aby stosować odpowiednią profilaktykę i wiedzieć, jakie mamy zagrożenia zdrowia. Podobno naukowcy twierdzą (podobno - bo nie dokopałam się do źródeł), że od genów zależy około 40% naszego zdrowia i długości życia, 20% to inne zagrożenia (choroby o nieznanym pochodzeniu i niezależne od stylu życia czy wypadki), natomiast kolejne 40% zależy od nas samych. I to jest najlepszy moment na litanię złożoną z prozdrowotnych wskazówek, mających istotny wpływ na postępowanie procesu starzenia w naszym organizmie. Zalecane codzienne odmawianie!

1. Odpowiednie nawilżanie. Skóra sucha starzeje się dwa razy szybciej. Obliczono, że 28 latka z suchą skórą w wieku 36 lat będzie miała 52% więcej zmarszczek, podczas gdy jej rówieśniczka z odpowiednio nawilżoną skórą tylko 22%. Możemy nawilżać skórę za pomocą dobrze dobranych kosmetyków i tu warto chyba zwrócić uwagę na nanokosmetyki - preparaty produkowane za pomocą innowacyjnej metody, wykorzystującej cząsteczki nanowody, która jest doskonałym rozpuszczalnikiem dla aktywnych związków oraz dzięki nanorozmiarom (przyrostek nano w układzie SI oznacza część bilionową - poziom atomów i cząstek) jest także nośnikiem substancji odżywczych w głąb skóry. Takie kosmetyki nie należą do najtańszych - NANOwoda kosmetyczna 150 ml w dowolnie wybranym sklepie internetowym kosztuje 42 zł, za krem zapłacimy 150 - 400 zł, za balsam do ciała ok. 80 zł.

2. Odpowiednia dieta.  Natknęłam się wczoraj na recenzję książki dermatologa Howarda Murada "Tajemnica wody - sekret młodości", jej autor jest przekonany, że właściwe nawilżenie pozwoli nam zatrzymać młodość naszej skóry, a kluczem do sukcesu jest jest odpowiednio skomponowana dieta. Co ciekawe odradza on picie zbyt dużej ilości wody, gdyż wypłukuje ona składniki odżywcze. Radzi raczej spożywać produkty bogate zarówno w wodę jak i odpowiednie materiały, np. ogórki czy winogrona mają zdolność absorbowania wody, która przedostaje się do komórek spowalniając procesy starzenia. Ogólnie rzecz ujmując, w jego diecie chodzi o wzmocnienie błon komórkowych, co poprawi nawodnienie organizmu i zlikwiduje objawy gromadzenia się wody w niewłaściwych miejscach (obrzęki) oraz uwolni nas od balastu butelek taszczonych ze sobą przez cały dzień. Autor wspomina, że mieszkańcy niektórych europejskich krajów o niskim współczynniku umieralności, dziwili się dlaczego Amerykanie muszą mieć kubki w swoich samochodach. Dla bliżej zainteresowanych znalazłam artykuł  o książce na portalu polki.pl. Książka bardzo mnie zaciekawiła i prawdopodobnie ją kupię, a wtedy postaram się napisać porządną recenzję.

3. Zero papierosów. Palacze wyglądają starzej o 5-10 lat od swoich niepalących rówieśników, tym gorzej im więcej mają lat. Dym papierosowy to rodzaj "maseczki" ze szkodliwych substancji takich jak smoła, ołów, tlenek węgla, arsen. Zmiany  w głębi skóry (destrukcja kolagenu), wywołane paleniem papierosów, są na tyle silne, że nie ma dla nich żadnej pomocy. Ocenia się, że palenie papierosów sieje znacznie większe spustoszenie na buzi niż szkodliwe promienie słoneczne.

4. Ochrona przed słońcem. U osób przebywających często na słońcu, nie używających kremów z filtrami, mogą pojawić się głębokie zmarszczki i plamy starcze.

5. Wysypiajmy się. Dotyczy to wszystkich, ale szczególnie osoby bardzo młode oraz te po 40-tce powinny porządnie się wysypiać, bowiem sen pomaga w regeneracji komórek, a podczas jego trwania wydziela się hormon wzrostu.

6. Częściej uprawiajmy sport. Znaczenia aktywności fizycznej dla zdrowia i urody nie muszę chyba dokładnie tłumaczyć, dodam tylko, że wspomaga ona dopływ tlenu i składników odżywczych do komórek skóry, poprawia krążenie krwi, chroni przed wysokim ciśnieniem i poprawia przemianę materii.

7. Stosujmy peelingi. Poprawiają stan skóry poprzez złuszczanie martwych komórek naskórka.

8. Pijmy codziennie zieloną herbatę. Jest ona uważana za naturalne remedium przeciwko starzeniu.

9. Korzystajmy z innych produktów o właściwościach hamujących proces starzenia. Betakaroten, witamina C, witamina E, flawonidy, koenzym Q 10, selen, miłorząb japoński, lecytyna, nienasycone kwasy tłuszczowe.

10. Hormon młodości (DHEAS). Substancja wytwarzana w korze nadnerczy, częściowo przekształca się w testosteron. Powstrzymuje procesy starzenia się. Możliwe jest podawanie hormonu młodości - decyduje o tym endokrynolog.

11. Joga. W tym świadome oddychanie - znana od wieków recepta na długowieczność.

12. Unikajmy stresu i nauczmy się relaksować. Kiedy jesteśmy zestresowani, wtedy zazwyczaj nasza cera jest poszarzała i brakuje jej witalności. Wyraźnie widać spadek  jej jędrności i drobne zmarszczki. Hormony stresu (adrenalina i kortyzol) osłabiają cały system immunologiczny i powodują wzrost ciśnienia krwi.

13. Demakijaż! Aby skóra mogła swobodnie oddychać.


Niezależnie od powyższych zapisków, należy pamiętać, że młodość to coś więcej niż gładka buzia, giętkie ciało i doskonała pamięć. Myślę, że słowa wiersza, wyrażą to najlepiej...

 Młodość
    Młodość jest nie tylko okresem w życiu, 
    jest stanem ducha, wyrazem woli, 
    jakością wyobraźni, siłą emocji, 
    zwycięstwem odwagi nad nieśmiałością, 
    smaku przygody nad umiłowaniem przyrody.

    Nie zostaje się starym po przeżyciu pewnej liczby lat: 
    zostaje się starym, gdyż porzuciło się swój ideał. 
    Lata marszczą skórę, 
    odrzucenie ideału marszczy duszę.


    Młodym jest ten, kto się dziwi i zachwyca. 
    Pyta się, jak nienasycone dziecko: a potem? 
    Stawia czoło zdarzeniom i znajduje radość w grze życia.


    Jesteś tak młody jak twoja wiara. 
    Tak stary jak twoje zwątpienie. 
    Tak młody jak twoja ufność w siebie. 
    Tak młody jak twoja nadzieja. 
    Tak stary jak znużenie.


    Jesteś młody tak długo, jak długo jesteś wrażliwy. 
    Wrażliwy na to, co piękne, dobre i wielkie. 
    Wrażliwy na przesłania przyrody, człowieka i nieskończoności.


    Jeśli pewnego dnia twoje serce ugryzie pesymizm 
    i zacznie je trawić cynizm, 
    niech dobry Bóg ma w opiece twoją duszę starca.

    Generał Mac Arthur, 1945 r. 


    TKWI W TYM ZIARNO PRAWDY ;)


80 komentarzy:

  1. Podoba mi się ta grafika na końcu, bardzo prawdziwa :)

    Staram się pomagać matce naturze i w miarę możliwości opóźniać procesy zmian w organiźmie, zarówno naturalnie chociażby starając się unikać stresu jak i przy pomocy różnych środków (kosmetyki).
    To co wymieniłaś jest bardzo potrzebne, ja w ogóle żałuję, że takich rzeczy kiedyś nie uczono w szkole, bo to jest właśnie wiedza praktyczna, która ma przełożenie na nasze życie. Oczywiście nie umniejszam temu co w programie edukacji było, ale uważam, że brakowało takich praktycznych zajęć. Nie jestem już na bieżąco jak jest teraz, może coś się zmieniło? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też już nie jestem na bieżąco, ale z tego co mogłam zaobserwować u dzieci, w tej kwestii się nie zmieniło nic i pewnie nic się nie zmieni, tu każdy musi liczyć na siebie. Z drugiej strony, większość młodych ludzi też pewnie nie chce sobie zawracać głowy takimi sprawami. To wydaje im się tak odległe, że prawie w to nie wierzą :)

      Usuń
    2. ano właśnie, tak jak napisałaś - młodość ma swoje prawa ;) I tak jak w życiu, każdy musi nauczyć się na swoich błędach żeby coś tam zrozumieć :)

      Usuń
    3. Niektórzy widać muszą na własnych błędach, przynajmniej łatwiej wtedy zrozumieć i uwierzyć :)

      Usuń
  2. Bardzo dobry post po przeczytaniu zaraz poleciałam nałożyć krem na twarz ;)
    Podoba mi się też teoria o tym, że tej wody nie trzeba wcale tak dużo pić (nie przepadam).Za to uwielbiam winogrona , po części zastępują mi słodycze z których nie potrafię zrezygnować . Może nie będzie ze mną tak źle,,,:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nanokosmetyki są dosyć drogie - nigdy nie wydałam aż tyle na słoiczek kremu. Dieta brzmi trochę kontrowersyjnie, dzisiaj większość ludzi stara się dużo pić, a tymczasem Murad twierdzi, że to nie potrzebne. Chętnie przeczytam więcej :)

      Usuń
  3. O tylu rzeczach trzeba pamiętać, żeby być pięknym i młodym. Czy kobiety nie mają za wiele na głowie? :D
    Warto zachować młodość na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego na co dzień żyjemy z kalendarzem w dłoni, a mężczyźni raczej mogą się bez niego obejść ;)

      Usuń
  4. Będę czekać na Twoje wrażenia dotyczące książki, ostatnio dowiedziałam się o istnieniu tzw. wody strukturyzowanej, myślę że właśnie o taką autorowi chodzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, z tego co zrozumiałam, to chodziło mu o spożywanie odpowiednich pokarmów, które wzmocnią błony komórkowe... Ale trudno mi się wypowiadać, bo w recenzjach było bardzo ogólnie, tak że tylko połaskotały moją ciekawość. Książkę planuję kupić dopiero po wypłacie, czyli w marcu mogłabym coś więcej napisać :)

      Usuń
  5. a ja ciągle się waham czy używać już kremów przeciw zmarszkowych,a mam 25 lat...podziwiam piekne i zadbane kobiety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno znaleźć w tym temacie jedną opinię TAK lub NIE. Ja nie używałam i ciągle nie używam "agresywnych" kremów na co dzień i pomimo 40 lat nie widać spustoszenia, ale to mogą być kwestie genetyczne. Można zaobserwować jak wygląda buzia u tej kobiety w rodzinie, do których jesteśmy podobne. Jeśli nie jest dobrze to warto coś robić, np. uzupełniać kolagen, to po 25 roku życia już można :)

      Usuń
  6. Ja mam problem z wysypianiem, bo ciagle czasu mi brakuje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też - właśnie powinnam już spać. Dobranoc, zajrzę do Ciebie jutro :)

      Usuń
  7. Jak to mówią - masz tyle lat, na ile się czujesz ;)
    Aż trudno uwierzyć w to, jak dużo zależy od genetyki i jak wiele chorób się dziedziczy. No,ale my sami ta, jak napisałaś mamy na to wszystko duży wpływ i możemy już wprowadzać profilaktykę ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Młodość ma rożne aspekty, czasami pomarszczona staruszka ma duszę młodej kobiety - czasami dwudziestolatka bywa stara :)

      Usuń
    2. Dokładnie, nawet ja - czasami czuję się jak nastolatka i zachowuje jak dziecko :D a czasami jak stara, zmęczona życiem kobieta ;]

      Usuń
  8. Jak by kobiety musimy o sobie dbać żeby dobrze wyglądać.. Tyle czasu poświęcać pielęgnacji itp. Ale dzięki temu jesteśmy piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nienawidzę zapachu alkoholu i papierosów, a co dopiero je palić! te wszystkie sposoby są według mnie całkowicie prawdziwe, ale demakijaż najważniejszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale papieroski wypalane nałogowo też niszczą buźkę, u palącej dwudziestolatki nie zauważymy niczego strasznego, ale czterdziestka ma już taką "czerstwą" twarz, jakby Saharę wzdłuż i wszerz przemierzyła na piechotę.

      Usuń
  10. Jaki piękny wiersz!
    Zgadzam się z tym co napisałaś, starość to dla mnie stan duszy, nie ciała. Ale wiadomo jednak trochę stan ciała wpływa też na stan duszy. :) Te sposoby są na jego zachowanie doskonałe. Woda to rzeczywiście cudo i wręcz służy długowieczności. :) Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i stan duszy wpływa trochę na ciało. Tak, zebrane sposoby rzeczywiście wydają się pomocne i chciałabym być tak rozgarnięta, żeby móc stosować je wszystkie na raz :)

      Usuń
  11. Ja czytałam że zwykła herbata opóźnia proces starzenie się skóry :) Czy tylko zielona ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarna ma flawonoidy, długotrwale jej spożywanie zapobiega zakrzepom, no i fluor zawiera, ale z cytrynką nie jest polecana niestety. Niedawno o tym przeczytałam. A najbardziej lubiłam czarną z cytryną...

      Usuń
  12. Moim zdaniem najważniejszy jest sen i dobra dieta, oraz odpowiednie nawadnianie organizmu. A starzeje się każdy. Czasem choroba może nas zrujnować i wtedy nic nie pomoże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to chyba postawa, i jeszcze bycie aktywnym!. Z genami to też prawda, niektórzy wyglądają tak, jakby prawa natury ich nie dotyczyły. Znam kilka osób, które inwestują w dobre kosmetyki i muszę powiedzieć, że warto, ale mi jest zawsze ciężko wysupłać kilka stówek na krem.

      Usuń
  13. Czas niestety przemija czy tego chcemy czy nie. Pogoda ducha, uśmiech, radość w oczach - to spowoduje że będziemy wiecznie młodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno nigdy się nie "zdewaluuje" :)

      Usuń
  14. Hmmm... Mój ukochany nazywa mnie czarodziejką. Jak przestanie - zacznę się martwić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie i jedna i druga czaruje na swój sposób ;)

      Usuń
  15. Ja zawzięcie wieżę w to, że sami mamy wpływ na swoje zdrowie i na to jak się czujemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że tak tyle, że czasami w różnym stopniu (geny i inne wypadki). Jednak myślę, że mądrą postawą jest dbanie o siebie w każdym wieku. Np. taka aktywność fizyczna - trudno jest nadrobić zaległości postanowiwszy zacząć się ruszać po 40-stce.

      Usuń
  16. Dokładnie - młodość to stan ducha. Znam wiele kobiet, które może rocznikowo nie zaliczają się już do młodych, a nie jedna młoda może im pozazdrościć energii, nastawienia do świata czy dobrego humoru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak chciałabym się zestarzeć, bo inaczej starość wydaje się smutnym okresem - patrzenie z niechęcią w lustro, zrzędliwość i niezadowolenie, nic-niechcenie się - bo co może jeszcze fajnego się wydarzyć... Może dlatego niektóre starsze osoby wydają się takie męczące.

      Usuń
  17. Moim zdaniem receptą na długowieczność jest .. szczęście! Jak ktoś się często uśmiecha, jest zadowolony z życia, robi rzeczy, które sprawiają mu przyjemność, nie spieszy sie nidzgie, nie bierze udziału w korporacyjnym wyścigu szczurów - nie stresuje się, jest odprężony, robi to co kocha, czego więcej można chcieć? Wtedy i sen jest spokojny, a zmarszczki są, ale od uśmiechania się! Kluczem do sukcesu są też naturalna kosmetyki, wiele osób w to nie wierzy ale moja pra babcia całe życie smarowała twarz masłem (w czasach kiedy masło było masłem a nie kostką chemii) i miała piękną cere, nieraz koleżanki z pracy pytaly jakiego kremu używa :) Teraz nie ryzykowałabym masła ale jest wiele innych sposobów, żeby nie obciążać skóry chemią z każdej strony. Oczywiście to samo tyczty się diety :) Szkoda, że się o tym nie mówi młodym ludziom, chociaż ostatnio panuje u nas moda na bycie i życie fit więc może się coś zmieni ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na swoim przykładzie widzę, że szczęście ujmuje lat. Kiedy dopadają mnie problemy, a czasami dopadają, jak każdego, to od razu twarz robi się surowa i wyglądam jak własna matka. Jeśli chodzi o blogosferę to widzę, że "bycie fit" rządzi i dobrze, bo różni ludzie tu zaglądają i mogą się inspirować :)

      Usuń
    2. Zgadzam się - super, że teraz wszyscy dookoła trąbią o dbaniu o seibie i swoje ciało. Ale trochę się boję, że to tylko moda i szybko minie

      Usuń
    3. Trudno powiedzieć, na razie jednak widzę dookoła mnóstwo ludzi, którzy chcą coś dla siebie dobrego robić. Mieszkam w pobliżu Myślęcinka (Bydgoszcz) i w ostatnich latach coraz więcej spotykam biegających , jeżdżących na nartach, rowerach, rolkach czy choćby spacerujących. Park jest pełny o każdej porze dnia.

      Usuń
  18. na nanokosmetyki mnie nie stać, ale mimo to nie zapominam o nawilżaniu cery, także od środka. moja dieta pozostawia jeszcze wiele do życzenia, nie mam głowy do używania kremów z filtrami chroniącymi przed słońcem:/ nie palę papierosów, nie ćwiczę jogi, ale bierna aktywnie też nie jestem. staram się zawsze wysypiać, codziennie piję zieloną herbatę i nie wyobrażam sobie pójśc spać bez dokładnego zmycia makijażu oraz wszystkich zanieczyszczeń, które nagromadziły się w ciagu dnia. peelingi wykonuję regularnie i biorąc to wszystko pod uwagę chyba tak szybko się nie zestarzeję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoje 40% możliwości dobrze wykorzystujesz :)

      Usuń
  19. Ojej lista jest na prawdę długa! ;) Z drugiej strony stwierdziłam, że większość wspomnianych zabiegów wykonuję ;) Powinno więc być dobrze ;)
    Pozdrawiam i obserwuje
    Megi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chciałabym wrócić do jogi. Kiedyś robiłam asany i bez najmniejszych problemów robiłam skłon i opierałam się dłońmi o podłogę, teraz - po kilkuletniej przerwie - nie daję rady. Bycie rozciągniętym to też fajne uczucie :)

      Usuń
  20. Wysypiać się, szczególnie w młodości... cóż ciężko to wprowadzić w życie, szczególnie gdy ma się 20 lat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te osoby,które rosną muszą się wysypiać, ty już chyba urosłaś, więc korzystaj z życia - póki możesz robić to bezkarnie :)

      Usuń
  21. piękny tekst na końcu posta, zachwycił mnie:) Póki co, czuję się młodo, zobaczymy, co przyniesie życie:)

    pozdrawiam serdecznie
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obyśmy czuły się tak jak najdłużej! Wtedy człowiek nie liczy lat, tylko czasami spojrzy na swoje dziecko i pomyśli - o rany, to już student, to nie możliwe, że jestem taka stara, pokręci głową z niedowierzaniem i dalej cieszy się życiem :)

      Usuń
  22. Jeju, cieszę się, że jestem na dobrej drodze, żeby się wolniej starzeć :D Peeling robię, ćwiczę przynajmniej 4 razy w tygodniu minimum 15 minut, zieloną herbatę bardzo lubię, demakijaż jest robiony, dieta też robi się powoli coraz zdrowsza... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję systematyczności w ćwiczeniach - to mój słaby punkt, więc u mnie wychodzi to tak od zrywu do zrywu. Rozumiem i doceniam ten punkt, ale niestety serca mi brak :) Za to dużo chodzę, biegam i jeżdżę rowerem, kiedy tylko na dworze ciut powyżej zera.

      Usuń
  23. U mnie wysypianie to podstawa. Zgadzam się w 100% z ostatnim obrazkiem. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze niewyspana, choć tak się staram. Ale gdybym chciała spać do woli, to po pracy nie zostałoby mi czasu na nic, a już na pewno bloga nie dałabym rady prowadzić :)

      Usuń
  24. Tylko tak trudno tego przestrzegać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno będziesz bardziej zmotywowana, kiedy zobaczysz pierwsze zmiany na Twoim ciele ;)

      Usuń
    2. Kiedy wejdą mi w pracy dwunastki nie będę myślała o niczym innym niż trochę snu ;)

      Usuń
  25. smutno mi się zrobiło z powodu ostatniego obrazka, ale cóż jest to prawdziwe. trudno jest przestrzegać tych rzeczy. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten obrazek daje do myślenia. Dlatego trzeba dbać o to, żeby nasz duch pozostał wiecznie młody, to tak jakby w wieku 60 lat nosić różowe okulary :)

      Usuń
  26. tak,zgadzam się ze wszystkim,jedynie nie lubię jogi i jakoś trudno mi w nią uwierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zielonej herbaty nie lubię, zawsze piję i myślę sobie - pij, to takie zdrowe :) Widać nie wszystkie metody są dla nas stworzone, trzeba wybierać.

      Usuń
  27. Grafika na końcu ciekawa, chociaż czy w Polskich realiach naprawdę mamy na starość dużo pieniędzy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga. Ale minimalizm ostatnio staje się modny, więc będzie motywacja, żeby stać się prawdziwym minimalistą - taki cierpki żarcik ;)

      Usuń
  28. Żałuję, że mało sypiam i prędzej czy później, odczuję skutki.
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy rozmawiam na ten temat ze znajomymi, okazuje się, że mało dla każdego znaczy co innego. Dla mnie 7 godz. codziennie to już mało, więc bezkarnie do północy sobie nie posiedzę, bo później w pracy do 10-tej jestem otępiała.

      Usuń
    2. U mnie mało to średnio 4 h. Mam powiedzmy dzień w tygodniu, jest to najczęściej noc z soboty na niedzielę, gdy śpię ok 9-10h. W tygodniu przeważnie po4. Czasem 5. Jestem otępiała do południa ;)

      Usuń
  29. Gaja przepiękny wiersz, taka kwintesencja tego w co wierze.
    Mam nadzieje, że pogody ducha, chęci do życia nigdy nie stracę. Chociaż bywa i bywało różnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też, ale najważniejsze, że ciągle od nowa wraca motywacja do działania:)

      Usuń
  30. ten ostatni obrazek jest smutny ale prawdziwy :(

    endrie-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko z tą kasą to bywa różnie ;)

      Usuń
  31. Czytając tytuł nie spodziewałam się, że będzie to temat o zdrowiu i urodzie :)
    Mi się czarownica kojarzy raczej z tym jak np potrafię przewidzieć coś do przodu. Czasem są to dość zaskakujące rzeczy.
    A jeśli chodzi o urodę... no cóż... chyba majątków nie wydaję na kosmetyki, diet nie stosuje, ruch powoli wchodzi w moje życie... Chyba jestem zbyt leniwa, chociaż obstawiam, że są to te dobre geny :) zwykle dostawałam o ok 7 lat mniej od ludzi niż aktualnie miałam.

    Z opalaniem skojarzyło mi się pewne zdjęcie które daje trochę do myślenia. http://demotywatory.pl//uploads/201206/1338809699_by_KroopekJM_600.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafisz przewidzieć coś do przodu? Mi też się zdarza, ale nigdy, kiedy chcę to zrobić. Taki przebłysk intuicji może pojawić się w dowolnym momencie doby i od razu wiem o co chodzi. To jesteś szczęściarą z dobrym garniturem genów, ja na cerę nie narzekam, ale owłosienie marne odziedziczyłam, ciągle chucham na nie i dmucham i mam nadzieję, że tak jak tatuś nie wyłysieję ;)

      Usuń
  32. Dla ukochanych zawsze jesteśmy czarodziejkami, buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przyznam szczerze, że do wszystkich punktów raczej się stosuję, oprócz sportu... ech, nie lubię, nigdy nie lubiłam, a w-f w szkole był moją najgorszą lekcją... może kiedyś się przełamię ;-) A wiersz jest piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zupełnie tak jak ja! Nie cierpiałam w-fu do końca jego dni - myślę, że to przez gry zespołowe. Dopiero z 10 lat po szkole średniej polubiłam bieganie, później trochę zahaczyłam o siłownię, rower, jogę. Ale z zamiłowania jestem molem książkowym i to przy słowie pisanym najlepiej się relaksuję, a sport włączam do życia tylko przez wnioskowanie, co będzie, jeśli nie ruszę się z fotela:)

      Usuń
  34. dobry post, przyda mi się kilka Twoich rad, za 4 dni strzeli mi 25 wiosen,eh...
    jestem weganką, a sport i tak muszę uprawiać, bo spagetti to mój mały nałóg ;) hahah..
    dziękuję za odwiedziny na moim blogu i komentarzyk, miło mi było go przeczytać :))
    trzymaj się cieplutko!
    pozdrawiam :)

    www.thegrisgirl.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 25 wiosen - to oznacza, że jeszcze szczęściaro w pewnych kwestiach możesz pozostawać bezkarna ;)

      Usuń
  35. Dobre wskazówki, ja akurat jestem na etapie rzucenia palenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dawnego nałogu pozostała mi reakcja na stres w postaci wypalenia 2-3 (!) papierosów na raz. Ale powrót do niego wykluczam, za bardzo przyzwyczaiłam się do luksusowego braku smrodu w mieszkaniu i świeżości w ustach :)

      Usuń
  36. Ze mnie taka czarodziejska czarownica...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli modne dzisiaj dwa w jednym ;)

      Usuń