piątek, 27 grudnia 2013

Ekspresowa poprawa urody

Szybkimi krokami zbliża się noc sylwestrowa, jednak część z nas pewnie nie będzie mogła poświęcić wystarczająco dużo czasu na odpoczynek przed zabawą. Ja na przykład znowu pracuję. Ale myślę, że znalazłam dobry sposób na świeżą i wypoczętą twarz - przed wyjściem na imprezę sylwestrową zaplanuję sobie pół godziny relaksu na kanapie z maseczką w płatku fizelinowym na twarzy. 

Szczerze polecam ten sposób na odświeżenie cery. Takie maseczki są dużo wygodniejsze w aplikacji od tych wyciskanych z tubki, nie pobrudzimy sobie rąk podczas aplikacji i nic się nie zmarnuje - nadmiar kosmetyku, który pozostaje po aplikacji należy po prostu wklepać w cerę i poczekać chwilę, aż się wchłonie.

W grudniu przetestowałam dwa rodzaje maseczek:

Hydrożelowa maska na tkaninie ACTIVE GOLD - kupiłam ją w aptece internetowej za ok. 10 zł. Jest to maseczka do twarzy na bazie złota, kolagenu oraz kwasu hialuronowego, przeznaczona do całorocznej pielęgnacji każdego typu skóry, potrzebującej natychmiastowego odmłodzenia, blasku i nawilżenia.

Maskę zakładamy na umytą i osuszoną twarz, ja dodatkowo zrobiłam sobie peeling. Składa się ona z dwóch części zabezpieczonych foliami ochronnymi. Podczas nakładania maski postępujemy zgodnie z instrukcją zamieszczoną na opakowaniu.

A tak wygląda to na twarzy. Wybaczcie, że nie mogłam się do Was uśmiechnąć, ale maska od razu zaczynała się marszczyć.


Efekty na skórze wg producenta:
  • nadaje efekt rozświetlenia skóry
  • hamuje proces powstawania zmarszczek
  • stymuluje produkcję kolagenu i elastyny
  • głęboko nawilża, odżywia i regeneruje
Efekty widoczne po pierwszym użyciu - skóra jest pięknie rozświetlona, miękka i wygładzona. I mogę potwierdzić, że to prawda - buzia naprawdę wygląda świeżo i promiennie. Maskę zakładałam wieczorem, a rano buzia w dalszym ciągu wyglądała na podrasowaną. Jestem już trochę starszą dziewczyną, więc efekty mogłam zobaczyć gołym okiem ;)

Maseczka kolagenowa w płatku fizelinowym z fitokolagenem, ginko biloba i algami - tę kupiłam w Rossmannie, również za ok. 10 zł. Przeznaczona jest do każdego typu cery, zwłaszcza suchej i pozbawionej kolorytu.


Producent obiecuje nam:
  • jedwabistą i sprężystą skórę
  • wstrzymanie procesu starzenia
  • uzupełnienie niedoboru kolagenu
Rzeczywiście, po zdjęciu maseczki skóra była wygładzona i ujędrniona, pory niewidoczne. Efekt utrzymał się do następnego dnia - po obudzeniu zaraz pobiegłam do lustra i zobaczyłam, że buzię ciągle mam gładką jak u dziecka. 
Jeśli miałabym wybrać zwycięską maseczkę, to wydaje mi się, że po maseczce kolagenowej z Rossmanna cera wyglądała bardziej świeżo i promiennie, a już na pewno następnego dnia rano. Aczkolwiek Active Gold również kupiłabym ponownie.

Składnikiem obu maseczek jest kolagen. Maseczki mające go w składzie są skuteczne i szybko przynoszą efekty, dlatego polecane są przed ważnym wyjściem lub spotkaniem. Mogą być stosowane od czasu do czasu przez panie w każdym wieku, a regularnie (np. kilka razy w tygodniu) przez osoby z cerą dojrzałą. Jeśli zastosuje się go raz, przyniesie szybki, widoczny, ale krótkotrwały efekt. Wykonanie cyklu ok. 5 zabiegów daje szansę na rezultaty dłużej widoczne - efekt odmłodzenia skóry, poprawa jej elastyczności, jędrności i ogólnego wyglądu.

Kolagen jest naturalnym budulcem skóry i odpowiada za jej jędrność. Z czasem, w procesie starzenia siatka włókien kolagenowych słabnie, a skóra staje się wiotka,  mniej sprężysta, pojawiają się na niej zmarszczki. Następuje to około 40 roku życia, choć już po 25 roku skóra stopniowo zmniejsza wytwarzanie tego białka. W dzisiejszych czasach dość często obserwuje się też przyspieszone starzenie tzw. pozorne (w odróżnieniu od biologicznego) wywołane stresem, promieniowaniem UV czy zanieczyszczeniami środowiska, dlatego maski z zawartością kolagenu są dobrym sposobem na odmłodzenie swojej twarzy i uzupełnienie w skórze niedoboru kolagenu.

Maski w płatku czy na tkaninie, nasączone bardzo skoncentrowanymi składnikami, w tym naszym nieocenionym kolagenem, to świetny sposób na chwilę relaksu, która podaruje nam promienną i świeżą buzię. 
Jeśli będziemy wypoczęte na twarzach, to każda zabawa karnawałowa może być wspaniałą przygodą. Nie zepsuje nam jej nawet zeszłoroczna sukienka i niedajace się uparcie zrzucić dwa zbędne kilogramy! 


Zatem już dzisiaj życzę wszystkim szampańskiej zabawy z twarzą jak pupcia niemowlaka (co broń Boże nie oznacza, że ja prezentuję taką na zdjęciu!)









60 komentarzy:

  1. Ale maski :D ciekawie wyglądają żeby jeszcze równie skuteczne były. Ja czasami mam wrażenie, że na moją cerę nic nie działa.. :/
    Dla Ciebie również udanego Sylwestra i szampańskiej zabawy do białego rana :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje pierwsze maseczki w płatku, efekty są zauważalne gołym okiem i dlatego je polecam. Być może młodziutka dziewczyna, której bliżej do problemów z trądzikiem niż do zmarszczek pewnie nie zauważy dużej poprawy cery, jednak trochę starsze dziewczyny powinny być zadowolone ;)

      Usuń
    2. Dokładnie, trafiłaś w samo sedno tym stwierdzeniem ;]

      Usuń
  2. Uśmiech piękny, oczy też i cera naprawdę jak pupcia niemowlaka. :) Z sentymentem wspominam Sylwestra w pracy, także i nowy rok nie raz w pracy. Przynajmniej sama nie byłam w domu. ;)) Tobie życzę udanego Sylwestra, niekoniecznie w pracy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie to zdjęcie zrobiłam sobie po maseczce z rossa, ale zrobiłam je telefonem i stwierdziłam, że nie oddaje efektów, więc w tekście celowo przemilczałam. Mnie na szczęście sylwester w pracy nie grozi, mam nadzieję, że tobie też już nie :) Tak szczerze, to znów mam nadzieję na łaskę szefów...

      Usuń
    2. Nie grozi na szczęście, choć nie wiem czy będzie mi miło siedzieć samej w domu. W pracy nie byłoby tak smutno przynajmniej. Prawdę mówiąc nie wiem czy wytrzymam do północy, jestem tak padnięta po tych porządkach że robię same szkody. Dziś na przykład zrobiłam mega zwarcie między innymi. :) Skończyło się na pogotowiu energetycznym, później doładowałam nie ten telefon, ehhh, nadal będzie zablokowany. ;))

      Usuń
  3. Mi się coś widzi, że Sylwester spędzę w łóżku z kubkiem herbaty, oraz termometrem pod pachą. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty - może do wtorku minie? U mnie z tym sylwestrem to też szału nie będzie, zwykła domówka. W sumie nawet mogę sobie maskę odpuścić, bo na pewno będzie nastrojowe światło ;)

      Usuń
    2. Od 2 pracę zaczynam i to jest najważniejsze, żebym wtedy była zdrowa. ^^

      Usuń
    3. No tak, przecież dostałaś taki super prezent pod choinkę :) Zdrowiej szybko - moje podejście do sylwestrowej zabawy też od kilku lat jest bardzo umiarkowane :)

      Usuń
  4. wow, wyglada... dziwnie :D ciekawa maska! uwielbiam maseczki, ostatnio dla takiej ekspresowej poprawy urody wrobilam sobie peeling z kawy; dziala super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, najbliżsi radzili mi, żebym nie wstawiała na bloga zdjęć w maskach, ale i tak to zrobiłam ;) Peeling z kawy też robiłam i podzielam Twoją opinię, a sprzątania po nim wcale tak dużo nie ma, jeśli wykonuje się go pod prysznicem.

      Usuń
  5. wiesz... jak masz dużo ofert współpracy to możesz po prostu w nich przebierać. tak samo jak już podejmujesz się to zaznaczasz jaki masz typ cery itp.


    o tej pierwszej masce wiele słyszałam. moja mama ją "wynalazła" gdzieś w internecie ;)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na ekspres jest dobra, ale seria 5 sztuk to już wydatek, który musiałabym przemyśleć :)

      Usuń
  6. Zdjęcia są niesamowite. ;) Ja sama masek nie używam... z lenistwa... A przydałoby się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poświęciłam się dla sprawy ;) Zwykle zakładam maski, kiedy i tak nie mam siły czy ochoty na nic innego niż leżenie, wtedy mam poczucie, że coś jednak robię.

      Usuń
    2. Ja to jestem taki leń patentowany, że mi się nawet nie chce opakowania z gotową maską otworzyć... :D

      Usuń
    3. He he, ale Twoja skóra pewnie jeszcze nie gubi kolagenu, więc możesz sobie na razie pozwolić ;)

      Usuń
  7. O pierwszej słyszałam wiele dobrego, muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam :) ale ta druga też jest naprawdę niezła.

      Usuń
  8. Bardzo rzadko używam maseczek, niestety zwyczajnie z lenistwa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję, że lenistwo także przeszkadza mi w wielu praktykach pielęgnacyjnych. Np. wcieranie balsamu do ciała to już prawdziwy koszmar. Dlatego wolę maski w płatku od tych w tubce, bo są stworzone dla leni - otwierasz opakowanie, wyjmujesz płatki, przylepiasz na twarz i leżysz, potem po prostu zdejmujesz i wywalasz do kosza i idziesz spać :)

      Usuń
  9. Ja bym tak długo nie wytrzymała z maseczką na twarzy :) 5 minut góra i już biegnę do łazienki ją spłukać :) Ale staram się przynajmniej raz w tygodniu poświęcić czas dla mojej twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze - też nie jestem z tych zakręconych kosmetycznie, ale wiem, że utrzymanie ładnej cery czy zadbanego wyglądu wymaga trochę pracy, więc od czasu do czasu po prostu zmuszam się do wysiłku. Ale najchętniej to bym tylko brała prysznic, szybko się wycierała i po wszystkim. Jakoś inaczej było kiedy w poprzednim mieszkaniu miałam wannę.

      Usuń
    2. To ja tak robię na co dzień :) ale raz na tydzień - jak mi się uda - to full serwis, peeling, maseczki, kremy, balsamy itp :)

      Usuń
    3. Ha, ja się nawet posunęłam do stworzenia harmonogramu łazienkowego, żeby za bardzo nie odwlekać depilacji, peeligów, masek itp. Już tak mam, że co zaplanuję to święte, inaczej nigdy niekończące się PÓźNiej :)

      Usuń
  10. uwielbiam tego typu maseczki na twarz!:)
    fany blog, ciekawe posty z pewnością będe zaglądać tu częściej..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jutro jadę na zakupy, więc jak tylko wpadnę do Rossmanna spróbuję znaleźć taką maseczkę. Super łatwy i szybki sposób na odświeżenie cery przed zabawą sylwestrową, to jest to :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie rozczarujesz :)

      Usuń
  12. Ostatnio strasznie zaniedbuję maseczki, stosuję tylko te oczyszczające. Ale widząc Twoją promienną buzię nabrałam ochoty na kupienie sobie jakiejś odżywczej i z kolagenem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też prym wiodą oczyszczające, szczególnie mam tu na myśli walkę z czarnymi kropami, jednak czytając informacje o kolagenie, nabrałam przekonania, że powinnam sobie właśnie takie systematycznie fundować.

      Usuń
  13. Oj przydała by mi się taka maska przed sylwestrowym szaleństwem ....na pewno którąś wypróbuję, zwłaszcza że ta złota wygląda mega ciekawie :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba też lepiej przylegała do twarzy. Ja na pewno będę do tych maseczek wracała :)

      Usuń
  14. Gaja także życzę Ci szampańskiej zabawy !!!
    Najlepiej wyglądasz w maseczce nr 3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och dziękuję @^-^@, teraz wypada tylko powiedzieć, że to zbawienne działanie kolagenu ;)

      Usuń
    2. :) oj tam kolagenu buzia ładna :)

      Usuń
    3. No to jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
  15. Kolagen jest super nie tylko w maskach. Od 20 urodzin najlepiej używać regularnie kremów z kolagenem i elastyną na co dzień. Podobno efekty bardzo dobre. Ja już zaczęłam, ale nie mam zmarszczek i nie widzę czy to działa czy nie, ale ważne, że ma zapobiegać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czasami lepiej zapobiegać! Chociaż przyznaję, że bardzo dużo tych odkryć i receptur - nie wiadomo co wybrać. W każdym bądź razie ekspresowe działanie kolagenu sprawdziłam na własnej skórze, a długofalowe - wiesz, chyba pomyślę o dobrym kremie z kolagenem :)

      Usuń
  16. skuszę się na active gold :-)
    choć wygląda się w niej, jak .... jak by to ująć ?
    jak człowiek w masce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś widziała, jak ubawiły się moje dzieci, widząc mnie w tej masce :)

      Usuń
  17. czasem używam takie maseczki choć wolę jednak tradycyjne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom są od tradycyjnych wygodniejsze, tylko cena za jedną aplikację na pewno kształtuje się mniej korzystnie.

      Usuń
  18. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować tego typu maseczek, muszę się na jakąś skusić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprościej przy okazji wybrać coś z Rossmanna - przynajmniej na początku :)

      Usuń
  19. Wzajemnie! Wspaniałej zabawy i wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku! :))

    OdpowiedzUsuń
  20. podstawa dobrej zabawy to dobre samopoczucie przed wyjsciem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dobre samopoczucie składa się również zadowolenie z własnego odbicia w lustrze - mężczyźni też tak mają?

      Usuń
  21. To będzie udana zabawa. Zawsze pozytywnie! :)
    Chciałam tylko wspomnieć jeszcze, że napisałam post, który w moim odczuciu Ciebie zainteresuje. Nie ukrywam, że zależy mi na Twojej opinii. Mam nadzieje, że znajdziesz chwilkę na wyrażenie własnego zdania. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nakładam sobie kremowe maseczki z ziaji. Są mega dobre, bardzo fajnie nawilżają moją skórę. :) Tylko potem ten krem zmywać, to już jest wyzwanie. :D Ale ogólnie to uwielbiam te maseczki, nie są drogie, więc można sobie pozwolić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kremowych mam z masłem shea z Avonu, też niezła. I wchłania się prawie w 100%, nawet zmywać nie muszę :)

      Usuń
  23. buzia naprawdę jest pięknie rozświetlona i wygląda bardzo zdrowo! a do tego obie idealnie przylegają do twarzy. super efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, jak na jednorazowe stosowanie to efekt bardzo mi się spodobał, to zdjęcie po masce z Rossmanna :)

      Usuń
  24. Mnie też by się przydało coś, co sprawia, że pory są niewidoczne. To mój wielki problem. A buźkę masz cudownie gładziutką :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cerę nie mogę za bardzo narzekać od kiedy ostrożnie dobieram kosmetyki do jej pielęgnacji. Pamiętam,że źle służyły mi kremy z Avonu czy Oriflame, zawsze wychodziły zaczerwienienia, łuszcząca się skóra.

      Usuń
  25. Ale masz piękną cerę ! Szczerzę zazdroszczę:)

    Zapraszam do mnie :)
    http://hushaaabye.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ech nie ma czego, każdy coś tam ma, ja na przykład z naczynkami ciągle walczę i w ogóle muszę uważać co nakładam na twarz.

      Usuń