poniedziałek, 25 listopada 2013

Suchy szampon - pomaga czy szkodzi? Przekonaj się sam

Moja skóra na głowie to prawdziwe utrapienie, nie zawsze było aż tak źle, ale od pięciu lat jej stan ciągle się pogarszał. Obecnie nie mogę farbować włosów zwykłymi farbami, myć pierwszym lepszym szamponem. Prawdopodobnie jest to uczulenie, do alergologa zarejestrowałam się dopiero w ubiegłym tygodniu i mam wyznaczoną wizytę - uwaga - na 23 stycznia 2014 r.

Mniejsza o szczegóły tej historii, cieszę się, że udało mi się w końcu znaleźć sposób na farbowanie, który na szczęście się sprawdza, bo już pojawiają mi się siwe włosy. Jest to henna KHADI.

Henna ładnie utrzymuje się na moich delikatnych włosach o dość wysokiej, myślę, porowatości, jednak każde dodatkowe mycie powoduje utratę koloru, a ponadto, każdy szampon jakiego do tej pory używałam, mniej lub bardziej podrażniał  mi skalp. Właśnie między innymi dla takich wrażliwców jak ja, przydaje się suchy szampon, który dziwnym trafem nie drażni mojej skóry, chociaż na forach dyskusyjnych dużo osób skarży się na dyskomfort po jego użyciu. 

Suchy szampon stosuję w niewielkiej ilości rano, drugiego dnia po umyciu zwykłym szamponem, kiedy włosy nie są jeszcze przetłuszczone, a jedynie lekko przyklapnięte. Jest to naprawdę kilka krótkich "psiknięć" na grzywkę i nad uszami. Dzięki temu włosy znowu robią się świeże i puszyste, dodatkowo ładnie się układają. Następnego dnia zwykle nadają się jeszcze do kucyka, czy innej upinanej fryzury, ewentualne jeszcze raz lekko spryskuję grzywkę. Tym sposobem zyskuję dodatkowo jeden dzień bez mycia, a w miesiącu tych myć wychodzi zdecydowanie mniej. I tak rzadziej głowy nie mogłabym myć, bo zalegająca wydzielina gruczołów łojowych jest doskonałą pożywką dla drożdżaków i bakterii obecnych na skórze, co również podrażnia i może sprzyjać pojawianiu się np. łupieżu.

Zdjęcia pokazujące sposób użycia suchego szamponu Klorane (fot. mat. pras. Klorane)

Z mojego doświadczenia wynika, że stosując suchy szampon, nie powinno się dopuszczać do znacznego przetłuszczenia włosów, a spryskiwać nim włosy tylko lekko nieświeże. Należy również przed użyciem dokładnie wstrząsnąć pojemnik z jego zawartością, a włosy spryskiwać z odległości 20 - 30 cm, tuż u ich nasady. Kosmetyk pozostawiamy na głowie około 5 minut, po ich upływie wmasowujemy resztki pudru we włosy, a w razie potrzeby starannie wyczesujemy.

Kiedy jeszcze suchy szampon może być pomocny? Oto przykłady:
  1. Właśnie skończyliśmy ćwiczyć. Zamiast od razu myć głowę, możemy zaoszczędzić czas i szybciej wyjść z siłowni, tymczasowo włosy traktując suchym szamponem.
  2. Niezależnie od tego, czy nasze włosy są tłuste czy też nie, możemy użyć kosmetyku jedynie na grzywce, która często ma tendencję do szybszego przetłuszczania niż reszta włosów.
  3. Warto go mieć ze sobą w ciągu dnia, aby poprawić fryzurę. Styliści fryzur traktują go także jako środek unoszący włosy od nasady i dodający im objętości. Po jego użyciu wydają się bardziej gęste, są puszyste, miękkie i łatwiej się układają.
  4. Możemy go używać w kryzysowych sytuacjach: w podróży, w szpitalu, przed ważnym wystąpieniem lub wówczas, gdy nie jesteśmy w stanie zadbać o fryzurę w tradycyjny sposób.
Suchy szampon ma też swoje wady i rzesze przeciwników, których rozczarował tak bardzo, że nie myślą o jego ponownym zakupie. Myślę, że część z niżej wymienionych minusów tego kosmetyków, to sprawa indywidualnych uwarunkowań, świadczą o tym chociażby zupełnie sprzeczne opinie o tym samym produkcie. Zatem minusy , jakie mogą wystąpić podczas używania suchego szamponu:
  1. Nie zaleca się używania tego kosmetyku osobom z bardzo zniszczonymi bądź przesuszonymi włosami, by nie spotęgować tego zjawiska.
  2. Używając go zbyt często możemy podrażnić skórę głowy i doprowadzić do łupieżu lub nadwrażliwości tej części ciała. Dotyczy to głównie osób z wrażliwym skalpem lub tendencją do alergii. Podczas używania powinniśmy obserwować reakcje swego ciała po użyciu kosmetyku.
  3. Jeśli suchy szampon stosujemy też na długości włosów możemy je łatwo przesuszyć.
  4. Producent obiecuje jeden dodatkowy dzień świeżości, a bywa tak, że szampon działa co najwyżej kilka godzin (dlatego lepiej nie czekać z jego stosowaniem do przetłuszczenia włosów.
  5. Na opakowaniu czasem widniej informacja o dużej liczbie aplikacji (ok. 30), co często w praktyce zupełnie mija się z prawdą. W związku z szybkim zużywaniem się produktu, cena wydaje się zbyt wysoka!
  6. Na ciemnych włosach może pozostawiać nalot, którego trudno się pozbyć. 
  7. Po użyciu większej ilości włosy mogą wyglądać na matowe, suche i bez życia.
  8. Niektóre produkty mają nieprzyjemny, duszący zapach.
Stosuję ten kosmetyk od półtora roku. Niżej prezentuję zdjęcia suchych szamponów, które zużyłam od sierpnia br. do chwili obecnej:

 

Większość szamponów nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jednak muszę powiedzieć, że w moim przypadku Timotei bardzo przesuszał mi włosy, natomiast stosowanie pudru Babydream okazało się zupełnym niewypałem, choć pomysł ten zaczerpnęłam od innej blogerki, u której puder doskonale się sprawdzał! Choćby na tym przykładzie widać, jak subiektywnie skrajne mogą być nasze odczucia dotyczącej tego samego produktu. W tym roku, w jednym ze zwykłych paryskich marketów, kupiłam suchy szampon Ultra Doux z cytryną, jak dla mnie wydał się idealny. Niestety, w Polsce nie mogę go namierzyć, szkoda...

Kolejnym produktem, który wkrótce zakupię będzie Szampon suchy Batiste. Nie wiem, jak to się mogło stać, że go do tej pory nie miałam! Ten właśnie szampon zbiera najwięcej pozytywnych opinii od użytkowników. Podoba mi się też, że ma tyle praktycznych i ciekawych linii: Light&Blond - dla blondynek, Medium&Brunette - dla szatynek, Dark&Brown - dla brunetek, XXL - nadający maksymalną objętość. Oraz linie zapachowe: Lace, Blush, Cherry, Tropical, Fresh, Original. Już jestem ciekawa, jak te szampony sprawdzą się na moich włosach :)

pinger.pl

Zagłębiając się w temat, spotykałam się też ze stwierdzeniami typu, że trzeba się myć, a nie stosować uniki od mydła i wody. Widocznie dla niektórych suchy szampon kojarzy się wciąż z brakiem higieny. Właśnie te opinie najbardziej mnie poruszyły (bo sama na nim jadę he he he) i zmotywowały do napisania tej notki. Jeśli zaliczacie się do grona nieufnych, to mam nadzieję, że po jej przeczytaniu, spojrzycie na ten kosmetyk z zaciekawieniem, bo odpowiednio zastosowany, naprawdę może okazać się przydatny.


42 komentarze:

  1. Gaju . . . a skąd Ty wiesz, że ja trzy dni temu zrobiłam sobie mój pierwszy w życiu suchy szampon do głowy ??? Ponieważ musiałam szybko wyjść na bardzo zimne powietrze, więc nie ryzykowałam wyjścia z umytymi wilgotnymi włosami. Zmieszałam to, co akurat miałam pod ręką : odrobinę kakao i mąki ziemniaczanej i wsypałam do małej solniczki, by łatwiej aplikować Efekt był zadowalający, jednak tego typu szampon należy zmyć koniecznie wieczorem, bo raczej nikt nie chce mieć kakaowej poduszki ;) Może sprawię sobie taki gotowy suchy szampon. Zimą może się przydać. Latem takich problemów nie mamy, bo wychodząc z mokrą głową nie robimy sobie szkody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dodatkiem kakao to taka wersja do ciemnych włosów pewnie ;) Wspominałam wyżej, że próbowałam poprawiać sobie wygląd włosów za pomocą pudru, ale trudno się to dozowało i zawsze nadmiar pudru osiadał mi na skórze, powodując koszmarne swędzenie. A mąka ziemniaczana to przecież suchy szampon naszych babć :)

      Usuń
  2. Kupiłam raz suchy szampon z pokrzywy w aptece. Stwierdziłam, że taki z apteki będzie lepszy. Jednak masakra. Strasznie mi przesuszył włosy. A kupiłam go dlatego, że głowę muszę myć co dziennie i męczyło mnie to. Jednakże, teraz wolę umyć je normalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam tak z Timotei, co prawda włosy po nim były rzeczywiście bez grama sebum, ale tak suche, że aż szorstkie, jak włosy lalki. Nie wszystkie szampony tak ostro działają, jednak na wszelki wypadek staram się nie spryskiwać nimi włosów na całej długości, tylko skupiam się na nasadzie, gdzie są najbardziej nieświeże.

      Usuń
  3. A ja nie miałam nigdy i zastanawiałam się zawsze jak to działa, że szampon i suchy - zupełnie mi nie pasuje. Ale faktycznie, w tych sytuacjach co piszesz - może się sprawdzić .A na zimę tym bardziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, np. ja chętnie wydłużam sobie ten czas bez mycia głowy o 1 dzień. Zresztą stosowanie szamponu naprawdę daje efekt tylko wtedy, kiedy włosy nie są jeszcze przetłuszczone, a tylko lekko nieświeże. Cudów nie ma, ale to już coś :)

      Usuń
  4. ja jeszcze nie stosowałam, a więc nie wiem jak to z tym jest :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym bądź razie stosowanie tego kosmetyku dla mnie nie jest tak wielkim koszmarem, jak niektórzy twierdzą :) Nawet gdybym nie miała swojego wrażliwego na farby i szampony skalpu, to pewnie i tak bym go używała w razie do poprawy wyglądu włosów. Zastosowany z umiarem powoduje, że faktyczne włosy lepiej się układają.

      Usuń
  5. Nie stosowałam nigdy suchego szamponu, bo mam ciemne włosy, więc obawiam się, że mogą mi zostać miejscami jasne plamy. Chociaż moje włosy długo suszą się, więc to byłaby dobra alternatywna dla nich na kryzysowe dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ciemne, znów to samo jest ważne: jeśli pasma nie będą tłuste to szampon ładnie się wyczesuje. A wyczesywanie rozpoczynam nie szybciej, niż po upływie 2-3 min. Zawsze można spróbować jeśli zobaczysz w Rossmanie szampon w promocji. U mnie, w listopadzie kupowałam Isanę po 5,90 :)

      Usuń
  6. Nie farbuję włosów póki co w żaden sposób, więc na tym się nie znam.
    Szamponu suchego też nie używałam, ale jest to na pewno fajny sposób na odświeżenie w podróży - tak jak zauważyłaś. :) Jednak mam ciemniejsze włosy i nie wiem czy to byłby dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz jaką miałam jazdę z tym farbowaniem? Tak się uczuliłam, że na pogotowiu z opuchniętą głową wylądowałam. W ogóle mam ten skalp specyficzny ;(

      Usuń
  7. Nigdy nie stosowała, chociaż przydałby się zwłaszcza teraz. Ja myję głowę rano i jak zaśpię to ratuje mnie kitka.
    A co do poratowania skalpu:) u blogerek przeczytałam o kozieradce, podobno czyni cuda :). Poluję w aptekach, ale bezskutecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę się zainteresować, coś tam wcześniej słyszałam, ale nie badałam tematu. Przyznaję, że to moje uczulenie jest kłopotliwe, dobrze, że chociaż z henną na razie wypaliło. Pomagają też trochę różne wcierki na bazie oleju kokosowego, łopianowego, ale muszę je wcierać przed każdym myciem.

      Usuń
  8. Nigdy nie stosowałam suchego szamponu, wolę chyba tradycyjny szampon, aczkolwiek może kiedyś spróbuję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go odkryłam, bo jak to mówią, potrzeba matką wynalazków :) Może kiedyś się skusisz? Pomyśl tylko, taki batiste z całą gamą zapachów...

      Usuń
    2. Zobaczymy! ;) Może kiedyś i ja będę mieć potrzebę na szybko umyć włosy suchym szamponem? :D

      Usuń
  9. miałam kilka batiste był najlepszy

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak podejrzewałam! Pewnie po jego użyciu nie widać pudru na włosach, skoro ma wersje na różne ich kolory.

      Usuń
  10. Batiste jeszcze nie miałam, też chętnie wypróbuję. :) Miałam za to Rene Futerer, świetnie się sprawdza na moich włosach. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też tych sklepów jest mnóstwo że nie nadążam. ;)

      Usuń
    2. Nigdy o Rene nie słyszałam - ty zawsze wynajdziesz coś nowego :) Już sprawdzam!

      Usuń
    3. Gaju, te kosmetyki są już od dawna, dawna temu. :)) Miło mi również zauważyć że dołączyłaś do grona top gaduł u mnie. :))

      Usuń
    4. :) Ja po prostu chyba trochę nie nadążam jeśli chodzi o kosmetyki i nie ukrywam, że podszkoliłam się trochę czytając takie blogi jak Twój.

      Usuń
  11. nigdy nie próbowałam i mam pewne obiekcje, ale w sumie piszesz o nim tak poztywnie:) na pewno przedałby mi się dla odmiany przed siłownią, jak nie chce mi się specjalnie myć włosów, bo po i tak muszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam szamonu syoss. Bardzo dobrze się sprawdza. Natomiast Timotei u mnie fatalnie sie sprawdzil.. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Timotei - odniosłyśmy podobne wrażenie. Syoss jest w porządku, też ma kilka wersji, ja kiedyś niepotrzebnie kupiłam tę do tłustych i też przesuszyła mi włosy.

      Usuń
  13. suchego szamponu jeszcze nie testowałam =) obserwuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie widzę, że większość osób nie używała :)

      Usuń
  14. Ja używam suchego sampony ponieważ mam długie włosy. Na drugi dzień po umyciu nie sa jeszcze przetłuszczone ale nie wygladają juz idealnie. Dla mnie to rewelacyjne rozwiązanie. Mi się ze skórą głowy nic nie dzieje:) może obserwacja? www.femmfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, długie włosy często na drugi dzień są nieświeże u nasady, a reszta nie wymaga codziennego mycia. Kolejny przypadek, kiedy ten kosmetyk ułatwia życie :)

      Usuń
  15. Olejki to też dobry kosmetyk, nie masz co się obawiać, no chyba że chcesz wprowadzić jeszcze jakieś składniki. :) Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gaju, bardzo dawno mnie tu nie było. Widzę mnóstwo pozytywnych zmian, począwszy od ciepłych i radosnych kolorów szablonu, przez ogromną liczbę notatek. Wygląda na to, że już się całkiem zadomowiłaś w blogosferze, a pisanie i dzielenie się z innymi daje Ci sporo satysfakcji.


    Sama osobiście stosowałam tylko suchy szampon Isana - może kilka razy w życiu. Za każdym razem moje włosy po ok. godzinie od jego zastosowania wyglądały tak jakbym nie była ich co najmniej miesiąc, dlatego na stałe wyrzuciłam ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie pierwszej części - to prawda, świetnie się tu czuję i nawet, kiedy czasami piszę kosztem snu, to i tak nie stanowi to dla mnie uciążliwości. To chyba o czymś świadczy :) Co do szamponu, to też tak mi się zdarzało, kiedy stosowałam go na zbyt nieświeże włosy. Niestety - tradycyjnego mycia nie zastępuje i może jedynie podreperować prezentację naszej lekko oklapniętej fryzury.

      Usuń
  17. Nigdy nie próbowałam suchego szamponu ale mam zamiar wypróbować go bo słyszę o nim podzielone opinie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kosmetyk ma rzeczywiście bardzo biegunowe opinie, ale prawda jak zwykle leży pośrodku :)

      Usuń
  18. jak dla mnie suchy szampon tylko w awaryjnych sytuacjach : )

    OdpowiedzUsuń
  19. ja używam suchego szamponu z Isany, nawet zaraz po umyciu włosów ;) nie mam wtedy tak przyklapniętej grzywki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, włosy lepiej się po nim układają :)

      Usuń