niedziela, 15 grudnia 2013

A może zima nie przyjdzie?...

ek.pl
Tydzień temu zima po raz pierwszy w tym sezonie pokazała pazurki, a mnie od razu ogarnął smętny nastrój. Nie przepadam za tą porą roku z kilku powodów. 
Po pierwsze - dni są krótkie i rzadko świeci słońce, a jeśli już świeci to i tak w tym czasie jestem w pracy. 
Po drugie - wyjątkowo łatwo marznę, szczególnie w nogi. W tym roku kupiłam sobie termoaktywną bieliznę na spacery, bo zawsze przy nawet lekkim mrozie moje uda drętwieją z zimna. Zniosę każdą pogodę, byleby termometr wskazywał powyżej 0 stopni.
Po trzecie - śnieg wcale mnie nie bawi. Może czasami dodaje uroku, ale wieje od niego chłodem. O innych niedogodnościach z nim związanych już nie wspomnę.

Wiem, narzekanie jest nudne i niczego nie wnosi do sprawy, co ma być - będzie, bez względu na moje dąsy. Dlatego, dla swego dobra od tej chwili biorę się w garść, a dla osób, które podobnie jak ja do przyjaciół Pani Zimy się nie zaliczają, mam na pocieszenie długoterminową prognozę pogody. Długoterminowe prognozy, wiadomo - mogą się zmienić, ale nadzieję dają, oj dają. Tym razem przypuszcza się, że zimy może nie będzie! Jeśli ktoś ma się ochotę w ten sposób pocieszyć, może zajrzeć TUTAJ!

Teraz jest przyzwoicie ciepło więc mam dobry humor i zamierzam to wykorzystać na wypadek, gdyby jednak zima mimo wszystko przyszła. Rzucam tu garść porad jak się przygotować na pojawienie się mrozu i śniegu oraz jak oswoić krótki dzień:

Więcej światła! 
actimed.com.pl
Wstajemy z łóżka - ciemno, wracamy do domu - ciemno, a nawet jeśli uda nam się w ciągu dnia pobyć trochę na dworze, to i tak słońce świeci 20 razy słabiej niż latem. Niedobór światła słonecznego w sezonie jesienno-zimowym może prowadzić do okresowej depresji, dlatego zaraz po obudzeniu zapalajmy jak najmocniejszą żarówkę, tak samo po powrocie do domu. Szkoda, że lampy przeciwdepresyjne są takie drogie (od 200 zł tutaj), raczej sobie w tym roku takiej nie zafunduję... Jak najwięcej czasu spędzajmy na dworze, kiedy jest jeszcze widno, w pracy róbmy sobie w miarę możliwości krótkie przerwy, żeby podejść do okna czy wyjść na słońce.


Dieta!
kobieta.onet.pl
Zużywamy więcej energii na ogrzanie ciała, więc trzeba tej dodatkowej energii dostarczyć sobie przez pożywienie. Jadajmy częściej produkty zawierające węglowodany (z mąki razowej, grochu, brązowego ryżu, fasoli czy kaszy), nienasycone kwasy tłuszczowe (ryby,olej, oliwa), codziennie ok. 10 chudego mięsa,  nie zapominajmy o gotowanych warzywach. Wspierajmy się produktami podnoszącymi odporność (cebula, czosnek, imbir, jeżówka, aloes, syrop z czarnego bzu, miód). Zachęcam do picia herbaty zielonej z dodatkiem świeżego imbiru czy soku malinowego


Ruch na świeżym powietrzu!
werandacountry.pl
Żeby się dotlenić i nałapać witaminy D, starajmy się codziennie spacerować min. 15 minut, nawet jeśli słońce jest za chmurami. Nie zapomnijmy zabezpieczyć twarzy natłuszczającym kremem ochronnym - zawierającym filtry!


Odpowiedni ubiór!



okazje.info.pl
A więc buty nieco za duże, żeby móc w nich poruszać palcami, rękawiczki, szalik czapka. Ubierajmy się na cebulkę.


Moc odpoczynku! 
astore.pl
Po dwóch nieprzespanych nocach organizm jest tak osłabiony jak po przeziębieniu, zrezygnujmy więc z oglądania telewizji do późna w nocy, jeślibyśmy mieli przez to nie przespać 8 godzin. Przed snem na wszelki wypadek lepiej zrezygnować z napojów z kofeiną i zbyt obfitej kolacji. Na jakość snu dobrze robi wywietrzenie sypialni.

Sauna! 
123rf.com
Kto może, niech korzysta - najlepiej raz w tygodniu. Pozbędziemy się toksyn i wzmocnimy odporność. Nie poleca się tej atrakcji dla cierpiących np. na nadciśnienie czy żylaki.

Proste przyjemności!
mówimyjak.pl
W grudniu możemy je znaleźć np. w dekoracji domu na Święta, śpiewaniu czy słuchania kolęd, przygotowywaniu pysznych potraw. Możemy urządzić sobie domowy festiwal klasycznych filmów czy przygotować paczki dla ubogich. Zbliża się koniec roku, zatem przypomnijmy sobie zadania, jakie wyznaczyliśmy rok temu, zróbmy nową listę.

Zimą cała przyroda odpoczywa, także i nasz organizm przygotowuje się do jej przetrwania, dlatego częściej mamy ochotę na pożywniejsze jedzenie, chętniej okrywamy się ciepłymi kocami i leżymy dłużej w naszym wygodnym, cieplutkim łóżku. Jednak praca jak zwykle wymaga od nas wydajności - niezależnie od pory roku. Żeby nadążyć, musimy dodać sobie energii, inaczej dotknie nas kryzys, a w efekcie przeziębienie i tym podobne "przyjemności". Tak więc trzymajcie się cieplutko i nie dajcie się zimie! Zresztą może ona w tym roku naprawdę schowa pazurki i będzie dla nas dobra?...

43 komentarze:

  1. Na Święta mogłoby trochę sypnąć, nie za dużo - cieniutka warstwa. Potem mogłaby być już wiosna ;D Ogólnie mam wrażenie, że jak leży śnieg, jest od razu jaśniej - chyba to przez to, że promienie się odbijają od śniegu ;) Zima byłaby bardzo fajną porą roku, gdyby dni stały się dłuższe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej choć trochę lubisz śnieg :) Faktycznie ciemność na dworze zniechęca do większej aktywności, nie ma się ochoty opuszczać przytulnego domu... Ale byle do marca!

      Usuń
  2. Nie ma czegoś takiego jak zła pogoda - do każdej można się odpowiednio przygotować i nastawić. Ciepłe ubranie to podstawa jeśli nie chce się niepotrzebnie marznąć - jest tyle różnych czapek czy szalików, że każdy znajdzie coś dla siebie. Zdrowo odżywiony organizm jest mniej podatny na niekorzystną pogodę, więc trzeba dbać o to, co wyląduje na naszych talerzach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się tak wydaje, tym bardziej, że narzekanie nic nie da. Są dwa rozsądne wyjścia: albo się przystosowuję, albo rozważam emigrację do ciepłych krajów :)

      Usuń
  3. Też nie lubię zimna i tej szarości. Życzę sobie również żeby zima nie przyszła. ALE ona zawsze przychodzi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku czepiam się zimy bardziej niż zwykle. Zauważyłam, że coś jest nie tak,kiedy komentując zimę na innych blogach, pisałam ponure komentarze. A to bez sensu, bo jak zauważyłaś - ona zawsze przychodzi, więc po co chodzić po świecie przez trzy miesiące z ustami w podkówkę?

      Usuń
  4. Za zimą nie tęsknię więc ta wiadomość brzmi dla mnie jak muzyka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, to bardzo dobra prognoza na nadchodzące miesiące, oby się sprawdziła. Wiadomo, że zaraz rozpoczną się płacze z drugiej strony - co zabije zarazki, jeśli nie będzie mrozu? Wszystkim się nie dogodzi.

      Usuń
    2. U mnie mróz tych zarazków nie zabił rok temu. Miałam przez całą zimę problemy z nerkami, później grypę N1H1, później Wielkanoc na wyjeździe do córki skończyła się zapaleniem płuc. W tym roku mnie bardzo cieszy taka zima, Może być tak co rok, nie obrażę się. :)) Cieszę się że podoba Ci się mój błyszczyk, dziś chwalę się pomadką od syrenki. :)

      Usuń
    3. A Wielkanoc, pamiętam, była biała! Ja jeśli choruję to zwykle wiosną, o ironio losu ;)

      Usuń
    4. Pewnie dlatego że organizm wiosną jest bardziej osłabiony. Na Wielkanoc jechałam do Wrocławia, do córki jeszcze zdrowa, wracałam za to trzęsąca się z gorączką. To był drugi nieudany wyjazd, pierwszy skończył się wycieczką karetką pogotowia po szpitalach prosto z galerii handlowej, kiedy dostałam kolki nerkowej. W tym roku mam nadzieję że już nie będzie takich niespodzianek. :)

      Usuń
    5. Oby się nie powtórzyły. Nie ma zdrowia - nie ma dobrej zabawy, a tego byśmy nie chciały :)

      Usuń
  5. Zima mogłaby trwać krótko..... trochę śniegu kilka dni i już. Nie lubię zimna ale uwielbiam jak leży śnieg.... jest w nim jakaś energia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg czasami potrafi wyglądać uroczo, nie można mu tego odmówić. Np. kiedy pada takimi ogromnymi płatkami, albo kiedy grubą warstwą leży na gałęziach. Wdzięcznie pozuje do zdjęć ;)

      Usuń
  6. Gaja to jest nas dwie. Ja też nie lubię nie cierpię zimy. Chociaż w tym roku, nie ma co narzekać. Mrozu nie zaznałam. Myślę że to ględzenie to nie nasza wina :). Taka aura po prostu, tak jak piszesz rano ciemno, wracasz do domu ciemno. Chociaż ja się dzisiaj przełamuję i idę na basen, właśnie po to żeby zrzędę z siebie wypędzić.

    pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, jeśli człowiek czegoś nie lubi, a musi to znosić, to nic dziwnego, że czasami malutka skarga się wypsknie. Polubić zimę? Raczej nie, ale mogę przestać ją zauważać, to potrafię jeśli się uprę!

      Usuń
  7. Ja akurat zimę zawsze lubiłam - przynajmniej na początku ;) Wczoraj zorganizowałam sobie w domu "zabiegi upiększająco-odprężające" więc i humor dobry się mnie trzyma ;) W ogóle staram się cieszyć z drobiazgów :) Jednak żeby było jeszcze lepiej, to wiem, że muszę kłaść się wcześniej spać, bo ostatnio trochę przeginam ;)
    Trzymaj się ciepło! :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja - trzeba znaleźć sposób na odwrócenie uwagi od tych drobnych niedogodności jakie niesie ze sobą zima. Dobrze, że grudzień zapowiada się jednak ciepły. Też mam od soboty akcję SEN. Nic wielkiego, po prostu ok. 22-giej jestem w łóżku, a wstaję 6-7. Oczywiście mam problem z uśnięciem, ale spróbuję się przyzwyczaić. Uważam, że to nic złego być sową, ale nie każdy może sobie na to pozwolić, choćby z powodu pracy :)

      Usuń
    2. Wszystko chyba jest kwestią przyzwyczajenia ;)

      Usuń
  8. Również nie lubię zimy. Dla mnie śnieg może padać w okresie świątecznym. Przed i po nie jest mile widziany. Jednak jak mam wybierać temperaturę to... Lubię jak zimą jest słonecznie, co oznacza minusowe temperatury. Jeśli jednak dzięki temu będzie więcej słońca, to może i być nawet -15 stopni. No i po mimo uroków zimy, to nie mogę doczekać się jej końca! Jest jeszcze inna sprawa. Jeśli Boże Narodzenie nie będzie białe, to na pewno biało będzie na Wielkanoc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie prognozy niestety bieli na Boże Narodzenie nie wróżą... Na Święta ostatecznie mógłby mały śnieżek spaść, wiem, że większość by się ucieszyła :) Słońce zimą to mróz - innego wyjścia nie ma, innymi słowy "albo rybki, albo akwarium" ;) Grunt to o siebie zadbać i dostarczyć sobie lepszych wrażeń niż te, które widać za oknem.

      Usuń
    2. Na zimę dobrze sprawdza się kuchnia węgierska. :)

      Usuń
    3. Nie znam dobrze tej kuchni, kojarzy mi się leczo, gulasz, kiełbasa węgierska i w ogóle smaki ostre...

      Usuń
  9. Gaja, zastosuję się do tych porad! :) Super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oczywiście, jak zwykle nad czymś pracuję - teraz wzięłam się za sen. 5,5 - 6 godzin zimą przestało mi wystarczać i stąd pewnie taka marudna się zrobiłam :)

      Usuń
  10. super , ja się cieszę z tej długoterminowej prognozy , bądź co bądź wolę jak jest cieplej , tylko żeby słońca było więcej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że zimą jak ciepło to raczej pochmurnie... Swoją drogą to nie wiem co ja mam z tym marznięciem od mrozu. Już wcześniej nawet uszy sobie zdążyłam odmrozić, na szczęście niegroźnie.

      Usuń
  11. Mam dokładnie to samo, nie lubię zimna, bo moje ręce i stopy marzną natychmiast.. Jak już temperatura spada poniżej 5 st C to jest mi już bardzo niefajnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zaczynam podejrzewać, że może to coś z układem krążenia... Wystarczy pół godziny na 5-stopniowym mrozie, a dotykam do ud i nie czuję tego dotyku, zupełnie jakbym miała protezy. I weź tu zimą się zachwycaj w takich warunkach!

      Usuń
    2. To na pewno jest coś z układem krążenia...
      Imbir trochę reguluje takie sprawy, zapraszam do przeczytania tego posta...
      http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/12/rozgrzewajacy-imbir-przepis-na-nalewke.html

      Usuń
    3. Od września jadłam imbir, tak po prostu po surowy, po plasterku i nawet odczuwałam jego rozgrzewające działanie, jednak kiedy temperatura sięgnęła niżej zera - przestał działać, aczkolwiek się nie zaziębiam. Nalewkę na pewno wypróbuję, to lepsze niż wcinać surowe plastry, które mają tak ostry smak, że oddech się zatrzymuje. Aczkolwiek myślałam, że jak nalewka to i spirytus...

      Usuń
  12. Ja tam lubię zimę i chcę śnieg! :) Najlepiej w pakiecie z mrozem, chce chodzić na łyżwy i cieszyć się zimą. Może mam inne podejście, bo nie pracuję tak jak Ty. Uczelnia jednak daje dużą swobodę, mam zajęcia popołudniami niektóre dni wolne. Więc nadal korzystam ze słońca. A no i lampa antydepresyjna mnie zaskoczyła nie słyszałam o takim wynalazku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę trochę, bo jak wreszcie będzie biało - Ty będziesz w swoim żywiole :)

      Usuń
  13. ja też nie lubię zimy,ale na Święta gdyby spadł śnieg byłoby bardziej nastrojowo.Ale w gruncie rzeczy taka pogoda jaka jest u mnie za oknem mi odpowiada.Ciepło i Słoneczko świeci ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że jednak nastrojowo nie będzie... Ale też nie mam wątpliwości, że zima jeszcze się pojawi ze swoim -30, dlatego zbieram receptury na rozgrzewające mikstury. No i "kalesony" też już mam ;)

      Usuń
  14. obrazki i teksty idealnie dopasowane ;) Eee tam zima jeszcze przyjdzie i będziemy mieli jej dość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W lutym zawsze dowala tak będzie i tym razem. Zawsze można śladem niektórych mieszkać na dwa domy. Pierwszy tutaj, a drugi powiedzmy w...Australii?

      Usuń
  15. to nie jest najgorsze, bo wiadomo, ż trzeba jakoś je dowieźć do domu. ale to co się z karpiami dzieje wcześniej... o zgrozo!

    ah.. zima jest straszna!
    ciekawe i przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba zaczynam skutki braku światła odczuwać, od poniedziałku chodzę jak zombi, 8 godzin snu przestało mi wystarczać :( Jeszcze tylko piątek i rozpoczynam odsypianie! A można też przyjść po rybkę z wiaderkiem.

      Usuń
  16. tegorocznej zimy - jak dotąd - nie widać.
    tylko raz ubrałam kozaki - więc co to za zima ;-)
    a jestem ciepłolubem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus całej sytuacji jest taki, że jeden ciepły miesiąc mamy do przodu :) A po nowym roku zwykle mam więcej energii do działania i do zmian.

      Usuń
  17. zimy bardzo nie lubię, spada moja witalność i nastrój, obecnie mamy bardziej jesień niż zimę, przynajmniej u mnie temperatura jest powyżej 0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie, ku rozpaczy niektórych, zostanie tak na święta, ale ja się z tego cieszę.

      Usuń