wtorek, 8 października 2013

Piękna twarz


doktor.pl
Jeśli się mylę, to mnie poprawcie: prawie każdy chce mieć piękną twarz. Wyjątkiem są ludzie, których głowę zaprzątają poważne problemy, np. zdrowotne, wtedy dbanie o urodę z konieczności może zejść na dalszy plan.

A piękno niejedno ma imię, dlatego zdecydowana większość z nas, przy odrobinie poświęcenia, może nim promieniować. Da się zauważyć, że nieraz dziewczyna o idealnych rysach twarzy zrobi mniejsze wrażenie na otoczeniu niż sympatyczna pieguska o roześmianych oczach. Dla mnie oznacza to, że każdy ma swoją szansę na piękną twarz.

Na blogach kosmetycznych znajdziemy mnóstwo propozycji dobrych, naturalnych kosmetyków, które zadbają o naszą cerę, upiększą ją i dodatkowo skorygują owal twarzy. Ale łatwo możemy się przekonać, że kosmetyki to nie wszystko. Jest coś więcej, za co nic nie zapłacimy, a jest równie skuteczne.
Jest to po pierwsze - dbanie o mięśnie twarzy.

Kiedy regularnie wykonujemy ulubione ćwiczenia, nasza twarz wyraźnie młodnieje, bo dobrze wyćwiczone mięśnie zapobiegają obwisaniu policzków, tworzeniu drugiej brody. Zmniejszają się też worki pod oczami i opadające powieki. Usta stają się bardziej wyraziste i wypukłe.

Moje ulubione ćwiczenia na mięśnie twarzy to:
  • wymawianie z przesadną dokładnością liter a o e u i jakby były jednym wyrazem,
  • wydymanie policzków, można przepuszczać powietrze z jednego policzka do drugiego,
  • robienie ustami "ryjka" - to przyzwyczaiłam się ćwiczyć w wolnych chwilach, kiedy nikt mnie nie obserwuję, naprawdę poprawia wygląd ust.

Prawda, że "ryjek"? 
  • ułożenie palców wskazujących pod brwiami (wręcz podniesienie brwi palcami) i jednoczesne zamykanie oczu, staramy się domknąć powieki do końca i wytrzymać 3-5 sekund, dobrze robi na opadające powieki i ogólnie na mięśnie oczu,
  • naprzemienne, energiczne zamykanie oczu (wręcz zaciskanie) i ich szerokie otwieranie, zalecany czas ćwiczenia to 30 sekund, wzmacniając mięśnie oczu również wpływa na poprawę stanu opadającej powieki.
Ponieważ opadające powieki to też mój problem, mogę stwierdzić, że dwa powyższe ćwiczenia, wykonywane systematycznie, skutecznie "otwierają" oczy. Jednak bez codziennej pracy nie oczekujcie efektów, natomiast przy regularnych ćwiczeniach, już po dwóch tygodniach da się zauważyć poprawę wyglądu naszej twarzy. Zaprezentowałam tu jedynie ćwiczenia, które lubię i wykonuję z widocznym skutkiem. Większy wachlarz ćwiczeń zainteresowani mogą odnaleźć chociażby w książkach np. "20 ćwiczeń zapobiegania zmarszczkom i starzeniu się twarzy" Benity Cantieni, można ją kupić np. na allegro (w księgarniach nie znalazłam) czy "Sekret młodości facefitness" Patrycji Kondrackiej - do zamówienia na www.facefitness.pl (37 zł +4 zł przesyłka).

Oprócz gimnastyki twarzy, inną ważną przysługą, jaką możemy sobie wyświadczyć jest spoglądanie na swoje odbicie w lustrze z miłością i akceptacją. Postarajmy się o szczere uczucia, a nasza buzia z dnia na dzień wyda nam się ładniejsza. Dla wzmocnienia emocji warto też powiedzieć przy tym kilka miłych słów pod swoim adresem. Nie wiem na jakiej zasadzie to działa, ale działa! Może często powtarzane myśli sprawiają, że po pewnym czasie uwierzymy w to, że jesteśmy takie ładne i udane, a wiara, jak wiadomo, góry przenosi...


Zachęcam też, do przyjrzenia się emocjom, jakie w sobie nosimy. One zawsze w większym lub mniejszym stopniu malują się na naszej twarzy. Nawet mistrzowski makijaż nie zamaskuje poczucia beznadziejności czy złości, z kolei miłość, radość i spokój rozjaśnią i upiększą buzię nawet "szarej myszki". 
To wszystko jest zupełnie za darmo - dla nas, znajdźmy tylko kilka chwil każdego dnia, choćby podczas wieczornego pobytu w łazience i spróbujmy. 



23 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis. Masz rację, osoba szcześliwa i radosna przy poznaniu otrzymuje +100 punktów do sympatii, bez względu na urodę wrodzoną. Poza tym na naszej twarzy widać zmeczenie i przygnębienie, dlatego warto te emocje eliminować i wysypiać się. Szczęśliwi ludzie którzy dodatkowo nie palą papierosów opóźniają proces starzenia. Podałaś też fajne ćwiczenia. Słyszałam o nich i również o masazu twarzy. Warto w to inwestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy inwestować czasowo. :)

      Usuń
    2. Chyba, że czas to pieniądz ;) A co do tych sposobów (również tych, które dodajesz), to zauważyłam, że lepiej się u mnie sprawdzają, niż smarowanie się drogim kremem.

      Usuń
  2. Te ćwiczenia przypominają mi moją codzienną rozmowę z moją półtoraroczną chrześnicą. Robi się do dziecka rożne głupie miny, mówi się do niego "gugu", "gaga" itd ^^
    Ogólnie dużo twarzy daje uśmiech. Trzeba się uśmiechać często i śmiać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, uśmiech to jest to i wcale nie zamierzam przejmować się ostrzeżeniami przed zmarszczkami, które rzekomo od tego powstają :))

      Usuń
  3. Czasem turdno być radosnym na co dzień...fakt emocje jakie nosimy w sobie od razu widać na naszej twarzy..ja staram sie być pogodna..nie zawsze wychodzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem coś o tym, ale najważniejsze, że nie przestajemy się starać!

      Usuń
  4. Genialna jesteś, ubawiłaś mnie, ale też dałaś do myślenia tym postem :) Na pewno poćwiczę twarz :)
    Uważam, że piękno nosimy w środku i najczęściej ujawniamy je - tak jak napisałaś - w emocjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tym moim ryjkiem ;) Poważnie się zastanawiałam nad usunięciem tego zdjęcia ale dystans do siebie zwyciężył i postanowiłam zachować je jako ewentualny przykład dla zainteresowanych xD

      Usuń
  5. Właśnie siedze 12ą godzine w pracy.... moja twarz wygląda jak siedem nieszcześć, choć jeszcze jakieś 6 godzin temu byłam całkiem niezłą laską ... wypróbowałam Twoje ćwiczenia, uśmiałam się co nie miara....od razu mi lepiej :) dziękuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to słyszeć :) A swoją drogą 12 godzin w pracy... Kiedy muszę pracować w nadliczbowych i wracam do domu po 10-12 godzinach to już nic mi się nie chce.

      Usuń
  6. ja wykonuje czasem cwiczenia na twarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie napisałaś, czy zauważyłaś ich skuteczność ...

      Usuń
    2. Wiesz nie zauwazylam bo nie mam jeszcze zmarszczek w tym miejscu, mianowicie chodzi o taka zmarszczke od usmiechania obok ust. mianowicie to stad je wzielam http://www.youtube.com/watch?v=NuUwjV_A8AE :)

      ja zawsze raczej robiłam dobre zdjęcia choć miałam zwykłą cyfrówkę dlatego teraz to kwestia poznania nowych możliwości:)

      Usuń
    3. Coś czuję, że do fotografii potrzebna jest tzw. ISKRA BOŻA. Dzięki za odpowiedź. Ja też nie widzę u siebie dużych zmarszczek, co najwyżej drobne kurze łapki, ale moje ćwiczenia głównie dedykuję opadającej powiece i ustom. Słyszałam gdzieś, że lepiej o nie zadbać zawczasu - ale faktycznie wydają się pełniejsze. I w ogóle - to tak jak z ogólnymi ćwiczeniami.

      Usuń
  7. heheh ryjek to ja robię czasami mimowolnie; p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zauważyłaś jak Kora robi ryjek w Must be the music? Może też ćwiczy ;)

      Usuń
  8. Fajne ćwiczenia, takie proste, które można robić wszędzie i w każdej chwili ;) A jak przynoszą efekty to już w ogóle świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  9. U siebie widzę poprawę np. jeśli chodzi o powieki, których opadanie było moją zmorą. I usta - wyglądają na pełniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, koniecznie muszę spróbować te ćwiczenia w szczególności na opadająca powieka , mam problem.
    No myślę , że "ruch samolotów" dobrze wpłynie jak zobaczysz ilość samolotów latających porównując ilość katastrof- znikoma. Ja jeszcze nie latałam i mam trochę strach ale to zapewne tylko na pierwszy raz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jeszcze nie latałam, właśnie z powodu irracjonalnego strachu. Moja rodzinka ma mnie przez to serdecznie dosyć, przecież tegoroczne plany wakacyjnie musiały zostać zmienione właśnie przeze mnie :(

      Usuń
  11. Ćwiczę systematycznie od 5 tygodni z książką P. Patrycji Kondrackiej. Nie są to ćwiczenia trudne i uciążliwe, potrzeba systematyczności i efekty przerosły moje oczekiwania. Podchodziłam do nich dosyć sceptycznie, ale już po 4 tygodniach zauważyłam (a potwierdziła to moja córka która nie widziała mnie przez ten czas) podniesione policzki i nie do wiary ale urosły mi dwa piękne zaokrąglone "pysie" szczególnie widoczne przy uśmiechu. Policzki a na nich mi najbardziej zależało są twarde i jędrne, także linia brody jest wysmuklona i mniejsze są chomiki. Trochę drażnia mnie zmarszczki pod oczami, ale dalej pracuję i się nie zrażam. Kiedyś miałam zrobione w policzkach wypełnienie kwasem hialuronowym, ale efekt nie dość że jest b. krótkotrwały to zabieg kosztowny. Namawiam wszystkie panie do poświęcenia czasu (15 min.) na ćwiczenia efekt jest super i podkręca do dalszej pracy. Na zakończenie ćwiczeń robię też na noc masaż olejkami (arganowy, opuncja fig., z kiełków pszenicy itp), zastąpiły mi z powodzeniem krem.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prawie dwóch latach od napisania posta, wykonuję ciągle jedno ćwiczenie - ryjek. Uważam, że jest genialne, naprawdę uwypukla usta, wyglądają na pełne i młode. Tak się do ryjka przyzwyczaiłam, że już odruchowo go wykonuję, kiedy nikt nie patrzy ;-) Też używam olejów (aktualnie różany) zamiast kremów, nie stale, ale bardzo często. Czasami skuszę sie na krem, który mnie zaciekawi.

      Usuń