piątek, 11 października 2013

Kropla drąży skałę

Część moich zbiorów złotych myśli

Od zawsze miałam manię kupowania kalendarzy i książek typu "myśli na każdy dzień". Spasowałam dopiero wtedy, kiedy zauważyłam, że każda kolejna, kupiona przeze mnie książka w zasadzie powiela już myśli zawarte w poprzednich - jednym słowem odkryłam po swojemu, że wszystko już było. Nie mniej jednak, kiedy wybieram kalendarz na kolejny rok, to taki, który codziennie  dałby mi od rana pozytywne nastawienie do życia. W tym roku jest to Kalendarz 2013 Beaty Pawlikowskiej. Jest prawie idealny - prawie, bo Beata nie umieściła w nim imienin, co trochę utrudnia mi życie...

Kiedy rano sprawdzam, co miłego mnie czeka danego dnia, to od razu wpada mi w oko np. 10 października: "Ćwiczę wyobraźnię. Kto powiedział, że migdały muszą być niebieskie? Dzisiaj marzę o pomarańczowych migdałach i o złocistej rybie, która spełnia moje marzenia". I to jest właśnie ta kropla, która dzień po dniu przesącza się przez moje myśli, zmieniając je niepostrzeżenie na jasne i radosne. Jeśli będziemy codziennie, przez miesiąc, dwa miesiące, rok zaczynali dzień od pozytywnej myśli, to nawet się nie spostrzeżemy, kiedy nasze ciało zacznie żywo reagować w zetknięciu z myślą zatrutą złością, nienawiścią czy strachem. 

Jakiś czas temu, kiedy oberwałam od życia kolejnego, bolesnego kopniaka, zadałam sobie pytanie nasączone niezrozumieniem i pretensjami do całego świata: dlaczego mnie to spotyka, przecież przeczytałam tyle mądrych książek i wiem już wszystko?! Znam zasady - więc dlaczego? Teraz myślę, a nawet ośmielę się powiedzieć, że już znam odpowiedź. Nie o to chodzi, żeby coś przeczytać i rzucić w kąt. Chodzi o codzienne, nieustające wpuszczanie do swojego umysłu dobrych treści, pilnowanie każdego słowa, które powstaje w głowie i nie pozwalanie sobie na brak kontroli. Bo pomimo, że wszyscy doskonale znamy teorię pozytywnego myślenia, to rezygnując z systematycznej pracy nad sobą, łatwo wpadamy w kolejną pułapkę -  przez działanie zgodne z naszymi nawykami. Wystarczy jedno większe zmartwienie, i znów zaczynamy się wściekać i narzekać na bezsensowne i trudne życie - zapominając, że także ta chwila słabości ma moc kreowania i wpływa na kształt naszych kolejnych dni. 

fotoz.pl


"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz często padając" - Owidiusz.
Każda myśl, jest przysłowiową kroplą drążącą skałę naszego umysłu. 
Tak więc, dawkujmy codziennie pozytywne zapiski ludzi, którzy odnieśli sukces, aż staną się naszym sposobem myślenia.
Powodzenia!


24 komentarze:

  1. Uwielbiam kalendarze :) co roku je miałam. Dopiero w tym roku przestawiłam się na komórkę, ale ona już nie ma takiego uroku...niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram! Zawsze wybieram je ze szczególną przyjemnością i uważnością. Liczą się detale, nigdy nie kupuję kalendarzy byle jakich czy typowych, bezbarwnych terminarzy.


      Usuń
  2. ja tez lubie takie ksiazki, sama mam kilka takich w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Część moich ma wpisy na każdy dzień roku i zawsze dobrze się bawię zaglądając do nich systematycznie. Czasami zawierają wpisy typu: nazbieraj kasztanów, ale zawsze inspirują i poprawiają nastawienie do życia.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki Beaty Pawilikowskiej posiadam aktualnie dwie :) Bardzo mi się spodobały. I bardzo lubię czytać książki o pozytywnym nastawieniu. Jedna z moich ulubionych -"Potęga podświadomości" Joseph Murphy, polecam jeśli nie czytałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet mam w swojej biblioteczce, i mam jeszcze "Nieskończone źródło twojej mocy" tego autora, ale to już w zasadzie mielenie tego samego w podobny sposób.

      Usuń
  5. Moja droga! Poproś swojego konsultanta o próbkę wody Eclat weekend a gdybyś nie miała takiego kontaktu to napisz do mnie- mogę wysłać Ci próbkę tej wody. A może chciałąbyś kupować kosmetyki 23% taniej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za podpowiedź, aż mi głupio, że sama na to nie wpadłam. Ale też z moją konsultantką jest taka sytuacja, że nigdy jej nie widziałam, bo pośredniczy w zakupach jej synowa, a to nie stwarza optymalnych warunków do zakupów.

      Usuń
    2. Rozumiem:) a skoro robisz duże zakupy w oriflame to może warto samej sie tym zająć?:) od poniedziałku rusza nowy katalog, wspaniałe nagrody dla nowych konsultantów a przede wszystkim masz produkty tańsze dla siebie o 23% a polecająć innym zarabiasz na tym:) zastanów się, chętnie opowiem Ci o możliwościach:)

      Usuń
    3. Myślę że warto spróbować, ja jak zaczynałąm też miałam mnóstwo obaw a teraz bez problemu udaje mi sie wysyłać duże zamówienia i to bez "namawiania"bardzo nie lubię tego słowa. Pokazuje ludziom jak moga zaoszczędzić na kosmetykach albo mieć je za darmo. Oriflame ma bardzo dobre produkty w swojej ofercie i gdy ktoś raz je wypróbuję nie będzie chciał zamieniać je na żadne inne. A od poniedziałku rusza nowy katalog i nowy program witam zobacz jakie nagrody możesz zdobyć: https://poland.secure.oriflame.com/Newsletter/C15/witamy_c15.pdf a to wszystko przy wpisowym za 1zł. Chyba warto spróbować?:)

      Usuń
  6. Uwielbiam takie złote myśli, a jak jakaś bardzo spodoba mi się, co ciągle chodzi za mną. A jak jest krótka to i szybko zapamiętuję ją (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze miesiąc i zaczną pokazywać się w większym asortymencie kalendarze na 2014 r. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również uwielbiam złote myśli :) chociaż przeważnie ograniczałam się do internetu ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też ostatnio internet walczy z tradycyjną książką... Robię wszystko co w mojej mocy żeby książka nie została pokonana :/

      Usuń
  9. Lubię poczytać sobie jakieś motywujące złote myśli, kiedy zaczynam wątpić w moje możliwości :) Pomaga :D
    Pozdrawiam, a jeżeli lubisz poczytać dobrą książkę, to zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że pomaga. Jak wspomniałam w poście, od dawna zaglądam do nich codziennie i między innymi dzięki temu poukładałam sobie swoje małe dramaty.

      Usuń
  10. musze zainwestować w taki kalendarzyk ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też niedługo rozpocznę polowania na kalendarz 2014 :) i cieszę się z tego jak dziecko.

      Usuń
  11. niedługo zrobię posta o top produktach z ziaji mam nadzieję, że znajdziesz coś dla siebie, bo mają parę naprawdę świetnych kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja lubię kupować kalendarze i je mieć, ale potem nic z nimi nie robię :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet do swojego planowania nie używasz? Ja chyba bym się zamotała bez zapisywania planów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wszystko jakoś zapamiętuję. Tak mi jest łatwiej, ćwiczę pamięć też :)

      Usuń
    2. Podziwiam, jeśli mi powiesz, że radzisz sobie też bez listy zakupów, to chylę czoła!

      Usuń