niedziela, 12 stycznia 2014

Włosy - częste mycie skraca życie - prawda czy fałsz + Liebster Award

Czy włosy powinno się myć codziennie? Na to pytanie można usłyszeć dużo rozbieżnych opinii, tymczasem prawda jest taka, że każdy z nas ma inny rodzaj włosów i swoje problemy ze skalpem. Tak więc jedynym wiarygodnym stwierdzeniem w tym temacie jest to, że włosy należy myć zgodnie ze swoimi potrzebami.

Moja skóra głowy jest wrażliwa, a włosy delikatne i przetłuszczające się u nasady, na końcach suche, dlatego muszę stosować naprawdę wyważoną pielęgnację, żeby uzyskać ich zdrowy wygląd i  jednocześnie zachować niepodrażniony skalp.

Był czas, kiedy myłam włosy codziennie rano, ale po pewnym czasie zaczęło mnie to męczyć. Poza tym zaczęłam podejrzewać, że takie mycie powoduje ich silniejsze przetłuszczanie. Zaczęłam więc na siłę przedłużać okresy bez mycia głowy, ale nie uzyskałam zadowalającego efektu - zwykle kolejnego dnia nie wyszłabym z domu bez użycia suchego szamponu czy bez ich upięcia - włosy wyglądały po prostu nieświeżo.

Jednak czy codzienne mycie włosów na pewno nam nie zaszkodzi? Ha, da się zauważyć, że to kobiety mają tendencję do roztrząsania tej kwestii, podczas gdy mężczyźni po prostu myją swoje włosy biorąc codzienny prysznic!  Myślę, że można spokojnie włosy myć codziennie, jednak nie wyłączając przy tym myślenia:
  • do codziennego mycia używajmy łagodnych, przeznaczonych do tego szamponów, a nie takich ze specjalnymi kuracjami np. przeciwko przetłuszczaniu się włosów;
  • włosy należy myć letnią wodą, a jeśli nie możemy im pozwolić na naturalne wyschnięcie, wtedy przynajmniej używajmy chłodnego nawiewu w suszarce;

Codzienne mycie głowy u ludzi bez problemów skórnych jest absolutnie dopuszczalne, a nawet wskazane - zważywszy na liczne zanieczyszczenia środowiska, kurz, pył, które pozostawione na nich szkodzą i mogą podrażniać wrażliwy skalp. 

Osoby z przesuszającą się skórą głowy powinny być bardziej ostrożne, gdyż w ich  przypadku codzienne mycie może powodować zwiększone jej wysuszanie i w konsekwencji również prowadzić do podrażnienia i łupieżu suchego. 

Szkodzi natomiast zbyt rzadkie mycie głowy. Zalegająca wydzielina gruczołów łojowych jest doskonałą pożywką dla drożdżaków i bakterii obecnych na skórze, co powoduje nieznośne swędzenie i może sprzyjać pojawianiu się np. łupieżu. Da się też zauważyć, że włosy przetłuszczone bardziej wypadają.

Zrezygnowałam dawno z  przytrzymywania swoich włosów bez mycia, ponieważ wiem, że one i tak będą przetłuszczały się we właściwym dla siebie tempie. Jeszcze też nie trafiłam na szampon, który realnie by mi pomógł w tym zakresie. Z uwagi na wrażliwą skórę i konieczność systematycznego farbowania włosów, staram się je myć co drugi dzień (max. co 3 dni), a do utrzymania ich poprawnego wyglądu używam suchych szamponów, o czym pisałam tutaj.

Niżej zdjęcia szamponów, jakich w ciągu ostatnich 2 miesięcy używałam do mycia głowy. Żeby nie przedłużać, daruję sobie szczegółowe recenzje (może innym razem).



  • Planeta Organica Turkish Shampoo - do wszystkich typów włosów, zapach niebiański, ale mimo, że nie zawiera SLS-ów i parabenów, wywołuje u mnie swędzenie skalpu;
  • szampon pokrzywowy Yves Rocher - bardzo dobrze sprawdził się na mojej głowie, zapach wyraźnie pokrzywowy, skóra po umyciu bez podrażnień, zawiera ALS;
  • mydło pokrzywowe - ręcznie robione, kupione na jarmarku, zalecane przy łupieżu i łojotoku, niechętnie jednak myję im głowę (mimo, że również nie podrażnia) ponieważ włosy po nim są takie "tępe i gumowate", pomaga trochę płukanka z soku cytrynowego, ale po wysuszeniu włosy również wyglądają dziwnie - jak u lalki;




  • szampon cytrynowy przeciwłupieżowy Dabur Vatika - dobrze się u mnie sprawdza, chociaż zawiera SLS-y (więc to chyba nie one mnie podrażniają), jednak zapach wcale cytrynki nie przypomina, moja córka stwierdziła, że po prostu "wali domestosem" i faktycznie coś w tym jest;
Nie wspominam o wyglądzie włosów, gdyż przeważnie przed umyciem olejów nakładam na nie wybrany olej, więc swoją kondycję pewnie im zawdzięczają.


A na drugi dzień niewielka dawka suchego szamponu - wreszcie kupiłam sobie Batiste i faktycznie jest dobry, ale nie jakoś ponadprzeciętnie. Nie wydał mi się lepszy od produktów dotychczas przeze mnie używanych. Według mnie jedynie zapachem się wyróżnia.

I na zakończenie dodatek dla wytrwałych. Zostałam wytypowana przez @BabaYaga do Liebster Award. Już kiedyś brałam udział w zabawie, stąd nie będę po raz kolejnych przepisywać zasad, a zainteresowanych odsyłam tutaj.

1. Gdybyś mogła przez rok robić to na co masz ochotę, na co byś sie zdecydowała?
Zrobiłabym sobie urlop od zawodowej pracy i żyłabym jak pisarz z prawdziwego zdarzenia.

2. Możesz wyjechać na jeden, jedyny weekend w roku - z mężem, przyjaciółką lub kochankiem, byleby we dwoje -  do dowolnego miejsca w Europie. 
Barcelona! Obejrzałabym na żywo dzieła Gaudiego, do tej pory nie miałam okazji.

3. Co znajdziemy w twojej torebce?
Portfel, puder z lusterkiem, pomadkę ochronną, chusteczki, grzebień, kalendarz, pilniczek do paznokci, krem na opryszczkę, gumę do żucia, ekologiczną torbę na zakupy. Wodę mineralną i parasolkę - opcjonalnie.

4. W czym czujesz sie najlepsza?
W pisaniu.

5. Gdyby zmiana jednego nawyku zmienila cale Twoje życie, co by to było (dzisiaj)?
Przesiadywanie do północy - ciągle dzień jest dla mnie za krótki.

6. Jestes u fotografa (fotograf w stylu skrzyzowanie David LaChapelle i Richarda Avedon) ale to ty wybierasz pozę i temat, na co się decydujesz?
Nie mam pojęcia, nigdy przenigdy na ten temat nie rozmyślałam.

7. Wrociłas do domu z zakupem roku (powiedzmy 2013) Jest to ...?
Bilet na koncert - najlepiej Depeche Mode. Rzadko bywam na takich koncertach, a powoduje mną... skąpstwo (ale nie moje).

8. Uczucie, które kontrolujesz najmniej?
Czasami potrafię się nakręcać niepotrzebnie, ale stwierdzam to dopiero wtedy, kiedy powrzeszczę sobie kilka minut. I po co?

9. Spełniło się własnie twoje marzenie. Jest to... ?
Nigdy nie piszę o takich sprawach, a co jeśli te historie z zapeszaniem są jednak prawdziwe? Może rzeczywiście to tak działa, lepiej nie trwonić energii na trąbienie o marzeniach na prawo i lewo, tylko działać.

10. Pytanie w zwiazku z poprzednim: i co dalej? 
I żyję długo i szczęśliwie.

11. Ścieżka czy czajnik? 
No to niech będzie ścieżka ;)

Teraz pora na pytania ode mnie:
  1. Co lub kto wywołuje u Ciebie automatyczny uśmiech na twarzy?
  2. Fotografujesz? Jakie zdjęcia lubisz robić (portrety ludzi, potrawy, krajobrazy)?
  3. Jakie czasopisma goszczą w Twoim domu, a może czytanie czasopism to strata czasu?
  4. Czy udałabyś się do wróżki po przepowiednię?
  5. Czy wierzysz w horoskopy, numerologię itp.?
  6. Twój sposób na przetłuszczające się włosy?
  7. Najdziwniejsza potrawa, jaką kiedykolwiek jadłaś?
  8. Jak dbasz o swój związek (chłopak, dziewczyna, narzeczony, mąż) aby zawsze był "żywy"?
  9. Czy zdrada partnera to dla Ciebie koniec miłości, związku?
  10. Ulubiony olej używany do pielęgnacji ciała?
  11. Czy kiedykolwiek zrobiłaś sama kosmetyk, co to było?
Warunkiem nominacji jest mniejsza liczba obserwatorów, starałam się go spełnić, ale nie zawsze to było możliwe - nie wszystkie blogi mają na stronie ten gadżet. Nominowani zostali za całokształt:

http://mojeporanki.blogspot.com
http://dragga.blogspot.com
http://keepdestination.blogspot.com
http://rosa-rosaline.blogspot.com
http://capigliatura.blogspot.com
http://pooczwarka.blogspot.com
http://trzymajacsiechmur.blogspot.com
http://mojabellissima.blogspot.com
http://worldbymagdalena.blogspot.com
http://justynamowi.pl
http://strazniczka-run.blogspot.com

Oczywiście, jeżeli któraś z Was po prostu nie znosi tagów lub musiałaby brać udział w Liebsterze po raz dziesiąty - rozumiem :)



66 komentarzy:

  1. Wrażliwa skóra głowy to zapewne nic przyjemnego... Najczęściej używam szamponów z Alterry i one się u mnie sprawdzają. Teraz stosuję z Alverde, ale jednak Aletrra lepsza :)

    Widzę nowy podpis! Bardzo mi się podoba :)

    No i dziękuję za nominację - kilka już takich wpisów robiłam, ale może się pokuszę i dodam do jakiegoś kosmetycznego wpisu odpowiedzi, bo pytania są ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic przyjemnego i nigdy nie wiadomo, który produkt okaże się niewłaściwy. Może gdybym nauczyła się, co oznaczają poszczególne składniki kosmetyku, a tak to tylko te nieszczęsne SLS rozpoznaję. Myślałam, że to on mnie uczula, ale doświadczenie pokazuje, że to chyba nie to.

      Usuń
    2. No to chyba zostaje czytanie recenzji osób, które też mają z tym problem i testowanie. Gdybym wiedziała coś na ten temat więcej to bym pomogła, ale sama przy czytaniu składów otwieram stronę i po kolei lecę z każdym składnikiem.

      Usuń
    3. Gdybym się uparła, to wiedza jest dostępna i w końcu można się nauczyć, ale przyznaję, że taka drobiazgowa analiza składu (te łacińskie nazwy!) wydaje mi się męcząca, podobnie jak np. robienie swetra na drutach i zabieram się do tego jak pies do jeża ;)

      Usuń
  2. Oj to mnie uspokoiłaś bo też lubię myć włosy codziennie. Po prostu lubię jak pachną świeżością i tak wyglądają. Świetny tag i odpowiedzi. :) Uwielbiam Twoje posty, zawsze z przyjemnością czytam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Ja trochę oszczędzam się z myciem, żeby kolor tak szybko się nie wypłukał, ale też nie wyobrażam sobie dłuższego okresu nie mycia. Przecież od tego łoju i brudu głowa musi strasznie swędzieć...

      Usuń
    2. No raczej tak, moje też się wypłukują choć jak zaczęłam przyciemniać blond, to już tak bardzo nie widać. Też próbuję czasem się powstrzymać, ale jak widzę się w lustrze to głowa kieruje się nad wannę, pod prysznic. :))

      Usuń
  3. Dokładnie, każdy pielęgnację, jakąkolwiek, powinien dostosować do swoich potrzeb. Ale sam fakt mycia głowy codziennie nie nie przynosi ubocznych skutków. Chyba, że stosuje się suszarkę i do tego prostownicę...
    Powiem Ci, że nie znalazłam jeszcze "swojego" szamponu. Jak z SLS to niezdrowo, również mam wrażliwą skórę, jak bez to sianko. Nie wiadomo, co tu robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie to ten pokrzywowy YR wydaje się najlepszy. Koleżanka polecała Green Pharmacy (też alegiczka).

      Usuń
  4. Używam pokrzywowych szamponów, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie kosztował specjalnie dużo, jakieś 11 zł (teraz chyba 9,90 zł)

      Usuń
  5. dziękuję za zaproszenie. notka wktótce :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gaja ja bym nie mogłam myć włosów codziennie, musiałbym wstawać o 5 rano :(
    Ja wciąż szukam czegoś dobrego na łupież, miałam praktycznie wszystko z apteki drogerii i nic. Wiem że najlepiej było by udać się do dermatologa, ale zawsze są ważniejsze wydatki.
    Zakupiłam kozieradkę i zawiodłam się. Śmierdzi to to niesamowicie i przetłuszcza włosy. Więc nie polecam. Efektów nie ma.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ja przez większą część życia myślałam, że mam łupież i ciągle używałam head&shoulders (nawet pomagał), później zaczęłam szukać nowych dobrych szamponów, sposobów pielęgnacji i okazało się, że nie potrzebuję więcej używać przeciwłupieżowych, cieszę się - podobno szybciej wypłukują farbę z włosów. Myślę, że najbardziej pomogło mi masowanie głowy z użyciem różnych olejów, ostatnio łopianowy z papryczką :) Też nie cierpię porannego mycia głowy, trudno to dosuszyć przed wyjściem.

      Usuń
  7. Dziękuję za nominację :) Na pewno się podejmę ! :) A co do włosów. Ja na przykład myję codziennie łagodnymi szamponami. Może na drugi dzień moje włosy nie wyglądają jeszcze aż tak tragiczne, jednak ja po prostu lubię je mieć świeże ;) Kiedy zaczynają mi się bardziej przetłuszczać sięgam także po ziołowe szampony o jak najprostszym składzie. Zazwyczaj pomaga :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę :) W sumie też mogłabym myć codziennie, ale myślę, że wtedy kolor mógłby się szybciej wypłukiwać (farbuję henną).

      Usuń
  8. Mam z włosami dokładnie to, co Ty. U nasady się przetłuszczają a końce są suche. Myję zazwyczaj co 2 dzień, czasami codziennie :/ I zastanawiam się czy nie ściąć "trochę włosów", bo już mnie powoli denerwuje to ciągłe ich targanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściąć łatwo powiedzieć, byle się za daleko nie zapędzić. Fryzjerka tak się krzywiła na moje włosy, że zaczęłam się w końcu ścinać na chłopaka. Teraz od roku zapuszczam i do ramion mi urosły. I zmieniłam fryzjerkę :) Może i nie mam cudownych włosów, ale nudzi mnie ciągle ta sama fryzura.

      Usuń
    2. Też nie wyobrażam sobie mieć ciągle to samo na głowie. Z fryzjerami tak jest, że trenowaliby na naszych włosach. Mam jakąś alergię na fryzjerów płci męskiej. Tak sobie biorą do serca obcinanie koncówek że w końcu nic nie zostaje. Ostatnio nie daję się, :)

      Usuń
    3. Ja nawet nie strzygę się u mężczyzn, nie wiem co mi jest, ale jakoś jeszcze mi się nie zdarzyło ;) Ale kobiety też mają swoje wizje, według ostatniej moje włosy to tylko do krótkiej fryzury, a ja się uparłam i chyba nie jest aż tak źle.

      Usuń
    4. O, jak taka jędza to omijaj szerokim łukiem. To Twoja decyzja jakie chcesz mieć włosy, długie czy krótkie. Kiedyś chodziłam do pewnego młodego fryzjera i obcinał mi coraz krócej do tego cieniował jak najęty. Miałam już dość, przez rok nie odwiedzałam wcale, tzn chodziłam gdzie indziej obcinać tylko grzywkę. :)

      Usuń
    5. Nie ma mowy, nie idę tam więcej. Zresztą ciągle zapuszczam i liczy się każdy milimetr, dopóki końcówki wyglądają przyzwoicie :)

      Usuń
    6. Masz rację Gaja, nie chodź tam, bo Cię załatwi jak mnie fryzjer 1,5 roku temu. Chodziłam skracać niby końcówki, a mało łysa nie zostałam rak mi cieniował moje włosy. Teraz chodzę gdzie indziej. :)

      Usuń
  9. Z góry przepraszam ze w takiej formie, ale brałam już w tym udział, ale tak poza tym niestety nie mam zbytnio czasu, zeby tworzyć post =) Serdecznie Ci dziękuję za nominacje, bo jest to dla mnie bardzo motywujace. I oczywiscie odpowiem na Twoje pytania, ale pozwól ze zorbie to w komentarzu, mozesz go usunąć, jesli chcesz =)

    Co lub kto wywołuje u Ciebie automatyczny uśmiech na twarzy?
    Dzieci (nie moje, bo jeszcze ich nie mam). Uśmiech dziecka jest niesamowity. Moge nie mieć humoru, moge być zła na cały swiat, ale obcując z dzieciakami wszystko nagle znika, zły czar pryska !

    Fotografujesz? Jakie zdjęcia lubisz robić (portrety ludzi, potrawy, krajobrazy)?
    Tak. Fotografuje hobbistycznie. Robie zdjecia zwykłą cyfrówką, moze kiedyś zainwestuje w lepszy sprzęt, ale jak na moje potrzeby cyfrówka jest ok. Uwielbiam robić zdjecia dzieciom, osobom starszym i krajobrazom =)

    Jakie czasopisma goszczą w Twoim domu, a może czytanie czasopism to strata czasu?
    Na chwilę obecną nie mam czasu na czytanie czasopism. Ale z tych ostatnich to: show, joy, glamour, awanti, i jakieś kulinarne .

    Czy udałabyś się do wróżki po przepowiednię?
    właśnie jestem na etapie rozważania za i przeciw, gdyż koleżanka dwa-trzy dni temu mi zaproponowała taki seans.

    Czy wierzysz w horoskopy, numerologię itp.?
    Lubie sobie poczytać od czasu do czasu, niekiedy się coś sprawdzi. Nie wiem czy wierzę, chyba kiedyś bardziej byłam przesądna.

    Twój sposób na przetłuszczające się włosy?
    Myje je codziennie i nie mam z tym problemu.

    Najdziwniejsza potrawa, jaką kiedykolwiek jadłaś?
    Oj chyba pieczywo z masłem, żółtym serem i dżemem truskawkowym :P

    Jak dbasz o swój związek (chłopak, dziewczyna, narzeczony, mąż) aby zawsze był "żywy"?
    Ja z moim partnerem bardzo dużo rozmawiamy. Staramy się iść na kompromis, chociaż nie zawsze jest łatwo. Zdarza mi sie dominować i często sie na tym łapie. Poza tym prowadzimy dość bogate życie towarzyskie.

    Czy zdrada partnera to dla Ciebie koniec miłości, związku?
    Miłości nie. Nie potrafiłabym kochać tak z dnia na dzień. Ale koniec związku owszem, po czasie umiałabym wybaczyć, ale niestety nie potrafiłabym już funkcjonować tak jak dawniej.

    Ulubiony olej używany do pielęgnacji ciała?
    Nie używałam oleju ;( Jedynie z tych 'oleistych' to oliwka dla dzieci z Johnson's baby, polecam po kąpieli =)

    Czy kiedykolwiek zrobiłaś sama kosmetyk, co to było?
    Tak była to pasta cukrowa do depilacji, o mały włos sie nia nie poparzyłam, po tym eksperymencie zaprzestałam dalszych starań:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie własnoręczne robienie kosmetyków jakoś specjalnie nie kręci, chociaż ostatnio spoglądam w tę stronę :) Byłam u Ciebie i się zreflektowałam, że to niefortunny "prezent" w tym okresie, nie musiałaś przecież odpowiadać... Ale bardzo miło mi, że to zrobiłaś :)))

      Usuń
  10. Bardzo dziękuję za wyróżnienie ale nie biorę udziału w takich zabawach. Twoja nominacja bardzo mnie cieszy więc nie miej mi za złe, że nie będę kontynuować zabawy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma sprawy, ja jeszcze mam cierpliwość, ale jeszcze jestem, można powiedzieć - początkująca :)

      Usuń
  11. Przez pewien czas chciałam podratować swoje włosy, trochę zniszczone, często przetłuszczające się, łamiące się. Stosowałam hennę naturalną z Indii przez jakiś rok. Dodatkowo używałam do niej maski do włosów również naturalnej, gdy stwierdziłam, że jednak wracam do koloru blond (podobno jest mi w nim najlepiej) moje włosy miały zastosowany wstrząs. Henna nie chciała ( i nadal nie chce) się zmyć z włosów - ruda. Więc nie dość że przetłuszczające się włosy to i częściowo zniszczone. Odstawiłam naturalną maskę. Zakupiłam złotą maskę Gliss-kur-a. Polecam z całego serca. Włosy nie dość że odzyskały swoją żywotność, to również okres ich przetłuszczania się przesunął z 2 do 3-4 dni. Oczywiście szamponu używam przeciwłupieżowego.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złotą maskę na pewno wypróbuję, może akurat i na mnie zadziała (bo różnie to może być, zauważyłam, że każdy inaczej odbiera działanie kosmetyków). Henny używam z konieczności - muszę farbować włosy, a na ogólnie dostępne w przyzwoitej cenie farby jestem uczulona. Od momentu wylądowania na pogotowiu ze spuchniętą głową (dosłownie!) muszę sobie radzić właśnie tak :)

      Usuń
    2. Ja na kosmetykach gliss-kura jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Ceny troszkę poszły w dół więc można się zaopatrzyć w takie pudełeczko które starczy na dłużej. Nie wiem jak inne maski, na razie pasuje mi ta - niby jeden dzień dłużej bez mycia włosów ale ile satysfakcji :)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że będą w Rossmannie, bo tam w najbliższym czasie się wybieram :)

      Usuń
    4. Są, bo właśnie tam ją kupowałam. Ostatnio trafiłam nawet na promocje z 20 zł na 14 :)

      Usuń
    5. Dam Ci znać jak u mnie zadziała :)

      Usuń
  12. mnie się wydaje, że właśnie kiedy myłam włosy codziennie to się bardziej przetłuszczały, o wiele. potem silną wolą wydłużałam czas ich nie mycia, żeby jakoś zacząć funkcjonować, bo niestety codczienne mycie to odręka, tym bardziej zimą, kiedy trzeba je porządnie wysuszyć. Dziękuję za miły komentarz u mnie i zapraszam ponownie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów, że Ci się udało! Ja osiągnęłam tylko tyle, że drapałam się dwa razy więcej. Ale to trochę tak jak napisałam w poście - każdy z nas ma indywidualne potrzeby - jedyna recepta: każdy według swoich potrzeb :)

      Usuń
  13. Bardzo rzeczowy i mądry post :). Przyjemnie się go czytało. Ja z delikatnych szamponów używam Babydream, synkowi też myję nim czuprynkę. Ma świetny skład i nadaje się nawet do codziennego mycia, jeśli już zajdzie taka potrzeba. Ale zazwyczaj myję włosy raz na dwa, trzy dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja :) Dalsze przeciąganie dla mnie jest trochę bez sensu, bo tak jak i reszta ciała skóra na głowie woła o oczyszczenie.

      Usuń
  14. A ja wciaz chcialabym wiedziec, jak zyje prawdziwy pisarz :)
    PS: Dzieki, ze wzielas udzial w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha - to było pół żartem - pół serio. O życiu pisarzy mam mgliste wyobrażenia, żadnego z nich nie znam osobiście, ale wyobrażam sobie, że przynajmniej może spać jak długo chce, a ja codziennie mam pobudkę o 6-stej :(, a sówką jestem i choć bardzo staram się przestawić, to wieczorem zwykle jest tyle ciekawych rzeczy do zrobienia...

      Usuń
  15. Ja również dziękuję za nominację. ;] Odpowiedzi już zostały dodane.
    PS. Z delikatnych szamponów uwielbiam Naturę Sibericę, chociaż ostatnio polubiłam też mycie odżywką - nie ma obaw o przesuszenie wrażliwej skóry głowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy jeszcze nie myłam odżywką (choć kiedyś już o tym słyszałam), zastanawiam się, czy to nie obciążałoby delikatnych włosów - są przecież szampony z odżywką i po nich szybciej traciły świeżość, mycie odżywką z tym mi kojarzy...

      Usuń
  16. Też kiedyś codziennie myłam włosy ale teraz co 3-4 dni i jest mi z tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jednak my kobiety inaczej dbamy o swoje włosy. Mężczyzna wyjdzie spod prysznica, strząchnie resztki wody i rusza dalej (przynajmniej mój), a u nas tyle zabiegów dookoła tej czynności się wykonuje, że mycie codziennie staje się nużące :)

      Usuń
  17. też nie wierzę, że przetrzymanie włosów zmniejszy ich przetłuszczanie się.
    już się przyzwyczaiłam do moich oklapniętych włosów :) nie szukam magicznych specyfików, mam inne ważniejsze rzeczy na głowie :)
    chyba przez nieogarnięcie usunęłam Twojego bloga, bo patrzę, że nie ma mnie w obserwatorach.. Mam nadzieję, że wybaczysz!!
    naprawiam błąd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczam, wybaczam ;) Szczerze, wolę dłuższe włosy, bo kiedy nie mam siły czy czasu na ich dopieszczanie, to po prostu wiąże kucyka i jakoś przejdę przez dzień ;)

      Usuń
  18. Może to dziwne, ale tego zazdroszczę :)
    Ja zawsze chodzę w rozpuszczonych , od ponad 10 lat. Nie pokazuję się ludziom w związanych, mam za dużo kompleksów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, kompleksy trudny temat, niby każdy wie, że to głupie, ale jednocześnie chyba każdy zmaga się z jakimś (świadomie, czy nie)...

      Usuń
  19. Odpowiedziałam grzecznie na pytania, więc zapraszam na lekturę. :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja myję włosy codziennie i nie wyobrażam sobie wyjść z domu bez umycia ich w dniu poprzednim, bo wyglądają wręcz jakbym ich przez tydzień nie myła albo i dłużej :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy dłuższych włosach to trochę uciążliwe... Pamiętam jak rok temu miałam na głowie swoją fryzurkę na zapałkę - z myciem włosów wtedy nie miałam żadnych problemów :)

      Usuń
  21. Ja też myję co 2 maks 3 dni. :) Moje włosy mają swoje tempo przetłuszczania i nic tego już nie zmieni, choć staram się im pomagać żeby nie przetłuszczały się za szybko. P.S Odpowiedziałam na pytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze powiedziane - "swoje tempo" i nic tego nie zmieni, chyba, że zmieni się nasz organizm (jakaś menopauza, dojrzewanie, ciąża, super kondycja).

      Usuń
  22. Niestety należę do osób, które muszą myć włosy codziennie. Moje są już dość długie, a zapuszczam nadal do talii i jest to dość uciążliwe. Obecnie szukam sposobów na przedłużenie ich świeżości przynajmniej o dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mał(a)Gosia polecała złotą maskę Gliss-kur-a - u niej przedłuża świeżość o 1-2 dni, zamierzam wypróbować :)

      Usuń
  23. wszystko zależu od włosów danej osoby. mi wystarcza mycie co 2 dni : ) życzę Ci życia jak pisarz z prawdziwego zdarzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę niefortunne sformułowanie :), aczkolwiek głównie chodziło mi o czas, którego nie musiałabym dzielić na inną pracę i pisanie, może wtedy coś by z tego mojego hobby wyrosło. Bo po nocach to ja pracować niestety nie potrafię :(

      Usuń
  24. Dziękuję za nominację;)
    Ja myję włosy co 2-3dni,nie stosuję zbyt dużo odżywek,masek,wcierek,płukanek i myślę,że jest w miarę ok;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2-3 dni to akurat optymalny okres - jak dla mnie :)

      Usuń
  25. ciekawy tag :)
    Ja swoje włosy muszę myć co drugi dzień, czasem ew. podratuję się umyciem samej grzywki i czubka głowy, na szybko..ale wolę jednak odświeżyć całe włosy niż tylko część :) Czuję się bardziej komfortowo z czystymi. Poza tym moje opadają, są delikatne i cienkie, więc na drugi dzień bywają okropne :(. Olejuję (dziwne słowo ;)), dbam o nie, ale i tak co i rusz podcinam, bo się łamią - zapewne przez swoją delikatność.
    Pozdrawiam. Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy prawdopodobnie takie same włosy :) Tyle, że mi po olejowaniu przestały się tak strasznie łamać. Wcześniej to nawet zapuścić się nie dało przez te postrzępione końce - co podrosło to od razu do ścięcia :)

      Usuń
  26. dobrze napisane , faktycznie włosy trzeba myc według potrzeb, też wiele zależy od doboru szamponu, mi wiele z nich szkodzi , cały czas szukam takiego, który by dobrze oczyszczał a jednocześnie nie powodował swędzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tak jak ja. Zresztą pewnie zawsze będziemy tak szukać, bo szampony podobno dobrze jest zmieniać :)

      Usuń
  27. Miałam turecki szampon, zapach mnie zniewolił. I mnie nie podrażniał. Ale z powodu problemów ze skalpem musiałam szampon zmienić - zrekompensowałam to sobie balsamem tureckim, który pachnie cudnie (zapach zostaje nawet dłużej niż przy użyciu szamponu).
    Batiste u mnie spisuje się nieźle, ale wywołuje swędzenie skalpu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jest - jak to określić... upojny? Mnie skalp zawsze trochę swędzi, czasami słabo, a czasami potwornie, aż do rozdrapywanej skóry. Turecki w skali od 1 - 5 to jakieś 4

      Usuń